oleg3
20.11.14, 14:01
Uznanie Arystotelesa za marksistę. Konsekwentnie do tego zmierzasz.
Przepraszam, że zaczynam od puenty, ale takie są reguły: AIDA. A teraz będzie, coś w rodzaju rozmyślań Olega na kanwie wieloletniej korespondencji forumowej, z tradycjonalistą, uczulonym na konserwatyzm.
Ta korespondencja wiele mi dała. Było tak, dopóki traktowałem Mannego, jako poważnego rozmówcę. Ale przyszedł ten moment, kiedy uznałem go za trolla. On nawet nie wie dlaczego*. Ten wstęp ma wyjaśnić moje rozterki: pisać czy nie pisać do Mannego. Zdecydowałem się napisać ten tekst, głównie dla siebie. Tak jakoś mam, że dobrze mi się pisze dopiero, jak ktoś mnie porządnie wku....
Co się zdarzy gdy napiję się ulubionego wina Stalina? Zostaję stalinistą! By nie zostać faszystą muszę unikać ulubionego śledzika Hitlera. Ten właśnie poziom analizy prezentuje bohater mojego postu. Ale on przecież pisze o polityce! No i co z tego. Ta sama mizeria. Mam powstrzymać się przed krytyką demokracji, bo to samo (też krytykują!) robią amerykańscy komuniści! Ja, zdaniem Mannego, mam poruszać z posad bryłę świata i doprowadzić polską odnogę Tea Party do większości konstytucyjnej. Sam stawia sobie skromniejsze zadania: brylowanie na forum GW.
Musimy teraz zejść z dachu i udać się do piwnic. Obaj, ja i Manny, deklarujemy się jako arystotelicy i tomiści. Manny jest dziwnym arystotelikiem. Kwestionuje mianowicie istnienie kategorii, a przynajmniej możliwość ich intelektualnego uchwycenia przez intelekt. Doświadczenie, powiada Manny, jest fundamentem wszelkiego poznania. Oczywiście, doświadczenie rozumiane jako eksperyment, czy quasi eksperyment. Każda teoria jest wyklęta, bo prowadzi do totalitaryzmu. Nawet teoria miar. Pozostaje dla mnie intelektualną zagadką, jak można przeprowadzić doświadczenie nie dysponując teorią. Jako tomista, Manny, kwestionuje możliwość pozareligijnego (pozateologicznego) poznania prawa naturalnego.
Na poziomie parteru Manny jest wrogiem Oświecenia. I bezkrytycznym wyznawcą Świętej Demokracji, śmiertelnym wrogiem monarchistów, libertarian, korwinowców, Olega, piqa, Sz0ka i Luki. Wszystko to w imię pluralizmu poglądów i wolności myśli. Totalitaryzmowi Manny mówi NIE. On przecież nie jest totalitarystą. Jest wyznawcą św. Demokracji.
__________________________________
*
Oleg 03.11.14, 10:59
Cytat
Zastanów się proszę, nad tym co napisałeś. Po pierwsze jest to przypadek reductio ad totalitas (Prawo Godwina). Po drugie - nie wiadomo czy kwestionujesz moją tezę (uważasz, że jest fałszywa) czy tylko ją dyskredytujesz dyskretnie przywołując Stalina z Hitlerem. Nawiasem: "Przeciez mozna by to samo napisac o panstwach" demokratycznych.
manny-jestem 03.11.14, 19:33