Dodaj do ulubionych

Nagonka w interesie społecznym

10.02.15, 10:58
Zakonnice blokują budowę wiaduktu. Za kawałek gruntu żądają sześć razy więcej, niż jest w wycenie
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,17383252,Zakonnice_blokuja_budowe_wiaduktu__A_kierowcy_stoja.html#MT
Zakonnice blokują budowę wiaduktu. A kierowcy stoją w korku
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,17383252,Zakonnice_blokuja_budowe_wiaduktu__A_kierowcy_stoja.html#M

Zakonnice nie podlegają ochronie prawa! Tak odczytuję ledy i tekst.
Obserwuj wątek
    • oleg3 Reporter naraża życie/zdrowie/urodę 10.02.15, 11:05
      Cytat
      Dom stoi na niewielkiej skarpie, w środku dużo zdjęć i podobizn kardynała Wyszyńskiego. Ciszę mąci zza okna szum aut w korku na Żołnierskiej. Zastałem otwartą na oścież bramę i niedomknięte drzwi na werandę. Z kuchni wyszła kobieta w średnim wieku. - "Wyborcza" wrednie nas opisuje - rzekła. Stwierdziła, że nikogo nie interesuje, jaki los po zbudowaniu wiaduktów czeka mieszkanki posesji. Ile ich jest? Tego nie chciała powiedzieć. Tak jak przed rokiem zostałem odesłany do Częstochowy, gdzie znajduje się główna siedziba Instytutu.
    • dachs Re: Nagonka w interesie społecznym 10.02.15, 11:19
      oleg3 napisał:

      > Zakonnice nie podlegają ochronie prawa! Tak odczytuję ledy i tekst.

      Tak też (tylko ze śmiertelną powagą) odczytują to autorzy komentarzy.
      Ponieważ idzie o kościół, to żadnemu coś takiego jak "prawo" nie przyjdzie do głowy.
      A poza tym, magistrat mógłby sobie policzyć, czy te cztery miliony to nie przypadkiem jest pikuś w porównianiu ze stratami wynikającymi z urzędniczego handryczenia się.
      Witaj, Olegu.
      • oleg3 Re: Nagonka w interesie społecznym 10.02.15, 11:25
        > Witaj, Olegu.

        Miło Cię czytać.
        Zdrowia, szczęścia, pomyślności.
        • ciocia_piqa Re: Nagonka w interesie społecznym 10.02.15, 13:34
          DAjcie sobie buzi. Fuj sad(
          I to ma byc obiektywne forum gdzie kliki nawet nie kryją się z uczuciami.


          • oleg3 Re: Nagonka w interesie społecznym 10.02.15, 13:43
            ciocia_piqa napisała:

            > DAjcie sobie buzi. Fuj sad(
            > I to ma byc obiektywne forum gdzie kliki nawet nie kryją się z uczuciami.

            Uczucia ważna rzecz. I - co ciocię b. zdziwi - uczucia nie do końca pokrywają się ze wspólnotą poglądów. Ba, bywa tak, że wspólnota eksploduje wojną forumową.

            Istnieje taka ponadpartyjna i ponad-ideologiczna wspólnota ludzi myślących. Topniejąca jak alpejskie lodowce. Cioci niestety nikt nie zaoferuje takiego braterstwa.
            • ciocia_piqa Re: Nagonka w interesie społecznym 10.02.15, 13:54
              oleg3 napisał:

              > ciocia_piqa napisała:
              >
              > > DAjcie sobie buzi. Fuj sad(
              > > I to ma byc obiektywne forum gdzie kliki nawet nie kryją się z uczuciami.
              >
              > Uczucia ważna rzecz. I - co ciocię b. zdziwi - uczucia nie do końca pokrywają s
              > ię ze wspólnotą poglądów. Ba, bywa tak, że wspólnota eksploduje w
              > ojną forumową.
              >
              > Istnieje taka ponadpartyjna i ponad-ideologiczna wspólnota ludzi myślących. Top
              > niejąca jak alpejskie lodowce. Cioci niestety nikt nie zaoferuje takiego bra
              > terstwa.

              >
              >
              Miałabym je serdecznie w dupie. Z myślącymi inaczej nie jest mi po drodze. A sprawy mają się tak:

              Dlaczego drogowcy nie zajmą terenu tak, jak to zrobili przed budową tunelu w nieodległym Międzylesiu? Tam kilka rodzin zostało pozbawionych prawa własności i musiały się wynosić do mieszkań zastępczych jeszcze przed wypłatą odszkodowania. Instytut ma jednak przewagę: jego teren figuruje w rejestrze zabytków, bo przyjeżdżał tu Prymas Tysiąclecia. Zgromadzenie przekonuje ratusz, że utrzymanie obecnego stanu ma "wymiar patriotyczny".

              Toaleta do której się załatwiał pewnie jest relikwią smile

              A wymiar "patriotyczny" wart jest 4 melony. Ja bym wyprowadziła panie do innego klasztoru i finito. Nie dość, że pasożytują na naszej ojczyźnie to jeszcze oficjalnie chcą ją okraść. Odszkodowanie należy się JAK WSZYSTKIM, wg wyceny!




              • oleg3 Re: Nagonka w interesie społecznym 10.02.15, 14:14
                > Z myślącymi inaczej nie jest mi po drodze.
                Można się ubierać inaczej (niż większość). Można mieć inne poglądy (niż wszyscy). Ale myślenie ma bogatą przeszłość i kolosalną przyszłość. Nie da się myśleć inaczej. Homo sapiens myśli standardowo. Standardem jest logika dwuwartościowa (tak/nie). Wybitni przedstawiciele gatunku próbują przekroczyć to ograniczenie byt/niebyt, ale cioci rekomenduję klasyczne założenia.

                >Dlaczego drogowcy nie zajmą terenu tak, jak to zrobili przed budową tunelu w
                > nieodległym Międzylesiu?

                Ciocia starannie przeczytała posty pod artykułem, ale jako ciotka-klotka nie zastanowiła się nad problemem: dlaczego to buldożer z zupełnie innej budowy miałby być argumentem za bezprawnym zajęciem ogrodu zakonnic.
                • ciocia_piqa Re: Nagonka w interesie społecznym 10.02.15, 14:25
                  Dlatego, że zakonnice nie są ulepione z lepszej gliny. Moim zdaniem nawet z gorszej.
                  Proste? Nie - pewnie prostackie. Przecież zakonnice służą bogu, za 4 melony sad


                  • oleg3 Re: Nagonka w interesie społecznym 10.02.15, 14:41
                    ciocia_piqa napisała:

                    > Dlatego, że zakonnice nie są ulepione z lepszej gliny. Moim zdaniem nawet z gor
                    > szej.
                    > Proste? Nie - pewnie prostackie. Przecież zakonnice służą bogu, za 4 melony sad


                    Twoje opinie w sprawie zakonnic nie mają ż a d n e g o znaczenia. Sytuacje, którą opisuje GW reguluje prawo. Zakonnicy, Żydzi, Eskimosi, Prawdziwi Polacy, Federacja Rosyjska, USA, WB i Stowarzyszenie Umarłych Poetów są równi wobec prawa.
                    • andrzejg Re: Nagonka w interesie społecznym 10.02.15, 15:02
                      oleg3 napisał:

                      > Sytuacje, którą opisuje GW reguluje prawo. Zakonnicy, Żydzi, Eskimosi, Prawdziwi Polacy, Fed
                      > eracja Rosyjska, USA, WB i Stowarzyszenie Umarłych Poetów są równi wobec prawa.
                      >
                      >

                      GW przytacza przykład Międzylesia. Jakie tam działało prawo?
                      Na jakiej podstawie pozbawili tamte rodziny prawa własności i dlaczego ta podstawa nie działa w tym przypadku?

                      A.
                      • oleg3 Re: Nagonka w interesie społecznym 10.02.15, 15:09
                        andrzejg napisał:

                        > GW przytacza przykład Międzylesia. Jakie tam działało prawo?
                        > Na jakiej podstawie pozbawili tamte rodziny prawa własności i dlaczego ta podst
                        > awa nie działa w tym przypadku?

                        Nie wiem. Wiem natomiast, że z tamtego przypadku (legalnego czy nie) nic nie wynika jeżeli chodzi o te (i inne) zakonnice.

                        Ta sama GW
                        wyborcza.biz/biznes/1,100896,17358347,MON_wydaje_rozkaz__Wyciac_las__Nie_dyskutowac__Wykonac_.html
                        • qwardian Re: Nagonka w interesie społecznym 10.02.15, 15:58
                          oleg3 napisał:

                          > andrzejg napisał:

                          > > GW przytacza przykład Międzylesia. Jakie tam działało prawo?

                          > Nie wiem.

                          Tam jest wyjaśnienie komentującego, że teren jest wpisany do rejestru zabytków, z kolei inny komentarz wspomina o analogii do innego felietonu GW i tym samym wyjaśnia dlaczego ja nigdy nie opłaciłbym prenumeraty hochsztaplerom z Czerskiej...

                          "Zdecydujcie się politruki z Czerskiej, czego wy w końcu chcecie. Parę dni temu gardłowaliście o wpisanie do rejestru zabytków jakiegoś zapuszczonego ogrodu, żeby inne zakonnice nie mogły wybudować tam budynku. Teraz nieruchomość jest wpisana do rejestru zabytków i też wam źle. Bolszewikom nigdy nie dogodzisz. "
                        • andrzejg Re: Nagonka w interesie społecznym 10.02.15, 16:07
                          Krzywdowie we Wrocławiu
                          Teren na którym dziś jest parking i przystanek tramwaju przy stadionie miejskim we Wrocławiu został bezprawnie zabrany właścicielom, rodzinie Krzywdów - orzekł we wtorek Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie. Wyrok jest prawomocny i nigdzie nie można go już zaskarżyć.

                          Czytaj więcej: www.gazetawroclawska.pl/artykul/590473,krzywdowie-wygrali-parking-przy-stadionie-nielegalny,id,t.html


                          Swego czasu też była na nich nagonka medialna, ale uparli się, sprawę wygrali i co?
                          Stadion stoi, parking jest, razem z przystankiem tramwajowym. Oni moga sobie dochodzić swoich praw. Tak jak własciciele działki w puckiem , gdzie na części mieści się lotnisko...państwo prawa.

                          Nie dziwię się siostrzyczkom ,że chcą wyciągnąc jak najwięcej kasy. Problem w tym, że siostrzyczki mogą spać spokojnie, bo takich metod jak w podanych przykladach wobec nich nie zastosują.

                          Któryż z urzędasów chciałby zatargu z KK? Co innego prywatna osoba. Z tą mozna wszystko.

                          Ot równośc wobec prawa.

                          Co o tym myslisz?

                          A.
                          • qwardian Re: Nagonka w interesie społecznym 10.02.15, 16:48

                            andrzejg napisał:

                            > Ot równośc wobec prawa.

                            Państwo respektuje te instytucje, które posiadają środki na procesy. W wypadku wpisania do rejestru zabytków, państwo lub samorząd walczy z własnymi strukturami, nie tylko z prawem. Ale z pewnością można mówić o równości traktowania wszystkich związków wyznaniowych i przez władze, nie przez Czerską natomiast...
                          • oleg3 Re: Nagonka w interesie społecznym 10.02.15, 18:42
                            andrzejg napisał:
                            > Któryż z urzędasów chciałby zatargu z KK? Co innego prywatna osoba. Z tą mozna
                            > wszystko.
                            > Ot równośc wobec prawa.
                            > Co o tym myslisz?

                            Oczywiście KK poprzez Komisję Majątkową i dalsze losy otrzymanych gruntów nie ma w tej sprawie dobrej prasy. W zakresie zwrotu bezprawnie zabranych przez komunistów gruntów był - w stosunku do osób fizycznych - uprzywilejowany. Ale Gminy Żydowskie dostawały grunty jeszcze łatwiej.

                            Ta konkretna sprawa nie ma z powyższym nic wspólnego. Urząd chce przejąć prywatną działkę. I prawie zawsze są zgrzyty. Urząd jest uprzywilejowany ustawowo i faktycznie. Właściciel dostaje kolejne pisma i - zwykle - jest bezradny. Opór Urzędowi może stawić tylko dobra kancelaria prawna (nawet nie pojedynczy mecenas). Siostrzyczki pewnie mają takich prawników. Kowalski musi zebrać team. A prawnik gra nie tylko na sali sądowej. Również przed kamerami TV. No i jak na salę wkroczy mecenas Giertych to sąd wstaje.

                            Niestety nie ma faktycznej równości wobec prawa. Bogatszy, sprawniejszy i sprytniejszy ma przewagę. Byle zasady z góry nie faworyzowały strony. Nie sądzę by siostrzyczki miały lepszą pozycję procesową niż choćby Fundacja Owsiaka.
                        • jaceq Re: Nagonka w interesie społecznym 13.02.15, 00:11
                          oleg3 napisał:
                          > Nie wiem.

                          Widzę, że nie wiesz.
                      • dachs Re: Nagonka w interesie społecznym 10.02.15, 17:02
                        andrzejg napisał:

                        > GW przytacza przykład Międzylesia. Jakie tam działało prawo?
                        > Na jakiej podstawie pozbawili tamte rodziny prawa własności i dlaczego ta podst
                        > awa nie działa w tym przypadku?

                        Nie wiemy, nawet spekulować nie bardzo możemy.
                        Ale możemy założyć, że podstawa prawna mogła być inna niż w wypadku, który omawiamy teraz. Sprawy gruntów są rozpatrywane z reguły w oparciu o konkretne warunki miejscowe.
                        Natomiast bardzo mnie zaniepokoiło zdanie w innym Twoim poście:
                        "Nie dziwię się siostrzyczkom ,że chcą wyciągnąc jak najwięcej kasy. Problem w tym, że siostrzyczki mogą spać spokojnie, bo takich metod jak w podanych przykladach wobec nich nie zastosują."
                        Pewnie nie miałeś takiego zamiaru, ale zabrzmiało to jak żal, że wobec siostrzyczek takich metod się nie zastosuje. To prawda. Ale problem nie jest w tym. Problem jest wtym że zastosowano wobec kogo innego
                        Nie można tolerować bezprawia tylko dlatego, że komuś innemu już też zostało wyrządzone.
                        I chyba dobrze, że są jeszcze obszary na których bezczelność urzędników i bezprawie państwa się zatrzymuje.
                        • andrzejg Re: Nagonka w interesie społecznym 10.02.15, 21:06
                          Dobrze odczytujesz moje intencje. Tak jak napisałem, siostrzyczki mają prawo bić się o swoje i wyciągnąć z tego jak najwięcej.Wkur....ce jest , że inni mający to samo prawo potraktowani zostali z buta i nie mogą wyegzekwować zasądzonych wyroków. Stwierdziłem jedynie fakt, że mają lepiej od Kowalskich. Tu można im pozazdrościć, ale w życiu nie zamieniłbym się z nimi miejscami. One same i tak z tego nic nie będą miały
                          • dachs Re: Nagonka w interesie społecznym 10.02.15, 22:06
                            Wydaje mi się, że w samo sedno trafił Oleg
                            forum.gazeta.pl/forum/w,13,156572269,156578705,Re_Nagonka_w_interesie_spolecznym.html
                • jaceq Re: Nagonka w interesie społecznym 13.02.15, 00:10
                  oleg3 napisał:
                  > za bezprawnym zajęciem ogrodu zakonnic.

                  Za jak najbardziej prawnym. Na ogólnych zasadach. Tylko, że lobby liżące posadzki w kruchcie kurii uważa, że zakonnicom należą się pozaprawne przywileje. To jest symptom państwa wyznaniowego, w jakim zapewne podoba Ci się żyć, ponieważ masz mentalność niewolnika. Ja jej nie mam i trzniam serdecznie w zad niepisane regulacje prawne państwa wyznaniowego.
                  • dachs Re: Nagonka w interesie społecznym 13.02.15, 20:51
                    jaceq napisał:


                    > Za jak najbardziej prawnym. Na ogólnych zasadach.

                    Te ogólne zasady nie jasne dość są, niestety.
                    Zwolennicy Koledzy wskazywali wypadki gdzie bezprawnie komuś coś odebrano i za tymi przykładami kryła się sugestia, że jeżeli można było bezprawnie (lub z naciąganiem prawa) tam, to można i tu.
                    Naturalnie można. Ale jest to bardzo niebezpiecznie myślenie.
                    • dachs Errata 13.02.15, 21:01
                      Coś mi się w poście posypało, ma być tak
                      Te ogólne zasady niejasne dość są, niestety.
                      Zwolennicy odbierania zakonnicom gruntu powoływali się na wypadki gdzie bezprawnie komuś coś odebrano i za tymi przykładami kryła się sugestia, że jeżeli można było bezprawnie (lub z naciąganiem prawa) tam, to można i tu.
                      Naturalnie można. Ale jest to bardzo niebezpiecznie myślenie.
                      • jaceq Re: Errata 14.02.15, 18:55
                        Dla kogo są niejasne, dla tego niejasne. Dla Gmurków było jasne, dla "instytutek Wyszyńskich" raptem zrobiły się niejasne, chociaż co tu może być niejasnego? Widocznie są "lepsi" i są "gorsi". Instytutkom nic po rogu ich terenu. Cyt. "Zgromadzenie dowodzi, że utrzymanie obecnego stanu terenu (bez wiaduktu, za to z korkami na okolicznych ulicach) ma "wymiar patriotyczny"." Byłeś tam kiedyś? Widziałeś to? Ten "stan patriotyczny"? Już od wielu lat, odkąd "niedasię" bo nie da się, instytutki są najbardziej znienawidzonymi (po drogówce i pachołach miejskich) istotami dla jeżdżących tamtędy kierowców. I nie da się pojechać inaczej: to jedyny wiadukt nad torami na paru kilometrach. Ja akurat jeżdżę sobie okrutnymi wybojami ulicy Chłopickiego, koło więzienia babskiego na Koziej Górce, ale mam znakomite, a zwłaszcza wysokie zawieszenie. I jak mi się uda, że przejazd kolejowy nie jest zamknięty, to zyskuję od 30 do 60 minut zamiast stania w korku. Ale takich "mundrych" jak ja jest coraz więcej i kolejnym wąskim gardłem jest wbicie się z podporządkowanej przy skręcie w lewo z Chłopickiego. Ja tam zawsze bezczelnie wymuszam pierwszeństwo: trąbią, popierdują sygnałami, błyskają światłami, ale jeśli przed tobą jest kolejka kilkunastu "dup wołowych" czających się i czekających Bóg wie na co, to nic nie zrobisz. Dlatego należy wymusić odebranie instytutkom tego winkla, zbudować co trzeba i potem się martwić, co dalej.
                        • dachs Re: Errata 14.02.15, 21:09
                          Ja Cię rozumiem, sam byłbym na Twoim miejscu wkurzony, a czy instytutki sa znienawidzone czy nie to ich sprawa, jak moga z tym żyć. Ja moge tylko ubolewać, że nie rozumieją, iż niechęć do nich przenosi sie na cały kościół.
                          Mnie chodzi tylko o to by nie mysleć w ten sposób, że gdy jednemu wyrządzono krzywdę, to i drugiemu teę można
                          Patrz na ten wypadek.
                          forum.gazeta.pl/forum/w,13,156572269,156576819,Re_Nagonka_w_interesie_spolecznym.html
                          Andrzej ma rację. gdy pisze: "Któryż z urzędasów chciałby zatargu z KK? Co innego prywatna osoba. Z tą mozna wszystko."
                          Bo takiie jest niestety państwo, ale to nie jest usprawiedliwienie do wywłaszczania sióstr.
                          Zresztą powinny być szczęsliwe, że magistrat nie wycenił gruntu na złotówkę.
                          Kto napisał taki bubel?
                          "4a.
                          Decyzję ustalającą wysokość odszkodowania za nieruchomości, o których mowa w ust. 4,
                          wydaje organ, który wydał decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowe."
                          • jaceq Re: Errata 14.02.15, 21:25
                            > Ja moge tylko ubolewać, że nie rozumieją, iż niechęć do nich przenosi sie na cały kościół.

                            Trafiłeś w sedno.

                            > "4a.
                            > Decyzję ustalającą wysokość odszkodowania za nieruchomości, o których mowa w us
                            > t. 4, wydaje organ, który wydał decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowe
                            > ."


                            Jest to decyzja administracyjna podlegająca zaskarżeniu. Były przypadki, kiedy administracja przegrywała w sądzie, jeśli przesadziła z odszkodowaniem za wywłaszczenie w dół. Na ogół nie przesadza, ale się zdarza - z wycenami jest jak z badaniami opinii: kto zamawiał, ten ma wyniki jakie chce. W tym przypadku wycena jest podobno rzetelna, uwzględniająca nawet ewentualny spadek wartości całej nieruchomości wskutek pomniejszenia jej o 2,5 % skrawek.

                            I to nie jest bubel. Nie widzę możliwości prowadzenia latami "negocjacji" z pieniaczącymi się właścicielami. W ten sposób nic by już nie zbudowano. I tak jest za dużo niepotrzebnego pieprzenia się z oprotestowywaniem np. decyzji środowiskowych przez kogo się tylko da: od mieszkańców po miłośników robaczków świętojańskich. W ten sposób właśnie uwalono sensowny projekt mostu Krasińskiego (jak patrzę np. na Prahę z jej mostami i porównuję z Warszawą to mnie jasna krew zalewa). Tramwaj na Tarchomin? TAK! Byle nie pod moimi oknami! Chociaż tramwaj jest cichy. Że to się udało w Dzikim Kraju, to jakiś cud, jak mówią ateiści.
    • benek231 Oczywiscie! :O) 12.02.15, 20:08
      >>Dlaczego drogowcy nie zajmą terenu tak, jak to zrobili przed budową tunelu w nieodległym Międzylesiu? Tam kilka rodzin zostało pozbawionych prawa własności i musiały się wynosić do mieszkań zastępczych jeszcze przed wypłatą odszkodowania. Instytut ma jednak przewagę: jego teren figuruje w rejestrze zabytków, bo przyjeżdżał tu Prymas Tysiąclecia. Zgromadzenie przekonuje ratusz, że utrzymanie obecnego stanu ma "wymiar patriotyczny".>>

      Zanim doszedlem do powyzszego fragmentu nasunelo mi sie pytanie jak - zgodnie z prawem - postepuja wladze w podobnych przypadkach. Odpowiedzia byl wlasnie powyzszy fragment. Wprawdzie jest tam wzmianka o rejestrze zabytkow, ale to jest robienie sobie jaj z pogrzebu, bo gdyby uwzglednic inne miejsca w ktorych bywal Wyszynski - a zwlaszcza z dodatkiem Wojtyly - to wszystko co w Polsce musialoby zostac wciagniete do tego rejestru, oraz znalezc sie pod zarzadem jakichs porabanych zakonnic.

      Ja zupelnie nie rozumiem tego pieprzenia sie z nimi, niczym matki z lobuzem. Kiedy nalezy postapic tak jak potraktowany zostalby kazdy inny Kowalski. Zwlaszcza, ze chodzi tu o drobna czastke posiadlosci - za ktora wlasciciel chce wydoic mozliwie jak najwiecej, gdyz jest okazja. A jak wydoja to wtedy "naruszenie miejsca swietego (za kwote w wysokosci 1/3 calosci) bedzie juz dopuszczalne.

      Ten kler, wlacznie z zakonnicami, winno sie wytruc jak myszy.
      • qwardian Re: Oczywiscie! :O) 12.02.15, 20:44
        > Ten kler, wlacznie z zakonnicami, winno sie wytruc jak myszy.

        Nie dalej jak miesiąc temu Twoje braciaszki i siostrzyczki kryły się po dachach paryskich kamienic, Krzysio. Może czas najwyższy wyjść ze świata fantazji...

        www.9news.com.au/world/2015/01/08/02/43/french-magazine-journalists-shelter-on-roof-as-gunmen-storm-office
    • benek231 Ciociu, Najmilsi to kupa gupa :O) 12.02.15, 23:07
      Ze Szkopem na czele, gdyz ten dodatkowo jest najwieksza tutejsza menda.

      W kazdym kraju obowiazuje jakies prawo i zasady postepowania w przypadkach konfliktu obywatel-wladza. Czesto bywa tak, ze wladzy staje na drodze prywatna posiadlosc, bez ktorej usuniecia nie da sie przeprowadzic jakiejs, dajmy na to, budowy. W takich przypadkach powolywani sa rzeczoznawcy ktorzy ustalaja wartosc prywatnej posiadlosci, ktorej utrate trzeba bedzie zrekompensowac jej wlascicielowi. I jakos nie wyobrazam sobie sytuacji w ktorej wlasciciel zablokowalby budowe waznej drogi, zadajac 10 krotna wartosc domu lub moga mu skoczyc, bo drogi on nie pozwoli wybudowac. Doskonale wiemy jak wladza daje sobie rade z takim wlascicielem.

      Nasze tutejsze glupy widza jakies pieprzone zakonnice, ktore dla nich sa swietoscia, kontra wladza zamachujaca seiena religie. W ich tepych lbach nie pojawi sie oczywiscie pytanie o interes spoleczny nie tylko w formie bardzo potrzebnej drogi ale w formie nazbyt wygorowanej ceny za kilkadziesiat metrow kwadratowych, ktora to kase musialby wylozyc podatnik. Interes podatnika nie jest istotny. Nasze aquanetowe tepe lby nie sa z tamtej gminy wiec maja wgleboko w dupie tatejszych podatnikow, ktorzy albo zaplaca bajonska sume za ten skrawek prywatnego gruntu, albo zesraja sie w tym ciaglym korku, bo jak sie stoi to czesto sie chce.

      Rozumiem gdyby zakonnice chcialy wykorzystac sytuacje (jest okazja wiec rozumiem) i wydebic od podatnika milion czy tez poltora miliona za grunt wyceniony na 600tys. Zadanie 4 milionow to jest jednak zachowanie kwalifikujace zakonnice na badania psychiatryczne.
      A jak juz tam beda jechaly to - przy okazji - moga zabrac ze soba Szkopa, Olega i Qwardiana - swoich braci w tej glupawej wierze.
      • dachs Re: Ciociu, Najmilsi to kupa gupa :O) 12.02.15, 23:42
        Uszatku miły, wiedz otóż, że brak dobrej drogi, wliczając paliwo. stracony czas i leczenie nerwic kosztuje więcej, niż suma żądana przez siostry. Opór władzy w kwestii zapłacenia żadanej sumy tłumaczy się chęcią asekuracji asekuracji przed takimi typami jak ty i ciocia, którzy uważają, że łamać prawo powinno się wtedy kiedy:
        1. to akceptujecie.
        2. kiedy się je juz raz złamało.
      • ciocia_piqa Re: Ciociu, Najmilsi to kupa gupa :O) 13.02.15, 20:05
        W każdym ale nie w Katobolanda. Tu cnotą jest serwilizm wobec czarnych oszustów. Są tacy, którzy liżą tyłki kleru dla celów politycznych rozdając nieswoje. To jedna kategoria niegodziwców. Istnieje tez kategoria lizydupów liczących na miejsce w niebie. To już są kompletne kretyny, owinięte wokół palca w dzieciństwie przez wyszkolonego, bezwzględnego przeciwnika. Tak czy siak obie te grupy kierują się prywatą. Ci pierwsi, dla doraźnych celów, licząc na wygodne życie polityka. Ci drudzy liczą na obietnice, żyją (jak to kretyni) nadzieją. Do jednych i drugich można czuć tylko wstręt.


    • jaceq Re: Nagonka w interesie społecznym 12.02.15, 23:52
      oleg3 napisał:

      > Nagonka

      No dobrze, ale gdzie jest ta "nagonka"?
      Opisanie dotyczy stanu faktycznego: pazerność "instytutu" Wyszyńskiego od lat uniemożliwia* budowę niezmiernie ważnego węzła komunikacyjnego. Chodzi o postawienie filaru wiaduktu w rogu posesji, bez burzenia wiadomego "instytutu". Gdzie tu jest jakaś "nagonka"?

      Czy może ów "instytut" ma coś wspólnego ze zgromadzeniem sióstr pingwinów słynnej siostry Bernardetki? Czy to aby nie jest informacja publiczna, skoro z moich podatków muszę utrzymywać podobne zorganizowane organizacje przestępcze?

      Moim zdaniem sprawa powinna być względnie prosta: specustawa: pingwiny zostają wywłaszczone pod most z winkla swojego terenu za odszkodowaniem ustalonym przez miasto. Kwota się nie podoba? to do sądu. Tak postąpiono z Gmurkami blokującymi rozbudowę jakiejś arterii na Bemowie**, tak samo z Carem blokującym swoim autosalonem przebudowę węzła Marsa. Jakoś oba typy spraw w sądzie nie wygrały.

      ________________
      * pomijając już śmieszność argumentu o domniemanej "zabytkowości terenu" (tu prymas Wyszyński pił kawę, a tu zrobił w krzakach kupę), zadziwia siła przebicia pingwinów w blokowaniu tego terenu. Tym bardziej, że sam tytuł własności mocno podejrzany.

      ** Nie wiem, jakiej, dla mnie to poza końcem świata, tam, gdzie wrony zawracają.
      • qwardian Re: Nagonka w interesie społecznym 13.02.15, 19:38

        jaceq napisał:

        > Opisanie dotyczy stanu faktycznego: pazerność "instytutu" Wyszyńskiego od lat u
        > niemożliwia* budowę niezmiernie ważnego węzła komunikacyjnego.


        Pazerność na swoją własność uważam jako cnotę. siostry zakonne postawiły na Polskę, z kolei frankowicze postawili na Szwajcarski Frank i dzisiaj żebrzą o kasę z mojej kieszeni, rolnicy jeżdżą importowanymi ciągnikami po Warszawie zakupionymi za kredyt w zagranicznych bankach i robią to samo. Cieszę się, że siostrzyczki kopią systematycznie w spasione tyłki warszawskich radnych. Zapłacą, albo kościół przejmie władzę w Polsce, taki scenariusz jest najbliższy mojemu sercu...
        • jaceq Re: Nagonka w interesie społecznym 14.02.15, 19:16
          Akurat ta własność jest odrobinę problematyczna. Teren został przekazany trochę na zasadach podobnych do tych, jakimi posługiwała się inna organizacja przestępcza: tzw. komisja majątkowa esbeków i Kościoła rozdająca Kościołowi nienależny zwrot tzw. "własności", tereny w niektórych przypadkach kilkunastokrotnie przewyższające wartością te rzekomo Kościołowi "zrabowane".

          > siostry zakonne postawiły na Polskę

          Siostry (ale nie zakonne bynajmniej, o czym zresztą dowiedziałem się niedawno, tylko jak najbardziej świeckie) postawiły nie na Polskę, tylko na kasę, którą usiłują wyrwać mojemu miastu, bo uznały, że jest okazja, a okazja - jak wiadomo - czyni złodzieja.

          Zgromadzenie wielce tajemniczych instytutek jest absolutnie świeckie i nie powinno być mylone z Instytutem Prymasowskim Stefana Kardynała Wyszyńskiego, adres: ul. Kolegiacka 1, 02-960 Warszawa (Wilanów, przy kościele św. Anny).

          wyszynskiprymas.pl/index.html
          Tzw. Instytut Prymasa Wyszyńskiego, który do 2005 roku nosił nazwę Instytut Świecki Pomocnic Maryi Jasnogórskiej, Matki Kościoła; początkowo nazywany Ósemką, jest zupełnie inną firmą, jak najbardziej świecką i pewnie byłby jedną z wielu kościelnych spółek-córek bez większego znaczenia, gdyby nie raptowny atak miłości Wojtyły do tzw. życia konserwowego.

          instytut-wyszynskiego.pl/index.php/pl/

          Na swoich stronach nic nie piszą o swoich adresach, podają tylko adres wojego Hauptamtu: Instytut Prymasa Wyszyńskiego, ul. Wyszyńskiego 12, 42-200 Częstochowa, tel / fax: 34/ 361 52 28, @ Email : kontakt@instytut-wyszynskiego.pl. Tu i tam przebąkują, że tajemnicza działalność Instytutu może być przykrywką dla jakiejś działalności usługowej, mówi się, że dla wywiadu Rosji. Ale to pewnie tylko takie przebąkiwanie.
          • ciocia_piqa Re: Nagonka w interesie społecznym 17.02.15, 13:53
            Pięknie, merytorycznie i pracowicie wyjaśniłeś tut. oszołomom w czym sprawa a one na to nic.
            Ani me ani be ani kukuryku.
            Na szczęście ilość zdrajców interesu narodowego maleje. Maleje ilość chętnych do rozdawnictwa i do dotowania wystawnego życia gangsterów o bezlitosnych spojrzeniach i bezczelnym języku.
            Czy ta pazerność na kasę nie wynika czasem z tego, że czują "pismo nosem"? Może będą inwestować w przytułki dla kadr?


          • qwardian Re: Nagonka w interesie społecznym 17.02.15, 16:46
            Komisja Majątkowa zajmowała się stosunkowo niewielką częścią majątku Kościoła Katolickiego zawłaszczonego w wyniku Dekretu Bieruta. Tą częścią, która została zagrabiona nielegalnie, łamiąc PRL-owskie prawo. Do właściwych roszczeń i zwrotu całego majątku kościoła musi jeszcze dojrzeć świadomość naszego wymiaru sprawiedliwości i naszych władz...
      • oleg3 Re: Nagonka w interesie społecznym 17.02.15, 13:35
        jaceq napisał:
        > No dobrze, ale gdzie jest ta "nagonka"?

        Właśnie się do niej przyłączyłeś.

        Nie patrzysz na sprawę jako na przypadek pozbawienia własności tylko jako na przejaw pazerności KK.
        • benek231 Re: Nagonka w interesie społecznym 17.02.15, 23:01
          oleg3 napisał:

          Nie patrzysz na sprawę jako na przypadek pozbawienia własności tylko jako na pr
          > zejaw pazerności KK.
          ****
          To uwazasz, ze nalezy albo tak, albo tak?

          Bo jak dla mnie, i dla Jacka takze, mamy do czynienia z pazernoscia kk w obliczu mozliwosci utraty czastki mienia.
          Do ciebie to chyba wylacznie z taaaaka pala nalezy podchodzic i juz na wstepie przydzwonic ci w leb, w celu otrzezwienia. Przeciez cala nasza dyskusja, wszystkie argumenty, intelektualny wysilek uczetnikow (obu stron) splynely po tobie niczym woda po Kaczynskim.

          W kazdym panstwie wlasciciele posiadlosci wysiedlani sa z nich za rekompensata, gdyz przez ich posiadlosc musi przebiegac autostrada. Przychodzi rzeczoznawca, robi wycene, a nastepnie wlasciciel dostaje te kase i musi sie wynosic. Gdyby mialo byc inaczej to do tej pory jezdzilbys po Polsce wylacznie po dziurawych PRLowskich drogach, gdyz malo ktory chlopek zdecydowalby sie na ruszenie dupy z rodzinnych pieleszy. A w przypadku gdy byly (juz) wlasciciel uznaje, iz dostal za malo to wnosi sprawe do sadu - gdyz takie sa cywoilizowane sposoby rozstrzygania sporow tego typu.

          W podrzuconym przez ciebie przypadku zamachu na prywatne mienie wlasciciel w dalszym ciagu nie zostal wywlaszczony - choc powinien byl - czego skutkiem jest ciagla niemoznosc wybudowania drogi, niemoznosc zaspokojenia spolecznych potrzeb. Bo w swiadomosci urzednikow tkwi przekonanie, ze z katabasami, zakonnicami i wszystkim innym co jakos powiazane z ta czarna banda, lepiej nie zaczynac, bo mozna stracic prace, a moze i wiecej. Gdyby bylo inaczej to dzis Jacek jezdzilby juz nowa droga, zamiast tluc sie po dziurach, badz stac w korku.

          Ty jestes wrogiem spolecznym NR2. Pierwszym jest Szkop.
          • kalllka Re: Nagonka w interesie społecznym 18.02.15, 00:30
            Na marginesie dyskusji,
            Bardzo dobrze widać po twojej aktywności, benku, ze starannie odbierasz "wrogów społecznych"
          • dachs Re: Nagonka w interesie społecznym 18.02.15, 09:16
            benek231 napisał:

            > Ty jestes wrogiem spolecznym NR2. Pierwszym jest Szkop.

            Pochlebca jesteś, Uszatku, ale miło mi. Dzięki.
            Piszesz dalej:

            > W kazdym panstwie wlasciciele posiadlosci wysiedlani sa z nich za rekompensata,
            > gdyz przez ich posiadlosc musi przebiegac autostrada.

            Może się w USA coś zmieniło, ale ja pamiętam głośny wypadek sprzed lat, gdy właściciel gruntu ządał ceny tak horrendalnej, że budowniczym autostrady bardziej opłacało się zmienić trasę.
            Wykupili więc grunty wokół niego i poprowadzili trasę tak, że jego posiadłość znalazła się między dwoma nitkami autostrady. Nawet dojazdy mu wybudowali, a jakże. Im wyszło taniej, a jego ziemia osiągnęła wartość zero. I dobrze.

            > Przychodzi rzeczoznawca, robi wycene, a nastepnie wlasciciel dostaje te kase i musi sie
            > wynosic.

            Co do wyceny przez rzeczoznawcę, byłbym szczęśliwy gdybyś te same standardy zaufania stosował do każdej wyceny. Nie dlatego bym uważał, że wyceny w przypadlu komisji majątkowej kościoła były zawsze w porządku, ale dlatego, że jestem zwolennikiem konsekwencji. A tej akurat nie wykazujesz. W ogóle, gdy pada słowo kościół, to wydajesz się zostawiać rozum za drzwiami, w stojaku na parasole.

            > mialo byc inaczej to do tej pory jezdzilbys po Polsce wylacznie po dziurawych P
            > RLowskich drogach, gdyz malo ktory chlopek zdecydowalby sie na ruszenie dupy z
            > rodzinnych pieleszy.

            W PRL-u akurat z wywłaszczaniem nie było problemu, stąd m.in. często nazywa się PRL okresem słusznie minionym.

            > W podrzuconym przez ciebie przypadku zamachu na prywatne mienie wlasciciel w da
            > lszym ciagu nie zostal wywlaszczony - choc powinien byl - czego skutkiem jest c
            > iagla niemoznosc wybudowania drogi, niemoznosc zaspokojenia spolecznych potrzeb.

            Społeczne potrzeby to bardzo rozciągliwe pojęcie. Dlatego tak chętnie posługuje się nim każdy demagog. Bo i chłopi ze "społecznej" potrzeby blokują drogi, a kierowcy ze "społecznej" potrzeby się na nich wku...ają.
            Jaceq i inni kierowcy potrzebują tego wiaduktu, co do tego nie ma dwóch zdań i jest to potrzeba społeczna w pełni uzasadniona.
            Jacqa, na podstawie tego co pisze, wybrażam sobie jako przedstawiciela middle class może nawet upper middle class, gdzieś w okolicy pewnie ma domek, kawałek ziemi, może lasek. Otóż społeczna potrzeba ludzi jemu podobnych to także potrzeba bezpieczeństwa prawnego.
            Żeby nikt nie mógł przyjść i oświadczyć Jacqowi, że na "społeczne potrzeby" zabiera mu kawałek gruntu.
            Bo Jaceq nie miałby szans. W obecnym stanie świadomości - nawet reprezentowanej w tym wątku - gdy jedno zło chętnie tłumaczy się innym, natychmiast rzucili by się na niego nie tylko ci wszyscy którym jego krzywda przynosi korzyść, ale także lewicowi potakiwacze z zachodnich stanów USA. Nie, przesadziłem, ci może akurat nie. Jaceq nie deklaruje sie jako katolik. smile
            Moim zdaniem potrzeba bezpieczeństwa prawnego dotyczy nas wszystkich i jest nadrzędna nad innymi. Jest z całą pewnością mocniejsza od pilnej potrzeby usunięcia doraźnej niewygody komunikacyjnej.
            I tak to, Uszatku, jest.
            W całym cywilizowanym świecie na który się tak chętnie powołujesz
            • oleg3 Re: Nagonka w interesie społecznym 18.02.15, 09:45
              > benek231 napisał:
              > > Ty jestes wrogiem spolecznym NR2. Pierwszym jest Szkop.

              dachs napisał:
              > Pochlebca jesteś, Uszatku, ale miło mi. Dzięki.

              Mariusz Wlazły MŚ siatkarzy (po plebiscycie na najpopularniejszego sportowca Polski 2014):
              - Przegrać ze Stochem to zaszczyt.

              A ja napiszę:
              - przegrać z Borsukiem to zaszczyt.

              Ukłony i pozdrowienia Borsuku
              • ciocia_piqa Re: Nagonka w interesie społecznym 18.02.15, 09:52
                Pucio, pucio... smile

                Obrzydsad

                • dachs Re: Nagonka w interesie społecznym 18.02.15, 10:31
                  ciocia_piqa napisała:

                  > Pucio, pucio... smile
                  >
                  > Obrzydsad

                  Zawiść, ciociu, to dopiero obrzyd.
              • dachs Re: Nagonka w interesie społecznym 18.02.15, 10:30
                oleg3 napisał:


                > - przegrać z Borsukiem to zaszczyt.

                a ja na to:
                Konkurować o to miano z Olegiem to przyjemność.

                Serdeczności.
                • andrzejg Re: Nagonka w interesie społecznym 18.02.15, 16:33
                  Uznajecie werdykt Benka i jego role arbitra. To jakiś postęp. Będą z Was ludzie...

                  Słusznie piszesz Borsuku,że bezpieczeństwo prawne obywatela jest wartością samą w sobie, ale pod warunkiem, że każdy podmiot jest traktowany tak samo. Podawałem przykład Krzywdów , na których swrgo czasu szła ogromna nagonka w mediach (bo przecież trzy mecze na ME były wartością nadrzędną, choć nie mogli być ich pewni) i konsekwentnie, z naruszeniem prawa ich eksmitowano. Założę się, że gdyby na miejscu Krzywdów były siostrzyczki, to nie zdecydowanoby się na zastosowanie napisanej ad hpc ustawy . O to w tym wszystkim chodzi, że są równi i równiejsi, a że akurat równiejszymi są siostrzyczki związane z KK, to drugorzędna sprawa.
                  • oleg3 Re: Nagonka w interesie społecznym 18.02.15, 17:11
                    andrzejg napisał:

                    > Uznajecie werdykt Benka i jego role arbitra. To jakiś postęp. Będą z Was ludzie
                    Nie traktuj tego za poważnie Andrzeju. Mamy się kłócić o No 1 z nominacji B231?

                    > Słusznie piszesz Borsuku,że bezpieczeństwo prawne obywatela jest wartością samą
                    > w sobie, ale pod warunkiem, że każdy podmiot jest traktowany tak samo.

                    Mnie, Andrzeju, wydaje się, ze jak różne podmioty są różnie traktowane (uznaniowo) to nie ma bezpieczeństwa prawnego. I zupełnie nie rozumiem dlaczego adresatem pretensji (nie Twoich) są siostrzyczki, a nie prezydent czy burmistrz (nie wiem, który organ decyduje). Niechże organ wyda decyzję skoro sprawa jest prosta. Siostrzyczki mają naciskać na organ by wydał - krzywdzącą ich zdaniem - decyzję?
                  • dachs W sumie nie różnimy się tak bardzo 18.02.15, 17:28
                    andrzejg napisał:

                    > Słusznie piszesz Borsuku,że bezpieczeństwo prawne obywatela jest wartością samą
                    > w sobie, ale pod warunkiem, że każdy podmiot jest traktowany tak samo.

                    Nie - "pod warunkiem".
                    Bezpieczeństwo prawne to jest traktowanie każdego podmiotu tak samo.

                    > Podawałem przykład Krzywdów , na których swego czasu szła ogromna nagonka w mediach

                    Właśnie, ale ich z ich historii można wyciągnąć dwojakie wnioski:
                    Ty i ja uważamy, że tym ludziom stała się krzywda.
                    Ciocia piqa i Benek uważają, że skoro już jednych się skrzywdziło, to została otwarta droga do krzywdzenia nastepnych. Oto cytat, który wyraża postawę cioci (jak zwykle nie jest to cioci własna myśl, bo skąd do cioci własne myśli) oraz popierającego ją Benka.
                    "Dlaczego drogowcy nie zajmą terenu tak, jak to zrobili przed budową tunelu w nieodległym Międzylesiu? Tam kilka rodzin zostało pozbawionych prawa własności i musiały się wynosić do mieszkań zastępczych jeszcze przed wypłatą odszkodowania.
                    Jak wyglądało w Międzylesiu znajdziesz tutaj:
                    m.warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,106541,17010900,Buduja_tunel_Miedzylesiu__Rodzine_z_dziecmi_wyrzucaja.html
                    Jak się nie otworzy, to mam kopię tekstu, mogę przesłać.
                    To są standardy jakie ciocia z Benkiem chcą stosować wobec wszystkich.
                    Bo jak już raz, to można częściej.

                    > Założę się, że gdyby na miejscu Krzywdów były siostrzyczki, to nie zdecydowanoby się na
                    > zastosowanie napisanej ad hpc ustawy.
                    Nie będę się zakładał, nie lubię przegrywać.
                    Ale - jak napisałem w innym miejscu - dobrze, że są jeszcze obszary na których bezczelność urzędników i bezprawie państwa się zatrzymuje.

                    > O to w tym wszystkim chodzi, że są równi i równiejsi,
                    Są, byli i będą, ale wolę, jak się "równych" podciąga do "równiejszych", wtedy mamy postęp. Gdy "równiejszych" ściąga się do "równych" to jest urawniłowka.
                    I to jest to co postulują ciocia z Benkiem.

                    > a że akurat równiejszymi są siostrzyczki związane z KK, to drugorzędna sprawa

                    Dla nas drugorzędna, bo nam chodzi o lepsze prawo.
                    Dla cioci chyba nie.
                    Jak myślisz? Czy gdyby w opisanym wypadku nie chodziło o ziemię związaną w jakimś tam sposób z kościołem, to ciocia w ogóle zwróciła by uwagę na tę sprawę?
                    Czy Benek zadałby sobie trudu wmieszać się w dyskusję?
    • 99venus Re: Nagonka w interesie społecznym 18.02.15, 20:51
      fakty.interia.pl/wielkopolskie/news-parafia-w-pepowie-dostanie-10-mln-zl-za-odebrane-w-1950-roku,nId,1674435
      dlaczego nagonka??
      pazerność kościoła w Polsce nie ma granic.
      • benek231 Re: Nagonka w interesie społecznym 18.02.15, 21:50
        Wiesz, to jest zupelnie inna sprawa. W dodatku bardzo skapo napisano na jej temat, wiec trudno mi sie wypowiadac.
        Jednakze przyjmujac, ze panstwo odebralo parafii (lokalnej wspolnocie wyznaniowej) grunty, czy inne nieruchomosci, oraz iz ze strony panstwa byl to czysto bandycki akt, to wydaje mi sie oczywistym, iz parafia miala pelne praw domagac sie zwrotu, badz rekompensaty.
        Tyle moge powiedziec bez znajomosci szczegolow, ktore moglyby okazac sie dosc istotne przy opiniowaniu. Bo na przyklad mowi sie, ze "panstwo odebralo". Tyle, ze panstwo nie wzielo tych gruntow ze soba, a np. przeznaczylo je na jakies lokalne inwestycje, z ktorych mieszkancy mogli ciagnac jakies korzysci przez te wszystkie lata Wtedy sprawa moze sie nieco skomplikowac. Generalnie, jednak, na bandycki zabor mienia odpowiedzia winien byc jego zwrot.
        • oleg3 Re: Nagonka w interesie społecznym 19.02.15, 09:26
          benek231 napisał:

          > Generalnie, jednak, na bandycki zabor mienia odpowiedzia winien byc jego zwrot.

          Pozytywnie mnie zaskoczyłeś.
          • benek231 Re: Nagonka w interesie społecznym 20.02.15, 18:20
            Ty, natomiast, nie zaskoczyles mnie wcale. Zgodnie z moimi przewidywaniami robi sie z ciebie coraz wredniejsza gnida.

            By stwierdzic, ze pozytywnie cie zaskoczylem, musialbys miec do czynienia z jakas historia moich stanowisk, wypowiedzi, opinii, w ktorych prezentowalem zdanie odmienne od tego ktore wlasnie "pochwaliles". Tymczasem nic podobnego nie jestes w stanie wygrzebac przeciwko mnie, a tym samym na poparcie swego "pozytywnego zaskoczenia" - ktore odbieram jako insynuacje, pomowienie, kalumnie, i potwarz.

            Coraz bardziej nasiakasz Szkopem - co, w mojej opinii, nie jest ani pozytywne, ani zaskakujace.
            • dachs Re: Nagonka w interesie społecznym 20.02.15, 23:26
              benek231 napisał:


              > Coraz bardziej nasiakasz Szkopem - co, w mojej opinii, nie jest ani pozytywne,
              > ani zaskakujace.

              Nic podobnego, Uszatku miły. Gdyby Oleg nasiąkł szkopem, to od razu wiedziałby, że ci się ktoś do loginu włamał, bo szkop wie, że sam z siebie nie potrafisz nic rozsądnego napisać.
              Jak zauważyłeś, ja szkop się nie odniósł do tego rozsądnego, anonimowego wpisu
      • oleg3 Re: Nagonka w interesie społecznym 19.02.15, 09:32
        99venus napisał:

        fakty.interia.pl/wielkopolskie/news-parafia-w-pepowie-dostanie-10-mln-zl-za-odebrane-w-1950-roku,nId,1674435
        > dlaczego nagonka??
        > pazerność kościoła w Polsce nie ma granic.


        Cytat
        Jak podkreślił w środę w uzasadnieniu wyroku sąd, parafia wykazała, że była właścicielką nieruchomości przejętych w 1950 roku przez państwo



        Być może "pazerność kościoła w Polsce nie ma granic". Pazerność, tak jak zazdrość czy głupota nie jest przedmiotem zainteresowania prawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka