Już kiedyś o tym pisałem, ale przypominam znów ówczesna tezę: różnice miedzy wyborcami PiS a PO nie są różnicami politycznymi.
Różnice polityczne między oboma partiami są na zbyt niewielkie. PO bardziej konserwatywne w sprawach gospodarczych, PiS w sprawach obyczajowych. Ale to nie są różnice, których nie dałoby się przezwyciężyć.
Różnica tkwi w psychice. W sposobie widzenia świata.
Oto świat, dla naszych potrzeb w przedstawiony w postaci dobrodusznego labradora o imieniu Lando.
Lando kocha dzieci, zabawę i trawę. Jest istotą, która nikomu nie zagraża, Taki jest Lando, gdy patrzy się na niego tak, jak na to zasługuje.
Ale można go zobaczyć go inaczej. Zamiast dać się zwieść pozorom, można włączyć IQ, pokombinować, rozłożyć na czynniki pierwsze i złożyć na nowo. Niektórzy są strasznie dumni, że nie dają się nabierać na plewy. I wtedy wyjdzie taki obrazek
Pies ten sam. Tak jak go widzi PiS-owiec. Nie całość, a wyolbrzymiony fragment i do tego do góry nogami.
Nic dziwnego, że PiS nie jest w stanie porozumieć się nie tylko z Platformą, ale z nikim innym.