...musial pasac swinie - i slusznie!
Przypominam: malzenstwo - po lacinie matrimonium - oznacza doslownie "opieke nad matka".
Jak widze wiec 2 homosiow, to smiech mnie ogarnia nad ich pretensjami do PRZYWILEJU zawarcia malzenstwa.
Bo to NIE jest zadne "prawo" tylko wlasnie PRZYWILEJ:
przyjecia/objecia opieka (przyszlej) M A T K I !!!
Wladyslaw Gomolka nie tylko usunal ze szkol religie,
ale i zlikwidowal nauczanie laciny.
Jako z wyksztalcenia slusarz nie byl w stanie rozumiec
jej znaczenia dla szlifu intelektualnego abiturientow.
Intelektualistow z reszta nienawidzil.
W rezultacie mamy armie PSEUDOinteligentow, nie majacych
pojecia o jezyku kluczowym dla umyslowego niveu.
Ci lewicowi gomolkointeligenci przywileje nazywaja prawami
a zwiazek analny 2 owlosionych na calym ciele zboczencow
"opieka nad matka" !!!
Dlaczego lacina jest taka wazna?
Poniewaz ona sie nie zmienia! - tak o to zadbala Opatrznosc,
ze nie tylko wyznanie wiary (Credo), ale i podstawa euopejskiego prawa -
prawo rzymskie - nie podlegaja znaczeniowej inflacji.
Podam nastepujacy przyklad:
Lewackie media i politycy zakrzykuja sie o rzekomej,
lekarskiej "korupcji". A niedouczeni prokuratorzy i sedziowie
scigaja Bogu ducha winnych lekarzy
za HONORARIA (od lacinskiego slowa HONOR oznaczajacego
czesc), ktorych przyjmowanie np. w Niemczech skad pisze
(i stad brak polskich znakow diakrytycznych, za co przepraszam)
jest nie tylko zupelnie legalne,
ale stanowi powod do dumy lekarza. A nie do scigania go!
To zlodziej najglosniej krzyczy: lapac zlodzieja!
Bo lacinskie slowo "corruptio" oznacza WSPOLupadek.
A z kim niby upada (wspol!) lekarz???!!!
Rzymianie okreslali jako korupcje wspolupadek sedziego,
ktory bronil (przekupiony) winowajce.
A zatem slowo i zjawisko korupcji odnosi sie tylko do urzednikow!
A lekarz, bez wzgledu na forme zatrudnienia,
o ile talko pracuje JAKO lekarz, to typowy WOLNY zawod.
I takie tez stanowisko zajal w Niemczech przed 3-ma laty
najwyzszy trybunal, ostatecznie rozstrzygajac, ze wbrew
lewackim politykom, slowo i zjawisko korupcji nie odnosi sie do wolnych zawodow.
Znajomosc laciny jest wiec na pewnym poziomie niezbedna.
Inaczej glupcy moga innym zrobic wode z mozgu.
A kazdy ma moralne prawo, wbrew polskim idiotycznym, postkomunistycznym,
gomolkowskim (rok1963)"prawom", odwdzieczac sie lekarzom JAK CHCE.
Nikt nie jest tu zadnym przestepcom: ani lekarz, ani pacjent.
Przestepcami sa ci, ktorzy nie zmieniaja debilnego pseudoprawa
- to ono jest zrodlem przestepstwa!
I podobnie jest z pseudoprawem o homoseksualnych malzenstwach.