17.09.15, 22:04
Masz syna? Córkę? Żonę? Kobietę? Jeżeli masz kogoś bliskiego to odwal się od dzieci Aquanetowiczów! Jeżeli nie masz to też się odwal. Ja odpowiadam za swoje życie. Nie za twoje.
Obserwuj wątek
    • benek231 To odszczekaj tamta 'blat', pod moim adresem :O) 17.09.15, 22:35
      forum.gazeta.pl/forum/w,13,158727329,158729514,Mam_inne_upodobania.html
      oraz przyrzeknij, ze nie bedziesz bral w obrone zboczencow, np. poprzez atakowanie ich ofiar, a ja przestane mowic o tobie per 'pedofil'. Mysle, ze to jest fair propozycja.
      • dachs Re: To odszczekaj tamta 'blat', pod moim adresem 18.09.15, 01:15
        benek231 napisał:

        > oraz przyrzeknij, ze nie bedziesz bral w obrone zboczencow, np. poprzez atakowa
        > nie ich ofiar, a ja przestane mowic o tobie per 'pedofil'. Mysle, ze to jest fa
        > ir propozycja.

        To nie jest propozycja fair, to jest propozycja nie do przyjęcia wręcz.
        Bo dlaczego ktokolwiek miałby przestać samodzielnie myśleć dla Twojego łaskawego słowa?
        Ba, mniej nawet, za brak inwektyw z Twojej strony. Czy Ty nie masz przypadkiem manii wielkości? Spróbuj, jak zaoszczędzisz trochę grosza, zafundować sobie kanapkę u psychologa.
        Tekst, który zakwestionował Oleg zawiera w sobie wszystkie stereotypy, wszystkie standardowe sytuacje w jakich może się znaleźć ofiara pedofila. Ofiara przedstawiona w tym tekście jest zbyt doskonała, zbyt idealna, zbyt spełniająca wszystkie strachy związane z tym zboczeniem. I to zwróciło uwagę Olega. A wrażliwość na fałsz, to tylko wrażliwość na fałsz, a nie obrona czegokolwiek co fałszywka potępia.
        Akurat pedofilia jest zboczeniem tak paskudnym, że w walce z nim nie trzeba fałszywek.
        Wypadki prawdziwe są wystarczająco wstrząsające.
        A urojenia, że Oleg bierze w obronę pedofili każą sie zastanawiać na tym, czy Twa ostentacyjna do nich niechęć nie jest przypadkiem kamuflażem, maskującym Twoje prawdziwe skłonności.
        • andrzejg Re: To odszczekaj tamta 'blat', pod moim adresem 18.09.15, 04:40
          dachs napisał:


          > A urojenia, że Oleg bierze w obronę pedofili każą sie zastanawiać na tym, czy T
          > wa ostentacyjna do nich niechęć nie jest przypadkiem kamuflażem, maskującym Two
          > je prawdziwe skłonności.
          >

          Pierwsze słyszę, aby poddanie w wątpliwość prawdziwości informacji było obroną czegokolwiek, tym bardziej poddanie w wątpliwość rewelacji z gazety opisującej przeżycia anonimowej kobiety. GW nie jest pod ochroną.

          A.
        • oleg3 Otóż to! 18.09.15, 10:31
          dachs napisał:

          "Tekst, który zakwestionował Oleg zawiera w sobie wszystkie stereotypy, wszystkie standardowe sytuacje w jakich może się znaleźć ofiara pedofila. Ofiara przedstawiona w tym tekście jest zbyt doskonała, zbyt idealna, zbyt spełniająca wszystkie strachy związane z tym zboczeniem. "

          Miło spotkać mądrego człowieka. Nawet wirtualnie. smile
          • dachs Re: Otóż to! 18.09.15, 12:07
            oleg3 napisał:

            Nawet wirtualnie. smile

            Może kiedyś i realnie się zdarzy. smile
      • oleg3 Re: To odszczekaj tamta 'blat', pod moim adresem 18.09.15, 10:45
        benek231 napisał:
        > oraz przyrzeknij, ze nie bedziesz bral w obrone zboczencow

        Czyli publiczna samokrytyka. Pomijam słabiutką siłę szantażu. Ciekawy jest sposób rozwiązywania sporów. Modny w pewnych kręgach i organizacjach. W większości byłych.

        Przemawia tow. Stalin. Ktoś na sali kichnął.
        - Kto kichnął? - uprzejmie zapytał tow. Stalin. Cisza.
        - Pierwszy rząd wyprowadzić!- Tow. Stalin ponawia pytanie. Cisza.
        - Drugi rząd wyprowadzić! - zaaordynował tow. Stalin. Z trzeciego rzędu podnosi się roztrzęsiony staruszek.
        - Ja kichnąłem
        - Zdarowia żełaju - dobrotliwie odpowiedział tow. Stalin.

    • superspec Olegu. Pedofile istnieją. 17.09.15, 22:50
      Sam takiego spotkałem w moim życiu. A czy ten z artykułu w Aborczej jest prawdziwy to nie wiem. Może tak może nie. Nie czytałem go bo rani. Wracają złe wspomnienia. A Benek to pedofob. A w każdym trzeba dostrzec Człowieka. Oczywiście kara za pedofilie powinna być ale nie taka jak za zabicie innej osoby.
      • benek231 Re: Olegu. Pedofile istnieją. 17.09.15, 23:02
        Znam przypadek (przelotnie poznalem osoby) kiedy to facet molestowal swoja pasierbice, od 5go do 15go roku zycia, przy czym z matka tej dziewczynki mial mlodszego syna. Gdybys go spotkal to pewnie tez stwierdzilbys, ze to niezwykle mily i kulturalny czlowiek.

        Sprawa sie rypla, gdy ta 15 latka opowiadala mu o wspolzyciu z ojczymem, jak o rzeczy najnormalniejszej w swiecie. Tamta musiala zwierzyc sie swojej mamie, no i...
      • oleg3 Re: Olegu. Pedofile istnieją. 18.09.15, 10:32
        Wiem, Superspecu. Ale nie to jest kwestią sporu.
    • perla ale o co poszło Panowie? 18.09.15, 12:14
      czytam w wątku coś o pedofilii, ale przecież Oleg nie jesteś księdzem, a dla Krzysia pedofilami są wyłącznie księża.
      Krzyś ma Murzyna, kiedyś to wylazło na Aqua czy innym forum.
      Poza tym, Krzyś bywa niekiedy dowcipny, co jest rzadkie w necie.
      No i Krzyś jest uczony w pismach, ma misję antykatolicką i w zasadzie na inne tematy się nie wypowiada. A jeżeli się wypowie to koniecznie musi dodać coś o KK.
      Dlatego nie łapię o co jest spór, i co ma z wami wspólnego pedofilia właśnie.
      • oleg3 Re: ale o co poszło Panowie? 18.09.15, 14:23
        Zakwestionowałem pewien list do redakcji GW. Przypuszczam, że nie pochodzi od czytelniczki tylko został napisany w redakcji. No i zostałem pedofilem.

        forum.gazeta.pl/forum/w,13,158727329,158727329,Trafialam_na_zboczencow_oszustow_zonatych.html
        • perla Re: ale o co poszło Panowie? 18.09.15, 15:02
          oleg3 napisał:

          > Zakwestionowałem pewien list do redakcji GW. Przypuszczam, że nie pochodzi od
          > czytelniczki tylko został napisany w redakcji.

          ależ to jest oczywiste, że niektóre listy napisali sami redaktorzy.
          Pamiętam w liceum jak na lekcji wychowana obywatelskiego zakwestionowaliśmy autentyczność listu wydrukowanego w gazecie, a który był tematem lekcji. W końcu nauczyciel przyznał nam rację.
          Zresztą, znałem takiego, który parę lat temu miał niszowy program w radiu. I gdy chcieli go zdjąć to on poprosił znajomych, a ci znajomi swoich znajomych, aby pisali mejle do radia jaki to fajny program jest. I przedłużył umowę.
          A ostatnio u mnie na wsi ajent stacji Orlen poprosił mnie abym wysłał do Orlenu mejla z pozytywną opinią, i on coś z tego będzie miał. To ja mu mówię, że zna tu każdego więc niech sam pojeździ po ludziach i z ich kompów powysyła sobie mejle. A on na to - wie pan, to świetny pomysł właśnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka