Dodaj do ulubionych

w kwestii brody jest

27.01.16, 15:58
zauważyłem byłem, że sporo siatkarzy i piłkarzy ręcznych nosi brody. No i w ogóle część facetów hoduje brody oraz wąsy.
A przecież amerykańscy naukowcy dowiedli, że w brodach jest więcej zarazków niż w toalecie.
A w ogóle brody są ohydne, jak taki facet może się całować z kobietą? Przecież zarośnięta morda musi jej przeszkadzać.
Zresztą, tego akurat dokładnie nie wiem, bo po kobietach wszystkiego można się spodziewać.
Niemniej, jak facet zapuszcza brodę to znaczy, że mu wali w dekiel. I nie mam tu na myśli kilkudniowego zarostu lecz długo hodowaną brodę i wąsy.
Lepiej nie ufać takiemu co ma brodę.
Facet powinien być ogolony, ostrzyżony, przynajmniej tak aby uszy były odsłonięte, a naturalny zarost to jest pod ubraniem właśnie.
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Wasy sa dozwolone 27.01.16, 16:37
      przez szefuncia. Wnosze z tego, ze Waszczykowski nosi a Pilsudski nosil.

      PF
      • perla Re: Wasy sa dozwolone 27.01.16, 16:49
        wąsy to jeszcze pal licho, szczególnie gdy są ala Adolf.
        Ale broda???
        To psychole są właśnie.
    • dachs Re: w kwestii brody jest 27.01.16, 18:08
      perla napisał:


      > A przecież amerykańscy naukowcy dowiedli, że w brodach jest więcej zarazków niż
      > w toalecie.

      Ale radzieccy dowiedli, że nie we wszystkich. U Marksa i Engelsa nic, np. A Lenin toalety nie miał więc, to wszystko są imperialistyczne wymysły.

      > A w ogóle brody są ohydne, jak taki facet może się całować z kobietą? Przecież
      > zarośnięta morda musi jej przeszkadzać.

      Może, ale nie musi. Na ogół to bardziej zależy od pozostałych elementów składowych faceta.

      > Niemniej, jak facet zapuszcza brodę to znaczy, że mu wali w dekiel.

      Ale to piękny dekiel.

      > I nie mam to u na myśli kilkudniowego zarostu...

      A to jest właśnie obrzydliwe, samcze niechlujstwo naszych kanapowych macho.
      Elegancki mężczyzna goli się co dzień,
      dżentelmen 2 razy dziennie,
      a oficer Royal Navy jest zawsze ogolony.

      Chyba że ma się starannie pielęgnowaną brodę.
      Jak ja. wink
      • ada08 Re: w kwestii brody jest 27.01.16, 18:29
        dachs napisał:

        > a oficer Royal Navy jest zawsze ogolony.
        > [/i]

        To mi przypomina krótki dialog z dzienników Virginii Woolf (przytaczam z pamięci):
        - Ile właściwie lat ma Duncan?
        - 43. I zawsze tyle miał.
        smile

        > Chyba że ma się starannie pielęgnowaną brodę.
        > Jak ja. wink
        >

        O właśnie!
        smile
        a.

      • perla Borsuku, Ciebie akurat rozumiem 27.01.16, 18:40
        ostatnio w Niemczech pojawiło się tyle bród, że lepiej faktycznie zapuścić własną, co by nie wyróżniać się w tłumie właśnie.
        • dachs Re: Borsuku, Ciebie akurat rozumiem 28.01.16, 19:02
          perla napisał:

          > ostatnio w Niemczech pojawiło się tyle bród, że lepiej faktycznie zapuścić włas
          > ną, co by nie wyróżniać się w tłumie właśnie.

          A, że moja siwa, to wyglądam, jak imam. smile
    • ada08 Re: w kwestii brody jest 27.01.16, 18:19
      Perło, z modą nie wygrasz, teraz jest moda na drwali, a drwal - wiadomo - brodę mieć musi, co to za drwal bez brody.
      Ja lubię brodę u mężczyzny, pod warunkiem, że nie jest czarna, czarnej brody nie zniosę.
      Natomiast nie podoba mi sie broda u kobiety. I wąsy u kobiety też nie.
      Tak mi się przypomniały z literatury XIX-wiecznej kobiety z wąsikami. Na przykład Krzysia Drohojowska miała ciemne wąsiki, a również młoda księżna Bołkońska miała ciemne wąsiki nad górną wargą; Tołstoj zawsze podkreśla, że nad górną wargą, a niby nad którą miała je mieć?
      Mimo tych wąsików, a może z powodu nich, obie uchodziły za przepiękne kobiety.
      Ja jednak nie zdecyduję się zapuścić tej ozdoby.
      a.

      • qwardian Re: w kwestii brody jest 27.01.16, 18:31
        Wąsy u kobiety i owłosione nogi są super sexy. Golenie nóg fatalnym trendem.
        • jaceq Re: w kwestii brody jest 27.01.16, 23:25
          a golenie bobrów?
          • ada08 Re: w kwestii brody jest 28.01.16, 22:24
            jaceq napisał:

            > a golenie bobrów?
            >

            Oj, Jaceq, Jaceq, a Ty znowu z tym Courbetem...
            a.
            • jaceq Re: w kwestii brody jest 28.01.16, 23:16
              Dzięki za przypomnienie. Abprall z "kolegami", J-zio "marksistowski", "L'origine..."
      • wikul Re: w kwestii brody jest 28.01.16, 15:29
        Mimo tych wąsików, a może z powodu nich, obie uchodziły za przepiękne kobiety.
        Ja jednak nie zdecyduję się zapuścić tej ozdoby.
        a.


        One też nie zapuszczały, po prostu niektóre panie tak miały.
        W czasach zamierzchłych, gdy kobiety nie goliły nóg, zarost nożny u pań wzbudzał u nas wyrostków duże zainteresowanie a panie obdarzone tym zarostem, były podziwiane, uchodziły za bardzo temperamentne i cieszyły się dużym (werbalnym) powodzeniem.
    • qwardian Re: w kwestii brody jest 27.01.16, 18:28

      Dam wam przepis na dożywotnie żyletki Gillette. Najlepiej stosować z piątką Fusion ProGlide i po każdym goleniu pocierać z sześć, siedem, osiem razy z ostrzem żyletki, czyli odwrotnie do kierunku golenia. Można trzeć o spodnie, ale lepiej rękę lub pasek i moja trwa już półtora roku. Okazuje się, że zużywanie ostrzy ma swój powód w korozji i tępieniu więc powyższa procedura eliminuje jedno i drugie. Wąsa golę Braunem.
    • benek231 Ty Kopernika i Mickiewicza ogolilbys hitlerku :O) 27.01.16, 18:43
      na lysa pale. By elegancko uszy bylo widac...
    • kalllka Re: w kwestii brody jest 27.01.16, 20:58
      Tez uważam, ze brody to diabelski wymysł
    • dachs ale i kilkudniowy zarost fajny jest 27.01.16, 22:04
      http://i.iplsc.com/-/0004TMSTJ51PKQ0Q-C431.jpg
      • jaceq Re: ale i kilkudniowy zarost fajny jest 27.01.16, 23:02
        ...ale nie wtedy, jak się ma takie kaprawe spojrzenie.
    • jaceq Re: w kwestii brody jest 27.01.16, 23:24
      Zgadzając się co do meritum, że brody i wąsy (zwłaszcza wąsy) to obciach, to jednak bywa przydatne. Np. w latach 80/90 w Rzeszy ci, którzy nie szprechali, nie mieli problemu by wyłowić w tłumie osobnika, do którego można się było odezwać po polsku... wąsacz ZAWSZE odpowiedział po polsku (nawet jak to był Turek).

      Oczywiście mam nadzieję, że nie czepiasz się pekaesów. Nie mówię tu o tych sprężynkach, które noszą ortodoksyjni Żydzi, bo to nie są żadne pekaesy, tylko nawinięte w sprężynki włosy ło... tfu! tfu! głowowe umocowane cebulkami powyżej linii otworu usznego. Ja dawno przestałem wygłupiać się z wąsami i brodą, ale od około roku dumnie noszę pekaesy, najpierw delikatne, jak Pluciński, a teraz bardziej siwe i coś jak generał Burnside (nawet zastanawiałem się, czy nie dołożyć sobie do tego wąsów jak on, ale pomyślałem sobie, że po pierwsze jakbym miał tak głupio wyglądać.., po drugie ze względów higienicznych właśnie - wąsy okopcone John Player Special to coś okropnego, zarówno dla nosiciela jak i dla jego kobiet, a po trzecie to nie jestem AŻ tak łysy, jak on).

      A broda, to może nie tyle moda na drwali, ile moda na islamistów jest. Brody, zwłaszcza czarne (ale i rudych sporo) noszą komuchy i wogle trockiści (socjaliści noszą wąsy). I wogle raczej zwolennicy importu towaru islamistycznego do Europy, niż przeciwnicy.
      • ewa8a Re: w kwestii brody jest 28.01.16, 15:13
        jaceq napisał:
        >Ja dawno przestałem wygłupiać się z wąsami i brodą, ale od około roku dumnie noszę pekaesy

        Czy to przypadkiem nie są jakieś tfu .... bokobrody ? Toż to jeszcze większa ohyda niż wąsy i broda !
        • wikul Re: w kwestii brody jest 28.01.16, 15:38
          https://images66.fotosik.pl/164/8c4b6b50588f5460med.jpg
        • jaceq Re: w kwestii brody jest 28.01.16, 20:36
          ewa8a napisała:

          > Czy to przypadkiem nie są jakieś tfu .... bokobrody ? Toż to jeszcze większa o
          > hyda niż wąsy i broda !

          Zgadzam się, ale tylko wtedy, kiedy się wypuszcza dym uszami.
          • ewa8a Re: w kwestii brody jest 29.01.16, 14:28
            Uszu bym do tego nie mieszała. Super efektem są bokobrody + łysina do połowy głowy, na końcu której wisi smętnie na plecach kitka grubości mysiego ogona. Facet z bokobrodami zawsze kojarzył mi się z lokajem. Na ogół miewa także sygnet na palcu i śmierdzi papierosami na kilometr.


            Wpisz swoją odpowiedź
            • jaceq Re: w kwestii brody jest 29.01.16, 15:07
              Powoływałem się wyżej na Burnside'a:

              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/22/Ambrose_Everett_Burnside.jpg/200px-Ambrose_Everett_Burnside.jpg

              Lokaj to teraz dobry zawód. Sygnetu nie mam (ostatni sprzedałem wiele lat temu, bo potrzebowałem na wódkę), a fajami pachnę na około 750 metrów.

              > Wpisz swoją odpowiedź

              Robi się.
              • jaceq Re: w kwestii brody jest PS 29.01.16, 15:12
                PS. A moim ulubionym facetem z bokobrodami (niestety, z jednym długim bokobrodem złączonym na podbródku) jest

                https://pixabay.com/static/uploads/photo/2016/01/22/20/07/dollar-1156527__180.jpg
        • bobislaw.borboje Re: w kwestii brody jest 04.02.16, 09:20
          https://bi.gazeta.pl/im/9c/a0/12/z19530396K.jpg
    • zgred.polarny Re: w kwestii brody jest 05.02.16, 02:49
      perla napisał:
      > ... Niemniej, jak facet zapuszcza brodę to znaczy, że mu wali w dekiel. I nie mam t
      > u na myśli kilkudniowego zarostu lecz długo hodowaną brodę i wąsy.
      > Lepiej nie ufać takiemu co ma brodę.

      Też sobie rozważałem "problem zarostowy" i wymyśliłem j.n.
      Jak chłop/hipster nie ma babie czym zaimponować, to próbuje zarostem. Jest świadomy/podświadomy, że dolna partia jego ciała nie nadaje się do ....... imponowaniaconfused

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka