Kadr z
gugiel street view sprzed kilku lat:
Jestem pełen podziwu dla
sztucznej inteligencji gugla, która w trosce o prywatność rozmazała twarz nie tylko gostka na pierwszym planie, ale też jego - potencjalnego dziadka? anioła stróża? - z muralu.
Jeśli ktoś chciałby koniecznie zobaczyć więcej fotek od środka i od podwórka w okolicy Emilii Plater (dziewicy-bohater) nr 13 (Miasto - wiadomo - moje), znajdzie je
tu. Krzysiu, zamknij oczy - tam cały czas stoi figura Chrystusa!
Aha, uprasza się Koleżeństwo o wstrzymanie się w tym wątku od kolejnej odsłony sporów o sensowność albo i bezsensowność Powstania. Ten post jest czysto sentymentalny - i tyle.
Nad Warszawą znów przetacza się burza. Zostawiłem rower na dole, a po południu (wiadomo, o której) jadę na
kolejną wycieczkę. Nic to, damy radę, rowerek i ja.