Gość: boss
IP: *.sprint.ca
16.04.02, 22:43
Nadszedł czas na rachunek sumienia i wypływające z niego wnioski.
W obecnej sytuacji prawdziwym wyrazem wiary dla katolików
powinno być dążenie do oczyszczenia Kościoła z elementów,
które swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem stawiają pod
znakiem zapytania przyszłość tej instytucji. Niestety sam
Kościół nie chciał czy nie potrafił zająć właściwego stanowiska
w takich przypadkach i przesuwając "kłopotliwych" księży z miejsca
na miejsce tworzył nowe ogniska zapalne. Ta krótkowzroczna polityka
ochrony "dobrego imienia Kościoła" za wszelką cenę powraca dzisiaj
ze zwielokrotnioną siłą i efektem zupełnie odmiennym od zamierzonego.
Stawia ona pod znakiem zapytania wiarygodność Kościoła, cechy bez
której obejść się on nie może bo wkracza dzisiaj w rzeczywistość kryzysu
o rozmiarach trudnych do wyobrażenia.
Czy w jego obliczu instytucja tak silnie oparta na tradycji i kanonach
postępowania będzie potrafiła przeprowadzić konieczne zmiany ? Na odpowiedź
będziemy musieli poczekać. Jedno jest pewne. Chowanie głowy w piasek lub
oskarżanie ofiar o spisek i oszczerstwa jest kontynuacją polityki której
błędność obecna sytuacja udowadnia. A na to Kościół pozwolić już sobie nie
może.