andrzejg
13.06.17, 19:08
- To jest taka córka leśniczego... - zaczął Szyszko.
Minister Błaszczak odwrócił się w kierunku kamery. - A to jest kamera Polsatu - zauważył szef MSWiA. - Proszę pana, ona prosiła, żebym panu to przekazał. Niech pan to przeczyta, dobrze? - poprosił minister środowiska.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21955694,szyszko-podchodzi-z-tajemnicza-koperta-do-blaszczaka-to-jest.html#Czolka3Img
Powiedzcie mi. Który z nich jest gorszy?
O kolesiostwie w PiSie wszyscy wiedzą ( informacja dla miłośników PiS. Za PO też to było. Możemy spierać się o skalę i bezczelność)
Tak więc, który jest bardziej zepsutym politykiem? Szyszko, który nie bacząc na kamery załatwia swoją prywatę, czy Błaszczak zauważający kamerę, dający do zrozumienia Szyszce, że nie tak załatwia się sprawy?