Gość: XXL
IP: *.tinet / *.tinet.pl
05.10.04, 20:48
Jak jeździli po Jankowskim to było dobrze, jak po nim to się
strasznie oburza.
Ot życie.........
-----------------------------------------------------------------------
Abp Tadeusz Gocłowski uważa, że dziennikarze "Dziennika Bałtyckiego"
podeptali jego godność pisząc, iż będzie musiał "zrezygnować z sutych obiadów
i częstych wyjazdów" z powodu działań komornika związanych z długami
kościelnego wydawnictwa Stella Maris.
Gazeta, w artykule pt. "Taca na komornika" poinformowała we wtorek, że z
powodu długów kościelnego wydawnictwa Stella Maris komornik zajął tzw.
podatek od dusz wpłacany z tacy przez wszystkie parafie Archidiecezji
Gdańskiej na rzecz miejscowej kurii. Napisano, że w związku z tym "arcybiskup
Tadeusz Gocłowski będzie musiał zrezygnować z sutych obiadów i częstych
wyjazdów w teren".
"Mogę tylko złożyć najgłębsze ubolewanie, że dziennikarze pozwalają sobie
podeptać godność biskupa. Dlatego, że mówią, iż biskup nie będzie mógł ze
składek wiernych wydawać przyjęć, czy coś takiego. Uważam, że dziennikarze
przekroczyli jakieś fundamentalne zasady uczciwości i kultury" - oświadczył
dziennikarzom abp Gocłowski, który uczestniczył we wtorek w uroczystości
wmurowania kamienia węgielnego pod budowę nowego gmachu Wydziału Elektroniki,
Telekomunikacji i Informatyki Politechniki Gdańskiej.
"Po 20 latach mojej posługi czytam na pierwszej stronie tego typu tekst,
który nie ma nic wspólnego z prawdą (...) Ja mogę wszystko znosić. Może ktoś
mnie bić po twarzy, ale musi to robić opierając się na czymś. Muszę przyznać,
że tak jak szanuję dziennikarzy, tak dzisiejszy dzień uważam, za jeden z
najbardziej dramatycznych, jeżeli chodzi o mój stosunek do dziennikarzy" -
dodał metropolita.