wikul
28.05.18, 11:15
Mamy dowód na to, że na postawienie ciężkich oskarżeń Tomaszowi Komendzie naciskał ówczesny prokurator generalny Lech Kaczyński. 18 lat później Komenda okazał się niewinny, a PiS zrzuca winę na poprzedni rząd.
Kaczyński był ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym w latach 2000-01 za rządów prawicowej AWS – Akcji Wyborczej Solidarność. Szedł do resortu jako „szeryf” z programem ścigania przestępców, mówił o przywróceniu kary śmierci.
"Są ślady zębów tego zbira, ślady DNA, wszelkie możliwe znaki - i nie można postawić zarzutu". Wywiad z Lechem Kaczyńskim z 13 listopada 2000 r ...
wyborcza.pl/7,75398,23461472,lech-kaczynski-oskarzyc-tego-zbira.html#Z_BoxGWImg