Dodaj do ulubionych

Lech Kaczyński: Oskarżyć tego zbira

28.05.18, 11:15
Mamy dowód na to, że na postawienie ciężkich oskarżeń Tomaszowi Komendzie naciskał ówczesny prokurator generalny Lech Kaczyński. 18 lat później Komenda okazał się niewinny, a PiS zrzuca winę na poprzedni rząd.
Kaczyński był ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym w latach 2000-01 za rządów prawicowej AWS – Akcji Wyborczej Solidarność. Szedł do resortu jako „szeryf” z programem ścigania przestępców, mówił o przywróceniu kary śmierci.


"Są ślady zębów tego zbira, ślady DNA, wszelkie możliwe znaki - i nie można postawić zarzutu". Wywiad z Lechem Kaczyńskim z 13 listopada 2000 r ...

wyborcza.pl/7,75398,23461472,lech-kaczynski-oskarzyc-tego-zbira.html#Z_BoxGWImg
Obserwuj wątek
    • t_ete Re: Lech Kaczyński: Oskarżyć tego zbira 28.05.18, 14:29
      wikul napisał:

      > Mamy dowód na to, że na postawienie ciężkich oskarżeń Tomaszowi Komendzie na
      > ciskał ówczesny prokurator generalny Lech Kaczyński. 18 lat później Komenda oka
      > zał się niewinny, a PiS zrzuca winę na poprzedni rząd.
      > Kaczyński był ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym w latach 2000
      > -01 za rządów prawicowej AWS – Akcji Wyborczej Solidarność. Szedł do resortu ja
      > ko „szeryf” z programem ścigania przestępców, mówił o przywróceniu kary śmierci
      > .

      >
      > "Są ślady zębów tego zbira, ślady DNA, wszelkie możliwe znaki - i nie można pos
      > tawić zarzutu". Wywiad z Lechem Kaczyńskim z 13 listopada 2000 r ...

      Tak to jest. Polityk naciska w dobrej wierze (bo o zle intencje w tamtej sprawie - Lecha Kaczynskiego nie podejrzewam) - a 'urzednicy' gorliwie realizuja polityczna wole. Tu sie troche naciagnie a tam nie dopatrzy. Zbir to zbir. Pokazmy, ze jestesmy skuteczni.

      Jesli i sedziowie beda podobnie gorliwi w spelnianiu politycznych oczekiwan - to marna Polakow perspektywa.

      tete
      • oleg3 Być może Lech Kaczyński nie jest bez winy 28.05.18, 15:47
        Chciałbym wszelako wskazać na fakty zawarte w komunikacie Prokuratury Krajowej:
        wiadomosci.wp.pl/gazeta-wyborcza-obciaza-lecha-kaczynskiego-jest-reakcja-prokuratury-krajowej-6256679492716161a
        Zarzuty zgwałcenia skutkującego śmiercią pokrzywdzonej zostały podejrzanemu postawione 18 kwietnia 2000 r., czyli na dwa miesiące przed powołaniem Lecha Kaczyńskiego na stanowisko Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego" - czytamy.

        Interpretacja wypowiedzi L.K jako "nacisk" jest więc - jak przypuszczam - nadużyciem. Był to raczej "przykład historyczny" przywołany przez L.K. na poparcie głoszonych tez. Poza tym uważam, że wyborczo-partyjne przepychanki w tej skandalicznej sprawie są bez sensu. Winna jest RP. A ci funkcjonariusze państwowi, którzy złamali przy tej sprawie prawo powinni zostać osądzeni.
        • t_ete Re: Być może Lech Kaczyński nie jest bez winy 28.05.18, 16:04
          oleg3 napisał:

          > Interpretacja wypowiedzi L.K jako "nacisk" jest więc - jak przypuszczam - nadu
          > życiem. Był to raczej "przykład historyczny" przywołany przez L.K. na poparcie
          > głoszonych tez.

          "W tamtych czasach każdy pogląd ministra to było zalecenie do wykonania - mówi Olejnik".

          A teraz jest inaczej ?

          >A ci funkcjonariusze państwowi, którzy złamali przy tej sprawie prawo powinni zostać osądzeni.

          Powinni. Ale czy beda osadzeni ?
          Watpie.

          tete
          • oleg3 Re: Być może Lech Kaczyński nie jest bez winy 28.05.18, 16:10
            t_ete napisała:


            > "W tamtych czasach każdy pogląd ministra to było zalecenie do wykonania - mó
            > wi Olejnik".


            Manipuluje! To o czym mówił L.K. zostało już wykonane 2 miesiące przed objęciem przez niego funkcji prokuratora generalnego. Wiem, że są tacy wyznawcy AntyPisa, którzy są w stanie uwierzyć w podróże w czasie.

            P.S.
            Na tym kończę swój udział w omawianiu tej sprawy. Chyba, że pojawią się jakieś nowe twarde fakty.
            • institoris2 Re: Być może Lech Kaczyński nie jest bez winy 28.05.18, 23:25
              "faktow" w tej sprawie bedzie sie pojawialo bez liku, w koncu pan Cwiekalski nie dlatego zalapal sie na adwokatowanie panu Komendzie, bo nagle poczul nieodparta potrzebe wspomozenia ofiary systemu prawnego...
              Pozostaje jedynie miec nadzieje, ze facet dostanie odpowiednie odszkodowanie i pan Cwiakalski nie spusci go w kanal, jak juz nie bedzie na tym nic do wygrania politycznie.

              oleg3 napisał:

              > P.S.
              > Na tym kończę swój udział w omawianiu tej sprawy. Chyba, że pojawią się jakieś
              > nowe twarde fakty.
            • snajper55 Re: Być może Lech Kaczyński nie jest bez winy 29.05.18, 01:42
              oleg3 napisał:

              > Manipuluje! To o czym mówił L.K. zostało już wykonane 2 miesiące przed objęciem
              > przez niego funkcji prokuratora generalnego.

              Ale na przykład zwolnienie przez Lecha Kaczyńskiego Marka Gabryjelskiego i zastąpienie go prokuratorem, który doprowadził do skazania niewinnego człowieka miało miejsce po objęciu stanowiska:

              "Jest już oficjalna decyzja w sprawie wrocławskiego prokuratora okręgowego. 1 marca obecnie sprawujący tę funkcję Marek Gabryjelski zostanie zdymisjonowany. (...) Po raz pierwszy odwołanie Marka Gabryjelskiego Lech Kaczyński zapowiedział publicznie w październiku 2000 roku. Od tej deklaracji Marek Gabryjelski jest na zwolnieniu. Interwencje ministra spowodowały niefortunne decyzje wrocławskiej prokuratury: m.in. w sprawie brutalnego, zbiorowego gwałtu na 15-latce z Miłoszyc. "

              wroclaw.naszemiasto.pl/archiwum/lech-kaczynski-odwolal-prokuratora-okregowego,66823,art,t,id,tm.html
              S.
              • qwardian Re: Być może Lech Kaczyński nie jest bez winy 29.05.18, 07:45
                snajper55 napisał:

                > Interwencje ministra spowodowały niefortunne decyzje wrocławskiej prokuratury: m.in. w sprawie brutalnego, zbiorowego gwałtu na 15-latce z Miłoszyc.


                Jakie decyzje skoro, cytuję:

                "Zarzuty zgwałcenia skutkującego śmiercią pokrzywdzonej zostały podejrzanemu postawione 18 kwietnia 2000 r., czyli na dwa miesiące przed powołaniem Lecha Kaczyńskiego na stanowisko Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego"
                • andrzejg Re: Być może Lech Kaczyński nie jest bez winy 29.05.18, 11:25
                  "Interwencje ministra spowodowały niefortunne decyzje wrocławskiej prokuratury: m.in. w sprawie brutalnego, zbiorowego gwałtu na 15-latce z Miłoszyc. "

                  Mógłbyś napisać jakież to były niefortunne decyzje Gabryjelskiego i jakie były oczekiwania wobec następcy? Z pewnością chodziło o energiczne działanie postawienie zbrodniarza przed sądem. Wywiązał się? Wywiązał
              • oleg3 Snajper 29.05.18, 10:34
                Nie za bardzo widzę sens w odbijaniu argumentów nic nie wnoszących do podstawowej kwestii, w czym bryluje Wikul, a ty go wspomagasz. Odpowiedzialność polityczna - bo o takiej piszesz - nie ma nic wspólnego z sądową zbrodnią na niewinnym człowieku. L.K. , o ile uznajesz czasowe następstwo zdarzeń, nie może odpowiadać za zbieranie i (prawdopodobnie) fałszowanie dowodów w sprawie Komendy. Nie może odpowiadać za fałszywe (może tylko błędne) ekspertyzy. Nie może nawet odpowiadać za postawienie przez prokuratora zarzutów. Bądź łaskaw nie obrażać mojej inteligencji.
                • andrzejg Re: Snajper 29.05.18, 11:22
                  nie może odpowiadać i tak owe ciche naciski ciągnęły się latami, az do feralnego 10 IV
                  • oleg3 Re: Snajper 29.05.18, 13:21
                    Wiesz Andrzeju, zaczynam podejrzewać, że antypisiacy in gremio zatracili zdolność rozumowania. Łykają pojedyncze narracje i do głowy im nie przychodzi, że są sprzeczne. Narracja generalna głosi, że III RP - ta przed rządami PiSu - była państwem praworządnym i dopiero PiS wszystko spieprzył. Narracja szczegółowa głosi zaś, że jeden człowiek - bez politycznego zaplecza (kim politycznie był L.K. obejmując urząd MA i PG?) - mógł swobodnie decydować o wyniku procesy sądowego. Wtedy sędziowie byłi z nominacji Ziobry? Bali się kaczora? Nawet CBA jeszcze nie było.

                    Ja ogólnie jestem w stanie tolerować dużo. Niestety nie toleruję gwałtu na rozumie. To według ciebie, Wikula, Krzysia i Snajpera jest oczywisty pisizm. Europejczyk akceptuje dwójmyślenie !
                    • andrzejg Re: Snajper 29.05.18, 18:52
                      Gdzie ja napisałem , że PiS rozpieprzył praworządność?
                      Wskazuję jedynie na możliwe przyczyny dla zajścia zdarzenia. Dla mnie logiczne, ale nie upieram się czy prawdziwe. Widzę, że dla propisaka nie do ogarnięcia. Tak Ci zależy, aby atmosfera nacisku i oczekiwań była nieprawdziwa? Przecież możesz przyjąć to jako jeden z możliwych wariantów i analizować dalej. Tym bardziej możliwa, że LK wykazał się tendencją do nacisków, choćby lotem do Gruzji...a do Smoleńska milczenie było wymowne, nie takie ot sobie. ( z dowcipu Mleczki)
                      • oleg3 Re: Snajper 29.05.18, 19:05
                        andrzejg napisał:

                        > Gdzie ja napisałem , że PiS rozpieprzył praworządność?

                        A co ty qu... głosisz przez cały czas?
                        • andrzejg Re: Snajper 30.05.18, 05:11
                          No przecież jest lepiej w sądownictwie.
                          • oleg3 Re: Snajper 30.05.18, 10:48
                            Żal cię czytać Andrzeju. Ścigasz się z Wikulem o nagrodę za najgłupszą replikę.
                            • andrzejg Re: Snajper 30.05.18, 11:14
                              Przeczytaj swoją wypowiedź jeszcze raz:
                              Wiesz Andrzeju, zaczynam podejrzewać, że antypisiacy in gremio zatracili zdolność rozumowania. Łykają pojedyncze narracje i do głowy im nie przychodzi, że są sprzeczne. Narracja generalna głosi, że III RP - ta przed rządami PiSu - była państwem praworządnym i dopiero PiS wszystko spieprzył. Narracja szczegółowa głosi zaś, że jeden człowiek - bez politycznego zaplecza (kim politycznie był L.K. obejmując urząd MA i PG?) - mógł swobodnie decydować o wyniku procesy sądowego. Wtedy sędziowie byłi z nominacji Ziobry? Bali się kaczora? Nawet CBA jeszcze nie było."

                              Co tu ma do rzeczy zepsucie , czy naprawa systemu sądownictwa. To sprawa względna: dla Ciebie ręczne sterowanie prokuratorami, odwoływanie i powoływanie właściwych to sprawy ( tak jak w sprawie ojca Ziobry) , pewnie jest poprawą, bo przecież skuteczność większa. Nie pisałem o tym.

                              Pisałem o możliwym nacisku w sprawie Komendy. Jak jest nacisk, czy też niewypowiedziane wymagania w stosunku do nowo powołanego prokuratora, to znajdzie się taki, który wywiąże się z nawiązką. Powiedz, czy nie jest to możliwe?

                              Moja wstawki o naciskach LK służyły tylko potwierdzeniu słuszności takiego myślenia.

                              A Ty Olegu oraz częściej uciekasz do uszczypliwości, tak jakby brakowało Ci argumentów.
                              • babaobaba Re: Snajper 30.05.18, 12:31
                                Olegowi notorycznie brakuje argumentów dlatego posuwa się do dziecinady typu zniekształcenie nicka. Ja nawet Olega rozumiem: miłość do pisu to u niego jak atawizm i opiera się logice, której usiłuje być wierny. Zachowuje się jak pies, który oszczekuje swego pana kiedy ten zamierza się na inną osobę.
                                • wikul Re: Snajper 30.05.18, 12:42
                                  babaobaba napisał:

                                  > Olegowi notorycznie brakuje argumentów dlatego posuwa się do dziecinady typu zn
                                  > iekształcenie nicka. Ja nawet Olega rozumiem: miłość do pisu to u niego jak ata
                                  > wizm i opiera się logice, której usiłuje być wierny. Zachowuje się jak pies, kt
                                  > óry oszczekuje swego pana kiedy ten zamierza się na inną osobę.

                                  W mentalności tego "mędrca" tkwi głęboka, nawet nie skrywana, pogarda do przeciwników i przekonanie o własnej nieomylności. To samo co można zaobserwować u polityków PiS. Ostatnio tak wyraźnie uwidoczniło się przy okazji protestu matek i dzieci niepełnosprawnych.
                                  • oleg3 Re: Snajper 30.05.18, 14:47
                                    wikul napisał:


                                    > W mentalności tego "mędrca" tkwi głęboka, nawet nie skrywana, pogarda do przeciwników

                                    Przeciwników to ja szanuję. Gardzę amebami intelektualnymi nie znającymi swojego miejsca.
                                    • wikul No widzisz, żałosny pajacu, ... 30.05.18, 15:14
                                      oleg3 napisał:

                                      > Przeciwników to ja szanuję. Gardzę amebami intelektualnymi nie znającymi swojeg
                                      > o miejsca.


                                      No widzisz, żałosny pajacu, niechcący potwierdziłeś moją ocenę językiem Kaczyńskiego, Pawłowicz i innych pisich "mędrców". Uwagi o drugim sorcie zastąpiłeś innymi epitetami.
                                      A teraz spie...j do apelu smoleńskiego.
                                      • oleg3 Re: No widzisz, żałosny pajacu, ... 30.05.18, 15:16
                                        Każda wioska ma swojego głupka. Ty mocno obsadziłeś rolę głupka Aquanetu.
                                        • wikul Re: No widzisz, żałosny pajacu, ... 30.05.18, 17:08
                                          oleg3 napisał:

                                          > Każda wioska ma swojego głupka. Ty mocno obsadziłeś rolę głupka Aquanetu.


                                          Znasz to pewnie z autopsji, wioskowy przygłupie. Trudności masz nawet ze zrozumieniem co to jest alternatywa.
                                          • oleg3 Re: No widzisz, żałosny pajacu, ... 30.05.18, 17:11
                                            Może i mam trudności. Ty za to nie masz najmniejszych szans by to zrozumieć.
                      • oleg3 Re: Snajper 30.05.18, 14:38
                        andrzejg napisał:
                        > Dla mnie logiczne,
                        www.salon24.pl/u/disamis/540547,falsum-sequitur-quodlibet
                        Ktoś próbował wykpić B. Russella, ogłaszając list otwarty, w którym zaproponował mu do rozwiązania następujące zadanie: Ponieważ według pana można udowodnić wszystko na podstawie jednego zdania fałszywego, proszę na podstawie fałszywego zdania "5 = 4" udowodnić, że jest pan papieżem.

                        Na pierwszy rzut oka zadanie to może się wydać niewykonalne. Intuicyjnie bowiem nie potrafimy dojrzeć żadnego związku między zdaniem "5 = 4" a zdaniem: "B. Russell jest papieżem". Intuicji nie można jednak wierzyć ślepo, jest bowiem zawodna. Russell podjął zadanie i rozwiązał je w wyniku następującego rozumowania:

                        Opierając się na regule głoszącej, że od obu stron równości wolno odjąć tę samą liczbę, odejmuję od obu stron równości: "5 = 4", liczbę 3. Wyprowadzam w ten sposób ze zdania "5 = 4" zdanie "2 = 1".
                        Dowód, że jestem papieżem, jest już teraz zupełnie prosty: papież i ja to dwie osoby, ale 2 = 1 (w tym przypadku papież i B. Russell, czyli dwie osoby są jedną osobą), więc jestem papieżem.
                        • andrzejg Re: Snajper 01.06.18, 08:55
                          Problemem jest, że nie wychodzę z fałszywego założenia.
                          LK miał ciągotki do ręcznego sterowania, co za tym idzie do jawnych czy ukrytych nacisków.




                          A.
                          • oleg3 Re: Snajper 01.06.18, 10:47
                            Wychodzisz z fałszywego założenia, że wszystko wyjaśniamy naciskami. W dodatku nie odróżniasz nacisków od sprawowania nadzoru umocowanego prawnie. Poza tym chciałbym wiedzieć czy (twoim zdaniem) poprzednik i następca L.K. na stanowisku MS i PG stosowali naciski. Mam oczywiście nadzieję, że zastosujesz taką samą definicję nacisku dla tych trzech ministrów i nie potraktujesz L.K. wyjątkowo..
                            • andrzejg Re: Snajper 01.06.18, 13:35
                              Nie znam przykładów, aby Suchocka, Iwanicki, czy Piwnik stosowali jakieś sztuczki z podmianą prokuratorów z oczekiwaniem sprawniejszego załatwienia sprawy. Możesz takie podać?nie jest
                              Jedynym następcą LK , który działa podobnie jest Zbigniew lował Ziobro, który załatwiając swoją prywatę żonglował przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości.
                              • oleg3 Re: Snajper 01.06.18, 14:19
                                Rozumiem Andrzeju, że naciski dotyczą tylko bliźniaków? To jest właśnie to fałszywe założenie, na którym opierasz wszelkie rozumowania o polityce polskiej. To nie jest logika. To jest myślenie magiczne. Od zaślepionych pisiorów różnisz się wyłącznie "zwrotem wektora".
                                • andrzejg Re: Snajper 01.06.18, 14:34
                                  Podaj tak ewidentne przykładych , jak to mamy jak to mamy u LK. ( Ziobrę już wymieniłem).
                                  Od dawna wiem, ze róznimy sie kierunkiem wektora.
                                  • oleg3 Re: Snajper 01.06.18, 20:59
                                    andrzejg napisał:

                                    > Podaj tak ewidentne przykładych , jak to mamy jak to mamy u LK. ( Ziobrę już wymieniłem).
                                    Słucham? Ja ci mam szukać argumentów!

                                    > Od dawna wiem, ze róznimy sie kierunkiem wektora.
                                    Nie Andrzeju. My różnimy się przede wszystkim sposobami myślenia. Wektorami to się różnisz z maxiem.
                                    • andrzejg Re: Snajper 04.06.18, 22:31
                                      "Słucham? Ja ci mam szukać argumentów!"

                                      Coś Ci się pomyliło. To miały być kontrargumenty świadczące o obecności nacisków we wszystkich opcjach politycznych. To Twoja działka. Masz cos, czy zostajemy przy LK i Ziobrze?

                                      "Nie Andrzeju. My różnimy się przede wszystkim sposobami myślenia. Wektorami to się różnisz z maxiem."

                                      Za własne włosy się nie podniesiesz, samego siebie nie ocenisz. Czytaj opinie innych.
                                      Dzięki za zakwalifikowanie mnie jako antypisiora, bo PiS to jest po prostu gangrena.

                                      Ty jako pisior nie odnajdujesz się?
                                      • oleg3 Re: Snajper 05.06.18, 20:59
                                        www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/znikajace-zarzuty-dla-wiceministra-kapicy-po-interwencji-prokuratury-generalnej,474028.html
                                      • oleg3 Re: Snajper 06.06.18, 12:43
                                        andrzejg napisał:


                                        > Coś Ci się pomyliło. To miały być kontrargumenty świadczące o obecności naciskó
                                        > w we wszystkich opcjach politycznych. To Twoja działka. Masz cos, czy zostajemy
                                        > przy LK i Ziobrze?

                                        Oczekujesz ode mnie Andrzeju, że zmienię twoją "bazę informacyjną" i sposób postrzegania świata. Nie podejmę się tego syzyfowego zadania. Bezradnie, a może bezczelnie piszesz mi, że nie słyszałeś o niepisowskich interwencjach prokuratora generalnego. W parę minut wyszukałem przykład takiej interwencji (link w poprzednim poście).
                                        • andrzejg Re: Snajper 06.06.18, 20:33
                                          Powiedz mi Olegu, co to zmienia w mojej tezie dotyczącej LK, gdy tak sprawnie wyszukałeś przykład przenoszenia sprawy z prokuratury do prokuratury?

                                          Nic.

                                          Otóż okazuje się ,że prawi, wysoce moralni, z zasadmi, wierzący przedstawiciele obecnych władz wyznają zasadę: "skoro poprzednicy chchmęcili z prokuraurą, to nam też wolno, skoro kradli, to nam też wolno...ba! nam się należy!"

                                          Podany link nijak nie obala mojej tezy, że w wyniku działań LK i ogólnej atmosfery oczekiwania karania złoczyńców doszło do skazania Komendy.

                                          Ty też się usprawiedliwiasz czynami sąsiada, który kradnie, chodzi na koorwy i co tam jeszcze?
                                          • oleg3 Re: Snajper 07.06.18, 11:17
                                            Andrzeju, ja nie zamierzam dyskutować o L.K. Chciałem się tylko dowiedzieć, czy - twoim zdaniem - inni PG korzystali z możliwości ręcznego sterowania prokuraturą. Teza, że PG korzysta z tej możliwości nie wymaga żadnego dowodzenia. Tak samo jak teza, że rockerzy ćpają, a żony zdradzają mężów.

                                            Wyśmiewałeś - i słusznie - poglądy głoszące, że "PiS to samo dobro", a nie widzisz śmieszności w głoszonej przez siebie tezie, że "całe zło jest w PiS". Zaraz mi napiszesz z oburzeniem , nic takiego ("całe zło jest w PiS") nie napisałeś. Uśmiechnę się pod nosem i nawet ci nie odpowiem.
                                            • andrzejg Re: Snajper 07.06.18, 12:55
                                              Napisałem Ci, że PiS to gangrena.
                                              Cóż z tego, że trafisz na poszczególnych ludzi z zasadami. Liczy się tworzony system i efekty działań grupy trzymającej władzę. Pionki do głosowania mogą mieć zasady.
                                              • oleg3 Re: Snajper 07.06.18, 15:07
                                                Andrzeju!
                                                Ostatni raz. Nie rozmawiamy o PiS tylko o twoim widzeniu świata. Ja, oleg oceniam, że to jest widzenie magiczne, będące lustrzanym odbiciem tego co prezentował na aquanecie śp (forumowej) hasz. I tyle. Możesz moją opinię odrzucić czy cokolwiek z nią zrobić bądź nie zrobić. Dyskusja o sprawach szczegółowych jest, według mnie, zupełnie bezcelowa. Możesz oceniać PiS jak chcesz. Cóż mi do tego? Nie jestem związany z PiSem ani emocjonalnie ani finansowo. Życzę im (znaczy PiSowi) szybkiej i najlepiej spektakularnej klapy, PO zaś życzę cudownego rozmnożenia, tak by było z 5 po-peowskich list wyborczych.
        • maksimum To normalne ze wszyscy w GW klamia 28.05.18, 17:44
          oleg3 napisał:

          > Zarzuty zgwałcenia skutkującego śmiercią pokrzywdzonej zostały podejrzanemu pos
          > tawione 18 kwietnia 2000 r., czyli na dwa miesiące przed powołaniem Lecha Kaczy
          > ńskiego na stanowisko Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego" - czytamy.

          a za pisanie prawdy kasuja watki i banuja.
          Dlatego im tak sprzedaz spada,bo ludzie nie moga juz patrzec na te klamstwa.
        • benek231 Re: Być może Lech Kaczyński nie jest bez winy 28.05.18, 18:09
          >> Zarzuty zgwałcenia skutkującego śmiercią pokrzywdzonej zostały podejrzanemu postawione 18 kwietnia 2000 r., czyli na dwa miesiące przed powołaniem Lecha Kaczyńskiego na stanowisko Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego" - czytamy.

          Prokuratura Krajowa podkreśla, że w dokumentacji sprawy nie ma żadnych poleceń Prokuratora Generalnego dotyczących sposobu zakończenia tego postępowania; zwraca też uwagę, że akt oskarżenia przeciwko Tomaszowi Komendzie został skierowany do Sądu Okręgowego we Wrocławiu 2 kwietnia 2001 r. i zawierał te same zarzuty, które zostały ogłoszone rok wcześniej.>>

          Czyli L.K. zostal MS i PG w czerwcu 2000r. - na 10 miesiecy przed skierowaniem sprawy do sadu. Czy Komenda przyznal sie od razu, tj. 18 kwietnia, 2000r. czy tez po powolaniu L.K. na urzad, pomiedzy czerwcem 2000r. a kwietniem 2001r.?
          • oleg3 Re: Być może Lech Kaczyński nie jest bez winy 28.05.18, 21:18
            benek231 napisał:

            > Czyli L.K. zostal MS i PG w czerwcu 2000r. - na 10 miesiecy przed skierowaniem
            > sprawy do sadu.

            Krzysiu.
            Ja wiem, że masz deficyt inteligencji (co prawda mniejszy niż Wikul), ale może by ci ktoś wyjaśnił, że postawienie zarzutów przez prokuratora poprzedza, czasem znacznie, skierowanie sprawy do sądu. To są dwie odrębne, w sensie formalnym i czasowym, decyzje. W wywiadzie L.K. mówi o postawieniu zarzutów.
            • wikul Re: Być może Lech Kaczyński nie jest bez winy 28.05.18, 22:53
              oleg3 napisał:

              > Ja wiem, że masz deficyt inteligencji (co prawda mniejszy niż Wikul), ale może
              > by ci ktoś wyjaśnił, ...

              A ty pisowski jełopie, miłośniku Macierewicza, z inteligencja na poziomie Suskiego, może w końcu byś się ode mnie raz na zawsze odpie...ł. Dotarło ? Czy trzeba jeszcze mocniej opie...ć żebyś się odjebał?
              • benek231 Oleg3 to koscielny klamca, manipulant, agent :O) 28.05.18, 23:18
                wikul napisał:
                ***
                Prawda jest taka, ze pomiedzy postawieniem zarzutow, a przyznaniem sie oskarzonego do winy, uplywa jakis czas. Przy czym postawienie zarzutow NIE rowna sie przyznaniu do winy. I obawiam sie, ze oskarzony przyznal sie do winy juz za rzadow Kaczynskiego - gdy przycianeli tego Komende i zaczeli go bic.
                • benek231 Oleg3 to koscielny klamca - do Wikula c.d. :O) 29.05.18, 15:52
                  "Teraz okazało się, że dowody były naciągane, a Komenda był w śledztwie bity i zmuszany do składania obciążających zeznań."

                  wyborcza.pl/7,75398,23466825,lech-kaczynski-i-sprawa-tomasza-komendy.html#Z_BoxGWImg

                  Czyli wyglada na to, ze zamordystyczne preferencje sledcze Kaczynskiego mialy jednak wplyw na przebieg samego sledztwa. Wczesniej sobie to wykoncypowalem, ale teraz mam juz potwierdzenie, ze takie wlasnie byly fakty. Innymi slowy aktualne oswiadczenie prokuratury jest po prostu kolejnym klamstwem klero-faszystow.

                  Jak taka glupia qrwa Oleg3 moze zyc ze soba....(?)
                  • oleg3 Re: Oleg3 to koscielny klamca - do Wikula c.d. :O 29.05.18, 16:27
                    Krzysiu, a sprawdziłeś może daty? L.K. 4 stycznia 1997 r. był prokuratorem generalnym? Jak ty oregońskie gó... możesz spojrzeć w lustro?

                    Po pierwsze, jak to się stało, że nie złapano prawdziwego sprawcy. Dziś śledczy są pewni, że wiedzą, kto nim jest. To Ireneusz M. Mężczyzna został zatrzymany w czerwcu ubiegłego roku. Choć już cztery dni po zdarzeniu powinien był znaleźć się w kręgu podejrzeń. Ściślej: znalazł się. Ale uznano, że to fałszywy trop. To pierwsze pytanie do łódzkich śledczych. Co się stało, że Ireneusz M. zarzutów nie usłyszał. Gapiostwo? Nieudolność? Celowe działanie?

                    Czytaj więcej: www.gazetawroclawska.pl/wiadomosci/a/sprawa-tomasza-komendy-sledztwo-w-sprawie-sledztwa,13016418/
                    • oleg3 Jeszcze o dowodach i datach 29.05.18, 16:48
                      14 czerwca 2000 został powołany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego na urząd ministra sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka jako następca Hanny Suchockiej. Stanowisko to zajmował do 5 lipca 2001.
                      pl.wikipedia.org/wiki/Lech_Kaczy%C5%84ski#Minister_sprawiedliwo%C5%9Bci_i_prokurator_generalny
                      Ekspertyza Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej we Wrocławiu z listopada 1999 roku wskazała Tomasza Komendę jako właściciela czapki znalezionej przy ciele zgwałconej 15-latki. (www.tvn24.pl)

                      Zarówno sędziowie, jak i prokuratorzy pomijali opinię biegłych z Bydgoszczy, którzy już w listopadzie 2002 roku, a więc 16 lat temu, na dokładnie rok przed pierwszym skazującym wyrokiem dla Tomasza Komendy, przebadali nie trzy, ale dziesięć innych włosów z czapki znalezionej przy ciele zgwałconej dziewczyny i stwierdzili jednoznacznie: te włosy nie pochodziły od Tomasza Komendy. Co było poddaniem w wątpliwość i tak już niejednoznacznych wyników wcześniejszego badania DNA. (www.tvn24.pl)

                      Drugi dowód - ekspertyza osmologiczna, czyli porównanie zapachu czapki i zapachu Tomasza Komendy, który miał być zgodny, również mógł budzić wątpliwości. Bo badanie przeprowadzono trzy lata od brutalnego gwałtu. (www.tvn24.pl)

                      "Stwierdza się, że obrażenia te pochodzą od zębów Tomasza Komendy lub od zębów innej osoby posiadającej zbieżny układ i zniekształcenia jak zęby Tomasza Komendy" - napisano w opinii Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej we Wrocławiu z 17 kwietnia 2000 roku. (www.tvn24.pl)
                  • wikul Re: Oleg3 to koscielny klamca - do Wikula c.d. :O 29.05.18, 17:24
                    benek231 napisał:

                    > Czyli wyglada na to, ze zamordystyczne preferencje sledcze Kaczynskiego mialy j
                    > ednak wplyw na przebieg samego sledztwa. Wczesniej sobie to wykoncypowalem, ale
                    > teraz mam juz potwierdzenie, ze takie wlasnie byly fakty. Innymi slowy aktualn
                    > e oswiadczenie prokuratury jest po prostu kolejnym klamstwem klero-faszystow.

                    Kaczyński tego nie ukrywał. Na pytanie Jarosława Kurskiego: Prowadzi pan politykę ręcznego sterowania prokuraturą. odpowiedział:
                    - Tak. Z rozmysłem. I nadal będę to robił, ...

                    Ta pisia menda O3 wciągnie cie w idiotyczne, nieistotne dywagacje aż sam zgubi sedno i sprowadzi Cię do swojego poziomu polegającym na rozdzielaniu włosa na czworo. O takich Słonimski napisał "Nie lubię wymiany poglądów. Zawsze na tym tracę."
                    Udaje mądralę a wyłazi z niego pisowska propaganda na zasadzie: głupi naród wszystko kupi
    • benek231 Lech Kaczyński tym roznil sie od brata, ze mial:O) 28.05.18, 15:44
      kropke.

      Natomiast ich systemy wierzen i przekonan byly mocno zblizone, jesli nie identyczne. Wtedy, na poczatku nowego stulecia, oni woleli nie ujawniac swych antydemkratycznych sentymentow - wowczas byloby bardzo niezrecznie.
      Gdyby jednak L.K. dozyl do tej pory to razem z braciszkiem lataliby z falangami. Jak jednemu tak drugiemu bardziej odpowiadala tzw. "silna reka" czyli zamordyzm. Bizniacy w koncu.
      • wikul Typowe potwierdzenie za pomocą ... 28.05.18, 17:13
        ... dementowania.

        Przy okazji link do wywiadu który wyjaśnia wiele wątpliwości.

        wyborcza.pl/7,75968,23460754,lech-kaczynski-chce-byc-kreatorem-nowej-mody.html

        Pisowska propaganda na zasadzie: głupi naród wszystko kupi

        www.salon24.pl/u/skamander/825424,pisowska-propaganda-na-zasadzie-glupi-narod-wszystko-kupi
        • wikul Po tym, jak Lech Kaczyński zainteresował się ... 29.05.18, 09:31
          ... sprawą zbrodni w Miłoszycach, od śledztwa odsunięto "za opieszałość" prokuratora i zdymisjonowano jego przełożonego. Kolejny śledczy błyskawicznie wysłał do sądu akt oskarżenia przeciwko Tomaszowi Komendzie.

          wyborcza.pl/7,75398,23466825,lech-kaczynski-i-sprawa-tomasza-komendy.html#Z_BoxGWImg
    • piq jeden z najuczciwszych dziennikarzy w Polsce:... 29.05.18, 20:43
      ...niech się gw nie kompromituje. Polecam ci, wikul, do przeczytania:
      wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/co-mial-lech-kaczynski-do-skazania-tomasza-komendy-analiza/prrpryz
      • benek231 jeden z najuczciwszych dziennikarzy? Ciekawe...:O) 29.05.18, 21:50
        "Być może Lech Kaczyński budował nastrój, ale media w takim razie także. Dlatego lepiej, by dziś - do czasu wyjaśnienia przez prokuraturę i sąd, jak doszło do wyrządzenia Komendzie tej okrutnej krzywdy - zachowały wstrzemięźliwość w ferowaniu wyroków."
        ***
        Powyzsze zakonczenie artykulu jest nieco nie na temat, gdyz my tu rozprawiamy nad ostatnim oswiadczeniem Prokuratury, w odpowiedzi na artykul w Wyborczej. A kacza prokuratura stwierdzila, ze L.K. nie mogl wywierac presji na sledczych, gdyz zarzuty postawiono Komendzie 18go kwietnia 2000r, a Kaczynski zostal ministrem sprawiedliwosci 2 miesiace pozniej. Co jest klamstwem inaczej, gdyz postawienie zarzutow nie jest tozsame z przyznaniem sie zatrzymanego do winy. A to nastapilo pozniej, gdyz za ministrowania Kaczynskiego, ktory naciskal na prokurature by bardziej agresywnie zaczela postepowac z Komenda. W rezultacie zaczeli Komende bic, by w ten sposob zachecic go do opowiedzenia "calej prawdy".
        Minister Sprawiedliwosci i Prokurator Generalny, w jednym, ma pelne prawo naciskac swych podwladnych w celu uzyskania rezultatow sledztwa - naciskanie sledczych jest OK (za wyjatkiem sugerowania np. bicia). Problem w tym, ze Prokuratura oswiadczyla co oswiadczyla, czyli ze Kaczynski nie wywieral wplywu gdyz zarzuty zostaly postawione wczesniej, jak gdyby powinno chodzic o zarzuty a nie o przyznanie sie Komendy do przestepstwa. A broniac L.Kaczynskiego, w kwestii wplywania na wyniki sledztwa, Prokuratura dopuscila sie matactwa, czyli klamstwa inaczej. Bo choc L.K. istotnie nie wplywal na wczesniejsze postawienie zarzutow to jednak wplywal na dalszy przebieg sledztwa, zakonczonego skazaniem Komendy.

        • babaobaba Re: jeden z najuczciwszych dziennikarzy? Ciekawe. 30.05.18, 12:26
          "Co mówił wówczas w "Wyborczej"? - Brutalnie zgwałcono, a później zamordowano piętnastoletnią dziewczynkę, właściwie jeszcze dziecko. Znaleziono jej ciało z rozerwanymi narządami rodnymi. I prokurator powiada pełnomocnikowi rodziny, że co najwyżej może jednemu ze sprawców postawić zarzut gwałtu. Są ślady zębów tego zbira, ślady DNA, wszelkie możliwe znaki - i nie można postawić zarzutu. Taki sposób interpretacji praw człowieka, które czynią przestępców bezkarnymi, a ofiary bezbronnymi, stanowi zagrożenie dla porządku społecznego. I mówi to panu człowiek, który w PRL sam walczył o przestrzeganie praw człowieka.

          - Ale czego pan próbuje dowieść? Że prokurator chroni sprawców przed odpowiedzialnością?

          - Chcę pokazać, jak interpretuje się słuszne skądinąd przepisy regulujące sytuację podejrzanego. Ale ten przykład ukazuje też znieczulicę, atrofię moralną. I nie jest to, niestety, zjawisko wyjątkowe. Gdyby człowiek zdrowy moralnie ścigał morderców tej dziewczynki, na pewno zaangażowałby się w to z całej siły, a nie szukał sposobów chronienia degeneratów."

          ===============================
          No i tu jest pies pogrzebany, któż bowiem z prokuratorów nie chciałby wykazać się przed przełożonym, że nie jest tym, który chroni degeneratów i to z całej siły, ale kto to, Benku, mógłby zrozumieć? - Oleg?
          • benek231 Re: jeden z najuczciwszych dziennikarzy? Ciekawe. 30.05.18, 17:29
            babaobaba napisał:

            No i tu jest pies pogrzebany, któż bowiem z prokuratorów nie chciałby wykazać się przed przełożonym, że nie jest tym, który chroni degeneratów i to z całej siły, ale kto to, Benku, mógłby zrozumieć? - Oleg?
            ***
            Zwlaszcza gdy jest to prokurator wlasnie wstawiony przez przelozonego, w miejsce prokuratora nieudacznego, ktory slimaczyl sledztwo i nie mial wynikow.

            W tym watku mozesz poobserwowac sobie odmienne umyslowosci tzw. "prawicowcow", tj. Olega3 i Piqa, ktorzy nie potrafia odroznic materialu dowodowego od zarzutow postawionych Komendzie 18go kwietnia 2000 roku. Bo gdyby to mial byc material dowodowy to najzupelniej niepotrzebne byloby prokuratorom przyznanie sie Komendy do winy. Bo w obliczu dowodow moze taki zapierac sie ile chce, a tak mu to nie pomoze. Rok czasu! zajelo im zmiekczanie oskarzonego i wymuszenie na nim samoobciazajacych zeznan. I wlasnie na to Kaczynski mial wplyw. Mial Kaczynski swoj udzial w skazaniu niewinnego czlowieka.

            Jestem przekonany, ze gdyby pozwolic takim Kaczynskim organizowac sledztwa to wkrotce przesluchania wygladalyby jak na tych filmach z przesluchan na Gestapo, z opaslymi oprawcami i kompletem narzedzi perswazji. No bo jak kryminalista i zbir to nie ma sie co opieprzac z takim, i smialo mozna go przycisnac, by spiewal jak kanarek.
            A prosty bozy lud lubi to jak cholera, bo tak wlasnie nalezy traktowac bandziorow, ktorzy sami sobie sa winni. Prosty bozy lud nie mialby nic przeciwko publicznym egzekucjom na placu - przeciwko lamaniu kolem i tym podobnych. A Kaczynskim zawsze chodzilo o pozyskanie sobie tego prostego ludu. Dla wlasnych celow.
      • wikul Re: jeden z najuczciwszych dziennikarzy w Polsce: 30.05.18, 12:52
        Czytam i słucham (często występuje u M.Łaszcz w Loży Prasowej) Stankiewicza. Szanuję go i uważam że to jest jeden z najlepiej poinformowanych dziennikarzy ale nie jest nieomylny i ma, niestety, przekorną naturę. Nie zawsze to jest pożądane w ocenie faktów.

        ...A nie ma żadnych wątpliwości, że Lech Kaczyński lubił dużo mówić publicznie o tym, jak wyobraża sobie pracę prokuratorów. Do ministerstwa sprawiedliwości wkroczył jak szeryf z podrzędnego westernu do saloonu pełnego złoczyńców, obiecując, że "zaprowadzi porządek". Kaczyński sprzedawał Polakom narrację: "Polską przez ostatnie lata rządził front obrony przestępców, naszej ojczyźnie grozi przejęcie przez ciemne, przestępcze sitwy, a ze względu na bezmyślnie liberalne podejście rządzących, najbardziej okrutne zbrodnie można tu popełniać w zasadzie bezkarnie". Polska początku XXI w ówczesnych wypowiedziach przyszłego prezydenta wyglądała jak rzeczywistość w pół drogi między filmami z serii "Życzenie śmierci", a tymi z serii "Mad Max".

        Kaczyński nie tylko straszył przestępczą apokalipsą, ale przedstawiał na nią receptę. Miała nią być bezwzględna polityka karna: wyższe kary za zbrodnie, łącznie z możliwością przywrócenia kary śmierci i zasada "zera tolerancji" za najdrobniejsze nawet przestępstwa - która rzekomo spowodowała istne cuda w Nowym Jorku zarządzanym przez Rudy’ego Giulianiego.

        Specjaliści, słuchając Lecha Kaczyńskiego, pukali się w głowę. Polskie więzienia i tak były przepełnione, gdyby skazani mieli w nich przebywać jeszcze dłużej, w polskich więzieniach czekałby nas kryzys humanitarny. Znawcy i znawczynie prawa karnego, psycholodzy, specjaliści od resocjalizacji byli też zgodni, iż pogląd, że to zwiększanie kar przekłada się na większe bezpieczeństwo obywateli, nijak nie ma się do rzeczywistości. Także mit cudownej skuteczności polityki "zera tolerancji" już w czasach ministrowania Kaczyńskiego dawno został obalony w fachowej literaturze. ...


        opinie.wp.pl/komenda-padl-ofiara-paniki-moralnej-jaka-wywolal-kaczynski-6256745488512641a
        W takim klimacie odbywało sie dochodzenie i skazywanie Komendy.
        • benek231 Re: jeden z najuczciwszych dziennikarzy w Polsce: 30.05.18, 15:25
          L.Kaczynski byl taki sam bezczelny, cyniczny i bezwzgledny sukinsyn jak jego braciszek. Jedynie wygladal na te "lepsza polowe", gdyz w tamtej rzeczywistosci jeszcze nie mogl sobie pozwolic na tyle na ile jego brat mogl pozwolic sobie w obecnej. Wtedy obydwaj musieli bardziej udawac demokratow niz aktualnie. Ale juz wtedy bydlaki kombinowali jak by tu wprowadzic rzady silnej reki. Stad wzial sie konflikt pomiedzy nimi a Tuskiem - o wieksze prezydenckie kompetencje, o wiecej prerogatyw.
          Zauwaz, ze takze wtedy rozpoczeli rzady od potepiania wszystkiego w czambul, oraz ciaglego generowania konfliktow, kontrowersji, sporow i awantur. Tamten Kaczor z kropka takze chcial wszystko zniszczyc, by ustanowic jakas forme zamordyzmu.

          I pomyslec, ze ja nie lubilem tych gnojkow juz od 1962roku. Pewnie mialem przeczucie smile
          • oleg3 Prorok 30.05.18, 17:09
            benek231 napisał:
            > I pomyslec, ze ja nie lubilem tych gnojkow juz od 1962roku. Pewnie mialem przeczucie smile

            To nie są jaja! Nasz Krzysiu już w 1962 (!) przeczuwał kaczyzm.
        • piq ma się do wyboru: zachować przyzwoitość... 30.05.18, 16:35
          ...albo iść w ślady Sakiewicza, Karnowskich, Blumsztajna i niestety Czuchnowskiego (niestety, bo go znam odkąd pracował w Czasie Krakowskim jako prawicowy dziennikarz). Zakres wiedzy o sprawie uzyskany przez LK pokrywał się z tym, co było w materiałach śledztwa. A w świetle materiałów prokuratury dowody były oczywiste. Zresztą sąd - niezależny wówczas od ministra sprawiedliwości - skazal Komendę bez wątpliwości, a dziennikarze GW pisali o nim jako o odrażającym złoczyńcy. Zatem Stankiewicz zachowuje się przyzwoicie, a ty także możesz sobie to wybrać.
    • benek231 Teraz Ziobro klamie jak Oleg3 :O) 31.05.18, 20:31
      Ziobro zarzuca "Wyborczej" manipulację "rodem z esbeckich instrukcji" w sprawie Tomasza Komendy i sam manipuluje faktami

      - To wyjątkowo perfidny atak "Gazety Wyborczej" na śp. Lecha Kaczyńskiego, człowieka, który już nie może się bronić - tak Zbigniew Ziobro w rozmowie z PAP skomentował artykuł "Wyborczej" o naciskach ówczesnego ministra sprawiedliwości w sprawie Tomasza Komendy.

      - "Gazeta Wyborcza" rodem z esbeckich instrukcji manipuluje faktami i pomija podstawową informację, że gdy prokurator stawiał panu Komendzie zarzuty popełnienia przestępstwa zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem, kiedy występował z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie i kiedy niezawisły sąd go tymczasowo aresztował, Lech Kaczyński nie był jeszcze prokuratorem generalnym. I nawet nie myślał, że nim zostanie - powiedział w rozmowie z PAP Zbigniew Ziobro.

      Nigdy nie twierdziliśmy, że zatrzymanie Tomasza Komendy i jego skazanie (najpierw na 15, a później w sądzie apelacyjnym na 25 lat) miało miejsce, gdy Lech Kaczyński był prokuratorem generalnym. Nie pełnił również tej funkcji, kiedy pojawiły się obciążające dowody (Prokuratura Okręgowa w Łodzi sprawdza aktualnie, czy nie zostały one spreparowane i kto mógł za to odpowiadać).

      Minister sprawiedliwości pomija jednak w wywiadzie fakt, że Lech Kaczyński był prokuratorem generalnym, gdy akt oskarżenia ws. Tomasza Komendy trafił do sądu, co stało się dwa miesiące po jego wizycie we wrocławskiej prokuraturze. Odwołał on wtedy Marka Gabryjelskiego, szefa prokuratury we Wrocławiu, co według słów jego rzeczniczki było „próbą poprawienia efektywności pracy”. Zresztą to właśnie opieszałość ws. zbrodni miłoszyckiej, Lech Kaczyński wymieniał jako konieczność wprowadzenia zmian.

      Nie da się także zaprzeczyć, że Kaczyński wprowadził zwyczaj bezpośredniego ingerowania szefa Prokuratury Generalnej w działania podwładnych. „Wykorzystujemy instytucję nadzoru dla wywierania nieustannego nacisku na zaostrzenie działań prokuratury. Ster został przestawiony, choć oczywiście przed okrętem jeszcze długa droga” – mówił Kaczyński w rozmowie z Jarosławem Kurskim w 2000 roku.

      Kaczyński: Są ślady zębów zbira
      Ma rację Zbigniew Ziobro, że żadnych oficjalnych dokumentów dotyczących nacisków w aktach sprawy nie ma. Są jednak wypowiedzi Lecha Kaczyńskiego. W wywiadzie dla „Wyborczej” z 2000 roku stwierdził: „Są ślady zębów tego zbira, ślady DNA, wszelkie możliwe znaki – i nie można postawić zarzutu. Taki sposób interpretacji praw człowieka, które czynią przestępców bezkarnymi, a ofiary bezbronnymi, stanowi zagrożenie dla porządku społecznego”.

      – Takie wypowiedzi jak w wywiadzie są formą presji. W tamtych czasach każdy pogląd ministra to było zalecenie do wykonania – ocenił dla „Wyborczej” Kazimierz Olejnik, który objął funkcję po Kaczyńskim.

      I oczywiście, kwestia skazania Tomasza Komendy nie jest na tyle prosta, by uznać, że było ono wynikiem jedynie presji ze strony prokuratora generalnego. W tej historii pojawiło się wielu bohaterów negatywnych - świadków, policjantów czy prokuratorów, których przesłuchują teraz śledczy z Łodzi, a którzy mogą pomóc odpowiedzieć na pytanie, czy dochodziło do mataczenia, w jakim zakresie i dlaczego.

      Prokuratura, prowadzona twardą ręką i z programem surowego karania przestępców, na której czele stał „szeryf” Kaczyński, sprzyjała jednak takim wyrokom.

      Tomasz Komenda: Nie będę maskotką
      Zbigniew Ziobro teraz jednak uważa, że to właśnie silna prokuratura, kierowana jego ręką, umożliwiła uniewinnienie Tomasza Komendy. W wywiadzie dla PAP zapomina jednak o tym, że śledztwo zostało wznowione po wniosku Ewy Szymeckiej, pełnomocniczki rodziny zamordowanej Małgosi. Wniosek złożyła, bo od początku uważano, że sprawców było przynajmniej dwóch, a zatrzymano jedynie Tomasza Komendę.

      Mamy korespondencję mecenaski z Ministerstwem Sprawiedliwości i Prokuraturą Krajową, z której wynika, że na jej prośbę sprawa została przekazana do Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu do ponownego zbadania i dopiero gdy ta jednostka wydała pozytywną opinię, wznowiono śledztwo.

      Ziobro ten wątek jednak pomija, twierdząc, że uniewinnienie Tomasza Komendy było możliwe dzięki temu, że przejął on kierownictwo nad prokuraturą. - W 2010 r., w okresie rządów Platformy Obywatelskiej, prokurator Bartosz Biernat, co „GW” przemilcza, zwrócił uwagę na nieprawidłowości w tym postępowaniu i ocenił, że pan Komenda nie jest sprawcą tego przestępstwa. Bezskutecznie alarmował o tym przełożonych. Sprawa została zamieciona pod dywan. (...) Trzeba było czekać latami na ostatnie wybory do parlamentu i zwycięstwo koalicji PiS oraz reformę prokuratury i zmianę jej kierownictwa. Ja sam i prokurator krajowy natychmiast zareagowaliśmy na wątpliwości zgłaszane przez prokuratora Biernata. Podjęliśmy decyzję, że trzeba je wnikliwie zbadać - mówi Ziobro w wywiadzie dla PAP.

      Prokurator Bartosz Biernat w śledztwie nie brał jednak udziału.

      Tomasz Komenda w rozmowie z „Wyborczą” stwierdził: – Nie rozumiem, jak Zbigniew Ziobro może pokazywać jako bohatera człowieka, który od 2010 r. miał wiedzieć o tym, że siedzę niewinnie, ale nic nie zrobił. Jeżeli faktycznie był przekonany o mojej niewinności, to dlaczego musiałem spędzić w więzieniu kolejnych osiem lat? Denerwuje mnie, że władza traktuje mnie jak maskotkę i chce z mojego uniewinnienia zrobić swój sukces. To, że jestem na wolności, zawdzięczam przede wszystkim pracy pana Remigiusza z CBŚ, ale też dwóch prokuratorów Dariusza Sobieskiego i Roberta Tomankiewicza.

      wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,23474971,ziobro-mowi-o-manipulacji-gw-rodem-z-esbeckich-instrukcji.html

      Zastanawiajace jest to, ze tacy ludzie jak Ziobro czy Oleg3 nie maja najmniejszych problemow z wciskaniem prymitywnych klamstw.
      Nie mam watpliwosci zatem, ze obydwaj takze kradna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka