Dodaj do ulubionych

Po co wieżowce w W-wie, jeżeli można w Berlinie...

29.01.19, 08:20

kwintesencja i podsumowanie mojego godzinnego oczekiwania w kilometrowej kolejce po GW..
Obserwuj wątek
    • oleg3 Nie dotarłem do oryginałów 29.01.19, 09:10
      Pobieżnie przejrzałem omówienia. To wygląda jak materiał promocyjny Komendanta. Bystry legalista, rozważny biznesmen. Realista. Kulturalny rozmówca. Gdyby jarkacz zajął się biznesem byłby z pewnością miliarderem.

      W kogo/co miały uderzyć te taśmy?
    • cullinan1 z tych taśm wynika, że Kaczyński nie nadaje się 29.01.19, 09:12
      do polskiej polityki.
      bo:
      - jest uczciwy, gdyż nie chce zapłacić za usługę na gębę, tylko na podstawie faktur lub nakazu sądowego.
      - nie zna się na modzie dziwując się, ze tłumaczka ma dziury w dżinsach właśnie.
      • qwardian Re: z tych taśm wynika, że Kaczyński nie nadaje s 29.01.19, 09:19

        Za takie dziurawe dżinsy żony zapłaciłem ponad dwieście złotych. Jestem zły wracając do tego pamięcią..
        • oleg3 Re: z tych taśm wynika, że Kaczyński nie nadaje s 29.01.19, 09:46
          Mnie się trafił lepszy numer. Skusiłem się na białe dżinsy. Przymierzyłem - pasowały. Wybrałem się w nich na letni koncert absolwentów naszej miejskiej szkoły muzycznej. W pewnym momencie żona zaczęła zanosić się od śmiechu. Okazało się, że kupiłem dziurawe! Przetarcia były symboliczne i nie zauważyłem przy zakupie. Na szczęście była to wyprzedaż.
          • qwardian Re: z tych taśm wynika, że Kaczyński nie nadaje s 29.01.19, 10:11
            Tylko osoba z prezencją i dobrą figurą może chodzić w tego rodzaju lumpach, ale mam dokładnie takie same refleksje co JK. Obserwując co się dzieje dookoła coraz bardziej się z nim identyfikuję..
            • oleg3 Re: z tych taśm wynika, że Kaczyński nie nadaje s 29.01.19, 10:14
              > Tylko osoba z prezencją i dobrą figurą może chodzić w tego rodzaju lumpach

              I to tylko po lesie. smile
        • babaobaba Re: z tych taśm wynika, że Kaczyński nie nadaje s 29.01.19, 16:10
          qwardian napisał:

          >
          > Za takie dziurawe dżinsy żony zapłaciłem ponad dwieście złotych. Jestem zły wra
          > cając do tego pamięcią..
          >

          ===================
          Chyba już jesteś skazany do płacenia za dziurę...
    • oleg3 Wybaczcie. Jednorazowo robię za Wikula 29.01.19, 10:18



      https://m.salon24.pl/c8fc9724801f2a6b92d7006983a85e69,750,0,0,0.png
      • cullinan1 Re: Wybaczcie. Jednorazowo robię za Wikula 29.01.19, 10:35
        z tego prezesa to jednak nienawistnik jest.
        Rozmowa była w siedzibie PiS-u zamiast na cmentarzu, stacji benzynowej czy przy ośmiorniczkach.
        No i chamsko ani razu nie rzucił mięsem właśnie.
        • oleg3 Re: Wybaczcie. Jednorazowo robię za Wikula 29.01.19, 11:25
          Jeszcze jedno jest ciekawe. Jaro nie jest petentem tylko decydentem. Ogarnia wszystko i tłumaczy jak dzieciom co muszą zrobić: albo faktury albo sąd. Skandalem jest, że nie chce dla siebie działki. Z taką pewną nieśmiałością (bez antysemityzmu proszę!) przywołam: Kochajmy się jak bracia, a liczmy się jak Żydzi.
          • xiazeluka Re: Wybaczcie. Jednorazowo robię za Wikula 29.01.19, 11:33
            Miała być bumba, a tu zamiast bumby mokry kapiszon. W dodatku zamiast Prezesa oczernić tow. Czuchnowski wizerunek Prezesa ocieplił. Co się w tej Agorze wyprawia? Nikomu nie można już ufać.
            A może to zabawa w stylu pawianów - rzucają w ludzi odchodami w nadziei, że coś się przyczepi?
            • kalllka Re: Wybaczcie. Jednorazowo robię za Wikula 29.01.19, 11:41
              kapiszon, bo bulletins odmowil.
              Teraz próbują markowej dubeltówki Aleksandra hrabiego Fredry...
              Touche..
            • cullinan1 Re: Wybaczcie. Jednorazowo robię za Wikula 29.01.19, 12:48
              xiazeluka napisała:

              > Miała być bumba, a tu zamiast bumby mokry kapiszon. W dodatku zamiast Prezesa o
              > czernić tow. Czuchnowski wizerunek Prezesa ocieplił. Co się w tej Agorze wypraw
              > ia?

              bomba to i jest.
              Już dawno prezes nie miał takiego pozytywnego wybuchu emocji jak po tej bombie. Wystarczy przejrzeć net właśnie.
              • oleg3 PiS zwołuje konferencję prasową 29.01.19, 13:37
                UWAGA: źródło cytatów to gazeta.pl. Gadał Terlecki:

                - Jesteśmy zaskoczeni, że "Gazeta Wyborcza" publikuje laurkę naszego lidera, prezesa Kaczyńskiego. Nie wiemy, czy to oznacza, że zmienia się linia polityczna gazety. Z tego tekstu wyłania się obraz polityka niezwykle kompetentnego w zakresie ekonomii i prawa -

                - Gdybyśmy dysponowali jakimiś mediami papierowymi, dziennikami, chętnie byśmy ten tekst przedrukowali, żeby Polacy, nie tylko czytelnicy "Gazety Wyborczej", mieli możliwość przekonać się, jak prezes naszej partii funkcjonuje zgodne z prawem i jest uczciwy -


                • andrzejg Re: PiS zwołuje konferencję prasową 29.01.19, 13:57
                  "- Gdybyśmy dysponowali jakimiś mediami papierowymi, dziennikami, chętnie byśmy ten tekst przedrukowali, ",

                  bidule nie dysponują
                  • oleg3 Re: PiS zwołuje konferencję prasową 29.01.19, 14:02
                    andrzejg napisał:

                    > "- Gdybyśmy dysponowali jakimiś mediami papierowymi, dziennikami, chętnie byśmy
                    > ten tekst przedrukowali, ",

                    > bidule nie dysponują

                    PiS nie ma prasy. To byłoby nielegalne. Prasę ma Srebrna. smile
                    • andrzejg Re: PiS zwołuje konferencję prasową 29.01.19, 14:24
                      a srebrną dysponują ufoludki

                      W ogóle to srebrna jest tworem wirtualnym
              • ada08 Re: Wybaczcie. Jednorazowo robię za Wikula 29.01.19, 13:43
                cullinan1 napisał(a):

                > bomba to i jest.
                > Już dawno prezes nie miał takiego pozytywnego wybuchu emocji jak po tej bombie.
                > Wystarczy przejrzeć net właśnie.

                Bo to cwaniak jest. Nie darmo mówią, że on z tylnego siedzenia wszystko kontroluje.
                To pewnie i te taśmy kontrolował. A może i sam nagrywał, kto go tam wie, może tylko
                sprytnie udaje zapóźnionego w rozwoju technologicznym.
                A to ci....
                a.
                • oleg3 Re: Wybaczcie. Jednorazowo robię za Wikula 29.01.19, 13:56
                  > A może i sam nagrywał

                  To Ado musiała być u s t a w k a . Jakiś pijarowiec napisał scenariusz, aktorzy zagrali. Mecenas Giertych dostał taśmę od klienta. I poszło! Safanduła bez konta i prawa jazdy jest " w te gierki" lepszy od nieboszczyka Kulczyka.

                  A morale członków zarządów Srebrnej i spółek kontrolowanych poszło w górę. Prezes nigdy nie każe nam złamać prawa. Spokojnie możemy podpisywać wszystko.
          • dachs Ciągle nic nie wiemy 29.01.19, 22:27
            oleg3 napisał:

            > Jeszcze jedno jest ciekawe. Jaro nie jest petentem tylko decydentem. Ogarnia ws
            > zystko i tłumaczy jak dzieciom co muszą zrobić: albo faktury albo sąd.

            Że bez faktur nie można zapłacić, to jasne i praworządne. Nawet jeśli facet wykonał zleconą mu pracę. So what?
            Oczywista oczywistość jest taka, że Jaro zapłacić by chciał, ale nie może. Uczciwość mu na to nie pozwala.
            Ale jeszcze jedno jest ciekawe, jak by mu Jaro zapłacił, gdyby budowa doszła do skutku?
            No, bo faktur nadal by nie było.
            A może by były? To skąd by się znalazły?
            Ale moża i bez faktur.
            Za komuny willę dyrektora wielkiej budowy socjalizmu "wpuszczało sie w koszty" całości inwestycji. To samo otwartym tekstem: marnowało się dziesiatki milionów, żeby ukraść milion.
            Słusznie prawił prezes: "Jak ktos ma pieniądze, to skądś je ma"

            Króko mówiąc, uważąm, że zachwyt nad uczciwością prezesa jest przedwczesny.
            • xiazeluka Re: Ciągle nic nie wiemy 29.01.19, 22:37
              "uważąm, że zachwyt nad uczciwością prezesa jest przedwczesny."

              A gdyby zapłacił bez faktur, to zachwyciłbyś się jego uczciwością?
              • dachs Re: Ciągle nic nie wiemy 29.01.19, 23:22
                xiazeluka napisała:

                > "uważąm, że zachwyt nad uczciwością prezesa jest przedwczesny."
                >
                > A gdyby zapłacił bez faktur, to zachwyciłbyś się jego uczciwością?

                Z fakturami, czy bez, jak się zleca robotę, to należy za nia zapłacić.
                Kwestia faktur jest kwestią legalności, a nie uczciwości.
                Bo chyba nie zaprzeczysz Xiąże, że uczciwość i legalność to dwie, niekoniecznie przystające do siebie rzeczy.
                • xiazeluka Re: Ciągle nic nie wiemy 30.01.19, 10:35
                  Pisałeś o uczciwości, więc Mła się do niej odniósł. No i w którym miejscu stenogramów z nielegalnych (kiedyś zdaniem Peło) nagrań wynika, że Kaczka nie chce płacić?
                  • dachs Re: Ciągle nic nie wiemy 30.01.19, 13:25
                    xiazeluka napisała:

                    > Pisałeś o uczciwości, więc Mła się do niej odniósł.

                    Użyłem tego słowa, bo mam wrażenie, że dla Jaro,uczciwość i legalność to jedno i to samo.
                    A starsi ludzie z naszej sfery wiedzą drogi Xiążę, że istnieje kategoria nadrzędna nad legalnością, obecnie już całkiem zapomniana. Wyraża sie ona w zdaniu: "Tego się nie robi".
                    Mam podejrzenie, że właśnie jestesmy świadkami robienia czegoś, "czego się nie robi"

                    > No i w którym miejscu stenogramów z nielegalnych (kiedyś zdaniem Peło) nagrań wynika, że > Kaczka nie chce płacić?

                    A w tej sprawie, to chyba nie ze mna dyskutujesz. Bo ja napisałem:
                    "Oczywista oczywistość jest taka, że Jaro zapłacić by chciał, ale nie może"
                    smile
                    • xiazeluka Re: Ciągle nic nie wiemy 30.01.19, 23:09
                      Niestety musisz się zdecydować - używasz słów zgodnie z ich znaczeniem, zgodnie ze znaczeniem, które przypisujesz JK, czy może odnosisz się do "kategorii nadrzędnej". Nie możesz oceniać czyjegoś rozumienia danego słowa swoim pojęciem o odmiennym znaczeniu.

                      " jak się zleca robotę, to należy za nia zapłacić. "

                      To kto napisał?
                      • dachs Re: Ciągle nic nie wiemy 31.01.19, 17:57
                        xiazeluka napisała:


                        > " jak się zleca robotę, to należy za nia zapłacić. "
                        >
                        > To kto napisał?

                        No, ja. Chyba racje mam?
                        Jaro chce zapłacić - nie ma dwóch zdań.
                        Ale nie może.
                        I teraz pytanie: czy dowiedział, że nie może, czy wiedział, że nie będzie mógł?
                        Różnica między gamoniem, a aferzystą.
                        • xiazeluka Re: Ciągle nic nie wiemy 31.01.19, 19:11
                          " jak się zleca robotę, to należy za nia zapłacić" nie równa się "Jaro chce zapłacić - nie ma dwóch zdań".

                          "I teraz pytanie: czy dowiedział, że nie może, czy wiedział, że nie będzie mógł?"

                          A nie wystarczy brak faktur?
                          • dachs Re: Ciągle nic nie wiemy 31.01.19, 21:36
                            xiazeluka napisała:

                            > A nie wystarczy brak faktur?

                            Na wypadek gdybyś podjął sie wykonać dla mnie jakąś czynność z pewnością upewniłbyś się, czy dam Ci pieniądze "pod stołem", czy oficjalnie i czy będe potrzebował podkładki czy nie.
                            Ty byś sie upewnił, a austriacki biznesmen zapomina o takich drobiazgach?
                            Mało prawdopodobne.
                            Teraz, gdybyśmy sie umówili, że zapłace Ci pod stołem, bylibyśmy obaj oszustami.
                            To ja sobie raptem zażądam faktur i pieniędzy nie dam. Ha, ha!
                            Bo oszust z oszustem tak może, a lepiej być oszustem z pieniędzmi, niż oszustem bez pieniędzy.
                            • xiazeluka Re: Ciągle nic nie wiemy 31.01.19, 22:16
                              Mła poprosi o treść umowy między Południowym Niemcem a JK/Srebrną/X. Oraz wytłumaczenie, co powstrzymuje południowego Niemca od wystawienia tych durnych faktur. Na podstawie faktów, a nie rubasznego rechotu.
                              • dachs Re: Ciągle nic nie wiemy 31.01.19, 22:39
                                xiazeluka napisała:

                                > Mła poprosi o treść umowy między Południowym Niemcem a JK/Srebrną/X. Oraz wytłu
                                > maczenie, co powstrzymuje południowego Niemca od wystawienia tych durnych faktur

                                Nie wiem, mnie tam z "gwoździem" nie było.
                                Nie wiem dlaczego Austriak nie może (nie chce) wystawić faktur.
                                Ale wiem, że faktury w biznesie nie są "durne", bo to podstawa rozliczeń.
                                W uczciwym biznesie w każdym razie.
                                A jesli ich nie ma, albo być nie może, to usprawiedliwione jest podejrzenie, że biznes nie do końca jest uczciwy.

                                > Na podstawie faktów, a nie rubasznego rechotu.

                                I to właśnie jest fakt, a nie rubaszny rechot.
                                Nie będe wszakże ukrywał, że mnie ten fakt dość bawi.
                                • oleg3 Re: Ciągle nic nie wiemy 01.02.19, 07:58
                                  > xiazeluka napisała:
                                  > > Mła poprosi o treść umowy między Południowym Niemcem a JK/Srebrną/X.

                                  dachs napisał:
                                  > Nie wiem, mnie tam z "gwoździem" nie było.

                                  Panowie. Wyjaśnienie jest w nagraniu. Srebrna powołuje spółkę N. (Austriak jest chyba jej prezesem) do realizacji wieżowca. N. nie ma kapitału. Zamawia usługi w kancelarii prawnej (i pewnie w innych firmach). Usługi zostały wykonane. N. musi za nie zapłacić. A nie ma środków. Plan pierwotny był taki, że Srebrna pożyczy N. 10 baniek, N. opłaci te faktury, a jak dostanie kredyt na budowę, to zwróci pożyczkę. Zaniechanie (wstrzymanie?) inwestycji wywróciło ten plan, bo Srebrna musiałaby ponieść koszty wstrzymanej inwestycji, a nie udzielić pożyczki (faktury są na N., Srebrna nie była klientem kancelarii). No i zaczęły się schody. Jaro wskazał optymalne pod względem prawnym wyjście. Udzielenie przez zarząd Srebrnej pożyczki ewidentnemu bankrutowi (spółka N.) byłoby działaniem na szkodę spółki Srebrna. Wielka pokusa dla prokuratora (PiS kiedyś przegra!), by zastosować wobec ludzi Kaczyńskiego areszt wydobywczy.


                                  • dachs Re: Ciągle nic nie wiemy 01.02.19, 08:32
                                    oleg3 napisał:


                                    > Panowie. Wyjaśnienie jest w nagraniu. Srebrna powołuje spółkę N. (Austriak jest
                                    > chyba jej prezesem) do realizacji wieżowca. N. nie ma kapitału. Zamawia usługi
                                    > w kancelarii prawnej (i pewnie w innych firmach). Usługi zostały wykonane. N.
                                    > musi za nie zapłacić. A nie ma środków. Plan pierwotny był taki, że Srebrna poż
                                    > yczy N. 10 baniek, N. opłaci te faktury, a jak dostanie kredyt na budowę, to zw
                                    > róci pożyczkę. Zaniechanie (wstrzymanie?) inwestycji wywróciło ten plan, bo Sre
                                    > brna musiałaby ponieść koszty wstrzymanej inwestycji, a nie udzielić pożyczki (
                                    > faktury są na N., Srebrna nie była klientem kancelarii). No i zaczęły się schod
                                    > y. Jaro wskazał optymalne pod względem prawnym wyjście. Udzielenie przez zarząd
                                    > Srebrnej pożyczki ewidentnemu bankrutowi (spółka N.) byłoby działaniem na szko
                                    > dę spółki Srebrna. Wielka pokusa dla prokuratora (PiS kiedyś przegra!), by zast
                                    > osować wobec ludzi Kaczyńskiego areszt wydobywczy.

                                    Dzięki, to jest przekonujące i logiczne. W warunkach wzajemnego zaufania (biznes rodzinny) optymalne także dla Austriaka. Miał wszelkie powody by grać dalej.
                                    A jednak wywrócił stolik.
                                    I to jest dziwne.
                                    Czegoś chyba nie wiemy.
                                    • xiazeluka Re: Ciągle nic nie wiemy 01.02.19, 10:33
                                      "Czegoś chyba nie wiemy."

                                      Pewnie wdał się w nieodpowiednie towarzystwo. Hop-hop Giertych pewnie nie spadł z nieba.
            • t_ete Re: Ciągle nic nie wiemy 29.01.19, 23:12
              dachs napisał:

              > Że bez faktur nie można zapłacić, to jasne i praworządne. Nawet jeśli facet wyk
              > onał zleconą mu pracę. So what?
              > Oczywista oczywistość jest taka, że Jaro zapłacić by chciał, ale nie może. Uczc
              > iwość mu na to nie pozwala.
              > Ale jeszcze jedno jest ciekawe, jak by mu Jaro zapłacił, gdyby budowa doszła do
              > skutku?
              > No, bo faktur nadal by nie było.
              > A może by były? To skąd by się znalazły?
              > Ale moża i bez faktur.
              > Za komuny willę dyrektora wielkiej budowy socjalizmu "wpuszczało sie w koszty"
              > całości inwestycji. To samo otwartym tekstem: marnowało się dziesiatki milionów
              > , żeby ukraść milion.
              > Słusznie prawił prezes: "Jak ktos ma pieniądze, to skądś je ma"
              >
              > Króko mówiąc, uważąm, że zachwyt nad uczciwością prezesa jest przedwczesny.

              Spolka 'Nuneaton' zostala powolana by zbudowac 'K-Towers' ; jej prezesem jest Gerald Birgfellner - prywatnie partner Karoliny, corki J.M. Tomaszewskiego (kuzyna Jaroslawa Kaczynskiego) i asystentki trzech poslow PiS w PE.
              W kwietniu 2018 - rada Instytutu im. Lecha Kaczynskiego podjela uchwale, w ktorej znalazlo sie zalecenie by Spolka 'Srebrna', w ktorej wiekszosc udzialow (prawie 100 %) ma Instytut - kupila 'Nuneaton'. Uchwale podpisal Jaroslaw Kaczynski. Czlonek Rady Nadzorczej Instytutu.

              Zakupila 'Srebrna' ten 'Nuneaton' czy nie zakupila ? Miala 'Srebrna' wniesc w wianie dzialke oraz kase.

              Warszawski ratusz nie wydal 'Srebrnej' zgody na budowe, nie zgodzil sie na przeniesienie praw uzytkowania dzialki na 'Nuneaton'.

              Z przyczyn 'pozamerytorycznych' (tak nazwal to J.Kaczynski) decyzja o budowie zostala wstrzymana. Decyzja Jaroslawa Kaczynskiego.

              Pytanie dla wtajemniczonych : kto mial zaplacic G.Birgfellnerowi za wykonane przez 'Nuneaton' prace przygotowawcze ?

              'Nuneaton' - jako spolka zakupiona przez 'Srebrna' ...? ......... ale nie 'Srebrna' bezposrednio.
              To nie kwestia braku faktur - ale problem z tym na kogo byly 'adresowane'.

              tete
            • wkkr Re: Ciągle nic nie wiemy 30.01.19, 07:09
              W sądzie podstawą do uznania roszczeń jest umowa oraz dowód wywiązania się z niej.
              Fakt wystawienia faktury czy nie wystawienia nie ma znaczenia.
            • oleg3 Re: Ciągle nic nie wiemy 30.01.19, 07:55
              Borsuku,

              można przyjąć interpretację przyjazną, można złośliwą. Ja proponuję podejście racjonalne. I właśnie racjonalność Jara ma tu zasadnicze znaczenie. Najważniejszym kryterium jest bezpieczeństwo prawne. Bezpieczeństwo osób i zaangażowanych instytucji. Stąd pomysł "sądowej pieczęci" na przelewie. Zrobienie przelewu na chybcika mogłoby się skończyć wielkimi kłopotami dla wszystkich. Dla tego Austriaka też.
              • wkkr Re: Ciągle nic nie wiemy 30.01.19, 08:43
                Do sądu to się idzie w ostateczności jak już nic nie działa. Sądowe ściąganie należności w zasadzie kończy współpracę.
                Jarek równie dobrze mógł powiedzieć "Panie, pocałuj minie pan w dupe" - efekt byłby ten sam.
                ===
                Mi się w głowie nie mieści, że zleceniobiorca mógłby być tak bezczelny i sam proponować drogę sadową.
                ===
                Cała ta sprawa wygląda jak oszustwo na wydmuszkę. Powołano spółkę celową bez majątku. Wyłudzono prace wielomilionowej wartości. A potem odmówiono zapłaty.
                ===
                Firma w której pracuje kilka razy dała się w ten sposób zrobić pomimo dużej ostrożności.
                • xiazeluka Re: Ciągle nic nie wiemy 30.01.19, 10:36
                  "Wyłudzono prace wielomilionowej wartości."

                  Na podstawie czego?
              • dachs Re: Ciągle nic nie wiemy 30.01.19, 13:33
                oleg3 napisał:

                > Borsuku,
                >
                > można przyjąć interpretację przyjazną, można złośliwą. Ja proponuję podejście r
                > acjonalne. I właśnie racjonalność Jara ma tu zasadnicze znaczenie. Najważniejsz
                > ym kryterium jest bezpieczeństwo prawne. Bezpieczeństwo osób i zaangażowanych i
                > nstytucji. Stąd pomysł "sądowej pieczęci" na przelewie. Zrobienie przelewu na c
                > hybcika mogłoby się skończyć wielkimi kłopotami dla wszystkich. Dla tego Austri
                > aka też.

                Olegu,
                nie wątpię ani na sekundę, że postepowania Jara jest racjonalne. Ale z czego ono wynika?
                Bo, - pozostając przy interpretacji złośliwej - racjonalne jest także likwidowanie świadków, ale nie każdy musi się do takich kroków uciekać.
                Dlatego interesuje mnie co się takiego stało przedtem, że Jaro musi postępować "racjonalnie" w sytuacji, gdy każdy inny mógły się po prostu rozliczyć za wykonaną robotę.
                • oleg3 Lojalność! 30.01.19, 14:26
                  Odwołam się Borsuku, acz niechętnie do Twojego statusu emigranta. W Polsce areszty pełne były biznesmenów oskarżonych o "działanie na szkodę własnej spółki". To tylko kwestia wyobraźni prokuratora. Nie istnieje system (eksperci, biegli, sędziowie) zdolny do racjonalnej weryfikacji płodów prokuratorskiej wyobraźni. Niestety!

                  Kaczyński o tym wie. Jako polityk jest za to współodpowiedzialny. Jako szef stara się chronić swoich. Może ta niespotykana lojalność wobec swoich ludzi pozwoliła jarkaczowi zbudować Zakon?


                  • kalllka Re: Lojalność! 30.01.19, 14:43
                    Tępa lojalność, a właściwie upór.
                    I kreowanie wokół tego „racjonalnej” legendy.
                    To właśnie moim zdaniem, fundamentalna kwestia- racjonalna osoba nie jest uparta, a Kaczyński jest jak muł /hybryda?/ własne przyzwyczajenie traktuje jako wartość /tradycje np./
                    • oleg3 Re: Lojalność! 30.01.19, 15:04
                      SI nie rozumie na czym polega lojalność. Nie jestem tym zdziwiony.
                      • kalllka Re: Lojalność! 30.01.19, 15:06
                        Co to jest SI?
                        • oleg3 Re: Lojalność! 30.01.19, 15:12
                          Sztuczna Inteligencja
                          • qwardian Re: Lojalność! 30.01.19, 15:18
                            AI
                            • oleg3 Re: Lojalność! 30.01.19, 15:19
                              OK
                            • kalllka Re: Lojalność! 30.01.19, 17:11
                              No to chyba jasne, ze nie rozumie.. Tylko skąd sztuczna inteligencja w twoim rozumowaniu się wzięła, olegu?

                              • oleg3 Re: Lojalność! 30.01.19, 17:25
                                To ty się do niej odwołujesz!
                                • kalllka Re: Lojalność! 30.01.19, 17:38
                                  Nie olegu, to ty wcisnąłes swoje SI;
                                  uznałam twoja klasyfikacje: lojalność Kaczyńskiego, za upor.
                                  Upór, który może usprawiedliwiać go jako człowieka ale nie polityka..
                                  W żaden spisob nie będąc lojalnym wobec innych tylko wobec swoich /straceńczych/ idei nie może być racjonalny.
                                  Moim zdaniem złe go oceniasz, bo przeceniasz..
                                  ..jakiego powodu?
                                  to już nie moja sprawa.
                                  • oleg3 Re: Lojalność! 30.01.19, 17:48
                                    kalllka napisała:
                                    > to już nie moja sprawa.

                                    Wreszcie!
                                    • kalllka Re: Lojalność! 30.01.19, 22:18
                                      Nie moja sprawa jakie tobą rządzą emocje i ze w ogóle rządzą
                                      Moja sprawa gdy tracisz kontakt z rzeczywistością i swoje banialuki zaczynasz wciskać innym. Allora
                                      Gdy będziesz łaskaw publicznie nie pierrolic ja się łaskawie od ciebie odczepię..


                          • babaobaba Re: Lojalność! 30.01.19, 16:23
                            oleg3 napisał:

                            > Sztuczna Inteligencja
                            >


                            ==================
                            smile smile smile
                  • babaobaba Re: Lojalność! 30.01.19, 16:21
                    oleg3 napisał:

                    > Jako szef stara się chronić swoich.
                    ===============
                    Niewątpliwie. W czasach socjalizmu, tzw klasa robotnicza była świadkiem wielu działań polegających na ochronie (i nie tylko) swoich. Mawiali wtedy, ze k*urwa, k*urwie łba nie urwie. Jak widać Pan Prezes głęboko sięga do tradycji nie tylko klasy robotniczej ale i nieboszczki PZPR.
                  • dachs Re: Lojalność! 30.01.19, 17:51
                    oleg3 napisał:

                    > Odwołam się Borsuku, acz niechętnie do Twojego statusu emigranta.

                    Nie ma sprawy, wiele rzeczy mni rzeczywiście umknęło.

                    > W Polsce areszty pełne były biznesmenów oskarżonych o "działanie na szkodę własnej
                    > spółki".
                    > To tylko kwestia wyobraźni prokuratora. Nie istnieje system (eksperci, biegli,
                    > sędziowie) zdolny do racjonalnej weryfikacji płodów prokuratorskiej wyobraźni.
                    > Niestety!
                    > Kaczyński o tym wie. Jako polityk jest za to współodpowiedzialny. Jako szef sta
                    > ra się chronić swoich. Może ta niespotykana lojalność wobec swoich ludzi pozwol
                    > iła jarkaczowi zbudować Zakon?

                    Jak by nie obracać tych faktów, wychodzi na to, że Jarkaczowi bliższy jest Zakon niż Polska.
                    Bo inaczej, jako polityk, mógłby coś w tej sprawie zrobić.
                    • oleg3 Re: Lojalność! 30.01.19, 18:22
                      > Bo inaczej, jako polityk, mógłby coś w tej sprawie zrobić.
                      Ano Borsuku.

                      Ja nawet o tym założyłem wątek. Niestety takie stawianie spraw mało kogo interesuje i oberwałem za ukryty pisizm.
                      • dachs Re: Lojalność! 31.01.19, 18:00
                        oleg3 napisał:

                        > Ja nawet o tym założyłem wątek. Niestety takie stawianie spraw mało kogo intere
                        > suje i oberwałem za ukryty pisizm.

                        Może Twój antypisizm był zbyt ukryty? smile
                        Jak wiesz, ja akurat o pisizm Cie nie posądzam, ale nie pamiętam o który wątek chodzi.
                        • oleg3 Re: Lojalność! 31.01.19, 19:19
                          > nie pamiętam o który wątek chodzi

                          forum.gazeta.pl/forum/w,13,167561899,167561899,Strategiczna_klapa_Komendanta.html
                          • dachs Re: Lojalność! 31.01.19, 21:18
                            oleg3 napisał:

                            > > nie pamiętam o który wątek chodzi
                            >
                            > forum.gazeta.pl/forum/w,13,167561899,167561899,Strategiczna_klapa_Komendanta.html

                            No właśnie, jak podejrzewałem, Twój antypisizm jest tu bardzo ukryty.
                            Bo diagnoza, że ktoś coś robi źle i nie osiągnie zamierzonych celów, nie jest jeszcze postawa anty.
                            Może byc nawet bardzo pro.
                            Kiedy ja się zżymam na Schetynę np. to to jest postawa bardzo pro-PO. smile
                            • oleg3 Re: Lojalność! 01.02.19, 09:44
                              dachs napisał:

                              > No właśnie, jak podejrzewałem, Twój antypisizm jest tu bardzo ukryty.

                              Ano. JKM nazwał kiedyś Adolfa H. "wybitnym politykiem socjalistycznym" i zarzucono mu (niemal) kłamstwo oświęcimskie.

                              Nikt Borsuku nie jest wolny od uprzedzeń i sympatii. Może AI (Sztuczna Inteligencja). My ludzie mamy intelekt kierowany (też!) emocjami. Staramy się jednak rozumować racjonalnie. Ja się staram nieudolnie. Nie mam jednak kompleksów obserwując tło.

                              Napisz mi, proszę, czy moja skromna uwaga, której nie ośmielę się nazwać krytyką, o syzyfowym trudzie Kaczyńskiego nie jest celniejsza, niż głupawe ataki na jego wzrost, buty, włosy i bizantyński styl życia.


                              • xiazeluka Re: Lojalność! 01.02.19, 10:34
                                bizantyński / ascetyczny - w zależności od mądrości etapu.
            • qwardian Re: Ciągle nic nie wiemy 30.01.19, 12:08
              dachs napisał:

              > Za komuny willę dyrektora wielkiej budowy socjalizmu "wpuszczało sie w koszty"
              > całości inwestycji.


              Borsuku, Jarosław Kaczyński żyje w zapuszczonym PRL-owskim klocku, chociaż domy te z racji lokalizacji osiągają astronomiczne ceny..

              jastrzabpost.pl/newsy/jaroslaw-kaczynski-mieszka-w-ruinie-dom-prezesa-duzo-zdjec_676473.html#galeria2
        • kalllka Re: To ja też :0) 29.01.19, 11:15
          qw, nie pozycjonuj t.y. tutaj już włączyli parents control. Tylko czekać aż i Polsce / gw/ w końcu tropna się, ze tzw.tasmy to scotch
          border. Nie do przekroczenia językowo.
          • qwardian Re: To ja też :0) 29.01.19, 14:27

            Trzeba zarzucić ten wandalizm językowy. Poza granicami kląłem po polsku, tutaj robię to w języku anglosaskim. Nigdy za późno na poprawę.
            • kalllka Re: To ja też :0) 30.01.19, 13:43
              Nigdy nie wiadomo kto jakiej taśmy użyje.
              Mnie meczy pytanie, dlaczego z JK robi się instytucje i na co komu, w warunkach anglosaskich zmian, pokazowy autokrata.
              Nawet żyjąc w byle jakim pudełku, tak jak żyje JK, musi byc świadomy, ze kasa która wokół jego domu trzepią, pochodzi z niego, a nie z funkcji prezesa tego i owego oraz tamtego.
              Jak mówią- brand hunt pun to pewny łup choć trup.
              • qwardian Re: To ja też :0) 30.01.19, 19:26
                Być może nie docenialiśmy strukturalnego umysłu JK jako CEO. Każda zgrana paczka ma swojego naturalnego wodzireja. Ale spokojnie, to nie trybun pokroju AH.
      • wikul Re: Wybaczcie. Jednorazowo robię za Wikula 29.01.19, 13:39
        Widzę że żyć nie możesz beze mnie. Jak rzeczniczka PiS bez PO.
        Bardzo mi się spodobało jak Kaczyński zwrócił uwagę na podarte gacie tłumaczki. Nie cierpię tej "mody".
        • cullinan1 Re: Wybaczcie. Jednorazowo robię za Wikula 29.01.19, 14:00
          wikul napisał:

          > Bardzo mi się spodobało jak Kaczyński zwrócił uwagę na podarte gacie tłumaczki.
          > Nie cierpię tej "mody".

          no widzisz Wikul, nawet u ciebie GW ociepliła wizerunek prezesa właśnie.
    • rumia100 Re: Po co wieżowce w W-wie, jeżeli można w Berlin 29.01.19, 12:53

      Fanom Kaczynskiego. Delikatnie.

      www.youtube.com/watch?v=VqqLfBDBOOw
    • andrzejg Re: Po co wieżowce w W-wie, jeżeli można w Berlin 29.01.19, 14:05


      polakadam
      14 minut temu

      Oceniono 16 razy8



      Adwokat Austriaka już zgłosił wniosek do prokuratury. Nasz klient czuje się poszkodowany, nie dostał zapłaty. (...) Doszło do oszustwa, polegającego na tym, że ktoś wprowadził naszego klienta w błąd, osiągając dzięki temu korzyść majątkową. Korzyść osiągnęła spółka Srebrna - oświadczył na zwołanej konferencji prasowej Dubois, pełnomocnik Geralda Birgfellnera.
      - Osobą, która wprowadziła w błąd, była naszym zdaniem ta osoba, która prowadziła rozmowy i zapewniała, że ma pełną decyzyjność w sprawie projektu. Z informacji naszego klienta wynika, że inicjatywa realizacji projektu była od Jarosława Kaczyńskiego. On uczestniczył we wszystkich etapach. Podejmował wszystkie decyzje w tym zleceniu. Składał gwarancję, że umowa zostanie opłacona - podkreślił Dubois.
      - Świadomie poproszono mojego klienta (Geralda Birgfellnera - red.) o wystawienie dokumentów, które nie umożliwiały mu otrzymania zapłaty - podkreślił prawnik na konferencji. - Zgodnie z oświadczeniem klienta, kiedy domagał się on zapłaty, poinformowano go, żeby wystawił fakturę na podmiot, który okazał się nie mieć środków. Na tej podstawie odmówiono zapłaty, bo zleceniodawcą był zupełnie inny podmiot - podkreślił Dubois. Prawnik oświadczył, że jego klient prace dla Srebrnej wykonywał przez rok. Dziś domaga się zapłaty.
      • andrzejg Pytnie pomocnicze 29.01.19, 14:08
        Jaką funkcje sprawuje w Srebrnej prezes JK? Jakie ma uprawnienia do prowadzenia negocjacji?
        • andrzejg Wendrlich - wiadomo kto, niewart uwagi 29.01.19, 14:15
          Tu jest rzecz przerażająca, że wygranie wyborów w Warszawie czy innym mieście służyłoby rozstrzygnięciom pozytywnym dla PiS-u tych biznesów, które są tu (na taśmach - red) opisywane. Nie rozstrzyganiem spraw ludzi, mieszkańców Warszawy - stwierdził gość TOK FM.
          • oleg3 Re: Wendrlich - wiadomo kto, niewart uwagi 29.01.19, 14:25
            We Wrocławiu, jak przypuszczam. interesy w nieruchomościach robią osoby skonfliktowane z Ratuszem. Byłby to przykład wart odnotowania przez wszystkie możliwe media. Nawet w Gdańsku, za rządów Adamowicza, był taki malutki konflikt.
            dorzeczy.pl/85455/Gdansk-Deweloperzy-wykupili-grunty-za-prawie-30-mln-zl-W-jednej-z-firm-akcje-posiadal-Adamowicz.html

            Nie chce mi się wracać do czasów gdy Adamowicza nagrał były kumpel w trakcie negocjacji ile mieszkań dla prezydenta.
            • andrzejg PKO się odcina 29.01.19, 14:42
              a podobno z kredytem było tak prosto

              next.gazeta.pl/next/7,151003,24410425,pekao-odpowiada-na-publikacje-wyborczej-prezes-nie-decyduje.html#s=BoxOpImg1
              • oleg3 Re: PKO się odcina 29.01.19, 15:02
                Andrzeju,
                to jest daremny trud. Nagrany z ukrycia Jaro ogłosił dyrektywę: wszystko ma być zgodne z prawem!
                Naprawdę żal mi dziennikarzy GW i kodziarzy. Jak żyć?
            • babaobaba Re: Wendrlich - wiadomo kto, niewart uwagi 29.01.19, 16:33
              oleg3 napisał:

              Nie chce mi się wracać do czasów gdy Adamowicza nagrał były kumpel w trakcie negocjacji ile mieszkań dla prezydenta.

              ==================

              To chodziło raczej o prezydenta Sopotu, który później wybronił się w sądzie - o ile się nie mylę.
              • oleg3 Re: Wendrlich - wiadomo kto, niewart uwagi 29.01.19, 16:52
                babaobaba napisał:

                > o prezydenta Sopotu

                Nie wykluczam. To bez znaczenia jeżeli idzie o mechanizm: deweloper - ratusz.
        • oleg3 Re: Pytnie pomocnicze 29.01.19, 14:15
          GW to podała. Poszukaj sobie.
          • andrzejg Re: Pytnie pomocnicze 29.01.19, 14:27
            Nie chodzi o mnie.

            Teraz chodzi o przekaz medialny, w którym bida z brudnymi butami kieruje miliardowymi inwestycjami.
            W sumie ludzie lubią bajki o biednych szewczykach , którzy stają się królewiczami....

    • andrzejg Re: Po co wieżowce w W-wie, jeżeli można w Berlin 29.01.19, 14:22
      Czytam wniebowziętych antysympatyków PiS , którzy ogłosili w tym wątku swoje poparcie dla szarego posła i nie mogę wyjść z podziwu.

      No może z wyjątkiem qwardiana. Do kurki jasnej - jesteście przeciwnikami PiSu, a przeciwnik jak widzi namiastkę pozytywnego przekazu po prostu milczy, a nie klaszcze jak klakier.
      • oleg3 Re: Po co wieżowce w W-wie, jeżeli można w Berlin 29.01.19, 14:45
        > namiastkę pozytywnego przekazu po prostu milczy

        Nie wiem o co chodzi z tym "pozytywnym przekazem". Nie wiedziałem, że już nie można wyśmiewać prasy. Bardzo przepraszam.
      • wikul Słyszałeś Andrzeju ten huk? 29.01.19, 15:24
        andrzejg napisał:

        > Czytam wniebowziętych antysympatyków PiS , którzy ogłosili w tym wątku swoje po
        > parcie dla szarego posła i nie mogę wyjść z podziwu.

        To kamień spadł z serca tutejszych "neutralnych" postraszonych przez GW. I ta ogromna radość że w zasadzie nie ma afery.
    • piq to ja może wytłumaczę, na czym polega wałek... 29.01.19, 14:27
      ...bo jakoś nikt tego nie widzi. Oto w 2017 roku PiS sfinalizował tzw. dla elektoratu "repolonizację" banku PKO SA. Na jego czele postawiony został człowiek Ziobry (co nie jest bez znaczenia, o czym dalej). Ten bank posłużył teoretycznie prywatnej spółce Srebrna na partyjne polecenie Jarosława Kaczyńskiego do sfinansowania teoretycznie prywatnego projektu biznesowego "Kaczyński Towers". Dowcip polega na tym, że bank kredytuje CAŁOŚĆ inwestycji, co oznacza, że każdy inwestor bez grosza przy duszy może przyjść do PKO SA i dostać dowolną kupę kasy na cokolwiek, pokrywającą całość oczekiwanych kosztów. Nie może??? No właśnie.

      Warto zwrócić uwagę, że tenże bank PKO SA ma dać spółce Fratria w posiadaniu SKOKów i Karnowskich całość kwoty potrzebnej do wykupienia od Czechów radia Zet. Czyli spółka giełdowa i duży bank finansuje bez zbędnych ceregieli projekty w istocie partyjne.

      Po co człowiek Ziobry jest szefem? Ano po to, żeby Ziobrę umoczyć w tych działaniach i żeby nie miał w ręku atutu w postaci swoich mianowańców w aparacie sprawiedliwości, których mógłby wykorzystywać w politycznej walce o władzę w PiSie doprowadzając do jakiejkolwiek sprawy przeciwko któremukolwiek z konkurentów wewnątrz PiSu. Jednocześnie jest to dupochron Kaczyńskiego, żeby nie dopuścić do zakwestionowania legalności tych działań w świetle Ustawy o partiach politycznych art. 24 (czyli prowadzenia działalności na słupy), tzn. żeby żaden prokurator nawet nie myślał o wszczęciu śledztwa, a sędzia o procesie.
      • oleg3 Re: to ja może wytłumaczę, na czym polega wałek.. 29.01.19, 14:38
        piqu. Wiadomo, ze moc polityczna decyduje o kredycie.

        Opisujesz jednak projekty, nie realne transakcje. Nie znasz nawet zarysu umowy kredytowej, a pozwalasz sobie na ryzykowne stwierdzenie, " że bank kredytuje CAŁOŚĆ inwestycji". Zapominasz co najmniej o gruntach.
        • piq koszt inwestycji jest oceniony na 1,3 mld zł... 29.01.19, 15:33
          ...i tyle miał dać bank. Grunta są we władaniu Srebrnej, ale toczy się spór o to, czy Srebrna jest właścicielem, bo zgłosili się spadkobiercy właścicieli sprzed wojny (pierwszy problem). Być może to zadecydowało o wycofaniu się Kaczyńskiego z biznesu. Sama działka z pozwoleniami to pewnie tak ze 150 mln zł. Urząd miasta wydał zresztą pozwolenia i decyzje środowiskowe, tyle że bezprawnie, bo plan miejscowy zagospodarowania przestrzennego przewiduje zabudowę do 60 m. I to jest chyba Kaczyńskiego drugi problem, bo zmiana planu wymaga uchwały rady miasta. Trzeci: po zrobieniu się afery właśnie ze względu na projekt naruszający MPZP sprawa niespodzianie stała się polityczna. Podsumowując: biznes nie doszedł do skutku, ale gdyby nie powyższe, to doszedłby z pewnością.

          Jest jeszcze kwestia podstawowa: jeśli gdzieś na taśmie Kaczyński przyznał, że negocjuje w imieniu lub na rzecz partii, to PiS może wobec Ustawy o partiach zostać nawet wykreślony z rejestru wobec naruszenia art. 24 w iluś punktach. I tak wszyscy wiedzą, że Srebrna to spółka PiSu, tylko nie było na to dowodów.
          • oleg3 Re: koszt inwestycji jest oceniony na 1,3 mld zł. 29.01.19, 15:46
            > jeśli gdzieś na taśmie Kaczyński przyznał, że negocjuje w imieniu lub na rzecz partii

            piqu. Można nie lubić jarkacza. Warto jednak lubić siebie.
            • piq istota wałku bankowego to 30% wkładu własnego,... 29.01.19, 22:02
              ...którego tu nie ma i nie było. Rzepa twierdzi, że banki są skłonne finansować DO 70% wartości inwestycji. Czyli inwestor musi mieć 30, 40 czy 50% wkładu własnego.
              www.rp.pl/Biznes/301299907-Pekao-nie-udzwignie-finansowania-wiez-Kaczynskiego.html&cid=44&template=restricted

              Co do tego:
              > piqu. Można nie lubić jarkacza. Warto jednak lubić siebie.
              ...nie przeczytałem dokładnie stenogramów, bo nie zasilam GW kasą za płatne treści. Opisuję sytuację prawną: naruszenie Ustawy o partiach politycznych może skutkować wykreśleniem partii z rejestru, czyli delegalizacją. Jeśli z nagrania wynika explicite, że Jarosław Kaczyński negocjuje jako szef partii, a nie wyznaczony członek zarządu spółki czy plenipotent podmiotu gospodarczego do tej sprawy, to naruszona jest Ustawa o partiach politycznych w art. 24 i chyba 23a, o ile pamiętam. Czy gdzieś się pomyliłem, że piszesz do mnie to zdanko?
              • t_ete Re: istota wałku bankowego to 30% wkładu własnego 29.01.19, 23:34
                piq napisał:

                >Jeśli z nagrania w
                > ynika explicite, że Jarosław Kaczyński negocjuje jako szef partii, a nie wyznac
                > zony członek zarządu spółki czy plenipotent podmiotu gospodarczego do tej spraw
                > y, to naruszona jest Ustawa o partiach politycznych w art. 24 i chyba 23a, o il
                > e pamiętam. Czy gdzieś się pomyliłem, że piszesz do mnie to zdanko?

                Jaroslaw Kaczynski na nagraniu mowi 'my'.
                Proponuje rozwiazania w imieniu spolki 'Srebrna'.
                Jaroslaw Kaczynski jest czlonkiem Rady Nadzorczej Instytutu im. Lecha Kaczynskiego, ktory ma prawie 100 % udzialow w Spolce 'Srebrna'. Nie jest czlonkiem zarzadu 'Srebrnej'.

                Mowi takze o ewentualnych politycznych skutkach - gdy nawiazuje do krytycznych wypowiedzi ws. budowy 'K-Towers' - kandydata na prezydenta Warszawy Jana Spiewaka.
                Jego rozmowcy 'troszcza sie' o ewentualne konsekwencje polityczne dla partii - gdyby 'Nuneaton' wystapil do sadu o nalezna kase.

                To 'my' w wykonaniu Jaroslawa Kaczynskiego - jest 'szerokie'. Odnosi sie wrazenie, ze mowi w imieniu 'wszystkiego co zwiazane' z PiS. To jest calosc.

                tete
                • piq są dwie kwestie: czy mial pełnomocnictwo... 30.01.19, 02:43
                  ...do prowadzenia rozmów handlowych, zawierania umów itp. w imieniu inwestora - to jedna, oraz czy wypowiedziała się w kwestiach dotyczących tego konkretnego przedsięwzięcia biznesowego jako szef partii. Nie rozważał konsekwencji politycznych, tylko czy w tym konkretnym wypadku był szefem partii jako inwestora w stopniu wystarczająco jasnym procesowo.

                  Pełnomocnictwo w razie czego może mu wystawić byle kto w dowolnym momencie i antydatować (zełgać), pozostaje nagranie.
              • oleg3 Re: istota wałku bankowego to 30% wkładu własnego 30.01.19, 07:46
                > Czy gdzieś się pomyliłem, że piszesz do mnie to zdanko?
                Chodzi mi to piqu, że w samym zapisie (a czytałem tylko fragmenty) nagrania rozmowy obie strony jasno stwierdzają, że Kaczyński nie występuje jako prezes PiS. Zarzut, że PiS jest właścicielem Srebrnej jest chybiony. Poza tym do jego postawienia nie są potrzebne sensacyjne nagrania. Wystarczy analiza sądowych rejestrów. Można raczej postawić tezę przeciwną: to Srebrna kontroluje PiS.
          • xiazeluka Re: koszt inwestycji jest oceniony na 1,3 mld zł. 29.01.19, 16:03
            "gdyby nie powyższe"

            No, nawet Ty przyznajesz, że Kaczor nie daje się zepchnąć ze ścieżki przestrzegania prawa.

            " Urząd miasta wydał zresztą pozwolenia i decyzje środowiskowe, tyle że bezprawnie, bo plan miejscowy zagospodarowania przestrzennego przewiduje zabudowę do 60 m."

            A cóż to dla Bufetowej, jakieś tam plany:

            "Warszawski ratusz na wniosek spółki Srebrna zmienił zapisy projektu planu zagospodarowania. O ponad 100 metrów podniósł dopuszczalną wysokość zabudowy u zbiegu Srebrnej i Towarowej."

            To donos Gangu Olsena z meliny na Czerskiej z 23 czerwca 2016 r.
          • snajper55 Re: koszt inwestycji jest oceniony na 1,3 mld zł. 29.01.19, 17:39
            piq napisał:

            > ...i tyle miał dać bank. Grunta są we władaniu Srebrnej, ale toczy się spór o t
            > o, czy Srebrna jest właścicielem, bo zgłosili się spadkobiercy właścicieli sprz
            > ed wojny (pierwszy problem). Być może to zadecydowało o wycofaniu się Kaczyński
            > ego z biznesu. Sama działka z pozwoleniami to pewnie tak ze 150 mln zł. Urząd m
            > iasta wydał zresztą pozwolenia i decyzje środowiskowe, tyle że bezprawnie, bo p
            > lan miejscowy zagospodarowania przestrzennego przewiduje zabudowę do 60 m. I to
            > jest chyba Kaczyńskiego drugi problem, bo zmiana planu wymaga uchwały rady mia
            > sta.

            A wojewoda nie może przejąć tego terenu?

            S.
      • cullinan1 Re: to ja może wytłumaczę, na czym polega wałek.. 29.01.19, 15:01
        piq napisał:

        > banku PKO SA.

        nie ma takiego banku w Polsce właśnie.

        • piq Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna po polsku... 29.01.19, 15:39
          ...skraca się do PKO SA. Nazwa handlowa "Pekao" mnie nie zobowiązuje do jej używania, perła.
          • cullinan1 Re: Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna po polsku.. 29.01.19, 17:27
            piq napisał:

            > ...skraca się do PKO SA. Nazwa handlowa "Pekao" mnie nie zobowiązuje do jej uży
            > wania, perła.

            przyznam, że pierwszy raz spotykam się z takim skrótem.
            PKO zawsze kojarzy się z PKO BP.
            Natomiast stosowanie skrótu jako PKO SA spowoduje szereg pomyłek.
            Dlatego lepiej używać PEKAO SA właśnie.
            • oleg3 Re: Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna po polsku.. 29.01.19, 17:45
              To się myli wszystkim. Żaden bank nie chce zejść z nazwy PKO, choć Orlen porzucił CPN. No i mamy PKO BP (Bank Polski, wcześniej Bank Państwowy) SA i PKO SA. Ten pierwszy to za komuny książeczki oszczędnościowe, ten drugi to za komuny konta dewizowe.
              Oficjalne nazwy:
              - Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski
              - Bank Polska Kasa Opieki
            • wikul Re: Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna po polsku.. 29.01.19, 17:50
              Są dwa banki o podobnej w nazwie: PKO BP (Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski Spółka Akcyjna} i Pekao SA (Bank Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna).

              dyskusja.biz/gospodarka/pko-bp-pko-sa-pekao-ktory-bank-jest-ktory-42898
              • qwardian Re: Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna po polsku.. 29.01.19, 18:19
                Jest jeszcze Narodowy Bank Polski z oddziałami w większych miastach. W Poznaniu na ulicy Marcinkowskiego, gdzie kiedyś sprzedałem moje złoto.
      • wikul Re: to ja może wytłumaczę, na czym polega wałek.. 29.01.19, 15:11
        piq napisał:

        > ...bo jakoś nikt tego nie widzi.

        Czekałem aż zabierzesz głos bo wśród tego chóru pochlebców zachwyconych "uczciwością" Kaczyńskiego.(niezorientowanych że akurat ostatecznie demaskują swoją "neutralność") trudno znaleźć obiektywizm.
        Chciałbym tylko uzupełnić że Gerald Birgfellner to krewny Kaczyńskiego. A tu garść szczegółów.

        pikio.pl/kim-jest-gerald-birgfellner-290119/
        • oleg3 Re: to ja może wytłumaczę, na czym polega wałek.. 29.01.19, 15:38
          Widzę, że idziemy na ostro. Nie wiem Wikul czy wiesz, że takie stwierdzenie
          - Niespłacone zobowiązania prezesa PiS pociągnęły za sobą liczne konsekwencje.
          Więcej informacji: pikio.pl/kim-jest-gerald-birgfellner-290119/
          to nie tylko "mowa nienawiści" ale ewidentne pomówienie (zniesławienie, oszczerstwo) narażające pana prezesa na utratę zaufania wyborców. Krótko pisząc przestępstwo.
          • andrzejg Re: to ja może wytłumaczę, na czym polega wałek.. 29.01.19, 15:46
            wróżki mówiły, że groźby z prokuratorem w tle przyjdą pomiędzy zwykłych dyskutantów

            a ja ciągle pamiętam nawiedzające mojego ojca trójki społeczne...

            • oleg3 Re: to ja może wytłumaczę, na czym polega wałek.. 29.01.19, 15:50
              andrzejg napisał:

              > wróżki mówiły, że groźby z prokuratorem w tle przyjdą pomiędzy zwykłych dyskuta
              > ntów
              >
              > a ja ciągle pamiętam nawiedzające mojego ojca trójki społeczne...

              To ja groziłem Wikulowi?
              Wiesz co Andrzej. Wqurwiłem się, Z sektą kodziarzy nie da się gadać. Mają coś na mózgu, co upośledza ich czynności intelektualne.
              • babaobaba Re: to ja może wytłumaczę, na czym polega wałek.. 29.01.19, 16:46
                oleg3 napisał:

                Z sektą kodziarzy nie da się gadać. Mają coś na mózgu, co upośledza ich czynności intelektualne.
                =================
                Jaki ładunek negatywnych emocji.... KODZIARZE. Demonstrujesz nienawiść do ludzi kopanych przez narodowców, szarpanych przez policję za to "tylko", że stają w obronie prawa i demokracji (kolejność przypadkowa).
                I ty jesteś przeciwnikiem PiSu - koń by się uśmiał z tych pustych deklaracji.
              • andrzejg Re: to ja może wytłumaczę, na czym polega wałek.. 29.01.19, 17:47
                "To ja groziłem Wikulowi?"

                nie. Ja
                • oleg3 Re: to ja może wytłumaczę, na czym polega wałek.. 29.01.19, 17:55
                  Obiecałem perle, że wyluzuję. smile
            • oleg3 O wiarygodności źródła. Do kol. kodziarzy 29.01.19, 16:18
              Dużo potrafię znieść! Niestety mam niski poziom tolerancji na głupotę. Jeden kodziarz odsyła mnie do prawdziwej wiedzy, a drugi zarzuca straszenie prokuratorem tego pierwszego.

              Wikul odsyła mnie do źródła, w którym można przeczytać: "Gdy warszawiacy wybierają Trzaskowskiego, nadzieje zostają rozmyte."
              Więcej informacji: pikio.pl/kim-jest-gerald-birgfellner-290119/
              pikio.pl/kim-jest-gerald-birgfellner-290119/
              GW podaje dokładną datę nagranej rozmowy: 27-07-2017. Kodziarz nie zna roku wyborczego triumfu Trzaskowskiego? Przypomnę. To było w roku 2018. Jesienią.


              • cullinan1 Re: O wiarygodności źródła. Do kol. kodziarzy 29.01.19, 17:22
                oleg3 napisał:

                > Dużo potrafię znieść! Niestety mam niski poziom tolerancji na głupotę. Jeden ko
                > dziarz odsyła mnie do prawdziwej wiedzy, a drugi zarzuca straszenie prokuratore
                > m tego pierwszego.

                wyluzuj Oleg, to tylko forum jest.
                Jedyne co mnie denerwuje to gdy kupię sobie pączka z nadzieniem i okaże się, że nadzienia nie ma.
                Wiadomo, że odnosiłeś się do artykułu a nie osobiście do Wikula.
                Niemniej Wikula powinno się umieścić w miejscu odosobnienia.
                Profilaktycznie właśnie.
                • oleg3 Re: O wiarygodności źródła. Do kol. kodziarzy 29.01.19, 17:28
                  Luzuję. smile
                • wikul O wiarygodności źródła. 29.01.19, 18:10
                  cullinan1 napisał(a):

                  > Niemniej Wikula powinno się umieścić w miejscu odosobnienia.
                  > Profilaktycznie właśnie.

                  Dobrze że jesteś takie ludzkie panisko dla mnie. Innym groziłeś rozstrzelaniem.
                  Ty bierz przykład ze swojego Guru i płać kontrahentom dopiero po wyroku sądowym. Zarobisz jak Srebrna.
          • snajper55 Re: to ja może wytłumaczę, na czym polega wałek.. 29.01.19, 17:35
            oleg3 napisał:

            > Widzę, że idziemy na ostro. Nie wiem Wikul czy wiesz, że takie stwierdzenie
            > - Niespłacone zobowiązania prezesa PiS pociągnęły za sobą liczne konsekwencje.
            > Więcej informacji: pikio.pl/kim-jest-gerald-birgfellner-290119/
            > to nie tylko "mowa nienawiści" ale ewidentne pomówienie (zniesławienie, oszczer
            > stwo) narażające pana prezesa na utratę zaufania wyborców. Krótko pisząc przest
            > ępstwo.

            Jeśli to stwierdzenie zostanie udowodnione, to nie ma mowy o żadnym przestępstwie.

            S.
            • oleg3 Re: to ja może wytłumaczę, na czym polega wałek.. 29.01.19, 17:52
              snajper55 napisał:

              > Jeśli to stwierdzenie zostanie udowodnione, to nie ma mowy o żadnym przestępstwie.

              A ktoś potrafi udowodnić, że Jaro jest coś winien zięciowi swojego kuzyna. Nie da się! Nikt nawet nie zgłosił roszczeń. Chyba, że udowodnisz w sądzie, że za długi Srebrnej odpowiada Jaro. I to za te niezgłoszone. I nie solidarnie. Uprzednio!
          • wikul Re: to ja może wytłumaczę, na czym polega wałek.. 29.01.19, 17:53
            oleg3 napisał:

            > Widzę, że idziemy na ostro. Nie wiem Wikul czy wiesz, ...

            Jestem nieodpowiednim adresatem tych pretensji. Ja tylko cytowałem.
            • oleg3 Re: to ja może wytłumaczę, na czym polega wałek.. 29.01.19, 17:58
              wikul napisał:

              > oleg3 napisał:

              > > Widzę, że idziemy na ostro. Nie wiem Wikul czy wiesz, ...

              > Jestem nieodpowiednim adresatem tych pretensji. Ja tylko cytowałem.

              To jest jasne dla wszystkich z wyjątkiem Andrzeja. Chciałem ci zwrócić uwagę na kiepską (pisząc delikatnie) jakość cytowanego źródła.
        • oleg3 Re: to ja może wytłumaczę, na czym polega wałek.. 29.01.19, 16:48
          wikul napisał:
          > Chciałbym tylko uzupełnić że Gerald Birgfellner to krewny Kaczyńskiego.

          Zięć brata ciotecznego. Zatem nie krewny tylko spowinowacony. Krewni posiadają wspólnych przodków, powinowactwo powstaje natomiast między jednym małżonkiem a krewnymi drugiego. To zupełny drobiazg, bo to za trudne nawet dla Mezona. Idzie o to, że odrobinę informacji znajdziemy pod nielubianym przez kodziarzy linkiem.

          nczas.com/2019/01/29/to-on-nagral-kaczynskiego-kim-jest-gerald-birgfellner-kuzyn-prezesa-pis-ktory-domaga-sie-od-niego-9-milionow-euro/
          Rzecz jasna NC idzie z postępem. Stąd kuzyn. Kuzyn czyli krewny. A ten Austriak i Kaczyński nie mają wspólnego przodka.
          • wikul "Jarosław Kaczyński od lat walczy z uczciwością .. 29.01.19, 18:19
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24411105,rzeczniczka-pis-bronila-kaczynskiego-ale-zaliczyla-wpadke.html#s=BoxOpCzol9


            Nerwy, nerwy i panika, jak na tym forum. Jeden nawet chce zamykać w kryminale. Drugi miota wyzwiskami "kodziarze|". To chyba najgorsza obelga w ustach zwolennika PiS. Zgroza!
            • wikul Taśmy Kaczyńskiego. Tak prezes PiS łamie prawo 29.01.19, 18:33
              Jarosław Kaczyński na nagraniach ujawnionych przez "Wyborczą" przyznaje m.in., że spółka Srebrna działa w imieniu oraz interesie Prawa i Sprawiedliwości. Stwierdza tym samym, że świadomie i celowo łamie ustawę, która zakazuje partiom prowadzenia działalności gospodarczej. Jeśli to nie jest afera, to znaczy, że już żadnej afery w Polsce nie da się ujawnić
              W opublikowanej przez „Wyborczą” rozmowie Kaczyńskiego z kontrahentem prezes PiS nie mówi o spółce Srebrna inaczej niż w pierwszej osobie liczby mnogiej. Ludwik XIV mówił, że państwo to on, Kaczyński – że Srebrna to my, że Srebrna to PiS.
              W opublikowanej przez „Wyborczą” rozmowie Kaczyńskiego z kontrahentem prezes PiS nie mówi o spółce Srebrna inaczej niż w pierwszej osobie liczby mnogiej. Ludwik XIV mówił, że państwo to on, Kaczyński – że Srebrna to my, że Srebrna to PiS.

              Co w tym zdrożnego? Czy partia nie może kierować komercyjną spółką działającą na rynku deweloperskim? Szkopuł w tym, że nie może. Zabrania jej tego art. 24 ustawy o partiach politycznych zakazujący działalności gospodarczej. Tekst opublikowany przez „Wyborczą” pokazuje więc czarno na białym polityka, który z premedytacją łamie obowiązujące w Polsce przepisy.

              Więcej, nie są to takie sobie paragrafy, reguły stworzone ot tak, ponieważ posłowie nie mieli lepszego zajęcia, tylko kluczowe zapisy dla ochrony demokratycznego państwa przed korupcjogenną działalnością na styku polityki i biznesu. Ich łamanie na końcu drogi tworzy z demokracji system oligarchiczny. ...

              wyborcza.pl/7,75398,24409740,tasmy-kaczynskiego-tak-prezes-pis-lamie-prawo.html#s=BoxWyboMT:undefined

              Sprowokowaliście mnie do komentowania tej afery, więc proszę bardzo. Zobaczymy co dalej. Panika w obozie PiS tylko to utwierdza.
              • xiazeluka Re: Taśmy Kaczyńskiego. Tak prezes PiS łamie praw 29.01.19, 23:06
                "1. ""Wyborcza” ujawniła, że szef rządzącej partii politycznej uczestniczy w negocjacjach biznesowych w imieniu spółki, której formalnie nie jest szefem."
                Normalna praktyka. Negocjować może każdy. Umowę może podpisać jedynie osoba upoważniona. Kto podpisał umowę? Nikt? Nie było umowy.
                2. "Czy partia nie może kierować komercyjną spółką działającą na rynku deweloperskim? Szkopuł w tym, że nie może. "
                Kto kieruje spółką "Srebrna"? J. Kaczyński? Nie. Problemu więc nie ma.
                3. "Pokazała, że lider obozu władzy odmawia w imieniu spółki, której nie jest szefem, zapłaty za wykonane usługi na rzecz tej spółki..."
                Skoro nie jest szefem to jak może się zgodzić? Albo nie zgodzić? Ja też mogę zgodzić się na podwyższenie pensji stażystom w GW? Tylko co z tego? Poza tym? Gdzie jest umowa? "
                • piq ano właśnie, nie ma deliktu,... 30.01.19, 02:56
                  ...co do negocjacji, to negocjator domyślnie reprezentuje jedną ze stron, wystarczy, że ma plenipotencje do negocjacji nawet ustne. Musi mieć, bo każdy uzgodniony etap negocjacji to rodzaj warunkowej umowy przedwstępnej lub przyrzeczonej (uzgodniwszy wszystko nie wolno zmienić bez zgody pozostałych stron żadnego z poprzednich ustaleń). Zwykle sporządza się notatki z kolejnych etapów rokowań. Całość oczywiście wchodzi w życie w razie podpisania umowy bądź - i tu haczyk - ustnego jej zawarcia. Umowa z Austriakiem została zawarta w momencie, gdy przyjęto, że zrobi projekt czy coś tam, a już na pewno, gdy dostarczył wykonany materiał i został on przyjęty przez zleceniodawcę. Brak umowy na piśmie nie powoduje stanu prawnego jakby w ogóle nie było żadnej umowy.
                  • qwardian Re: ano właśnie, nie ma deliktu,... 30.01.19, 07:24

                    piq napisał:

                    > Brak umowy na piśmie nie powoduje stanu prawnego jakby w ogóle nie było żadnej umowy.


                    Z oczywistego względu, że partie polityczne nie mogą prowadzić działalności komercyjnej, Jarosław Kaczyński negocjował jako członek rady nadzorczej Instytutu Lecha Kaczyńskiego, co wynika z wieczornej wypowiedzi Ministra Dery.
                    • piq no nie, jest statut spółki i tam jest napisane,... 30.01.19, 08:45
                      ...kto ma prawo reprezentować spółkę - w wypadku Srebrnej:
                      DO SKŁADANIA OŚWIADCZEŃ W ZAKRESIE PRAW I OBOWIĄZKÓW MAJĄTKOWYCH I NIEMAJĄTKOWYCH ORAZ PODPISYWANIA W IMIENIU SPÓŁKI UPRAWNIONYCH JEST: 1) W PRZYPADKU ZARZĄDU WIELOOSOBOWEGO: -PREZES ZARZĄDU ŁĄCZNIE Z DRUGIM CZŁONKIEM ZARZĄDU -DWÓCH CZŁONKÓW ZARZĄDU ŁĄCZNIE 2) W PRZYPADKU ZARZĄDU JEDNOOSOBOWEGO: -PREZES ZARZĄDU SAMODZIELNIE

                      Prezes Jarsław Wilhelmowicz Swintkowski nie jest żadnym z tych. Chyba że miał plenipotencję od wyżej wymienionych, czyli kierowcy Cieślikowskiego, żony Kujdy i cioci Goss w statutowych konfiguracjach.
                      • qwardian Re: no nie, jest statut spółki i tam jest napisan 30.01.19, 08:51
                        Nie napisałem, że reprezentował spółkę Srebrna..
                        • piq to w czyim imieniu negocjował, skoro... 30.01.19, 08:58
                          ...inwestorem jest Srebrna, a nie ILK? Tak nie wolno robić, negocjuje podmiot inwestycji, a nie jakiś inny. Chyba że JK miał pełnomocnictwo w tej sprawie, jak już napisałem, i reprezentował spółkę Srebrna na mocy udzielenia przez zarząd plenipotencji do tej sprawy.
                          • oleg3 Re: to w czyim imieniu negocjował, skoro... 30.01.19, 09:10
                            A co negocjował Jaro w ujawnionym nagraniu? Z pewnością Kaczyński jako członek Rady Fundacji (właściciela Srebrnej) miał interes prawny i faktyczny do zapoznania się z konkretną sytuacją. Gdzie tu jest przekroczenie uprawnień kolego piq?
                            • qwardian Re: to w czyim imieniu negocjował, skoro... 30.01.19, 09:33
                              Mógł oczywiście negocjować jako członek rady nadzorczej Instytutu, ale nie mógł sfinalizować transakcji, czyli złożyć podpisu.
                            • piq nie udawaj, oleg, że Kaczyński nie prowadził... 30.01.19, 21:26
                              ...rozmów w sprawie inwestycji Srebrnej i że nie miał głosu decydującego, włącznie z tym, że ściągał na Nowogrodzką prezesa Pekao. Mogę zapłacić gejzecie za dostęp, sfinansować trochę homopropagandy i sobie przeczytać, ale doskonale wiesz, jakie są realia: Srebrna jest spółką PiSu. Czy nie wiesz? Mamy tu do czynienia z systemem zarządzania dużą firmą na słupa, co te akta pokazują dowodnie. Jest to jak widać ulubiony system Jarosława wypróbowany w rządzie i w prezydenturze, a także w banku Pekao SA, który to słup przynosi w zębach na żądanie 300 mln euro na całkowite sfinansowanie budowy swojemu panu. Oczywiście możesz trzymać się wersji, że wszystko jest lege artis. Może i jest, skoro Jar zadbał o to, żeby mu pani Basia wystawila pełnomocnictwo na zebranie zarządu Srebrnej (pisałem, że takie pełnomocnictwo do negocjacji można antydatować i wystawić od ręki). Problemy są z tym inne, oleg. Zarządzanie Srebrną na słupa (miliardami złotych) nie jest może kodeksowym naruszeniem Ustawy o partiach politycznych, ale faktycznie jest obejściem prawa, a na dodatek mamy do czynienia z wykorzystywaniem pozycji publicznej do prywatnych interesów - bo pieniądze w banku Pekao nie są niczyje, Pekao nie należy do Srebrnej, ale Jar bierze sobie stamtąd prawie półtora miliarda jak swoje z bankomatu (a dokładnie wziąłby, gdyby potrzebował, bo leżały i czekały na jego decyzję). Nie graj pierwszej naiwnej, bo jest tak, jak jest.
                              • oleg3 Tak. Kaczor rządzi Srebrną 31.01.19, 09:02
                                W pełni kontroluje zarząd, decyduje o kierunkach rozwoju spółki, inwestycjach i o kadrach. To jest legalne. Znane publicznie od zarania III RP. Tak było, piqu, nawet w okresie kiedy Jarosław Kaczyński musiał korzystać z łaskawości Olszewskiego, by zostać szeregowym posłem. Wtedy było to normalne. Teraz to skandal!

                                Nie chciałbym ogłaszać konkursu na pierwszą naiwną. Odwrotnie. Wprowadzę odrobinę cynizmu. Gdyby Jaro, tak jak inni obdarowani przez św. Demokrację "talentami na start" rozpierdolił otrzymane zasoby, polska polityka (zakładając sukcesy wyborcze PiS) wyglądała by gorzej. Stabilność finansowa Zakonu PiS wzmacnia ich pozycję wobec ewentualnych i (w demokracji) faktycznych graczy z dużą kasą, zainteresowanych robieniem interesów z politykami, aktualnie decydującymi o istotnych sprawach.

                                W systemie demokratycznym, ważna partia, musi mieć kasę. Wolę, by ta kasa była legalna, nawet jeżeli legalność jest skutkiem falandyzowania. Z pewnością znasz przypadki utrzymywania przez dominujące partie nielegalnych kont: Niemcy, Francja, USA. Tyle ogólnie.

                                Przejdźmy do szczegółów. Nie wiem skąd bierzesz przekonanie, że te (na razie hipotetyczne) 300 mln ojro zostanie przez Bank Pekao stracone? Nie mamy przecież do czynienia z sytuacją, że kasa przepłynie przez dziesiątki lipnych kont i szukaj wiatru w polu. Ma być wieżowiec, projekt finansowo stabilny, z długoletnią perspektywą. Kolejne raty kredytu byłyby zapewne powiązane z postępem robót.

                                • xiazeluka Re: Tak. Kaczor rządzi Srebrną 31.01.19, 11:37
                                  Problem z prowadzeniem dyskusji w tej sprawie polega na tym, że Kolega piq nienawidzi LiN, słusznie zresztą. Niemniej afekty niech gotują krew, a umysł należy mieć zimny jak syberyjska noc. Wszystkie te ostatnie dęte afery, aferki, pseudoafery i wydarzenia, które miały być w intencji gebelsów aferami to nic nie warte bzdety, które niestety mądrych ludzi wprowadzają w niezdrowe podniecenie, by wspomnieć tylko o sprawie nieobecności na minucie ciszy (która, według neomarksistów, była obowiązkowa, wszechpolska i święta; neomarksiści nie uznają stanów pośrednich, u nich jest tylko albo-albo. Świetnie to widać na Akwanecie, gdzie każde słowo nie będące naganą LiN uznawane jest za "bronienie PiS"). Roztrząsanie tych głupstw obniża już i tak żenująco niski poziom debaty, której poziom wyznacza Kserokopiarka swoimi infantylnymi i wulgarnymi wtórnymi wklejkami. Naprawdę ludzie siebie szanujący nie widzą nic złego w staczaniu się do tego rynsztoka?
                                • piq nie chodzi o "stracenie" 1,3 mld zł,... 31.01.19, 16:20
                                  ...tylko wykorzystanie pozycji publiczno-politycznej do otrzymania szczególnych warunków kredytu bankowego. Jeśli koszt inwestycji wynosi 1,3 mld zł a bank trzymałby się zasad takich jak dla innych ludzi, w tym poważnych inwestorów z grubą kasą, to wkład własny wynosi od 30% w górę, czyli jakieś 350 mln zł to jest minimum a kolejne transze bank wypłaca po zatwierdzeniu kolejnych etapów inwestycji przez siebie. Tymczasem tu mamy przypadek, gdy bank GIEŁDOWY leci na Nowogrodzką, żeby przynieść 1,3 mld zł w zębach. Oznacza to na końcu następujący scenariusz, który wymyślił mój klient w interesach:
                                  - PiS wykorzystując nie swoje pieniądze inwestuje w budynek, który da stałe i wysokie przychody na wiele lat
                                  - przeprowadza nowelizację Ustawy o partiach politycznych w dziale finansowania z budżetu i je likwiduje ku zadowoleniu Polaków, bo szczerze mówiąc sam bym to zlikwidował (nawiasem mówiąc w 2005 roku Donek bredził o tym, że idzie razem z PO po likwidację dotacji, po czym oczywiście się na to wypiął)
                                  - wskutek upadku finansowego wszystkich innych partii PiS rządzi jedynowładnie do usranej śmierci, czyli do czasu, gdy się rozpuknie od wewnątrz bądź gdy go rozniesie ulica i zagranica
                                  - zyski może skutecznie reinwestować mając już nieograniczoną władzę i wszystko co jest do wzięcia w skarbie państwa, podczas gdy inni polityczni konkurenci nie mają ani możliwości finansowych, ani wpływu na prawo. W ten sposób władza monopartii obejmuje wszystko, co jest do objęcia. Koncesjonuje prywatny biznes, bo każdego może wykończyć. Monopolizuje przekaz informacyjno-propagandowy. Mamy na końcu Rosję Putina (choć tam niezależne do pewnego stopnia od władzy Kremla i dysponujące autonomicznie gołą siłą są armia, zastępy siłowików i struktury mafijne, wszystko to razem powiązane, u nas się aż tak to nie rozwinęło).

                                  Nie sądzę, żeby ujawnione przy okazji handlu węglem, długów Falenty czy dalszego otoczenia Macierewicza wraz z interesami reprywatyzacyjnymi zainteresowanie Polską mafii sołncewskiej na spółkę z dawnym GRU (obecnie Zarząd Sztabu Generalnego bodajże; to trwała sztama, ktora działa z drobnymi tarciami w Donbasie i Ługańsku) było przypadkowe. Rosji już nie da się bardziej doić, bo to państwo na skraju zapaści. Partia polityczna nawet mając wszechwładzę musi się liczyć z kimś, kto ma po prostu gołą siłę i musi się dzielić z tym kimś konfiturami, czyli kasą i wpływami. W Polsce jest tu próżnia do wypełnienia. Czy nie przychodzi ci do głowy jakaś struktura tworzona od podstaw pod silnym politycznym i charyzmatycznym protektoratem ze zmotywowanych ludzi, dobrze uzbrojona i będąca poza kontrolą armii (sztabu generalnego), podległa tylko jednej osobie? I dymisja Macierewicza z dnia na dzień praktycznie bez podania powodów oraz obecne usiłowanie pozbawienia go wszystkich wpływów? I reakcje na to RM, które dostało w Rosji częstotliwości od wojska? To tak na marginesie wrzucam a propos tego, co wyżej.

                                  Wracając, czyli reasumując: nie zakladam, że te 1,3 mld byłyby stracone, bo to byłoby zbyt duże ryzyko polityczne niewarte tych 1,3 mld zł, skoro w zamian ma się nieograniczoną demokratyczną władzę na wiele lat i wszystko do obsadzenia w skarbie państwa. Spłaciłoby się co do grosza - no, może na specjalnych warunkach odsetkowych, skoro się już dostało specjalne warunki kredytowe, ale niekoniecznie.

                                  Udzielenie takiego kredytu to w istocie zatem zmiana systemowa dla całego państwa, oleg, bo kreuje wszechwładzę polityczną praktycznie od zera (Srebrna jako taka miała pozostać z boku, bo jej nie stać medialno-politycznie, sądzę, że i finansowo, na taki numer). Dla mnie to jest istota afery, a nie jakieś pierdupierdu, które międli się w mediach dla ubogich umysłem.

                                  Pisałem przecież już, że prawdopodobnie wszystko jest lege artis i tego się spodziewałem, dlatego nie dyskutuj ze mną o tym, czego nie twierdzę. Ale tutaj falandyzacja prawa i jej tolerowanie na gruncie ściśle jurydycznym (czego jesteś przykładem) ma ewentualne zbyt poważne konsekwencje systemowe. Moim zdaniem nie udało się to, co się miało udać w Warszawie (opanowanie rady miasta decydującej o miejscowych planach zagospodarowania) wskutek mobilizacji wewnętrznej tak wyśmiewanych lemingów i to była prawdziwa przegrana PiSu, a nie wprowadzenie tego mamłoka Czaskoskiego na stołek Gronkowca. Po tych rozmówkach to widać. Gdyby się udało, to to, co powyżej.

                                  Jak widać, nie straciłem umiejętności wnioskowania wskutek nienawiści do LiN, zresztą słusznej, jak twierdzi JXM. Nienawiść do LiNu wynika właśnie z tej umiejętności widzenia tego, co może grozić. A jeżeli może, to grozi.
                                  • xiazeluka Re: nie chodzi o "stracenie" 1,3 mld zł,... 31.01.19, 17:09
                                    Mła chciałby ustalić kilka szczegółów.

                                    1. Czy bank wyraził zgodę, choćby wstępną, na udzielenie kredytu?
                                    2. Skąd wiesz, że prezes Żubra biegał z kasą na Nowogrodzką? Jeśli na pytanie 1 odpowiedź brzmi "nie", to z jaką kasą "biegano"?
                                    3. Likwidacja wypłacania gangom politycznym naszej kasy to projekt istniejącej nowelizacji?
                                    4. Skąd pewność, że budynek dawałby stabilne, wieloletnie dochody warte więcej od haraczu?
                                    5. Skoro to wszystko takie proste, to dlaczego nie zostało przeprowadzone? Bufet by nie dał zgody? To zgodę dałby wojewoda.
                                    • piq odpowiedzi:... 31.01.19, 20:39
                                      > 1. Czy bank wyraził zgodę, choćby wstępną, na udzielenie kredytu?
                                      Są doniesienia mediów na ten temat, bank nie zaprzeczył ani nie pozwał GW, że pisze nieprawdę o tym, iż 5% aktywów banku ma iść na tę pożyczkę. Czyli sprawa była dograna.
                                      > 2. Skąd wiesz, że prezes Żubra biegał z kasą na Nowogrodzką? Jeśli na pytanie 1
                                      > odpowiedź brzmi "nie", to z jaką kasą "biegano"?
                                      Był kilka razy, spotykał się z Austriakiem, udzielono pierwszej transzy pożyczki na bodaj około 50-60 mln, której nie wypłacono, ponieważ inwestycja została przez Jarosława zawieszona.
                                      > 3. Likwidacja wypłacania gangom politycznym naszej kasy to projekt istniejącej nowelizacji?
                                      Nie, to według mnie logiczna konsekwencja wariantu "ostateczne rozwiązanie"; w wariancie miększym, czyli bez zmiany ustawy i tak wszystkie pozostałe partie mogą się spakować, bo PiS ma 10-krotnie większe armaty i nie zawaha się ich użyć, a jeśli będą istnieć, to w rozmiarze kontrolowanym i koncesjonowanym przez partię rządzącą. Ale sądzę, że wariant entlosungowy jest najbardziej prawdopodobny, bo Órban na Węgrzech już poszedł po bandzie i dobrze mu szło.
                                      > 4. Skąd pewność, że budynek dawałby stabilne, wieloletnie dochody warte więcej od haraczu?
                                      100 tys. m2 po 30 euro za metr miesięcznie to minimum oceny dochodów. 12 mln miesięcznie, 140 mln rocznie. Gdyby brakowało najemców, zawsze mając władzę w spółkach skarbu państwa można im zasugerować, iż dobrze byłoby przenieść przedstawicielstwo do Twin Towers. Inwestycja po ukończeniu, licząc 20-letni czas amortyzacji wartości i obliczając możliwe przychody, byłaby warta ok. 3 mld zł na wolnym rynku, gdyby ją sprzedać. Na 3% lokaty rocznie to 90 mln zł. Subwencja to niecałe 20 mln rocznie.
                                      > 5. Skoro to wszystko takie proste, to dlaczego nie zostało przeprowadzone? Bufet by nie dał zgody? To zgodę dałby wojewoda.
                                      Zbieg okoliczności: GW ujawniła "aferę reprywatyzacyjną" w Warszawie i czyszczenie spraw własnościowych działki Srebrna róg Towarowej stanęło w martwym punkcie; przy okazji powiązano Srebrną z projektem, czego Jar chciał uniknąć za wszelką cenę (jedną z dziennikarek, która ujawniła sprawy reprywatyzacyjne była Szpala, która dzisiaj pisze o Srebrnej i nagraniach); przez głupie chlapnięcia nieświadomych a chętnych harcownikow PiSowskich, a zwłaszcza prezydenta Dudy zmobilizował się elektorat w Warszawie i nie udało się odbić rady miasta, która uchwala miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego (Jaki nie był tu moim zdaniem szczególnie istotny, miał być lokomotywą dla listy radnych - a gdyby wygrał, to byłby interes+); ruchy miejskie w związku ze sprzedażą i zabudowywaniem terenów zielonych oraz smogiem zaczęły się interesować wysoką zabudową (koncentacja ruchu samochodowego i zatykanie korytarzy pzewietrzania miasta). No i projekt został zawieszony.

                                      Pasuje?
                                      • piq warto wspomnieć Brexit - jeśli będzie,... 31.01.19, 20:46
                                        ...to ceny powierzchni biurowej do wynajęcia/kupienia w Ojropie będą zawrotne, bo spora część City albo się przeprowadzi za kasą, albo przynajmniej otworzy oddziały firm w państwie UE. Warszawa jest dobrą opcją; wszystkie budynki użytkowe klasy premium w Warszawie oprócz "żagla" mają się świetnie.
                                        • kalllka Re: warto wspomnieć Brexit - jeśli będzie,... 31.01.19, 22:49
                                          Haha.. dobre. Dzięki
                                      • xiazeluka Re: odpowiedzi:... 31.01.19, 22:24
                                        "Są doniesienia mediów na ten temat"

                                        Czyli niczego nie wiesz. Tak Mła przypuszczał.

                                        "Był kilka razy, spotykał się z Austriakiem, udzielono pierwszej transzy pożyczki na bodaj około 50-60 mln, której nie wypłacono, ponieważ inwestycja została przez Jarosława zawieszona."

                                        Czyli bank nie udzielił choćby wstępnej zgodny (punkt 1), więc o żadnych pieniądzach noszonych w teczce mowy być nie może. No i czy JK jest Austriakiem?

                                        "Nie, to według mnie logiczna konsekwencja wariantu "

                                        Tak Mła przypuszczał - kolejne Twoje fantazje.

                                        "byłaby warta ok. 3 mld zł"

                                        Mła przyjmuje te wyliczenia. Powstaje pytanie dodatkowe: dlaczego nikt inny na to nie wpadł, choćby komuszki z LSD?

                                        "Zbieg okoliczności"

                                        A, no tak. Uniwersalne wytłumaczenie dowolnej okoliczności.

                                        "Pasuje?"

                                        Nie. Za dużo plotek, domysłów, autorskich fantazji łączonych "zbiegiem okoliczności". Pan wybaczy, lecz Mła nie kupi od Pana kolumny Zygmunta.
                                        • piq trudno, postawię ją w Koczanowie... 01.02.19, 00:38
                                          ...za Proszowicami w stronę Koszyc na krzyżówce pod szkołą. Będzie w sam raz dla dzieci włościan, bo w Warszawie xiazeta cenią wyżej Pałace Kultury. Stoją już, wiadomo czym są, proste w formie i treści i człowiek z Warszawy, a nawet i xiaze, się do nich przyzwyczaił. A Zygmunt wysoko na kolumnie nie przekonuje jakoś xięcia, bo xiąże nie może go dotknąć palicem ani powąchać.
                                        • qwardian Re: odpowiedzi:... 01.02.19, 07:11

                                          Próżnia waszej debaty Piq i tow. Luka jest z punktu NSDAP porażająca. Stanowisko Partei jest, że należy pozwolić Kaczyńskiemu wieżowce wybudować, a następnie sklasyfikować go jako Żyda i nieruchomości skonfiskować.
                                          • xiazeluka Re: odpowiedzi:... 01.02.19, 10:36
                                            Mła podejrzewał próżnię i jest wdzięczny Koledze piqowi, że ów zechciał Osobą Własną to potwierdzić.
                          • qwardian Re: to w czyim imieniu negocjował, skoro... 30.01.19, 09:11

                            Negocjował jako członek rady nadzorczej Instytutu Lecha Kaczyńskiego, zresztą właściciela spółki Srebrnej..
                            • oleg3 Re: to w czyim imieniu negocjował, skoro... 30.01.19, 09:34
                              qwardian napisał:

                              > Negocjował jako członek rady nadzorczej Instytutu Lecha Kaczyńskiego, zresztą w
                              > łaściciela spółki Srebrnej..

                              To pytanie skierowałem już do piqa. Co negocjował Jaro? Zobowiązał się do czegoś w imieniu Srebrnej? Złożył tylko osobiste zapewnienie, że zezna przed sądem, że spółka N. pracowała na zlecenie Srebrnej. Jest na to również dowód w postaci uchwały zarządu Srebrnej w sprawie spółki N.

                              Może inaczej rozumiemy negocjacje? Negocjować można warunki umowy. Ta umowa faktycznie została zawarta i nie ma czego negocjować. Istnieje tylko problem dowodowy, bo brak jest pisemnej formy umowy. Najbezpieczniej (w sensie prawnym) jest sprecyzowanie warunków tej umowy faktycznej przed sądem. W Polsce niejeden właściciel spółki (nawet ten 100-procentowy) zapoznał się z warunkami aresztu, bo działał na szkodę własnej spółki.
                              • qwardian Re: to w czyim imieniu negocjował, skoro... 30.01.19, 10:28

                                Skandaliczne w całej sprawie jest, że inwestycja nie została zrealizowana przez decyzję urzędników Warszawy. Brak pozwolenia na budowę. I w ten sposób rozwiązana została zagadka kiepskiego udziału inwestycji w tworzeniu naszego GDP. Piq może być usatysfakcjonowany..
                                • qwardian Hanna Gronkiewicz Waltz.. 30.01.19, 16:22

                                  @hannagw

                                  Proszę żeby PiS przestał mi zarzucać łamanie prawa(PMM,JK)bo odmówiono wydania wz ze względu na tzw. brak sąsiedztwa i sprawa jest w SKO. Poza tym plan miejscowy ,który jest w procedurze uchwali rada miasta nowej kadencji .
    • wkkr Re: Po co wieżowce w W-wie, jeżeli można w Berlin 30.01.19, 07:20
      Największy problem jaki wyłania się z tych na grań to to że historia SKOKów niczego PiS nie nauczyła i teraz, będąc przy władzy, dokładnie tak samo traktują cały system bankowy zaczynając od NBP poprzez KNF a na bankach prywatnych kończąc.
      • piq nie tak samo,... 30.01.19, 08:47
        ...tym razem o mało co wyprowadzają kasę z jednego z największych banków w Polsce już nie na wielu słupów, tylko na jednego prezesa, choć kwota podobnie liczona w miliardach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka