Gość: adamm
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.10.04, 00:28
strach nawet dziennikarzom pisać:
Rocznica strasznej śmierci nie sprzyja anegdotom, a znów różne tajemnice
kryje też późniejsze śledztwo. Któregoś czwartku w porze obiadu przyszedł do
kawiarenki Czytelnika Bogumił Studziński, prawnik z KIK, powiedział, że z
dwóch oficerów Komendy Głównej MO, którzy pierwsi wykryli morderców i
wymusili ich aresztowanie, jednego zatłukli rzekomo łopatkami nieznani
sprawcy w jego ogródku, drugi postrzelił się śmiertelnie, czyszcząc broń.
Nazajutrz, w piątek, podano, że zginęli obaj, tego rana!, w katastrofie
samochodowej. No i...? -
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_041016/plus_minus_a_14.html