Dodaj do ulubionych

No to nie dziwne, ze o niektorych generałach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 00:28
strach nawet dziennikarzom pisać:

Rocznica strasznej śmierci nie sprzyja anegdotom, a znów różne tajemnice
kryje też późniejsze śledztwo. Któregoś czwartku w porze obiadu przyszedł do
kawiarenki Czytelnika Bogumił Studziński, prawnik z KIK, powiedział, że z
dwóch oficerów Komendy Głównej MO, którzy pierwsi wykryli morderców i
wymusili ich aresztowanie, jednego zatłukli rzekomo łopatkami nieznani
sprawcy w jego ogródku, drugi postrzelił się śmiertelnie, czyszcząc broń.
Nazajutrz, w piątek, podano, że zginęli obaj, tego rana!, w katastrofie
samochodowej. No i...? -

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_041016/plus_minus_a_14.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Prawa Reka K. Re: No to nie dziwne, ze o terrorze tamtych dni IP: 63.227.76.* 17.10.04, 01:52
      Zapewne zabrzmi to jak literacka fikcja ale opisze to co wiem. Terror wznowiono
      w koncu lat 70-tych, po 1976-tym. Najczestsza metoda mordowania ludzi przez sB
      byla metoda 'na wodke'. Owczesna medycyna nie byla w stanie dowiesc napojenia
      sila. Dzis juz latwo to stwierdzic: mikroobrazenia, krzywa wchlaniania itd.
      Poili ofiare sila i rzucali: na tory, na szose. Czesto nawet rodziny nie
      wiedzialy ze ich bliscy zostali zamordowani.
      Ciekawostka bedzie pewien serial ("Absolutnie") w ktorym pokazano jak spoic
      ofiare i zmusic do przestepstwa. Ilosc zabojstw politycznych 'na wodke' po tym
      radykalnie spadla. Tak TV ostudzilo SB. Po raz ostatni uzyli tej metody na
      ksiedza Zycha. Po 1990-tym juz istnialy metody odkrycia przymusowego pojenia
      wodka, spirytusem i truciznami. Ale wczesniejsze zbrodnie pozostaly z powodu
      slabosci kryminologii niewykryte.
      Zreszta mordowac probowali polscy SS-mani roznie. Przyklad - Pani Anna
      Walentynowicz. Sprawcow NIGDY nie ukarano.
      • Gość: adamm A to jeszcze ci powiem, ze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 10:08
        aby bylo łatwiej wielu z SB miało ścisłe kontakty ze środowiskiem przestępczym.
        Tak więc nawet nie musieli nawet sami tego robić - czasami wystarczyła sugestia
        dana komu trzeba. Nie zapominaj że pewien czlowiek z SB kontrolował działania
        polskich grup przestepczych za granica - sam rozumiesz co to musialy być za
        znajomosci. To znajomosci przed ktorymi nikt nie ucieknie - skoro dopadli
        takiego goscia jak Baranina w celi (choć to już inna bajka, ale kto wie).
        Niedawno wspominała o tym Rzeczpospolita. A ciekawie też "fantazjował" o
        sprawie Łysiak w "Dobrym". To nie są żarty. Goście wciaz trochę moga, dlatego
        żadna gazeta nie ośmieliła się nawet zdjęcia zamieścić.

        • Gość: Prawa Reka K. Re: A to jeszcze ci powiem, ze IP: 63.227.76.* 17.10.04, 10:44
          Piszesz o "Zelazo"? Wiem kilka ciekawych drobiazgow. Ostatni uczestnicy
          tej 'akcji' (rozboje, morderstwa, grabieze na obywatelach BRD) powrocili
          do Polski we wrzesniu 1989-tego roku. Juz za rzadow "naszych". Czyli
          bylo to uzgodnione przy Okraglym ze sprawcow kara nie spotka. Ciekawe -
          co w zamian bylo? Przy okazji propaganda "rozmyla" i samo "Zelazo" wg.
          schematu "Katyn-Chatyn" przesuwajac czas zbrodni na polowe lat 70-tych
          poprzez wielokrotne powtorzenia klastwa. Klamal takze dziennikarz GW.
          Podobno "nieswiadomie". Wkrotce potem (pierwsze echa 'afery taternikow')
          mialem sie moznosc przysluzyc podajac nazwisko czlowieka ktory
          przechowywal film nakrecony w czasie egzekucji w kopalni Wujek ktorej
          dokonal (to byla egzekucja "na zimno" - wyliczyli ze musza zabic 8-10
          osob aby sterroryzowac reszte) Pluton Specjalny ZOMO - w istocie
          MordKomando. Na filmie bylo widasc twarze 'muzykow' (mieli futeraly jak
          do skrzypiec). Spoznilem sie, zdazyli juz wywiezc te walizki z garazu.
          Wspolpraca bandytow z SB zwykle w zamian za przymkniecie oka na
          przestepstwa lub darowanie zatarcie kary byla codziennoscia nie tylko
          w duzych miastach. To byla u nich wykladana "technika operacyjna".
          Kiedy bym Ci opisal jak wygladala taktyka 'dzialan nekajacych na
          osobach niepozadanych i ich rodzinach' szczegolowo to bys zapewne dlugo
          nie mogl zasnac. Przeszedlem okolo 70% tej "operatywki" z rodzina.
          Pod koniec bylem juz bliski zwariowania. To nie byla tylko przemoc,
          pracowali nad tym najlepsi psychologowie MO.
          • Gość: pollak Re: A to jeszcze ci powiem, ze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.04, 11:07
            Opisz coś więcej.
          • Gość: adamm Re: A to jeszcze ci powiem, ze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 12:35
            W ltach 70-tych zaczął się niebywały rozrost struktur SB, ktory jesze nasilił
            się w latach 80-tych. Tez Rzepa o tym pisała kiedyś. Mogę Ci tylko współczuć i
            się z tobą solidaryzować w tym, co niestety dane ci bylo przejść. O tym się
            mało mówi, ale SB i MO niewiele by zdziałały bez grup przestępczych (w tym
            subkultur, np., gitowców). Niekiedy to była ich zbrojna ręka. Przecież ci
            wszyscy nieznani sprawcy to zwykle nie byli funkcjonariusze SB. Jak pisalem -
            wystarczyła mała sugestia, ze komuś trzeba coś wytłumaczyć i facet lądował w
            szpitalu, a bywało, że i gorzej. Wiele rzeczy, o ktorych pisze Łysiak to nie
            zmyślenia - szfowie grup przestepczych albo współpracowali albo musieli
            odejść/szli siedzieć. Nie jest więc dziwne, że przy takich ukladach malo kto
            mógł z nimi wygrac. A metody? Wystarczy poczytać niektorych tu na forum -
            uderzalo się w to, co najbardziej boli, szukało się słabych punktów (rodzina
            zdrowie, seks, etc.). Pracowano w najczarniejszych obszarach i uderzano w
            najbardziej podatne na zranienie miejsca. Kto na przyklad zaryzykuje jesli
            stawka moze być zgwałcenie jego syna w areszcie, do którego zostanie wsadzony
            na 48 godzin? Szkoda pisać zresztą, tylko się człowiek denerwuje.

            • Gość: patience Re: A to jeszcze ci powiem, ze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.04, 17:01
              > mógł z nimi wygrac. A metody? Wystarczy poczytać niektorych tu na forum -
              > uderzalo się w to, co najbardziej boli, szukało się słabych punktów (rodzina
              > zdrowie, seks, etc.).

              hehe a tak. Dlatego myslalam o autorach co poniektorych postow, ze to Sbcy na
              emeryturzewink

              Co do gitowcow, to taka byla oficjalna wersja MO o okolicznosciach smierci
              prof. Strzeleckiego. Niemal natychmiast po podjeciu pewnej bardzo znaczacej
              decyzji zostal zamordowony w dokladnie ten sam sposob jak Popieluszko:
              zakatowali go na smierc. Tyle, ze ciala nie ukrywano. Powiesili go na plocie
              jak zdechlego psa. Sprawcy oczywiscie niewykryci, nikt ich sreszta nie scigal,
              takze po 1989.
              • Gość: adamm Re: A to jeszcze ci powiem, ze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 17:12
                Daj mi jakieś linki na prof. Strzeleckiego (jak miał na imię?)
                • Gość: patience Re: A to jeszcze ci powiem, ze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.04, 17:48
                  Prof. dr. hab. Jan Strzelecki, socjolog. PPS i zolnierz AK.
                  Byl odwaznym czlowiekiem.
                  Zamordowany w 1988 roku, zaraz potem, jak zgodzil sie stanac na czele
                  odrodzonej PPS.

                  www.zycie.com.pl/archiwum/tekst.php?id_tekst=34976&dzial=forum&nr_wyd=&autorzy=ROBERT-JAROCKI&slowa=
                  • Gość: adamm Bardzo Ci dziekuje :) nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 17:50
                  • Gość: Patience Re: A to jeszcze ci powiem, ze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.04, 17:51
                    Gość portalu: patience napisał(a):

                    > Prof. dr. hab. Jan Strzelecki, socjolog. PPS i zolnierz AK.
                    > Byl odwaznym czlowiekiem.
                    > Zamordowany w 1988 roku, zaraz potem, jak zgodzil sie stanac na czele
                    > odrodzonej PPS.
                    >
                    www.zycie.com.pl/archiwum/tekst.php?id_tekst=34976&dzial=forum&nr_wyd=&autorzy=ROBERT-JAROCKI&slowa=


                    Zapomnialam dodac, ze gdyby zyl, to SLD nigdy nie przeskoczyloby poziomu
                    niemieckiego PDS.
              • Gość: rekontra Jan Strzelecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 18:12
                Gość portalu: patience napisał(a):


                > Co do gitowcow, to taka byla oficjalna wersja MO o okolicznosciach smierci
                > prof. Strzeleckiego.

                co to znaczy oficjalna wersja MO? Był proces i skazano dwóch chuliganów.
                W rozprawie brał udział Olszewski.

                > 0 Niemal natychmiast po podjeciu pewnej bardzo znaczacej
                > decyzji zostal zamordowony w dokladnie ten sam sposob jak Popieluszko:
                > zakatowali go na smierc. Tyle, ze ciala nie ukrywano. Powiesili go na plocie
                > jak zdechlego psa. Sprawcy oczywiscie niewykryci, nikt ich sreszta nie
                scigal,
                > takze po 1989.

                skąd informacje o powieszeniu na płocie? Zamordowano go w środku nocy,
                zabito kijami- konarami drzewa - bejsboli wówczas nie znano.
                Zabito na Wybrzeżu Kościuszkowskim - nie było tam żadnego płotu.
                Zdaje się, że mylisz z jakimś innym wydarzeniem.
                • Gość: patience Re: Jan Strzelecki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.04, 18:18
                  Nie myle.
                  I badz laskaw mnie nie wnerwiac chuliganami bo mi sie jezyk rozwiaze.
                  Tobie tez mowie spadaj. Kapisz?
                  • Gość: rekontra Re: Jan Strzelecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 18:25
                    Gość portalu: patience napisał(a):

                    > Nie myle.
                    > I badz laskaw mnie nie wnerwiac chuliganami bo mi sie jezyk rozwiaze.

                    niech ci się język rozwiąże, pokonfabuluj jeszcze

                    > Tobie tez mowie spadaj. Kapisz?

                    napisałem bardzo łagodnie - mylisz wydarzenia.
                    Ale teraz napiszę to inaczej - pieprzysz jak potłuczona.



                    • Gość: patience Re: Jan Strzelecki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.04, 18:33
                      ja ci rowniez bardzo lagodnie napisze. Historia Polski miala wiele zakretow.
                      Rozni ludzie roznie sobie radzili z tymi zakretami. Jedne im wychodzily lepiej,
                      inne gorzej. Nie chce mi sie nadwerezac twej wiary w rzetelnosc czynnosci
                      sledczych MO oraz okolicznosci towarzyszacych o ktorych nie ja wspomnialam,
                      tylko ty, bo rozne rzeczy z takiego braku wiary moga wynikac. Mysl co chcesz,
                      jest wolnosc. Po prostu daj mi spokoj, ja z tego watku wybywam.
                      • Gość: rekontra Re: Jan Strzelecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 18:43
                        Gość portalu: patience napisał(a):


                        > inne gorzej. Nie chce mi sie nadwerezac twej wiary w rzetelnosc czynnosci
                        > sledczych MO oraz okolicznosci towarzyszacych o ktorych nie ja wspomnialam,
                        > tylko ty, bo rozne rzeczy z takiego braku wiary moga wynikac.

                        a gdzie natknęłaś się na moją wiarę w rzetelność śledczych MO ??
                        nie wspomnaiłaś o PROCESIE do którego doszło. Nie wspomniałaś o skazaniu dwóch
                        osób - napisałem chuliganów (na pewno nie gitowców jak Ty chcesz).
                        Może powinienem napisać dwóch MENELI - słowo wówczas nie znane.
                        Sprawa do dzisiaj nie jest wyjaśniona.

                        > Mysl co chcesz,
                        > jest wolnosc. Po prostu daj mi spokoj, ja z tego watku wybywam.


                        W nocy zepsuł mu się samochód, wracał od przyjaciół (zabrakło mu benzyny?? ),
                        tuż obok ulicy Karowej (znasz Warszawę?). I w bestalski sposób go zabito.
                        Zaskoczyło mnie napisanie przez Ciebie, że Strzeleckiego powieszono na płocie
                        i wskazanie na podobiewństwo do sprawy Popiełuszki ???.
                        Jakie podobieństwo?
                        Natomiast jeżeli dotarłaś do infomacji, że powieszono go na jakimś płocie,
                        to będę wdzięczny za wskazanie źródła tej informacji.
                        • Gość: adamm Wtrącę się - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 18:49
                          tu chyba doszlo do jakiejś pomylki: patience zakwalifikowała cie chyba
                          pochopnie do kategorii wiadomej proweniencji osób, gdyż twoja wypowiedź
                          pierwsza mogla taką klasyfikację usprawiedliwiac. W sumie gracie jednak chyba w
                          tej samej drużynie.
                          • Gość: rekontra pewnie masz rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 19:03
                            Gość portalu: adamm napisał(a):

                            > tu chyba doszlo do jakiejś pomylki: patience zakwalifikowała cie chyba
                            > pochopnie do kategorii wiadomej proweniencji osób, gdyż twoja wypowiedź
                            > pierwsza mogla taką klasyfikację usprawiedliwiac. W sumie gracie jednak chyba
                            w
                            >
                            > tej samej drużynie.

                            Patience widocznie uznała, że bronię MO.
                            Tak napisała, jakby sprawa się zatrzymała na szczeblu MO, a przecież była
                            rozprawa sądowa. Jeżeli uznaje, że był to mord polityczny, to należy winić
                            przede wszystkim sąd. Czytałem, że mecenas Olszewski miał wątpliwości, i uważał
                            że jednak był to nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Być może skazano niewinnych
                            ludzi, by tylko kogoś skazać. Przecież to był już rok 88 i władza chciała
                            się "wykazać".
                            • Gość: rekontra Re: pewnie masz rację IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.04, 19:16
                              Sluchaj, jesli nie jestes pan SBek, to daj spokoj. Szczegolnie z panem
                              mecenasem. Ja juz roznie myslalam o panu mecenasie, ale w tej chwili wydaje mi
                              sie, ze jest tak nawiedzony na prawo, ze mu sie wydaje, ze komunisci
                              przesladowali tylko prawice. Zreszta, Kaczuchy do dzisiaj tak mysla. Te ich
                              wystepy ze te rozne sluzby po 89 sledzily tylko ich... eeee co tam gadac. Po
                              prostu daj spokoj i nie dawaj satysfakcji rozmaitym czytelnikom. To nie jest
                              miejsce na takie rozwazania.
                          • Gość: patience Re: Wtrącę się - IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.04, 19:05
                            Adam niewykluczone ze sie zagalopowalam. Dzieki za kubel wody. Moze powiem tak,
                            ze weszlam tu tylko po to, zeby przypomniec, ze taka osoba jak profesor
                            Strzelecki istniala. To byl bardzo odwazny czlowiek. Widac to juz po tym linku,
                            ktory podalam. Za taki numer, jaki wykonal Strzelecki, zeby wyciagnac z gulagu
                            obcego w gruncie rzeczy czlowieka, mozna bylo bardzo zle skonczyc. Takie to
                            byly czasy. A druga wazna rzecz, o ktorej warto pamietac, to to, ze mial on
                            wielki autorytet. Podjal zyciowa decyzje w momencie, kiedy na horyzoncie byl
                            juz Okragly Stol, a komunisci szykowali sie do zmiany, tj. do dzialalnosci na
                            demokratycznej lub zdemokratyzowanej scenie politycznej. Tu oczywiscie nic nie
                            wiem, bo i skad, ale mam wewnetrzne bardzo glebokie przekonanie, ze polityczna
                            przyczyna smierci Strzeleckiego byla chcec zachowania monopolu na lewa strone
                            sceny politycznej.

                            Reszta jest juz niewazna, glownie dlatego, ze za poznosad
    • Gość: kadrowiec Re: No to nie dziwne, ze o niektorych generałach IP: *.lublin.mm.pl 17.10.04, 17:56
      I tak publicznie, na forum? nie boicie sie już o swoje dupy? Stado mitomanów.
      • Gość: patience Re: No to nie dziwne, ze o niektorych generałach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.04, 18:00
        Gość portalu: kadrowiec napisał(a):

        > I tak publicznie, na forum? nie boicie sie już o swoje dupy? Stado mitomanów.

        Spierdalaj. Nie wiem jak inni, ja sie nie boje. Wojna sie skonczyla.
        • Gość: kadrowiec [...] IP: *.lublin.mm.pl 17.10.04, 18:51
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • mcattery patience - pytanie 17.10.04, 19:14
            Co do ploty - nie znalazlam nigdzie info,ze to byl plot.Czytalem kiedys o JS
            ale z tego co pamietam zginal on w okolicach Wybrzeza Kosciuszkowskiego.
            Cialo porzucono.
            Niewatpliwie zbrodnia MIALA charakter polityczny.
            Przedmiotem zbrodni byl na pewno drag a nie kije jak pisze rekontra.
            Wiec moje pytanie brzmi,czy mozesz podac zrodlo inf.,albo wskazac jakies dane,
            ktore pozwola stwierdzic, ze JS zostal znaleziony na plocie?
            Nie wiem czy odpowiesz na moje pytanie, niemniej jednak sprobowac spytac zawsze
            mozna.
          • Gość: antybydle Do admina IP: *.lublin.mm.pl 17.10.04, 19:42
            "spierdalaj" u patience ci nie przeszkadzało hipokryto?
            • Gość: Prawa REKA Kata "..Byl taki czas.." -odpowiadam na czesc pytan IP: 63.227.76.* 17.10.04, 20:24
              Pytacie mnie:
              - opisz wiecej
              - czy teraz trzeba sie bac?

              Odpowiem co wiem. Realny komunizm byl szansa dla wielu dla ich rodzin. Za cene
              zaprzedania ZSRR, zdrady Polski mogli wyjechac ze swych wsi, malych miast do
              metropilii, otrzymywali pol darmo mieszkania, dobra prace. Nie byloby w tym,
              poza samym Aktem Zdrady Polski nic zlego. Kazdy ma prawo do lepszego zycia.
              Ale wtedy aby komus dac - komus SILA odbierano. Czesto razem z zyciem z
              godnoscia Czlowieka.
              Wiecej opisywac tu nie chce. To jest jak uruchomienie playera wracaja tamte
              dni wspomnienia. Poproscie bylego wieznia KZ-tu o opisanie baraku. Rozplacze
              sie po kilkunastu minutach, tygodniami bedzie zasypial z krzykiem. To samo
              dotyczy bylych 'wrogow komunizmu' (co mysmy mogli?). O czym sie nie mowi nie
              pisze. Nie wypada. Zreszta dreczenie dotyczylo zawsze calych rodzin, nigdy
              samych 'winnych' choc zwykle sami o to prosili . Dreczenie bez granic. Od
              ublizania, ulotek z klamliwymi 'zyciorysami' po fizyczne tortury umiejetnie
              dawkowane. Trzeba o tym probowac zapomniec. Dlatego boje sie jazdy do Polski.
              Zobacze grob sweojej zameczonej Matki, miejsca swej kazni. Czy zdolam ten
              bagaz wspomnien zniesc? Wywiozlem z Polski materaly Janka Narozniaka sporo
              sekretow Nazi-PRLu. Powoli bede je oddawal swojej Ojczyznie. Z bezpiecznej
              odleglosci jednak.
              Czy trzeba sie dzis bac? Jesli czytam jaka wolnosc podrozowania po Polsce
              maja agenci GPU i byli ale nadal 'aktywni' - boje sie. Nie dziwie sie tez
              lekowi dziennikarzy. Wielu z nich nawet z pokolen porezimowych juz dostalo
              ostrzezenia. Wyrazne ostrzezenia.
              Zreszta przeczytajcie to wyzej. To bylo SWIADOME ostrzezenie: milczcie!
              Pod pretekstem glupoty. Koncze juz to poranne 'mycie wspomnien'.
              Pozdrowienia
              • Gość: patience Re: "..Byl taki czas.." -odpowiadam na czesc pyta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.04, 21:33
                czesc prawa reko katasmile

                > Zreszta przeczytajcie to wyzej. To bylo SWIADOME ostrzezenie: milczcie!

                - oraz swiadome blogoslawienstwo zeby spierdalal.

                Wojna sie naprawde skonczyla, a oni naprawde przegrali. To sa realia. Dreczenie
                bez granic to realia minione. Przeszlosc. Te przezytki po epoce lodowcowej juz
                nie maja i nie beda mialy takiej wladzy. Nigdy. Never. The End. The Game is
                Over.

                I wlasnie dlatego nie ma co sie bac. To nie oni poluja na ciebie. Co najwyzej
                ty mozesz zapolowac na nich, jesli bedziesz miec taka ochote. Czas tortur
                minal. Jesli ktos posuwa sie do pogrozek, to jest przestepca. Takiego sie
                wsadza do pudla.

                Co wcale nie znaczy, ze ze jest raj. Najbardziej sie zainteresowalam tymi
                archiwami. Uwazaj komu je oddajesz, bo niekiedy pozory baaardzo myla i mozesz
                popelnic pomylke. Chodzi o to, ze te twoje archiwa moga zostac zdekompletowane,
                a pewnie byloby szkoda. I w zasadzie jest to wszystko, co te przezytki po
                komunie moga dzisiaj zrobic. GRU owszem, buja po Polsce, ale podejrzewam, ze
                maja inne zajecia i inne kontakty niz banda podstarzalych SBkow na zasilkach
                dla bezrobotnych. To sa nowe mafie i nowi ludzie, nowe pokolenie, ktore wcale
                sie nie pali do kontaktow z osobami, wokol ktorych w kazdej chwili moze sie
                wytworzyc smrod. Po prostu przekazujac swoje archiwa przekazuj je podwojnie, w
                2 rozne miejsca. W jedno oryginaly, w drugie kopie. Wtedy zawsze bedzie wiadomo
                czy cos zginelo czy nie. A najlepiej przekazac za pomoca opublikowania w
                internecie. Bomba powszechnie znana to bomba rozbrojona.

                A przede wszystkim nie mozna sie pozwolic, aby jakis zalosny typ, bezrobotny
                sbek przy klawiaturze, probowal grac na wspomnieniach. Jak sprobuje straszyc
                bardziej, to wyladuje za kratkami. To nie ta sama Polska co niegdys, a temu
                kretynowi tylko sie wydaje ze jest anonimowy. Na lekcjach palowania i
                torturowania ludzi informatyki raczej nie uczyli.

                Pozdrawiam serdecznie.




                • Gość: adamm Brawo patience! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 22:14
                  W pełni się podpisuję pod Twoimi uwagami. A najbardziej wesoło będzie jak
                  spadnie czapa ochronna w postaci Pana Prezydenta. To dopiero bedzie cyrk -
                  jakbys ktoś kijem przywalił w gniazdo os. Ale mniejsza z tym. Sluchaj patience
                  Reko Kata bo madrze mowi. Kopie zawsze trzymaj dla siebie (a moze nawet
                  oryginaly lepiej). Nie ufaj NIKOMU! Ten, kto bedzie chcial Ci pomóc pewnie
                  będzie zdrajcą. W sumie mozesz polegać na ludziach z IPN. Myśle, ze mozesz tez
                  kontaktować się z ludźmi z Rzepy. Tam ci raczej nic nie grozi. Od GW uciekaj na
                  tysiąc mil. Możesz też polegac na ludziach kościola, ale tu nie chcę o tym
                  pisac.

                  Pozdrowienia
                  • Gość: patience Re: ee tam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.04, 22:26
                    troche sie zazenowalam, wlasciwie to nie przepadam za takimi uwagami w tytule
                    pod miom adresem bo to jakos glupio. Ale zgadzam sie ze bedzie weselej jak sie
                    nam Pan Prezydent zmieni.


                    > W sumie mozesz polegać na ludziach z IPN.

                    Ups. Znam przynajmniej jednego troche dziwnegosmile

                    A zreszta, jak sie chce rzeczywiscie niczego nie zgubic, to nie ma znaczenia
                    czy ktos jest godny zaufania czy nie. Wszystkich traktujesz jak niegodnych i
                    dlatego robisz te kopie. Tak jak w statkach kosmicznych, kazdy element musi byc
                    powtorzony. To zreszta zdrowiej na psychike, bo nie zadreczasz sie pytaniami
                    kto jest ubek a kto nie, tylko sobie spokojnie dzialasz. Nawet jak na ubeka
                    trafi, to nic nie ukradnie, bo bedzie sie bal wpadki.
                • Gość: Prawa Reka Kata Re: "..Byl taki czas.." Dziekuje Ci, Patience IP: 63.227.76.* 17.10.04, 22:18
                  Dziekuje Ci. Z nadzieja czytam kazdy tekst o polsce brzmiacy jak Twoj. Wypytuje
                  godzinamu tych wszystkich Polakow ktorzy juz w Polsce byli, zwlaszcza mlodych.
                  Zdaje sobie sprawe ze swojej slabosci 'zakonserwowania' zaszczucia. Przez lata
                  myslalem tylko jak tu przezyc. Obraz Polski pozostal mi takim jaki wywiozlem w
                  pamieci. Sprobuj mnie zrozumiec, prosze.
                  Ale kazdy argument jak te Twoje przekonuje mnie o irracjonalnosci moich lekow.
                  Pozwala miec nadzieje ze jeszcze ujrze Ojczyzne. Co do papierow Janka pisze o
                  tym clear bo mam w Polsce wspolpracujacego z IPN pelnomocnika. Wyksztalconego
                  juz w Polsce mlodego Prawnika. To On glownie odradza wizyte. Podobno jeszcze
                  na to za wczesnie.
                  Zebym nie zostal zle zrozumiany - zaden ze mnie bohater. Bronilem sie tylko
                  probowalem ocalic swoja rodzine i siebie. Kiedy nie mialem juz na to szans
                  ucieklem. Bo tak musze nazwac swoja zgode na wyrzucenie. Nie grozili mi wtedy
                  bezposrednio niczym. Pomoglem tylko tym co pozostali.
                  Pozdrowienia i dziekuje Ci za cierpliwosc dla mnie, starego glupka, Patience
                  • Gość: adamm Znasz ten tekst? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 22:35
                    Jesli chcesz to dam linka:

                    Artykuł w
                    W 199* roku, w *** z dnia ,*** opublikował relację o akcji spisaną na
                    podstawie rozmów z ***i kilkoma innymi osobami biorącymi w niej udział.
                    Artykułu tego wcześniej nie czytałem, bo nie czytam. Co ciekawe, autor owego
                    artykułu, pracował we *** parę biurek ode mnie, ale jakoś nie zgadaliśmy się
                    na ten temat.
                    • Gość: Prawa Reka K. Re: Znasz ten tekst? IP: 63.227.76.* 17.10.04, 22:51
                      Przepraszam Cie ale nic mi on nie mowi. Jesli chodzi o dzialanie 'posrod'
                      takie byly reguly konspiracji ktore przejelismy od AK. Zalozeniem bylo ze
                      KAZDY moze byc 'z drugiej strony'. Dlatego regula brzmiala - minimum
                      informacji tylko konieczne zero osobistych komentarzy. Przyjaciol mialem
                      ale oni nie mieli pojecia chyba o moim drugim zyciu. O ile czesc z nich
                      nie byla 'od onych'. Ale gdybym tak myslal wykonczylbym sie nerwowo sam.
                      Nie poruszalem z nimi grupy tematow i to wystarczylo. Jestem technokrata
                      nie tylko z wyksztalcenia, kocham matematyke. Ona jest jak muzyka dobra
                      Poezja. Tu wszystko musi sie zgadzac kazdy przecinek, nawias aby gralo.
                      Nie licze na rychly upadek Sil Przeszlosci w Polsce o czym mialem nie
                      pisac. Swiatem rzadzi wszedzie pieniadz. Uczucia, umilowanie prawdy sa
                      zawsze na dalszym miejscu. Polske trzeba bylo zaczac budowac od nowa na
                      gruzach tej pseudo-Polski. Dzis jest juz na to za pozno.
                      Musimy wszyscy bronic status quo. Moze tylko jednostki chociaz doczekaja
                      zasluzonej kary? Mam taka nadzieje.
                      Pozdrowienia
                      • Gość: adamm Ten tekst to nic szczegolnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 22:54
                        Opis pewnej akcji w szpitalu. Dostepny w necie (jak widzisz) bez problemu. Ale
                        lepiej nie bede dawal linka.

                        Pozdrawiam

                        A.
                  • Gość: patience Re: "..Byl taki czas.." IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.04, 23:02
                    Ech, rozumiem, nawet bardzo dobrze rozumiemsad
                    Wiesz co? Ten twoj kontakt z IPN to pewnie jakis mlody czlowiek. Pewnie to
                    porownanie cie rozbawi, ale czesc mlodego pokolenia Polakow to tacy...
                    Kolumbowiesmile No wiesz, to nie ich wina, ze sa za mlodzi, zeby te rzeczy przezyc
                    na wlasnej skorze. Maja farta, ze sa za mlodzi, ale tego nie doceniajasmile Maja w
                    sobie jakis rodzaj tesknoty do fantastycznego swiata bohaterow. Wszedzie widza
                    szpiegow, niebezpieczenstwa, wrogie konspiracje itp. Taka zabawa w wojne,
                    ktorej nie zasmakowali. Ten mlody czlowiek z IPN jest pewnie bardzo
                    sympatyczny, ale praca w IPN niewatpliwie taka sklonnosc wzmacniasmile)))))

                    Nie wiem co on sobie wyobraza? Ze na przyklad tajna konspiracja SBkow ma swoich
                    tajniakow w rozmaitych liniach lotniczych? Ze jak kupisz bilet, to ktos bedzie
                    na ciebie czekal na lotnisku z zamiarem pukniecia w glowe? Hehe. Oni juz nie
                    maja biur. Nie maja telefonow sluzbowych, ani zadnych wtyk, nigdzie. Jak
                    powiedzialam, moga ukrasc jakis dokument, jesli sie dowiedza, ze jest i gdzie
                    jest. Oczywiscie po godzinach pracy, bo zaden pracodawca nie pozwoli zeby
                    pracownik mu sobie lazil gdzie chce i jak chce. A ewentualna kradziez musi sie
                    dokonac na ich koszt, czyli najpierw musza zrobic zrzutke do kapelusza. Jak sie
                    dowiedza jaki masz numer komorki w trakcie pobytu w Polsce, to moga wykonac
                    pare telefonow z cyklu "to ja, smierc, jutro umrzesz". A i to ostroznie, z
                    budek telefonicznych, bo takie numery sa karalne. Ale chyba nie masz zamiaru
                    oglaszac numeru swojego telefonu w polskich gazetach? Wartownikow przy grobie
                    twojej matki tez nie ustawia, bo za darmo nikt stac nie bedzie, a niby z czego
                    tym wartownikom mogliby wyplacac pensje? I tak dalej...

                    No, kradzieza dokumentow to sa na pewno zainteresowani, bo to sa dokumenty o
                    ich brzydkiej przeszlosci. Ale to naprawde koniec ich mozliwoscismile Nawet gdybys
                    mial jakies bomby dotyczace ludzi z dzisiejszych elit, to i tak publikacja te
                    bomby rozbraja, a poza tym dzisiejsze elity tez nie sa wszechwladne. Jesli np.
                    jakis pan posel pojdzie do jakis linii lotniczych i zazada listy pasazerow, to
                    sie popukaja w glowe. To znaczy mam na mysli tyle, zebys sie nie dal wciagnac w
                    niczyje zabawy. Ani w zabawy w kompletna beztroske, ani w zabawy w
                    szpiegomanie. To jest normalne panstwo, z (niestety) kabaretowymi elitami
                    politycznymi, ale to idzie jakos wytrzymac. Z Orlenem i Rywingate. Z mafia w
                    Pruszkowie, ruska mafia samochodowa, Tirowkami, i tak dalej. Jak sie klopotow
                    nie szuka, to sie na klopoty nie trafia. Nie czekaj zbyt dlugo. Poki nie
                    zobaczysz tej innej Polski, poty ten horror bedzie siedzial w twojej glowie.
                    Doprawdy, nie warto sie na to skazywac.
                    • mcattery znowu sie wchrzaniam ale... 17.10.04, 23:12
                      nie do konca racja Patience.
                      Strzezonego Pan Bog strzeze, a zalezy jakiej miary sa te papiery.
                      Myslisz,ze tak trudno zdobyc liste pasazerow ? Miejsce pobytu ?
                      Mowisz o wartownikach...Zastanow sie. Z samej tylko checi, aby pewne dane nie
                      ujrzaly swiatla dziennego mozna nawet dwa dni przy grobie postac.
                      Ja zachowalbym daleko idaca ostroznosc.
                      • mcattery a poza tym : 17.10.04, 23:16
                        wez pod uwage ogromne przezycie emocjonalne jakie wiaze sie z taka wizyta.
                        Jesli ktos nie czuje sie calkowicie bezpiecznie, ma poczucie zagrozenia, to
                        pobyt w poslce bedzie dla niego udreka a nie mozliwoscia przywitania sie z
                        utraconymi miejscami, osobami itd.
                        Narazenie sie na zle emocje jest czesto bardziej kosztowne....

                      • Gość: patience No ty to jestes po prostu wzorcowy Kolumb IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.04, 23:26
                        Pasujesz i wiekiem, i wtykaniem nosa w cudze sprawy. Im bardziej tajemnicze,
                        tym lepiej. A jak ci sie uda kogos zassac do takiej zabawy... to dopiero raj,
                        nie? Tylko nie kazdemu takie zabawy pasuja. Mi nie pasuja. Ty bys nie tyklko
                        zachowal daleko idaca ostroznosc. Ty bys sie uzbroil w kalasznikowa i przemykal
                        kanalami, jak w Powstaniu Warszawskim.
                        • mcattery Re: No ty to jestes po prostu wzorcowy Kolumb 17.10.04, 23:44
                          zakladalem sie wlasnie,ze to powieszsmile
                          Choinka jestes przewidywalnasmile
                          Posluchaj:
                          Na Pomorzu jest firma zajmujaca sie oficjalnie wywiadem gospodarczym.
                          Tworza ja byli aparatczycy wszelakich komorek ubecji.Jest cholernie
                          skuteczna.Nazwe moge podac gdzies indziej, bo nie mam zamiaru robic reklamy.
                          W kazdym razie skoro pracuje tam kilka osob z jedynki i innych rownie pieknych
                          wydzialow myslisz,ze za pare groszy albo kilka przyslug ( wymiany info np ) nie
                          mozna zlecic poszukiwan owej listy pasazerow?
                          Podesle ci, odbierzesz albo nie nazwe tej firmy i tytul ciekawego opracowania.
                          Co do kalasznikowa i kanalow..nie bardzo... wolalbym opracowywac strategie
                          wejscia do kanalow a nie siedziec w nich. Co do tajemniczych spraw, od 3 lat
                          traktuje je jako rozrywke, a nie glowny sposob na zycie.

                          Pozdrawiamsmile
                          • Gość: patience Za zadne skarby mi NIC NIE PODSYLAJ!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.10.04, 00:11
                            Nie watpie ze znowu odniosles sukces i udalo ci sie wyszpiegowac jakis ubekow.
                            Moje gratulacje! Nie mam rowniez najmniejszych watpliwosci, ze bedziesz na nich
                            czatowac az w koncu na czyms przylapiesz. Oczywiscie pare razy oberwiesz po
                            lbie, poczolgasz sie po krzakach i takj dalej, poturlasz w zamarzajacym blocku
                            i bedziesz szczesliwy. Jak bedziesz mial duzego farta, to sie okaze, ze ta
                            wywiadownia ma cos wspolnego z Orlenem, w wyniku czego pojawia sie agenci
                            Putina i paru jeszcze zainteresowanych, i bedzie ladne lubudubu, o ktorym na
                            przyklad poczytam sobie w gazecie, siedzac wygodnie na fotelu w bamboszach i
                            pidzamie. Wczesniej nie mam zamiaru nic o tym wiedziec! Jak zobacze
                            jakiegokolwiek majla od ciebie, to go natychmiast skasuje bez czytania, a na
                            ciebie zaloze tyle zasiekow antyspamowych, ze sie nie przecisniesz! NOWAY.

                            PS. A cholera mowilam zebys do biblioteki czesciej chodzil. Miales sie uczyc
                            etyki. No i co? sad
                            • mcattery :))))))))))))))))))) 18.10.04, 00:33
                              za to Cie lubiesmile
                              co do Etyki zaczalem sie uczyc.
                • Gość: polit Re: "..Bardzo madra rada. IP: *.dialin.kamp-dsl.de 17.10.04, 22:52
                  W rzeczywistosci to bardzo malo goszcze na Aktualnosciach , ale po tym poscie
                  bede czesciej zagladal.Bedac czesto na FS czesto idzie mi"na nerwy" jak ludzie
                  szybko zapomnieli PRL.Powiedzmy szczerze mysla oni ze wszystko przyszlo same i
                  komuna przegrala.Ze ktos za ta wolnosc( tez za ten dostep do internetu) oddal
                  zycie,czy siedzial w wiezieniu do tych mlodzikow nie dociera.No w tych
                  wypadkach pytam sie gdzie sa rodzice ktorzy wychowali ta mlodzierz i nie
                  opowiedzieli im co to jest komuna i co bylo SB.Przeciez emigracja
                  SOLIDARNOSCIOWA emigrujac urzadzila sie w zyciu. Nikt nie zainteresuje sie
                  dlaczego jedni wyemigrowali a inni zostali i zakladali druga solidarnosc po "
                  okraglym stole". Jedno co mnie najwiecej boli to to ze byli SBecy mieli prace a
                  uczciwi ludzie byli bez srodkow do zycia.Popatrzcie tylko kto "kupil" zaklady
                  pracy i pootwieral sklepy jak nie starzy znajomi z PZPR.No tak narazie tyle.
                  • Gość: Prawa Reka K. Bardzo madra rada. Kilka drobiazgow, Patience.. IP: 63.227.76.* 18.10.04, 00:45
                    To co posiadam to zadna 'bomba' na nikogo. Przypominam tym co nie pamietaja
                    ze Janek Narozniak, odwazny az do szalenstwa drukarz, pracowal w drukarni
                    panstwowych wewnetrznych drukow, rozporzadzen, zestawien. Wyniosl np. takie
                    perelki jak 'jadlospis milicyjnego psa' z pozycjami nieznanymi ww PRL typu:
                    'pol kilograma baleronu', 'jedenascie plasterkow chudej szynki' itd. Pozatym
                    wyniosl listy plac bonzow PZPR i co chyba najciekawsze zasady zaopatrywania
                    "erki" w 'lepsza zywnosc' dzieki czemu ladowala ona w calosci po Jego akcji
                    w jadlodajni w podziemiu na Al.Mokotowskich (S.). Jest tu kilka ciekaych list
                    z ktorych mozna wnioskowac posrednio obieg dokumentow w Szefowstwie SB z
                    nazwiskami, tzw. numerami (esbek wie) i stopniami pod jakimi wystepowali.
                    Stad byl wniosek co do filmu Kiszczaka (to dla niego go nakrecili) - tylko
                    jedna osoba zyla pod W-wa i cieszyla sie zaufaniem Kiszczaka. Mial jego
                    archiwum to ktorego UOP nie zdolal znalezc. Teraz jest ono gdzie indziej.
                    To najpowazniejsza 'bomba' co do ktorej wskazowek juz nie mam zadnych.
                    Jak widze jedna osoba tylko, Patience (dziekuje Ci raz jeszcze) zrozumiala
                    co mam na mysli. To nie szpiegomania i nawet nie biezaca moja nienawisc, to
                    niemnawisc przyschnieta, nabyta, ktora nie jest mi dzis do niczego potrzebna
                    ale ktorej odrzucic sam nie umiem. Byc moze mojemu polskiemu Przyjacielowi
                    bardziej takim jestem potrzebny?
                    Co zas do pieniedzy to mitem jest ze usunieta z Kraju 'pierwsza Solidarnosc'
                    to jacys krezusi dzisisaj. Niektorym sie udalo, wielu zyje na ulicy, wielu
                    lezy pod ziemia. Powtarzam po raz n-ty: tu ZADEN RAJ. Ciezka bardzo praca
                    i mizerne nadzieje. Istotnie, top jest wyzszy niz w Polsce ale i upadek
                    znacznie znacznie glebszy. Nie wiem skad to polskie idealizowanie Ameryki.
                    O dziwo - wierzyli przed laty w to takze ci z SB.
                    Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka