Dodaj do ulubionych

Taxi Warszawa

18.03.19, 00:51

Dziś musiałam wezwać taksówkę. Dystans spory bo ze Sródmieścia na Grochów.
Podjeżdza starszy kierowca, ciemno, nie za bardzo widać co i kto. Wsiadam. Nagle - ryk z radia.
Ktoś mówi.

-czy pani nie przeszkadza głos?
-... jaki głos?
-słyszy pani...

Słyszę, wsłuchuje sie...
No?
RYDZYK!!! - krzyczy
wiadome Radio.
Nie wiadomo, co odpowiedzieć.
Ponieważ źle się czuję, jadę do lekarza, odpowiadam.
Jeśli pan słucha, niech pan słucha.
Słyszę Radio Maryja.

- a pani słucha? - ruszamy
- Nie bardzo... - nie mam siły gadać.
- To dobrze bo gdyby pani słuchała, to bym pani nie wiózł
Ręce opadają. Facet wyłącza radio.

Chwilowa ulga przeradza się w mękę, już chyba wolę to Radio.
I zaczyna się.
te skuwysyny, tfu (pluje naprawdę) nas wykończą
wczoraj miałem kurs pod redakcje - (podaje Nasz dziennik czy cokolwiek takiego)
I wychodzi taka pani, otwieram drzwi z tyłu, a ona, że chce obok mnie
to ja do niej: tu ma pani więcej miejsca, jest luźno, bezpieczniej, swobodniej
zapraszam z tyłu, a ona mi sie upiera (czuje, że facet się nie zamknie, pulsują mi skronie)
dlaczego pan nie chce, żebym obok pana usiadła, a ja na to
bo nie chcę, żeby pani fluidy jadu przeniknęły na mnie! Proszę pani co za jad!
Obraziła się na szczescie !
Skurwysyny tfu! I zaczyna się... m in o Pietrzaku, o .... wszystkich.
Facet ryczy, pluje, coraz głośniej, naśladuje, zaczynam serio się niepokoić.
Ale nie mówi do końca źle.
"Te ulotki jak rozpoznać Zyda - jaki to jad, kolega mi mówi,
masz przeczytaj - w gazecie" wziąłem z ciekawości, cholera niech ich weźmie.
Nie czytam nic!
Mówię mu, chłopie, ja dzielę ludzi na dobrych i złych
madrych i głupich a nie kto jakiego pochodzenia!

Te ich spędy i wyczytywanie nazwisk, nazwisko - jakiekolwie i chór odpowiada - Żyd
dla nich każdy to Żyd, Kwaśniewski, Wałęsa, Żyd Żyd Żyd
Trzy razy przy Kwasniewskim powtarzają!
A Pietrzak to kurwa. On w tych kabaretach niby
mówił anty tak? no to jego żona powiedziała, że
on uzgodnił z NIMI, na ile może być anty - i bierze forsę.

Czuję, że jeszcze chwila, a poproszę, żeby stanął nie daje sobie przerwać, mówi, dudni, zagłusza, nie da rady.

Wreszcie histerycznie mówię, to tu,ja tu wysiąde, widząc Mickiewicza, jeszcze przed...
W końcu wychodzę.

W poczekalni rozmowa:
co bedzie jak wygra PIS?
A jak NASI? Jak oni wyprowadzą z tej ruiny kraj,
no - nie da sie!
tak źle i tak źle!

Co masz pan przeciwko, co masz pan przeciwko!
Uspokój się pan, bo cisnienie bardziej podskoczy.
Ty się gówniarzu o moje ciśnienie nie martw
martw się o własne, ja w twoim wieku walczyłem!

Ochrona wkracza do akcji. Szpital.
Nie psychiatryczny.

Co za naród!



Obserwuj wątek
    • rumia100 Re: Taxi Warszawa Nie Mickiewicza- ul. Mińska. 18.03.19, 00:55
      Pomyłka - errata
      • kalllka Re: Taxi Warszawa Nie Mickiewicza- ul. Mińska. 18.03.19, 12:02
        Uo matko perła... Gdynia musi teraz uberem dorabiać?
        Bój się Boga chłopie daj ze jej jakies porzqdne oprogramowanie bo tomem daleko nie zajedzie..
      • kalllka Re: Taxi Warszawa Nie Mickiewicza- ul. Mińska. 18.03.19, 13:57
        Ehh, kwiecień się zbliża i czas na określenie komu ulgę podatkowa zapisać w testamencie....
        PS
        A ty-tetko już na emeryturze?
        • kalllka Re: Taxi Warszawa Nie Mickiewicza- ul. Mińska. 18.03.19, 15:29
          Tytułem sprostowania,
          Inwestuje , w takie dzielnicowe, które rozumieją zasady i krytycznie podchodzą do błędów..
          PS
          Kernel panic to jeszcze nie koniec świata.. nie trzeba latać bezmyślnie bo się dziewczyna w drodze udusi.
          No i ja znaki trzeba patrzeć.. bo widać, ze nie widzicie, benek z ta sama litera co jeep posuwa klody..
          • rumia100 Re: Taxi Warszawa Nie Mickiewicza- ul. Mińska. 18.03.19, 17:55
            Co to za bełkot?
            Jakaś paranoja?

            Odrealnienie, a idź do szpitala czy innego diabła kalllllka.
            • kalllka Re: Taxi Warszawa Nie Mickiewicza- ul. Mińska. 18.03.19, 18:34
              Wybacz szczerość , ale z twojego wpisu wynika nie tylko zes chora ale i ze i nie umiesz liczyć /zwłaszcza na siebie/ wzięłam twoja chorobliwa zazdrość za próbę o pomoc... i wyraziłam uprzejma prośbę by cię nie popychano zwłaszcza toy tomen gdyż straciłaś orientacje i zioniesz na wszystkie strony.
    • t_ete Wiesz co ja robie ? 18.03.19, 12:48
      rumia100 napisała:

      >
      > Dziś musiałam wezwać taksówkę. Dystans spory bo ze Sródmieścia na Grochów.
      > Podjeżdza starszy kierowca, ciemno, nie za bardzo widać co i kto. Wsiadam.

      > Czuję, że jeszcze chwila, a poproszę, żeby stanął nie daje sobie przerwać, mówi
      > , dudni, zagłusza, nie da rady.
      >
      > Wreszcie histerycznie mówię, to tu,ja tu wysiąde, widząc Mickiewicza, jeszcze p
      > rzed...
      > W końcu wychodzę.

      Wiesz co ja robie gdy bardzo zle sie czuje a kierowca taksowki jest gadula ?
      - Prosze pana, bardzo zle sie czuje, prosze sie nie gniewac, ze z Panem nie rozmawiam.

      Dziala natychmiast. Kierowca nie czuje sie dotkniety - a ja jade w ciszy.

      > Ochrona wkracza do akcji. Szpital.
      > Nie psychiatryczny.

      > Co za naród!

      Narod poklocony.

      Na izbe przyjec nie mam patentu.
      Ale zwyczajnie - mialas pecha.
      Najczesciej ludzie sa tam - tak zbolali, ze na dyskusje
      nie maja sily.

      Ostatnio bylam na kontroli w poradni przyklinicznej.
      Ludzie byli smutni, cisi, niektorzy przestraszeni.
      Mloda Ukrainka bardzo zdenerwowana - wiec zrobilam
      wszystko co moglam, zeby ja uspokoic.
      Chyba mi sie udalo bo pozniej niesmialo sie usmiechnela.
      ..............................................................................................

      To mozliwe - bysmy zyly w dwoch roznych swiatach nic o tym
      nie wiedzac ?

      tete
      • rumia100 Re: Wiesz co ja robie ? 18.03.19, 17:54
        Na tego człowieka, prośba o milczenie, informacja o złym samopoczuciu - on niczego nie słuchał oprócz samego siebie.
        To był gaduła nad gadułami, oczywiście, zwykle wystarczy zdawnkowa odpowiedź, a kierowca sam wyczuje, sam milknie.
        I odwrotnie.

        Natomiast Warszawa jest państwem w państwie.

        Możliwe. Odpowiedź na ostatnie pytanie.
        • t_ete Re: Wiesz co ja robie ? 18.03.19, 19:39
          rumia100 napisała:

          > Na tego człowieka, prośba o milczenie, informacja o złym samopoczuciu - on nicz
          > ego nie słuchał oprócz samego siebie.
          > To był gaduła nad gadułami, oczywiście, zwykle wystarczy zdawnkowa odpowiedź, a
          > kierowca sam wyczuje, sam milknie.
          > I odwrotnie.

          No to rzeczywiscie pech.

          > Możliwe. Odpowiedź na ostatnie pytanie.

          W porownaniu do Warszawy -
          Szczecin to prowincja.

          tete

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka