felusiak1
30.10.19, 04:03
Obejrzałem kilkanascie godzin przesłuchań sejmowej komisji w kwestii Amber Gold.
Ładna nazwa, Bursztynowe Złoto. I to wszystko co w tym ładne.
Bardzo dużo pustosłowia i ogromna ilość pytań o niczym. Ale zafascynowała mnie jedna osoba.
Pani poseł Małgorzata Wassermann. Z wyglądu nie kole w oczy ale to w zasadzie wszystko.
Rzadko spotyka mnie watpliwa przyjemność oglądania zarozumiałej, zadufanej w sobie impertynenckiej kwoki, której wydaje się iż kazde wypowiadane przez nią słowo jest na wagę zlota i głosi nieskalaną prawdę, calą prawdę i tylko prawdę. Tak sie zastanawiam, czy ona ma poczucie humoru? Czy na przykład rozumie kawały, czy trzeba tlumaczyć?