Dodaj do ulubionych

Tak powstaja anegdoty

07.07.21, 16:22
Dzisiaj w PE, europosel PiS Joachim Brudzinski wyglosil mowe.
Stwierdzil, ze Unia Europejska nie ma prawa krytykowac lamania
praworzadnosci przez PiS gdyz zdradzila nas m.in. w Jalcie i Poczdamie.


twitter.com/sikorskiradek/status/1412761076115066880
Oklaski dostal od Frontu Narodowego i AFD.

......................................................................................................................

Joachim Brudzinski. Polityk, politolog, nauczyciel akademicki.
Jalta/Poczdam : Wielka Brytania, USA, ZSRR.

Oklaskujaca go AFD ... nie dosc, ze sojusznik Putina, to w przygranicznych
miejscowosciach budowala i buduje swoja popularnosc na
niecheci wobec Polakow. Kwestionuje tez granice na Odrze i Nysie oraz
przynaleznosc Szczecina do Polski
.

Europosel Brudzinski jest poslem PiS ze Szczecina ...

I smieszne, i straszne.


tete
Obserwuj wątek
    • qwardian Re: Tak powstaja anegdoty 07.07.21, 16:35
      Szkoda, że nie Poznania, bo ja czekam z utęsknieniem na zmotoryzowane oddziały 148. Pułku Grenzschutzu księcia Maurycego Raciborskiego, które przybyły wyzwolić Poznań 10 września 1939 roku. Brudziński nie ma racji, bo to my zdradziliśmy Europę idąc w sojuszu z kremlowskim zbrodniarzem i anglosaskim pedałem, chociaż jeszcze nie wtedy co trafnie zauważyła Kaleczka. Ale oznaki patologii już wówczas można było dostrzec..
    • xiazeluka Re: Tak powstaja anegdoty 07.07.21, 16:38
      Rzeczywiście, tak powstają anegdoty. Tete coś usłyszała i bezmyślnie powiela. Brudzińskiemu ulało się to i owo, jednak z pewnością nie ma tam takiego stwierdzenia. Oryginał wystąpienia:



      I żeby nie było, że Mła broni pisu - Mła broni prawdy i logiki.
      • t_ete Re: Tak powstaja anegdoty 07.07.21, 21:26
        xiazeluka napisała:

        > Rzeczywiście, tak powstają anegdoty. Tete coś usłyszała i bezmyślnie powiela. B
        > rudzińskiemu ulało się to i owo, jednak z pewnością nie ma tam takiego stwierdz
        > enia. Oryginał wystąpienia:
        >

        > I żeby nie było, że Mła broni pisu - Mła broni prawdy i logiki.

        Link, ktory zamiescilam jest fragmentem wypowiedzi, ktora wkleiles. Oczywiscie, ze jest tam
        takie stwierdzenie. ...." a następnie oddaliście Polskę w Jałcie i w Poczdamie pod sowiecką okupację na dziesięciolecia odbierając nam szansę na ekonomiczny i gospodarczy rozwój "

        Do kogo zwraca sie J.Brudzinski w Parlamencie Europejskim podczas debaty w sprawie
        praworzadnosci i praw podstawowych w Polsce i na Wegrzech
        ?

        Do USA ? Wielkiej Brytanii ? ZSRR ?

        Skoro bronisz prawdy i logiki ... to badz konsekwentny.

        Brudzinski palnal i tyle.


        tete

        • xiazeluka Re: Tak powstaja anegdoty 07.07.21, 22:57
          Nawet nie chciało Ci się przesłuchać całości wypowiedzi Brudzińskiego. A potem jęczysz, że nikt nie chce dyskutować.
          Nadal się mylisz.
          • t_ete Re: Tak powstaja anegdoty 07.07.21, 23:17
            xiazeluka napisała:

            > Nawet nie chciało Ci się przesłuchać całości wypowiedzi Brudzińskiego. A potem
            > jęczysz, że nikt nie chce dyskutować.
            > Nadal się mylisz.


            Prosze bardzo :

            "W środę w Parlamencie Europejskim odbyła się kolejna debata dotycząca praworządności i praw podstawowych w Polsce i na Węgrzech. Europoseł PiS Joachim Brudziński ostro krytykował zarzuty stawiane szczególnie przez lewicowych europosłów.

            – Gdzie są granice absurdu. Jaki sens ma apelowanie w tej sali o elementarną uczciwość i prawdę. Jaki sens ma przypominanie, że my Polacy doświadczaliśmy głodu i głodzenia na śmierć. Zapraszam do niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau, gdzie jest bunkier głodowy, w którym zagłodzono na śmierć polskiego kapłana Maksymiliana Kolbę – wywodził europoseł PiS, prawdopodobnie nawiązując do słów wiceszefowej Parlamentu Europejskiego Katariny Barley, która w zeszłym roku stwierdziła w wywiadzie, że należy „zagłodzić finansowo” Węgry.

            Następnie Brudziński przekonywał, że Polska udzielała schronienia prześladowanym Żydom w średniowieczu i nowożytności, że w Polsce homoseksualizm nigdy nie był karany, a Polki jako jedne z pierwszych kobiet na świecie otrzymały prawa wyborcze.

            – Polscy żołnierze ratowali Europę przed nawałą bolszewicką i przelewali krew na wszystkich frontach II wojny światowej, a następnie oddaliście Polskę w Jałcie i w Poczdamie pod sowiecką okupację na dziesięciolecia odbierając nam szansę na ekonomiczny i gospodarczy rozwój – zarzucał europoseł PiS. – Czy to się wam podoba, czy nie Polska i Węgry są integralną częścią Europy. Jesteśmy i będziemy w Europie. Bo nikt nie dał lewicy prawa do decydowania o tym, kto jest Europejczykiem. Rządy w Polsce i na Węgrzech mają mocny i demokratyczny mandat, żeby realizować swój program i chronić prawdziwe wartości. Te wynikające ze Starego i Nowego Testamentu, prawa rzymskiego, filozofii greckiej, a nie lewackiego bełkotu – kontynuował Brudziński.

            I tu pojawia się zasadniczy problem, na który wskazał na Twitterze europoseł KO Radosław Sikorski.

            „Pan minister Joachim Brudziński argumentował przed chwilą w Parlamencie Europejskim, że Unia nie ma prawa krytykować łamania praworządności pod rządami PiS, gdyż zdradziła nas m.in. w Jałcie. Rad bym wiedzieć, które państwo dzisiejszej UE tam było, bo chyba nie Niemcy?” – kpił Sikorski.

            I rzeczywiście, w konferencjach w Jałcie i Poczdamie, na których zapadały ustalenia dotyczące kształtu stref wpływów w Europie po pokonaniu Niemiec w II wojnie światowej, brały udział państwa Wielkiej Trójki, czyli USA, Wielka Brytania i ZSRR. Po brexicie już żadne z tych państw nie jest członkiem Unii Europejskiej."

            www.wprost.pl/polityka/10466311/wpadka-joachima-brudzinskiego-w-pe-radoslaw-sikorski-wytknal-mu-blad.html
            Nie tylko odsluchalam wypowiedz Brudzinskiego ale i przeczytalam na stronie 'Wprost'.
            I wkleilam - tu, w calosci.

            A dyskusja z Toba - jest jak spor o kolor petrol z daltonista.
            Bez sensu. Daltonista powie, ze klamie, i sie uprze, ze to pomaranczowy.

            tete
            • xiazeluka Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 01:13
              Wyrywanie fragmentu z kontekstu to wieczorna rozrywka hipokrytek. Nie masz swojego zdania, lecz masz zdanie Sikorskiego i redaktorzyny "Wprost". Dlatego nie rozumiesz, co Brudziński powiedział, jaka była intencja jego wypowiedzi. A to przecież jest tylko odrobinę trudniejsze od rozumienia rozkładu jazdy PKS.
              • t_ete Rozklad jazdy PKS 08.07.21, 11:19
                xiazeluka napisała:

                > Wyrywanie fragmentu z kontekstu to wieczorna rozrywka hipokrytek. Nie masz swoj
                > ego zdania, lecz masz zdanie Sikorskiego i redaktorzyny "Wprost". Dlatego nie r
                > ozumiesz, co Brudziński powiedział, jaka była intencja jego wypowiedzi. A to pr
                > zecież jest tylko odrobinę trudniejsze od rozumienia rozkładu jazdy PKS.

                'Drugiego dna' w wypowiedzi Brudzinskiego nie ma. Intencje wyklada rownie
                'lopatologicznie' jak wiekszosc politykow PiS.

                1. bronisz Brudzinskiego dlatego, ze ja ironizuje na temat jego wypowiedzi
                2. intencja Brudzinskiego jest Ci bliska wiec pomijasz, ze sie wylozyl z Jalta i Poczdamem

                Nie ma innego logicznego wyjasnienia. To proste jak rozklad jazdy PKS.


                tete

                • xiazeluka Re: Rozklad jazdy PKS 08.07.21, 14:43
                  Oczywiście, że tam nie ma drugiego dna, to nie referat z panelu naukowego, lecz krótka, doraźna - a więc przygotowana na chybcika - wypowiedź podczas kłótni w jewroparlamencie. Brudziński ma ściągawkę z najważniejszymi punktami, resztę dopowiada na bieżąco. Trudno, aby każdy w takiej sytuacji zachowywał dwustuprocentową precyzję. Ale Hipokrytka nie przepuści okazji, by zaatakować polityka ze znienawidzonego ugrupowania.

                  1. Mła broni Brudzińskiego z powodu wskazane w pierwszym poście - w obronie logiki, przyzwoitości i szacunku dla samego siebie. Ty nie masz o siebie szacunku, pozwalasz, by jakieś Sikorskie Tobą manipulowały.
                  2. Mła może domniemywać o intencjach Brudzińskiego, nie siedzi jednak w jego głowie i nie wie, czy rzeczywiście jest przekonany, iż Mumia Europejska była stroną w Jałcie i Poczdamie. Jest to jednak na tyle nieprawdopodobne, by takie podejrzenia pominąć.
                  3. Brudziński nie wyłożył się z Jałtą i Poczdamem - nadal nie umiesz zrozumieć o czym on chciał powiedzieć. Bo tak wygodniej, procesy myślowe w Twoim zastępstwie wzięli na siebie Sikorski z "Wprost".
                  4. Oczywiście, że jest logiczne wyjaśnienie. Brudziński ma doktorat z historii, więc jest skrajnie mało prawdopodobne, aby - jak wyżej. Logiczne jest także to, że przypisuje mu się coś, czego nie powiedział, by następnie wyśmiewać się z tego, czego nie powiedział na wieki. To łatka, którą trudno z siebie odpruć.
      • pikrat Re: Tak powstaja anegdoty 07.07.21, 22:42

        I żeby nie było, że Mła broni pisu - Mła broni prawdy i logiki.

        ====================

        To coś nowego, znaczy historyk twierdzi, że to Unia Europejska zdradziła nas w Jałcie. smile
    • perla_roztocza Re: Tak powstaja anegdoty 07.07.21, 17:51
      t_ete napisała:

      > Europosel Brudzinski jest poslem PiS ze Szczecina ...

      no tak bo Szczecin to syf.
      Po 2wś miasto zasiedlili w zasadzie same kurwy, alfonsi i bandyci.
      Na bazarach sprzedawano ludzkie mięso.
      Teraz mieszkają tam potomkowie tamtych szumowin, a jak to mówią, niedaleko jabłko od jabłoni.
      Wstyd się przyznawać, że jest się ze Szczecina właśnie.
      • benek231 Re: Tak powstaja anegdoty 07.07.21, 22:31
        pierdla_z_krocza napisała:

        > Po 2wś miasto zasiedlili w zasadzie same kurwy, alfonsi i bandyci.

        **
        To byli repatrianci ze wschodu, czyli twoi krewni i znajomi, ty koscielna kurwo.
        • pikrat Re: Tak powstaja anegdoty 07.07.21, 22:44
          A pierwszy komunistyczny nierząd powstał...... no gdzie? W Lublinie właśnie. Nie dość, że dureń to jeszcze nieuk.
        • perla_roztocza Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 08:55
          benek231 napisał:

          > To byli repatrianci ze wschodu, czyli twoi krewni i znajomi, ty koscielna kurwo

          Kretynie52, repatrianci to byli zza Buga.
          Z Lublina nikt się nie przenosił do tego miasta zbrodni i kiły właśnie.
          • andrzejg Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 09:46
            Z Lublina nikt się nie przenosił do tego miasta zbrodni i kiły właśnie.

            Trochę świeżej krwi zawsze jest wskazane. Nawet afrykańskie plemiona szukały żon u sąsiadów.
            Nie zatęchło u Was?
            • perla_roztocza Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 09:50
              andrzejg napisał:

              > Trochę świeżej krwi zawsze jest wskazane.

              ale nie plaga chorób wenerycznych jak w Szczecinie.
              Z dwojga, lepiej było siedzieć na biednej Lubelszczyźnie właśnie.
              • andrzejg Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 09:55
                Rzeczywiście taka biedna jest?

                Córka była tam na rowerze w tym roku i wróciła zachwycona.
                Przede wszystkim porządkiem. NP. koło Biedronki ( czy jakiegoś innego owada ) były ławeczki ....bez lumpów, bez niedopałków na ziemi, bez pustych puszek po piwie...
                • perla_roztocza Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 10:05
                  andrzejg napisał:

                  > Rzeczywiście taka biedna jest?

                  była wtedy, a dziś jest przeciętniakiem na tle Mazowsza czy Wielkopolski.

                  > Córka była tam na rowerze w tym roku i wróciła zachwycona.
                  > Przede wszystkim porządkiem. NP. koło Biedronki ( czy jakiegoś innego owada ) b
                  > yły ławeczki ....bez lumpów, bez niedopałków na ziemi, bez pustych puszek po pi
                  > wie...

                  ale gdzie córka była?
                  Bo u nas na Roztoczu lumpy to raczej siedzą przy małych sklepikach. Ale niegroźni są.
                  Tutaj się wyludnia i puszcza jak oszalała wkracza na opuszczone tereny.
                  No i jest bezpiecznie. W zasadzie nie zamykam domu, a jeżeli chodzi o samochód to nawet nie wiem czy zamek działa bo dawno go nie używałem właśnie.
                  • andrzejg Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 10:09
                    Nie wiem dokładnie gdzie byli ( z mężem ) . Zwierzyniec mi chodzi po głowie, ale jak oni robią na rowerach dziennie po 100 km , to trudno ustalić konkretne miejsce.
                    • perla_roztocza Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 10:15
                      andrzejg napisał:

                      > Zwierzyniec mi chodzi po głowie,

                      to 12 km ode mnie. Ładne miasteczko.
                      Na pewno byli i w mojej gminie. Ze Zwierzyńca na południe przez Roztoczański Park Narodowy właśnie.
      • t_ete Re: Tak powstaja anegdoty 07.07.21, 22:45
        perla_roztocza napisał:

        > no tak bo Szczecin to syf.
        > Po 2wś miasto zasiedlili w zasadzie same kurwy, alfonsi i bandyci.
        > Na bazarach sprzedawano ludzkie mięso.
        > Teraz mieszkają tam potomkowie tamtych szumowin, a jak to mówią, niedaleko jabł
        > ko od jabłoni.
        > Wstyd się przyznawać, że jest się ze Szczecina właśnie.

        "Kurwy, alfonsi i bandyci' .... ale z ciebie tuman.

        Szczecin powojenny byl 'dzikim zachodem'. Kilkakrotnie zmienialy sie
        polityczne decyzje co do jego losow. Bylo i tak, ze byl polski prezydent
        miasta, administracja niemiecka a wladza radziecka ...
        Przybywali ekspatrianci z ziem wschodnich, ludzie z centralnej
        Polski.
        Wbrew legendom - najwiecej mieszkancow Szczecina pochodzi z Wielkopolski,
        Polski centralnej, z kresow - mniejszosc.

        Przez Szczecin wracali do Polski wiezniowie obozow, robotnicy przymusowi
        z Niemiec. Przyjezdzali takze Zydzi - ekspatrianci ze wschodu. W 1946
        stanowili ok. 40 % mieszkancow miasta (30 tys). Ale krotko to trwalo.
        Wiekszosc wyjechala po pogromie kieleckim dzieki dzialaniom Brichy
        (w Szczecinie byl wazny punkt przerzutowy Brichy) do Palestyny.

        Nie tylko Zydzi 'dawali noge' na Zachod - przez Szczecin (to nie bylo trudne w tamtym
        czasie, radzieccy zolnierze - za flaszke czy zegarek przymykali oko na granicy).

        To byl tygiel - sami obcy dookola - ludzie sie nie znali. I to byla tez szansa dla tych, ktorym
        w miejscach gdzie mieszkali wczesniej - po pietach deptalo UB. W Szczecinie - czesto pod
        zmienionym nazwiskiem - mogli normalnie zyc. Czasem sie udawalo.

        Szkoda, ze nigdy nie powstal scenariusz filmowy - gdy czytam o powojennym Szczecinie
        mam wrazenie, ze to 'gotowy film'.


        tete
        • perla_roztocza Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 08:52
          t_ete napisała:

          > Szkoda, ze nigdy nie powstal scenariusz filmowy - gdy czytam o powojennym Szczecinie
          > mam wrazenie, ze to 'gotowy film'.


          tete, a w tym filmie to o kim chciałabyś opowiedzieć?
          Może o mordercach, albo o prostytutkach, a może o rozbojach i gwałtach?
          Wdzięcznym tematem jest również największy wskaźnik zapadalności na syfilis w ówczesnej Europie.
          W Szczecinie powstała nowa wściekła rasa wytworzona przez Sowietów zza Uralu, Niemek mdlejących na widok Adolfa, polskich kryminalistów, a to wszystko okraszone chorobami wenerycznymi.
          Dopiero Gomułka pognał siłą do szkoły a Gierek nawet jakieś uczelnie otworzył.
          Ale genów i tak się nie oszuka właśnie.
          • t_ete Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 11:40
            perla_roztocza napisał:

            > tete, a w tym filmie to o kim chciałabyś opowiedzieć?
            > Może o mordercach, albo o prostytutkach, a może o rozbojach i gwałtach?
            > Wdzięcznym tematem jest również największy wskaźnik zapadalności na syfilis w ó
            > wczesnej Europie.
            > W Szczecinie powstała nowa wściekła rasa wytworzona przez Sowietów zza Uralu, N
            > iemek mdlejących na widok Adolfa, polskich kryminalistów, a to wszystko okraszo
            > ne chorobami wenerycznymi.
            > Dopiero Gomułka pognał siłą do szkoły a Gierek nawet jakieś uczelnie otworzył.
            > Ale genów i tak się nie oszuka właśnie.

            Geny Szczeciniakow to w wiekszosci Wielkopolska, Polska centralna
            i przybysze z Kresow (Wilno, Grodno itd.)

            Pleciesz bzdury, ktore Cie rajcuja.

            A skoro lubisz tematyke chorob wenerycznych - 'akcja W' prowadzona byla w calej
            powojennej Polsce.

            Oczywiscie, ze tam gdzie radzieccy zolnierze
            mogli w wiekszosci bezkarnie gwalcic niemieckie kobiety
            - bylo jeszcze gorzej (czyli na wszystkich terenach gdzie krotko
            po wojnie pozostali autochtoni).

            Ale mdli mnie, ze wyciagasz tego rodzaju
            argument i bezrefleksyjnie klepiesz.


            tete
            • perla_roztocza Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 12:18
              wpadasz tete w egzaltację pisząc "Szczeciniak".
              Nazwy mieszkańców miast i wsi pisze się z małej litery.
              Ta duża litera ma ci dodać animuszu i pewnie podśpiewujesz przy tym - "my zms, my zms, my Szczecina nie wstydzimy się".
              A że cię mdli to rozumiem, nic tak nie boli jak wykazanie czym było twoje miasto właśnie.
              • oleg3 Wystarczy perła 08.07.21, 15:37
                Pokazałeś, że jechać można nie tylko po mieszkańcach Polski wschodniej. Może to da do myślenia temu czy owemu. Na wschód od Konina ... .
                Na wszelki wypadek podaję inny adres: Sosnowiec. Miasto, do którego za caratu przesiedlano (to było pogranicze!) szemrany element. Miasto "matki Madzi" i tego (ostatnio) "optyka". Da się jechać?

                • perla_roztocza Re: Wystarczy perła 08.07.21, 16:03
                  ok Oleg, przynajmniej ty widzisz o czym tak naprawdę pisałem.
                  I to nie tete była celem właśnie.
                  • oleg3 Re: Wystarczy perła 08.07.21, 16:17
                    perla_roztocza napisał:

                    > ok Oleg, przynajmniej ty widzisz o czym tak naprawdę pisałem.
                    > I to nie tete była celem właśnie.

                    Znamy się trochę. Forumowa prowokacja to twoja domena.
                    • qwardian Re: Wystarczy perła 08.07.21, 18:00
                      Oprócz zdezorientowanych tubylców niemieckich do końca 1945 roku byli tam tylko UB-ecy, dezerterzy, szabrownicy i ostatnie łotry w mundurach niewiadomego pochodzenia, a Jedwabne miało tam miejsce raz na tydzień do końca 1945 roku. Równie dobrze mógłbym reżyserować film pt. Wesołe przygody Hermanna Schapera itp..

                      Tragiczne skutki tych napadów przedstawia sprawozdanie radzieckiego komendanta d/s przesiedleńców na powiat Angermümnde, leutnanta Fedorowa z grudnia 1945 w: Sie hatten alles verloren: Flüchtlinge und Vertriebene in der Sowjetischen Besatzungszone Deutschlands. Herausgegeben von M. Wille, J. Hoffmann und W. Meinicke. Wiesbaden 1993, s. 92-93, zob. także kopię tego dokumentu w języku niemieckim w: Vertreibung der deutschen Bevölkerung 1945-1947..., op. cit., s. 44
              • t_ete Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 19:23
                perla_roztocza napisał:

                > Ta duża litera ma ci dodać animuszu i pewnie podśpiewujesz przy tym - "my zms,
                > my zms, my Szczecina nie wstydzimy się".

                Bardzo dlugo uwazalam, ze moje miasto przy Wroclawiu, Krakowie, Poznaniu
                - jest prowincjonalnym miastem - bez urokliwego rynku, okreslonego centrum,
                miastem, z ktorego ludzie wyjezdzali na studia na lepsze uczelnie.

                Na zachwyty nad Szczecinem (ze miasto przestrzenne, pelne zieleni, ze
                pieknie polozone nad Odra, ze blisko do morza itd.) reagowalam jak na
                grzecznosci, ktore 'gosc' mowi 'gospodarzowi'.
                Polubilam Szczecin gdy bardziej poznalam jego historie, przyjrzalam
                architekturze, docenilam prace dawnych urbanistow. Uswiadomilam sobie, ze
                klimatyczny Krakow - kocham odwiedzac ale raczej nie chcialabym w nim mieszkac
                (choc fantazjowalam o tym jako nastolatka).

                I daj juz spokoj Perla bzdetom, ktore wypisujesz.

                Poczytaj o powojennej migracji- polecam relacje, pamietniki tych, ktorzy
                przybywali na tereny przylaczone po wojnie do Polski
                (bo nie byly to 'ziemie odzyskane' wbrew komuszej propagandzie)....
                - jedni dlatego, ze chcieli, inni - bo musieli.

                > A że cię mdli to rozumiem, nic tak nie boli jak wykazanie czym było twoje miast
                > o właśnie.

                W kazdym duzym miescie 'poniemieckim' dzialo sie podobnie. Poki mieszkali w nim
                autochtoni i poki zolnierze radzieccy traktowali te miejsca jak 'ziemie podbita'.
                Byly gwalty, kradzieze i przemoc. Na szaber przyjezdzali Polacy i wywozili
                co cenniejsze graty w glab kraju.

                A reszta Polski zyla sobie dostatnio i spokojnie ....

                I na zakonczenie : w mojej klasie licealnej bylo ponad 20 dziewczyn i
                7 chlopakow. 1 z nich zapisal sie do ZMS-u.
                Gdy przychodzil w 'organizacyjnym' krawacie ... biedny byl.
                Posmiewisko.

                Wiec nie imputuj mi - nawet w zartach...



                tete
        • qwardian Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 09:26
          t_ete napisała:

          > Wbrew legendom - najwiecej mieszkancow Szczecina pochodzi z Wielkopolski


          W Wielkopolsce mówiło się o nich, szabrownicy..
        • polski_francuz Szczecin a Wroclaw 08.07.21, 09:28
          t_ete napisała:

          "Przez Szczecin wracali do Polski wiezniowie obozow, robotnicy przymusowi z Niemiec. Przyjezdzali takze Zydzi - ekspatrianci ze wschodu. W 1946 stanowili ok. 40 % mieszkancow miasta (30 tys). Ale krotko to trwalo.
          Wiekszosc wyjechala po pogromie kieleckim dzieki dzialaniom Brichy (w Szczecinie byl wazny punkt przerzutowy Brichy) do Palestyny."


          Bardzo intreresujace. Wroclaw byl chyba nieco spokojniejszy. I kto tam przybyl chcial tam zostac, bo to piekne miasto. Dzisiaj, jadzac sniadanie, mowilem zonie ze nie moge Ruskich nie lubic bo dali mi szanse sie urodzic w najpiekniejszym miescie swiatasmile

          A serio, to we Wroclawiu szybko sie przemysl rozwijal. Mlodzi mogli dostac odpowiedzialne stanowisko. I tak moj Tata zostal dyrektorem malej firmy mimo, ze nie mial studiow i nie dosc, ze nie nalezal do partii ale jeszcze wsadzili go do ciupy za AK w rok po moim urodzeniu. Andrzeja i moja uczelnie otworzyli lwowscy profesorowie a moj promotor mial Trzebiata za promotora. Tylu ludzi wartosciowych i tyle wspomnien niedozapomnienia.

          Po rodzinnej linii, siostra mojej Mamy zatrzymala sie jadac z Litwy w Koszalinie i tam zamieszkala. I tak poznalem Mielno, Jamno. Bylem tam chyba, liczac z kolniami, z 10-15x.

          W koncu oklaski za cierpliwosc z tutejszymi przeciwnikami!

          PF
          • polski_francuz Przeniesienia stolicy 08.07.21, 09:38
            polski_francuz napisał:

            "Bardzo intreresujace. Wroclaw byl chyba nieco spokojniejszy. I kto tam przybyl chcial tam zostac, bo to piekne miasto."

            Jak Hurkacz wygra Wimbledon, to proponuje przeniesc stolice do Wroclawiasmile

            PF
          • andrzejg Re: Szczecin a Wroclaw 08.07.21, 09:43
            Jednak znam z opowieści żony przestrogi jej rodziców kierowane do synów, którzy z Twardogóry wybierali się do szkoły średniej do Wrocławia. Były to lata 60-te. Jednak opowieści o zaginionych ludziach, o mordach w bramach i przerabianiu ludzi na kiełbaski żyły długo.
            Mój ojciec, jak i wujek przyjechali do Wrocławia w 1948 i jakoś nie zostali zjedzeni.
          • perla_roztocza Re: Szczecin a Wroclaw 08.07.21, 09:47
            www.youtube.com/watch?v=SLFOunyoMFs
            +++++++++++++++++++++++++++++++++++++
            ta scena z "Misia to" autentyk.
            W latach 90-tych szukając pewnej rzeczy odwiedziłem kilka melin wrocławskich.
            Dokładnie tak to wyglądało, i faktycznie kobiety były w takich brudnych halkach.
            Niemniej obecnie Wrocław wygląda całkiem całkiem. Mają rozmach skurwysyny..
            Być może wynika to z tego, że do Wrocławia nie napchało się tyle hołoty, która zalała Szczecin właśnie.
          • t_ete Re: Szczecin a Wroclaw 08.07.21, 12:03
            polski_francuz napisał:

            > Bardzo intreresujace. Wroclaw byl chyba nieco spokojniejszy. I kto tam przybyl
            > chcial tam zostac, bo to piekne miasto. Dzisiaj, jadzac sniadanie, mowilem zoni
            > e ze nie moge Ruskich nie lubic bo dali mi szanse sie urodzic w najpiekniejszym
            > miescie swiatasmile
            >
            > A serio, to we Wroclawiu szybko sie przemysl rozwijal. Mlodzi mogli dostac odpo
            > wiedzialne stanowisko. I tak moj Tata zostal dyrektorem malej firmy mimo, ze ni
            > e mial studiow i nie dosc, ze nie nalezal do partii ale jeszcze wsadzili go do
            > ciupy za AK w rok po moim urodzeniu. Andrzeja i moja uczelnie otworzyli lwowscy
            > profesorowie a moj promotor mial Trzebiata za promotora. Tylu ludzi wartosciow
            > ych i tyle wspomnien niedozapomnienia.

            Wroclaw i Szczecin - miasta podobnie zniszczone (Wroclaw chyba jednak bardziej)
            ale Wroclaw - to zupelnie inna bajka smile Przede wszystkim lwowska politechnika
            i uniwersytet - 'przeniosly sie' tam w calosci (mam na mysli wspaniala kadre).
            I to byl piekny (choc szalenie trudny) start.
            Szczecin nie mial specjalnych tradycji akademickich. (jak przedwojenny Wroclaw).
            To bylo miasto kupieckie, portowe, bez ambicji 'uczelnianych'.
            Szkolnictwo wyzsze tworzono po wojnie z mozolem i przez dlugie dziesieciolecia
            bylo prowincjonalne. W porownaniu do innych osrodkow akademickich - nadal takie jest.
            Mimo akademii morskiej, sztuk pieknych, uniwersytetu ....
            Tak po prostu jest, nie ma co sciemniac wink

            > Po rodzinnej linii, siostra mojej Mamy zatrzymala sie jadac z Litwy w Koszalini
            > e i tam zamieszkala. I tak poznalem Mielno, Jamno. Bylem tam chyba, liczac z ko
            > lniami, z 10-15x.

            Tak, do Koszalina i okolic trafilo wiele osob wywozonych z Litwy.
            Taka byla 'polityka repatriacyjna' owczesnych wladz.
            Z Kresow pld-wsch - Slask, Dolny Śląsk, z pln-wsch - Gdansk, Pomorze Zachodnie.

            Mialam wielu przyjaciol, znajomych, kolezanki w szkole - ktorych rodziny przybyly
            z tamtych terenow. Ich rodzice czesto mowili z 'zaspiewem'.
            Przyjemnie sie sluchalo.

            Nie zapomne rodziny spod Grodna, ktora zapraszala nas w drugi dzien Swiat Bozego
            Narodzenia. Pan domu - wspanialy baryton, pani domu - sopran ... gdy spiewali koledy
            - bylo i wzniosle, i pieknie, i nostalgicznie.

            Zawsze wracali pamiecia do rodzinnych miejsc. Nic dziwnego, przeciez mieli po
            kilkanascie lat gdy musieli je opuscic.


            tete
            • polski_francuz Re: Szczecin a Wroclaw 08.07.21, 12:38
              t_ete napisała:


              "Wroclaw i Szczecin - miasta podobnie zniszczone (Wroclaw chyba jednak bardziej) ale Wroclaw - to zupelnie inna bajka smile Przede wszystkim lwowska politechnika i uniwersytet - 'przeniosly sie' tam w calosci (mam na mysli wspaniala kadre). I to byl piekny (choc szalenie trudny) start. Szczecin nie mial specjalnych tradycji akademickich. (jak przedwojenny Wroclaw)"

              Budynek Chemii gdzie robile doktorat sie ostal. I w laboratotium widzialem na scianie resztki wybuchow jakies kolego wroclawskiego sprzed wojny. Takze teoria kwantow sie narodzila po czesci we Wroclawiu (ale juz nie pamietam kto sie przylozyl).

              A wroclawscy Ukraincy, choc szajbusy (nie da sie ukryc), z Lwowa byli dobrymi nakowcamismile

              Pozdro

              PF
              • polski_francuz Re: Szczecin a Wroclaw 08.07.21, 13:39
                polski_francuz napisał:

                "Takze teoria kwantow sie narodzila po czesci we Wroclawiu (ale juz nie pamietam kto sie przylozyl)."

                Erwin Schrödinger siem zalapal na profesure we Wroclawiu. The big question is byla to Politechnika czy Uniwersytet?.

                Stawiam na PWrsmile

                PF

            • polski_francuz Piekne "ł" 08.07.21, 20:05
              t_ete napisała:

              "z tamtych terenow. Ich rodzice czesto mowili z 'zaspiewem'. Przyjemnie sie sluchalo. Nie zapomne rodziny spod Grodna, ktora zapraszala nas w drugi dzien Swiat Bozego Narodzenia. Pan domu - wspanialy baryton, pani domu - sopran ... gdy spiewali koledy- bylo i wzniosle, i pieknie, i nostalgicznie.

              Zawsze wracali pamiecia do rodzinnych miejsc. Nic dziwnego, przeciez mieli po kilkanascie lat gdy musieli je opuscic
              ."

              Ten zaspiew to jedna rzecz. Inna, ktore mi w zyciu zostaly to sentyment do jezior i lasow. I teraz mieszkam wlasnie w regionie z wieloma jeziorami i lasami. A najwazniejsza rzecza, ktora mi zostala to podejscie do przyjazni. Wiezow przyjaciol moich Rodzicow nie potrafila rozbic nawet Ubecja. I przyjaciele pozostali przyjaciolmi az do moich "doroslych" lat.

              PF
    • pikrat Re: Tak powstaja anegdoty 07.07.21, 22:39
      Doprowadzą do wojny, sieją nienawiść. To beznadziejne, Tete. Sprawy poszły za daleko. Im można pluć w oczy a oni twierdzą, że to deszcz pada... Niestraszne im wojenne doświadczenia, miliony ofiar. Wsłuchani w czcicieli Belzebuba szykują Polakom masakrę, o jakiej nikt nie śnił.
      W rzeczy samej być dumnym z "mojego" posła nie sposób. Zażenowanie i wstyd. Na Kremlu otwierają szampana....
      • t_ete Re: Tak powstaja anegdoty 07.07.21, 22:51
        pikrat napisał:

        > Doprowadzą do wojny, sieją nienawiść. To beznadziejne, Tete. Sprawy poszły za d
        > aleko. Im można pluć w oczy a oni twierdzą, że to deszcz pada... Niestraszne im
        > wojenne doświadczenia, miliony ofiar. Wsłuchani w czcicieli Belzebuba szykują
        > Polakom masakrę, o jakiej nikt nie śnił.
        > W rzeczy samej być dumnym z "mojego" posła nie sposób. Zażenowanie i wstyd. Na
        > Kremlu otwierają szampana....

        Brudzinski to 'tytan intelektu' na miare PiS. Wraz z radna Jacyna -Witt i radnym Mateckim
        - tworza osobliwa i krzykliwa oraz nienachalnie rozumna PiS-owska grupe.
        Ale ludzie ich wybieraja.
        Jest zenada.


        tete
      • qwardian Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 07:11
        pikrat napisał:

        > Na Kremlu otwierają szampana....


        Szampanskoje, ale ja się też cieszę, że przyjmujemy do rodziny narodowego robotnika naszych własowskich braci i spadkobierców Bronisława Kamińskiego. Zbudujemy nową Europę i naprawimy błędy przeszłości.

        wiadomosci.onet.pl/politico/rosja-zakazuje-nazwy-szampan-wolno-uzywac-tylko-szampanskoje/tmexh9w
    • oleg3 Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 07:40
      t_ete napisała:

      > Dzisiaj w PE, europosel PiS Joachim Brudzinski wyglosil mowe.
      > Stwierdzil, ze Unia Europejska nie ma prawa krytykowac lamania
      > praworzadnosci przez PiS gdyz zdradzila nas m.in. w Jalcie i Poczdamie.



      Tete, Brudziński nic takiego nie powiedział.

      Cytat
      . ...." a następnie oddaliście Polskę w Jałcie i w Poczdamie pod sowiecką okupację na dziesięciolecia odbierając nam szansę na ekonomiczny i gospodarczy rozwój "

      Do kogo zwraca sie J.Brudzinski w Parlamencie Europejskim podczas debaty w sprawie
      praworzadnosci i praw podstawowych w Polsce i na Wegrzech ?

      Do USA ? Wielkiej Brytanii ? ZSRR ?


      Po pierwsze nie ma nic o braku prawa do krytyki. Po drugie nie wiadomo kim są "wy", o których mówił europoseł. Z pewnością nie jest to Unia. Z kontekstu wynika, że są to ci, którzy uważają, że Polska i Węgry to nie Europa.
      • andrzejg Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 08:16
        Nie zgodzę się z Tobą z tym "Po drugie".
        Dokładnie wiadomo kim są "Wy". Brudziński przemawia w PE i "wy" to są siedzący na sali europosłowie. Gdy przypominał posłom o Polskiej historii i zasługach Polski na wielu polach, to też zwracał się do europosłów. "jaki sen ma przypominanie na tej sali..., jaki sens ma mówienie wam..." ( z pamięci ) . Pewnie Brudziński zwracał się do Niemiec, że po wojnie zostawiły Polskę w łapach ZSRR.

        • oleg3 Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 08:25
          andrzejg napisał:

          > Nie zgodzę się z Tobą z tym "Po drugie".
          > Dokładnie wiadomo kim są "Wy". Brudziński przemawia w PE i "wy" to są siedzący
          > na sali europosłowie.

          Europosłowie uważający, że Polska i Węgry to dzicz, a nie Europa. Ci europosłowie to nie jest UE! To nie jest też z pewnością żadne państwo.
          • andrzejg Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 08:54
            no i?
            To w końcu wyjaśnij do kogo zwraca się Brudziński.
            • xiazeluka Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 09:22
              Brudziński zwraca się do eurokomunistów zasiadających w tej melinie. Odpowiada na ich ataki na Polskę i Węgry. Eurokomuniści uważają się za lepszych, bardziej europejskich, bardziej demotfukratycznych, bardziej pachnących i bardziej godnych podziwu. A zatem w kontrze wylicza historyczne dokonania Polski (lub rzeczy, które uważa za dokonania), aby wykazać eurokomunistom, że krzywdzą i Polskę, i historię, i logikę. A że w tej filipice poleciał po wielkich kwantyfikatorach, podciągając pod Jałtę i Poczdam współczesnych wrogów naszej cywilizacji zasiadających w parlamencie mumijnym - o, tu czepialscy znaleźli punkt zaczepienia, ignorując całkowicie kontekst. Dlatego konstrukcja "Unia Europejska nie ma prawa krytykowac lamania praworzadnosci przez PiS gdyz zdradzila nas m.in. w Jalcie i Poczdamie" jest błędna, Brudziński w ten sposób starał się wykazać, że to nie pierwszy raz, kiedy Polska została potraktowana niesprawiedliwie.

              Niestety dla niego "anegdota" przylgnie do jego osoby na wieki, tak jak "San Escobar" czy "Dziadek w Wehrmachcie". Oczywiście to nie jest anegdota, lecz bezczelne wypaczenie sensu wypowiedzi - anegdotą jest Suski i jego pytanie o nazwisko Katarzyny.
              • andrzejg Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 09:34
                Anegdota przylgnie , to pewne.
                Brudziński czytał z kartki. Mógł się lepiej przygotować.

                • xiazeluka Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 10:12
                  Mła podejrzewa, że na kartce miał ogólne hasła, a nie gotowca, zbyt często ją odwracał.
            • oleg3 Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 09:24
              andrzejg napisał:

              > no i?
              > To w końcu wyjaśnij do kogo zwraca się Brudziński.

              Toż napisałem. Tak mi wyszło z kontekstu. Zarzut Sikorskiego jest naciągany. Nie ma powodu robić afery z wypowiedzi Brudzińskiego. Politycy gadają większe głupstwa.
              • andrzejg Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 09:35
                Nikt tu nie robi afery. Robiona jest anegdota.
    • benek231 Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 17:59
      t_ete napisała:

      1. Unia Europejska nie ma prawa krytykowac lamania praworzadnosci przez PiS gdyz zdradzila nas m.in. w Jalcie i Poczdamie.

      gwoli scislosci wole to co doslownie powiedzial Brudzinski:

      2. " a następnie oddaliście Polskę w Jałcie i w Poczdamie pod sowiecką okupację na dziesięciolecia odbierając nam szansę na ekonomiczny i gospodarczy rozwój "

      chociaz, po prawdzie, sens stwierdzenia 2. sprowadza sie do stwierdzenia 1. To jest po prostu wypominanie.

      Przy okazji przyszlo mi na mysl pytanie o mozliwe zachowanie takich Brudzinskich gdyby to Polska znalazla sie na miejscu Stanow i Polsce zawdzieczalyby narody wyzwolenie spod okupacji hitlerowskiej. Brudzinscy oczekiwaliby calowania po rekach przez najblizszych 200 lat. A ja przez blisko 40 lat pobytu w Stanach nie odnotowalem nawet jednego przypadku wypominania jakiemus panstwu, ze to dzieki Ameryce istnieja a wiec powinni byc wdzieczni, a wiec zrobic to czy tamto. Pewnie dlatego, ze nie ma tu Brudzinskich. A i okolicznosci sa wazne, gdyz oczekiwanie wdziecznosci w sytuacji gdy chodzi o praworzadne postepowanie jest przynajmniej nie na miejscu. Bo to tak jakby bohater z przeszlosci oczekiwal od innych puszczenia mu plazem kradziezy czy zabojstwa - z racji wlasnej postawy w przeszlosci. Jakby oczekiwal, ze druga strona powinna odwdzieczyc mu sie poprzez odpuszczenie aktualnych przewinien.

      Brudzinski stawia sprawe bardzo podobnie. Wyluszcza zatem ile to winna jest Polsce Europa i Swiat, i tu wylicza powody. Zaznaczajac, przy tym, ze Zachod nie dosc, ze nie dostrzegl osiagniec Polski dla swiata, i nie dosc, ze mimo zaslug Polski oddal Polske pod sowiecka okupacje, to jeszcze na dodatek teraz smie wpieprzac sie w polskie sprawy i narzucac suwerennej Polsce cos co Zachod nazywa praworzadnoscia.

      Czy i tym razem uda sie pisiorom cos ugrac na nucie Oswiecimia, Kolbego, i polskiej martyrologii - zobaczymy jesienia gdy Merkel odda paleczke swemu nastepcy. Bo od lat jest oczywiste, ze otrzasniecie sie Niemcow z poczucia winy jest - jak wszystko - kwestia czasu. I mozliwe, ze slowa Brudzinskiego - obliczone glownie na niemiecka wrazliwosc - juz tym razem trafia w plot. Bo coraz bardziej mozliwe jest, ze kolejny kanclerz juz nie bedzie taki sklonny do folgowania Polsce pomimo bezczenego naruszania przez nia traktatow, oraz rozbijackiej roboty wewnatrzunijnej, inspirowanej a moze i oplacanej przez Kreml.
      • andrzejg Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 19:04
        Skupiłem się na źle adresowanych pretensjach i nie spojrzałem z tej strony.
        Rzeczywiście PiS gra na emocjach również za granicą stawiając Polskę w roli WSPANIAŁEGO chłopca do ciągłego bicia.

        Ciekawe kto to kupi. Nasza wschodnia ściana pewnie tak.
        • oleg3 Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 19:15
          andrzejg napisał:


          > Ciekawe kto to kupi. Nasza wschodnia ściana pewnie tak.
          Matecznik Brudzińskiego to "Nasza wschodnia ściana"?
          Rozumiem, że ten dureń z Oregonu może widzieć Szczecin na Ścianie Wschodniej. Ale Ty?
          • andrzejg Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 19:22
            Chodziło mi o wyborców PiSu, który tradycyjnie wygrywa na ścianie wschodniej, rozszerzając ostatnimi laty swoje wpływy.
            Ciekawe. Jeżeli poparcie dla PiSu będzie maleć ( oby ), to na mapie widoczny będzie proces odwrotny do procesu wzrostu poparcia, czy raczej równomierny?
            • oleg3 Re: Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 19:43
              Andrzeju, ile razy jeszcze mam ci pokazywać mapę "wyborczą" na poziomie powiatów? Spór Europejczycy vs. Sarmaci to nie jest spór terytorialny. To wojna metropolii z prowincją. Na poziomie powiatów Europejczycy nie istnieją. Ich bazą są wielkie i duże miasta. Tak się składa (historia, geografia i gospodarka), że na wschodzie sieć miejska jest szczątkowa. I tyle. Wyborcy PiS-u mieszkają też pod Wrocławiem i pod Szczecinem. A nawet we Wrocławiu i w Szczecinie. A w Białej Podlaskiej mieszkają Europejczycy.
        • benek231 Tak powstaja anegdoty 08.07.21, 20:17
          andrzejg napisał:

          > Ciekawe kto to kupi. Nasza wschodnia ściana pewnie tak.
          **
          Dodaj do nich mohery, antyszczepionkowcow, religianckich swirow, tych od spiskowych teorii dziejow, przeroznych debili i nieukow...

          Niedawno znajoma lezala w polskim szpitalu gdzie, na lozku obok, miala starsza sasiadke z Podlasia, ktora stwierdzila, ze ona bedzie ostatnia ktora zaszczepi sie przeciw COVID-19. I wyjasnila wszystkim, ze te szczepienia to zydowski spisek by za dwa lata 15 milionow zaszczepionych poumieralo i zrobilo miejsce dla emigrantow z Izraela. Bo okazuje sie, wyjawila, ze wlasnie w Polsce zyje sie Zydom najlepiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka