ur-nammu
01.11.21, 11:29
Katarzyna Bartman (money.pl): Pracownicy kopalni gipsu i anhydrytu w Niwnicach, którzy do 15 listopada dobrowolnie nie dostarczą deklaracji o zaszczepieniu się przeciwko COVID-19, zostaną pominięci przy wypłacie podwyżki inflacyjnej. Za brak szczepienia posypały się tam również pierwsze wypowiedzenia. Prezes kopalni zapewnia, że nie działa na szkodę pracowników, a jedynie dba o bezpieczeństwo ludzi i zachowanie ciągłości produkcji.
[...]
Nie rozumiemy, jak ktoś taki jak prezes kopalni, który był w stanie wojennym internowany i doświadczył represji ze strony bezpieki, może dziś swoim podwładnym stosować podobne metody, jakich sam doświadczył - zastanawiają się górnicy.
[...]
Jacek Koźlecki, prezes spółki Nowy Ląd SA, która zarządza kopalnią [...] podkreśla, że skoro rząd ani parlament nie potrafili zająć stanowiska w tej sprawie i wszyscy pochowali głowy w piasek, to on musi przejąć inicjatywę.
[...]
Czego może obawiać się dyrektor kopalni? Zdaniem mec. Miłosławy Strzelec-Gwóźdź, radcy prawnej i partnera zarządzającego z kancelarii prawnej GP Kancelaria Radców Prawnych z Krakowa, po pierwsze, udzielanie podwyżki wynagrodzenia zasadniczego - które ma charakter stały, a nie doraźny - tylko osobom zaszczepionym stanowi przejaw nierównego traktowania i dyskryminacji.
Po drugie, wątpliwości budzi również uzasadnienie wypowiedzenia warunków pracy zdegradowanego pracownika z powodu utraty zaufania do niego.
- Jeżeli do chwili obecnej brak zaszczepienia nie stanowił przeszkody w wykonywaniu pracy, to takie wypowiedzenie zmieniające może mieć charakter pozorny, co w ocenie sądów pracy nie jest dopuszczalne. W takiej sytuacji pracownik mógłby żądać przywrócenia na dotychczas zajmowane stanowisko - mówi wprost prawniczka.
Wracamy do lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku, gdy wiele społeczeństw upodliło się zamordyzmem w różnych odmianach. Wachlarz był szeroki: komunizm, faszyzm, nazizm i kilka innych. Dzisiejszy kowidianizm pełnymi garściami czerpie ze wzorów nazistowskich: najpierw kreuje się nieistniejący problem, który następnie jest wykorzystany do zastraszenia naiwniaków, podzielenia społeczeństwa i napuszczenia „naszych” na „obcych”.
Ludzie, obudźcie się – to wszystko już było i każdy, kto choć liznął edukację podstawową, powinien wiedzieć, jak upiorne były tego następstwa.
A nadgorliwy prezes kopalni powinien jak najszybciej przestać być prezesem, bo chłopina się do tego nie nadaje. Za komuny takich osobników wywożono z zakładu na taczce. Może warto wrócić do tej tradycji?