Gość: Dammien IP: *.pl 07.05.02, 00:30 Co sądziecie o ŚJ? Czy istnieje jeszcze coś takiego jak tolerancja wobec innowierców? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: TomekMX Re: Świadkowie Jehowy IP: 148.230.71.* 07.05.02, 00:36 W tym kraju nie ma tolerancji dla nikogo... zwlaszcza gdy zapowiada 26-ty koniec swiata na najblizszy miesiac.... Odpowiedz Link Zgłoś
nurni Re: Świadkowie Jehowy 09.05.02, 00:53 Gość portalu: TomekMX napisał(a): > W tym kraju nie ma tolerancji dla nikogo... zwlaszcza > gdy zapowiada 26-ty koniec swiata na najblizszy miesiac.... kiedy nascie lat temu prowadzołem prywatną krucjatę przeciw SJ naliczyłem tylko 18 przypadków od lat już nie jestem w temacie może co sie zmieniło jednakowoż od jakiegoś świadka tu na forum nic sie nie dowiemy zakaz mają szperania w necie mój "zbrodniczy" "pedofilny" Kościół jeszcze/?/ mi sieci nie broni mogę fruwać do woli nurni przy okazji któś wie jak z paska wyrzucić te dialery!!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild pod słowem "tolerancja" masz na myśli drzwi?:) IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 07.05.02, 01:54 Gość portalu: Dammien napisał(a): > Co sądziecie o ŚJ? Czy istnieje jeszcze coś takiego jak tolerancja wobec > innowierców? -jeden otwiera i zamyka swoje drzwi -inny ( bardziej tolerancyjny? ) otwiera i zamyka cudze drzwi do której grupy tolerncyjnych siebie zaliczasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dejniu Świadkowie IP: *.rybnik.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 01:57 Jedni z najbardziej zakłamanych ludzi, jakich poznałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild lubie z nimi rozmawiać o posiadaniu broni :) IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 07.05.02, 02:07 Gość portalu: Dejniu napisał(a): > Jedni z najbardziej zakłamanych ludzi, jakich poznałem. gdy sie pytam:"co by Pani ( z reguły ) zrobiła widząc na ulicy bandziora który katuje staruszke - patrzyłaby Pani jak to robi czy ratowałaby ofiare przed śmiercią np. zabijając kata z pistoletu" - dziwnie popatrzy i pokiwa głową i ja mówie no to jak Pani ( z reguły ) chce patrzyć na to to niech sobie Pani patrzy wszystkiego dobrego! Odpowiedz Link Zgłoś
chalwa Re: Świadkowie Jehowy 08.05.02, 23:54 Ok, zgadzam się ale coś mnie zaciekawiło. Rozmawiałam na temat tolerancji z moimi znajomymi i okazało się, że (wg nich) nie tolerują SJ, ale nie mają nic do Zielonoświątkowców. Na pytanie dlaczego tak jest odpowiedzieli, że o tych drugich nic nie wiedzą. Dlaczego tolerujemy to z czym nie musimy się borykać? Czy tolerancja jest już martwym słowem? Z moich obserwacji wynika, że tolerujemy homoseksualistów w zupełności dopóki taki nie chce się zaprzyjaźnić z naszą córką itp. O czym to świadczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Re: Świadkowie Jehowy IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 09.05.02, 00:05 chalwa napisał(a): > Ok, zgadzam się ale coś mnie zaciekawiło. Rozmawiałam na temat tolerancji z > moimi znajomymi i okazało się, że (wg nich) nie tolerują SJ, ale nie mają nic > do Zielonoświątkowców. Na pytanie dlaczego tak jest odpowiedzieli, że o tych > drugich nic nie wiedzą. Dlaczego tolerujemy to z czym nie musimy się borykać? > Czy tolerancja jest już martwym słowem? Z moich obserwacji wynika, że > tolerujemy homoseksualistów w zupełności dopóki taki nie chce się zaprzyjaźnić > z naszą córką itp. O czym to świadczy? a ja toleruje np. nazioli dopóki oni niechodzą do mojego domu ) o czym to świadczy?? o moim guscie! z innych tolerancji np. nietoleruje salcesonu! antysalcesionista PS. a tolerujesz akwizytorów dywanów?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXL Re: Świadkowie Jehowy IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 09.05.02, 00:10 Gość portalu: wild napisał(a): > z innych tolerancji np. nietoleruje salcesonu! antysalcesionista Kurcze, ja też nienawidzę salcesonu !!!!! Wspomnienie czasów minionych brrrrrrrrrrrrr. > PS. a tolerujesz akwizytorów dywanów?? I pewnie do tego rumuńskich Cyganów co ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Świadkowie Astralni :) IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 09.05.02, 00:29 Gość portalu: XXL napisał(a): > > PS. a tolerujesz akwizytorów dywanów?? > I pewnie do tego rumuńskich Cyganów co ?? toleruje Cyganki jak tanczą, ale nie jak wróżą :] ( skąpy jestem i wróżby mogą być na samym koncu straszne ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXL Re: Świadkowie Astralni :) IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 09.05.02, 00:34 Gość portalu: wild napisał(a): > ( skąpy jestem i wróżby mogą być na samym koncu straszne ) Ja to kidyś chciałem Cygance powróżyć ( a dobrze to robię ), ale mi powiedziała, że ona we wróżby nie wierzy............ I poszł innemu powróżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
eliot Re: Świadkowie Jehowy 09.05.02, 10:29 chalwa napisał(a): Z moich obserwacji wynika, że > tolerujemy homoseksualistów w zupełności dopóki taki nie chce się zaprzyjaźnić > z naszą córką Jak corka to w porzadku, gorzej jak z synem... Eliot Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ Odpowiedź tu jest 09.05.02, 00:33 Gość portalu: Dammien napisał(a): > Co sądziecie o ŚJ? Nic nie sądzę. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanna Re: Świadkowie Jehowy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.02, 02:25 Może jestem w mniejszości, ale ich toleruję. ŚJ są uczciwymi pracownikami, a wielu ludzi dzięki przystąpieniu do tego (kościoła? sekty?) wydobyło się z nałogu pijaństwa. Znam przykłady, choć "nawrócenie" jednego członka rodziny było czasem tragedią dla jej reszty. Kiedyś przeżyłam wielogodzinną podróż w PKS-ie, siedząc obok faceta w moim wieku, który nie ustawał w wysiłkach, aby mnie przekonać do ich wiary. Wyciągał z torby albumy i tłumaczył mi je cierpliwie, jak dziecku. Tak zgrabnie zbywał moje pytania, że rozmowa z nim wreszcie mnie znudziła i zaczęłam czytać książkę, ignorując go kompletnie. Nie rozumiem ich doktryny, wydaje mi się naiwna i populistyczna. Nie akceptuję ich formy nawracania. Jak do naszego domu w sobotę przychodzą cyklicznie ci uprzejmi, dziwni ludzie - otwieram drzwi, pozdrawiam ich, po czym dziękuję im stanowczo. Ale niech sobie będą. Stanowią pewien folklor naszego kraju. I należy zostawić ich w spokoju. I tak nie odpowiedzą na jakiekolwiek, nawet najbardziej rozsądne zarzuty w WWW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mosze Jerusalem Syndrome ! IP: *.red.bezeqint.net 09.05.02, 06:52 W Jerozolimie co tydzien znajduje sie czlowiek, ktory nagle czuje ze jest kims. Ta sekta SJ jest chrescijanska, bardzo chca wytlumaczyc ze wlasnie oni maja prawdziwa droge! Oni uzywaja imie Pana (jedno z 72 ) co nam jest wzbronione uzywac! Pzdr, Mosze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild SJ jest chrześcijańska? he wystarczy spytać sie... IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 09.05.02, 07:00 Gość portalu: Mosze napisał(a): > W Jerozolimie co tydzien znajduje sie czlowiek, ktory nagle czuje ze jest kims. > Ta sekta SJ jest chrescijanska, bardzo chca wytlumaczyc ze wlasnie oni maja > prawdziwa droge! > Oni uzywaja imie Pana (jedno z 72 ) co nam jest wzbronione uzywac! > Pzdr, > Mosze Czy ten Świadek uważa Jezusa Chrystusa za Boga? ( zgodzisz sie ze mną że to jest podstawą religii chrześcijanskiej?? ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mosze Swiadkowie Pana ! IP: *.red.bezeqint.net 09.05.02, 07:36 Gość portalu: wild napisał(a): > > Czy ten Świadek uważa Jezusa Chrystusa za Boga? ( zgodzisz sie ze mną że to jes > t podstawą religii chrześcijanskiej?? ) Nie wiem, mysle ze u nich wszystko jest razem.... U nas nazywaja sie "Swiadkowie Pana" (pisalem juz ze uzywaja imie Pana co jest wzbronione uzywac! ) Biblia byla pisana po heb. tak ze Imie Pana jest pisane otwarte, ale my czytamy Pan i tak to tez jest tlumaczone. Pzdr, Mosze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Swiadkowie Pana ! IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.05.02, 07:52 Gość portalu: Mosze napisał(a): > > Czy ten Świadek uważa Jezusa Chrystusa za Boga? ( zgodzisz sie ze mną że t > o jes > > t podstawą religii chrześcijanskiej?? ) > > Nie wiem, mysle ze u nich wszystko jest razem.... Chyba nie. Jezus dla nich to archanioł o ile dobrze pamiętam. > U nas nazywaja sie "Swiadkowie Pana" (pisalem juz ze uzywaja imie Pana co jest > wzbronione uzywac! ) > Biblia byla pisana po heb. tak ze Imie Pana jest pisane otwarte, ale my czytamy > Pan i tak to tez jest tlumaczone. > Pzdr, > Mosze A swoją drogą ostatnio puklali do moich drzwi. Ja otwieram i mówię "nie dziękuję", a oni "tak od razu?" więc ja na to "a co, może najpierw buzi?". Nie zrozumieli żartu. Ale grzeczni byli. Jeśli idzie o ich negatywną cechę, to w rozmowie z kolegą (świadkiem lub sympatykiem ich) jest wjazd w każdej rozmowie na katoli. Odpowiedz Link Zgłoś
wild Świadkowie J. nie są chrześcijanami :) 09.05.02, 09:56 Gość portalu: Mosze napisał(a): > Gość portalu: wild napisał(a): > > > > > Czy ten Świadek uważa Jezusa Chrystusa za Boga? ( zgodzisz sie ze mną że t > o jes > > t podstawą religii chrześcijanskiej?? ) > > Nie wiem, mysle ze u nich wszystko jest razem.... > U nas nazywaja sie "Swiadkowie Pana" (pisalem juz ze uzywaja imie Pana co jest > wzbronione uzywac! ) > Biblia byla pisana po heb. tak ze Imie Pana jest pisane otwarte, ale my czytamy > > Pan i tak to tez jest tlumaczone. > Pzdr, > Mosze czy ktoś używa nazyw, imion, takich czy owakich to dla mnie nie ma znaczenia - dla mnie liczy sie kto co robi i co właściwie chce od drugiego bliźniego pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mosze I lubisz drugiego jak siebie... ;-)) IP: 5.2.1R1D* / 62.90.175.* 09.05.02, 10:17 wild napisał(a): > czy ktoś używa nazyw, imion, takich czy owakich to dla mnie nie ma znaczenia - > dla mnie liczy sie kto co robi i co właściwie chce od drugiego bliźniego > > > pozdrawiam ... jak tak bedziesz robic i czuc, caly swiat bedzie Twoj! Odpowiedz Link Zgłoś
wild o własnie trzeba coś zjeść :) 09.05.02, 10:26 Gość portalu: Mosze napisał(a): > wild napisał(a): > > > czy ktoś używa nazyw, imion, takich czy owakich to dla mnie nie ma znaczen > ia - > > dla mnie liczy sie kto co robi i co właściwie chce od drugiego bliźniego : > ) > > > > > > pozdrawiam > > ... jak tak bedziesz robic i czuc, caly swiat bedzie Twoj! aż tak głodny nie jestem wystarczą mi dwa hamburgery i piwko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXL Re: Świadkowie Jehowy IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 09.05.02, 11:32 Gość portalu: Hanna napisał(a): > Może jestem w mniejszości, Nie jesteś, dla mnie i wielu moich znajomych są to normalni , zwykli ludzie tyle, że innego wyznania. Znam kilku, to z reguły porządni ludzie. Można nie akceptować ich pogłądów, ale to ich wyłącznie sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Re: Świadkowie Jehowy 09.05.02, 08:06 W dawnych, dobrych czasach (1989-1992), gdy polski eksport budownictwa przynosił jeszcze jakieś korzyści krajowi i expatom miałem przyjemność pracować w Sudanie. Już w 1990 roku zaczęły się kłopoty kadrowe, bo złotówka systematycznie umacniała się w stosunku do dolara, więc przysyłano nam coraz gorszych ludzi. Ponad połowa to byli pijacy, ex-kryminaliści z solidnymi wyrokami itp. W tej ponurej zbieraninie wyróżniał się jeden brygadzista zbrojarski - niepijący, niekonfliktowy, już nający trochę angielski i chętny, by się czegoś nauczyć. Z Murzynami w jego brygadzie też nie było kłopotów, z Arabami też nie. Żadnego rasizmu, nawet z nimi siadał i o czymś dyskutował w czasie przerw na posiłki, co było rzadkością. Stan idealny? Nie za bardzo. Po kilku tygodniach zauważyliśmy, że budowa i camp są pod znacznie ściślejszą kontrolą sudańskiej policji politycznej niż zwwykle, a wśród "naszych" chrześcijan, animistów i muzułmanów zaczyna panować jakiieś napięcie. Najgorzej było wśród zbrojarzy. Jak się temu przyjrzeliśmy - okazało się, że nasz brygadzista był ŚJ i prowadził ostrą akcję misyjną wśród swoich podwładnych. W kraju, gdzie i bez tego jest wojna religijna wszyztkicj ze wszystkimi! Jeszcze trochę, a mielibyśmy "najazd" islamskiej policji na camp, albo bójki na tel religijnym wśród pracowników. Trzeba było się gościa pozbyć - i okazało się, że to nie takie łatwe, bo miał kontrakt i wizę i wcale nie chciał wracć, twierdził że jest wolnym człowiekiem i może robić, co chce, skoro z zawodowego punku widzenia to co robi jest bez zarzutu. Oczywiście także powodować zagrożenie dla półtorej setki pozostałych Białych w Chartumie i ryzyko, że dojdzie do niezłego riotu (o co mu chyba nawet w gruncie rzeczy chodziło). Oczywiście został odesłany "siłą", tzn. pojechał z dwoma silnymi kolegami, którzy lecieli akurat na urlop do domu, a żeby nie rozrabiał i nie protestował wlano mu w gardło po przymusem ze 100 g samogonu, co dla nieprzyzwyczajonego, do tego odwodnionego organizmu było takim szokem, że przez wszyskie kontrole dał się niemal "nieść". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jondrus do wierzących wszystkich wiar IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.02, 10:42 Kto jest dla was obrzydliwszym, innowierca czy niewierzący? Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nurni Re: do wierzących wszystkich wiar IP: *.dialup.warszawa.pl 09.05.02, 10:53 Gość portalu: Jondrus napisał(a): > Kto jest dla was obrzydliwszym, > innowierca czy niewierzący? > > Andrzej najobrzydliwszy jest głupek i krętacz lokalizacja? niestety wszędzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: do wierzących wszystkich wiar IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.05.02, 10:54 Gość portalu: Jondrus napisał(a): > Kto jest dla was obrzydliwszym, > innowierca czy niewierzący? Moim zdaniem bez sensu pytanie. Czy w rozmowie z kimś pytam się jaką wiearę wyznaje? Nie ma to znaczenia. Równie dorze może to być chrześcijanin, świadek, niewierzący. Po czynach się poznaje. Gdyby tak to pojmować, to na poadstawie jednego przypadku, wystawiałbym opinię o całej grupie. Z każdym można porozmawiać, jak ktoś woli to i piwo wypić. Byle trochę kultury z obu stron, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Świadkowie Jehowy - refleksja 09.05.02, 13:34 Ze Świadkami miałem bliższy kontakt parę razy w życiu. Pozwoliło mi to przyjrzeć się im bliżej. Inne przypadki, np. wręczanie broszurek na ulicy, nie miały większego znaczenia. Pierwszy - w pracy (trwa zresztą do dziś). Miły starszy pan, "wiedzący swoje", ale nie natrętny. Charakterystyczne, że w przypadkach podejrzeń machlojek, kradzieży itp - jemu powierzano przeprowadzanie kontroli - dawał PEWNOŚĆ, że kontrola zostanie przeprowadzona uczciwie, a "dziura budżetowa" nie wzrośnie. Drugi - kiedyś Świadkowie zapukali do moich drzwi (teraz mam domofon). Popełniłem błąd i zacząłem ich przekonywać, że na nawrócenie mnie nie mają szans. W związku z czym przez następne 2 czy 3 lata miałem regularnie dostarczaną lekturę. Bywało, że ją przeglądałem. Bywało nawet, że z czymś tam zgadzałem się. Z lektury i rozmów, jakie czasami toczyłem (bo nie były to dyskusje, lecz raczej dwa równoległe, nie mieszające się ze sobą monologi) wynikło dla mnie, że ich podstawowa doktryna, to: 1. Niezwykle poważne, drobiazgowe i literalne traktowanie zapisów w Biblii, tworzenie na podstawie cytatów z Biblii całych konstrukcji myślowych, którym podporządkowują swe życie. Wydaje mi się, że ich podejście do tych spraw jest podobne do podejścia Żydów. 2. Działalność misyjna, której mają obowiązek podporządkować swe życie osobiste. KAŻDY wyznawca MUSI chodzić i nawracać. 3. Składnikiem integralnym doktryny jest osobista uczciwość. Czemu doktryny? Ponieważ nagroda w niebie jest jedyną wartością - jest BEZSENSEM ryzykowanie jej dla drobnych, przemilających ziemskich korzyści. Krótko podsumowując: Świadków można uważać za skrajny odłam protestantyzmu, gdzie podstawą jest samodzielne studiowanie Biblii i popdporządkoanie jej zapisom całego życia, bardzo ścisła więź ze swą wspólnotą (trochę naśladująca życie pierwszych chrześcijan) oraz poczucie misji. Poza przypadkami działań natrętnych - poznani przeze mnie Świadkowie byli z reguły ludźmi sympatycznymi, pogodnymi. Podstawowy mankament: dyskusja z nimi na TE tematy nie miała prawa być dyskusją. Zawsze była nauczaniem - mnie oczywiście. Ale - czy przeciętny proboszcz zachowuje się inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
wild a jak zachowuje sie komunistyczny misjonarz -Che? 09.05.02, 13:46 tyu napisał(a): > Ze Świadkami miałem bliższy kontakt parę razy w życiu. Pozwoliło mi to > przyjrzeć się im bliżej. Inne przypadki, np. wręczanie broszurek na ulicy, nie > miały większego znaczenia. > > Pierwszy - w pracy (trwa zresztą do dziś). Miły starszy pan, "wiedzący swoje", > ale nie natrętny. Charakterystyczne, że w przypadkach podejrzeń machlojek, > kradzieży itp - jemu powierzano przeprowadzanie kontroli - dawał PEWNOŚĆ, że > kontrola zostanie przeprowadzona uczciwie, a "dziura budżetowa" nie wzrośnie. > > Drugi - kiedyś Świadkowie zapukali do moich drzwi (teraz mam domofon). > Popełniłem błąd i zacząłem ich przekonywać, że na nawrócenie mnie nie mają > szans. W związku z czym przez następne 2 czy 3 lata miałem regularnie > dostarczaną lekturę. Bywało, że ją przeglądałem. Bywało nawet, że z czymś tam > zgadzałem się. Z lektury i rozmów, jakie czasami toczyłem (bo nie były to > dyskusje, lecz raczej dwa równoległe, nie mieszające się ze sobą monologi) > wynikło dla mnie, że ich podstawowa doktryna, to: > 1. Niezwykle poważne, drobiazgowe i literalne traktowanie zapisów w Biblii, > tworzenie na podstawie cytatów z Biblii całych konstrukcji myślowych, którym > podporządkowują swe życie. Wydaje mi się, że ich podejście do tych spraw jest > podobne do podejścia Żydów. > 2. Działalność misyjna, której mają obowiązek podporządkować swe życie osobiste > . > KAŻDY wyznawca MUSI chodzić i nawracać. > 3. Składnikiem integralnym doktryny jest osobista uczciwość. Czemu doktryny? > Ponieważ nagroda w niebie jest jedyną wartością - jest BEZSENSEM ryzykowanie > jej dla drobnych, przemilających ziemskich korzyści. > > Krótko podsumowując: Świadków można uważać za skrajny odłam protestantyzmu, > gdzie podstawą jest samodzielne studiowanie Biblii i popdporządkoanie jej > zapisom całego życia, bardzo ścisła więź ze swą wspólnotą (trochę naśladująca > życie pierwszych chrześcijan) oraz poczucie misji. > Poza przypadkami działań natrętnych - poznani przeze mnie Świadkowie byli z > reguły ludźmi sympatycznymi, pogodnymi. Podstawowy mankament: dyskusja z nimi > na TE tematy nie miała prawa być dyskusją. Zawsze była nauczaniem - mnie > oczywiście. Ale - czy przeciętny proboszcz zachowuje się inaczej? www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=13&wid=866060&aid=866060 Autor: tyu@poczta.gazeta.pl Data: 16-01-2002 20:33 stalinowsko-trockistowski guevarysta tyu ------------------------------------------------------------------------- biorąc pod uwage że przymruże oko na słowo "stalinowski" ( stalinowiec Fidel Castro był przeciwny Armii Pracy pomysłu Troskiego i jego ucznia Che - byłego ministra przemysłu Kuby ) morały sekciarza który dorósł już do pięt wyznawcy religii Świadków J.? ) taka to religia pzproistyzmu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Świadkowie Jehowy - refleksja IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.05.02, 13:58 tyu napisał(a): > 3. Składnikiem integralnym doktryny jest osobista uczciwość. Czemu doktryny? > Ponieważ nagroda w niebie jest jedyną wartością - jest BEZSENSEM ryzykowanie > jej dla drobnych, przemilających ziemskich korzyści. Stop. Nie w niebie tylko na ziemi. Do nieba ma trafić garstka 144 tysięcy plus coś jeszcze wybrańców. Reszta ma żyć w raju na ziemi, oczywiście ci którzy nie zginą w armagedonie. > Krótko podsumowując: Świadków można uważać za skrajny odłam protestantyzmu, > gdzie podstawą jest samodzielne studiowanie Biblii i popdporządkoanie jej > zapisom całego życia, Nie Biblii a Strażnicy. To taki ichniejszy katechizm. www.watchtower.org o ile dobrze pamiętam. > bardzo ścisła więź ze swą wspólnotą (trochę naśladująca > życie pierwszych chrześcijan) oraz poczucie misji. > Poza przypadkami działań natrętnych - poznani przeze mnie Świadkowie byli z > reguły ludźmi sympatycznymi, pogodnymi. Chyba nie dyskutowałeś z nimi poważniej. Chociaż nie ma co ukrywać, zagadują bardzo kulturalnie i grzecznie idą sobie, gdy nie chcę z nimi rozmawiać (przynajmniej w oklicy mojego zamieszkania). Czasami życzą mi wszystkiego dobrego. Tyu, jak chcesz sobie pogadać trochę o katolach to idź do nich. Wysłuchają Cię napewno, pocieszą itp. Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Re: Świadkowie Jehowy - refleksja 09.05.02, 14:16 Gość portalu: pollak napisał(a): > tyu napisał(a): > > > 3. Składnikiem integralnym doktryny jest osobista uczciwość. Czemu doktryny? > > Ponieważ nagroda w niebie jest jedyną wartością - jest BEZSENSEM ryzykowanie > > jej dla drobnych, przemilających ziemskich korzyści. > > Stop. Nie w niebie tylko na ziemi. Do nieba ma trafić > garstka 144 tysięcy plus coś jeszcze wybrańców. Reszta ma > żyć w raju na ziemi, oczywiście ci którzy nie zginą w > armagedonie. Racja. Przyjmuję poprawkę, ale nie zmienia to zasady - motywów ich postępowania. > > Krótko podsumowując: Świadków można uważać za skrajny odłam protestantyzmu, > > gdzie podstawą jest samodzielne studiowanie Biblii i popdporządkoanie jej > > zapisom całego życia, > > Nie Biblii a Strażnicy. To taki ichniejszy katechizm. > <a href="http://www.watchtower.org"target="_blank">www.watchtower.org</a> o ile > dobrze pamiętam. Owszem, Biblii! "Strażnica", "Przebudźcie się!" itp, to czasopisma, nie święte księgi. Liczy się studiowanie Pisma Świętego w oryginale, przemyśliwanie sensu poszczególnych cytatów itp. Gazetki MOŻNA sobie czytać TEŻ. > > bardzo ścisła więź ze swą wspólnotą (trochę naśladująca > > życie pierwszych chrześcijan) oraz poczucie misji. > > Poza przypadkami działań natrętnych - poznani przeze > > mnie Świadkowie byli z reguły ludźmi sympatycznymi, pogodnymi. > > Chyba nie dyskutowałeś z nimi poważniej. Chociaż nie ma > co ukrywać, zagadują bardzo kulturalnie i grzecznie idą > sobie, gdy nie chcę z nimi rozmawiać (przynajmniej w > oklicy mojego zamieszkania). Czasami życzą mi wszystkiego > dobrego. Nie widzę więc sprzeczności z moim opisem. > Tyu, jak chcesz sobie pogadać trochę o katolach to idź do > nich. Wysłuchają Cię napewno, pocieszą itp. Nie tylko o "katolach". Owszem - katolicyzm, to dla nich niemal synonim zakłamania i wiary fałszywej. Ale w pamięć zapadła mi konkluzja jednego z artykułów - chyba właśnie w "Strażnicy", gdzie autor dochodzi do wniosku, że ewangelicy są gorsi. Czemu? Bo mimo, że niegdyś otwarły im się oczy na zło, które czynili katolicy - odchodzenie od przykazań, fałsz, gonienie za dobrami ziemskimi kosztem duchowych - to później zaczęli robić to samo. A zło czynione świadomie jest większe. Itd. Czy nie ma w tym źdźbła prawdy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Świadkowie Jehowy - refleksja IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.05.02, 14:35 tyu napisał(a): > Owszem, Biblii! "Strażnica", "Przebudźcie się!" itp, to czasopisma, nie święte > księgi. Liczy się studiowanie Pisma Świętego w oryginale, przemyśliwanie sensu > poszczególnych cytatów itp. Gazetki MOŻNA sobie czytać TEŻ. Owszem NIE! Szukaj w Biblii dat końca swiata itp. Co z rokiem 1914, 1975? Gdzie o tym w Biblii. Tak wyliczyli prezes/prezesi Strażnicy w Brooklinie. A koniec przyjdzie jak złodziej. > > Tyu, jak chcesz sobie pogadać trochę o katolach to idź do > > nich. Wysłuchają Cię napewno, pocieszą itp. > > Nie tylko o "katolach". Owszem - katolicyzm, to dla nich niemal synonim > zakłamania i wiary fałszywej. Ale w pamięć zapadła mi konkluzja jednego z > artykułów - chyba właśnie w "Strażnicy", gdzie autor dochodzi do wniosku, że > ewangelicy są gorsi. Czemu? Bo mimo, że niegdyś otwarły im się oczy na zło, które > czynili katolicy - odchodzenie od przykazań, fałsz, gonienie za dobrami ziemski > mi > kosztem duchowych - to później zaczęli robić to samo. A zło czynione świadomie > jest większe. > Itd. > Czy nie ma w tym źdźbła prawdy? Kościoła nie przemogą bramy piekieł. Pozatym uogólnienia nie są dobrą rzeczą. Faktem jest, że wśród katolickich księży to uliczniki, niestety. Ale tacy byli przecież wśród apostołów już. Trza cich tylko odpowiednio "odciąć". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jondrus Re: Świadkowie Jehowy - refleksja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.02, 14:42 Gość portalu: pollak napisał(a): Ale tacy byli przecież > wśród apostołów już. Trza cich tylko odpowiednio > "odciąć". 'cich'??? cicho,ciach czy cos innego? Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Świadkowie Jehowy - refleksja IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.05.02, 14:44 Gość portalu: Jondrus napisał(a): > Gość portalu: pollak napisał(a): > > Ale tacy byli przecież > > wśród apostołów już. Trza cich tylko odpowiednio > > "odciąć". > > 'cich'??? > cicho,ciach czy cos innego? Cicho . Miało być: Trza (trzeba) ICH tylko ... Może być i po cichu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jondrus Re: Świadkowie Jehowy - refleksja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.02, 14:52 Tu widzę wspomniane przez Tyu ,przy cytowaniu ŚJ, zakłamanie. O wiele zdrowsze i skuteczniejsze jest głosne wywalenie nieprzystających, tak jak w normalnym zakładzie pracy - dyscyplinarka, a nie przenoszenie na inne stanowisko. Takie ciche załatwianie i karanie jest niewychowawcze dla innych, ostatnim przykładem jest niezrozumiała dla mnie decyzja w sprawie księzy pedofilii w kk USA. Zasadniczy błąd, ja bym wywalił na zbity pysk i pozwał do sądu o odszkodowania na rzecz koscioła. Mieliby spokój. Czy ŚJ mają swoich kapłanów ? Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Świadkowie Jehowy - refleksja IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.05.02, 15:52 Gość portalu: Jondrus napisał(a): > Tu widzę wspomniane przez Tyu ,przy cytowaniu ŚJ, zakłamanie. > O wiele zdrowsze i skuteczniejsze jest głosne wywalenie nieprzystających, > tak jak w normalnym zakładzie pracy - dyscyplinarka, > a nie przenoszenie na inne stanowisko. A gdzie ja napisałem o przeniesieniu na inne stanowiska. Napisałem jasno - wyciąć. Nie wciskaj mi w usta to czego nie napisałem. A czy cicho czy głośno to wszystko jedno. Ale skoro już piszesz to miałem na myśli "cicho" czyli bez zbędnych ceregieli. Warunek: dowód winy, lub pewne zeznania, nie anonimowe błoto w prasie. W USA jednego zboczeńca już skazano. Niestety, ale zdaje się, że chyba tylko na 10 lat. > Takie ciche załatwianie i karanie jest niewychowawcze dla innych, > ostatnim przykładem jest niezrozumiała dla mnie decyzja > w sprawie księzy pedofilii w kk USA. > Zasadniczy błąd, ja bym wywalił na zbity pysk i pozwał do sądu > o odszkodowania na rzecz koscioła. > Mieliby spokój. Za pedofilie najwyższy wymiar kary. Pod warunkiem jaki napisałem wyżej. > Czy ŚJ mają swoich kapłanów ? Może niech napisze jakiś świadek. Mają starszych zboru, oraz ciało kierownicze w Brooklinie. Teraz ciało to składa się z klilkunastu osób. Na początku była chyba jedna tylko osoba - prezes - Russell, Rutheford i inni po kolei. Jednak najlepiej byłoby jakby wypwiedział się jakiś świadek. Byłoby najuczciwiej i pewniej. Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Świadkowie Jehowy. Do Jondrusia i Pollaka 09.05.02, 21:13 Dwie uwagi. 1. Fakt, że z różnych cytatów z Biblii, na różne sposoby łączone Świadkowie wyciągają niezwykle daleko idące wnioski, choćby na temat daty końca świata. Z tym, że ta data jest podobno dokładnie określona: koniec świata nastąpi, gdy umrze ostatni człowiek pamiętający I wojnę światową. Jaka konstrukcja myślowa do tego doprowadziła - nie pamiętam. Ciekaw jestem, co będzie za kilkadziesiąt lat: może utrwali się wiara w nadnaturalną długość życia jakiegoś tajemnego świadka tej wojny? Tym niemniej - właśnie studiowanie Biblii jest podstawą doktryny. Reszta, to komentarze, interpretacje itp - ale bez cytatu z Biblii jako podstawy danego twierdzenia - ani rusz. 2. Hierarchia u Świadków Jehowy (pomijam władze centralne) jest w zasadzie trójstopniowa: uczeń (towarzyszący nauczającym, chodzącym np. po domach), nauczający (i szkolący uczniów, ktorzy z nim chodzą) i nadzorca, koordynujący działalność misyjną na określonym terenie. Kapłanów nie ma, bo doktryna mówi o bezpośrednim łączeniu się z Bogiem każdego wiernego - w modlitwie i studiach Biblii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nurni Re: Świadkowie Jehowy. Do Tyu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 02:19 to nie do końca tak Tyu > 1. Fakt, że z różnych cytatów z Biblii, na różne sposoby łączone Świadkowie > wyciągają niezwykle daleko idące wnioski, choćby na temat daty końca świata. > Z tym, że ta data jest podobno dokładnie określona: koniec świata nastąpi, gdy > umrze ostatni człowiek pamiętający I wojnę światową. wygląda na to że rozmawiałeś z nimi b.dawno casus roku 1914 to już zapomniana melodia ale tak jak piszesz kiedyś mówili o pokoleniu 1914 najpierw chodziło o wszystkich którzy świadomie przeżyli te wydarzenia potem starczyło sie urodzić w 1914 teraz rozumiane to jest jeszcze bardziej ogólnie mówią raczej o czasie 1914r rozumianym jako.... przepraszam nie umiem wytłumaczyć jakaś wieksza przestrzeń czasowa niż sławetne pokolenie trzeba byc Swiadkiem żeby tę figurę pojąć > Jaka konstrukcja myślowa do tego doprowadziła - nie pamiętam. Ciekaw jestem, > co będzie za kilkadziesiąt lat: może utrwali się wiara w nadnaturalną długość > życia jakiegoś tajemnego świadka tej wojny? co jakiś czas są dokonywane zmiany w doktrynie czasem bardzo radykalne nazywane są "nowym światłem" nowa interpretacja ma zawsze rygor natychmiastowej wykonywalności nikt powtarzam nikt nie powie "ale 5 lat mówiliśmy że..." rezygnacji z własnego ja służą spotkania 5 razy w tygodniu domowe studia biblijne czytaj: dmowe czytanie Strażnicy czy to co widzicie czyli tzw służba polowa nie wiem ile to dziś godzin na głoszenie w miesiącu wypada ale na pewno nie mało + jeszcze odrobina biurokracji i statystyki byłem u Tyu w....przeprowadziłem studium..gdz...min Tyu otrzymał nastepujace pisma...itd cały cykl spotkań służy jednemu: "wyszkoleniu sumieniu" co pozwole sobie jasno nazwać: pranie mózgu proponuje zresztą wszystkim pewien eksperyment poproście Świadków którzy przychodzą do Was by przyszli nie z najnowszym nr "Strażnicy" "Przebudźcie się" ale z nr przed np 1975 r oczywiście zróbcie to tylko wtedy kiedy wizyt macie już dość...zadziała grubym nietaktem może być również pytnaie o historię wyznania wyjątkowo podła z waszej strony może być prośba o publikacje nie kogo innego jak samych ŚJ może kolejnych przywódców: Charles T Russell " trzy światy czyli plan zbawienia" J.F Rutherford "Harfa Boża" dalsze publikacje były już i zresztą są do dziś bezimienne może "miliony z żyjących obecnie nie umrą" wydane chyba coś koło 1918/1920r /nie sprawdze teraz/ pal licho w ciemno powiem cokolwiek sprzed 20 - 30 lat gwarantuje "rok 1984" się przypomni > Tym niemniej - właśnie studiowanie Biblii jest podstawą doktryny. błąd Tyu! studiowanie owszem ale "strażnicy" "przebudźcie się" i aktualnych książek jesteś owszem zachęcany do sprawdzenia czy dany fragment jest w Pismie ale jego istnienie ma w istocie znaczenie pomocnicze uwiarygadnia tezy zawarte w literaturze ŚJ > Reszta, to komentarze, interpretacje itp - ale bez cytatu z Biblii jako > podstawy danego twierdzenia - ani rusz. to nie tak najpierw pewne twierdzenia tezy proroctwa wielokrotnie przy tym zmieniane czy modyfikowane potem paragrafy pardon cytaty > 2. Hierarchia u Świadków Jehowy (pomijam władze centralne) nazywane ciałem kierowniczym albo w nomenklaturze jehowickiej niewolnikiem wiernym i rozumnym > jest w zasadzie > trójstopniowa: uczeń (towarzyszący nauczającym, chodzącym np. po domach), > nauczający (i szkolący uczniów, ktorzy z nim chodzą) czyli głosiciele pełniący tzw służbę polową niektórzy z nich to tzw głosiciele pełnoczasowi nie pracujący utrzymywani przez zbór dużo lepiej przygotowani do rozmowy > i nadzorca, koordynujący działalność misyjną na określonym terenie. nie najpierw tzw starsi mężczyźni sprawujący pieczę w każdym zborze a nadzorca zwany przez nich nadzorcom podróżującym to przepraszam że tak powiem "rewizor" odwiedzający poszczególne zbory w ramach odwiedzin danego uczestniczy czasem w odwiedzinach po domach może był i u Ciebie znałem kilku więc rysopis: sztywny cedzący wolno słowa wykonujacy ruchy palcem najbardziej kompetentny... choć nie jestem pewien czy to dobre słowo > Kapłanów nie ma, bo doktryna mówi o bezpośrednim łączeniu się > z Bogiem każdego wiernego - w modlitwie i studiach Biblii. nie czepiając sie szczegółów....tak jak piszesz wszystkim chętnym by sięgnąć dalej sugeruje skok na google i hasło "swiadkowie jehowy' wyskoczy mnóstwo stron wszystkie są krytyczne wobec proroków z Brooklynu poza jedną oficjalna stroną watchtower my mamy ten komfort że możemy wszystko ŚJ nie mogą zakładać własnych prywatnych stron nie mogą czytać książek czy stron krytycznych nie mogą dyskutować nawet tu na forum! oczekiwanie że któryś z nich cos tu powie jest raczej próżne predzej podszywacz jakiś to co mnie uderzyło w tym co Tyu napisał to fragment kilka postów wyżej b.celnie zauważyłeś że w wypadku rozmowy z ŚJ mamy do czynienia z MONOLOGIEM nie dialogiem rozmowa jest zaplanowana każdy jest przygotowany każdy prócz Ciebie kiedy nawet wypowiesz własną myśl własne odczucie Twój rozmówca nie tyle ciekaw tego co Twoje co gorączkowo przewraca w głowie ostatnie strażnice /autentyczny opis jednego z byłych/ i otrzymujesz z miejsca gładka odpowiedź momentu kiedy miałbyś usłyszeć magiczne i prawdziwe "nie wiem" nie doczekasz chyba słabo skrywałem niechęć do tego wyznania a znałem i znam wielu Świadków i tych porządnych i tych drugich o których nie chcę pisać i pamietać pisząc o porządnych miałem też na myśli osobę bardzo mi bliską pozdrawiam Ciebie i ewentualnie ŚJ którzy nie mogą tu nic napisać nurni Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Re: Świadkowie Jehowy. Do Nurniego 10.05.02, 09:00 Ciekawie piszesz - i w zasadzie wszystko mogę uznać za uściślenie moich wynurzeń. Fakt, że moja ostatnia rozmowa z ŚJ inna, niż "nie, dziękuję" miała miejsce chyba już kilkanaście lat temu i że wiele mogło się w tym czasie zmienić - i w doktrynie i w praktyce działania. Np. reakcją na montowanie domofonów stały się dość częste obecnie "patrole uliczne", czy dyżury na dworcach). Rola "Strażnicy" i "Przebudźcie się!" w "kształtowaniu interpretacji" Biblii istotnie jest duża. Może faktycznie - większa, niż sądziłem? Fakt, że zawsze w dyskusjach były w użyciu, gdy oryginalne teksty z Biblii - niekiedy (choć też na podorędziu była zawsze). Choć - jaka jest rola Katechizmu i prasy kościelnej w Kościele Katolickim? Jaka jest rola odsyłaczy w tekście Biblii z "imprimatur"? Kiedyś spróbowałem czytać Biblię na dwa sposoby: najpierw SAM - tak, jak ją rozumiałem (abstrahując od tego, czy z wiarą), potem - z odsyłaczami. Stwierdziłem, ze większość z nich powoduje, że po zalecanej w odsyłaczach reinterpretacji, czarne staje się białe, lub na odwrót. Chyba niewiele przesadzam. Ciekawe jest też - i też chyba trafne - Twoje skojarzenie z "aktualnie obowiązującą przeszłością" a la "Rok 1984". Dołożę swoje skojarzenie obrazu nauczającego ŚJ, dla Ciebie na pewno miłe: z typowym oficerem politycznym LWP. Trafione? I końcowa reminiscencja nt. lektur. Kiedyś - traktując to, jako żart w moim stylu, czyli angielsko-rozpoznawczy, nie do końca śmieszny - pożyczyłem znajomym, nauczającym mnie ŚJ broszurkę: trójgłos Kotarbiński-Infeld-B.Russell, trzy impresje o ich drodze do ateizmu. Niestety - skutek do przewidzenia, czyli kolejna para mijających się monologów. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jondrus Re: Świadkowie Jehowy. Do Nurniego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.02, 09:07 tyu napisał(a): > Niestety - skutek do przewidzenia, czyli kolejna para mijających się monologów. > > Pozdrawiam. Ale z nami jest lepiej , bo jest dialog, i nie piszę w nawiązaniu do firmy łączącej mnie z wami. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Re: Świadkowie Jehowy. Do Jondrusia 10.05.02, 12:14 Gość portalu: Jondrus napisał(a): > Ale z nami jest lepiej , bo jest dialog, I tak trzymać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Świadkowie Jehowy. Do Tyu IP: *.jgora.dialog.net.pl 11.05.02, 10:46 Gość portalu: nurni napisał(a): > co jakiś czas są dokonywane zmiany w doktrynie > czasem bardzo radykalne nazywane są "nowym światłem" Miałem znajomego, który dość obszernie interesował się tym. Twierdził że są przypadki mrugania "światła", tzn. obalania i później znów przyjmowania starych twierdzeń (np. ludzie którzy zginęli w Sodomie i Gomorze raz mieli zmartwychwstać po armagedonie, później nie, a później znowu tak). Nie weryfikowałem tego i nie wiem czy to prawda, być może "antyjehowicka" plotka. SJ mają swoje strony "domowe", kiedyś byłem (przypadkiem trafiłem), jednak było zastrzeżenie że nie jest to oficjalne nauczenie a informacje oficjalne można znaleźć na ich stronie www.watchtower.org. Jedno chyba można powiedzieć. Są to, jakby nie patrzeć, tacy sami ludzie jak wszyscy inni, więc i mają takie same wady i zalety. Tym się różnię od nich, że zginę w armagedonie, trudno. PS. Jest jedyny przypadek kiedy nie chciałbym trafić na świadka. W nagłym wypadku (przy np. dużej utracie krwi), na lekarza będącego świadkiem. Nie wiem, czy mógłbym liczyć na transfuzję, gdyby była konieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABeCe Re: Świadkowie Jehowy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.02, 20:58 Gość portalu: Dammien napisał(a): > Co sądziecie o ŚJ? Czy istnieje jeszcze coś takiego jak tolerancja wobec > innowierców? Ja toleruje swiadko jehowy tak jak i wszystkich innych innowiercow. Dla mnie moga i oni wierzyc w listek brzozowy albo w karton mleka - nie jest to przeszkoda w tolerowaniu ich. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piort Re: Świadkowie Jehowy IP: *.ppi / 192.168.1.* 10.05.02, 12:59 Mam najwyższy szacunek dla swiadków Jechowy! W latach 60-tych leżałem zagipsowany przez 3 miesiące i często odwiedzał mnie Świadek Jechowy - stolarz z zawodu z 8-mio letnim synem. Zaimponował mi znajomością Pisma Świętego - sprawdzałem czy cytuje dosłownie - i absolutnym brakiem wątpliwości w słuszność swojej interpretacji. Jestem dość wygadany, ale nie mogłem w żadnym punkcie podważyć jego wywodów. Po pewnym czasie zapowiedział, że przyjdzie ktoś mądrzejszy od niego i wyjaśni moje wątpliwości, na które on nie potrafił odpowiedzieć. Ten mądrzejszy nie miał żadnych wątpliwości, że jego interpretacja jest właściwa, ale jedynym argumentem było "bo tak jest", więc wizyta szybko się skończyła i już w tamtym mieszkaniu się nie powtórzyła. Miałem nieprzyjemnośc siedzieć w wojsku w areszcie, złośliwy profos zamknął mnie w celi ze Świadkiem Jechowy zamkniętym za odmowę dotkniecia broni. To była katorga! Facet nic innego nie mówił, tylko cytował Pismo Święte i nawracał mnie na swoja wiarę. Czasami i teraz odwiedzają mnie pary namawiające do poznania prawdy, ale grzecznie im tłumaczę, że marnują czas na takiego grzesznika jak ja. A teraz jak to wygląda z ich punktu widzenia? Gdybyś widzał niewidome dziecko spacerujące beztrosko po krawedzi dachu, to czułbyś chyba konieczność przeszkodzenia mu? Świadkowie Jechowy uważają nas za ślepców i starają się naprowadzić na właściwą - ich zdaniem - drogę. W pamiętnikach Hessa znalazłem bardzo wysoką ocenę Świadków Jechowy, uczciwi, solidni, pracowici i przestrzegający zasad swojej wiary w każdych warunkach. Taki facet wiedział, że odmowę wyczyszczenia butów wojskowych może przypłacić życiem, a mimo to odmawiał. Za Gomółki była taka sprawa, że ojciec odmówił dziecku krwi do transfuzji i dostał za to dwa lata. Oczywiście nie podano, że był Świadkiem Jechowy i wierzył, że transfuzja to piekło. Swoją drogą gdyby tak ściśle, jak Świadkowie Jechowy, przestrzegać przykazań i nauki Kościoła Katolickiego, to też nie byłoby źle na świecie. Sprobujmy postawić się na miejscu muzułmanina, który rozrywa się pośród wrogów, on oddaje życie za wiarę. W Kościele katolickim to wystarczy by zostac świętym. Świadkowie Jechowy na szczęscie nie stosują przemocy fizycznej. Dobrze że są tacy ludzie, stanowią kontrast z naszym skomercjalizowanym społeczeństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Re: Świadkowie Jehowy IP: *.wroclaw.tpnet.pl 10.05.02, 13:19 Tak sie tworzy miedzynarodowa V kolumne. Posluszna zewnetrznej centrali i niewypelniajaca obowiazkow obywatelskich danego panstwa. 5 m-cy pracowalem w jednym 2 -osobowym pokoju po 8 h z SJ facetem po studiach. Nie potwierdzam ani umiejetnosci dyskusji poza szablonami, ani samodzielnego wnioskowania ani solidarnosci wobec najblizszej rodziny. Wlasne dziecko potrzebujace transfuzji musi umrzec. Mial stosowny zapis w dowodzie. Nie ma lepszej, gotowej na kazdy rozkaz V kolumny. Wyparl sie tez ustalen sprzed 24 h a mial opinie w zakladzie niezwykle prawdomownego !!!!!!! Natomiast do budowy z lamanego fabrycznie piaskowca na psusta spoine sa nie do przebicia!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dejniu Re: Świadkowie Jehowy IP: *.rybnik.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 15:52 Nurni przedstawił ciekawą charakterystykę świadków Jehowy (małą literą - słownik ortograficzny), z którą się zgadzam. Świadkowie to pozoranci i bardzo fałszywi ludzie. Mógłbym opowiedzieć parę historii - jednak nikt by mi nie uwierzył. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jondrus Re: Świadkowie Jehowy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.02, 11:20 Gość portalu: Dejniu napisał(a): > Nurni przedstawił ciekawą charakterystykę świadków Jehowy (małą literą - > słownik ortograficzny), z którą się zgadzam. Świadkowie to pozoranci i bardzo > fałszywi ludzie. Mógłbym opowiedzieć parę historii - jednak nikt by mi nie > uwierzył. Opowiedz , poczytam Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dammien Re: Świadkowie Jehowy - do Dejniu IP: *.pl 16.05.02, 13:42 Przecież na tym nam zależy, na przykładach, z których sami możemy wyciągnąć wnioski, a nie na czystych refleksjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dejniu Re: Świadkowie Jehowy - do Dammiena IP: *.rybnik.sdi.tpnet.pl 16.05.02, 16:04 Gość portalu: Dammien napisał(a): > Przecież na tym nam zależy, na przykładach, z których sami możemy wyciągnąć > wnioski, a nie na czystych refleksjach. Jeden jehowita jest winien moim rodzicom dużą kasę. Z odsetkami od 1989 roku - bardzo dużą. Kobitka będąca aktualnie świadkiem Jehowy uprawia najstarszy zawód świata (w co bardziejszych hotelach z co bardziej kasiastymi gośćmi) - informacja pewna ponad wszelką wątpliwość. Nieprawdopodobne? Ostrzegałem. Takich pomniejszych grzeszków znanych mi śJ znam o wiele więcej. To przykre, ale moje kuzynostwo też do nich należy. Uprzedzam pytanie - nie jestem katolikiem. Rzygam nimi. Podobnie jak śJ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kwach Re: Świadkowie Jehowy IP: *.zdnet.com.pl / 217.96.102.* 20.05.02, 13:57 Świadkowie Jehowy są chyba jedynymi dobrymi i uczciwymi ludźmi jacy istnieją na tym świecie. Są trzecią co do liczebności siłą religijną w Polsce po sekcie pedofila Paetza (katole) i Prawosławiu. Czwartą siłą jest Ruch Hare Kryszna!! Zarzuty wobec ŚJ to wyssane z palca osczerstwa dokonywane przez Pedały Wojtytłowe z Sekty Pedofil Paetz! Firmy zatrudniaja ŚJ na odpowiedzialnych stanowiskach, bo tylko im mozna ufać... A ŚJ jakby popełnił niegodziwy wystepek zostaje natychmiast usuniety z ich Religii!!! Więc niema tam grzeszników ala zleceniodawca morderstw, Karol Wojtyła czy ruchacz klerykalnych dup, Pedofil Paetz. A teraz zakonnica zgwałciła dziewczynkę w Łodzi. Ot sekta pojebańców radiomaryjnych!!! Aleksander Kwasniewski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dejniu Re: Świadkowie Jehowy IP: *.rybnik.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 18:25 Gość portalu: Kwach napisał(a): > Świadkowie Jehowy są chyba jedynymi dobrymi i uczciwymi ludźmi jacy istnieją na > > tym świecie. Są trzecią co do liczebności siłą religijną w Polsce po sekcie > pedofila Paetza (katole) i Prawosławiu. Czwartą siłą jest Ruch Hare Kryszna!! > Zarzuty wobec ŚJ to wyssane z palca osczerstwa dokonywane przez Pedały > Wojtytłowe z Sekty Pedofil Paetz! Firmy zatrudniaja ŚJ na odpowiedzialnych > stanowiskach, bo tylko im mozna ufać... A ŚJ jakby popełnił niegodziwy wystepek > > zostaje natychmiast usuniety z ich Religii!!! Więc niema tam grzeszników ala > zleceniodawca morderstw, Karol Wojtyła czy ruchacz klerykalnych dup, Pedofil > Paetz. A teraz zakonnica zgwałciła dziewczynkę w Łodzi. Ot sekta pojebańców > radiomaryjnych!!! > > Aleksander Kwasniewski Brawo, Kwachu! Co do katoli, zgadzam sie z tobą. A jeśli chodzi o śJ, no cóż... tak się składa, że znam ich wielu. Część z nich to istotnie porządni ludzie. Większość to jednak przewały największego kalibru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Świadkowie Jehowy IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 21:38 Tak się udupia ciekawy w sumie wątek. Janusz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dejniu Re: Świadkowie Jehowy - do Janusza IP: *.rybnik.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 21:41 Mógłbyś sprecyzować? Odpowiedz Link Zgłoś
nurni może ja odpowiem 20.05.02, 21:57 Gość portalu: Dejniu napisał(a): > Mógłbyś sprecyzować? trochę za bardzo upraszczasz wygodnie jest widzieć ŚJ zakłamanych pozbawionych własnego 'ja' leniwych w swoich poszukiwaniach zwłaszcza że argumentów cały stos tyle że jak w wypadku każdej sekty przytomne byłoby pytanie dlaczego? po czemu ktoś rezygnuje z poszukiwań wyrzeka się całej rodziny bliskich może dlatego że to skurwiel... a może tych bliskich nie było właśnie wtedy kiedy powinni być ale chyba tracę czas Ty już wiesz nurni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dejniu Re: może ja odpowiem IP: *.rybnik.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 22:14 > trochę za bardzo upraszczasz > > wygodnie jest widzieć ŚJ zakłamanych > pozbawionych własnego 'ja' > leniwych w swoich poszukiwaniach > zwłaszcza że argumentów cały stos > > tyle że jak w wypadku każdej sekty > przytomne byłoby pytanie > dlaczego? > > po czemu ktoś rezygnuje z poszukiwań > wyrzeka się całej rodziny bliskich > > może dlatego że to skurwiel... > a może tych bliskich nie było > właśnie wtedy kiedy powinni być > > ale chyba tracę czas > Ty już wiesz > > nurni Chyba się nie rozumiemy. Nie upraszczam - dokonuję oceny na podstawie znanych mi faktów. Też kiedyś mawiałem: "śJ to tacy fajni ludzie, uczciwi, głęboko wierzący". Zweryfikowałem swoje zdanie o nich, kiedy przyjrzałem się im z bliska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jondrus Re: może ja odpowiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.02, 22:57 Gość portalu: Dejniu napisał(a): > > Chyba się nie rozumiemy. Nie upraszczam - dokonuję oceny na podstawie znanych m > i faktów. Też kiedyś mawiałem: "śJ to tacy fajni ludzie, uczciwi, głęboko > wierzący".Zweryfikowałem swoje zdanie o nich, kiedy przyjrzałem się im z bliska. Nie znam ich z bliska, lecz to są chyba ludzie jak ludzie, i jak rozumiem ,zeby zostać ŚJ , trzeba uwierzyć w misję, a tu już trzeba specjalnego człowieka. Choć nie,znam, trafiła mi się jedna w rodzinie , dość dalekiej ,że i żenić by się można, w sumie porządna dziewczyna , poukładana i nie wiem dlaczego , reszta rodziny reagowała na nią , jakby się skurwiła. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABeCe idz sie leczyc czlowieku !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 23:09 na nogi, bo na glowe to juz za pozno !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABeCe to bylo do Kwacha oczywiscie. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 23:09 Odpowiedz Link Zgłoś