Dodaj do ulubionych

Dach runął na dwóch złomiarzy - jeden nie żyje

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 12:22
Kradzione nie tuczy!
Obserwuj wątek
    • Gość: Sandokan Re: Dach runął na dwóch złomiarzy - jeden nie żyj IP: *.diame.net / *.tpnet.pl 30.11.04, 12:49
      To ty się dupku utucz ,dobrobytem.Nowy zawód w Najjaśniejszej
      R.P."ZŁOMIARZ".Upierdliwośc.Czy ty Qu.. masz zamulony czerep>
      • Gość: hegemon I DOBRZE!!! 2 ZŁODZIEJI MNIEJ NA TYM ŚWIECIE IP: *.u.mcnet.pl 30.11.04, 13:17
        na po(c)hybel złodziejom
    • Gość: robol nie tuczy ale da się przeżyć IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 30.11.04, 13:24
      poza tym to praca jak każda inna. W rejonie na którym to się stało już o złom
      trudno, widziałem latem jak młotami rozbijają żelbet żeby zdobyć kilka kilo
      złomu zbrojeniowego.
      Alternatywa??
      Jest: kradzeże drewna z lasu i samobójstwa.
      I złomem nie trudnią się wyłącznie ci co na przelew, większość z tego karmi
      dzieci
    • Gość: Jonek Bo nie zaczyna sie rozbiórki od dołu IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 30.11.04, 14:51
      Niedawno we Wrocławiu na Nowym Dworze jakis złomiarz kradł dekle od studzienek
      kanalizacyjnych, drugi szedł za nim i pomagał nieść, pierwszy podniósł dekiel a
      drugi po ciemku (bo to noc była) wlazł do dziury i złamał noge smile
      • Gość: robol Re: Bo nie zaczyna sie rozbiórki od dołu IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 30.11.04, 15:01
        praca w nocy jest niezdrowa i niehigieniczna. Za złom pozyskiwany w nocy
        powinny być wyższe ceny w skupie
        • Gość: Jonek Re: Bo nie zaczyna sie rozbiórki od dołu IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 30.11.04, 15:04
          I darmowa opieka zdrowotna smile i to poza kolejnością
          • Gość: fatso Re: Bo nie zaczyna sie rozbiórki od dołu IP: *.access.uk.tiscali.com 30.11.04, 16:33
            Skladnice zlomu to czesto dzis muzea polskie.
            Przed laty bylem w domu pod Londynem gdzie zaproszono
            tez naszego slynnego boksera Kuleja. Przy wodce Jurek
            nam opowiedzial jak ocalil sam spod lapy hutnika glowe
            naszego wielkiego trenera boksu- Papy Stamma. Tak sie
            wzruszylem ze otworzylem na miejscu portfel aby mu czesc
            kosztow odzysku na miejscu zrekompensowac.
            Ale zlomiarzy, szczegolnie tych co grasuja na cmentarzach
            to bym rozstrzeliwal na miejscu.
            • Gość: robol Re: Bo nie zaczyna sie rozbiórki od dołu IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 30.11.04, 17:28
              ja do niedawna dobrze żyłem dzięki złomowiskom. Tyle skarbów ile znalazłem i
              ile sprzedałem do komisów, na giełdach staroci to teraz tylko marzyć. Już się
              skończyło, przed miesiącem trafil mi się miecz z pomnika ale nie brałem bo
              ważył ze 20 kilo i gdybym wystawił na giełdzie to bym dostał jakis artykuł za
              paserstwo.
              We Wrocławiu i nie tylko jest wiele pomników bez tablic, liter, na cmentarzach
              jeszcze ktoś pilnuje.

              Złomowisk nikt nie będzie kontrolować bo państwu ten dopływ towaru exportowego
              by się natychmiast urwał. To żyła złota dzięki Chinom, zdecydowana większość
              złomu jedzie na eksport w stanie ledwo posortowanym. PKP na przykład sprzedaje
              złom brutto, z wagonami. Coś takiego miało miejsce w latach 80tych, z pewnej
              fabryki Szwedzi kupowali ładowarki i cała produkcja szła na przetop na potrzeby
              Saaba

              Co do rozstrzeliwania : popieram, niech się nie męczą dlużej
              • Gość: fatso Re: Bo nie zaczyna sie rozbiórki od dołu IP: *.access.uk.tiscali.com 30.11.04, 17:42
                Nie uwierzysz mi chyba ale mialem kiedys jaguara 4.2L,
                skorzane siedzenia i system wydechowy ze stali nierdzewnej
                wart podobno 600 funtow. Wyrwalem mu silnik do remontu a woz
                stal na podworku. W tym czasie zaklady utylizacji wrakow przestaly juz
                za nie placic bo rzekomo im sie nie oplacilo. Musialem dac lokalnym
                Cyganom 30 funtow aby moje barachlo gdzies odholowali. Takie cos nie zdarzaa sie
                podobno w Polsce. Czlowiek ze Szczecina melduje mi ze wystarczy wystawic
                wanne zeliwna na ulice i ona za pare godzin znika. Ja musialem taka sama
                wanne podnosnikiem hydraulicznym do silnika zataskac sam na skip. jakies 80 kg
                • Gość: robol wanny IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 30.11.04, 20:02
                  mnie się trafiła 3 lata temu na szrocie wanna MIEDZIANA. Wanna to za dużo
                  powiedziane, niewiele większa od bidetu, ważyła nielicho ale dałem 2 stówy
                  właścicielowi interesu skupowego i pół litra złomiarzowi za transport.
                  Produkcja austriacka z początku wieku albo jeszcze z XIX.
                  Na giełdzie miałem spore przebicie, kilku kolekcjonerów omal się nie pobiło.
                  Szukałem kolejnych cudów tego rodzaju ale trafiły się tylko mosiężne kociołki,
                  idealna rama roweru Kettlera ( jeżdżę obecnie )i kilka karabinów Mauser.
                  Na szroty w okolicach poligonów nie chodzę bo tam jest straszno...

                  A zasłyszałem taką anegdotę : jak jeszcze Ruscy byli w Bornem Sulinowie to
                  chłop kupił u nich za litra 4 koła do furmanki. Na następny dzień zajechał
                  ciągnik gąsienicowy przed chałupę, sołdaty odczepiły ciężką haubicę i skazały
                  szto koła priwiezli tolko sam bieri a eto szto ostaniet wpizdu. Pewnie gdzieś w
                  stodole nadal stoi kawał dobrej stali bez kół. Jak z samochodami to nie wiem
                  ale jak z szynami kolejowymi na czynnych szlakach to oczywiste.
                  Na pewno jest jeden plus szaleństwa złomowego: z lasów i obrzeży miast zniknęły
                  wszelkie wraki, blachy, beczki, kable i inne jakże zastałe w krajobrazie naszym
                  polskim kawałki pordzewiałego metalu.

                  Pewnie słyszałeś o biedaszybach węglowych czy agatowych. We Wrocławiu rozkopano
                  i sprzedano w analogiczny sposób ogromne hałdy po hucie Siechnica, pod
                  Ostrowcem św. ( to koło Kunowa i Dołów Biskupich ) podobne wykopki odbywają się
                  wszędzie tam gdzie wywożono szlakę i nieopłacalne dla huty spieki.
                  Miejscowi etatowi poszukiwacze pokazywali mi SAMORODKI żelazne i stopowe po 100
                  kilo. Gdybym tam mieszkał to też bym kopał zapewne bo jak nie kopać jeśli nie
                  jest to jeszcze zabronione a można zarobić dziennie i 2 stówy....
                  w mojej robocie mogę tylko pmarzyć o takich dochodach, zostają coraz bardziej
                  przerzedzone złomowiska żeby sobie dorobić.
                  Ale parowóz jak kupię na złomie to nie sprzedam tylko przed domem postawię na
                  placu zabaw dla dzieci
                  • Gość: Jonek Re: wanny IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 30.11.04, 22:15
                    I pierwszej nocy ktoś Ci ten parowóz rąbnie sprzed chałupy smile Złomiarze sa jak
                    zwierzeta zawne padlinożercami (bez obrazy) póki jedzą padline to ok, taka ich
                    rola ale jak sie zabieraja za żywe zwierzaki to juz problem. Póki złomiarze
                    zbieraja odpady to ich nawet lubię ale jak zaczynaja ginąć tory kolejowe, dekle
                    ze studzienek albo bramy w domach to bym ich pozabijał.
                    • Gość: robol Re: wanny IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 30.11.04, 23:23
                      zgoda z mojej strony, poparcie i celne oko. Sprzęt się też znajdzie. Miejmy
                      nadzieję że za kilka lat postęp w jakimś kraju spowoduje identyczny boom na
                      plastiki. Kraj nam się wtedy oczyści.
                      A na ogródku pewnie już siatki ogrodzeniowej i słupków nie mam....
                      ale żywopłot chyba zostawią bo tego nikt nie skupuje
                    • Gość: fatso Re: wanny IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 30.11.04, 23:35
                      Kolego robol z ta wanna miedziana do kompiulek to bylo doskonale.
                      U nas tez bys na tym dobrze zarobil a jak bys wynajal ja do filmu
                      to kokosy, kolego, kokosy. Z tym odzelaznianiem Ojczyzny kochanej
                      to tez dobra sprawa. U nas jeszcze tego nie widac- za malo zebrakow.
                      Stad przed domami po 3-4 samochody, z ktorych polowa to porzucony project,
                      jak ten moj silnik od jaga w garazu, wraz z automatyczna skrzynia biegow
                      to chyba jakies 175 kg aluminium i najlepszej stali. Zawadza a nie ma mi go kto
                      ukrasc. Wlamal sie kiedys cygan irlandzki(byla banda w poblizu). Niestety, wzial
                      sie za piekny dzwig do silnikow, prawdziwe cacko a ten byl przykuty lancuchem
                      wlasnie do tej kolubryny po jaguarze. Wiec wzial i uciekl porywajac co jedynie
                      skrzynke starych narzedzi.
                      Ale u nas Chiny tez zasysaja. F-ma Corus czyli dawny kolos British Steel zaczyna
                      wychodzic z dolka dzieki eksportowi do zoltego raju. Niedlugo zaczna znikac i
                      wraki samochodowe.
                      NB jezdze teraz Smartem oraz Brabusem(sportowa odmiana tego mini-mercedesa).
                      Taki Trabant, tez z plastyku tyle ze ma super silniczek z turbinka, wyscigowe
                      kola jak rolki i inne bajery. Zlodziej zelastwa sie tu nie pozywi.
                      Pozdrawiam.
                      • Gość: robol Re: wanny IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 01.12.04, 05:02
                        heee to wam dobrze w tym kapitaliźmie. Jak się u nas pogorszy to biorę wózek i
                        jadę penerować śmietniki kapitalistów.
                        Jak nie masz co zrobić z silnikiem to daj ogłoszenie w polskiej prasie, pewnie
                        zaraz dostaniesz telefon od polskich składaczy, laweciarzy i sprzedasz z dużym
                        zyskiem.
                        A u nas nie wiem skąd ale pojawiło się bardzo dużo takich fajnych pojazdów
                        przypominających samochody. Różne maluchy ( to krajowy bmw ), fso1500, skody
                        105 i starsze. A te wspaniałe polonezy 4 biegowe... Już myślałem że to dawno
                        przetopili a tu niespodzianka, ludzie złomy uruchomili i jeżdżą nie przejmując
                        się stanem, ubezpieczeniem i innymi glupotami. Do tego ponad pół melona szrotu
                        zza Odry. Ci to się dopiero cieszą bo odpadla utylizacja i inne recyklingi a
                        Polacy jeszcze części skupują i remontują. Na drogach co drugi wóz 15 letni, co
                        dziesiąty w miarę wyglądający ( albo nieliczny z nowych albo dobrze zrobiony po
                        tęgim dzwonie )
                        Ogólnie coraz wyraźniej widać nędzę. Nie mówię o dużych miastach bo tu jeszcze
                        nie jest tragicznie, wystarczy wyskoczyć do Czech i już widać różnicę jakości.
                        Jakoś dostatniej tam się chyba żyje.
                        Mialo być dobrze a jest jeszcze lepiej i w Chinach nadzieja. Jak dobrze będą
                        płacić to nie zdziwię się jeśli ktoś wpadnie na pomysł sprzedania grzejników z
                        chalupy....
                        A wanna... gdyby była większa to bym zostawil a tak przepuściłem na różne
                        drobne acz niezbędne wydatki : zusy, zaległe podatki i kilka innych bzdur które
                        wiążą się z utrzymaniem własnej dzialalności. Jak nie znajdę następnej niedługo
                        to zwijam interes i ruszam etatowo na śmietniki i do lasów, jeszcze coś
                        metalowego się trafia i aby do jutra wyżyć
                        pozdrawiam z ojczyzny mlekiem i miodem płynącej
                      • Gość: Jonek Re: wanny IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 01.12.04, 22:14
                        Po wejściu Polski do Unii wielu naszyk rodaków jeździ po Europie jak ci Cyganie
                        i szukaja roboty. W Anglii ponoć nie tak łatwo jesli ktos nie ma rzetelnego
                        wykształcenia ale i tak wielu Polaków tam jedzie. Juz wkrótce będa "sprzatali"
                        Anglie, Niemcy, Francje i inne kapitalistyczne kraje. Juz niedługo pozbędziesz
                        sie starego silnika a także tego nowego i jeszcze paru rzeczy które Ci
                        zawadzają. Te które sa Ci potrzebne pewnie tez wkrótne "znikną" smile
          • Gość: robol Re: Bo nie zaczyna sie rozbiórki od dołu IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 30.11.04, 17:32
            i renta wypadkowa i odszkodowania!!!!
            Szkolenia BHP dla złomiarzy i służbowe latarki!!!
            śmiejemy się a ja pewnie na ogródku już płotu nie mam....
            bo pompę zabrałem do domu

            Na Kozanowie zaczęli ponoć klamki aluminiowe w bramach kroić
            a szczytem chamstwa jest że jak mi wleźli do piwnicy to zamiast ukraść tę
            wiertarkę to rozkręcili i zostawili plastik i jeszcze naśmiecili
            • czyzunia Re: Bo nie zaczyna sie rozbiórki od dołu 30.11.04, 17:50
              i dobrze ci tak. kara boska musi być.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka