wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2454649.html
najbardziej ubawil mnie cytat : "O. Matuszewski wyjaśniał również, dlaczego
poręczył i pożyczył dwa miliony złotych na kaucję dla Artura K. oskarżonego w
aferze paliwowej: - Pomogłem więźniowi, by mógł stanąć z otwartymi oczyma
przed obliczem Chrystusa."
Czy to oznacza,ze O.Matuszewski otworzyl kase zapomogowo-pozyczkowa dla
podejrzanych lub przestepcow? Jesli tak, to ja wysle do wiezien,rozkleje na
dworcach pisemko z numerem telefonu i adresem Ojca.Noz, widelec, moze jakis
proboszczunio z Tylawy bedzie chcial pozyczyc na nowe lacze w necie, lub
wycieczke na Tajwan,lub handlarz trawy na nowy towar.
W ogole co znaczy ze facet mial stanac z "otwartymi oczami"? Czy Ojciec wie
jeszcze co mowi ???Kasa otwiera oczy ludziom stajacym przed Chrystusem?A co
jak do nieba pojdzie biedak ?
Rany ja chyba snie, albo Wyborcza robi primaaprilis

))))