Gość: Perła
IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl
06.06.01, 22:56
Podczas kazania w kościele Ksiądz z oburzeniem mówił o stosowaniu aborcji.
Posunął się nawet do tego, że powiedział: "jest tu w kościele lekarz, który
osobiście dokonał ostatnio 5 zabiegów aborcji". Nastąpiła konsternacja.
Wszystkie oczy spoczęły na nieszczęśliwym lekarzu. A on się podniósł z ławki i
podszedł do ambony i tak powiedział: "to prawda, dokonałem ostatnio 5 takich
zabiegów. W jednym przypadku to była samotna matka mająca już czworo dzieci. W
drugim była to nastolatka. A trzy pozostałe zabiegi wykonałem u zakonnic."
Tę oto opowiastkę słyszałem w ciągu ostatnich lat od kilkunastu różnych osób.
Za każdym razem był to inny kościół, inna ilość zakonnic, inna miejscowość. Ale
za każdym razem opowiadający bili się w piersi i przysięgali, że wprawdzie oni
tego nie słyszeli, ale osobiście ma mszy była sąsiadka, znajoma, ciocia, kolega
(no, do wyboru).
Zastanówcie się czasem niektórzy zanim coś na księży powiecie. Bo naiwnym być
można. Ale durniem wierzącym w te głupoty to już przesada.
ps. ostatnia wiadomość, o której sąsiadka, znajoma, ciocia, kolega (no, do
wyboru) wie NA PEWNO. Otóż jest w Polsce specjalny zakon żeński, który szkoli
zakonnice jako PROSTYTUTKI dla księży. Dobrego samopoczucia życzę, durniom (tu
na forum również).