Gość: j23
IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net
02.01.05, 07:55
Nie bez przypdaku zadaję sobie to pytanie. Czytając niektóre posty,
obserwując ich życie, angażowanie się w róznego rodzaju przedsięwzięcia,
postawę społeczną odnoszę wrażenie, że dzisiejsza młodzież ZATRACIŁA WIELE
WSPANIAŁYCH WARTOŚCI LUDZKI A POLSKICH W SZCZECGÓLNOŚCI!!! Celem każdego z
nich (no, prawie) jest lepsza (czyt. lepiej płatna) praca. W dążeniu do celu
zanikają wartości, którymi kiedyś Polacy mogli się szczycić: pomoc
drugiemu, "podanie ręki", koleżeńskość granicząca z z odpowiedzialnością za
drugiego człowieka a słowa BÓG HONOR OJCZYZNA nie były li tylko pustym
frazesem! Walka o lepszą pracę, krótko mówiąc o KASĘ przerodziła się w walkę
pomiędzy. Przepychanie się łokciami rozpoczyna się już na etapie szkoły
średniej: kto pierwszy, kto lepszy, po trupach do celu! Ten wyścig traktują
jak swoistą wojnę gdzie najsłabsi odpadają z gry! Nie ma wrażliwców, którzy
zatrzymaliby się i podali rękę upadającemu koledze z klasy. Nie, to nie to!
Prędzej zostałby stratowany niż opatrzony. "Pranie mózgu" o Unii tylko wzmaga
tą skumulowaną agresję i stress. Zatracają rodzime (polskie) wartości i
niemalże wszystko co "swojskie" traktują z pogardą nazywając - modnym
ostatnio sloganem -"ciemnogrodem". Spójrzmy np. na terminologię określającą
naszych przedsiębiorców: kupczyki, handlarze, laweciarze, złomiarze,
sklepikarze to nie tylko niechlubne wyjątki. A jakiej używają wyjadąc już
kraju? Meschander, manager, sales exekutive, senior account, van seller,
Demand Customer Service Officer itp itd.
Co dzisiaj oznaczają dla nich słowa narodowe BÓG HONOR OJCZYZNA?
Czy BÓG to mamona, HONOR to zdeptać słabszych i osiągnąć sukces, a OJCZYZNA
to jakiś twór UE? Zapraszam młodych do dyskusji.
Co dla Was oznaczją te 3 słowa: BÓG, HONOR, OJCZYZNA?