Dodaj do ulubionych

K+M+B 2005

06.01.05, 20:00
Dzisiaj w jednym z większych kościołów w Lublinie ciężko wcisnąć się było.
Tłumy, tłumy, tłumy. Duch w narodzie nie ginie, a forumowi szczekacze mogą
zawyć tylko co najwyżej. A ciężar zebranych tac mógłby doprowadzić do
apopleksji u Kretyna52 właśnie.
Obserwuj wątek
    • krzysiowy.murzyn Krzysiu tez wrzucal, tylko nie chce sie do tego 06.01.05, 23:48
      przyznac surprised))))))))))))
    • Gość: X Re: K+M+B 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 23:53
      Nie ma to jak słuchać wykładów z "mniemanologii stosowanej" czyli religii
      chrześcijańskiej - w Twoim przypadku perełko.
    • ochrzszczony Nie tylko tego kretyna. Również idiotę kafara,pal 07.01.05, 00:03
      nicka, doka, glena, liska spryciulę i resztę , choć to wszystko pewnie ten sam
      posiadacz niskiego , cofniętego czółka pokrywającego jamochłonową sieć.
      neuronową.Może właśnie Bezśniegowy Bałwan Krzyś52
      • Gość: X Re: Nie tylko tego kretyna. Również idiotę kafara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 00:10
        Ty ochrzczony może tak dla wprawki pochylisz się nad tekstem np. Apokalipsy
        Waszego apostoła Jana i wyłożysz nam odmóżdżonym o co chodzi!!!!!!??????
        • ochrzszczony No w tym rzecz , że Wam już nic wyłożyć się nie da 07.01.05, 00:18
          Kapujesz? Nie masz wolnego miejsca na swoim mózgowym dysku, bo jak słusznie
          zauważasz - chwała Ci za to, że masz tego świadomość, bo kafar np. nie ma, tak
          jak Krzyś52- iż Ty i Twoi konfratrzy odmóżdżeni jesteście. Można tu dywagować
          czy "odmóżdżenie" jest właściwym wyrażeniem, bo godzi się zawuważyć , że istoty
          takie jak Ty ( czytaj wyżej) mózgu nigdy nie miały. Jakże więc mogły zostać
          odmóżdzone. Jeśli już chcesz przy tym wyrażeniu , zdradzajacym Twoje tęskonty,
          pozostać, to używaj raczej określenia " niedomóżdzeni". OK?
          • habitus Re: No w tym rzecz , że Wam już nic wyłożyć się n 07.01.05, 00:27
            A czy pogarda dla bliźnich jest nakazem religijnym? Z postów w tym wątku wynika,
            że chodzenie do kościoła nie zmieniło was w miłosiernych chrześcijan a w jakieś
            nienawidzące innych, pyszne i pogardliwe istoty. Czy tak tam nauczają? "Zło
            dobrem zwyciężaj", "gdy ktoś ci bierze koszulę odstąp mu i płaszcz swój"... Tak
            było kiedyś. A tu, jak widzę, chrześcijańskie miłosierdzie zastąpiła doktryna
            radiomaryjna i świętobrygidzka... Szkoda religii, była dobra...
            • biedronka24 Pana zas racjonalne myslenie 07.01.05, 00:31
              nie wystarczylo by przypomniec sobie ze jedna wypowiedz na jakims forum
              internetowym nie wystarczy do oceny moralnosci czlowieka ani jego motywacji wink
            • Gość: X Re: No w tym rzecz , że Wam już nic wyłożyć się n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 00:35
              Mylisz się habitusie! Religie ze swej natury są złe! bo wymagają wyzbycia się
              przez wierzących najważniejszego atrybutu człowieczeństwa tj. racjonalnego
              myślenia w całym spektrum ludzkiego życia! I nie zmienia tego fakt że niektóre z
              nich niosą w sobie pewne pozytywne wartości moralno-etyczne.
              • biedronka24 Alez oczywiscie 07.01.05, 01:08
                Pan szanowny pod wplywem ´hormonu szczescia´ i kolejnym spelnieniu z wyzwolona
                oczywiscie partnerka (partnerem?) mysli trzezwo i racjonalnie w kazdej chwili.
                Wtedy gdy zoladek goni go na stolowke tez mysli baaaardzo racjonalnie o skladzie
                pozywienia a nie upaja sie smakiem jedzenia lub w pospiechu pochlania nadmierne
                porcje jakiegos fasta choc racjonalnie byloby zaczekac az informacja o stanie
                nasycenia czy zaspokojeniu dotrze do mozgu...
                Jakiz to racjonalny argument...
              • ochrzszczony Piramidalny idiotyzm 07.01.05, 02:00
            • ochrzszczony Niw pierwszy raz się mylisz Waść. My Wami nie gar- 07.01.05, 00:46
              dzimy, ale nazywamy Was po imieniu, a to, przyznasz, różnica. NIe wymagaj by z
              szacunkiem odnosić się kafara czy Krzysia 52 . To nie jest pogardzaniem nimi
              lecz odrzuceniem chorych poglądów i prawdę mówiąc na pogradę , głosząc takie
              poglądy jak Krzyś52, kafar czy zapałkiewicz , nie wiadomo dlaczego palnickiem
              zwany, nie zasługujecie nawet. Czyż można gardzić niczym?. A dobro rozsiewać,
              raczej od siebie zacznijcie kruszynki. No tak , ale czy nic może źródłem dobra
              być?
          • Gość: X Re: No w tym rzecz , że Wam już nic wyłożyć się n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 00:28
            Dobra kolo, ale co z tą Apokalipsą ? Odkryj przed nami głębię swej wiary i religii!
          • biedronka24 Tu sie nawet nie ma o co klocic 07.01.05, 00:30
            za religia chrzescijanska stoja lata tradycji, katedry, koscioly, filozofie.
            Nawet estetyka. Idealne zespolenie architektury z natura. Zespolenie
            racjonalnych zalozen architektonicznych z pieknem natury i mistycyzmem. To nawet
            niewierzacy ale wrazliwy czlowiek jest w stanie dostrzec.
            Krzys woli wielka reklame gumy balonowej. Albo wielka prezerwatywe podrygujaca
            na wietrze i napedzana mala sprezareczka wink

            Pozdrawiam Perlo.
            Niedocenialam
            • Gość: sprawdzamBiedronkę Re: Tu sie nawet nie ma o co klocic IP: *.itpp.pl 07.01.05, 01:13
              > za religia chrzescijanska stoja lata tradycji,
              Marne 2000, część w katakumbach, sporo w krwawych bojach ze współwyznawcami.

              > katedry, koscioly, filozofie.
              Tudzież krucjaty, wojny, stosy, nepotyzm, itd.

              > Nawet estetyka.
              No. I co z tego?

              > Idealne zespolenie architektury z natura.
              Tak sądzisz? Dawaj przykłady. Katedra gotycka taka zespolona z naturą?

              > Zespolenie
              > racjonalnych zalozen architektonicznych z pieknem natury i mistycyzmem.
              Oj, uważaj. Nie wszyscy katolicy lubią pojęcie racjonalności. A mistycyzm nie
              jest wynalazkiem chrześcijańskim.

              > To nawe niewierzacy ale wrazliwy czlowiek jest w stanie dostrzec.
              Co? Piękno kościołów np.? Zgoda. I piękno świątyń buddyjskich np. też. I co z
              tego?

              > Krzys woli wielka reklame gumy balonowej. Albo wielka prezerwatywe podrygujaca
              > na wietrze i napedzana mala sprezareczka wink
              Doznałaś mistycznej iluminacji? Wiesz wszystko, o Krzysiu i reszcie świata.

              > Pozdrawiam Perlo.
              > Niedocenialam
              Pozdrawiam.
              Nie przeceniam.
              • biedronka24 Re: Tu sie nawet nie ma o co klocic 07.01.05, 01:55
                Marne 2000? To zalezy. Jesli siegnac do podstaw.
                a za jaka czescia historii ludzkosci nie stoja wojny, stosy i wypaczenia?
                Estetyka to dla katolika moze ´no i co z tego´. Dla rosnacego czlowieka wazna
                nauka. Sama przez sie i najbardziej naturalna. Poza tym w dzisiejszym swiecie
                bardzo kosztowna sprawa. Racjonalnie rzecz ujmujac.

                Tak katedry i koscioly we Francji, Wloszech wlasnie tworza takie dopelnienie.
                Po co przyklady? Praktycznie kazda. Nawet male kosciolki na wsiach. Nawet ogrody
                przyklasztorne to cala filozofia. Ba piesni ludowych nie da sie zrozumiec jesli
                nie widzialo sie takich ogrodow i krzewow roz pnacych. Jesli nie czulo sie
                zapachu nagrzanego sloncem bukszpanu zmieszanego wlasnie z takim delikatnie
                korzennym zapachem starych odmian roz pnacych.
                I co z tego ze mistycyzm nie jest wynalazkiem chrzescijanskim? Zapytam
                upraszczajac tak samo jak ty? A w chrzescijanstwie wlasnie jest jego dopelnienie.
                Ja mialam i mam do czynienia z katolikami nie lubiacymi materializmu. A nie
                racjonalizmu. Myslenie i roztropnosc to o ile wiem wlasnie jedno z wazkich
                przykazan.
                Krzys mnie w sumie nie obchodzi. Swiat tak. Iluminacji nie doznalam. Ale w tych
                kwestiach o ktorych tu napisalam mam bardzo silne przekonanie. Od dawna i
                niezmienne. A tak poza tym to nie ma mnie co sprawdzac. Nie w zakresie wiedzy o
                Pismie Swietym czy dyspensach biskupich. Bez twojego sprawdzania moge powiedziec
                ze niezbyt wiele o nich wiem. Ale nawet jak spojrzysz na taka dame od lasiczki
                popatrzysz na to co w tej postaci dominuje, na oczy, to wiesz ze ta sa oczy
                osoby ktora sporo czytala przy swiecy. (Nawet jesli to chodzilo o szycie a nie
                czytanie) masz czlowieka, kobiete skoncentrowana nad czyms. Nad praca, mysla.
                Nie tylko pusty zachwyt nad rzezba ciala, forma przedmiotu. I jeszcze cos- ta
                spojnosc. Cale otoczenie, cale zycie. Meble, przedmioty, ogrod, linie domostw.
                Owszem pisze caly czas o estetyce. Potem jest wspolczesnosc religii. W
                chrzescijanstwie jest wiele samodzielnej pracy nad soba ale tez jest wsparcie
                spolecznosci. Wszystko we wlasciwej harmonii. Jest surowosc i powsciagliwosc.
                Ale ta realna spolecznosc jest dla mnie np osobiscie najtrudniejsza. Przez to
                mnie na przyklad najtrudniej przebrnac. Jakis egoizm, lek przed utrata
                indywidualnosci. Nie wiem. Zdecydowanie lek. Ale przynajmniej o nim wiem. Nie
                miotam sie chyba tak zalosnie jak Krzys. Choc mi tez latwiej byloby gdyby ksieza
                prowadzili sie wszyscy jak Franciszek z Asyzu, a jeszcze lepiej gdyby wszyscy
                byli madrzy i mogli byc dla mnie autorytetem. Ale nie staram sie tez bic innych
                tym czego ja nie rozumiem. Staram sie pytac kiedy starcza mi odwagi.
                Dobranoc.
                Smutno mi i coraz smutniej - jakos po dzisiejszej wizycie na Forum.
                • nick.kertiz Re: Tu sie nawet nie ma o co klocic 07.01.05, 02:17
                  > Po co przyklady? Praktycznie kazda. Nawet male kosciolki na wsiach. Nawet
                  ogrod
                  > y
                  > przyklasztorne to cala filozofia. Ba piesni ludowych nie da sie zrozumiec
                  jesli
                  > nie widzialo sie takich ogrodow i krzewow roz pnacych. Jesli nie czulo sie
                  > zapachu nagrzanego sloncem bukszpanu zmieszanego wlasnie z takim delikatnie
                  > korzennym zapachem starych odmian roz pnacych.
                  > I co z tego ze mistycyzm nie jest wynalazkiem chrzescijanskim? Zapytam
                  > upraszczajac tak samo jak ty? A w chrzescijanstwie wlasnie jest jego
                  dopelnieni
                  > e.
                  > Ja mialam i mam do czynienia z katolikami nie lubiacymi materializmu. A nie
                  > racjonalizmu. Myslenie i roztropnosc to o ile wiem wlasnie jedno z wazkich
                  > przykazan.
                  > Krzys mnie w sumie nie obchodzi. Swiat tak. Iluminacji nie doznalam. Ale w
                  tych
                  > kwestiach o ktorych tu napisalam mam bardzo silne przekonanie. Od dawna i
                  > niezmienne. A tak poza tym to nie ma mnie co sprawdzac. Nie w zakresie wiedzy
                  o
                  > Pismie Swietym czy dyspensach biskupich. Bez twojego sprawdzania moge
                  powiedzie
                  > c
                  > ze niezbyt wiele o nich wiem. Ale nawet jak spojrzysz na taka dame od lasiczki
                  > popatrzysz na to co w tej postaci dominuje, na oczy, to wiesz ze ta sa oczy
                  > osoby ktora sporo czytala przy swiecy. (Nawet jesli to chodzilo o szycie a nie
                  > czytanie) masz czlowieka, kobiete skoncentrowana nad czyms. Nad praca, mysla.
                  > Nie tylko pusty zachwyt nad rzezba ciala, forma przedmiotu. I jeszcze cos- ta
                  > spojnosc. Cale otoczenie, cale zycie. Meble, przedmioty, ogrod, linie
                  domostw.
                  > Owszem pisze caly czas o estetyce. Potem jest wspolczesnosc religii. W
                  > chrzescijanstwie jest wiele samodzielnej pracy nad soba ale tez jest wsparcie
                  > spolecznosci. Wszystko we wlasciwej harmonii. Jest surowosc i powsciagliwosc.
                  > Ale ta realna spolecznosc jest dla mnie np osobiscie najtrudniejsza. Przez to
                  > mnie na przyklad najtrudniej przebrnac. Jakis egoizm, lek przed utrata
                  > indywidualnosci. Nie wiem. Zdecydowanie lek. Ale przynajmniej o nim wiem. Nie
                  > miotam sie chyba tak zalosnie jak Krzys. Choc mi tez latwiej byloby gdyby
                  ksieza
                  > prowadzili sie wszyscy jak Franciszek z Asyzu, a jeszcze lepiej gdyby wszyscy
                  > byli madrzy i mogli byc dla mnie autorytetem. Ale nie staram sie tez bic
                  innych
                  > tym czego ja nie rozumiem. Staram sie pytac kiedy starcza mi odwagi.
                  > Dobranoc.
                  > Smutno mi i coraz smutniej - jakos po dzisiejszej wizycie na Forum.



                  Typowo biedronkowa sieć neuronowa smile
                  • biedronka24 zaledwie Hebb 07.01.05, 02:25
                    + konorski. W wymieszaniu teorii.
                    Modelowac nie trzeba. Bialka strukturalne kolcow tez w calkowitym porzadku.
                    Ale o tym kiedy indziej.
                    Jak to dobrze, ze ja nie wiem ale sa tacy co wiedza. Wszystko o swiecie ma sie
                    rozumiec szanowny nicku wink
                    To pokrzepia nieslychanie.
    • tomek.giebultowicz Nie klocta sie, ludziska! W taki dzien nieladnie! 07.01.05, 01:59
      Dla uspokojenia rozgrzanych temperamentow, zalaczam Wam jedna z najslynniejszych
      kolend amerykanskich, "Go, tell it on the mountain...", powstala ok. roku 1800.
      W wykonaniu oregonskiego zespolu ludowego:

      www.oregonstatephysics.net/gotellit.mp3
      Nikt tego tak pieknie nie spiewa, jak chory murzynskie w tradycyjnym stylu.
      Kilka lat temu do naszej parafii przyslano jako wikarego ksiedza o nazwisku
      Martin Luter King (pierwszy raz w zyciu widzialem katolickiego ksiedza, ktory by
      sie nazywal "Luter"!), dwumetrowego Murzyna, kapelana w Marine Corps. Oni raz na
      jakis czas sa oddelegowywani do cywilnych parafii, zeby calkiem nie
      "zwojskowiec". No wiec, jak Father King w okresie Bozego narodzenia intonowal:
      "Go, tell it on the mountain...", to czlowiek patrzyl z przerazeniem, czy sufit
      kosciola nie zleci mu na glowe - Father King mial glos, wspanialy bas, tak na
      oko (ucho?) o sile z 7 - 8 w skali Richtera!

      Niestety na Webie nie znalazlem darmowego mp3 w wykonaniu murzynskiego zespolu.
      Ale to wykonanie Oregonian tez jest ciekawe.

      Pozdrawiam, T.G.
      • biedronka24 Mile - dziekuje 07.01.05, 02:19
        Choc ja zawsze wolec bede ´Bog sie rodzi..`
        Jest wlasnie taka bardziej zgodna z ta tradycja i estetyka o ktorej mowie. I nie
        zapomne glosu mojego taty gdy spiewal te ulubiona przez siebie polska kolede na
        Wigilie.
        Czy ksiadz na imie mial tez Martin czy to cale nazwisko?
        7-8 to juz pewno mogloby byc na glowe lub na nozke. No ale Tomku to twoja
        dzialka. No i wszystko zalezalo od tego sufitu smile.
        Dobranoc kochani.
        Ide spac.
    • tomek.giebultowicz Drogi Perlo: 07.01.05, 18:13
      Tu jest moj post:
      www.oregonstatephysics.net/perla.html
      • biedronka24 za to byloby zabawnie 07.01.05, 18:30
        gdyby jakas ch. umiescila te urocza wypowiedz np na wydziale gdzie Tomku
        nauczasz, dodajac przy tym twoj dorobek naukowy.
        Alez wy macie tam na tej obczyznie potargane potrzeby, a jakie poczucie smaku i
        metody budowania autorytetu. Szkoda tylko ze tak malo oryginalne wink

        Z tacy zabytkow sie nie utrzyma. To juz wykonczylo np katedry we Francji.
        Myslales o tym Panie Profesorze, szlachetny Reytaniaku (a tfu- p. Ratajczyk w
        grobie sie skreca)
        Klamiesz i podszywasz sie pod kogos. Tak mysle.
        Tradycja i kultura to nie jest cos czego sie uzywa jak dama (dam) w roli
        chusteczki do strzepywania nadmiaru pudru z rzes....
        Zalosne

        Poza tym - jak komus o cos chodzi, to stara sie to logicznie i spojnie wyrazic.
        A jemu chodzi wlasnie o to wyplucie z siebie problemow erotycznych. I nic poza
        tym. Wielka dziura.
        • tomek.giebultowicz Widze, Biedronko, ze o jakims donosiku do mojej 07.01.05, 19:17
          pracy przemysliwasz, tak? Ładnie to, ładnie... Polacy pragna miec reputacje
          narodu, który sie brzydzi donosami. Najwyrazniej to Ci nie w smak i chcesz to
          zmienic.
          • biedronka24 Oczywiscie dniami i nocami - rozszyfrowales mnie 07.01.05, 19:30
            tomeczku.
            Trudno mi tylko wyobrazic sobie mojego profesora, gdy z zapalem oddaje sie
            wypisywaniu o to tak oryginalnych tresci na jakims forum w miedzyczasie czytania
            prac naukowych. To zachwyt i podziw nad twoja elastycznoscia i bogactwem sieci
            neuronowej Tomku....
            Powiem ci tylko ze z racji na zapewne jakies zlogi mineralne w zakamarkach tej
            bogatej sieci- uszlo twojej uwadze, ze musialbys mnie poinstruowac jak sie
            takowe sprawy robi. Poniewaz nie tylko jestem abnegatka w dziedzinie grzebania w
            sieciach , ale niestety rowniez w dziedzinie metod stosowanych w tak ostrej i
            krwiozerczej konkurencji wsrod ktorej ty plywasz do lat zapewne jak ryba w occie.
            Jak sie ciesze ze oprocz znajomosci teorii sieci neuronowych posiadasz rowniesz
            racjonalna i wymierna wiedze na temat pragnien Polakow. To jest dopiero potega
            umyslu. Niestety nie umiem jej rabka nawet ogarnac...
            • tomek.giebultowicz Biedronko, ja wystepuje na Forum PRYWATNIE 07.01.05, 19:53
              Jako osoba całkowicie prywatna. Moja praca, pozycja, etc., nie ma nic tu do rzeczy.

              Pozdrowienia, Tomek
              • biedronka24 O niestety nie- i to z wlasnej woli 07.01.05, 20:03
                bo sam uzywales kiedys swojej pracy, pozycji - jako autorytetu przy pouczaniu
                mnie jak to mam rzekomo pisac (wink).
                Zapomniales juz? A moze autorytet tez chowasz do kieszeni wychodzac z pracy i np
                po drodze na rozgrzewke kopiesz sobie afroamerykanskich mieszkancow twojego
                kraju? albo jakies panie sprzatajace?
                Alez mnie Tomku to nawet zupelnie nie interesuje. To oczywiscie twoja sprawa.
                Ja glownie odnioslam sie do tematu ochrony zabytkow, a moj komentarz a propos
                oryginalnosci potrzeb i rozrywek to tak dla podtrzymania ducha konwersacji.
                Alez folguj sobie. Osobiscie interesowaloby mnie jakie to osrodki w mozgu u
                ciebie sie aktywuja w trakcie produkcji takich oto poezji slownych a jak wiesz w
                badaniach nie istotne sa personalia, ale wiek, profil zawodowy i upodobania a
                takze orientacja plciowa osobnika czesto tak. Takze sie nie denerwuj- to tylko
                takie zboczenie studencko- zawodowe. Ja sie fascynuje po prostu.
                • tomek.giebultowicz Biedronko, pouczałem Cię jako osoba znacznie od 07.01.05, 20:25
                  Ciebie starsza. Prawdopodobnie urodziłem się mniej więcej w tym samym czasie, co
                  Twoj Tatus. Miałem prawo przypuszczać, że z tego powodu mam rozleglejsze
                  doświadczenie w wielu sprawach. A Murzynow i sprataczek nie kopie. Wogole
                  nikogo. Nawet pajaki wynosze z domu, a nie zabijam, bo zycie dal im Pan Bog,
                  wiec ja nie mam prawa go im odbierac.
                  • biedronka24 widzisz tu tez sie mylisz 07.01.05, 20:40
                    bo tak sie sklada ze nie miales logicznego prawa znac mego wieku. Chyba ze
                    rozmawiales ze mna wczesniej jako inna osoba. Poza tym ja nie o wieku, ale
                    ´niebezpiecznym i bardzo wymagajacym zawodzie, doswiadczeniu, wielu wykladach i
                    studentach - i takie tam´. Ba ale znasz nawet wiek urodzenia Mojego Tatusia. To
                    juz geniusz po prostu. Moja fascynacja wciaz sie poglebia wink. Twoja zas
                    przedsiebiorczosc w zakresie grzecznosciowego uzycia duzych liter w jezyku
                    polskim , sprawi wkrotce ze omdleje i nie bede mogla dalej kontynuowac ekstazy
                    czytania Twoich postow.
                    Jak dla mnie mozesz tez farbowac wlosy i nosic kolczyk w jezyku, dla
                    podkreslenia tak wybitnego indywidualizmu, Tomku, szanuje tez Twoja milosc do
                    wszelkich arachnidae, z uwzglednieniem tych rozwijajacych sie w cieplych
                    faldkach miedzy palcami rak. Pragne tylko zauwazyc, ze jak wiesz ´les
                    majuscules´ to jednak nie wszystko. A ocet scina bialko, podobnie jak metale
                    ciezkie. Mam wiec nadal wrazenie, ze plywasz zawieszony w toni owego - duzego
                    nawet - ale nomen omen- sloika...
                    • tomek.giebultowicz Biedronko, sama kiedys napisalas, ile lat przerwy 07.01.05, 22:14
                      mialas po studiach magisterskich, zanim nie zaczelas doktoranckich. Ponadto,
                      wiadomo, nie mozesz miec wiecej, niz 28 lat, bo zadna kobita nie ma. Czyli ja
                      jestem o ponad 30 lat starszy. Proste? Proste, oczywiscie! Roumujac dsalej,
                      jestem z pokolenia o "oczko" starszego, wiec z tego samego, co Twoj Tatus.
                      Proste? Nadal proste, oczywiscie!

                      Natomiast ja z niepokojem zauwazam, ze im bardziej sie denerwujesz, tym bardziej
                      Twoja mowa staje sie niekoherentna. Cus o jakims bialku zaczynasz i metalach
                      ciezkich... Gdyby nie moj wrodzony takt, to bym uzyl slowa "belkot". Ja mysle,
                      ze lepiej zakonczmy te dyskusje, przynajmniej na jakis czas, bo sie
                      rozbelkoczemy calkowicie.

                      Nawiasem mowiac, nie pisalas tutaj, ze sie nazywasz Magda Burek? Cos mi kolacze
                      w glowie o jakiejs MagdzieBurku.

                      Serdecznosci, Tomek
                      • biedronka24 Rozplywam sie 07.01.05, 22:38
                        po pierwsze mowilam ze mialam przerwe. Czy Tobie akurat? Nie pamietam. Jaka -
                        nie mowilam. Po drugie zle interpretujesz moje plasy lingwistyczne. Wcale sie
                        nie denerwuje. Po trzecie kolejny blad logiczny. Nikt nie powiedzial w jakim
                        wieku poczal mnie tatus. Ale jestem pod wrazeniem wysilkow. Tych ´prostych´
                        oczywiscie. Jak rowniez pod wrazeniem tego niezlomnego przekonania, iz obca mi
                        jest wiedza na temat norm wyrazania sie w srodowisku i pokoleniu mojego tatusia.
                        Sloj pozostaje slojem. Ja zas moglabym sobie przypomniec ze pisujesz z Togo. To
                        rownie wdzieczne. Niekoherentna? No coz - ale wesola i kompetentna. Czego w
                        sprawach wieku i sieci neuronowych nie mozna chyba powiedziec dzis o tobie.
                        I nadal przypominam ci meritum- mianowicie kwestie finansowania zabytkow.
                        Problemy Krzysiowe, takie jak potrzeba wyrazenia swojego bogatego wnetrza przed
                        szersza publicznoscia - odlozmy prosze na kiedy indziej.
                        Nie zapomnij tez zalaczac dowodow grozb jakie wobec Ciebie zastosowalam jako
                        motto i ten elegancki dopisek pod kreseczka w przyszlej korespondencji.
                        Rozumiem ze ten ´Burek´ mial oznaczac iz poczules sie osaczony. Obawiam sie
                        jednak ze tym razem zwiekszony przeplyw utlenionej krwi u ciebie dociera jednak
                        nie do obszaru amygdala a w rejon - ktorego jeszcze nie zmapowano (jesli wogole
                        takowy istnieje) mianowicie zakole urazonej dumki.
                        • tomek.giebultowicz Sprawe zabytkow mozna bardzo prosto rozwiazac. 07.01.05, 23:09
                          Wlaczajac dany obiekt sakralny do rejestru zabytkow. Wtedy troska o stan obiektu
                          przechodzi na panstwo. Obiekt staje sie, w czesci przynajmniej, wlasnoscia
                          narodowa, z gwarancja wszakze, ze to w zaden sposob nie zakloci jego uzywania do
                          celow sakralnych przez KK czy inny kosciol wchodzacy w gre.

                          Poza tym - model amerykanski. Samofinansowanie, pelna jawnosc finansow, podatki
                          od dochodow, jak kazda inna instytucja. To sie bardzo dobrze w USA sprawdza.
                          Jedyna "ulga" to taka, ze datki na kosciol sa traktowane tak samo, jak datki
                          charytatywne, a wiec darczynca odlicza je od podstawy opodatkowania. Co sklania
                          go do wiekszej hojnosci, niewatpliwie i rekompesuje fakt, ze z kolei dany
                          kosciol placi podatek od tej darowizny.

                          W naszej parafii my parafianie w calosci ja utrzymujemy. Rok temu proboszcz
                          przedstawil wiernym stan finansow - zly - i poprosil o zwiekszenie datkow. Kazdy
                          parafianin wie, ile dal, bo na tace kladzie sie raczej czek, a nie gotowke,
                          koscioly o te forme same prosza. Po dyskusji nad stanem finasnsow rodziny, z
                          moja zona postanowilismy w roku 2004 trzykrotnie zwiekszyc nasza kontrybucje.
                          Inni parafianie, wiem, podobnie. Zlozylismy zobowiazanie na pismie, zeby parafia
                          mogla juz na poczatku roku moc zaplanowac swoje wydatki.

                          To jest system przejrzysty, jasny i rozsadny. A jak ktos nie chce uczestniczyc w
                          zyciu religijnym, to dlaczego z jego podatkow maja byc koscioly finansowane?
                          • biedronka24 Przejrzysty i jasny - zgoda. 07.01.05, 23:25
                            Ale co do tego utrzymywania zabytkow nie jestem taka calkiem spokojna.
                            Widzisz tu nie macie takiej znow duzej praktyki w USA.
                            We Francji to naprawde wyglada fatalnie. Nie wiem jak wygladacby mogla w Polsce
                            taka koegzystencja wlasnosci panstwowej z takim oryginalnym podmiotem
                            gospodarczym ktorym bylyby finanse parafii. Musze to sobie przemyslec.
                            Daj mi prosze troche czasu.
                            • tomek.giebultowicz Zabytki mamy, nie martw sie. Czesto lepsze, niz w 07.01.05, 23:33
                              Europie.

                              Nie te wzniesione reka ludzka (choc i takie sa, np. puebla indianskie), ale te,
                              wzniesione reka Pana Boga. Amerykanskie Parki Narodowe i parki stanowe moga byc
                              przykladem do nasladowania dla wielu innych nacji.
                              • biedronka24 To jednak nie to samo 07.01.05, 23:38
                                mysle, ze koszty przecinki drzew, utrzymania toalet i czystosci to nie do konca
                                to samo co restauracja katedry z poczatku ubieglego wieku.
                                Ja widze jak sie z tym grzebia w Niemczech. Nie jest to chyba takie proste Tomku.
                                Musze uciekac na dzis. Ale pomysle.
                                • tomek.giebultowicz Re: To jednak nie to samo 07.01.05, 23:46
                                  biedronka24 napisała:

                                  > mysle, ze koszty przecinki drzew, utrzymania toalet i czystosci

                                  Widze, ze nie masz zbytniego pojecia o tym, jak wyglada park narodowy w USA. A
                                  warto sie przekonac!
                                  • biedronka24 Jeden to nie pojecie 07.01.05, 23:52
                                    - a jednak.
                                    Zoo w San Diego tez jest fajne. Wild Park moze byc. Sea World nie widzialam bo
                                    wole sama ponurkowac jak bede z pianka moze kiedys.
                                    A jakie fajne z niego dochody.
                                    Nie z katedrami jest troszke inaczej. Niemcy maja chodniki a z katedrami sie
                                    grzebia. One sa wciaz w rusztowaniach. To nie takie proste.
                                    Uciekam
                                    • tomek.giebultowicz Re: Jeden to nie pojecie 08.01.05, 01:42
                                      biedronka24 napisała:

                                      > - a jednak.
                                      > Zoo w San Diego tez jest fajne. Wild Park moze byc. Sea World nie widzialam bo
                                      > wole sama ponurkowac jak bede z pianka moze kiedys.
                                      > A jakie fajne z niego dochody.
                                      > Nie z katedrami jest troszke inaczej. Niemcy maja chodniki a z katedrami sie
                                      > grzebia. One sa wciaz w rusztowaniach. To nie takie proste.
                                      > Uciekam

                                      To, co wymienilas, to nie sa zadne parki narodowe. Mnie chodzi o te typu
                                      Yellowstone, Grand Canyon, Everglades (na Florydzie), Crater Lake (u nas w
                                      Oregonie) czy Volcanic National Park (na Hawajach). Ludzxie przyjezdzaja, zeby
                                      zobaczyc cuda, ktore Pan Bog stworzyl. Niektore z nich (np. Yellowstone) to sa
                                      instytucje zatrudniajace setki ludzi. Ogromna wage przywiazuje sie do dydaktyki.
                                      W punktach, gdzie sa szczegolnie interesujace rzeczy do ogladania, naogol
                                      stawiaja "rangera", ktory opowiada i tlumaczy. Ja np. na Hawajach, w Crater
                                      lake i w Yellowstone dowiedzialem sie w ten sposob niezwykle duzo o silach
                                      wulkanicznych ksztaltujacych nasza planete.

                                      Narod, ktory potrafi lozyc ogromne srodki na troske o zabytki przyrody,
                                      potrafilby tez, bez watpienia, dbac o zabytki architektury. No i takie tez sa -
                                      jak na europejskie kryteria, mlode, bo gora 250 lat. Akurat nie swiatynie, bo w
                                      kraju o tak ogromnej mozaice wyznaniowej nie budowano ogromnych katedr, tylko
                                      raczej duzo malych kosciolkow. Moje miasteczko liczy sobie 55 tysiecy dusz, a
                                      kosciolow ile? 62! (w tym jeden meczet). Tak zawsze bylo.

                                      Wiec nie mozna brac Ameryke za wzor w przypadku konkretnie zabytkow sakralnych,
                                      bo ich nie ma - ale samej polityce mecenatu panstwa i opieki nad "skarbami
                                      narodowymi" warto sie przypatrzec.
                                      • biedronka24 Tomku Krzys ma zly wplyw na Ciebie 10.01.05, 10:02
                                        To biedactwo nie potrafi nawet pojac iz np taki moj maz ma tysiace punktow g, f
                                        i ble ble.
                                        Do tego by go ugryzc w uszko nie potrzebuje instrukcji obslugi.
                                        Do tego by wiedziec kto jest pedofilem - ani co to jest naduzycie czyjejs
                                        intymnosci i indywidualnosci, albo sexual harasment tez nie.

                                        A teraz - w sprawie meritum.
                                        Nie wymienialam parkow narodowych tylko pisalam o jednym- ktory widzialam.
                                        Bo tez wole konkrety niz przesade. Widzialam Joshua Tree- pustynie Mojave. Sadze
                                        ze jakies wrazenie mam nt temat. Do budowania ´pojecia´ to moze malo, ale to
                                        zawsze wiecej niz nic. Po drugie wcale nie zamierzam dyskutowac tego co Ameryka
                                        moglaby gdyby itd...
                                        Znow uaktywnia sie twoje zakole urazonej dumki.
                                        O tym co kto lubi i dlaczego nie zamierzam dyskutowac, bo wy tego sluchac nie
                                        chcecie- wiec po co?! Ale sluchac amerykanow w tym zakresie tez nie chce-
                                        zwlaszcza waskie grono mowiace po polsku. W tym wzgledzie mam inne zrodla. I
                                        troche wiecej ich jest niz wy tutaj. Naprawde.
                                        Juz powiedzialam niejakiemu panu Staszkowi w tej gazecie ze swietnie rozumiem iz
                                        ludzie sa gdzies dlatego, ze sa o tym przekonani iz jest im tam dobrze. W
                                        wiekszosci bo sa i tacy, co sie musza w tym przekonaniu czesto sztucznie
                                        utwierdzac. Ja poza swoim krajem jestem z dwoch powodow. Zawodowo-
                                        koniecznosciowych i z racji na to ze lubie poznawac od tej strony inne kultury i
                                        kraje. Ale nie chcialabym zyc w takim zawieszeniu ´for ever´. I juz. Dlaczego
                                        nie bede ci mowic bo pewno cie to nie interesuje.
                                        Twoj argument ze wiedzielibyscie jak obchodzic sie z zabytkami gdybyscie je
                                        mieli moze i przekonalby i mnie, gdybyscie faktycznie mieli katedry.
                                        Ale ich nie macie- ot i tyle.
                                        Niestety na wiecej nie mam czasu. Pracuje.
                                        Poszukam moze kiedys jakichs udanych przykladow. Teraz musze sie na czyms
                                        skoncentrowac. Akurat- wybacz w dziedzinie konserwacji zabytkow sztuki Polacy
                                        maja dlugoletnie doswiadczenie i tradycje i tu moga wiedziec wiecej od
                                        Amerykanow- z calym szacunkiem.
        • tomek.giebultowicz Trzeba sie bylo pośpieszyć z donosem, Biedronko 07.01.05, 19:26
          Teraz za poźno, hi, hi! Obejrzyj sobie mój post jeszcze raz.
          • biedronka24 Poczestunek wirusowy? 07.01.05, 19:33
            nie dziekuje. Jak juz mowilismy o tych sroczkach. To tak owszem. W naturze ich
            lezy ze podejrzewaja inne ptaszki o to co one lubia robic najbardziej. To taki
            tik nerwowy sroczek.

            Nie tomeczku. Mam w nosie.
            Ludzkie zaufanie jest oczywiscie nic nie warte. Tak szybko pryska...
          • ruff ma pan szczescie, panie profesorze, ze 07.01.05, 21:03
            zmodyfikowal pan swoj post zanim w ten watek weszla pani helga. a ona to
            prawdziwy bat na kadre naukowa poslugujaca sie niewybredna polszczyzna, co
            najlepiej pokazala w przypadku pewnego jaroslawskiego nauczyciela, ktory
            osmielil sie obrzucac ja hipopotamimi ekstrementami. pan zdaje sie tez
            nawrzucal temu zacnemu nauczycielowi pare kamyczkow z tego powodu. tym bardziej
            cieszy fakt, ze pan sie zreflektowal i samoocenzurowal.
            • tomek.giebultowicz Milosierny Boze Ojcze Ruffie, 07.01.05, 22:24
              ruff napisał:

              > zmodyfikowal pan swoj post zanim w ten watek weszla pani helga. a ona to
              > prawdziwy bat na kadre naukowa poslugujaca sie niewybredna polszczyzna, co
              > najlepiej pokazala w przypadku pewnego jaroslawskiego nauczyciela, ktory
              > osmielil sie obrzucac ja hipopotamimi ekstrementami. pan zdaje sie tez
              > nawrzucal temu zacnemu nauczycielowi pare kamyczkow z tego powodu. tym bardziej
              >
              > cieszy fakt, ze pan sie zreflektowal i samoocenzurowal.

              Panie Boze Ojcze:
              Jedyny Jaroslaw, ktorego znam, nie jest nauczycielem, a robi w zupelnie innym
              zawodzie. Ponadto, ja nie mam tytulu profesorskiego, a na dodatek tutaj nie jest
              przyjeta tytulomania. A jesli juz, prosze mi powiedziec, jak mam Jasnie Pana
              tytulowac? Dopoki Pan mi tego nie powie, to ja, zeby przypadkiem nie uchybic,
              bede Pana tytulowa tym najwyzszym mozliwym ze wszystkich tytulow, czyli Panie
              Boze Ojcze.

              O blogoslawienstwo i laske milosierna prosze,

              T.G.
              • biedronka24 To zas jest tylko malenki tupocik 07.01.05, 22:45
                bialej mewki talentu Pana Profesora! wink.
                Prosze sie miec na bacznosci. Pan profesor bowiem- chrzescijanin wyznania
                alternatywnego jest- w ktorym to o to - Panie Rufie brak jest przykazania nt nie
                wymieniania imienia bozego nadaremnie- z racji na modernizacje zakonu, w ktorym
                ojcowie kingowie spiewaja basami i maja mezne ciala i piekna rzezbe miesni.
                Prosze tez sie nie ludzic. Odprawiajacy zas mistyczne nabozenstwa spiewaja w
                tonacji Richtera (jakby Pan nie wiedzial- to takie niebezpieczne fale niskich
                czestotliwosci) pobudzajac krazenie w sercach wiernych.
                Czy jeszcze ma Pan watpliwosci jakies moze?
                • ruff Re: To zas jest tylko malenki tupocik 08.01.05, 04:37
                  > Odprawiajacy zas mistyczne nabozenstwa spiewaja w
                  > tonacji Richtera (jakby Pan nie wiedzial- to takie niebezpieczne fale niskich
                  > czestotliwosci) pobudzajac krazenie w sercach wiernych.
                  > Czy jeszcze ma Pan watpliwosci jakies moze?

                  watpliosci nie mam, bo miec nie moge, albowiem oddzialywanie owych rychterowych
                  infra frekwensyj na siec ma neuronowa wplywa destrukcyjnie, uniemozliwiajac mi
                  jakakolwiek opozycyje wobec neochrzescijanskich przekazow pana psora
                  oregonskiego.
                  • biedronka24 :) 10.01.05, 10:25
                    Najfajniejsi w USA byli komunisci. Jak wiesc niesie wszyscy wywodzili sie z
                    rodzin ´wstretnych burzujow´ wink. Ich manifesty (na szczescie) ograniczaly sie do
                    biegania z tabliczkami pod ambasadami roznych krajow. smile
                    Niech Pan poczyta Siedmiopietrowa Gore. Zawdzieczam ja mojej kochanej
                    przyjaciolce. Autor tez jest Amerykaninem ale (na szczescie) nie z
                    ´pretensjami´. Na Szczescie- nie ma tez az tak nowatorskiego podejscia do wiary.
                    A ksiazka swietnie oddaje rozne kwiatki, sztormy i blawatki nie tylko te z USA.
                    Oraz przemiany zachodzace w mlodych wiezniach testosteronu i dobrego piwka zanim
                    troszke urosna. Naprawde warto. Nawet jesli nie we wszystkim trzeba sie zgadzac
                    z autorem. Na Szczescie- tam nie ma takiego przymusu...
                • Gość: Krzys52 A tobie nic nie lepiej, Biedronko. Jak bredzilas IP: *.proxy.aol.com 08.01.05, 08:26
                  tak bredzisz. Zebys to chociaz po pijaku byla taka rozkojarzona ale ty
                  podrozujesz w czasie bez zadnych uzywek.
                  ;;

                  bialej mewki talentu Pana Profesora! wink.
                  Prosze sie miec na bacznosci. Pan profesor bowiem- chrzescijanin wyznania
                  alternatywnego jest- w ktorym to o to - Panie Rufie brak jest przykazania nt nie
                  wymieniania imienia bozego nadaremnie- z racji na modernizacje zakonu, w ktorym
                  ojcowie kingowie spiewaja basami i maja mezne ciala i piekna rzezbe miesni.
                  Prosze tez sie nie ludzic. Odprawiajacy zas mistyczne nabozenstwa spiewaja w
                  tonacji Richtera (jakby Pan nie wiedzial- to takie niebezpieczne fale niskich
                  czestotliwosci) pobudzajac krazenie w sercach wiernych.
                  Czy jeszcze ma Pan watpliwosci jakies moze?
                  .
                  ;
                  A tym razem to pani szanowna o czym miala zamiar?


              • ruff panie tomku, sposob w jaki pan raczy prowadzic 08.01.05, 04:22
                dyskusyje w tym watku nie pozwala mi zwracac sie do pana inaczej niz psorskim
                tytulem wlasniesmile

                > Dopoki Pan mi tego nie powie, to ja, zeby przypadkiem nie uchybic,
                > bede Pana tytulowa tym najwyzszym mozliwym ze wszystkich tytulow, czyli Panie
                > Boze Ojcze.
                > O blogoslawienstwo i laske milosierna prosze,

                wybacza panu i blogoslawi swiezo upieczony m.eng.
        • Gość: Krzys52 Zacznij sprzedawac puszki po piwie, Biedronko. IP: *.proxy.aol.com 08.01.05, 08:53
          Albo ustaw sie na rogu. Zawsze cos ci moze wpasc i niekoniecznie musi to byc
          mucha.
          .

          biedronka24 napisała:

          "Z tacy zabytkow sie nie utrzyma. To juz wykonczylo np katedry we Francji."

          ;
          Budynki to takze koszty utrzymania religii. Nie stac cie na utrzymanie to
          najwyrazniej wysadzilas sie na zbyt kosztowny budynek - powinnas byla
          zafundowac sobie mniejszy i skromniejszy kosciolek. Ponadto to jest wylacznie
          twoj problem JAK go utrzymasz oraz CZY go utrzymasz. Sprzedaj butelki
          zorganizuj loterie, albo festyn, sprzedaj tace - zarabiaj na swoj zlodziejski
          kosciolek. Nie okradaj tych ktorzy nie maja ochoty dokladac do twoich
          kretynizmow.

          Ponadto musisz znow udac sie do lekarza wariatko. Pogorszylo ci sie - znow
          mowisz od rzeczy.
      • gretshen Re: Drogi Perlo: - do Tomka 07.01.05, 20:57
        Drogi Perlo:
        Widzisz, mylisz sie utrzymujac, iz pelne tace martwia Krzysia - przeciwnie,
        uciesza wlasnie, bo to jest dokladnie to, o co mu od poczatku chodzi. Kosciol
        ma byc utrzymywany w calosci przez siebie samego, tzn. z dobrowolnych datkow
        wiernych, innych donacji, wlasnej dzialalnosci gospodarczej - ale nie z
        pieniedzy podatnika. Nie z budzetu panstwa.
        (poniewaz Biedronka24 grozi donosem do mojej pracy, reszta postu zostala po
        godzinie usunieta).

        Pozdrowienia, Tomek


        Prawda ze proste?

        A teraz sprobujmy wyobrazic sobie jakim debilem trzeba byc by nie moc
        powyzszego zrozumiec.
        Niewyobrazalne...
    • ochrzszczony Minusie, skrajny minusie, pokój daj, sromoty sobie 07.01.05, 21:02
      oszczędź
      • Gość: X Re: Minusie, skrajny minusie, pokój daj, sromoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 21:48
        No a jak tam ochrzczony z Apokalipsą wg św. Jana. Czy Ty w ogóle wiesz oczym ja
        piszę? A powinieneś jako wierzący!
        • biedronka24 Drogi przyjacielu 07.01.05, 21:58
          apokalipsa to jest tez jak matka musi wybierac ktore dziecko ma puscic, bo nie
          ma juz sily by przeciwstawiajac sie pradowi wody utrzymac oboje.
          A cud wtedy, gdy to puszczone dziecko sie odnajduje.
          Apokalipsa, gdy wskutek kataklizmu traci rodzicow i trudno dociec nawet jakiej
          jest narodowosci.
          Podrzucic ci dwa zdjatka takich dzieci? Myslimy, ze sa niemieckie.
          • Gość: X Re: Drogi przyjacielu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 22:38
            Boża krówko ja nie o tej Apokalipsie. Może cytat coś Ci powie?
            "Smok przekazuje władzę Bestii
            I ujrzałem Bestię wychodzącą z morza mającą dziesięć rogów i siedem głów, a na
            rogach jej dziesięć dzidemów, a na jej głowach imiona bluźniercze.
            Bestia którą widziałem podobna była do pantery, łapy jej-jakby niedźwiedzia,
            paszcza jej - jakby lwa.
            A Smok dał jej swą moc, swój tron i wielką władzę"

            Ale o ssooo chodzi? Czy może św Jan się naćpał?

            No biedronko, intelektualistko, do dzieła tłumacz o co biega. Z Twoich postów
            zoriętowałem się że masz wysokie mniemanie o sobie. Wykaż się więć bratu
            mniejszemu w rozumie!!!!!!!!!!!!!!
            • ochrzszczony Tak może mówić płaszczak taki jak ty. Haha 07.01.05, 22:41
              • Gość: X Re: Tak może mówić płaszczak taki jak ty. Haha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 22:52
                Ochrzczony aby zasłużyć na miano katolika trzeba coś wiedzieć. Inaczej jest się
                katolem czyli przygłupim klakierem panów w sukienkach. Weź się z studiowanie
                Biblii. Jak będziesz pilnie czytał to za kilka tygodni możemy wymienić parę myśli!
                • ochrzszczony [...] 08.01.05, 22:09
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • ochrzszczony Ty masz mysli, płaszczaku?. Gdzie? 10.01.05, 12:33
            • biedronka24 A rozumiesz 07.01.05, 22:51
              dlaczego w jednych kropeczkach jedni widza kobiete ze dzbankiem a inni klucz gesi?
              Pewno tez nie.
              Nie mam braci mniejszych w rozumie. Mam tylko braci leniwych.
              Statystycznie bracia sa wieksi wink
              • Gość: X Re: A rozumiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 22:55
                Jak widzę Twój intelekt sprowadza się do pląsów lingwistycznych. Tak można, ale
                na krótką metę. No dajże coś więcej z siebie. Spragnionym dobrej nowiny!!!!!!!!!!
                • biedronka24 Inaczej tylko zawodowo 07.01.05, 23:08
                  i rodzinnie.
                  Jak zabiore cos poza tematami ´przodujacymi´ to moze i dam. Ja jestem homo
                  cobietus wiec jak mowi moj malzonek przeprowadzam zawsze malenka symulacje i
                  szacuje prawdopodobienstwo uzyskania mozliwie najkorzystniejszej konfiguracji.
                  Poza tym musze wiedziec na co daje. To podstawa.
                  A jak daje musi byc dobrej jakosci. To wymaga czasu.
                  Zreszta dlaczego to ja nie mialabym czegos dostac? Moze jeszcze troche zanim juz
                  zupelnie urosne..
            • Gość: diabelek Zabral sie kowal naprawiac zegarki. IP: *.sympatico.ca 08.01.05, 03:11
              Nic nie zrozumiesz z tego, bo oczekujesz tutaj praktycznej wiedzy.
              Lepiej zamiast brac sie za Biblie poczytaj sobie podrecznik do ekonomii, albo
              instrukcje obslugi pralki automatycznej. To co cytujesz zostalo
              napisane w czasie, gdy sztuka pisania i czytania nie byla tak powszechna,
              a to, czy sw. Jan sie nacpal, czy byl chory na schizofrenie jest tutaj sprawa
              drugorzedna. Podziwiaj wiec piekno slowa pisanego 2000 lat temu.
              Jak nie wiesz co to jest piekno to poczytaj uwaznie teksty Biedronki.
    • wikul Jaka zaraza wyżarła temu degeneratowi resztki mózg 07.01.05, 23:06
      Gdy wszyscy próbują ze sobą rozmawiać to Ścierwo52 występujące tutaj pod
      nickiem gretshen jak zwykle musi napaskudzić , opluć i nasr.. . Nie byłby
      sobą . Zawsze zastanawiam się jaka zaraza wyżarła temu degeneratowi resztki
      mózgu i doprowadziła do takich organicznych spustoszeń . HIV to za mało .


      A poniżej kopia postu dla tych którzy maja jeszcze wątpliwosci czy Kretyn52 to
      gretshen52 .

      Czy pos. Krutul to ten sam pos. ktory powiesil to
      Przeczytaj komentowany artykuł »
      Autor: gretshen
      Data: 05.04.2004 20:45 + dodaj do ulubionych wątków + odpowiedz na list

      [...] na scianie?
      Wy tam macie kopalnie talentow smile
      • Gość: Krzys52 A degenerat ma na imie Wikul - czyli typowy katol, IP: *.proxy.aol.com 08.01.05, 04:33
        znaczy swinia, bluznierca oraz kabotyn. Gretshen wlasnie o nim wspomniala i
        zaliczyla do czolowki zer.

        Z mojej strony Wikul doczekal sie zaszczytnego dziewiatego miejsca na liscie
        dziesieciu najwiekszych kretynow F.A. Przoduje Xiakretyn z nr. 1., drugi jest
        Pollak a trzeci Bykk...

        Wszyscy zostali natomast uksztaltowaniu przez pedofinych kaplanow ktorzy z gory
        zwolnieni zostali z obowiazku bycia uczciwymi. No wiec nie byli, jak tylko
        mogli. Wikul zywym dowodem na molestowanie dzieci przez duszpasterzy.
    • dokowski Właśnie, co oznacza ten skrót. Widuję go czasem .. 07.01.05, 23:23
      ... na drzwiach mieszkań. Wygląda to tak jakby ktoś komuś coś obraźliwego
      napisał, ale raz spytałem znajomego, kto mu to napisał i dlaczego nie wyczyści
      drzwi, ale on się jakoś obraził, a inny znajomy coś zaszeptał z oburzenia, więc
      wiem, że jakąś gafę popełniłem.
      • biedronka24 To moze 07.01.05, 23:27
        umowie Cie doku na rozmowe z moim 6 letnim niespelna dzieckiem, ktore bynajmniej
        nie chodzilo na religie w Polsce a zaledwie na zajecia w szkole niemieckiej wink
        • dokowski Nie interesują mnie ani chłopcy, ani dzieci 08.01.05, 01:11
          biedronka24 napisała:

          > umowie Cie doku na rozmowe z moim 6 letnim niespelna dzieckiem
          • Gość: Krzys52 Ciekawe ile ona bierze za to umawianie - trzeba IP: *.proxy.aol.com 08.01.05, 08:08
            zainteresowac tym wlasciwe organa. Moze bierze zbyt duzo smile)
            • biedronka24 Ciebie Krzysiu nie umowie nawet za fortune 10.01.05, 10:49
              i nawet z doroslym chlopcem w twoim wieku czego bys sobie pewno zyczyl.
              Juz chocby dlatego ze nie chcialabym kogokolwiek skrzywdzic znajomoscia z osoba,
              ktora trzebaby od nowa uczyc, ze na czlowieka nie ma dotad recepty i z jakichs
              dziwnych powodow jestem - nie tylko ja- calkiem przekonana, ze nigdy nie bedzie
              chocby klonowanie weszlo na stale do praktyk ´spolecznych´ w celach np
              ´odbudowywania´ utraconych meskich partnerow wink lub tez sluzylo praktycznym
              parom hetero do podwajania wspolnego potomstwa w przypadku szybkiej decyzji o
              rozstaniu.
              Co zas sie tyczy twego ulubionego tematu pedofilii to dam ci przyczynek naukowy-
              do przemyslen.
              Jesli chcesz skarbie to sprobuj wysilic swoj wezel- czy splot w kierunku
              rozmyslan nad tym jakie spoleczenstwa sa bardziej do niej predestynowane. Czy
              aby nie takie, w ktorych dzieci wskutek zywienia, hormonow, stylu zycia i braku
              idealow nie dojrzewaja szybciej? U was tam skarbie takich ´kobiecych´ 12- latek
              to niemalo jest. 18 latki to w duzej mierze przelewajace sie zwaly tluszczu
              jezdzace na wozkach inwalidzkich, i zabawiajace sie wyszukiwaniem tipsow w
              supermarketach. Nie - wycinanie pikantnych sekwencji filmowych na to nie pomoze.
              Zatroszcz sie o te czesc swojego spoleczenstwa. Takze o to, ze nie macie juz
              scenariuszy. Albowiem te ktore sie sprzedaja i ktore maja sens sa w wiekszosci
              autorstwa ´katoli´ z Polski albo bylych waszych ´lewakow´. Wyczerpaliscie juz
              Holocaust, Biblie, Starozytnosc i Asimova. Co dalej skarbie? wink
          • biedronka24 Aaaa- rozumiem ze dziewczynki ...;) 10.01.05, 10:08
            Nic z tych rzeczy doku. Krzys sobie w miedzyczasie popekal - ale to drobiazg. On
            tak ma.. Niestety to nic nie zmieni w jego przypadku.
            A co do propozycji - to nic z tych rzeczy doku. Chlopcy to tez dzieci (jakbys
            nie wiedzial) a to nie tego typu propozycja wink.
            Zreszta jakbys podskakiwal to moje niespelna 6 letnie dziecko ´wystrzeli´ Cie na
            Marsa, tyle ze w ´kapsulce´ jak to ma w zwyczaju mawiac.
            Moze Ci tez powiedziec (choc nie mialo jeszcze astronomii) ze Mars to taka
            ziemia w kosmosie...
            Takze jak widzisz z dziecmi czasem warto porozmawiac. Zwlaszcza jak sie cierpi
            na przykurcz wyobrazni....
      • wyszuki_warek Panie Dokowski. Rozszyfruje ten skrót 08.01.05, 08:52
        Rozszyfruje ten skrót

        gdy smaruja go na drzwiach
        chuligani żydowscy
        z kolegami to znaczy
        Malgorzata Burzynska Keller

        gdy chuligani
        chrzescijanscy to
        znaczy wtedy
        Matka Boska Kazańska

        Otej Matce Boskiej to to
        żeś pan pisal ostatnio
        • dokowski Dziękuję i jednocześnie przepraszam. 08.01.05, 22:06
          wyszuki_warek napisał:

          > Matka Boska Kazańska

          Przepraszam za brak zaufania do jakości tego wyjaśnienia, bo kolejność liter
          się nie zgadza.
          • wyszuki_warek Znakiem tego 10.01.05, 08:47
            działania jest plus.

            Zacytuje ten skrót
            który pan Perelka nasmarował
            na drzwiach wejsciowych
            do tego wątku.
            Zacytuje ten skrót
            "K+M+B 2005".
            A jak jest dodawanie a nie ma
            zadnych nawiasików
            to można dowolnie przestawiać,
            panie Dokowski.

            Ale na wszelki wypadek dodam, że
            jakby wszyscy chuligani co
            smaruja na
            cudzych drzwiach
            pisali w tej perelkowej kolejności właśnie
            najpierw K, potem M
            i nakoncu B
            to by znaczyło
            że coś mi sie popieprzyło
            a jeśli tak
            to bardzo pana
            przepraszam za dezinformacje
      • ochrzszczony [...] 08.01.05, 22:10
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • ochrzszczony Prosze łaskawie zostawić wątki moje w spokoju, a 10.01.05, 12:37
          zająć się tymi które rzeczywiście naruszają regulamin bądź prawo.
      • ochrzszczony Jednym z setek. 08.01.05, 22:11
      • ochrzszczony To dowód dokowej ignorancji. Nie pierwszy. I czym 10.01.05, 12:35
        sie tu chwalić?
    • Gość: hejJo Re: S+L+D 2005 :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 06:15
    • Gość: Krzys52 Czy to jest odpowiednik T K M - wersja lubelska? IP: *.proxy.aol.com 08.01.05, 08:04
      no ale to jest dzielenie skory na zywym jeszcze niedzwiedziu.

      Osobiscie bardziej podoba mi sie B M W, od tego regionalnego K M B (pewnie
      koreanskie badziewie ?)

      Nowe czasy nowe skroty sad(
    • Gość: Krzys52 K_atoli M_asowe B_aranienie 2005 IP: *.proxy.aol.com 08.01.05, 22:16
      czy to jest mozliwe? Przeciez polska baranina parafialna nie moze juz zbaraniec
      bardziej.
      • ochrzszczony I co Pani giwi, to może być a mój wycięto. Czy 10.01.05, 12:39
        Pani ma swój rozum? Wątpię. Normalnie Krzyś za takie coś w ryja z pięty by
        dostał. Prościuch zdechlakowaty
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka