Gość: Krzys52
IP: *.proxy.aol.com
15.01.05, 06:52
Nie watpie, ze domyslacie sie o kim mowa - znamy sie przeciez. Urban moze
wykrecac sie jak mu sie podoba (oskarzenie jest smieszne swoja droga), ale
prawda jest taka, ze zlodzieja po prostu obrazic sie nie da. A papiez, tak
sie sklada odpowiedzialny jest za najwiekszy skok na skarb panstwa polskiego
w powojennej historii. Nawet sowieci nie wyrabali Polski na tak zawrotne sumy
(5 miliardow dolcow rocznie). Konkordat i podlaczenie sieci rurociagow,
przelewajacych kase z kieszeni podatnika do kieszeni w sutannach, to nic
innego jak zlodziejstwo.
Zgadza sie, bardziej wyrafinowane to zlodziejstwo niz wyciagniecie komus
portfela w tramwaju, ale wyrafinowanie kradziezy bynajmniej nie ujmuje jej
przestepczego charakteru. Powiedzialbym ze przeciwnie, albowiem od czlowieka
biednego, niewyksztalconego, prostego, oczekiwac sie zwyklo znacznie mniej
niz po ludziach z uniwersyteckim przygotowaniem, oraz certyfikatami moralnych
autorytetow. Zlodzieja na tak wysokim poziomie obrazic nie sposob, przy czym
w wykonaniu Wojtyly nie jest nawet zlodziejstwem lecz najzwyklejszym
bandytyzm. Wprawdzie w rekawiczkach ale...
Kasa wyrywana jest od podatnika ktory niejednokrotnie wlasna piescia wolalby
sie zabic niz dac na ten parszywy kosciolek.
.
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2494489.html