leje-sie
21.01.05, 12:56
W jednym z watkow mianowano pewnego Norwega Zydem a to z racji nazwiska.
Bo rzeczywiscie nazwiska skandynawskie bez racji moga byc za zydowskie brane.
Juz na to nabierali sie moczarowcy.
A przed nimi hitlerowcy.
W czasie okupacji niemieckiej ciagle dzialaly przedstawicielstwa szwedzkich
firm takich jak Asea, Ericsson i inne. Czesc zreszta z tych stacjonujacych w
Polsce Szwedow bardzo sie w polski ruch oporu zaangazowala. Bez doswiadczenia
konspiracyjnego jednak nastapily wsypy. Ale to zupelnie inna historia.
Otoz jedna z rodzin spolszczona byla juz na tyle, ze nawet polski paszport i
polskie papiery posiadala, co z powodu nazwiska typu wlasnie Steinfeld
wpedzalo jej czlonkow w niemale klopoty. W zwiazku z czym wystarali sie o
oficjalne zaswiadczenia, ze nn jest mimo nazwiska czystym aryjczykiem
szwedzkiego pochodzenia.
Nie wiem czy Hans Wilhelm Steinfeld(t) powinien dla tutejszej sfory wyjacych
potepiencow i lunatykow o jakies zaswiadczenie sie starac - byc moze
wystarczy przeze mnie przywolana anekdota.
Z jakich wzorow korzystaja ci "prawdziwi polacy" jest chyba jasne.