Dodaj do ulubionych

Nieskuteczność państwa narodowego

28.05.02, 06:31
Kol 3:11
11. A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy,
Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich /jest/ Chrystus.
(BT)


Nieskuteczność państwa narodowego

Christian Michel

Siedem tysięcy lat temu nowy sposób produkcji - rolnictwo - stworzył nowy
sposób życia: stałe miejsca zamieszkania, mury, magazyny, nawadnianie...
Głównym źródłem bogactwa stała się ziemia. Osiadły tryb życia pozwolił na
wyłonienie się państwa takiego, jakie dziś znamy, ze stałą biurokracją,
finansowanego przez systematyczne opodatkowanie. To, gdzie się mieszka
określiło w wielkiej mierze to, kim się jest; miejsce zamieszkania z
konieczności stało się częścią państwa i państwo określiło zbiorową tożsamość.
Przez długi czas państwo i naród nie zbiegały się ze sobą. Ludzie mający ze
sobą wiele wspólnego - religię, język, kulturę - bywali podzieleni między wiele
państw, takich jak te, które połączyły się w obecne Niemcy czy Włochy; i były
także państwa władające wieloma rozmaitymi narodami, mającymi ze sobą niewiele
wspólnego - typowymi przykładami były tu cesarstwa rosyjskie i austro-
węgierskie.

W rzeczywistości państwo narodowe datuje się dopiero od czasów Rewolucji
Francuskiej i nie ma zatem powodu uważać, że jest ono wieczne. Oczywiście można
argumentować, że na państwa narodowe istnieje rosnący popyt. Wiele z nich
tworzy się niemalże co miesiąc: Czeczenia, Palestyna, Chorwacja, Bośnia... Ta
inflacja liczby jednostek państwowych może jednak odzwierciedlać zmniejszanie
się wartości każdej z nich, jako że powody, dla których istnieje struktura
państw narodowych przestały już być istotne.

Główną przyczyną istnienia struktury państw narodowych było zmniejszenie
kosztów transakcji poprzez posiadanie większego i jednorodnego rynku na
produkty oraz stworzenie "efektu skali" poprzez osiągnięcie masy krytycznej
pozwalającej na utrzymywanie pewnych tak zwanych dóbr publicznych, przede
wszystkim armii. Przyczyna ta zdezaktualizowała się. Nigdzie naród nie jest
podziałką, którą mierzy się rynek. Konsumenci nie mają paszportów. W dodatku
jasne jest, że optymalnej skali tak zwanych dóbr publicznych nie da się dłużej
osiągnąć na poziomie państwa. Cytując Daniela Bella, "państwo narodowe jest
zbyt duże, by kłopotać się o małe rzeczy i zbyt małe, by borykać się z dużymi
problemami". Na przykład nigdzie, poza być może Japonią, populacja nie jest
wystarczająco jednorodna, by dostarczanie przez państwo usług takich jak
edukacja było skuteczne. A występuje trend na rzecz coraz większych
przemieszczeń populacji przez granice i coraz większej wielokulturowości.

Nawet jeśli chodzi o podstawowe atrybuty suwerenności, jakimi są sprawy
zagraniczne i obrona, państwo narodowe jest nieskuteczne. W zeszłym roku
przedstawiłem tu krótki referat o problemach obrony w Wieku Informacji, w
którym próbowałem pokazać, że agresja nie jest już dłużej czynnikiem związanym
z geografią. Można prowadzić dziś wojnę bez naruszania granic wroga. Można
sparaliżować jego telekomunikację, ruch powietrzny, bankowość, produkcję
elektryczności i wiele innych dziedzin o istotnym znaczeniu poprzez masową
infiltrację jego systemów komputerowych. Pod pewnym względem ten rodzaj wojny
elektronicznej tworzy nową równowagę sił między krajami wysoko rozwiniętymi z
ich podatnym na zranienie wyrafinowaniem i mniejszymi potencjalnymi stronami
konfliktu, które mogą skutecznie zaatakować przy pomocy małego gangu hackerów.
Odwet nie jest łatwy, wojna elektroniczna może zostać podjęta z każdego miejsca
na świecie, niekoniecznie z terytorium napastników; na przykład algierscy
hackerzy mogliby, udając podróżujących z laptopami turystów, zaatakować Francję
równocześnie z pokoi hotelowych w Rzymie, w Libanie i gdziekolwiek indziej,
tak, że określenie tożsamości i celów napastników zabrałoby wiele czasu. Innymi
słowy, państwo narodowe nie jest dobre nawet do prowadzenia wojny

Wiedzieliśmy, że państwo nie może powstrzymać terroryzmu i przywrócić porządku
w naszych miastach, teraz wiemy też, że nie może zapewnić nawet tej jednej
jedynej usługi, która zawsze była ostatecznym argumentem, przywoływanym przez
luminarzy w rodzaju Rand czy Nozicka, na rzecz utrzymywania go przynajmniej w
minimalnych wymiarach - obrony narodowej.

Dla mnie przykrą tragedią państwa narodowego jest to, że redukuje ono wszystko
to, czym jesteś, całą wielowymiarowość twojej osobowości, do pojedynczego
wymiaru narodowości. Ważne jest tylko jedno: jesteś Serbem czy Chorwatem?
Francuzem czy Algierczykiem? Jeśli jesteś Francuzem czy Chorwatem, a ja jestem
po drugiej stronie, to cię zabiję albo wygnam. Zapomnij, że jesteś dobrym
kochankiem, że lubisz Beethovena, że zbierasz ogrodowe krasnale, że
rozkoszujesz się starymi winami, że jesteś katolickim bankierem-homoseksualistą
praktykującym Zen... Nic z tego nie jest ważne. Twoją jedyną tożsamością jest
twoja narodowość. Mogę się tylko cieszyć, gdy widzę, że wszystko wskazuje na
to, iż państwo narodowe zmierza ku śmietnikowi historii.


Christian Michel
LIBERTARIANIZM A REWOLUCJA INFORMACYJNA
Obserwuj wątek
    • Gość: # Re: Nieskuteczność państwa narodowego IP: *.wroclaw.tpnet.pl 28.05.02, 08:14
      A o w zamian? Globalny Rzad swiatowy?
      Z podkomisarzami w UE?
      • wild Re: Nieskuteczność państwa narodowego 28.05.02, 08:43
        Gość portalu: # napisał(a):

        > A o w zamian? Globalny Rzad swiatowy?

        nic

        > Z podkomisarzami w UE?

        a co masz w domu? komisarza kratkę czy Pana Kratkę? smile
    • Gość: nurni alernatywy alternatywy........... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 00:14
      wild napisał(a):

      > Twoją jedyną tożsamością jest
      > twoja narodowość. Mogę się tylko cieszyć, gdy widzę, że wszystko wskazuje na
      > to, iż państwo narodowe zmierza ku śmietnikowi historii.

      som czy ni ma?
      proponujesz Maksiu jakiś
      nowy wspaniały plan?

      czytam że rewolucje
      to zawsze kosztuje trochę pieniążków
      ofiarami oczywista nie zawracam sobie głowy


      • Gość: wild alernatywy się skonczyli... tak jak dzieci lenina IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 29.05.02, 06:06
        Gość portalu: nurni napisał(a):

        > wild napisał(a):
        >
        > > Twoją jedyną tożsamością jest
        > > twoja narodowość. Mogę się tylko cieszyć, gdy widzę, że wszystko wskazuje
        > na
        > > to, iż państwo narodowe zmierza ku śmietnikowi historii.
        >
        > som czy ni ma?
        > proponujesz Maksiu jakiś
        > nowy wspaniały plan?

        ten nowy wspaniały plan to własnie smierć tego wspaniałego planu smile


        > czytam że rewolucje
        > to zawsze kosztuje trochę pieniążków
        > ofiarami oczywista nie zawracam sobie głowy

        kosztuje to laptop i kryptograficzny kod do unikniecia grabieży (podatków)
        ofiary znikają z braku dowodów popełnienia "grzechu" niechęci do haraczu smile

    • Gość: n0str0m0 nieskutecznosc nieskutecznosci IP: 202.108.191.* 29.05.02, 05:19
      to wspanialy pomysl - tak wziac i rozwiazac
      i juz nic tylko katoliccy bankierzy homoseksualisci
      beda mogli zyc w wiecznej nirvanie...

      a do tej pory nie moga?

      komu naprawde zalezy na rozwaleniu nacjonalizmow i po co?

      homoseksualista bankier katolicki na to leje z gory i pogwizduje
      bo pomimo swojego zfrancuszczenia moze przez internet
      wirtualnei zapakowac chinczykowi o podobnym profilu
      chajtnac sie z nim, tez przez internet
      spotkac na bali dwa razy w roku - i spokoj...

      wiec o co naprawde chodzi tym ktorzy nacjonalizmow nie toleruja?

      rodzice ich nie kochal?
      wujek dotykal nieprzyzwoicie?
      kraju swojego nie maja?
      diaspora?

      sugestia katolickiego bankiera homo
      jest jakze symptomatyczna

      nie tylko nacjonalizm zbankrutowac
      ale i nielubiana religie...

      wiec co by bylo gdyby jednak bankier
      byl sodomota - lubil kozy
      ale tylko meskie - znaczy kozly
      byl ortodoksyjnym zydem
      i jednak bankierem?

      jak juz wysysac przyklady z palca
      to wysysac... prawda?

      nacjonalizm jest podstawa kultur europejskich
      zniszczenie europy jest mozliwe tylko przez zniszczenie nacjonalizmu

      wiedzial o tym juz jozio stalin wysiadlajac miliony
      i fakt - pomoglo na wiele dzisiatek lat...

      czy nacjonalizm jest zla rzecza?
      tak samo zla - gdy pokierowany zle - jak wszystko inne...

      czy internacjonalizm jest lepszy?
      gowno prawda
      ale katolicki bankier homoseksualista moze sie nie zgodzic

      homofobicznie i ksenofobicznie
      znacjonalizowany

      nostromo
      • Gość: wild nieskutecznosc! IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 29.05.02, 06:09
        Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

        > to wspanialy pomysl - tak wziac i rozwiazac
        > i juz nic tylko katoliccy bankierzy homoseksualisci
        > beda mogli zyc w wiecznej nirvanie...
        >
        > a do tej pory nie moga?
        >
        > komu naprawde zalezy na rozwaleniu nacjonalizmow i po co?
        >
        > homoseksualista bankier katolicki na to leje z gory i pogwizduje
        > bo pomimo swojego zfrancuszczenia moze przez internet
        > wirtualnei zapakowac chinczykowi o podobnym profilu
        > chajtnac sie z nim, tez przez internet
        > spotkac na bali dwa razy w roku - i spokoj...
        >
        > wiec o co naprawde chodzi tym ktorzy nacjonalizmow nie toleruja?
        >
        > rodzice ich nie kochal?
        > wujek dotykal nieprzyzwoicie?
        > kraju swojego nie maja?
        > diaspora?
        >
        > sugestia katolickiego bankiera homo
        > jest jakze symptomatyczna
        >
        > nie tylko nacjonalizm zbankrutowac
        > ale i nielubiana religie...
        >
        > wiec co by bylo gdyby jednak bankier
        > byl sodomota - lubil kozy
        > ale tylko meskie - znaczy kozly
        > byl ortodoksyjnym zydem
        > i jednak bankierem?
        >
        > jak juz wysysac przyklady z palca
        > to wysysac... prawda?
        >
        > nacjonalizm jest podstawa kultur europejskich
        > zniszczenie europy jest mozliwe tylko przez zniszczenie nacjonalizmu
        >
        > wiedzial o tym juz jozio stalin wysiadlajac miliony
        > i fakt - pomoglo na wiele dzisiatek lat...
        >
        > czy nacjonalizm jest zla rzecza?
        > tak samo zla - gdy pokierowany zle - jak wszystko inne...
        >
        > czy internacjonalizm jest lepszy?
        > gowno prawda
        > ale katolicki bankier homoseksualista moze sie nie zgodzic
        >
        > homofobicznie i ksenofobicznie
        > znacjonalizowany
        >
        > nostromo

        o własnie! i tak to sie konczy smile Twój nacjonalizm ulatuje z tym postem ( nie ma
        znaczenia )
        • Gość: # nieskutecznosc globalizmu i rzadow antynarodowych IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.05.02, 07:36

          Odwrocenie pytania jak w tylule watku
          i obserwacja eksperymentu globalistyznego
          oraz, by nie wysciubiac nosa, naszych, pozal sie Boze, rzadow,
          daje prosta odpowiedz - co jest skuteczniejsze.

          To jest tzw. dowod nie wprost!

          Bank Swiatowy nie musi by zainteresowany bardziej
          udzielaniem kredytu obrotowego Stoczni Szczecinskiej
          niz dawno sprzedany Bank Polski.

          Mniejszosci w Sejmie z uprzywilejowana osrdynacja nie musza
          dbac o zrownowazony rozwoj kraju.

          Sily miedzynarodowe szybkiego reagowania nie musza
          zareagowac szybciej na atak z Krolewca niz w strefie szybow czy ruroiagow
          z nafta.

          Tak jak daleki wujek nie bedzie dbal o nasza najblizsza rodzine.
          A ojczyzny globalnej nie ma i nie bedzie. Jezyka globalnego nie ma i nie bedzie.
          Kultura globalna to moze bedzie - ale co to za kultura?

          Zas panstwo narodowe to RODZINA rodzin ! "Grunt to rodzinka",
          grunt to rodzina - panowie inetrnacjonalisci.
          O swoje walczycie jak o zycie a cudze chcecie zawsze rozwalac
          mieszajac rowniez w glowach.
          • wild a np. takie MFW to produkt rządów jakich? 29.05.02, 08:01
            Gość portalu: # napisał(a):

            >
            > Odwrocenie pytania jak w tylule watku
            > i obserwacja eksperymentu globalistyznego
            > oraz, by nie wysciubiac nosa, naszych, pozal sie Boze, rzadow,
            > daje prosta odpowiedz - co jest skuteczniejsze.
            >
            > To jest tzw. dowod nie wprost!
            >
            > Bank Swiatowy nie musi by zainteresowany bardziej
            > udzielaniem kredytu obrotowego Stoczni Szczecinskiej
            > niz dawno sprzedany Bank Polski.
            >
            > Mniejszosci w Sejmie z uprzywilejowana osrdynacja nie musza
            > dbac o zrownowazony rozwoj kraju.
            >
            > Sily miedzynarodowe szybkiego reagowania nie musza
            > zareagowac szybciej na atak z Krolewca niz w strefie szybow czy ruroiagow
            > z nafta.
            >
            > Tak jak daleki wujek nie bedzie dbal o nasza najblizsza rodzine.
            > A ojczyzny globalnej nie ma i nie bedzie. Jezyka globalnego nie ma i nie bedzie
            > .
            > Kultura globalna to moze bedzie - ale co to za kultura?
            >
            > Zas panstwo narodowe to RODZINA rodzin ! "Grunt to rodzinka",
            > grunt to rodzina - panowie inetrnacjonalisci.
            > O swoje walczycie jak o zycie a cudze chcecie zawsze rozwalac
            > mieszajac rowniez w glowach.

            tam gdzie łapy zaczyna wpychać rząd czy to narodowy czy globalny zaczynają sie
            problemy jak w mleczarni made in PGR


            czy wiesz że liberałowie ( niespołeczni ) już od dawna postulują likwidacje Banku
            Światowego i MFW??? bo to jest tylko "produkt" ery nakazowo rozdzielczej na
            wiekszą skale... itd.
            • Gość: # Re: a np. takie MFW to produkt rządów jakich? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.05.02, 08:14
              Ja zas sobie wyobrazam
              normalne panstwo, w ktorym obywatele
              przy zdrowych ordynacjach wyborczych
              i skutecznych organach kontrolnych
              mieliby szanse na normalne zycie.
              Bez ideologicznych patologii.
              • wild szansa 29.05.02, 08:31
                Gość portalu: # napisał(a):

                > Ja zas sobie wyobrazam
                > normalne panstwo, w ktorym obywatele
                > przy zdrowych ordynacjach wyborczych
                > i skutecznych organach kontrolnych
                > mieliby szanse na normalne zycie.
                > Bez ideologicznych patologii.

                "mieliby szanse na normalne zycie" a to własnie jest dla mnie ideologiczna
                patologia smile

                czy normalne życie to życie w ubóstwie czy zycie w bogactwie? ja to lub to kto ma
                ustalić kiedy sie zaczyna to lub to? czy wtedy gdy ubogi włazi na głowe dla
                bogatego czy bogaty na głowe biednego? smile)

                proponuje przeczytać ewangelie
          • Gość: n0str0m0 odpowiadam po telefonie redaktora nocnika IP: 202.108.191.* 29.05.02, 08:18

            > Zas panstwo narodowe to RODZINA rodzin ! "Grunt to rodzinka"

            odszczekuje tu wszem i wobec
            z lekka tylko jakajac sie ogonkiem

            "bo kiedy jej ni ma - samotnys jak pies..."

            najwieksza rodzina to rodzina lenina haszu!

            antypolski
            nostromo
            • wild a genialny produkt pomusłu rodzinnego to emeryt? 29.05.02, 08:27
              Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

              >
              > > Zas panstwo narodowe to RODZINA rodzin ! "Grunt to rodzinka"
              >
              > odszczekuje tu wszem i wobec
              > z lekka tylko jakajac sie ogonkiem
              >
              > "bo kiedy jej ni ma - samotnys jak pies..."
              >
              > najwieksza rodzina to rodzina lenina haszu!
              >
              > antypolski
              > nostromo

              czy boisz sie słów Oszołoma Jezusa Chrystusa? smile
    • d_nutka Re: Nieskuteczność państwa narodowego 29.05.02, 08:17
      Zawiodło państwo narodowe.
      Jesteśmy w trakcie obserwacji jak zawodzi globalizacja.
      # na pisał:"Państwo to RODZINA rodzin".
      I z tym stwierdzeniem jestem zgodna się zgodzić, jeśli przejdziemy z nim na
      grunt globalizacji.
      I wtedy może uda się zrozumieć co zostało napisane; " nie masz Żyda nie masz
      Greka"
      Ale to pewnie utopia.
      Jeśli utopia, to nie zawracajmy sobie głowy całą BIBLIĄ , chrześcijaństwem,
      katolicyzmem i innymi odmianami religi opartych na BIBLII oraz ekumenizmem,
      które nie doprowadza do zrozumienia "nie masz Żyda nie masz Greka".
      d_nutka nie nazwana rodzinnie
      • wild Nieskuteczność myślenia narodowego 29.05.02, 08:22
        d_nutka napisał(a):

        > Zawiodło państwo narodowe.
        > Jesteśmy w trakcie obserwacji jak zawodzi globalizacja.
        > # na pisał:"Państwo to RODZINA rodzin".
        > I z tym stwierdzeniem jestem zgodna się zgodzić, jeśli przejdziemy z nim na
        > grunt globalizacji.
        > I wtedy może uda się zrozumieć co zostało napisane; " nie masz Żyda nie masz
        > Greka"
        > Ale to pewnie utopia.
        > Jeśli utopia, to nie zawracajmy sobie głowy całą BIBLIĄ , chrześcijaństwem,
        > katolicyzmem i innymi odmianami religi opartych na BIBLII oraz ekumenizmem,
        > które nie doprowadza do zrozumienia "nie masz Żyda nie masz Greka".
        > d_nutka nie nazwana rodzinnie

        moje zrozumienie słów nie ma Greka i itd. to nie ma to znaczenia czy wild to Żyd
        Polak czy Palestynczyk smile w tym kontekscie słowo "Chrystus" "Pan" "Allah" "Jahwe"
        to mistyka smile)
        • Gość: n0str0m0 Nieskuteczne proby merdania denatki IP: 202.108.191.* 29.05.02, 08:44
          a kto ci gamoniu
          powiedzial, ze panstwo narodowe zawiodlo?
          ten sam redaktor nocnik
          co mi kazal szczekac na reke ktora mnie gryzie?

          denaturko
          przestan sie logowac
          moze odzyskasz wiarygodnosc?
          ale w co?
          we wlasna glupote?

          pozrdawiam towarzysza/szke
          internacjonalistycznie
          i anty-eskimosko

          nostromo
          • d_nutka Re: Nieskuteczne proby merdania denatki 29.05.02, 08:51
            Czy ty nOstrOmO musisz być taki niemiły?
            A tobie kto to każe?
            d_nutka
          • wild Twoją religią jest "naród"? :) 29.05.02, 08:51
            Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

            > a kto ci gamoniu
            > powiedzial, ze panstwo narodowe zawiodlo?
            > ten sam redaktor nocnik
            > co mi kazal szczekac na reke ktora mnie gryzie?

            Kol 3:11
            11. A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy,
            Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich /jest/ Chrystus.
            (BT)

        • Gość: # Nieskuteczność myślenia w ogole=napasc na oczywis IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.05.02, 08:49
          Wjechaliscie z dyskusja w buraki...

          Poddaje sie.
          Dla Wilda podtekst normalnosci to bieda.
          Dla n0str0m0 zas komuna narodow to to samo narod.
          A D_nutka sie boi, ze zniknie diaspora i szansa na
          wymieszanie miodu z dziegciem tak w w sprawach panstwowyh
          jak i religijnych.

          Kochanie, nie da sie pogodzic zasady "oko za oko"
          z zasada "ty w niego chlebem gdy on kamieniem".
          Z jednej strony wyniszcza sie katolicyzm
          ekumenizmem pozorowanym i udawanym dialogiem a z drugiej popieraniem sekt.

          Czy Zyd sie bedzie uczyl greckiego czy na odwrot?
          A moze jezyk Zamenhoffa?
          • wild myślenie a czytanie... :)) 29.05.02, 08:55
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Wjechaliscie z dyskusja w buraki...
            >
            > Poddaje sie.
            > Dla Wilda podtekst normalnosci to bieda.
            > Dla n0str0m0 zas komuna narodow to to samo narod.
            > A D_nutka sie boi, ze zniknie diaspora i szansa na
            > wymieszanie miodu z dziegciem tak w w sprawach panstwowyh
            > jak i religijnych.
            >
            > Kochanie, nie da sie pogodzic zasady "oko za oko"
            > z zasada "ty w niego chlebem gdy on kamieniem".
            > Z jednej strony wyniszcza sie katolicyzm
            > ekumenizmem pozorowanym i udawanym dialogiem a z drugiej popieraniem sekt.
            >
            > Czy Zyd sie bedzie uczyl greckiego czy na odwrot?
            > A moze jezyk Zamenhoffa?

            czytałeś ewangelie Jezusa Chrystusa Żyda-Boga? którego Królestwo nie jest z tego
            świata? jeżeli nie jest z tego świata to Kogo to jest te np. państwo narodowe? smile)
            • d_nutka Re: myślenie a czytanie... :)) -do wilda 29.05.02, 09:45
              smile))
          • d_nutka Re: Nieskuteczność myślenia w ogole=napasc na oczywis 29.05.02, 09:24
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Wjechaliscie z dyskusja w buraki...
            >

            > Kochanie, nie da sie pogodzic zasady "oko za oko"
            > z zasada "ty w niego chlebem gdy on kamieniem".
            >
            > Czy Zyd sie bedzie uczyl greckiego czy na odwrot?
            > A moze jezyk Zamenhoffa?

            # Kochanie!
            Jak widzisz można pogodzić i oko i kamień.
            Teraz temat WIEŻY BABAL i języków.
            d_nutka
        • d_nutka Re: Nieskuteczność myślenia narodowego 29.05.02, 08:53
          wild napisał(a):


          > moje zrozumienie słów nie ma Greka i itd. to nie ma to znaczenia czy wild to Ży
          > d
          > Polak czy Palestynczyk smile w tym kontekscie słowo "Chrystus" "Pan" "Allah" "Jahw
          > e"
          > to mistyka smile)

          I moje zdanie jest tako same.
          d_nutka
          • Gość: n0str0m0 do #, denatki i dzikusa IP: 202.108.191.* 29.05.02, 09:15
            do #

            drogi i sercu najblizszy
            (oprocz piosenki nad wisla i piasku mazowsza)
            haszu

            nie - to co ja tu wypisuje to bzdury redaktora nocnika
            poniewaz na dzis jestem jego poplecznikiem
            czyli pieskiem

            precz z polska
            niech zyje zielen
            (tfu - lenin)

            zgadzam sie z tym co piszesz
            oprocz tego, ze jest u ciebie za wczesnie na humor
            (och i precz z tym co wlasnie napisalem!)


            do denatki

            nie jestem niemily
            jestem antysemita gdy rozmawiam do ciebie
            a to z miloscia nie ma nic wspolnego

            a moge smialo byc antysemita
            gdyz wiem, ze nie istniejesz wcale
            a to co widze na ekranie
            z twoim podpisem
            to prowokacja

            precz z denaturatkom! oslepia po wypiciu

            do wilda

            nie zaslaniaj sie chrystusem
            adolf sie nim zaslanial i zobacz na co mu przyszlo?

            pozdrawiam wszystkich niezainteresowanych
            miedzynarodowym haslem
            "niech zyja poziomki, precz z preczem!"

            antydemokrata
            nostromo

            • wild Juliuszu Verne :) 29.05.02, 09:21
              Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

              > do #
              >
              > drogi i sercu najblizszy
              > (oprocz piosenki nad wisla i piasku mazowsza)
              > haszu
              >
              > nie - to co ja tu wypisuje to bzdury redaktora nocnika
              > poniewaz na dzis jestem jego poplecznikiem
              > czyli pieskiem
              >
              > precz z polska
              > niech zyje zielen
              > (tfu - lenin)
              >
              > zgadzam sie z tym co piszesz
              > oprocz tego, ze jest u ciebie za wczesnie na humor
              > (och i precz z tym co wlasnie napisalem!)
              >
              >
              > do denatki
              >
              > nie jestem niemily
              > jestem antysemita gdy rozmawiam do ciebie
              > a to z miloscia nie ma nic wspolnego
              >
              > a moge smialo byc antysemita
              > gdyz wiem, ze nie istniejesz wcale
              > a to co widze na ekranie
              > z twoim podpisem
              > to prowokacja
              >
              > precz z denaturatkom! oslepia po wypiciu
              >
              > do wilda
              >
              > nie zaslaniaj sie chrystusem
              > adolf sie nim zaslanial i zobacz na co mu przyszlo?

              nie wnikam w Twoją wiare smile jeszcze raz proponuje poznać o czym mówił Oszołom J.
          • Gość: # Re: Nieskuteczność myślenia IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.05.02, 09:19

            Ogladalem wczoraj czeskie Forum.
            Starzszy pan, majacy dzieci w Szwecji optowal za koniecznoscia masowej
            imigracji, ktora to jedynie moze uratowac Szwecje.

            Argumentowal, ze kraj w porownaniu do Czech jest olbrzymi
            z pociagi jezdza przeszlo 1000 km prawie puste (2% pasazerow).
            A tak maly narod musi doplacac do tak dlugiej podrozy pustymi pociagami.

            Bylem zbudowany, ze Czech moze sie zamartwiac o przyszlosc Szwecji !!!!



            • Gość: n0str0m0 neskuteczna religia szwedow? IP: 202.108.191.* 29.05.02, 09:35
              a czy ten czech
              nie upominal przypadkiem szwedow
              i nie chcial zmienic im

              systemu rzadow
              religii
              kultury
              i diety?

              jesli nie - to on nie wie o czym mowi...

              bo szwedzi to sa biedacy ktorzy czekaja na iluminacje
              i zaloze sie, ze znajdzie sie jaki
              taki czy owaki
              co ich przerobi
              na lepiej

              w szwecji na przyklad za malo jest eskimosow
              a za duzo sledzi

              nostromo
    • Gość: Jondrus Re: Nieskuteczność państwa narodowego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.02, 09:38
      Tak biorąc na celownik USA
      i jego poziom rozwoju,
      to na to wychodzi.

      Andrzej
      • wild skuteczność państwa... 29.05.02, 09:43
        Gość portalu: Jondrus napisał(a):

        > Tak biorąc na celownik USA
        > i jego poziom rozwoju,
        > to na to wychodzi.
        >
        > Andrzej


        poziom w rozwoju czego? ochrony życia ludzi zwanych amerykanami? smile
        • Gość: Jondrus Re: skuteczność państwa... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.02, 09:54
          wild napisał(a):

          > Gość portalu: Jondrus napisał(a):
          >
          > > Tak biorąc na celownik USA
          > > i jego poziom rozwoju,
          > > to na to wychodzi.
          > >
          > > Andrzej
          >
          >
          > poziom w rozwoju czego? ochrony życia ludzi zwanych amerykanami? smile

          Czy będzie UE , czy też jej nie będzie
          to i tak bedziesz nazywany europejczykiem.
          Jak do tej pory granica pomiędzy kontynentami
          jest na Uralu
          i jak wiem to Białystok jest po stronie Europejskiejsmile

          Andrzej
          • wild Re: skuteczność państwa... 29.05.02, 09:55
            Gość portalu: Jondrus napisał(a):

            > wild napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Jondrus napisał(a):
            > >
            > > > Tak biorąc na celownik USA
            > > > i jego poziom rozwoju,
            > > > to na to wychodzi.
            > > >
            > > > Andrzej
            > >
            > >
            > > poziom w rozwoju czego? ochrony życia ludzi zwanych amerykanami? smile
            >
            > Czy będzie UE , czy też jej nie będzie
            > to i tak bedziesz nazywany europejczykiem.
            > Jak do tej pory granica pomiędzy kontynentami
            > jest na Uralu
            > i jak wiem to Białystok jest po stronie Europejskiejsmile
            >
            > Andrzej

            kompleks Marsofobii? smile)
            • Gość: Jondrus Re: skuteczność państwa... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.02, 09:56
              wild napisał(a):

              > Gość portalu: Jondrus napisał(a):
              >
              > > wild napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: Jondrus napisał(a):
              > > >
              > > > > Tak biorąc na celownik USA
              > > > > i jego poziom rozwoju,
              > > > > to na to wychodzi.
              > > > >
              > > > > Andrzej
              > > >
              > > >
              > > > poziom w rozwoju czego? ochrony życia ludzi zwanych amerykanami? smile
              > >
              > > Czy będzie UE , czy też jej nie będzie
              > > to i tak bedziesz nazywany europejczykiem.
              > > Jak do tej pory granica pomiędzy kontynentami
              > > jest na Uralu
              > > i jak wiem to Białystok jest po stronie Europejskiejsmile
              > >
              > > Andrzej
              >
              > kompleks Marsofobii? smile)

              kompleks Eurofobii? smile)
              • wild Re: skuteczność państwa... 29.05.02, 09:58
                Gość portalu: Jondrus napisał(a):

                > wild napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Jondrus napisał(a):
                > >
                > > > wild napisał(a):
                > > >
                > > > > Gość portalu: Jondrus napisał(a):
                > > > >
                > > > > > Tak biorąc na celownik USA
                > > > > > i jego poziom rozwoju,
                > > > > > to na to wychodzi.
                > > > > >
                > > > > > Andrzej
                > > > >
                > > > >
                > > > > poziom w rozwoju czego? ochrony życia ludzi zwanych amerykanami?
                > smile
                > > >
                > > > Czy będzie UE , czy też jej nie będzie
                > > > to i tak bedziesz nazywany europejczykiem.
                > > > Jak do tej pory granica pomiędzy kontynentami
                > > > jest na Uralu
                > > > i jak wiem to Białystok jest po stronie Europejskiejsmile
                > > >
                > > > Andrzej
                > >
                > > kompleks Marsofobii? smile)
                >
                > kompleks Eurofobii? smile)

                ach rozumiem te osiedlowe zabawy! smile)
                • Gość: # Re: skuteczność państwa... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.05.02, 10:05
                  Uznawana za niekwestionowany autorytete przez naszych
                  i zachodnich liberalow Margaret Thatcher w nowej ksiazce
                  "Statecraft" (sztuka rzadzenia)uznala czlonkostwo WB
                  w UE jako "pomylke o historyznym znaczeniu".

                  Tak, ze mi tu nie przywolujie naszych "nieomylnych"
                  bo np. Carl Baddeman w polowie marca dorady ds przygotowan Polski do
                  UE przyznal szzerze: "Unia nie jest braterskim zwiazkiem krajow, kierujaych sie
                  pieknymi ieami - jak zwykla o sobie sama mowi i jak jest przedstawiana Polakom".
                  • wild Liberałka Thatcher! :) 29.05.02, 10:13
                    Gość portalu: # napisał(a):

                    > Uznawana za niekwestionowany autorytete przez naszych
                    > i zachodnich liberalow Margaret Thatcher w nowej ksiazce
                    > "Statecraft" (sztuka rzadzenia)uznala czlonkostwo WB
                    > w UE jako "pomylke o historyznym znaczeniu".
                    >
                    > Tak, ze mi tu nie przywolujie naszych "nieomylnych"
                    > bo np. Carl Baddeman w polowie marca dorady ds przygotowan Polski do
                    > UE przyznal szzerze: "Unia nie jest braterskim zwiazkiem krajow, kierujaych sie
                    >
                    > pieknymi ieami - jak zwykla o sobie sama mowi i jak jest przedstawiana Polakom"
                    > .

                    a co myślisz o pomysle Pani Thatcher podatku pogłównym-bezpośrednim zamiast
                    pośrednich? np. VAT który to podatek(pogłówny) jest bardziej sprawiedliwy niż
                    vat - dzieci nie są okradane w cukierkach! smile

                    nie wiem czy wiesz ale Ona jest własnie "anty-UE" tylko dlatego że w UE jest za
                    bardzo SOCJALISTYCZNIE! za dużo jest etatyzmu- ludzi którzy myślą "aby sie żyło
                    normalnie" np. podwyższając fiskal smile
                  • Gość: Jondrus Re: skuteczność państwa... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.02, 10:27
                    Gość portalu: # napisał(a):

                    Carl Baddeman w polowie marca dorady ds przygotowan Polski do
                    > UE przyznal szzerze: "Unia nie jest braterskim zwiazkiem krajow, kierujaych sie
                    > pieknymi ieami - jak zwykla o sobie sama mowi i jak jest przedstawiana Polakom"
                    >

                    Jak myślisz #-u,
                    państwa narodowe w Europie
                    będą dla siebie braterskie?

                    Andrzej
    • nurni D_nutka____nasz anioł stróż___o wnioskach 29.05.02, 10:13
      D_nutka smutno zauważyła:

      "Zawiodło państwo narodowe.
      Jesteśmy w trakcie obserwacji jak zawodzi globalizacja.
      # na pisał:"Państwo to RODZINA rodzin".
      I z tym stwierdzeniem jestem zgodna się zgodzić, jeśli przejdziemy z nim na
      grunt globalizacji.
      I wtedy może uda się zrozumieć co zostało napisane; " nie masz Żyda nie masz
      Greka"
      Ale to pewnie utopia.
      Jeśli utopia, to nie zawracajmy sobie głowy całą BIBLIĄ , chrześcijaństwem,
      katolicyzmem i innymi odmianami religi opartych na BIBLII oraz ekumenizmem,
      które nie doprowadza do zrozumienia "nie masz Żyda nie masz Greka".

      D-nutka nie zawraca sobie
      a przy okazji i nam
      głowy jakimiś pierdołami

      dlatego tylko zadaje pytania
      nam wyciągać smutne wnioski

      a skoro to pytania o Polskę
      to wnioski mogą być tylko smutne:

      "A ja jestem pewna, że sytuacja by się powtórzyła zwłaszcza gdyby zechciało Mu
      się przybrać ponownie ciało z Żydówki.
      Tylko ,że teraz ukrzyżowaliby Go katolicy, może tylko niby w
      bardziej "humanitarny"? sposób.
      d_nutka"

      jak widać sprawy mają się żle
      przyczyny też zostały wskazane

      ale to naszą sprawą
      nie D-nutki która tylko....
      wyciągać wnioski

      ktoś niedawno
      /ktoś może się przyzna/
      pisał o Izraelu kraju normalnych ludzi

      teraz widzę czemu
      Izraela bez polskiego nacjonalizmu
      bez polskiego katolicyzmu

      przyczyn zgryzot i cierpienia D_nutki

      poczułem się b.stary
      nurni
      • wild a tu wnioski - dziwaczne 29.05.02, 10:17
        nurni napisał(a):

        > ktoś niedawno
        > /ktoś może się przyzna/
        > pisał o Izraelu kraju normalnych ludzi
        >
        > teraz widzę czemu
        > Izraela bez polskiego nacjonalizmu
        > bez polskiego katolicyzmu

        więc co Ci sie podoba w Państwie Izrael? smile bo mi tylko mieszkańcy ortodoksi
        mający te Panstwo gdzieś smile)

        Jeżeli piszesz normali ludzie z Izraela to jacy to? Ci co śmieją sie z
        nacjonalizmu? jak Kataw Zar czy Ci co kultywują Demosa? smile

        ?smile
    • Gość: Ozyrys ydzi powodują nieskuteczność państwa narodowego! IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 29.05.02, 10:17
      Nieskuteczność? Spowodowana przez globalnych syjonistów!
      Gość portalu: wild@poczta.gazeta.pl niewiele zadał sobie trudu dla zrozumienia
      rzeczywistości, która go otacza, więc zachłysnął się felietonem płytkim jak
      reportaż z wyścigów samochodowych napisanym przez jakiegoś Christiana Michela.
      Kwestią nie jest czy państwo narodowe i narodowa kultura są “staromodne”, jak
      by filistrowi Michelowi się zdawało, ale kto będzie je posiadał? MY CZY KTOŚ
      OBCY? (Np. globalni Żydzi?) To pytanie dyktuje potrzeba chwili. I pozostanie
      ono aktualne do końca świata, choćby nawet państwa narodowe naprawdę się
      przeżyły. Odsyłam do Patricka Buchanana: "The Death of the West" ("W 2015 roku
      w Europie i Ameryce żyć beda inni ludzie."), a także do Jeana
      Baudrillarda: "Walka toczy się ”już nie między narodami, państwami,
      systememami i ideologiami, lecz w gatunku człowieka z sobą samym. Tym razem
      stawką jest przetrwanie ludzkości.”

      Jean Baudrillard mówi o zamachach 11 września i żydowskiej globalizacji
      totalitarnej w wywiadzie (“Der Spiegel” nr 3 z 14.1.02) o “DUCHU TERRORYZMU”,
      tj. o pierwiastku niematerialnym rwącym się do wyzwolenia od skostnienia w
      materialnej zależności od obcych. “Istnieje uniwersalna alergia na ostateczny
      porządek”:

      “TO JEST CZWARTA WOJNA ŚWIATOWA”

      DUCH TERRORYZMU
      “Istnieje unIwersalna alergIa na ostateczny porządek”

      “TO JEST CZWARTA WOJNA ŚWIATOWA”

      Francuski filozof Jean Baudrillard o zamachach 11 września i globalizacji
      w wywiadzie (Spiegel 3/14.1.02)

      Spiegel: Panie Baudrillard, Pan obwinił USA o wywołanie nieprzezwyciężalne-go
      pragnienia zniszczenia USA z powodu jego nie dającej się ścierpieć hege-
      monialnej przewagi.
      Baudrillard: Ja staram się analizować pewnie process: globalizację, która nie-
      ograniczonym szerzeniem jej stwarza warunki do własnego zniszczenia. Terroryzm?
      Naturalnie, że są działający aktorzy, ale duch terroryzmu i paniki sięga daleko
      poza nich. Wojna Amerykanów koncentruje się na widzialnych obiektach, które
      chcieliby zdruzgotać. Jednak zdarzenia 11 września nie da się wymazać. Bomby na
      Afganistan są całkowicie niewystarczającym, namiastkowym zabiegiem.
      S: W każdym razie USA zakończyło barbarzyńską opresję i dało afgańskiemu
      narodowi szansę na nowy początek w pokojowych warunkach. Tak widzi to też
      Pański kolega, Bernard-Henri Lévy.
      B: Sytuacja nie wydaje mi się tak jednoznaczna. Triumfalizm jakiegoś Lévego
      jest mi obcy. On stawia na bombowce B-25, jak gdyby one były instrumentami
      ducha świata.
      S: Sprawiedliwa wojna nie istnieje?
      B: Nie, na to składa się zbyt wiele dwuznaczności.Wojny zaczynano często z
      powodu parcia do sprawiedliwości, to niemal zawsze jest oficjalnym uzasad-
      nieniem. Ale chociaż wojny mogą być usprawiedliwione i prowadzone z naj-lepszą
      intencją, z reguły one nie kończą się tak, jak ich inicjatorzy sobie to
      przedstawiają.
      S: Amerykanie osiągnęli niezaprzeczalne sukcesy. Wielu Afgańczyków może obecnie
      liczyć na lepsze życie.
      B: Niech pan odczeka. Kobiety afgańskie jeszcze nie odłożyły swoich zasłon.
      Międzynarodowa sieć organizacji terrorystycznych al-Quaida wciąż jeszcze
      egzystuje. A Bin Laden, martwy czy żywy, przede wszystkim znikł. To nadaje mu
      mityczną moc, on osiągnął tym sposobem nadnaturalny wymiar.
      S: Czy Amerykanie dopiero wtedy odniosą zwycięstwo, kiedy będą mogli po-kazać w
      telewizji Bin Ladena, albo jego zwłoki?
      B: Byłby to wątpliwy spektakl, ale nawet wtedy ostałaby się jego rola męczen-
      nika. Wystawienie go na pokaz niekoniecznie by go odczarowało. Chodzi tu o
      większą cenę, aniżeli kontrolę nad pewnym terytorium, ludnością, albo o wyłą-
      czenie jakiejś organizacji wywrotowej. Akcja bojowa USA stała się już nieomal
      metafizyczna.
      Nawet gdyby chodziło tylko o katastrofę, to i tak utrzymałoby się symboliczne
      znaczenie tego wydarzenia. Tylko tym daje się wytłumaczyć również zafas-
      cynowanie nim. Wydarzyło się coś, co daleko przekracza wolę aktorów. Istnie-je
      uniwersalna alergia przeciwko ostatecznemu porządkowi, przeciwko ostate-cznej
      władzy, a bliźniacze wysokościowce World Trade Center ucieleśniają ten
      ostateczny porządek doskonale.
      System w jego totalnym roszczeniu sam stworzył obiektywne warunki tego
      straszliwego uderzenia odporowego. Szaleństwo tkwiące w globalizacji wydo-bywa
      szaleńców, tak jak niewyrównane społeczeństwo wydaje przestępców i psychopatów.
      Naprawdę jest to tylko symptom choroby. Terroryzm jest wszę-dzie jak wirus. Nie
      potrzebuje on Afganistanu na swoją przystań.
      Ja jestem na mój sposób na wskroś moralistą. Istnieje moralność analizy,
      obowiązek szczerości. Chcę przez to powiedzieć, że niemoralnie jest zamy-kać
      oczy na prawdę, szukać wymówek, aby “niepopularne” rzeczy kaszeto-wać
      [dopasowywać do “politycznej poprawności” – przyp.tłum.] Musimy wi-dzieć rzeczy
      w przeciwstawności dobra i zła. Ja poszukuję konfrontacji ze zdarzeniem takim
      jakie ono jest, bez dwuznaczności. Kto tego nie potrafi, ten da się nakłonić do
      pisania zafałszowanej historii.
      S: Ale kiedy terrorystyczny akt rozgrywa się tak jak Pan twierdzi, tj. niezależ-
      nie od sytuacji przymusowej, lub od losu, to czy nie jest on wtedy zarazem
      usprawiedliwiony?
      B: Pojmowanie mojej analizy jest dwuprzekrojowe, z tego zdaję sobie sprawę.
      Słowa mogą być obrócone przeciwko mnie. Ale ja nie wychwalam mordu i za-bójstw,
      to byłoby idiotyczne. Terroryzm nie jest jakąś współczesną formą re-wolucji
      przeciwko uciskowi i kapitalizmowi. Żadną ideologią, żadną walką za sprawę,
      także muzułmański fundamentalism nie może się na nie powołać.
      S: Dlaczego globalizm miałby skierować się przeciwko sobie samemu, dlacze-go
      miałby dostawać napadów morderczej furii, skoro głosi wolność i szczęście dla
      wszystkich?
      B: To jest pogląd utopijny, w pewnej mierze reklama. System całkowicie pozy-
      tywny nie istnieje. Ogólnie pozytywistyczne utopie historycznie okazały się
      ekstremalnie mordercze jak faszyzm i komunizm.

      c.d. poniżej

      • wild właśnie idę do MacDonalda - walczyć z "syjonizmem" 29.05.02, 10:23
        chcesz frytki czy kanape? smile
      • wild Panie O. socjalizm wiele ma nazw :) 29.05.02, 10:29
        www.mises.org/

        czas odczarować mity Marksa! Polecam! smile
      • Gość: # Re ydzi powodują nieskuteczność państwa narodowego! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.05.02, 10:35
        Unia dokonala czegos czego nie udalo przez 45 lat komunizmu.
        Ani Bierutowi, ani Gomulce ani Gierkowi - zniszczyla polska wies.

        Nikt z Was sie tym, wiem, nie przejmuje, ze nie przyprowadzi dziecka na wies,
        nie pokaze - patrz, tu krowa a tu kogut...a tu baran na lace.

        Nikt z Was sie nie przejmuje szokujaca afera 5 mlrd $,
        ... na caly budzet 95 mlrd $ -
        w wyniku ktorego usunieto cale kierownictwo UE.

        Nikt z Was sie nie przejmuje, ze wiedziano od roku we wladzach
        o aferze z pasza dla drobiu i trucizna powodujaca raka.
        Slyszalem to dzis rano w radio. Moze ktos uzupelni inf.?

        Nikt sie nie przejmuje ze Unia mysli, ze jelita z padliny sa tak samo dobre dla
        krow jak siano.

        Mowi sie tylko, ze Unia jest dobra na wszystko. A zapomina sie kto to mowi!!!!
        Globalizacja to taka wieksza unia.
        Popatrzcie na Litwinow i stosunek do Polakow, a bylismy w idealnej Unii,
        moze nie?
        • wild polska wieś... 29.05.02, 10:51
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Unia dokonala czegos czego nie udalo przez 45 lat komunizmu.
          > Ani Bierutowi, ani Gomulce ani Gierkowi - zniszczyla polska wies.

          kto więc wybrał opcje fiskalnego drenażu? zwolennicy Wałęsy i Kwasniewskiego?
        • Gość: Jondrus Re: Re ydzi powodują nieskuteczność państwa narodowego! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.02, 11:56
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Unia dokonala czegos czego nie udalo przez 45 lat komunizmu.
          > Ani Bierutowi, ani Gomulce ani Gierkowi - zniszczyla polska wies.
          >
          > Nikt z Was sie tym, wiem, nie przejmuje, ze nie przyprowadzi dziecka na wies,
          > nie pokaze - patrz, tu krowa a tu kogut...a tu baran na lace.
          >
          > Nikt z Was sie nie przejmuje szokujaca afera 5 mlrd $,
          > ... na caly budzet 95 mlrd $ -
          > w wyniku ktorego usunieto cale kierownictwo UE.
          >
          > Nikt z Was sie nie przejmuje, ze wiedziano od roku we wladzach
          > o aferze z pasza dla drobiu i trucizna powodujaca raka.
          > Slyszalem to dzis rano w radio. Moze ktos uzupelni inf.?
          >
          > Nikt sie nie przejmuje ze Unia mysli, ze jelita z padliny sa tak samo dobre dla
          > krow jak siano.
          >

          To wszystko jest spowodowane pędem ku wiekszej wydajności
          i nie widzę zbyt wielkiego związku z unią,
          bez unii też by to było,
          żywność chemiczna i modyfikowana genetycznie
          jest też w USA.
          Prosta rada na ratunek dla polskiego rolnictwa,
          kupujmy polskie produkty,
          nie pasuje?
          bo droższe?
          Ale zdrowsze!
          Ja kupuję i te wszystkie KFC i Mcpodobne
          omijam z daleka jak polskiego burka.





          > Mowi sie tylko, ze Unia jest dobra na wszystko. A zapomina sie kto to mowi!!!!
          > Globalizacja to taka wieksza unia.
          > Popatrzcie na Litwinow i stosunek do Polakow, a bylismy w idealnej Unii,
          > moze nie?

          Nie wiem , nie pamiętam.

          Andrzej
          • d_nutka Re: Re ydzi powodują nieskuteczność państwa narodowego! 29.05.02, 12:22
            Jondros!
            Ale dlaczego omijasz polskiego buraka?
            Ja lubię polskie buraki.
            d_nutka
      • Gość: Ozyrys Żydzi powodują nieskuteczność państwa narodowego! IP: *.cvx1-bradley.dialup.earthlink.net 29.05.02, 13:20
        - S: Przecież globalizmu nie może Pan naprawdę porównać z najkrwawszymi
        systemami XX. wieku!

        ■ B: On polega, jak dawniej kolonializm, na potwornie ogromnej przemocy. On
        dostarcza więcej ofiar aniżeli użytkowników, także kiedy świat zachodni więk-
        szościowo profituje. Naturalnie USA może w zasadzie oswobodzić każdy kraj tak
        jak Afhanistan. Ale jakież osobliwe ono jest to oswobodzenie? Przecież ci, co
        mieliby w ten sposób zostać uszczęśliwieni, już by sami, bez “pomocy”,
        wiedzieli jak zabrać się do obrony własnej, a w ostateczności do terroru.

        - S: Pan uważa globalizację za formę kolonializacji, zakamuflowaną na szerzenie
        cywilizacji zachodniej.

        ■ B: Globalizację zachwala się jako punkt końcowy rozwiązania wszystkich
        przeciwieństw. W rzeczywistości ona rozmienia wszystko na wartość wymienialną,
        za którą można zapłacić.
        Proces ten charakteryzuje ekstremalna przemoc, ponieważ on zmierza do ustalenia
        się jako stanu idealnego, w którym wszystko, co unikalne, pojedyń-cze, również
        każda inna kultura [materialny i duchowy dorobek narodu – przyp. tłum.], a
        wreszcie i każda niemonetarna wartość byłyby zniesione. Widzi pan: w tym
        punkcie jestem humanistą i moralistą.

        - S: Czy nie towarzyszą globalizacji także inne uniwersalne wartości jak
        wolność, demokracja i prawa człowieka?

        ■ B: Należy radykalnie rozróżniać globalne od uniwersalnego. Wartości uniwer-
        salne, według tego jak je oświata definiuje, mają transcedentny ideał. One
        konfrontują “ja” z jego wolnością, która jest nieustającym zadaniem i odpowie-
        dzialnością, a nie po prostu prawem. W globalizacji tego zupełnie brakuje, jest
        to operacyjny system totalnego handlu i wymiany [“handełe” – przyp.tłum.].

        - S: Globalizacja nie oswabadza ludzkości, ona czyni ją rzeczą?

        ■ B: Ona udaje, że chce ludzi oswobodzić, a naprawdę ona tylko dereguluje.
        Zniesienie wszystkich reguł, dokładniej: zredukowanie wszystkich reguł do prawa
        rynku jest przeciwieństwem wolności – mianowicie jej złudą. Takie staromodne i
        arystokratyczne wartości jak godność, poszanowanie, wyzwanie, poświęcenie już
        się nie liczą.

        - S: Czy niegraniczone uznanie praw człowieka nie jest godnym zaufania
        bastionem przeciwko procesowi wyobcowania?

        ■ B: Ja wierzę, że prawa człowieka zostały już wintegrowane w process globali-
        zacji i funkcjonują jako alibi. One należą do prawniczej i moralnej nadbudowy –
        krótko: one są werbunkiem.

        - S: A więc zwodzeniem?

        ■ B: Czy to nie paradoks, że zachodnia polityka wykorzystuje jako broń
        przeciwko innym, według motta: Albo podzielacie nasze wartości, albo…?
        Demokrację wprowadza się szantażem i groźbami. Ona tym sabotuje sama siebie.
        Ona już nie dostarcza autonomicznego wyboru wolności, ale staje się globalnym
        nakazem. Jest to w pewnym względzie perwersja kategorycznego imperatywu Kanta,
        który z zasady implikuje SWOBODNE wyrażenie zgody na jego ofertę.

        - S: Na tym więc kończyłaby się historia, absolutne panowanie demokracji, no-
        wej formy dyktatury światowej?

        ■ B: Tak, i jest całkiem niemożliwym, aby przeciwko niej nie zaistniała
        gwałtowna reakcja. Terroryzm powstaje wtedy, kiedy niemożliwa jest żadna inna
        obrona. System uważa obiektywnie za terrorystyczne wszystko to, co jemu się
        przeciwstawi. A wartości Zachodu są ambiwalentne [dwuwartościowe – przyp.
        tłum.], one mogą w jednym historycznym momencie pozytywnie oddziałać i
        uskrzydlić postęp, w innym zaś tak wpędzić się w skrajność, że one zafałszują
        same siebie i w końcu obrócą się przeciwko ich własnym postanowieniom.
        • Gość: Ozyrys Re: Żydzi powodują nieskuteczność państwa narodowego! IP: *.cvx1-bradley.dialup.earthlink.net 29.05.02, 13:22
          - S: Gdyby starcie globalizacja-terroryzm było nierozstrzygalne to jaki sens
          mieliby terroryści?

          ■ B: To, co ich prze do terroryzmu, to nie jest religijne, To podkreślają
          wszyscy eksperci islamu. Zamachowcy 11 września nie postawili żadnych warunków.
          Terroryzm nie ma politycznego zaprojektowania, nie ma skończoności i tak
          widziany jest on wprawdzie realny, ale absurdalny.
          …działanie w pojedynkę może przyjąć wiele form, także formę zła i terrory-zmu.
          Pozostaje ona jednak wytworem sztucznym. (Syjonizmu? – przyp. tłum.]
          Fundamentalizm jest symptomatyczną formą odmowy, jego zwolennicy nie chcą
          osiągnąć czegoś, zrywają się do walki dziko przeciwko czemuś, co odczuwają jako
          zagrożenie ich tożsamości. Prezydent USA Bush próbuje odnaleźć symetrię wróg-
          przyjaciel, on dąży do znalezienia się napowrót na znanym terenie i Amerykanie
          prowadzą tą wojnę jak gdyby musieli bronić się przed Wilkiem Złym [z bajki o
          trzech świnkach – przyp.tłum.]. Ale przeciwko wirusom to nie funkcjonuje, one
          już dawno są w nas. Nie ma już frontu, nie ma linjii demarkacyjnej, wróg tkwi w
          sercu kultury, która go zwalcza. To jest, jeśli kto woli, Czwarta Wojna
          Światowa; już nie między narodami, państwami, systemem i ideologiami, lecz w
          gatunku człowieka z sobą samym.

          - S: W takim razie, zdaniem Pana, wojna ta jest nie do wygrania?

          ■ B: Nikt nie może powiedzieć jak to wszystko się rozegra. Tym razem stawką
          jest przetrwanie ludzkości, nie chodzi o zwycięstwo jednej strony.
          … Kultury są jak języki. Każdy jest nieporównywalnym, zamkniętym dla siebie
          dziełem sztuki. Nie istnieje hierarchia języków. Nie można mierzyć je czymś
          uniwersalnym. Dałoby się teoretycznie wprowadzić globalny język, ale w tej
          redukcji znajdowałoby się absolutne niebezpieczeństwo. Poza tym nie wierzę, że
          są tylko dobre i złe kultury – współzależne odmiany oczywiście – ale nie da się
          rozłaczyć jednego od drugiego. Zło nie maleje, gdy dobro wzrasta. Dlatego
          pojecie postępu poza racjonalnością nauk przyrodniczych jest rzeczywiście
          problematyczne. Montaigne powiedział: “Gdyby usunięto zło w człowieku,
          zniszczonoby podstawowe uwarunkowanie życia”.

          - S: Nie ma nieba bez piekła, ratunku bez potępienia – czy Pańskie dualistycz-
          ne spojrzenie na świat dopuszcza w ogóle coś innego niż pesymizm i fatalizm?

          ■ B: Fatalizm oferuje złą interpretację świata, bo prowadzi do rezygnacji. Ja
          nie rezygnuję, ja pragnę klarowności, przejrzystego uświadomienia sobie bytu.
          Kiedy znamy reguły gry, możemy je też zmienić. W tym zakresie ja jestem tylko
          sprawozdawcą.

          - S: Pańskie poznanie zła nie prowadzi do tego, że Pan je zwalcza?

          ■ B: Nie, ponieważ jest to dla mnie bezsensowne. Zło i dobro są związane z sobą
          nierozłącznie, co jest w gruncie rzeczy naszym przeznaczeniem: częścią naszego
          fatum, naszego losu.
          Zło przemianowuje się na nieszczęście, ponieważ nieszczęście można łatwo
          zwalczyć: ubóstwo, niesprawiedliwość, opresję i tak dalej. To jest humanitarne
          widzenie tych rzeczy, patetyczna i sentymentalna wizja, permanentne współ-
          czucie dla nędzników. Zło jest światem takim jakim jest i był. Nieszczęście
          jest światem, jakim ten nigdy nie powinien był być. Przewalutowanie zła na nie-
          szczęście jest najintratniejszym przemysłem dwudziestego wieku.

          - S: Nieszczęście daje się naprawić, wymaga ono naprawienia krzywd, podczas gdy
          zła nie da się wyegzorcyzmować?

          ■ B: Nieszczęście jest kopalnią, której zasoby są niewyczerpalne. Złemu zaś nie
          można zaradzić jakąś racjonalnością. Uczyniono to iluzją Zachodu: ponieważ
          techniczna perfekcja wydaje się być w zasięgu ręki, wierzy się w możliwość
          wyprodukowania technicznej perfekcji, w niezawodną przyszłość w najlepszym ze
          światów. Wszyscy mają być uratowani – na tym polega współczesny ideał naszej
          demokracji. Wszystko zostanie zmienione genetycznie dla osiągnięcia
          biologicznej i demokratycznej doskonałości ludzkiego rodzaju.

          - S: Czy żałuje Pan, że Zachód mocno utracił wiarę w ratunek u Boga?

          ■ B: Wie pan, właściwie powinno się odwrócić tę całą debatę. Tym pasjonują-cym
          pytaniem jest nie to, dlaczego zło istnieje. Zło jest wpierw, całkiem natu-
          ralnie. Dlaczego istnieje dobro? To raczej jest kwestią, która zadziwia.

          - S: Czy mógłby Pan to wytłumaczyć, nie trudząc Boga?

          ■ B: Próbowano, Rousseau i inni w 18. wieku, ale niezbyt przekonywująco.
          Najlepszą hipotezą rzeczywiście jest postulować istnienie Boga. Bóg jest jak
          demokracja: najmniej złym, a tym samym najwięcej możliwym ze wszystkich
          rozwiązań.

          - S: Jak się Pana słyszy, to możnaby pomyśleć, że Pan przyłączył się do katarów
          ze średniowiecza.

          ■ B: O tak, ja lubię świat katarów, ponieważ ja jestem manicheistyczny…
          • Gość: Ozyrys Re: Żydzi powodują nieskuteczność państwa narodowego! IP: *.cvx1-bradley.dialup.earthlink.net 29.05.02, 13:24
            - S: …to znaczy, uważający, że istnieje wieczny, kosmiczny konflikt dobra
            (ducha, światła) i zła (materii, ciemności)…

            ■ B: …tak, katarzy uważali materialny świat za zły i marny, stworzony przez
            demona, ale zarazem pokładali ufność w Boga, zbawienie i możliwość
            doskonałości. Są to o wiele radykalniejsze poglądy, aniżeli te, które w złu
            widzą tylko stopniowo wyżarzającego się satelitę dobra.

            - S: Panie Baudillard, dziękujemy Panu za rozmowę.

            ********************************************************************

            GDYBY ISLAMIZM OPANOWAŁ ŚWIAT, TO TERRORYZM
            ZWRÓCIŁBY SIĘ PRZECIWKO ISLAMIZMOWI.

            ********************************************************************
            Francuski filozof i socjolog, myślący ikonoklasta, JEAN BAUDRILLARD, 72,
            zajmuje się ekstremalnymi zjawiskami i zdarzeniami, które wymykają się każ-dej
            interpretacji. On uznał zamachy w Nowym Jorku za akt oporu użyty w
            ostateczności przeciwko systemowi, który nadużywszy władzy rzucił światu
            nierozstrzygalne wyzwanie: globalizację, utworzenie monolitycznego porządku
            świata, niwelującego różne kultury.

            Jean Baudrillard wywołał we Francji wrzawę i burzę oburzenia swoją rozpra-
            wą: “Duch terroryzmu” (“L’esprit du terrorisme”, wyd. Gallilé, 52 str., 12
            euro).

            Alain Minc (syn Hilarego, niesławnego w PRL-u za junty żydowskiej Jakuba
            Bermana?) nazwał Baudrillarda – z jego “jednako żartobliwym” co i “groteskowym”
            znajdywaniem uciechy w prowokacji – “duchowym terrorystą”.

            W filozoficznym zarachowaniu Baudillarda , który studiował i wykładał nie-
            miecki, znać silny odcisk Nietzschego i jego “Przewartościowania wartości”. Już
            podczas ruchu studenckiego w 1968 Baudillard zdobył opinię najostrzej-szego
            krytyka kulturalnego nowoczesności i społeczeństwa konsumpcyjnego. Od Ameryki
            po Japonię liczy się on jako jeden z najbardziej renomowanych współczesnych
            myślicieli francuskich – jako równie radykalny co i oryginalny krytyk, który
            widzi społeczeństwo nowoczesne uwikłane w śmiertelno-kata-strofalny rozwój
            naszkicowany w jego “Rekwiemie naszych czasów”. Jako fatalistyczny
            przepowiadacz interpretuje on również 11 września 2001: świat przeciwstawia się
            globalizacji na podobieństwo “rewolty przeciwciał”; gdyby islamizm opanował
            świat, to terroryzm zwróciłby się przeciwko islamizmowi.

            Rozmowę przeprowadził Roman Leick
            Tłumaczył Zbigniew Przemuski

            Powyższe jest jedynym tłumaczeniem na polski. Można kopiować i kolportować.
            • Gość: # Re: Żydzi powodują nieskuteczność państwa narodowego! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.05.02, 13:35
              Gość portalu: Ozyrys napisał(a):


              > Alain Minc (syn Hilarego, niesławnego w PRL-u za junty żydowskiej Jakuba
              > Bermana?) nazwał Baudrillarda – z jego “jednako żartobliwym”
              > co i “groteskowym” znajdywaniem uciechy w prowokacji – “duchowym terrorystą”.


              Można kopiować i kolportować.

              Nie mozna do konca zrozumiec i uwierzyc.
    • Gość: kefasp Państwo narodowe to przeżytek IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 29.05.02, 10:33
      Tylko otwarte społeczeństwo obywatelskie jest w stanie poradzić sobie z
      problemami współczesnej cywilizacji. Dialog i zrozumienie anie ksenofobia i
      nacjonalizm są podstawą nowoczesnego państwa. Oczywiście zakładam, że mogą być
      wyjątki od reguły.
      • wild wchodzę do sklepu z "dialogiem i porozumieniem" 29.05.02, 10:38
        Gość portalu: kefasp napisał(a):

        > Tylko otwarte społeczeństwo obywatelskie jest w stanie poradzić sobie z
        > problemami współczesnej cywilizacji. Dialog i zrozumienie anie ksenofobia i
        > nacjonalizm są podstawą nowoczesnego państwa. Oczywiście zakładam, że mogą być
        > wyjątki od reguły.

        moga być wyjątki, niektórzy sie targują smile)


        PS. a jaki dialog Ty prowadzisz? smile
      • wild o i już - po "dialogu" - kupiłem w e-sklepie pizze 29.05.02, 10:42
        a zapraszam na konsumpcje pizzy kogo zechce! smile
      • Gość: # Re: Państwo narodowe to przeżytek IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.05.02, 10:43
        Gość portalu: kefasp napisał(a):

        > Tylko otwarte społeczeństwo obywatelskie jest w stanie poradzić sobie z
        > problemami współczesnej cywilizacji. Dialog i zrozumienie anie ksenofobia i
        > nacjonalizm są podstawą nowoczesnego państwa. Oczywiście zakładam, że mogą być
        > wyjątki od reguły.

        Otwarte na przeplyw mafii miedzynarodowej?
        Co to jest spoleczenstwo obywatelskie?
        I skad sie biora problemy wspolczesnej cywilizacji?

        Czy masz na mysli jednostronny dialog, jak np. KK z prawoslawiem rosyjskim czy z
        diaspora zydowska? I ich zrozumienie partnera?

        Czy przez ksenofobie rozumiesz domaganie sie przez wiekszosc rownych praw
        z mniejszosciami i ich nienaleznymi przywilejami?

        Czy nazywassz tez narodowcow i patriotow nacjonalistami?

        Odpowiedz po kolei!!!! Tylko sie nie wykrecaj jak cyklista....
        • Gość: kefasp Re: Państwo narodowe to przeżytek IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 29.05.02, 14:10
          Odpowiadam:
          1. Z tą mafią to nieporozumienie. Państwo obywatelskie też może być silne i
          skuteczne w walce z bandytami. A zasieki na granicach w XXI wieku to przecież
          anachronizm.
          2. Mam na myśli po prostu dialog. Dialog jest możliwy jeżeli dwie strony są do
          tego gotowe i starają się nawzajem zaakceptować odmienność drugiej strony.
          A żeby to było możliwe potrzebne jest rzeczowe podejście do sprawy i wyzbycie
          się wzajemnych uprzedzeń.
          3. Tak to jest ksenofobia, ponieważ w żadnym wypadku nie dostrzegam wyróżniania
          jakiejś mniejszości. Takie wyobrażenia uważam za przejaw głupoty.
          4. Dlaczego stawiasz narodowców i patriotów na jednej płaszczyźnie? Moim
          zdaniem ma się to jak piernik do wiatraka. Sam uważam się za patriotę, ale
          narodowcem na pewno nie jestem. Narodowców uważam za nacjonalistów i to w tym
          złym kontekście.
          Dla mnie osobiście nie ma znaczenia jakiej narodowości są inni ludzie, ani
          jakiego są wyznania. Dzielę ludzi na mądrych i głupich.
    • wild skuteczność państwa narod.w łamaniu praw człowieka 29.05.02, 11:56
      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?z=Wszystkie&_WID=267587&kat=

      Dania powraca do kontroli granicznych PAP 2002-05-28 (16:20)
      Dania zdecydowała się tymczasowo przywrócić kontrole na swoich granicach.
      Obostrzenia mają obowiązywać przez pół roku, począwszy od 1 lipca, kiedy kraj ten
      obejmie półroczne przewodnictwo w pracach Unii Europejskiej.

      Rząd w Kopenhadze chce w ten sposób uniemożliwić wjazd do kraju osobom znanym z
      udziału w zamieszkach i organizowanie w Danii antyeuropejskich demonstracji -
      powiedziała we wtorek minister sprawiedliwości Lena Espersen.(mp)
      • Gość: # Re: skuteczność państwa narod.w łamaniu praw człowieka IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.05.02, 12:14
        Dziekuje Max!
        • Gość: Gnat Re: skuteczność państwa narod.w łamaniu praw człowieka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.05.02, 18:54
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Dziekuje Max!

          Ty, Niepismienny!
          Tylko w dupe umiesz wlazic?
          • Gość: # Re: skuteczność państwa narod.w łamaniu praw człowieka IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.05.02, 10:38
            Gość portalu: Gnat napisał(a):

            > Gość portalu: # napisał(a):
            >
            > > Dziekuje Max!
            >
            > Ty, Niepismienny!
            > Tylko w dupe umiesz wlazic?

            Gnat moj mily, podciagnij sie szybko.
            Ubolewam, ze Twoje rozumienie dyskusji dorownuje twej kulturze.

            Gdybys szybciej myslal zawazylbys,ze podziekowalem Maksiowi,
            za zastosowanie sie przez niego do mej rady.

            A Tobie radze, zebys zapytal wpierw kogos bystrzejszego o co biega.
            Podziwiam jednak, ze odwazyles sie do mnie zastartowac.
            Moje uznanie za odwage. Podciagnij sie koniecznie w reszcie.

            Z wyrazami sympatii i zyczliwosci #
            Zmien sobie tez nicka. Za bardzo trupio-psi, bo przeciez nie policyjno-mafijny?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka