Dodaj do ulubionych

AQUADEMIA WODNA ArCHiMEDEsA

13.02.05, 15:34
pantaRei
mam dowody iz na powierzchnie wydarzen wyplywaja z odmetow historii
swiadectwa powrotu pamieci wywolane kolektywna amnezja...
.................................................................
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=741459..................................................................
Aquanet (683227)
------------------------------------------------
Obserwuj wątek
    • patience Cialo zanurzone w cieczy... 13.02.05, 15:58
      Historii nie da się zmienić, krzywd nie można wyrównać, ale prawda historyczna
      należy się wszystkim. Polacy 50 lat czekali na prawdę o układzie Ribbentrop -
      Mołotow, zbrodni katyńskiej i Powstaniu Warszawskim. Przeszkodą była umowa w
      Jałcie i strach zachodnich społeczeństw przed ZSRR, ale przeszkody te już nie
      istnieją. Jakie układy, jakie lęki bronią kłamstw okresu pierestrojki? Czy na
      prawdę historyczną o "Solidarności" będziemy znowu musieli czekać 50 lat?

      Bronimy honoru i dobrego imienia ludzi, którzy pozostali wierni
      pierwszej "Solidarności". Nie ponosimy odpowiedzialności za błędy organizacji,
      która pod tą samą nazwą działała od 1989 roku i nie przypisujemy sobie jej
      zasług. Jeśli Parlament Europejski chce uhonorować drugą "Solidarność", to w
      2005 roku przypada 16 rocznica jej powstania i tak powinien być skorygowany
      wniosek o dofinansowanie obchodów.


      Aby nie uwiarygodniać kłamstwa, wielu uczestników strajków w 1980 roku,
      członków i działaczy "Solidarności", uczestników ruchu oporu w stanie wojennym,
      nie bierze udziału w obchodach rocznicowych organizowanych przez
      drugą "Solidarność".

      Gdańsk, 15 listopada 2004 r.

      Andrzej Gwiazda, członek Prezydium MKS, MKZ, wiceprzewodniczący KKP, członek
      Zarządu Regionu Gdańsk, członek KK, więzień polityczny - 3 lata, inżynier
      elektronik, tel. (58) 556 28 26

      Joanna Duda-Gwiazda, członek Prezydium MKS, MKZ, członek Zarządu Regionu
      Gdańsk, więzień polityczny - 7 miesięcy, inżynier okrętowiec, tel. (58) 556 28
      26

      Lech Sobieszek, członek Prezydium MKS, MKZ, sekretarz Komisji Rewizyjnej KKP,
      więzień polityczny - 6 miesięcy, ślusarz, tel. kom. 617 669 84 19

      Anna Walentynowicz, członek Prezydium MKS, MKZ, więzień polityczny - 19
      miesięcy, spawacz, tel. (58) 341 04 54

      Stefan Lewandowski, członek Prezydium MKS, MKZ, członek Komisji Rewizyjnej w
      Porcie Gdańskim, więzień polityczny - 11 miesięcy, operator urządzeń
      przeładunkowych, tel. (58) 682 12 89

      Jadwiga Chmielowska, członek Zarządu MKZ Katowice, członek Zarządu Regionu
      Śląsko-Dąbrowskiego, list gończy w stanie wojennym do 1 sierpnia 1990 r.,
      inżynier elektronik, dziennikarka, tel. (32) 294 20 23

      Ewa Kubasiewicz-Houeé, delegat Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni do MKS, członek
      Zarządu Regionu Gdańsk, więzień polityczny - 17 miesięcy, wyrok - 10 lat,
      polonistka, tel. (0033) 296 73 70 70

      Roman Urbański, członek Zarządu Regionu Gdańsk, więzień polityczny - 1 rok,
      inspektor BHP, tel. (58) 687 33 21

      Anna Kurska, członek Zarządu Regionu Gdańsk, sędzia, senator RP, tel. (58) 344
      97 28

      Wiesława Kwiatkowska, pracownik sekcji historycznej KKP, KK, więzień
      polityczny - 15 miesięcy, wyrok - 5 lat, dziennikarka, tel. (58) 663 86 82

      Joanna Radecka, członek Komisji Zakładowej w Urzędzie Miasta Gdańsk, członek
      Komisji Ochrony Środowiska Regionu Gdańsk, więzień polityczny - 9 miesięcy,
      projektant urbanista, tel. (58) 661 67 74

      Janusz Golichowski, wiceprzewodniczący KS, KZ na Uniwersytecie Gdańskim,
      historyk filozofii, tel. (58) 552 24 59

      Magdalena Czachor, delegat Uniwersytetu Gdańskiego do MKS, więzień polityczny,
      tel. (58) 341 54 41

      Stanisław Bławat, członek "Solidarności", podziemne radio Solidarność w
      Gdańsku, anglista Uniwersytet Gdański, tel. (058) 629 94 31

      Marianna Szreder, członek "Solidarności", podziemne radio Solidarności w
      Gdańsku, położna, tel. (058) 345 61 70

      Marek Czachor, sygnatariusz deklaracji założycielskiej Niezależnego Zrzeszenia
      Studentów w 1980 r., więzień polityczny - 1 rok, fizyk teoretyk, prof.
      Politechniki Gdańskiej, tel. (58) 341 54 41

      Krystyna Friedel, delegat spółdzielczości pracy do MKS, MKZ i na Zjazd Regionu
      Gdańsk, księgowa, tel. (58) 556 01 79

      Eliza Jadczak, redaktor biuletynu Zarządu Regionu Ziemi Płockiej, więzień
      polityczny - 7 miesięcy, wypisała się z drugiej Solidarności, ekonomista tel.
      (24) 253 15 93

      Teresa Piechocka, członek Komisji Zakładowej w Polam w Gostyninie, więzień
      polityczny - 3,5 miesiąca, chemik, tel. (24) 268 45 75

      Maria Hrabowska, członek "Solidarności", prof. dr hab. patomorfolog, Akademia
      Medyczna w Gdańsku, (58) 624 89 56

      Teresa Grabińska, członek "Solidarności", prof. dr hab., Uniwersytet w Zielonej
      Górze, tel. (71) 794 95 98

      Mirosław Zabierowski, członek "Solidarności", prof. dr hab., Instytut Nauk
      Społecznych Politechniki Wrocławskiej, tel. (71) 794 95 98

      Pełna lista sygnatariuszy znajduje się u Andrzeja Gwiazdy, dalsze podpisy
      wpływają.

      W imieniu sygnatariuszy

      Andrzej Gwiazda


      Andrzej Gwiazda,
      ul. Wejhera 3 C m. 118
      80-346 Gdańsk, tel. /58/ 556 28 26
      • patience Re: Cialo zanurzone w cieczy... ups, link 13.02.05, 15:58
        www.obywatel.org.pl/index.php?menu=0&msgid=654
        • drf SILA WYPORU?TEORIA PLYWANIA 13.02.05, 16:34
          Na ciało zanurzone w cieczy działa siła wyporu zwrócona pionowo do góry, równa
          co do wartości ciężarowi wypartej cieczy.
          .....................................
          Wiemy doskonale o tym, że na ciało zanurzone w płynie, który znajduje sięw polu
          grawitacyjnym, działa siławyporu. Na tej zasadzie pływają ryby w głębi wody,
          łodzie po powierzchni wody, a także unoszą się balony w powietrzu....
          ------------------------------------------------------------------

          urodzony około 287 r. p. n. e., zmarł ok. 212 r. p. n. e., grecki fizyk,
          matemayk i wynalazca, jeden z najwybitniejszych uczonych starożytności. Zajmował
          się różnymi dziedzinami nauki, m. in. hydrostatyką, arytmetyką, geometrią,
          astronomią, mechaniką, optyką.

          Jak głosi legenda, Hieron II, król Syrakuz zamówił dla siebie koronę z czystego
          złota. Władca nie dowierzał jednak złotnikowi. Posądzał go o to, że koronę
          wykonał ze srebra i z zewnątrz tylko pozłocił. Zwrócił się wtedy do
          przebywającego na jego dworze Archimedesa, aby ten sprawdził jego
          przypuszczenie, nie niszcząc pięknej korony.

          Archimedes długo myślał nad tym zadaniem, niestety bez skutku. Zastanawiał się
          nawet nad tum w kąpieli. Siedząc kiedyś w wannie zauważył, że ciała zanurzone w
          cieczy wydają się lżejsze. W tym momencie przyszło nań olśnienie. Z okrzykiem:
          heureka! (znalazłem!) Archimedes ponoć wyskoczył z wanny i w stroju mocno nie
          kompletnym pobiegł przez miasto do swego króla, aby mu zakomunikować o
          rozwiązaniu problemu. Jeśli więc wierzyć legendzie, to dzięki zadaniu króla
          Hierona Archimedes odkrył ważne prawo, zwane dziś prowem Archimedesa, które
          stanowi dziś podstawę teorii pływania ciał.

          A brzmi ona następująco: każde ciało zanurzone w cieczy traci pozornie na
          ciężarze tyle, ile wynosi ciężar cieczy wypartej przez to ciało. Z czasem prawo
          to uogólniono na gazy (i ciała sypkie spełniające określone warunki).

          ............................................................................
          www.obywatel.org.pl/index.php?menu=0&msgid=654
          if.pap.edu.pl/zdf/dos_pokaz.html


          Wanna pełna ciepłej wody to cudowne miejsce odpoczynku, ale nie tylko. Doskonale
          nadaje się też do spokojnych rozważań o tajemnicach życia. Bywa, że w kąpieli
          przychodzą do głowy najśmielsze pomysły!
          Podobno około roku 200 przed naszą erą Grek Archimedes spostrzegł w kąpieli, że
          kiedy się zanurza, podnosi się poziom wody w wannie. Zastanowiło go, iż ciało
          stałe - jego ciało - wywołuje taki skutek. W górę przemieściła się ilość wody
          odpowiadająca objętości jego ciała, jak gdyby robiąc mu w ten sposób miejsce. W
          owym momencie - jak mówi ta opowieść - Archimedes zrozumiał, że dokonał
          odkrycia. Krzyknął "Eureka", czyli "znalazłem", wyskoczył z wanny i nagi wybiegł
          na ulicę. Nie wiadomo, dokąd tak gnał, lecz pewne jest, że pędził za nim
          osłupiały sługa.

          Jaki był powód tak niecodziennego zachowania sławnego potem Greka? Podobno
          ówczesny władca zwrócił się do Archimedesa z trudnym zadaniem. Czuł się oszukany
          przez złotnika, który zrobił mu nową koronę. Archimedes miał stwierdzić, czy pod
          lśniącym złotem wspaniałej ciężkiej korony jest ten sam cenny kruszec, czy też
          kryje się pospolity ołów. Archimedes wiedział, że z dwóch bryłek takiej samej
          wagi - jednej z ołowiu, drugiej zaś ze złota - ołowiana była zdecydowanie
          większa. Można by zatem najpierw zmierzyć wielkość korony. Łatwo powiedzieć, ale
          jak to zrobić z przedmiotem tak misternie rzeźbionym?

          Eureka!

          Wówczas to doświadczenie z kąpieli podpowiedziało mu rozwiązanie zagadki.
          Wystarczy włożyć koronę do wody i zmierzyć o ile podniesie się poziom wody.
          Sprytny Archimedes wziął zatem bryłkę czystego złota, która ważyła tyle co
          korona, i zanurzył ją w wodzie. Jeśli korona jest cała z najcenniejszego kruszcu
          - myślał - powinna wyprzeć ku górze tyle samo wody, ile wyparła zanurzona w
          wodzie bryłka złota. Jeśli zaś złotnik oszukał władcę, wypartej wody będzie
          znacznie więcej.

          Gdyby nie ten wspaniały pomysł, władca nigdy nie poznałby prawdy. Musiałby
          pogodzić się z niepewnością lub zniszczyć koronę, by zobaczyć, co jest w środku.
          Archimedes odkrył więc dokładną metodę badania metali, przydatną nie tylko
          władcy, ale i kupcom. Zwłaszcza, że można się nią posługiwać także w innych
          sytuacjach, np. by poznać ładowność statku
          ..........................................................

          eduseek.interklasa.pl/artykuly/artykul/ida/1360/

          <.>
          • owca_czarna Re: SILA WYPORU?TEORIA PLYWANIA 13.02.05, 21:08
            drf napisał:

            > Na ciało zanurzone w cieczy działa siła wyporu zwrócona pionowo do góry, równa
            > co do wartości ciężarowi wypartej cieczy.
            > .....................................
            > Wiemy doskonale o tym, że na ciało zanurzone w płynie, który znajduje sięw polu
            > grawitacyjnym, działa siławyporu. Na tej zasadzie pływają ryby w głębi wody,
            > łodzie po powierzchni wody, a także unoszą się balony w powietrzu....
            > ------------------------------------------------------------------
            >
            > urodzony około 287 r. p. n. e., zmarł ok. 212 r. p. n. e., grecki fizyk,
            > matemayk i wynalazca, jeden z najwybitniejszych uczonych starożytności. Zajmowa
            > ł
            > się różnymi dziedzinami nauki, m. in. hydrostatyką, arytmetyką, geometrią,
            > astronomią, mechaniką, optyką.
            >
            > Jak głosi legenda, Hieron II, król Syrakuz zamówił dla siebie koronę z czystego
            > złota. Władca nie dowierzał jednak złotnikowi. Posądzał go o to, że koronę
            > wykonał ze srebra i z zewnątrz tylko pozłocił. Zwrócił się wtedy do
            > przebywającego na jego dworze Archimedesa, aby ten sprawdził jego
            > przypuszczenie, nie niszcząc pięknej korony.
            >
            > Archimedes długo myślał nad tym zadaniem, niestety bez skutku. Zastanawiał się
            > nawet nad tum w kąpieli. Siedząc kiedyś w wannie zauważył, że ciała zanurzone w
            > cieczy wydają się lżejsze. W tym momencie przyszło nań olśnienie. Z okrzykiem:
            > heureka! (znalazłem!) Archimedes ponoć wyskoczył z wanny i w stroju mocno nie
            > kompletnym pobiegł przez miasto do swego króla, aby mu zakomunikować o
            > rozwiązaniu problemu. Jeśli więc wierzyć legendzie, to dzięki zadaniu króla
            > Hierona Archimedes odkrył ważne prawo, zwane dziś prowem Archimedesa, które
            > stanowi dziś podstawę teorii pływania ciał.
            >
            > A brzmi ona następująco: każde ciało zanurzone w cieczy traci pozornie na
            > ciężarze tyle, ile wynosi ciężar cieczy wypartej przez to ciało. Z czasem prawo
            > to uogólniono na gazy (i ciała sypkie spełniające określone warunki).
            >
            > ............................................................................
            > www.obywatel.org.pl/index.php?menu=0&msgid=654
            > if.pap.edu.pl/zdf/dos_pokaz.html
            >
            >
            > Wanna pełna ciepłej wody to cudowne miejsce odpoczynku, ale nie tylko. Doskonal
            > e
            > nadaje się też do spokojnych rozważań o tajemnicach życia. Bywa, że w kąpieli
            > przychodzą do głowy najśmielsze pomysły!
            > Podobno około roku 200 przed naszą erą Grek Archimedes spostrzegł w kąpieli, że
            > kiedy się zanurza, podnosi się poziom wody w wannie. Zastanowiło go, iż ciało
            > stałe - jego ciało - wywołuje taki skutek. W górę przemieściła się ilość wody
            > odpowiadająca objętości jego ciała, jak gdyby robiąc mu w ten sposób miejsce. W
            > owym momencie - jak mówi ta opowieść - Archimedes zrozumiał, że dokonał
            > odkrycia. Krzyknął "Eureka", czyli "znalazłem", wyskoczył z wanny i nagi wybieg
            > ł
            > na ulicę. Nie wiadomo, dokąd tak gnał, lecz pewne jest, że pędził za nim
            > osłupiały sługa.
            >
            > Jaki był powód tak niecodziennego zachowania sławnego potem Greka? Podobno
            > ówczesny władca zwrócił się do Archimedesa z trudnym zadaniem. Czuł się oszukan
            > y
            > przez złotnika, który zrobił mu nową koronę. Archimedes miał stwierdzić, czy po
            > d
            > lśniącym złotem wspaniałej ciężkiej korony jest ten sam cenny kruszec, czy też
            > kryje się pospolity ołów. Archimedes wiedział, że z dwóch bryłek takiej samej
            > wagi - jednej z ołowiu, drugiej zaś ze złota - ołowiana była zdecydowanie
            > większa. Można by zatem najpierw zmierzyć wielkość korony. Łatwo powiedzieć, al
            > e
            > jak to zrobić z przedmiotem tak misternie rzeźbionym?
            >
            > Eureka!
            >
            > Wówczas to doświadczenie z kąpieli podpowiedziało mu rozwiązanie zagadki.
            > Wystarczy włożyć koronę do wody i zmierzyć o ile podniesie się poziom wody.
            > Sprytny Archimedes wziął zatem bryłkę czystego złota, która ważyła tyle co
            > korona, i zanurzył ją w wodzie. Jeśli korona jest cała z najcenniejszego kruszc
            > u
            > - myślał - powinna wyprzeć ku górze tyle samo wody, ile wyparła zanurzona w
            > wodzie bryłka złota. Jeśli zaś złotnik oszukał władcę, wypartej wody będzie
            > znacznie więcej.
            >
            > Gdyby nie ten wspaniały pomysł, władca nigdy nie poznałby prawdy. Musiałby
            > pogodzić się z niepewnością lub zniszczyć koronę, by zobaczyć, co jest w środku
            > .
            > Archimedes odkrył więc dokładną metodę badania metali, przydatną nie tylko
            > władcy, ale i kupcom. Zwłaszcza, że można się nią posługiwać także w innych
            > sytuacjach, np. by poznać ładowność statku
            > ..........................................................
            >
            > eduseek.interklasa.pl/artykuly/artykul/ida/1360/
            >
            > <.>

            NeoARCHimedes w AquaWannA

            158.75.59.9/~dr_zepsuj/archimedes.jpg
            czarna_owca
            • patience NeoARCHia w AquaWannA 13.02.05, 21:18
              > NeoARCHimedes w AquaWannA
              >
              > 158.75.59.9/~dr_zepsuj/archimedes.jpg
              > czarna_owca

              terra.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?185277

              big_grin))))))))
              • zupagrzybowa Woda jest początkiem wszystkiego.... 13.02.05, 23:38
                www.teksty.gildia.pl/skolo/zasady_arabia/arabia_woda
                Raszyd pokazał mi na mapie, którędy płynął Uzboj. Uzboj brał wody z Amu-darii,
                przecinał pustynię Kara-kum i wpadał do Morza Kaspijskiego. Była to piękna
                rzeka, powiedział Raszyd, długa jak Sekwana. Ta rzeka umarła, powiedział, a jej
                śmierć stała się początkiem wojny. Dodał, że historię Uzboju badał archeolog
                Jusupow. Jego zdaniem, rzeka pojawiła się na pustyni nagle i stosunkowo
                niedawno, może pięć tysięcy lat temu. Razem z wodą ściągnęły na pustynię ryby i
                ptaki. Potem przyszli ludzie. Ci ludzie należeli do plemion Ali-ili, Chyzr i
                Tiwedżi. Turkmeni dzielili się wtedy na 110 plemion, a może nawet i więcej.
                Ludzie Ali-ili, Chyzr i Tiwedżi podzielili Uzboj na trzy odcinki, każdemu
                plemieniu przypadła jedna trzecia długości rzeki. Brzegi Uzboju zamieniły się w
                kwitnącą i ludną oazę. Powstały osady i faktorie, ogrody i plantacje. W samym
                wnętrzu pustyni zrobiło się rojno i gwarnie. Oto co może sprawić woda. Woda jest
                początkiem wszystkiego. Jest pierwszym pokarmem. Jest krwią ziemi. Ludzie
                wyobrażali wodę rysując trzy faliste kreski. Ponad kreskami rysowali rybę. Ryba
                była symbolem szczęścia.

                Trzy kreski plus ryba oznaczało - życie.

                serwisy.gazeta.pl/kapuscinski/1,23083,472677.html
                Pustynny kraj położony na południowy wschód od gór Cienia. Od zachodu graniczy z
                Nessus. Od wschodu ograniczony jest Smoczymi Górami.
                Północ stanowią równiny, oraz (na wschodzie) księstwa Sheorlańskie i Daekryńskie.

                Na dalekiej północy Delvonu, niedaleko Gór Smoczych, poniżej Cerlu, znajduje się
                Równina Węży. Miejsce to jest omijane z daleko przez podróżnych. Jest to
                niewielka równina, długości może 80 mil. Żyją na niej węże, które są jadowite. I
                które są istotami magicznymi. Są bardzo cenione przez Magów w Nessus. Jednak
                jest jedno "ale", węże te giną bardzo szybko po zabraniu z tego terenu.
                Podejrzewa się, że ma to związek z Mocą, w której one żyją. Czasami są robione z
                Nessus i Delvonu wyprawy na Równinę Węży. Jednak mało kto jest w stanie wędrować
                po tym terenie. Moc wszechobecna tutaj, powoduje halucynacje, a także nie
                pozwala strzec się przed jadowitymi wężami. Ciekawostką jest to, że o ile węży
                jest tu bardzo dużo, to innych zwierząt się prawei nie spotyka. Tak jakby
                zjadały się nawzajem, bądź też nie musiały jeść.

                setterh.g4sa.net/swiat/index.html
                Odkryto kilka populacji krokodyli żyjących na skraju Sahary. Doskonale
                przystosowały się one do trwającej ponad pół roku suszy - informuje serwis
                "National Geographic".

                biologia.servis.pl/pustynne_krokodyle.php
                Żywioły
                Z Wikipedii, wolnej encyklopedii.

                Żywioły: elementy, pierwiastki wszechświata, zasady nadające światu strukturę. W
                większości kultur, w tym helleńskiej wyróżniano cztery żywioły: powietrze,
                ogień, wodę i ziemię.
                Ogień i powietrze to aktywne zasady męskie.
                Ziemia i woda to pasywne, bierne zasady żeńskie.
                Cztery fazy życia człowieka: dzieciństwo, młodość, wiek dojrzały, starość
                kojarzone są z czterema żywiołami. Według wolnomularzy żywioły symbolicznie
                wiążą się także z etapami rozwoju duchowego: człowiek rodzi się z ziemi i
                stopniowo jest oczyszczany przechodząc przez wodę, powietrze i ogień.
                Żywioły wiązano również z temperamentami ("humorami"): powietrze z
                sangwinicznością, ogień z cholerycznością, wodę z flegmatycznością, ziemię z
                melancholicznością.
                Według niektórych poglądów piątym żywiołem był eter kosmiczny.
                Pięć żywiołów już w II tysiącleciu p.n.e. wyróżniali też chińczycy. Były to:
                woda, ogień, drzewo, metal i ziemia.

                pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBywio%C5%82y#woda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka