Dodaj do ulubionych

Patriotyzm to absurd !!!

IP: *.unl.edu 05.03.01, 21:32
Moze tak wszyscy powinnismy sie zastanowic nad tym
idiotyzmem.
Obserwuj wątek
    • Gość: tyu Re: Patriotyzm !!! IP: 157.158.68.* 06.03.01, 09:10
      Tak - nie ma to, jak nażreć się, popić i nachapać
      forsy... Taki człowiek jest dopiero Wolny! wink)) !!!

      Zwolennik idiotyzmów - tyu
      • Gość: skok Re: Patriotyzm !!! IP: *.pl 06.03.01, 15:35
        Mylisz sie wink)
        Lepiej nie pic, nie jesc, obraczke oddac rzadowi,
        usiasc w swoim nacjonalistycznym gronie i nakrecac
        sie. Nastepnie wprowadzic granice. Np. miedzy
        Kurpiami i Mazowszem. Nastepnie walczyc o te granice,
        a potem za granica. A jak wyczyscimy swiat z Zydow,
        Kaszubow, gorali, to wtedy usiadziemy i bedziemy
        jedli, pili i cieszyli sie.
        Na to samo wychodzi.
        Polacy sa na etapie zbierania sie przed nakrecaniem.
        Yugole walcza.
        Zydzi gdzies miedzy Polakami a Yugolami (nakrecaja
        swiat na antysemityzm).

        W koncu wszystko i tak zmierza do pieniadza (tylko
        rozni ludzie roznie chca za to placic).
      • Gość: Pluto Re: Patriotyzm !!! IP: *.sll.se 10.03.01, 12:00
        W Parlamencie Europejskim male grupki
        nacjonalistyczne tworza wspolne ugrupowanie.
        Ciekawe co ich laczy?
        Pluto
    • Gość: jazon Re: Patriotyzm to absurd !!! IP: *.pp.rzeszow.pl 06.03.01, 10:26
      Gość portalu: Wolny napisał(a):

      > Moze tak wszyscy powinnismy sie zastanowic nad tym
      > idiotyzmem.


      Rece opadaja! Czlowieku jestes biedna istota.
      • Gość: Wolny Re: Patriotyzm to absurd !!! IP: *.unl.edu 06.03.01, 15:24
        Pomysl no chwile, a potem wypowiadaj sie.
        Czy nie uwazasz, ze gdyby tak wszyscy, ale naprawde
        wszyscy ludzie na tej planecie wyrzekli sie swoich
        flag, hymnow, i nienawisci do innych narodow, czy nie
        byloby lepiej dla nas wszystkich ? Patriotyzm to
        kombinacja naszych indywidualnych EGO, jest to milosc
        wlasna, jesli to w ogole mozna nazwac miloscia.
        Mysle, ze otwieramy nowy rozdzial w zyciu tej planety,
        i chcac czy nie chcac, granice miedzy ludzmi beda
        sie zacierac. Poszerzaj swoja swiadomosc.
        Pozdrowienia. A tak naprawde to ani sie nie nazarlem,
        nachlalem ani nie wzbogacilem.
        • Gość: sand Re: Patriotyzm to absurd !!! IP: *.proxy.aol.com 07.03.01, 01:24
          Gość portalu: Wolny napisał(a):

          > Czy nie uwazasz, ze gdyby tak wszyscy, ale naprawde
          > wszyscy ludzie na tej planecie wyrzekli sie swoich
          > flag, hymnow, i nienawisci do innych narodow, czy nie
          > byloby lepiej dla nas wszystkich ?
          Co do nienawisci - to zgoda, ale powiedz mi jak tu rozgrywac Mistrzostwa Swiata w
          Pilce Noznej bez flag i hymnow?

        • Gość: Inez Re: Patriotyzm to absurd !!! IP: 192.168.1.246, 212.244.47.* 15.03.01, 14:19
          Zapewniam Cię, że można kochać ludzi innych narodowości kochając równocześnie
          swój kraj.
    • Gość: mariusz Re: Patriotyzm to absurd !!! IP: 63.232.212.* 07.03.01, 00:15
      Czesc. Wierny czy to Ty? mariusz
    • Gość: mario Re: Patriotyzm to absurd !!! IP: *.rdc1.on.home.com 07.03.01, 04:43
      A co z Narodem Wybranym od tysiecy lat?Uwazaj bo oglosza cie anysemita.
    • Gość: tyu Re: Patriotyzm to absurd??? IP: 157.158.68.* 07.03.01, 11:25
      Jeśli Wolny zrozumiał moją wczorajszą, szyderczą wypowiedź, jako pochwałę
      n a c j o n a l i z m u, to bardzo źle zrozumiał. Świadczyłoby to też, że od
      początku źle definiuje słowo "patriotyzm". Dla kontrastu przytoczę Norwida :
      "Polska, to wielki zbiorowy obowiązek". Patriotyzm bynajmniej nie wyklucza
      otwartości, tolerancji itp. Dla mnie patriotyzm to współodpowiedzialność za
      grupę, do której należę, np. za mój kraj, nie mająca nic wspólnego z wrogością
      wobec tych spoza grupy. Myślę (choć może to dyskusyjne), że właśnie poczucie
      swej tożsamości,"zakotwiczenia" w określonym kraju i kulturze, daje tę spokojną
      pewność siebie, która pozwala wysłuchać i zrozumieć innych - i pozostać sobą.
      Poczucie wykorzenienia rodzi albo frustratów, albo miazgę, dla której "tam
      ojczyzna, gdzie mi dobrze" - bez poglądów, bez zainteresowań, bez uczuć, za to
      lubiących nażreć się, popić, nachapać... Rozumiem, Wolny, że nie jesteś jednym
      z nich?
      • Gość: Pluto Re: Patriotyzm to absurd??? IP: *.sll.se 09.03.01, 18:33
        Masz wiele racji w tym co piszesz!
        Nierozumiem jednak dlaczego uwazasz, ze czlowiek dla ktorego patriotyzm nie
        jest najwazniejsza sprawa w zyciu jest z definicji pustym, plytkim i nie
        ciekawym osobnikiem.
        Czy zastanawiales sie, ze sa wartosci bardziej podstawowe niz milosc do
        ojczyzny?
        Kosmopolityzm ma w Polsce (po czesci slusznie) negatywne zabarwienie, zrozum
        jednak, ze sa ludzie ktorzy przede wszystkim czuja sie obywatelami swiata,
        potem Europy, Polski,Krakowa,Srodmiescia itd...
        Sa przeciez wartosci nie znajace granic i niezmienne w czasie.
        Jedna z nich jest prawo do wolnosci, oznacza ono takze umiejetnosc poszanowania
        wolnosci drugiego, ktore wbrew temu co sie wielu wydaje jest jedna z Wartosci
        chrzescijanskich.
        Problem jak z tej wolnosci korzystam i jak wypelniam zycie nie wiele ma
        wspolnego z tym czy swoj "patriotyzm" rozpoczynam na poziomie swiata, Europy
        czy Polski...
        I jeszcze jedno: patriotyzm wyznawany byc moze z pobudek czysto egoistycznych-
        jak Malysz wygrywa to jest mi milo, tak jak bylaby to moja zasluga...smile
        Czy na serio myslisz, ze jak patriota to juz na pewno zlota dusza a jak
        kosmopolita to z definicji prozniak i tyle?
        Pozdrowienia
        Pluto
        • Gość: tyu Re: Do Pluto IP: 157.158.68.* 12.03.01, 11:05
          I ty masz wiele racji w tym, co piszesz!
          Jedynym twoim błędem jest doprowadzenie logiki mojego wywodu do skrajności,
          czyli do absurdu. Moją główną tezą jest, że patriotyzm w połączeniu z otwarciem
          na innych,czyli pozbawiony elementów patologicznych: ksenofobii i nacjonalizmu,
          jest wartością zdecydowanie pozytywną. Nie jest j e d y n ą, czy najważniejszą
          pozytywną wartością. Dopuszczam w związku z tym myśl, że można nie być patriotą
          pozostając, w sumie, porządnym człowiekiem. Mój pierwszy tekst, bardzo ostry,
          był reakcją na bardzo (chyba o wiele za bardzo) ostre postawienie tej sprawy
          przez Wolnego-Buddę. Nasza dalsza dyskusja wiele, jak sądzę, wyjaśniła.
          Wzajemne pozdrowienia! tyu
          • Gość: Pluto Re: Do tyu IP: *.sll.se 12.03.01, 16:08
            OK!
            To jestesmy w zgodzie!
            Pozdrowienia
            Pluto
        • Gość: slawek Re: Patriotyzm to absurd??? IP: *.artcom.pl 23.03.01, 15:39
          Patriotyzm jest cool.Zwłaszcza w wydaniu IRA,basków,bałkańczyków,palestyńczyków-
          jak któryś z tych PATRIOTÓW nie rozpi...granatem autobusu pełnego dzieci
          jadących do szkoły, to nie jest w swoim kraju prawdziwym patriotą .TAK WIĘC
          PATRIOTYZM JEST COOL!!!
    • Gość: jurek Re: Patriotyzm to absurd !!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.01, 12:56
      Urodzenie się w tym czy innym kraju to kwestia przypadku. Dlaczego więc ten
      przypadek ma naznaczać moje życie?
      • Gość: tyu Re: Patriotyzm... Do Jurka IP: 157.158.68.* 07.03.01, 15:13
        Gość portalu: jurek napisał(a):

        > Urodzenie się w tym czy innym kraju to kwestia
        przypadku. Dlaczego więc ten
        > przypadek ma naznaczać moje życie?

        Z tych samych powodów, dla których sprzątasz swój dom
        (bo chyba czasem to robisz). W nim też zamieszkałeś,
        jak sądzę, przypadkowo (dali przydział), ale od ciebie
        m.in. zależy, czy to będzie dom, czy chlew.

        • Gość: Wolny Do Mariusza IP: *.unl.edu 07.03.01, 16:01
          Hej, tak to ja, tym razem jako Wolny. Juz mi sie zaczyna mylic. Bylem juz
          wierny, ciekawy, wolny, pijak, budda i andy. Musze sie skoncentrowac na jednym
          pseudonimie.
          Dziekuje wszystkim za refleksje. No to gdzie my jestesmy z tym tematem ?
          Aha, nie mozna wygrac mistrzostw swiata w pilke bez flagi i hymnu. Rzeczywiscie
          ciekawe. Czyli flaga i hymn sa prerekwizytami gry. Bez tego nie mozna grac.
          Jesliby zatrzymac nasze patriotyczne instynkty na poziomie "zrozumienia i
          milowania" innych, to wszystko w porzadku. Ale to sie nigdy nie udalo w zadnym
          kraju. Nawet dzisiaj, India jako symbol tolerancji religijnej, nie wytrzymala
          i pali sie w niej egzemplarze Koranu z zemsty za burzenie pomnikow Buddy w
          Afganistanie. Pamietajcie, ze patriotyzm to jest cos co buduje mury a nie
          przejscia graniczne. Nie oszukujcie sie. Im wiekszy patriota, tym wiekszy wrog
          sasiada, choc to moze nie jest jednoznacznie uswiadamiane. Wiekszosci wydaje sie
          ze brak patriotyzmu to od razu robienie w swoje gniazdo. Zupelnie tak samo, jak
          ktos kto wyjechal na stale z kraju, to dla wiekszosci sprzedawczyk. To bzdury.
          Czesto lubie robic porownania miedzy newtonowska fizyka i rozumieniem swiata
          i einsteinowskim modelem. Myslenie patriotyczne to myslenie newtonowskie,
          lokalne, nigdy niezmienne i raz na zawsze prawdziwe. Tym ktorzy bronia
          patriotyzmu wydaje sie, ze innej rzeczywistosci nie moze byc, mysla statycznie.
          Einstein inaczej spojrzal na swiat. Wszystko sie zmienia, w zaleznosci od
          punktu obserwacji, prawa ktore dzialaja lokalnie, w wiekszej skali nie maja
          zastosowania. Czas jest wzgledny, materia jest energia, nie ma jednego punktu
          referencji, wszystko jest i moze byc centrum tego wszechswiata.
          Stan nad Odra lub Bugiem i spojrz na tzw. inny kraj. Co jest tak naprawde innego
          po drugiej stronie rzeki ? Teraz niech tam stanie czlowiek, Niemiec czy
          Ukrainiec. Jaka jest roznica miedzy Toba i nimi ? Jest wogole jakas roznica ?
          Z tym pytanie zostawiam Was Rodacy.
          Pozdrowienia, juz na stale od
          Buddy.
          • Gość: Andrzej Re: Do Mariusza IP: *.katowice.ppp.tpnet.pl 08.03.01, 21:57
            Od patriotyzmu, o którym piszesz gorsza jest chyba religia. Nic nie wywołało
            tylu wojen co religia, której cechą immanentną jest nawracanie niewiernych za
            wszelką cenę. Żal mi ludzi wierzących, uwarzam, że w świecie cywilizowanym
            religia nie ma zastosowania. Ale z drugiej strony boję się ich, bo w imię
            religii zabijają.
            • Gość: Budda Do Andrzeja IP: *.unl.edu 08.03.01, 23:16
              No nareszcie jeden facet, co rozumie glupote tego swiata. Masz Pan racje,
              religia to nastepny zabojca. Ale ten swiat bylby wspanialy, bez religii
              wszelkich masci, patriotyzmow, i tym podobnych. Nie wiem, czy inni tego nie
              rozumieja. Czego oni bronia, zlota w Watykanie, hymnow narodowych?
              Glowa puchnie. Juz czas, zeby te stare rupiecie naszego EGO runely w pyl.
              Dzieki Andrzeju, jest jeszcze nadzieja, jak sie takich ludzi jak Ty spotyka.
              Pozdrawiam,
              Budda.
              • Gość: Luki Re: Do Andrzeja IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.03.01, 15:02
                > No nareszcie jeden facet, co rozumie glupote tego swiata. Masz Pan racje,
                > religia to nastepny zabojca. Ale ten swiat bylby wspanialy, bez religii
                > wszelkich masci, patriotyzmow, i tym podobnych. Nie wiem, czy inni tego nie
                > rozumieja. Czego oni bronia, zlota w Watykanie, hymnow narodowych?

                Czego szkoda? Ano, troche by brakowalo mszy c-moll Mozarta,
                mozaik w Rawennie, paryskiego gotyku...
                • Gość: Andrzej Re: Do Andrzeja IP: *.katowice.ppp.tpnet.pl 11.03.01, 10:51
                  Gość portalu: Luki napisał(a):

                  > > No nareszcie jeden facet, co rozumie glupote tego swiata. Masz Pan racje,
                  > > religia to nastepny zabojca. Ale ten swiat bylby wspanialy, bez religii
                  > > wszelkich masci, patriotyzmow, i tym podobnych. Nie wiem, czy inni tego nie
                  > > rozumieja. Czego oni bronia, zlota w Watykanie, hymnow narodowych?
                  >
                  > Czego szkoda? Ano, troche by brakowalo mszy c-moll Mozarta,
                  > mozaik w Rawennie, paryskiego gotyku...

                  No i jeszcze posągów Buddy w Afganistanie. Gazety byłyby też strasznie nudne, no
                  bo o czym tu pisać na Bliskim Wschodzie. Kościoł Gesu w Rzymie pewno by też nie
                  powstał...
          • Gość: tyu Re: Do Wolnego Buddy IP: 157.158.68.* 09.03.01, 10:47
            Gdybyś zaczął dyskusję od tekstu przeznaczonego dla Mariusza, inaczej by ona
            wyglądała. To, co teraz piszesz, jest d y s k u s y j n e, ale sens ma. Masz
            rację w tym sensie, że "wszystko płynie", atrybuty i definicje patriotyzmu też.
            Masz również rację w ocenie jego wynaturzeń: nacjonalizmu, ksenofobii itp. Czy
            znasz jednak coś na tym "najlepszym ze światów" odporne na wynaturzenia? Masz
            rację i w ocenie roli religii (późniejsza dyskusja) w propagowaniu nienawiści,
            ludobójstw itp.
            To, w czym nadal różnimy się, to ogólna ocena roli patriotyzmu. Dla mnie, przy
            założeniu, że jego niezmiennymi atrybutami są: poczucie więzi (nie więzów) oraz
            współodpowiedzialności za grupę, bez wstępnego negatywnego nastawienia do osób
            spoza tej grupy, rola ta jest zdecydowanie pozytywna. Próby jej negowania, dość
            częste, uważam za przejaw pewnej niedojrzałości, być może również - dość często
            występującego wstydu w ujawnianiu tzw.uczuć wyższych. Czy nie spotkałeś nikogo,
            kto np. nie zaklinałby się, że kochać kogoś, to takie nienowoczesne i w ogóle
            kłopot, krótko mówiąc - przeżytek? Podobnie jest, sądzę, z patriotyzmem. Myślę,
            że kiedyś i na odpowiednio wysokim szczeblu abstrakcji nasze poglądy spotkają
            się.
          • Gość: szopen Re: Do Mariusza IP: *.cs.put.poznan.pl 15.03.01, 13:14
            Jezeli Cie dobrze zrozumialem, to jesli kochasz swoich rodzicow (a w koncu to
            przypadek ze urodziles sie w tej czy innej rodzinie) to musisz nienawidzic
            wszystkich innych?
            Nie mylisz przypadkiem nacjonalizmu z patriotyzmem?
        • Gość: jurek Re: Patriotyzm... Do Jurka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.01, 16:26
          Gość portalu: tyu napisał(a):

          > Gość portalu: jurek napisał(a):
          >
          > > Urodzenie się w tym czy innym kraju to kwestia
          > przypadku. Dlaczego więc ten
          > > przypadek ma naznaczać moje życie?

          >
          > Z tych samych powodów, dla których sprzątasz swój dom
          > (bo chyba czasem to robisz). W nim też zamieszkałeś,
          > jak sądzę, przypadkowo (dali przydział), ale od ciebie
          > m.in. zależy, czy to będzie dom, czy chlew.
          >


          W tym rzecz, że nie dali (kto to są ci co dają, tak przy okazji??) tylko sam
          sobie na niego zapracowałem.
          • Gość: tyu Re: Patriotyzm... Do Jurka IP: 157.158.68.* 09.03.01, 10:50
            No to ci gratuluję,a przykład uznaję za nie trafiony.
            Przeciętny zjadacz chleba dostaje, zwykle po długim
            czekaniu, przydział na mieszkanie z tzw. kwaterunku
            lub spółdzielni. Co do meritum - przeczytaj, jeśli
            chcesz, odpowiedź do Wolnego Buddy.
            • Gość: Budda Do Tyu IP: *.unl.edu 09.03.01, 15:28
              Dzieki za wypowiedz. Masz racje, ze gdzies na wyzszym
              szczeblu abstrakcji spotykamy sie, wszyscy. Dlatego,
              ze tam gdzies na tym szczeblu zanikaja wszelkie
              dualizmy, polaryzacje czy jak to sie dzisiaj czesto
              uzywa, poza yin and yang. Stad widzisz Tyu, kierunek
              naszej swiadomosci powinien byc radykalnie zmieniony.
              Spirytualnie powinnismy sie wzniesc ponad te
              wszystkie dualizmy. Tak nauczal Chrystus, tak nauczal
              Budda i kazdy inny mistyk, jakiegokolwiek sobie
              wyobrazisz. Niewielu ludzi sobie zdaje sprawe, ze
              zyjemy w wiekszosci na peryferiach nas samych, na
              obrzezach nas samych. Wokol naszego spirytualnego
              centrum, obudowalismy poklady naszego EGO, z ktorym
              sie utozsamiamy. To EGO to nic innego jak nasze
              imiona, opinie o nas samych, nasza edukacja, nasze
              osobowosci (wymyslone czy narzucone). Prawda jest
              taka, ze zapomnielismy, kim naprawde jestesmy.
              Dlugo by pisac o tym. Patriotyzm jest niestety, ale
              produktem naszego EGO, czyli falszywego rozumienia
              nas samych. Wielu ludzi boi sie prozni jaka by
              powstala po odrzuceniu przynaleznosci narodowej.
              Zastanow sie jak gleboko tkwimy w tej zaleznosci.
              Nasze spirytualne centrum, czy wyzszy abstrakcyjny
              poziom, nic nie wie o tym, czy ja jestem Polakiem,
              czy Zydem, czy Niemcem. To czesc osobowosci, czy
              personality, ktore sami sobie narzucamy i podsycamy.
              Pozdrowienia,
              Budda.
              • Gość: tyu Re: Do Buddy IP: 157.158.68.* 09.03.01, 16:32
                I znów bliżej nam do siebie. Może dzięki temu wysokiemu poziomowi abstrakcji,
                który narzuciłeś. (Nie mam ci zresztą wcale tego za złe!) Myślę, że wciąż
                istniejące różnice pochodzą stąd, że ty rozpatrujesz sprawy w kategorich
                psychiki, duchowego doskonalenia itp., co oczywiście ma swój sens, a ja w
                kategoriach społecznych. Sądzę, że pojęcia typu "patriotyzm", "solidarność"
                (bez politycznych kontekstów!),"przyjaźń" itp. bez społecznego, międzyludzkiego
                kontekstu rozpatrywać się nie da. I że ich walory tkwią właśnie tam. A że
                człowiek jest zwierzęciem społecznym, więc i jego rozwój duchowy musi ten
                społeczny kontekst,interakcje itp. uwzględniać. Bez tego zawsze będzie uboższy.
                Pomijam sprawy oczywiste i trywialne w rodzaju "do ut des", choć w życiu i one
                ważą swoje.
                • Gość: Budda Do tyu IP: *.unl.edu 09.03.01, 17:05
                  Masz racje. Ja rozpatruje wiekszosc rzeczy z pulapu umyslu czy psychiki.
                  A nawet ide glebiej niz to. Spojrz na troche dlugi wywod o homoseksualizmie,
                  to moze wiecej przyblizy Ci to moj swiat. Gdyz ten swiat, fizyczny,
                  trojwymiarowy nie jest generowany tu i teraz. Tu i teraz jest manifestacja
                  czy prezentacja znacznie glebszych realiow, juz nie z tego wymiaru.
                  Ja wiem, (celowo nie pisze wierze), zemy jestesmy spirytualnymi tworami
                  posiadajacymi fizyczne cialo, a nie fizycznymi cialami, posiadajacymi spiryt.
                  To odwraca zupelnie kolej rzeczy i przyczynowosci.
                  Pozdrawiam, Budda.
                  • Gość: Jidd JiddZenWarszawski IP: *.150.202.77.cm-upc.chello.se 09.03.01, 17:15
                    <dd> men jag har gjort det
                    <Charmören> bra....
                    <HayaBuza> alla?
                    <HayaBuza> jag äter..
                    <Charmören> Föresten hittade du låtarna Tommy?
                    <Charmören> Bjud då!
                    <dd> men jag ser inte vad claris skriver
                    <dd> mm
                    <Charmören> Skumt!
                    <HayaBuza> *bjuder*
                    <Charmören> hm...
                    <Charmören> tack claris!
                    <dd> sköna!!!!
            • Gość: Pluto Re: Do tyu IP: *.sll.se 09.03.01, 18:38
              Masz wiele racji w tym co piszesz!
              Nierozumiem jednak dlaczego uwazasz, ze czlowiek dla ktorego patriotyzm nie
              jest najwazniejsza sprawa w zyciu jest z definicji pustym, plytkim i nie
              ciekawym osobnikiem.
              Czy zastanawiales sie, ze sa wartosci bardziej podstawowe niz milosc do
              ojczyzny?
              Kosmopolityzm ma w Polsce (po czesci slusznie) negatywne zabarwienie, zrozum
              jednak, ze sa ludzie ktorzy przede wszystkim czuja sie obywatelami swiata,
              potem Europy, Polski,Krakowa,Srodmiescia itd...
              Sa przeciez wartosci nie znajace granic i niezmienne w czasie.
              Jedna z nich jest prawo do wolnosci, oznacza ono takze umiejetnosc poszanowania
              wolnosci drugiego, ktore wbrew temu co sie wielu wydaje jest jedna z Wartosci
              chrzescijanskich.
              Problem jak z tej wolnosci korzystam i jak wypelniam zycie nie wiele ma
              wspolnego z tym czy swoj "patriotyzm" rozpoczynam na poziomie swiata, Europy
              czy Polski...
              I jeszcze jedno: patriotyzm wyznawany byc moze z pobudek czysto egoistycznych-
              jak Malysz wygrywa to jest mi milo, tak jak bylaby to moja zasluga...smile
              Czy na serio myslisz, ze jak patriota to juz na pewno zlota dusza a jak
              kosmopolita to z definicji prozniak i tyle?
              Pozdrowienia
              Pluto

              --------------------------------------------------------------------------------
              • Gość: tyu Re: Do Pluto IP: 157.158.68.* 12.03.01, 11:17
                Vide mój tekst z godz. 11:05:46. Pozdrowienia jeszcze raz!
              • Gość: MW Re: Do tyu IP: *.walbrzych.ppp.tpnet.pl 13.03.01, 23:08
                Czym wlasciwie jest patriotyzm? Dla kazdego czyms innym? Czy dla wszystkich
                powinien byc tym samym? Mozesz walczyc dla kraju, za ojczyzne, i nie musisz byc
                patriota.! Dla mnie wtedy jest prawdziwy gdy NIGDY nie nie wyprzesz sie swego
                kraju, nie powstydzisz pochodzenia!
                • Gość: mariusz Do wszystkich IP: *.nas1.san-francisco1.ca.us.da.qwest.net 14.03.01, 01:43
                  Witam wszystkich... . Nie odzywalem sie , poniewaz zastanawialem sie nad cala
                  dyskusja ktora prowadzicie.... Musze przyznac ( z wielka radoscia), ze jest to
                  wlasnie to na co przez dlugi czas czekalem tzn. inteligentna ,kulturalna
                  wymiana pogladow. Buddy,Tyu,Pluto oraz wszyscy pozostali dyskutanci
                  poruszyliscie temat ktory mnie osobiscie interesuje z czysto prywatnego p-tu
                  widzenia. Ktos kiedys nazwal mnie uciekinierem , zarzucil mi brak patriotyzmu a
                  na koniec wrecz wyzwal tylko dlatego , ze nie moglem pogodzic sie z istniejacym
                  stanem rzeczywistosci w kraju i "porzadkiem" jaki istnial i wyjechalem. Przez
                  lata na obczyznie jedynym moim marzeniem jest permanentny powrot ...., sni mi
                  sie to ,mysle o tym , zyje wiadomosciami dochodzacymi zza oceanu. Zawsze z duma
                  mowilem , mowie , i bede mowil o moich korzeniach, dotyczy to rowniez mojego
                  syna ktory wyrosl w US,mojej zony . Pomimo, ze mowi po Angielsku bez akcentu
                  (mowiac po Polsku bez akcentu rowniez) nigdy nie zataja faktu , ze jest
                  Polakiem a jadac do Polski zawsze uzywa polskiego paszportu....,a
                  przekraczajac prog mieszkania uzywa jedynie jezyka polskiego. Czym wlasciwie
                  jest patriotyzm?, jakie sa jego atrybuty? Czy mamy prawo oceniac patriotyzm
                  innych? Mysle,ze moze to byc bardzo krzywdzace w stosunku do innych osob.
                  Pozdrawiam wszystkich oczekujac dalszych wypowiedzi mariusz
                  • Gość: tyu Re: Do MW i mariusza IP: 157.158.68.* 14.03.01, 14:10
                    MW: nie mam żadnych zastrzeżeń do twoich uwag, mam nadzieję, że ty do moich też
                    (formy i atrybuty - różne, poczucie odpowiedzialności, brak nacjonalistycznych
                    patologii itp.)
                    mariusz: korzystając z pretekstu, jakim był twój głos, zastanawiam się, na ile
                    dotychczasowe, historyczne formy patriotyzmu przeżyły się, na ile rozwija się
                    forma wynikająca z umacniania czegoś, co nazwano "społeczeństwem obywatelskim".
                    To m.in. dawałoby wspólny mianownik "podwójnym patriotyzmom", np. Polaków
                    urodzonych w USA. Jednak brak poczucia posiadania "korzeni" i skupianie się na
                    samorozwoju "tu i teraz" (czyli, w omawianym przypadku, który nie jest przypad-
                    kiem twoich dzieci, jeśli np. Polak z USA chce być TYLKO dobrym Amerykaninem) -
                    powoduje duchowe zubożenie. To taki suplement do moich wcześniejszych rozmów z
                    Buddą.
                    Uwaga z zupełnie "innej beczki": twoje wcześniejsze opinie nt. innych spraw
                    odzwierciedlają niekiedy, tak mi się wydaje, fakt, że wyjechałeś już dawno i
                    żyjesz archetypami z przeszłości. Przypomina mi to głosowanie Polonii na
                    Wałęsę: dawne zasługi, taktowne milczenie zachodniej prasy na temat morza jego
                    gaf, jako prezydenta...Podobnie może być i w innych sprawach, np. utożsamianie
                    hasła "socjalizm" z PRL, ZSRR itp. (np. w dyskusji o Ikonowiczu), kościoła - z
                    obrońcą demokracji i moralności. Co prawda, takie akurat opinie są nagminne i w
                    Polsce, jednak coraz rzadziej. Nie chodzi mi o twoje p o g l ą d y, choć w tej
                    akurat sprawie chyba różnimy się, tylko o uwolnienie od myślenia szablonami,
                    tym bardziej, że w wielu sprawach twoje poglądy robią wrażenie pogłębionych.
                    Pozdrawiam!
                    • Gość: mariusz Do tyu IP: *.nas3.san-francisco1.ca.us.da.qwest.net 14.03.01, 18:03
                      Witam.Dziekuje za odpoiwidz. Poniewaz jestem poza granicami b.dlugo obraz
                      Polski stal sie dla mnie zupelnie wyimaginowany,jest jak " piekny sen".
                      Prawdopodobnie ciagle patrze na Polske poprzez pryzmat lat ktore pamietam z
                      okresu dziecinstwa, liceum czy studiow. Zmiany w kraju nastepuja tak szybko, ze
                      nawet Ci ktorzy tam zyja nie sa w stanie ich kontrolowac. Wiem jedno, ze po
                      latach w US zrozumialem naszych Romantykow czy ludzi jak np.Baczynski i ich
                      pojecie "patriotyzmu" lepiej niz kiedykolwiek w szkole sredniej podczas
                      wykladow z j.p-go. Osobiscie z zona probujemy przekazac naszym dzieciom obraz
                      Polski jako kraju "numer jeden" w ich zyciu, kraju gdzie jest cala historia
                      rodziny,gdzie sa korzenie. Niestety wielu Polakow , szczegolnie tych w
                      Californii, staralo sie za wszelka cene odpolonizowac. Na czym to polegalo?
                      Mianowicie w domach starali sie nie mowic po Polsku ( nie znajac wystarczajaco
                      dobrze jezyka Angielskiego) co doprowadzilo do sytuacji, ze obecnie po latach
                      zupelnie stracili kontakt emocjonalny,werbalny ze swoimi dziecmi ktore nie moga
                      sie z nimi porozumiec??? Czy byl to brak patriotyzmu , czy poprostu zwykla
                      arogancja i niewiedza nie bede ocenial. Jedno musze stwierdzic z przykroscia
                      nigdy nie zblizylismy sie z moja rodzina do grona Polonijnego w US.
                      Dlaczego?,wlasnie roznice w spojrzeniu na Polske, na sposob mowienina o
                      Polsce,sposob wychowania dzieci oraz chamstwo i ze tak powiem
                      naduzywanie... .Brak priorytetow zyciowych,pogon za zielonym papierkiem i
                      przesciganie sie w kupowaniu nowych zabawek typu BMW etc, za wyjatkiem ksiazki
                      czy proby wziecia kursow jezykowych w celu solidnego poznania Angielskiego. No
                      coz tacy jestesmy, bylismy i bedziemy. Potrafimy umierac za ojczyzne broniac
                      jej granic, nie potrafimy jej pielegnowac w okresach pokoju i rozkwitu. Moze to
                      wlasnie jest Polskie pojecie patriotyzmu?
                      Dziekuje za mozliwosc dyskusji, przepraszam za ewentualne bledy (od lat nie
                      pisalem po Polsku) goraco pozdrawiam mariusz
                      • Gość: Budda Do Mariusza IP: *.unl.edu 14.03.01, 18:32
                        Witam cie ponownie z Nebraski. Ja tez juz dlugo (10 lat) siedzie na prerii
                        amerykanskiej i tesknie do Polski. Masz racje ze spora czesc Polakow zapomina
                        o swoich korzeniach. Akurat mieszkam w stanie "czeskim" i po czesci niemieckim.
                        Czesi trzymaja sie razem bez porownania lepiej niz Polacy. Moja trojka dzieci
                        urodzila sie tu w Nebrasce. Z zona rozmawiamy po polsku w domu, a dzieciom
                        zostawilem wolna reke, jesli chodzi o jezyki. Ostatecznie urodzily sie tutaj,
                        i to jest ich ojczyzna, czy ja tego chce czy nie. Nie bede im wmawial ze Polska
                        to "number one", bo to ma znaczenie tylko dla mnie ale juz nie dla nich.
                        Nie wyjechalem na "saksy" wiec nie bede w nich utrzymywal tego poczucia
                        tymczasowosci. To ja zaczalem ten temat na temat patriotyzmu. I nie zmieniam
                        zdania. Planeta ziemia jest tak czy inaczej nasza ojczyzna, a nasz lokalizm jest
                        tylko aspektem wiekszej calosci. Wiem, ze za gardlo mnie chwyta gdy czytam
                        o Malyszu. I tego sie nie pozbede. Tylko jakie to ma znaczenie, to moje
                        utozsamianie sie z Malyszem, gdy po drugiej stronie Odry, ktos rozpacza
                        z przegranej Martina Szmidta ? I to mnie zastanawia, zebym ja mogl czuc
                        radosc, ktos musi cierpiec smutek, dlatego glebszego sensu w tym nie widze.
                        Wolalbym, zebysmy wszyscy ziemianie mogli pozbyc sie naszych regionalizmow.
                        Pozdrowienia dla Ciebie Mariusz i dla innych dyskutantow.
                        Budda.
                        • Gość: mariusz do Budda IP: 63.232.218.* 15.03.01, 07:44
                          Witam serdecznie i dziekuje za wiadomosc. Kazdy z nas bioracych udzial w
                          dyskusji ma swoj punkt widzenia na ta sprawe co powoduje , ze mozemy rozszerzac
                          nasze horyzonty. Najbardziej pocieszajace dla mnie jest to , ze na tym forum
                          nie bylo wulgaryzmow ktore przeplataja sie wokol. Jezeli chodzi o wychowanie
                          moich dzieci to moj "teen" sam chce mowic po Polsku, a mala jest jeszcze
                          dzieciakiem (3) wiec staramy sie zeby mowila w obu jezykach. Jest to trudne do
                          zrobienia poniewaz nie utrzymujemy kontaktow z Polonia.Nasz nastolatek niestety
                          nie pisze po Polsku (czyta i mowi). Czy orientujesz sie jak wyglada sprawa
                          kursow na wyzszych uczelniach w Polsce odnosnie nauki jezyka (pisania) podczas
                          wakacji? Moze ktos z czytajacych bedzie mial jakies info.
                          Serdecznie pozdrawiam mariusz
                          Gdyby nie fakt , ze moj najlepszy kumpel ze szkoly podstawowej mieszka w Polsce
                          pomyslalbym ,ze z nim rozmawiam. ( jest docentem fizyki na US ) i sposob
                          formuowania teorii ma dokladnie jak Ty smile Bye.
                          • Gość: Budda Do Mariusza IP: *.unl.edu 15.03.01, 15:21
                            Czolem. Zaczynamy juz prywatne rozmowy, a to znaczy ze temat,
                            ktory zaczalem, zaczyna tracic lokate. Ale to nie szkodzi.
                            Nie, ja mieszkalem w Warszawie, ukonczylem Uniwersytet Lubelski,
                            choc urodzonym w Cieszynie (dlatego Malysz jest mi wyjatkowo bliski.
                            Spedzilem w Wisle dobre 5 lat mojego zycie i znam na pamiec ta
                            urocza miescine). Nic nie wiem o kursach polskiego w czasie wakacji.
                            Ja tez nie utrzymuje znajomosci z Polonia, a to dlatego ze jej tu,
                            na mojej prerii, praktycznie nie ma. Na palcach jednej reki moge policzyc
                            Polakow w Lincoln (stolica Nebraski). Tu sie zreszta nikt na dlugo nie
                            zatrzymuje, i tak juz od stuleci. Ludziska gnaja na zachod, do slonecznej
                            Kaliforni.
                            Sle pozdrowienia Budda. Trzymaj sie Mariusz.
                            • Gość: tyu Re: Do Mariusza i Buddy IP: 157.158.68.* 15.03.01, 17:07
                              I ja dziękuję za możliwość... A co do prywatnych spraw:
                              Skrót US oznacza,jak się domyślam, Uniwersytet Śląski, który ukończyłem X lat
                              temu. Może ten kolega Mariusza - docent jest i moim kolegą? Jaki ten świat jest
                              mały! (co pośrednio potwierdzałoby tezę Buddy o, nieudolnie streszczam,
                              potrzebie wszechświatowego patriotyzmu!) Podwójne pozdrowienia!
                              • Gość: Budda Do Tyu IP: *.unl.edu 15.03.01, 17:40
                                Dzieki za mile slowa. Tez mysle ze US to Uniwersytet Slaski. A Wacpan
                                dokladnie skad jesli mozna zapytac ?
                                Pozdrowienia, Budda.
                                • Gość: mariusz Do Budda/Tyu IP: *.nas1.san-francisco1.ca.us.da.qwest.net 15.03.01, 18:31
                                  Witam i przepraszam za niejasnosc. Oczywiscie chodzi o Uniwersytet Slaski w
                                  Katowicach. Moj kumpel jest w katedrze Fizyki Doswiadczalnej. (na marginesie
                                  obronil prace doktorska w wieku 28 lat) Jeszcze raz pozdrowienia mariusz
                                  • Gość: tyu Re: Do Buddy i Mariusza IP: 157.158.68.* 15.03.01, 19:06
                                    1. Wzajemne serdeczności!
                                    2. Kończyłem Wydział Mat-Fiz-Chem UŚ! Witaj, kolego!
                                    • Gość: mariusz Do tyu/Budda IP: *.nas1.san-francisco1.ca.us.da.qwest.net 17.03.01, 05:03
                                      Witaj ja osobiscie jestem po Polibudzie w Gliwicach , wydzial Gorniczy oraz
                                      Geologii. Ogolnie jestem ze Slaska, wielu znajomych pokonczylo US, pamietam te
                                      imprezy w sosnowieckich akademikacz (oh...smile ) pozdrowienia mariusz.
                                      • Gość: tyu Re: Do tyu/Budda IP: 157.158.68.* 21.03.01, 19:57
                                        No to dołożę ci, przepraszając za opóźnienie, że ja u r o d z i ł e m się w
                                        Sosnowcu, a teraz mieszkam w Gliwicach (na Wydz.Górniczym Politechniki też znam
                                        parę osób, choć to nie moja specjalność)! Oj, mały jest ten świat! Pozdrowienia!
                                        • Gość: Budda Re: Do tyu/Budda IP: *.unl.edu 21.03.01, 20:46
                                          Na endlich !!! Juz myslalem ze sie nie doczekam. Tyu, jam zrodzon w Cieszynie
                                          potem losy zaniosly mnie do Warszawy, ale duchowo zwiazany jestem ze Slaskiem
                                          Cieszynskim, a w szczegolnosci z Wisla. Poznalem tez w Wisle sporo ludzi
                                          z Katowic i Sosnowca, ale bylo to juz tak dawno, ze tylko jak przez mngle
                                          pamietam ich imiona. Nie jeden kufelek wysaczylismy na Kulturze Beskidzkiej
                                          (mam nadzieje ze wiesz co to takiego w Wisle).
                                          Od 10 lat na prerii amerykanskiej moje kosteczki obnosze, a co potem ? Nie wiem.
                                          Pozdrawiam Cie, jestem jednym z "myslacych" ludzi na tym forum. Czesto zaczynam
                                          czytac cokolwiek, wlasnie od Ciebie, nawet nie od tego kto zaczal temat.
                                          Zdrowka, Budda.
                                        • Gość: mariusz do tyu IP: 63.232.218.* 21.03.01, 20:54
                                          ten swiat zaczyna byc zupelnie maly ja w Czeladzi. serdeczne pozdrowienia
                                          mariusz.
                                          Z moich prof. ulubionym byl Prof.Palej (katedra Geometrii Wykreslenej),
                                          Prof.Skinderowicz (miernictwo), Prof. Podgorski ( mechanika Gorotworu) oraz
                                          wielu wielu doskonalych wykladowcow. dziekuje im za Ich wklad i zaangazowanie
                                          podczas wykladow. jeszcze raz pozdrawiam wszystkich majac nadzieje na dalsza
                                          wymiane pogladow mariusz
                                          • Gość: Budda Do Mariusza IP: *.unl.edu 21.03.01, 21:06
                                            Czolem Waszmosci, jak by tak czasem, w jakims widzie tornada dziejowe
                                            zaniosly Wasci na Midwest, to nie omieszkajcie konie napoic w Lincoln
                                            w Nebrasce.
                                            Czem chata bogata, a i gasiorka z lochu dobedziem.
                                            Budda.
                                            • Gość: mariusz do Budda/tyu IP: *.nas1.san-francisco1.ca.us.da.qwest.net 23.03.01, 04:13
                                              Witam Panow,przepraszam za zwloke w odpowiedzi na Wasze listy. Bardzo milo z
                                              Wami konwersowac dziekuje. Budda dzieki za zaproszenie,jezeli zawitasz w
                                              Californii my zapraszamy.W tym roku planujemy wyjazd do Polski, bede na Slasku
                                              moze "tyu" bedziesz mial ochote sie spotkac podam namiary... .? Czy jestescie
                                              zarejestrowani, ktos podszywa sie pod moje "pseudo"? Pozdrowienia mariusz.
                                              Jestescie na jakims ciekawym forum.
    • Gość: ??? Patriotyzm - duma narodowa IP: *.tnt7.new-york.ny.da.uu.net 23.03.01, 04:48
      Socjalizm niszczył w sposób bardzo perfidny wszelki ślad patriotyzmu. Poprzez
      nachalne lansowanie haseł patriotycznych w zestawieniu z socjalizmem
      (np. "Budowanie socjalizmu patriotycznym obowiązkiem obywatela") doprowadzono
      do zszargania pojęcia patriotyzmu. Dzisiaj można obserwować tego skutki w
      postaci upadku dumy narodowej. Ludzie nieomal wstydzą się, że są Polakami.
      Panuje swojego rodzaju moda na wszystko, co zagraniczne. Wykupywane są
      błyszczące w ładnych opakowaniach buble zachodnie, a polskie towary, chociaż
      często zdrowsze, tańsze i lepsze, zostają na półkach, gdyż mają gorsze
      opakowanie lub nie są reklamowane w telewizji. Na szczęście obserwujemy już
      pierwsze symptomy odejścia od tego rodzaju postaw.

      Celem naszym jest doprowadzenie poczucia godności i dumy narodowej do tego
      stopnia, aby społeczeństwo było połączone głębokimi więzami emocjonalnymi.
      Ażeby każdy chwalił to co polskie i aby wszystko, co w Polsce jest złe,
      smuciło, a dobre cieszyło ludzi. Ażeby przed obcymi występowała solidarność w
      obronie naszego kraju itp. W przypadku rozbudzenia drzemiącego teraz
      patriotyzmu, kraj nasz mógłby pozwolić sobie np. na zniesienie większości ceł.
      Każdy Polak wiedziałby bowiem dobrze, że kupując polskie towary przyczynia się
      do rozwoju polskiego producenta, a więc do rozkwitu gospodarczego kraju i tym
      samym do własnej pomyślności. Do takiego stopnia musi zostać rozbudzony nasz
      patriotyzm. Patriotyzm i duma narodowa leżą w interesie Polski, nie tylko ze
      względów gospodarczych. Obce nacje patrzą na nas z pewnego rodzaju
      politowaniem, jako na tych, którzy nie posiadają własnej godności i proszą o
      jałmużnę w postaci pomocy zagranicznej. To leży w naszym dobrze pojętym
      interesie, ażeby ludzie, którzy reprezentują nasz Kraj, byli z niego dumni i
      zabiegali o wzrost prestiżu Polski za granicą. Jak już wspominałem, ostatnimi
      laty mieliśmy okazję oglądać wiele upokarzających relacji z wyjazdów polityków
      za granicę i ich spotkań z przywódcami innych państw. Relacje z takich spotkań
      sprowadzały się najczęściej do wyliczeń, ile otrzymaliśmy pieniędzy, ile
      kredytów i jakiego to życzliwego poparcia udzieliła nam np. Dania czy Belgia w
      naszych staraniach w wejściu do NATO. Obrzydzenie nieraz bierze na taki
      kompletny brak godności i dumy narodowej wśród polityków. Przecież oni
      reprezentują naród, który sam jeden, pomimo zdrady aliantów zachodnich, zdołał
      wyzwolić się z sowieckiego jarzma, który ta zdrada nam nałożyła. Naród ten
      liczy na całym świecie 60 milionów ludzi, ma olbrzymią tradycję, wspaniałą
      historię i wielkie perspektywy. Dlaczego więc mamy klęczeć przed tymi, którzy
      nas zdradzili i którzy swoją przewagę gospodarczą zawdzięczają m.in. narzuconym
      nam pożyczkom, podpisywanym w naszym imieniu przez tych, którzy do władzy
      doszli dzięki zdradzie państw zachodnich? Nie mamy żadnych powodów, aby się
      wobec tych państw czegokolwiek wstydzić. Dlatego też politycy w Polsce muszą
      być wreszcie ludźmi honoru i godności. W stosunkach z zagranicą trzeba dbać o
      swoje dobre imię. Ażeby inni nas szanowali, musimy najpierw sami się szanować.

      Duma narodowa, patriotyzm, poczucie godności, honor. Te cechy, z których kiedyś
      słynęliśmy, muszą znowu do Polski powrócić. Nie możemy zapominać o naszych
      wadach narodowych. które są wielkie i które musimy zwalczać, ale musimy też
      pamiętać, że zawsze mieliśmy także i wielkie zalety. Dzisiaj musimy wskrzesić
      nasze tradycyjne zalety. Dość już ślepego zapatrzenia w Zachód. Teraz czas na
      szukanie tego co dobre, bo polskie.
      • Gość: Budda Do Mariusza i Tyu IP: *.unl.edu 23.03.01, 18:40
        Mariusz, pozdrow ode mnie Polske Poludniowa. Czy wpadniesz do Wisly ?
        Jesli tak, to pomysl o mnie przy jakims "tyskim". Moj duch gdzies tam bedzie
        krazyl. Ostatnio przerzucilem sie na forum o depresji (chyba pierwsze albo
        drugie w lewym gornym rogu), drukuje moje medytacje i odpowiadam ludziom.
        Zajrzyj, jak zwyklem podpisany Budda.
        Pozdrowienia. Dzieki za zaproszenie. Chcialbym sie z Toba i z Tyu spotkac,
        ale czy to kiedys wyjdzie ?
        Budda.
        • Gość: mariusz Do Budda IP: *.nas1.san-francisco1.ca.us.da.qwest.net 23.03.01, 22:18
          Witaj , oczywiscie,ze bede w Wisle - najlepsze pod sloncem kurczaki , szaszlyki
          z rozna sa z Wisly. Kiedy jestem w Polsce zawsze wyskakuje tam (moj tata uwaza
          mnnie za wariata?!) chociaz na godzine tylko zeby je zjesc rozkosz dla
          podniebienia .... i oczywiscie browarek (okocimek,tyskie lub zywiec oh....)
          Mysle ,ze kiedys w przyszlosci do tego dojdzie ( zeby sie spotkac), swiat jest
          naprawde maly - zwroc uwage, ze wszyscy jestesmy z tego samego regionu Polski.
          Pozdrowienia dla Rodzinki mariusz.
          • Gość: tyu Re: Do Buddy i Mariusza IP: 157.158.68.* 03.04.01, 11:19
            Znowu w domu!
            Przepraszam za długą nieobecność. Teraz, mam nadzieję, będę tu znów częściej.
            Na razie polałem sobie trochę miodu na serce czytając wasze listy. I ja chętnie
            poznałbym was osobiście. Co do Wisły - ostatnio byłem tam, a konkretnie w
            Jaworniku, jesienią 2000 na konferencji. Najmilszym jej elementem były dla mnie
            samotne wypady na Stożek i Czantorię. Może kiedyś w trójkę? Szczyt do
            uzgodnienia.
            • Gość: Budda Re: Do Buddy i Mariusza IP: *.unl.edu 03.04.01, 17:27
              Gdzies Wasci przebywal ? Az mnie cos scisnelo jak uslyszalem o Jaworniku,
              Stozku i Czantorii. Uhhhh!!!!
              Mariusz jedzie podobno do Polski w tym roku. Ja , nie za predko , ale kto wie ?
              Pozdrowienia, Budda.
            • Gość: mariusz do Budda , Tyu IP: 205.184.149.* 06.04.01, 18:13
              Witam ponowinie po kilkudniowej nieobecnosci (jestem w trakcie duzego projektu
              w pracy). Do Polski jade z zona i jednym z dzieciakow we wrzesniu i jezeli
              tylko bedziesz mial Tyu ochote z przyjemnoscia sie z Toba spotkam. Mam stary e-
              mail adres ktory mozemy uzyc do przekazania naszych adresow :
              maly65_2000@yahoo.com Serdecznie pozdrawiam mariusz
              Czy jestescie na jakims ciekawym forum?
              • Gość: alek Zabronic patriotyzmu w USA, Rosji, Niemczech, Francji i Anglii. IP: *.dialup.tiscalinet.it 06.04.01, 21:10
                Wszystkich patriotow zeslac na Alaske.
              • Gość: tyu Re: do Mariusza IP: 157.158.68.* 09.04.01, 14:09
                I ja witam, też po przydługiej nieobecności. Dziękuję za adres, skorzystam!
    • Gość: alek Re: Patriotyzm to absurd !!! IP: *.ipsnet.it 03.04.01, 16:49
      Zgadzam sie w przypadku USA, Niemiec, Rosji i paru innych krajow. Sproboj ich o
      tym przekonac. Popre cie w 100%.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka