Dodaj do ulubionych

Krzysiu52 - ratuj sie póki czas, to nie zarty!!!

20.03.05, 22:01
Popatrz co się dzieje - przecież to o Tobie, najmilszy:

Fragment 1:
About one in five Americans now suffers from a diagnosable mental disorder.
The National Institute of Mental Health estimates that more than 13% of
Americans—over 19m people between the ages of 18 and 54—suffer from anxiety
disorders, 9.5% from depressive disorders and millions of others from
conditions ranging from post-traumatic stress disorder (PTSD) to
schizophrenia and bipolar disorder.

Fragment 2 (to, co Ci pisałem - o pieniadzach - pewnie jednak Cię nie stać na
leczenie)

Concerns about two-tier treatment are voiced by many in the field. Treatment
depends largely on ability to pay; the wealthy tend to see private
psychotherapists or their family doctors, while the poor are shunted into
community health programmes or simply go untreated. For those without
employer health plans, it is often impossible to get independent insurance
coverage with a pre-existing condition like depression. The quality of care
varies widely, too: no more than one-third of mentally ill people in
treatment are believed to get minimally appropriate care.

Because insurance reimbursements for treatment of mental illness lag behind
those for physical ills, doctors have few incentives to counsel patients on
the issue. Yet primary-care doctors play a vital role: at least 10% of visits
to them are by patients with underlying psychological problems.

www.economist.com/printedition/displayStory.cfm?Story_ID=S%27%29%280%2EP%213%27%21%20%20X%0A

Sam widzisz, ze to nie zarty. A w Polsce leki calkiem tanie, mala zrzutka i
masz zapas na kilka miesiecy. Po co sie tak męczyć masz?







Obserwuj wątek
    • sceptyk Szanowny Wieprzu 20.03.05, 22:28
      Chcialbym zwrocic Twa uwage - o ile mozna, oczywiscie - ze swymi kasliwymi,
      choc zasadnymi, uwagami skierowanymi do p. Krzysztofa, ranisz zarazem gleboko
      p. docenta Tomasza, z naukawej placowki w Oregonie. Nie wspominal bym o tym,
      gdyby nie fakt, ze zauwazylem Twa gleboka sympatie, jaka zywisz dla doc.
      Tomasza. Sympatie, ktora, nota bene, nie pozwala Ci dojrzec jego nikczemnej
      natury.

      Wracajac zas do tematu, to chcialbym wyjasnic, ze p. doc. Tomasz i
      przypuszczalny mgr Krzysztof, obaj z Oregonu, sa serdecznymi przyjaciolmi,
      utrzymuja towarzyskie stosunki i nawzajem sie popieraja. P. docent uwaza, ze p.
      Krzysztof (uwazany powszechnie za kretyna) jest jednym z najmadrzejszych i
      najinteligentniejszych spamerow na portalu GW. Jesli bys zechcial poswiecic
      nieco swego czasu na przeszukanie archiwum forum, to dotarlbys do wspomnianych
      przeze mnie opinii o przypuszczalnym magistrze Krzysztofie, jakie wyglaszal
      docent Tomasz (obecnie zapewne Thomas).

      Zwrocilo jednak ma uwage, ze ostatnio przypuszczalny mgr Krzysztof nie
      odwzajemnia sie oczekiwanymi komplementami docentowi. Trudno mi powiedziec, co
      lezy u zrodla tej asymetrii we wzajemnych stosunkach miedzy w/w osobnikami. Nie
      smialbym twierdzic, ze poroznil ich stosunek do Murzyna, ktory bardzo lubi
      pojezdzic sobie na motorze.

      Na koniec, chcialbym wyrazic Ci wyrazy uznania, ze ofiarujesz pomoc p.
      Krzysztofowi, wskazujac mu na mozliwosci poprawy stanu zdrowia. Sadze, ze kopie
      swych listow powinienes przesylac rowniez do doc. Tomasza (vel Thomasa, o
      pseudonimie "profesor"), jako ze on - sadze - bylby w stanie sklonic mgr
      (przypuszczalnego) do podjecia wlasciwej terapii.
      • kropekuk Ale fajnie: dwie swinie z soba gadaja, choc to nie 21.03.05, 00:11
        Noc Wigilijna, ale Niedziela Palmowa...
        • krzys52 Dlatego tez slyszysz jedynie pokwikiwanie :O)) 21.03.05, 00:14
          • kropekuk ))) 21.03.05, 00:16

        • wikul Uderz w stół a ... 27.03.05, 22:19
          • gini Re:Czy sie dowiem wreszcie nareszcie 27.03.05, 22:34
            Jaka to krzywde wyrzadzilam pani Ceesowej?
            • krzys52 Wiesz co, droga Smierducho? 27.03.05, 22:43
              S.p.i.e.r.d.a.l.a.j ty brudna zdziro.
              • gini Re: kretynku 27.03.05, 22:47
                Zaraz sobie pojde, tylko niech mi kto wytlumaczy jaka krzywde wyrzadzilam tej
                zacnej kobiecie.
                • kropekuk Zes nia sobie chamska gebe wytarla. Proste. 27.03.05, 22:56

                • gini Re: hej swinio czy tez wieprzu brudny 27.03.05, 23:39
                  Napisz wreszcie jakze ja skrzywdzilam te poczciwa kobiecine, zone swini137.
                  • kropekuk Powtarzam: CHAMSKA MORDE nia sobie wytarlas. 27.03.05, 23:42

      • wieprz-nieczysty Drogi Sceptyku, 21.03.05, 12:06
        Dziekuje Ci za mily i rzeczowy list. Ciesze sie, ze doceniasz moja troske o
        zdrowie krzysztofa-kretyna, gdyż jest ona pewnie wieksza niz troska, ktorą on
        sam przejawia, a przeciez powinno być odwrotnie. Nie mozna w nieskonczonośc
        szukac zapomnienia w ramionach mieśniastych osobnikow rasy czarnej, gdyż to nie
        leczy istoty zaburzeń, a moze je wręcz nasilić. Co do ceesa, to sprawa jest
        dość trudna. Wiesz, ze zawsze darzylem Cie tu na forum atencja, szanowalem
        Twoje poglady, zwykle się z nimi zgadzalem, i z szacunkiem odnosilem się do
        Twoich zasad moralnych, gdyż sa bardzo bliskie moim. Tym bardziej zasmucił mnie
        fakt Twojej niezgody z ceesem, ktorego nie akceptowałem na poczatku, później
        jednak uznalem, że to faktycznie choleryk o dośc poczciwej jednak duszy,
        nieglupi, choć może i nieco zdziwaczały od nadmiernego kontaktu z elektronami,
        promieniami gamma, kwarkami, neutrinami i czym tam jeszcze. Ponieważ zawsze
        staram się stawac po stronie pokrzywdzonych, wiec krzywda, ktora tu na FA gini
        wyrzadzila ceesowi i jego zonie tym bardziej mnie zblizyla do niego
        psychicznie, zwlaszcza, ze z tej trudnej sytuacji wybrnął po męsku i z
        godnością. Piszesz, ze cees to kumpel kretyna. Cóż, to oczywiscie zla
        wiadomosc, gdyż zycie mnie nauczylo, ze z pewnymi ludźmi nie nalezy utrzymywać
        kontaktow, ale weź jednak pod uwage ceesa i jego sytuacje w tej oregonskiej
        dziczy, gdzie kazdy Polak moze byc na wage zlota - nawet taki kretyn52. Nie
        popieram zblizenia ceesa z kretynem i uwazam, ze nie powinien tego robic.
        Wedlug zasady, ze lepiej z madrym stracic niz z glupim zyskac powinien cees z
        takim kretynem się nie zadawać, a jesli juz to powinien najwyżej usilnie
        namawiac go na poddanie się leczeniu. Nie chcialbym jednak wnikac nazbyt w
        kwestie osobiste - oczywiscie fakt zblizenia ceesa z kretynem moze ceesowi
        tylko zaszkodzić, ale cóz ja moge tu zrobić. Moze on sam to sobie przemysli.
        Wszak zlo bywa powabne, ale to chyba nie odnosi się do kretyna sad((

        w-n







        stala sie na FA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka