xiazeluka
30.03.05, 12:49
A może chwilę oddechu od nudnych i uwsteczniających pogawędek duetu
kropecośtam z tanią wersją Damy Kameliowej?
A zatem:
1. Małgorzata Braunek jako Oleńka w "Potopie" - bryła lodu o pokracznej
urodzie, wyniosła i zimna niczym wieża Ajfla, bez jakichkolwiek oznak
ludzkich uczuć. Ten cyborg miałby zainteresować Kmicica?
2. George Lazenby jako James Bond w "W tajnej służbie JKMości" - toporny w
ruchach typek o fizjonomii wiejskiego mleczarza w dziurą w podbródku,
zajeżdżający na odległość swym australijskim pochodzeniem, co z miejsca
uniemożliwiało mu udawanie angielskiego dżentelmena.
3. Zbigniew Zamachowski jako Michał Wołodyjowski w "Ogniem i mieczem" - zdaje
się, że do roli kwalifikował go wyłącznie nikczemny wzrost, ponieważ
rozpaczliwe udawanie Jana Łomnickiego (nerwowe konwulsje wargi niczym u
cierpiącego na chorobę świętego Wita) sprawiało wrażenie niezamierzonej
parodii odgrywanej postaci.