Dodaj do ulubionych

Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR...

05.04.05, 17:55
...mógłby występować z powodzeniem. Tyle mniej więcej ma charyzmy, co
podrzędne gadające głowy z czasów PRL-u. Chyba nie tego oczekiwało 300
tysięcy Warszawiaków na placu Piłsudskiego?
Obserwuj wątek
    • marianna.rokita Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 05.04.05, 17:58
      Po prostu tragedia. Az mnie trzeslo z oburzenia......
      sad((((((((((
      • monopol Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 05.04.05, 18:05
        Njapierw się głupio tłumaczył, potem gadał trzy po trzy, o sprawach
        nieistotnych w gruncie rzeczy. Ludzie oczekiwali pokrzepienia, pocieszenia,
        dodania ufności. Nie było nic. Tylko puste słowa, niektóre zdecydowanie nie na
        miejscu. Przykro.
        • marianna.rokita Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 05.04.05, 18:09
          Bardzo przykro.Mam wlaczony telewizor....
          sad

          PS:

          Zwroc uwage,ze wszyscy klekli na podniesieniu przed chwila, oprocz Kwacha i
          Cimoszki...
          • monopol Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 05.04.05, 18:23
            marianna.rokita napisała:

            > Bardzo przykro.Mam wlaczony telewizor....
            > sad

            A ja własnie wychodzę do pracy. I może dobrze.

            > Zwroc uwage,ze wszyscy klekli na podniesieniu przed chwila, oprocz Kwacha i
            > Cimoszki...

            Coż, tym panom "honor" widocznie nie pozwala przyklęknąć...
            sad
            • kunce Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 05.04.05, 18:30
              Coż, tym panom "honor" widocznie nie pozwala przyklęknąć... - napisał
              Szlachetny Monopol (witam, witam!)

              a mnie sie wydaje, że protokół
              w końcu są przedstawicielami władzy świeckiej demokratycznego państwa
              • marianna.rokita Kunce! 05.04.05, 18:34
                Nie ma czegos takiego w protokole !!!!!
                Serio.
                • kunce Re: Kunce! 05.04.05, 18:44
                  proponuję sprawdzić
              • hasz0 _______Pozdrów ode mnie Euromira./nt Protokolarnie 05.04.05, 18:44
                • kunce Re: _______Pozdrów ode mnie Euromira./nt Protokol 05.04.05, 21:34
                  Nie będzie mi łatwo - Euromir ostatnio bywa niedostępny. Ale dziekuję -
                  przekażę pozdrowienia, gdy tylko los da mi szansę.
            • ubogacona.zosia Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 05.04.05, 20:57
              monopol napisał:

              > marianna.rokita napisała:
              >
              > > Bardzo przykro.Mam wlaczony telewizor....
              > > sad
              >
              > A ja własnie wychodzę do pracy. I może dobrze.
              >
              > > Zwroc uwage,ze wszyscy klekli na podniesieniu przed chwila, oprocz Kwacha
              > i
              > > Cimoszki...
              >
              > Coż, tym panom "honor" widocznie nie pozwala przyklęknąć...
              > sad
              >

              Ale tylko dlatego, ze nie rozumia (rozumieja...) na czym polega prawdziwy
              ateista czy agnostyk. Taki trzyma swoje poglady dla siebie, szanuje wiere oraz
              obrzadki innych - i przykleka kiedy nalezy. Proponuje zaprosic panow politykow
              na to forum - tu znajda kilka wspanialych wzorcow do nasladowania.

              Nastepny Sejm powinien kreowac ustawe o obowiazkowym przyklekaniu politykow
              przed ksiedzem oraz symbolami religijnymi. W trosce o harmonijny rozwoj dziatwy
              i mlodziezy.

              UZ
              • centre.gravity Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 05.04.05, 21:21
                ubogacona.zosia napisała:
                >
                > Nastepny Sejm powinien kreowac ustawe o obowiazkowym przyklekaniu politykow
                > przed ksiedzem oraz symbolami religijnymi. W trosce o harmonijny rozwoj
                dziatwy
                >
                > i mlodziezy.

                ubogacona zosiu. chcialbym tez sie ubogacic, a zatem zwracam sie do ciebie z
                prosba : w jaki sposob czynnosc, polegajaca na przyklekaniu (politykow)przed
                ksiedzem i symbolami religijnymi wplynie na harminijny rozwoj mlodziezy?

                • hymen Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 05.04.05, 21:41
                  A po co polityk na mszę przychodzi? Czyżby po to, by pogardę dla obrządku i
                  zwyczaju okazać?
                • ubogacona.zosia Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 06.04.05, 03:46
                  centre.gravity napisał:
                  >
                  ubogacona.zosia napisała:
                  >
                  Nastepny Sejm powinien kreowac ustawe o obowiazkowym przyklekaniu politykow
                  przed ksiedzem oraz symbolami religijnymi. W trosce o harmonijny rozwoj
                  dziatwy i mlodziezy.

                  ubogacona zosiu. chcialbym tez sie ubogacic, a zatem zwracam sie do ciebie z
                  prosba : w jaki sposob czynnosc, polegajaca na przyklekaniu (politykow)przed
                  ksiedzem i symbolami religijnymi wplynie na harminijny rozwoj mlodziezy?

                  Harmonijny rozwoj to oczywiscie rozwoj psychiczny. Harmonijnym jest wiec taki
                  rozwoj, ktory pozbawiony jest momentow dysharmonii, czy wrecz kakofonii. Czy, w
                  oczach dziecka, ktore doswiadczylo wylacznie lagodnego oddzialywania religijnej
                  spolecznosci, nalezy do nich widok panow ktorzy nie klekaja przed ksiedzem?
                  Dla dziecka jest to bardzo silne przezycie emocjonalne - wstrzas. Patrzy ono
                  tez i wyglowkuje niejednokrotnie, ze najwyrazniej mozna inaczej. Nie tak jak od
                  wielu pokolen w jego rodzie bywalo.

                  Doswiadczanie odmiennych swiatopogladow, kultur, religii, zachowan - mocno
                  oslabia szanse na lagodne i harmonijne wychowanie. Nie wspominam nawet o
                  klopotach rodzicow ktorzy musza wyjasniac dziecku dlaczego tamci panowie nie
                  klekali, i klamac wlasnemu dziecku, ze najpewniej mieli reumatyzm, czy wypadek.
                  A czy wychowanie w klamstwie dobrze sluzy dziecku i rodzinie?





                  • bezowy.krasnalek Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 07.04.05, 04:16
                    No prosze, jakie to sliczne. Gospodarza tego watku umiescilas w oblokach i
                    ciagle on sobie tam buja. Przekonany jestem, ze, wraz z nim, wielu innych
                    tutejszych.

                    To co nam zaprezentowalas to nic innego jak wychowywanie w ksenofobii, w
                    warunkach panstwa i spoleczenstwa zabitego dechami. Nie musisz udawac, ze nie
                    masz nic przeciwko temu. A niech sobie bedzie, ze w jaskini i ksenofobii -
                    prawda?

                    I co by tu jeszcze dodac...
                    • monopol I co by tu jeszcze dodać? 07.04.05, 09:29
                      Na przykład to, że klonując swoją szanowną wirtualną osobę Krzysiu52,
                      popełniłeś jakiś błąd. Sądziłem, iż stać Cię na stworzenie wiernych kopii Twego
                      nicka, grzmiących na forum niczym chór bluźnierców o mocy głosu tysiąca armat i
                      haubic. Tymczasem, na skutek nieprawidłowo wprowadzonej procedury, powstały
                      jedynie różnobarwne skrzaty cicho popiskujące spod szafy, które znacznie
                      łatwiej zauważyć niż rozdeptać. Popraw się Krzysiu.
                      • monopol Ach te pomyłki... Oczywiście... 07.04.05, 09:34
                        ...Twoje krasnoludki trudniej zauważyć niż rozdeptać, choć sporo ich tutaj sie
                        pojawiło i człowiek się o nie niekiedy potyka. Może o to właśnie Ci chodziło,
                        byśmy sie posiniaczyli i połamali przez te malutkie koszmarki?
                        • zolty.krasnalek Re: Ach te pomyłki... Oczywiście... 07.04.05, 16:32
                          A moze sprobuj na temat, tylko co tu mozna powiedziec. Uczciwy czlowiek, na
                          twoim miejscu spalilby sie ze wstydu na takie zlapanie na goracym uczynku, ale
                          ty najwyrazniej na katecheze nie uczeszczales. Placzesz sie wiec jak smarkacz
                          usilujac odwrocic uwage od istoty problemu - na personalia.

                          Coz innego moge ci powiedziec...


                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=22416643&a=22471876
                          • monopol Na temat, to ja poproszę... 07.04.05, 19:53
                            ...panie krasnalku jakieś tam koloru, choć może w gruncie rzeczy bezbarwny i
                            nieciekawy.

                            Personalia są istotne akurat w tym wątku. Piszemy tu o prymasie Glempie -
                            wyjaśniam, gdybyś przypadkiem tego nie zauważył

                            O Twoich personaliach już nie będzie Krzysiu52, wszyscy posiadają już tę
                            wiedzę, iż paskudne krasnalki wyprodukowałeś Ty właśnie. Nie będziemy tego w
                            nieskończoność powtarzać.

                            Cóż innego mogę Ci jeszcze powiedzieć?
                            Nie czas i miejsce na to słowo akurat...
            • kropekuk Honor? Kontuzja goleni...wiadomo...;) 06.04.05, 04:35

    • marianna.rokita acha spodziewalam sie jeszcze jednego 05.04.05, 18:21
      odpustu zupelnego w czasie tej mszy.No ale nie ma.
    • luzer Monopolu... 06.04.05, 18:28
      monopol napisał:

      > ...mógłby występować z powodzeniem. Tyle mniej więcej ma charyzmy, co
      > podrzędne gadające głowy z czasów PRL-u.


      Nie uchodzi dziś krytykować Glempa. W końcu jego prymasowstwo to dzieło Jana
      Pawła II. Wszak to sam papież skądś wyciągnął tego Glempa i uczynił prymasem,
      gdy wszyscy spodziewali się, że zostanie nim kardynał Macharski.
      Wprawdzie - spiritus flat ubi vult i nie nam za nim nadążyć, ale, mimo wszystko,
      chciałbym wiedzieć czym kierował się Duch Święty, gdy planował natchnąć papieża
      do tej decyzji personalnej... smile
      • obcesowy sugestiami władzy ludowej 06.04.05, 18:34
      • monopol Re: Monopolu... 06.04.05, 19:56
        Glempa Jan Paweł II wyciągnął z mojej diecezji.
        A dlaczego to zrobił, pozostaje również dla mnie zagadką.

        Duch Święty... Nie wiem dlaczego wówczas tak natchnął Ojca Świętego. Widocznie
        miał jakieś powodysmile
        Ja Parakletowi wdzięczny jestem za inne sprawy. Za to, że kiedyś natchnął
        kardynałów, by wybrali Karola Wojtyłę na papieża. I za obecne oddziaływanie na
        ludzi.
        • luzer Re: Monopolu... 06.04.05, 20:02
          monopol napisał:

          > Glempa Jan Paweł II wyciągnął z mojej diecezji.
          > A dlaczego to zrobił, pozostaje również dla mnie zagadką.
          >
          > Duch Święty... Nie wiem dlaczego wówczas tak natchnął Ojca Świętego. Widocznie
          > miał jakieś powodysmile
          > Ja Parakletowi wdzięczny jestem za inne sprawy. Za to, że kiedyś natchnął
          > kardynałów, by wybrali Karola Wojtyłę na papieża. I za obecne oddziaływanie na
          > ludzi.

          To są Ducha Świętego poczynania bezdyskusyjne. A Glemp? Nigdy nie wiadomo do
          czego się może przydać. Pamiętaj, że Gandalf mówił, iż nawet Gollum może czemuś
          dobremu posłużyć. I posłużył!
          Może więc kiedyś i ów żenujący Glemp na coś pozytecznego się zda, kto wie...
          • obcesowy żenujący to ty jesteś 06.04.05, 20:06
          • piq Glemp a Papież 06.04.05, 22:10
            Pamiętam, że to było tak:
            umierał Prymas Wyszyński, dla którego Papież miał ogromnie dużo szacunku. Glemp
            był osobistym sekretarzem Prymasa - solidnym, pracowitym i wiernym - więc
            Prymas pozostawił po sobie coś w rodzaju testamentu, że chętnie widziałby na
            stanowisku swojego następcy Glempa. Papież - przez szacunek dla Prymasa
            (którego podczas pierwszego spotkania z kardynałami pocałował w rękę, co było
            maleńkim skandalikiem wśród ówczesnej hierarchii) - zatwierdził wybór
            episkopatu polskiego i podniósł Glempa do godności kardynalskiej.

            Ponoć Glempowi troszeczkę się pomieszało i jego stosunki z Papieżem nie
            należały do najbardziej serdecznych).

            pzdr.

            PS. Miło widzieć znów, Monopolu (piotrq - musiałem swojego starego nicka
            porzucić, bo ktoś mi go zajął). Takoż cześć Luzer, jeśliś ten sam Luzer co
            niegdyś, w dawnych dobrych czasach).
            • luzer Ha! Piotrq! Witaj!!! :)) 07.04.05, 04:29
              piq napisał:

              > Pamiętam, że to było tak:
              > umierał Prymas Wyszyński, dla którego Papież miał ogromnie dużo szacunku. Glemp
              >
              > był osobistym sekretarzem Prymasa - solidnym, pracowitym i wiernym - więc
              > Prymas pozostawił po sobie coś w rodzaju testamentu, że chętnie widziałby na
              > stanowisku swojego następcy Glempa. Papież - przez szacunek dla Prymasa
              > (którego podczas pierwszego spotkania z kardynałami pocałował w rękę, co było
              > maleńkim skandalikiem wśród ówczesnej hierarchii) - zatwierdził wybór
              > episkopatu polskiego i podniósł Glempa do godności kardynalskiej.
              >
              > Ponoć Glempowi troszeczkę się pomieszało i jego stosunki z Papieżem nie
              > należały do najbardziej serdecznych).

              No i w ten sposób kamerdynerzy zostają cesarzami, niestety... sad(
              Tak to i musiało być, bo zadnego innego, logicznego rozwiązania tej zagadki
              mie widzę, niestety...


              > PS. Miło widzieć znów, Monopolu (piotrq - musiałem swojego starego nicka
              > porzucić, bo ktoś mi go zajął). Takoż cześć Luzer, jeśliś ten sam Luzer co
              > niegdyś, w dawnych dobrych czasach).

              Ten ci sam, ten sam... smile)

              Pozdrawiam serdecznie, Piotrqu! smile))
              A i czasy, widać, idą lepsze, skoro się odnalazłeś... smile))
            • monopol Witam serdecznie:) 07.04.05, 09:10
              Po Twoim poście łatwiej zrozumieć decyzję Jana Pawła II. Nie wiedziałem, że
              kardynał Glemp był sekretarzem Prymasa Wyszyńskiego. Ja Glempa kojarzę od
              czasu, gdy był biskupem w Diecezji Warmińskiej ( podobno dobrym i sprawnie
              działającym ).

              --

              Ja również się cieszę, że Cię widzę Piotrzeq. Nie starasz się odzyskać starego
              nicka? Perle swego czasu się udało.
              • piq biskupem został później,... 07.04.05, 18:08
                ... i rzeczywiście chyba był w diecezji warmińsko-mazurskiej. Wyszyński bardzo
                za nim obstawał.
      • d.nutka1 Re:dwie charyzmy w jednym czasie i jednym ... 07.04.05, 09:36
        miejscu to....

        jedna z nich... musiałaby być może odejść przed swoim czasem
        niezbadane są wyroko...i niektóre decyzje zanim czas się nie wypełni

        > Nie uchodzi dziś krytykować Glempa. W końcu jego prymasowstwo to dzieło Jana
        > Pawła II. Wszak to sam papież skądś wyciągnął tego Glempa i uczynił prymasem,
        > gdy wszyscy spodziewali się, że zostanie nim kardynał Macharski.
        > Wprawdzie - spiritus flat ubi vult i nie nam za nim nadążyć, ale, mimo
        wszystko
        > ,
        > chciałbym wiedzieć czym kierował się Duch Święty, gdy planował natchnąć
        papieża
        > do tej decyzji personalnej... smile
        >
        >
        >
        >
    • abstrakt2003 Masz rację! Charyzmy to on nie ma a jego 06.04.05, 18:37
      tłumaczenia się z podróży do Argentyny były żenujące! Mimo to atmosfera BYŁA...
      Michalik dostał brawa. Szkoda że Macharski nie przyjechał on pewnie by POTRAFIŁ
      nas tam obecnych na kolana rzucić!
      PS
      Ale z porównaniem toś się trochę zagalopował.
      • monopol Być może... 06.04.05, 19:32
        ...trochę i przesadziłem z porównaniem. Wzburzony byłem.

        Mimo Glempa żałuję, że nie byłem tam wczoraj z Wami.
    • wikul Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 06.04.05, 19:37
      monopol napisał:

      > ...mógłby występować z powodzeniem. Tyle mniej więcej ma charyzmy, co
      > podrzędne gadające głowy z czasów PRL-u. Chyba nie tego oczekiwało 300
      > tysięcy Warszawiaków na placu Piłsudskiego?


      Gorzka prawda , niestety . A dyskusja o tym chyba nie na czasie .
      Pzdr.
    • zolty.krasnalek Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 06.04.05, 20:42
      monopol napisał:

      >>
      > Coż, tym panom "honor" widocznie nie pozwala przyklęknąć...
      > sad


      Mierzi co? Wiem, wiem...

      Jeszcze niedawno chodzilbys w betonowe zaparte i goraco protestowal na
      sugestie, ze najchetniej wszystkich na kolana bys rzucil przed twoim kosciolem.
      Ale to akurat - i tak bylo wiadomo...
      • wikul Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 06.04.05, 22:22
        zolty.krasnalek napisała:

        > monopol napisał:
        >
        > >>
        > > Coż, tym panom "honor" widocznie nie pozwala przyklęknąć...
        > > sad
        >
        >
        > Mierzi co? Wiem, wiem...
        >
        > Jeszcze niedawno chodzilbys w betonowe zaparte i goraco protestowal na
        > sugestie, ze najchetniej wszystkich na kolana bys rzucil przed twoim
        kosciolem.
        > Ale to akurat - i tak bylo wiadomo...


        Nie wstyd ci K52 mnożyć te nicki ? Myślisz że nikt nie wie że to ty ?
        Idź tutaj forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=17615104&v=2&s=0
        To forum ma rekomendację twego przyjaciela z Oregonu .
    • hymen Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 07.04.05, 20:15
      Kiedyś papież był na meczu piłkarskim. Kiedy przed meczem grano hymn państwowy,
      świecki, wszyscy wstali z miejsc, okazując w ten sposób szacunek. Papież
      również wysłuchał hymnu na stojąco. Ech, te różnice!
      • niebieski.krasnalek Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 07.04.05, 20:58
        hymen napisał:

        Kiedyś papież był na meczu piłkarskim. Kiedy przed meczem grano hymn państwowy,
        świecki, wszyscy wstali z miejsc, okazując w ten sposób szacunek. Papież
        również wysłuchał hymnu na stojąco. Ech, te różnice!

        Zaraz po tym meczu jeden z niewierzacych kiboli udal sie na koscielny slub
        kolegi. Wchodzac do kosciola zdjal z glowy czapke. Komunii nie musial
        przyjmowac.

        Mecz pilkarski nie byl impreza sportowo religijna, czy religijno sportowa.
        Natomiast zachowanie pokazujace szacunek dla hymnu obowiazywalo wszystkich -
        bez wzgledu na ich religijne preferencje.

        Panowie K i C nie udali sie na omawiana impreze w celu pomodlenia sie, lecz z
        obowiazku wynikajacego z ich funkcji. To nie byla zwykla coniedzielna msza.
        Ich udanie sie na te uroczystosc jest tu odpowiednikiem przypadku niewierzacego
        kibola - od ktorego nie oczekiwano by sie modlil.

        Jesli uwazasz, ze K i C powinni byli ukleknac to uwazasz takze, ze powinni byli
        wczesniej umoczyc palce w kropielnicy i przezegnac sie. Pozniej przyjac
        komunie - przeciez korona by im nie spadla, a wszyscy widzowie uradowali
        niezmiernie.
        • hymen Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 07.04.05, 21:29
          niebieski.krasnalek napisał:

          > hymen napisał:
          >
          > Kiedyś papież był na meczu piłkarskim. Kiedy przed meczem grano hymn
          państwowy,
          > świecki, wszyscy wstali z miejsc, okazując w ten sposób szacunek. Papież
          > również wysłuchał hymnu na stojąco. Ech, te różnice!
          >
          > Zaraz po tym meczu jeden z niewierzacych kiboli udal sie na koscielny slub
          > kolegi. Wchodzac do kosciola zdjal z glowy czapke. Komunii nie musial
          > przyjmowac.

          Stał jak palant Kwach podczas, gdy wszyscy wokoło klęczeli?

          >
          > Mecz pilkarski nie byl impreza sportowo religijna, czy religijno sportowa.
          > Natomiast zachowanie pokazujace szacunek dla hymnu obowiazywalo wszystkich -
          > bez wzgledu na ich religijne preferencje.
          >
          > Panowie K i C nie udali sie na omawiana impreze w celu pomodlenia sie, lecz z
          > obowiazku wynikajacego z ich funkcji. To nie byla zwykla coniedzielna msza.
          > Ich udanie sie na te uroczystosc jest tu odpowiednikiem przypadku
          niewierzacego
          >
          > kibola - od ktorego nie oczekiwano by sie modlil.

          A jakiż to obowiązek nakazywał im uczestnictwo we mszy???????????????? Swoje
          ubolewanie i szacunek wyrazili już w parlamencie i pałacu prezydenckim. Na mszę
          przyszli z własnej woli i w przeciwieństwie do Wojtyły nie potrafili się
          zachować.

          >
          > Jesli uwazasz, ze K i C powinni byli ukleknac to uwazasz takze, ze powinni
          byli
          >
          > wczesniej umoczyc palce w kropielnicy i przezegnac sie. Pozniej przyjac
          > komunie - przeciez korona by im nie spadla, a wszyscy widzowie uradowali
          > niezmiernie.

          A nie spadła by im, w rzeczy samej. Jeśli nie chcą przestrzegać reguł, brzydzą
          się nimi, niech zwyczajnie nie włażą tam, gdzie ich nie proszą.
          • niebieski.krasnalek Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 07.04.05, 23:12
            nie spadła by im, w rzeczy samej. Jeśli nie chcą przestrzegać reguł, brzydzą
            się nimi, niech zwyczajnie nie włażą tam, gdzie ich nie proszą.

            Czy jestes pewien, ze nie byli zaproszeni?

            W takiej sytuacji, w co trudno mi uwierzyc, niepotrzebnie wchodzili do kosciola
            podczas mszy. Nawet w obiektach zabytkowych uprasza sie turystow o nie
            zwiedzanie w czasie mszy.

            Jesli jednak zapraszani sa goscie, co sie zdarza, czy to do kosciola, meczetu
            lub synagogi to obowiazuja ich kurtuazyjne gesty (zdjecie czapki w kosciele a
            butow w meczecie, czy nalozenie nakrycia glowy do synagogi). Czy wypada
            oczekiwac od goscia wiecej?
            • hymen Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 09.04.05, 13:37
              niebieski.krasnalek napisał:

              > nie spadła by im, w rzeczy samej. Jeśli nie chcą przestrzegać reguł, brzydzą
              > się nimi, niech zwyczajnie nie włażą tam, gdzie ich nie proszą.
              >
              > Czy jestes pewien, ze nie byli zaproszeni?
              >
              > W takiej sytuacji, w co trudno mi uwierzyc, niepotrzebnie wchodzili do
              kosciola
              >
              > podczas mszy. Nawet w obiektach zabytkowych uprasza sie turystow o nie
              > zwiedzanie w czasie mszy.
              >
              > Jesli jednak zapraszani sa goscie, co sie zdarza, czy to do kosciola, meczetu
              > lub synagogi to obowiazuja ich kurtuazyjne gesty (zdjecie czapki w kosciele a
              > butow w meczecie, czy nalozenie nakrycia glowy do synagogi). Czy wypada
              > oczekiwac od goscia wiecej?

              Owszem, w innym przypadku takich gości się nie zaprasza, nie wpuszcza.
              Nadużycie gościnności niejedną wojnę wywołało. Wydaje się też, że nie widziałeś
              tej sceny.
              • niebieski.krasnalek Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 09.04.05, 17:00
                Owszem, w innym przypadku takich gości się nie zaprasza, nie wpuszcza.
                Nadużycie gościnności niejedną wojnę wywołało. Wydaje się też, że nie widziałeś
                tej sceny.

                Dopiero co mowiles, ze nikt ich tam nie prosil a teraz skrecasz na naduzycie
                goscinnosci. Zdecyduj si moze na jedna linie obrony a nie przeskakuj jak pajac.
                Bo albo byli zaproszeni, i to jest niemal pewne, albo nie byli - w co watpie.

                Jesli msza odbywala sie na Placu Pilsudskiego i miala oficjalny charakter to
                jest niemal pewne, ze zaproszeni zostali przedstawiciele rzadu, ktorych stopien
                podporzadkowania sie ceremonii wynika wylacznie z ich swiatopogladu.

                Moim zdaniem obydwaj zrobili blad - ale innej natury. Powinni byli olac te
                impreze bez wzgledu na zaproszenie, gdyz nie tak trudno znow bylo przewidziec
                nastepstwa obecnosci (jak chocby twoje goscinne i zyczliwe komentarze, ktore
                liczyc mozna w milionach). Przyjecie zaproszenia bylo zgoda na poddanie sie
                presji otoczenia. Ide o zaklad, ze kilku innych ateistow z rzadu ugielo sie i
                rymnelo na kolana. Tych rzucicie powtornie przy wielu innych okazjach.
                Wam po prostu nie mozna ufac, i tyle.
                • hymen Re: Prymas Glemp na kolejnym plenum KC PZPR... 10.04.05, 20:13
                  niebieski.krasnalek napisał:

                  > Owszem, w innym przypadku takich gości się nie zaprasza, nie wpuszcza.
                  > Nadużycie gościnności niejedną wojnę wywołało. Wydaje się też, że nie
                  widziałeś
                  > tej sceny.
                  >
                  > Dopiero co mowiles, ze nikt ich tam nie prosil a teraz skrecasz na naduzycie
                  > goscinnosci. Zdecyduj si moze na jedna linie obrony a nie przeskakuj jak
                  pajac.
                  > Bo albo byli zaproszeni, i to jest niemal pewne, albo nie byli - w co watpie.

                  Poskakujesz krasnalek. Wchodząc do jakiejkolwiek świątyni i biorąc udział w
                  jakiejkolwiek ceremoni naruszasz prawo gościnności nawet jeśli nie byłeś tam
                  zaproszony. Jeśli krasnal wejdzie nie proszony do światyni również grozi mu
                  topór, gdy nie zachowa tam obowiązujących zasad. Na demonstracje też się władz
                  nie zaprasza, choć one w podobnych miejscach się odbywają.

                  >
                  > Jesli msza odbywala sie na Placu Pilsudskiego i miala oficjalny charakter to
                  > jest niemal pewne, ze zaproszeni zostali przedstawiciele rzadu, ktorych
                  stopien
                  >
                  > podporzadkowania sie ceremonii wynika wylacznie z ich swiatopogladu.

                  Nie. Oficjalny charakter to rząd lub prezydent jako organizator.

                  >
                  > Moim zdaniem obydwaj zrobili blad - ale innej natury. Powinni byli olac te
                  > impreze bez wzgledu na zaproszenie, gdyz nie tak trudno znow bylo przewidziec
                  > nastepstwa obecnosci (jak chocby twoje goscinne i zyczliwe komentarze, ktore
                  > liczyc mozna w milionach). Przyjecie zaproszenia bylo zgoda na poddanie sie
                  > presji otoczenia. Ide o zaklad, ze kilku innych ateistow z rzadu ugielo sie i
                  > rymnelo na kolana. Tych rzucicie powtornie przy wielu innych okazjach.
                  > Wam po prostu nie mozna ufac, i tyle.

                  Scena wyglądała tak, bo jednal jej nie widziałeś. Kwaśniewski zgięty w pół z
                  pochyloną głową dokładnie jak komuch przed sekretarzem organizacji i obok niego
                  klęcząca żona dopełniała beznadziejny obraz pary prezydenckiej na tej
                  urczystości. Zgdzam się, mogli sobie darować.
                  • zolty.krasnalek Z uwagi na zabanowanie musze zgadzac sie teraz z t 10.04.05, 21:18
                    toba wiec moze od razu oswiadcze teraz ze racje masz calkowita oraz we
                    wszystkim.
    • abaddon_696 Charyzma? A który klecha ją ma? 07.04.05, 20:26
      Wojtyła też jej nie miał. "Gwiazda medialna" - tylko w Polsce, hihihi...
      • hymen A czym dla ciebie jest charyzma? / nt 07.04.05, 20:44
        • abaddon_696 Re: A czym dla ciebie jest charyzma? / nt 07.04.05, 20:58
          Jest to takie coś w człowieku, co pociąga szczerze innych. Coś, co powoduje, że
          za kimś jesteś w stanie skoczyć w ogień (no trochę przesadzam ale coś w tym
          stylu), choć go nie znasz osobiście.
          • hymen Re: A czym dla ciebie jest charyzma? / nt 07.04.05, 21:05
            No, popatrz. Czy znasz taką drugą postać, która tak bardzo by pasowała do
            twojego opisu jak Karol Wojtyła?
            • abaddon_696 Re: A czym dla ciebie jest charyzma? / nt 07.04.05, 21:08
              Oczywiście. Bo charyzma dla mnie to nie to samo co ślepe zapatrzenie owieczek w
              swojego pasterza. To jest dewocja.
              • hymen Re: A czym dla ciebie jest charyzma? / nt 07.04.05, 21:15
                abaddon_696 napisał:

                > Oczywiście. Bo charyzma dla mnie to nie to samo co ślepe zapatrzenie owieczek
                w
                >
                > swojego pasterza. To jest dewocja.

                Dewcja to modły do figurki przy drodze. Miliony odające cześć zmarłemu to dowód
                charyzmy. Możesz potwierdzić to swoje "oczywiście" przykładem.
                • abaddon_696 Re: A czym dla ciebie jest charyzma? / nt 07.04.05, 21:29
                  Nie - to jest dowód na to, że papież był kochany, szanowany. Ale nie ma to nic
                  wspólnego z jego charyzmą, której nie miał.
                  Charyzmę to mieli wielcy wodzowie, politycy. Ale nie tylko, także muzycy,
                  aktorzy.
                  • hymen Re: A czym dla ciebie jest charyzma? / nt 07.04.05, 21:33
                    abaddon_696 napisał:

                    > Nie - to jest dowód na to, że papież był kochany, szanowany. Ale nie ma to
                    nic
                    > wspólnego z jego charyzmą, której nie miał.
                    > Charyzmę to mieli wielcy wodzowie, politycy. Ale nie tylko, także muzycy,
                    > aktorzy.

                    A skąd się bierze szacunek i miłość do osób na szczycie władzy? Spierasz się z
                    faktami. Presley, Dean też byli kochani, uwielbiani (to z muzyki i aktorstwa).
                    Twierdzisz, że jest to możliwe bez charyzmy? Ciągle nie podajesz przykładów do
                    swojego oczywiście.
                    • abaddon_696 Re: A czym dla ciebie jest charyzma? / nt 07.04.05, 21:51
                      > A skąd się bierze szacunek i miłość do osób na szczycie władzy? Spierasz się
                      z
                      > faktami. Presley, Dean też byli kochani, uwielbiani (to z muzyki i
                      aktorstwa).
                      > Twierdzisz, że jest to możliwe bez charyzmy? Ciągle nie podajesz przykładów
                      do
                      > swojego oczywiście.

                      No to przykład. Stalin nie był postacią charyzmatyczną, a mimo to rozpacz po
                      jego śmierci w ZSRR była większa niż teraz za papieżem w Polsce. Płakali nawet
                      więźniowie w łagrach. Osoby, które teraz go przeklinają, też wtedy płakały i
                      przyznają, że było to szczere.
                      Z kolei taki Trotzky czy Robespierre nie byli kochani, ale nie ma wątpliwości,
                      że mieli charyzmę.
                      • hymen Re: A czym dla ciebie jest charyzma? / nt 09.04.05, 13:42
                        abaddon_696 napisał:

                        > > A skąd się bierze szacunek i miłość do osób na szczycie władzy? Spierasz
                        > się
                        > z
                        > > faktami. Presley, Dean też byli kochani, uwielbiani (to z muzyki i
                        > aktorstwa).
                        > > Twierdzisz, że jest to możliwe bez charyzmy? Ciągle nie podajesz przykład
                        > ów
                        > do
                        > > swojego oczywiście.
                        >
                        > No to przykład. Stalin nie był postacią charyzmatyczną, a mimo to rozpacz po
                        > jego śmierci w ZSRR była większa niż teraz za papieżem w Polsce. Płakali
                        nawet
                        > więźniowie w łagrach. Osoby, które teraz go przeklinają, też wtedy płakały i
                        > przyznają, że było to szczere.

                        I tu się nie zgadzam z tobą. Wyłącznie charyzma Stalina w połączeniu z
                        umiejętnie stosowanym terrorem umożliwiła mu przejęcie i utrzymanie władzy w
                        Rosji. Batiuszka Stalin był kochany za życia. Po śmierci psy na nim wieszano.

                        > Z kolei taki Trotzky czy Robespierre nie byli kochani, ale nie ma
                        wątpliwości,
                        > że mieli charyzmę.

                        Trocki to dupa wołowa.
      • monopol Jan Paweł II miał niesamowitą charyzmę 07.04.05, 22:12
        Dowodem na to jest to między innymi, że milion ludzi uczestniczy właśnie we
        mszy za niego na krakowskich Błoniach.
        4 miliony ludzi pojechało do Rzymu.
        Na pogrzebie Ojca Świętego będzie 200 delegacji oficjalnych.
        W tym znaczący przedstawiciele innych kościołów chrześcijańskich czy
        pozostałych religii.

        W Polsce słowa Jana Pawła II wielokrotnie zmieniały ludzi. Teraz Ojciec Święty
        zmienia ich nadal, choć już nie mówi.
        Charyzma Ojca Świętego przejawiała się w tym, że tysiące go słuchały, tysiące
        go kochały, tysiące o nim pamiętają i płaczą z tego powodu, że już go nie ma
        tu, między nami.
        To nie dewocja, żal jest prawdziwy, nie wymuszony, nie na pokaz. To żal
        spowodowany utratą bliskiego człowieka.
        To jest działanie miłości.

        A charyzmatycznych duchownych jest oczywiście wielu. Z najnowszej historii
        Polski kojarzysz z pewnością takie nazwiska jak Wyszyński czy Popiełuszko.
        A z obecnie żyjących choćby Macharski.
        • abstrakt2003 Re: Jan Paweł II miał niesamowitą charyzmę 07.04.05, 23:24
          monopol napisał:

          > Dowodem na to jest to między innymi, że milion ludzi uczestniczy właśnie we
          > mszy za niego na krakowskich Błoniach.
          > 4 miliony ludzi pojechało do Rzymu.
          *********************************************
          Dodam jeszcze ~10000 ludzi na mszy pożegnalnej która odbyła sie własnie w
          Otwocku. To jest prawdziwe wydarzenie! Nigdy wcześniej nasze miasto nie
          widziało takich tłumów!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka