Gość: Dawid
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
19.06.01, 16:46
Piszę drugi raz - wiadomość wyskoczyła: SCENARIUSZ - to jedno, TREŚĆ - drugie.
Prezydent, Premier, tysiące gości i setki dziennikarzy. Małe miasteczko -
zasunięte na oknach rolety. Napis na kamieniu - półprawda! Wielu Polaków, w
kraju i za granicą nadal sądzi (mówi, pisze), że Jan Tomasz Gross "Sąsiadów"
wyssał z palca. Czy uroczystości zmienią ten pogląd? Może trochę rozgłoszą, że
jednak w RADZIŁOWIE i JEDWABNEM, w sąsiednich wsiach w lipcu 1941 roku POLACY
mordowali Żydów.NIE PRZYMUSZENI do tego, chętnie, wyjeżdżali furmankami po
żydowskie mienie, zajmowali żydowskie domostwa. Potem - przez 60 lat - CISZA
nad tą mogiłą! Po wojnie - pogromy: Rzeszów, Kielce, Kraków. Nawet jeśli
sprowokowane przez NKWD i UB, to jednak realizowane rękami Polaków. W małej
BUŁGARII, kraju sprzymierzonym z Hitlerem, ludzie nie dali Niemcom wywieźć
Żydów. Prawie wszyscy Żydzi ocaleli. Bułgaria też jest chrześcijańskim krajem,
prawosławnym. Żydów było mniej. Ale nikt ich nie mordował. Powinniśmy zrobić
narodowy rachunek sumienia. Naród polski, jako całość nie jest odpowiedzialny
za te ohydne masakry. Robili to ludzie prości i głupi, chciwi i podpici. Bo
było wolno! Katolicy. Nie jacyś "muzułmanie". Nie fanatycy - zwykli chłopi,
rzemieślnicy, drobne rzezimieszki. Gdyby w Polsce przedwojennej nie było
antysemityzmu - być może stałoby się inaczej. Być może nie 2-3 rodziny, ale
większość mieszkańców miasteczka JEDWABNE, a wcześniej o trzy dni - RADZIŁOWA,
pomogłaby Żydom przeżyć. Sąsiedzi ukryliby sąsiadów, a nie zabijali ich!
Trzeba oczyścić polską historię z brudów. Teraz jest okazja.
Mariusz Dawid Dastych
starm@poczta.onet.pl
2001-06-19 poniedziałek