murzynek.rambo
18.04.05, 16:22
"Inon Nir miał 19 lat, kiedy przyjechał na tzw. delegację. Oglądał pola
Treblinki, barak pełen butów na Majdanku, kopce z prochami przodków. Po
powrocie napisał: "Po dwóch dniach w Polsce, kiedy widzisz w sklepie starszą
sprzedawczynię, jesteś pewien, że wydawała Żydów. Kiedy autobus przejeżdża
wzdłuż pól, jesteś gotów założyć się, że 90 proc. z pracujących tu chłopów
brało udział w spaleniu Żydów w stodole. I nawet taki jak ja, który boi się
bójek, chce wyrwać się nocą z hotelu, żeby robić pogromy na Polakach albo
przynajmniej dorwać jakiegoś ogolonego neonazistę".
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050418/kraj/kraj_a_3.html