marta7997
22.05.09, 15:05
dziś stukneła mi magiczna 30-tka:)Bardzo sie jej obawialam i mialam ostatnio
poteznego dola(zwlaszcza,ze pare dni temu rozstalam sie z facetem).
Dzis rano-gdy sie obudzilam poczulam sie odmieniona;0 na szczescie nie
fizycznie ale psychicznie:)
Jakby ktos mnie przekrecil o 180stopni.
Nie przejmuje sie juz bylym-tym jak mnie potraktowal
-nie rozpaczam
-czuje,ze oddzielilam sie od poprzedniego zycia gruba kreska
-ze bede miala sile powiedziec NIE jesli zechce mnie prosic o powrot(bo nagle
cos mu sie odwidzi)
-czuje sie jakbym dojrzala i teraz wiem czego juz nie chce,ani kogo-jak
postepowac z ludzmi(czytaj facetami),ktorzy sie zle z nami
obchodza,wykorzystuja,klamia i zdradzaja,i nie maja odwagi odejsc po ludzku
Ogolnie czuje,ze jestem w stanie zmierzyc sie teraz z kazdym wewentualnym
niepowodzeniem;)
I jeszcze jedna sprawa:chlopak wyslal mi dzis zyczenia,ale nie
odpowiedzialam(moze to chamskie)ale jakos czulam,ze moge sobie odpuscic.A moze
nie chcialam wdawac sie w ewentualna gadke-szmatke.
A dzis wieczorem spotykam sie z przyjaciolkami i bedziemy swietowały:)
To,ze mnie zostawil to chyba najlepsza rzecz jaka do tej pory zrobil:)
Pozdrawiam wszystkich forumowiczow i zycze wszystkiego naj i pogody ducha:)