25.04.05, 20:08
Zakładnicy stereotypów?


Czy stosunki polsko-żydowskie będą albo też mogą być normalne — pyta
redakcja „Więzi”. Pierwsza, instynktowna odpowiedź brzmi: nie będą, bo być
nie mogą, bo wcale nam na tym nie zależy.

Cóż to właściwie znaczy „normalne”, kiedy mówimy o stosunkach pomiędzy
narodami? Najczęściej tyle co „poprawne”, czyli w gruncie rzeczy obojętne.
Czy możliwe są takie właśnie relacje pomiędzy narodami, które przez stulecia
żyły obok siebie, a czasem razem, na tej samej ziemi i z których jeden został
na tej ziemi zamordowany? Może raczej powinniśmy zapytać, czy możliwe jest
przezwyciężenie traumy, która obu naszym narodom nie pozwala wyjść poza
negatywny stereotyp sprowadzający się, jakże często, do wymiany wzajemnych
oskarżeń, zwłaszcza tu, za oceanem.


AGNIESZKA MAGDZIAK-MISZEWSKA



Agnieszka Magdziak-Miszewska
ur. 1957. Od 1984 w redakcji miesięcznika „Więź”, 1995–2000 jako zastępca
redaktora naczelnego. W latach 1991–1995 radca minister pełnomocny w polskiej
ambasadzie w Moskwie, 1997–1999 doradca premiera Jerzego Buzka ds. polsko-
żydowskich, 2000–2001 dyrektor Centrum Stosunków Międzynarodowych. Od
kwietnia 2001 — konsul generalny RP w Nowym Jorku.


Na tak postawione pytanie odpowiadam zatem: normalność jest możliwa,
przynajmniej w pewnych środowiskach. Pod warunkiem, że zdamy sobie sprawę z
tego, iż jesteśmy zaledwie na początku drogi, że nic jeszcze nie jest
przesądzone, i że po obu stronach powinniśmy przygotować się na rozczarowania
i porażki wynikające czasem ze złej woli, częściej z instynktu obronnego, a
jeszcze częściej z ignorancji.

Monolog polsko-żydowski?

Mówiąc o stosunkach polsko-żydowskich, zwykliśmy w Polsce używać
słowa „dialog”. Dialog zakłada istnienie po obu stronach równoprawnych
partnerów, w równej mierze zainteresowanych wymianą poglądów, dyskusją,
której przedmiotem są subiektywne przekonania, ale także, jeśli nie przede
wszystkim, fakty. Bardzo długo uważałam, że tak właśnie wygląda
rzeczywistość. Bo też tak właśnie, z mojej polskiej perspektywy wyglądała. Na
licznych konferencjach i spotkaniach dotyczących relacji pomiędzy judaizmem a
chrześcijaństwem, a także Polakami i Żydami, spotykałam partnerów, to znaczy
ludzi, którzy, choć często się ze mną nie zgadzali, byli, tak samo jak ja,
zainteresowani wymianą poglądów i równie głęboko przekonani, że dialog jest
ważny i konieczny. Wiele czasu musiało upłynąć, nim zdałam sobie sprawę, że
są to zazwyczaj ci sami ludzie, znajdujący się, po obu stronach, na
marginesie głównych nurtów.

Praca w kancelarii premiera Jerzego Buzka, w charakterze doradcy do spraw
stosunków polsko-żydowskich, pozwoliła mi dostrzec zupełnie inny poziom
polsko-żydowskiego dialogu, którego przedmiotem była gra interesów, w której
obie strony świadomie godziły się na polityczną instrumentalizację tego, co
zwykłam uważać za wartość samą w sobie. Nie chcę przez to powiedzieć, że na
tym poziomie dialog musi być nieuczciwy i najczęściej nie jest, ale twierdzę,
że jego uczestnicy muszą brać przede wszystkim pod uwagę interes swojego
państwa lub grupy, którą reprezentują, co zasadniczo zmienia jego charakter.

Jedną z pierwszych wizyt w Nowym Jorku złożyłam człowiekowi stojącemu na
czele jednej z największych i najstarszych żydowskich organizacji, który jako
dziecko został uratowany przez swoją polską opiekunkę. Długo mówiłam o
potrzebie dialogu, o konieczności zmiany formuły wyjazdów żydowskiej
młodzieży do Polski, a przede wszystkim włączenia do programu spotkań z
polskimi rówieśnikami. Mój rozmówca uprzejmie mnie wysłuchał, a potem
powiedział: rozumiem, że wam to jest potrzebne, ale dlaczego my mielibyśmy
być tym zainteresowani?

W Polsce zwykliśmy uważać, że nasz kraj jest i zawsze będzie niezwykle dla
Żydów ważny. Nie tylko dlatego, że jest największym żydowskim cmentarzem.
Polin to przecież miejsce narodzin niezwykłej, różnorodnej żydowskiej
cywilizacji1. I, jak przekonująco mówił do żydowskich słuchaczy zgromadzonych
w nowojorskim konsulacie dr Michael Steinlauf, tych korzeni nie można po
prostu odciąć, bo oznaczałoby to odcięcie się od najwspanialszej części
żydowskiej kultury, jaka kiedykolwiek powstała w diasporze. „Wszyscy jesteśmy
jej spadkobiercami” — powiedział Steinlauf. „To prawda — odpowiedział jeden
ze słuchaczy — ale po co nam do tego Polacy?”

Ludziom, którzy w Polsce zajmują się odkrywaniem żydowskiej historii,
odpowiedź na to pytanie wydaje się zazwyczaj oczywista i pewnie zdziwiliby
się, że w ogóle można je zadać. Nam ten dialog jest potrzebny także po to, by
odkryć i zrozumieć samych siebie. My nie możemy, choćby raz w życiu, nie
zadać sobie pytania, jaka byłaby nasza ojczyzna, gdyby nie było Zagłady.
Żydowskie spojrzenie jest inne, bo wspomnienia rodzinnych stron własnych,
rodziców czy dziadków, nawet jeśli są (sprzed Zagłady) dobre — co nie tak
rzadko się zdarza — nieuchronnie przypomina im o zamordowanych. Od tego nie
można uciec. A dla przetrwania pamięci i tradycji Polin dialog z Polakami nie
jest warunkiem koniecznym. Nawet jeśli ma się świadomość, że ta kultura nie
powstała w próżni. Ale jednak, wbrew tytułowi tego podrozdziału (i oczywiście
tytułowi całej książki Grynberga — „Monolog polsko-żydowski”wink, coraz częściej
zdarza się, że zaczynamy rozmawiać.



W rok po naszej pierwszej rozmowie mój rozmówca z dużej żydowskiej
organizacji nieoczekiwanie do mnie zadzwonił. „Już wiem — powiedział —
dlaczego dialog z wami jest jednak dla nas ważny”. Doskonale zdaję sobie
sprawę, że jego decyzja o potrzebie dialogu z Polakami ma motywy polityczne,
że na jej podjęcie mają wpływ i stosunki polsko-amerykańskie po 11 września,
i polsko-izraelskie, i wzrost antysemityzmu w Europie Zachodniej, i polskie
członkostwo w UE. Nie zmienia to jednak faktu, że coraz częściej jestem
zapraszana na spotkania z młodzieżą wyjeżdżającą do Polski, a grupy z jego
organizacji uczestniczące w Marszu Żywych, podobnie jak z American Jewish
Committee, spotykają się ze swoimi polskimi rówieśnikami.

Coraz częściej chcą rozmawiać ci, którzy wrócili z Polski, nawet jeśli nie są
potomkami polskich Żydów. Chcą zrozumieć, dlaczego tylu ludzi w Polsce
interesuje się historią Żydów, których już przecież w Polsce prawie nie ma.
Nie rozumieją tego. „Zobacz, kto interesuje się w Ameryce Indianami — mówią
mi. A po co wam Muzeum Historii Żydów? Dlaczego to dla was takie ważne?” I
zaraz przypominają, że Muzeum Indian Amerykańskich w Waszyngtonie wciąż
jeszcze nie całkiem otwarto, chociaż w zeszłym roku odbyła się uroczysta
inauguracja. Ale chcą także wiedzieć, dlaczego w pobliżu Uniwersytetu
Warszawskiego sprzedaje się antysemicką literaturę i dlaczego na ścianach
domów można zobaczyć antysemickie graffiti. Najczęściej są jednak zdziwieni,
że jest ich mniej niż sądzili.

Autostereotypy i stereotypy

O ile przed przyjazdem do Nowego Jorku sądziłam, że wiem coś niecoś o polskim
stereotypie Żyda i ta moja wiedza w zasadzie znalazła potwierdzenie u części
nowojorskiej Polonii, o tyle stereotyp Polaka i Polski rozpowszechniony wśród
amerykańskich Żydów z pewnością mnie zaskoczył. Nie byłam chyba — po tylu
latach dialogu! — przygotowana na jednoznacznie negatywną konotację polskości
i niezwykle głębokie zakorzenienie tego stereotypu. Ale o tym za chwilę.
Najpierw o równie głęboko zakorzenionych, u obu narodów, autostereotypach,
opiniach na swój własny temat.

We własnych oczach Żydzi byli przez wieki tylko i wyłącznie niewinnymi
ofiarami — w każdym miejscu i w każdym czasie w Europie, przede wszystkim
wschodniej. Stereotyp ten jest tak silny, że wybitny
Obserwuj wątek
    • mosze_zblisko_daleka Re: Polin...(2) 25.04.05, 20:09

      We własnych oczach Żydzi byli przez wieki tylko i wyłącznie niewinnymi
      ofiarami — w każdym miejscu i w każdym czasie w Europie, przede wszystkim
      wschodniej. Stereotyp ten jest tak silny, że wybitny prawnik, profesor
      Harvardu, Alan Dershovitz, w książce — a właściwie ściągawce dla żydowskich
      studentów lewicujących, a więc propalestyńskich, uniwersytetów obu wybrzeży —
      „A case for Israel”, pisze, iż przyczyną pierwszej aliji (czyli masowych
      wyjazdów Żydów do Palestyny) była polityka „antysemickich reżimów w Polsce i na
      Litwie”. Pierwsza alija to przełom XIX i XX wieku. Dla Dershovitza nie ma
      znaczenia, że oba te państwa wówczas nie istniały, ponieważ w Europie
      Wschodniej zawsze prześladowano Żydów i zawsze zamykano ich w gettach.
      Przekonanie, iż Żydzi, poza USA i oczywiście Izraelem, byli wyłącznie
      prześladowani, jest tym silniejsze, im dalszy związek mówiącego z Europą. Rzecz
      jasna, przekonanie to wzmacniane jest historyczną ignorancją, o którą w
      amerykańskim systemie edukacyjnym doprawdy nietrudno.

      Polacy są równie głęboko przekonani, iż byli wyłącznie ofiarami historii, choć
      w przeciwieństwie do Żydów, heroicznymi ofiarami. I ofiarami pozostają. Ich
      bohaterstwo i cierpienie zostało zawłaszczone przez Żydów, którzy po pierwsze:
      zmonopolizowali termin Holokaust, a po drugie sfałszowali historię, bo przecież
      Polacy, cierpiąc tak samo jak Żydzi pod okupacją hitlerowską, mieli w sobie
      jeszcze tyle męstwa, by Żydom pomagać, chronić ich lub przynajmniej duchowo
      wspierać. Przekonanie to jest tak silne, że odrzucenie „Sąsiadów” J.T. Grossa
      zaowocowało w USA powstaniem co najmniej kilku komitetów „Obrony Dobrego
      Imienia Polski”, a odmowa zastosowania terminu Holokaust w odniesieniu do
      eksterminacji Polaków przez Niemców zaowocowała dramatycznym opuszczeniem The
      National Polish American-Jewish American Council przez polonijną działaczkę,
      kobietę skądinąd rozsądną, mądrą i dobrze wykształconą.

      Jest oczywiste, że konkurencja o miano największej Ofiary Historii musi
      prowadzić do konfliktów, zwłaszcza w diasporze. I jest oczywiste, że konflikt
      ten muszą wzmacniać wybiórcza znajomość historii (w przypadku Polaków) i równie
      wybiórcza wiedza o niej lub wręcz całkowita ignorancja (w przypadku Żydów).

      Na opisane powyżej autostereotypy nakładają się, i wzmacniają konflikt, równie
      głęboko zakorzenione stereotypy Polaka w oczach Żyda i Żyda w oczach Polaka.
      Skutkiem tego dialog polsko-żydowski w Ameryce jest albo niemożliwy, albo też
      wymaga od jego uczestników wyjątkowego heroizmu.

      Stereotypowy Żyd w oczach przeciętnego Polonusa to ktoś, kto nigdy nie odczuwał
      wdzięczności wobec swojej polskiej ojczyzny, która przecież zawsze była mu
      dobrą matką, kto ją nieustannie zdradzał, budował bramy powitalne dla Sowietów,
      a potem mordował polskich patriotów jako funkcjonariusz UB (który składał się,
      jak wiadomo, wyłącznie z Żydów). Tu, w Ameryce, stereotypowy Żyd zajmuje się
      albo szkalowaniem Polski, albo też czerpie sadystyczną satysfakcję z
      zatrudniania Polaków w swojej firmie (lub we własnym domu, co dotyczy przede
      wszystkim Polek) i wykorzystywania ich pracy za minimalną płacę.

      Stereotypowy Polak to w oczach Żydów przede wszystkim antysemita. To ktoś, kto
      Żydów nienawidzi na tyle, by ich Niemcom wydawać, albo też, jeśli nie grozi mu
      za to kara, po prostu zabijać. Polacy zawsze nienawidzili Żydów i zawsze ich
      prześladowali. Tak naprawdę byli gorsi niż Niemcy. Wystarczy sobie przypomnieć,
      co robili, kiedy Niemców jeszcze nie było (Przytyk), albo już nie było
      (Kielce). Polacy są współodpowiedzialni za Zagładę i gdyby nie ich chętna
      pomoc, Niemcy nie byliby w stanie zamordować aż tylu Żydów. Przecież nie bez
      przyczyny zbudowali swoje obozy zagłady właśnie w Polsce…



      Kiedy kilka tygodni temu otwierałam kolejne spotkanie poświęcone stosunkom
      polsko-żydowskim, współorganizowane przez North American Council for the Museum
      of the History of Polish Jews, starałam się powiedzieć o sile wzajemnych
      stereotypów, przywołując wspomniane wyżej cytaty z Dershowitza i przytaczając
      ironicznie wiedzę, którą zdobyłam podczas niezliczonych spotkań z Żydami na
      Wschodnim Wybrzeżu. Dowiedziałam się wtedy między innymi, iż Polacy byli
      strażnikami w hitlerowskich obozach zagłady, że Polacy ładowali Żydów do
      wagonów odjeżdżających do tych obozów i że z całą pewnością w żadnym getcie
      nigdy nie było żadnej żydowskiej policji, ponieważ w gettach byli tylko polscy
      policjanci. Po spotkaniu, podczas przyjęcia, podeszła do mnie elegancka
      kobieta — jak wynikało z wizytówki, profesor medycyny w jednym z uniwersytetów
      w New Jersey — aby mi podziękować, że wreszcie znalazła się Polka gotowa
      powiedzieć prawdę o roli swojego narodu w Zagładzie Żydów i potwierdzić tezę
      jej pracy doktorskiej o genetycznej skazie Polaków. Moja wypowiedź, jej
      zdaniem, świadczy o tym, że musiałam mieć niepolskich przodków, których geny
      okazały się niezwykle silne. Kiedy, miło się uśmiechając, powiedziałam jej, że
      jest ucieleśnieniem stereotypu, pokiwała głową z entuzjazmem. Nie byłam
      wstrząśnięta. Nie bardziej niż po tym, jak jeden z uczestników spotkania w
      YIVO, poświęconego odrodzeniu kultury żydowskiej w Polsce, powiedział mi, że
      każdy Polak zasługuje na śmierć i że mnie z radością zabije, bo jestem
      odpowiedzialna za Zagładę. Byłabym najszczęśliwsza na świecie, gdyby
      głosicielami negatywnych stereotypów (po obu stronach) byli szaleńcy lub
      idioci… Jest jednak dużo gorzej — tymi stereotypami posługują się ludzie
      kulturalni, wykształceni i sympatyczni.

      Negatywny stereotyp Polaka antysemity jest w USA powszechny, nie tylko wśród
      Żydów. Staje się nawet coraz bardziej powszechny. Sprzyja temu wprowadzenie
      obowiązku nauczania o Holokauście w szkołach publicznych w kilkunastu stanach,
      któremu towarzyszą całkowity brak wiedzy o historii Europy w tym okresie i
      polityczna poprawność zakazująca dodawania przymiotnika „niemiecki” do
      rzeczownika „Nazi” oraz najczęstsza lektura obowiązkowa w postaci…
      komiksu „Maus”.

      A przecież ciągle rozmawiamy

      Wszystko, co napisałam powyżej, mogłoby skłaniać do pesymizmu, a może nawet
      rezygnacji z prób podejmowania dialogu. Bo przecież może wystarczy rzetelny
      obrachunek polsko-żydowskich relacji na nasz własny użytek, może tylko nam jest
      potrzebna wiedza, jak to było naprawdę, cały ten bolesny bagaż domagających się
      rewizji mitów i niełatwego odkupienia? Przecież dla pamięci o Polin Polacy nie
      są potrzebni. Ale jednak coraz częściej okazuje się, że są potrzebni, i że to
      Polska jest potrzebna, a nie mityczne Polin. Czasem nawet bardziej niż
      Jerozolima.

      Siedziałyśmy w kawiarni na krakowskim rynku i nagle moja przyjaciółka Toby,
      córka polskich Żydów, reżyserka filmów dokumentalnych i niezwykle piękna
      kobieta, będąca w Polsce po raz pierwszy, z okazji Festiwalu Kultury
      Żydowskiej, rozejrzała się wokół i powiedziała z niedowierzaniem: „Wiesz, nagle
      poczułam, że ja jestem stąd. Poczułam, skąd się wzięłam. Nie z Jerozolimy, bo
      to było dwa tysiące lat temu, bo to by było tak, jakbyś ty powiedziała, że
      twoją ojczyzną jest Watykan (a wiedziała, co mówi, bo jest wierząca). Ja jestem
      stąd i nareszcie rozumiem moich rodziców, i wiesz, słyszę tu głosy moich
      dziadków. Czy ci to nie przeszkadza, że jestem stąd równie mocno jak ty?”

      Polska jest Żydom potrzebna, choćby z daleka. Potrzebna jest wszystkim tym,
      którzy ją opuścili z własnej woli, przerażeni rozmiarami i wielkością
      cmentarza, z rozpaczy albo wyrzuceni przez system, w którym miało już nie być
      ani Greczyna, ani Żyda. Moi wierni przyjaciele, polscy Żydzi, którzy po
      sześćdziesięciu latach, z pamięci i bez śladu amerykańskiego akcentu recytują
      Słowackiego i Mickiewicza, i wciąż przychodzą do konsulatu ̵
      • mosze_zblisko_daleka Re: Polin...(3) 25.04.05, 20:11

        Polska jest Żydom potrzebna, choćby z daleka. Potrzebna jest wszystkim tym,
        którzy ją opuścili z własnej woli, przerażeni rozmiarami i wielkością
        cmentarza, z rozpaczy albo wyrzuceni przez system, w którym miało już nie być
        ani Greczyna, ani Żyda. Moi wierni przyjaciele, polscy Żydzi, którzy po
        sześćdziesięciu latach, z pamięci i bez śladu amerykańskiego akcentu recytują
        Słowackiego i Mickiewicza, i wciąż przychodzą do konsulatu — bo w jakimś sensie
        jest to ich konsulat, równie ważny jak izraelski — ciągle zadają mi pytania i
        domagają się odpowiedzi. Pytają o gospodarkę i o jesziwę w Lublinie, i czy to
        prawda, że w Łodzi są tacy Polacy, którzy zamalowują antysemickie napisy, i czy
        czytałam już najnowszą książkę Hanny Krall, i dlaczego w Polsce dolar tak
        spada. Oni są stąd, ale ciągle też z Polski.

        Moi przyjaciele, amerykańscy Żydzi, nie rozumieją, jak można mówić, że Polacy
        to antysemici, skoro Polska to jedyny kraj w Europie, w którym o konflikcie
        izraelsko-palestyńskim piszą izraelscy Żydzi. Moi znajomi, którzy wrócili z
        Polski, najczęściej pytają, czy w Nowym Jorku można się zapisać do jakiejś
        organizacji, w której Polacy rozmawiają z Żydami o przeszłości i o tym, co w
        przyszłości być może. I wtedy robi mi się wstyd, bo nie znam takiej
        organizacji. Zapraszam więc ich po prostu do konsulatu.

        Po czterech latach pobytu w Nowym Jorku wiem aż nazbyt dobrze, jak silne są
        stereotypy, których — i Polacy, i Żydzi — jesteśmy zakładnikami. Ale wiem też,
        że można je przekroczyć, nawet mój własny, który nakazuje mi w pierwszym,
        instynktownym odruchu odpowiedzieć „nie” na pytanie o normalność w naszych
        relacjach, a nawet jeszcze każe mi twierdzić, że normalność nie jest nam
        potrzebna. Czekam więc cierpliwie, aż skończy się sobota i będę mogła zadzwonić
        do pewnego rabina, który urodził się w Katowicach, a teraz mieszka przy 84.
        Zachodniej, by zadać mu postawione przez redakcję pytanie. A rabin mówi, że
        normalnie będzie wtedy, kiedy Polacy powiedzą o Żydach z UB, że to byli przede
        wszystkim komuniści, a Żydzi o tych Polakach, co mordowali Żydów, że to przede
        wszystkim kryminaliści. I co ma do tego poprawność albo obojętność?

        1 Polin to żydowska nazwa Polski. Według pięknej legendy, Żydzi uciekający z
        Niemiec otrzymali cudowny znak. Z nieba spadła kartka z hebrajskim napisem po
        [h] lin, czyli „tu spocznij, nocuj tu”.

        kiosk.onet.pl/1225406,1,3,239,druk.html
        • kropekuk Mosze, mowie serio... 25.04.05, 20:15
          Pani Konsul jest bardzo otwarta osoba. Nie trac czasu na forum GW, napisz
          dokladnie to samo do "Wiezi" czy "Tygodnika" (tam, gdzie swoj tekst ostatnio
          opublikowala). Mysle, ze opublikuja, i ze pani Konsul wdziecznym sercem twa
          polemike przyjmie.
          Trzymaj sie. I powodzenia.
          • marianna.rokita Moshe, 25.04.05, 20:21
            ustosunkuje sie do tego chetnie troszke pozniej, bo teraz ide z przyjacielem na
            kolacje.

            Kropek ma racje. Pisz.W razie czego sluze pomoca.
        • dachs Mosze prosze Cie nie przyjmuj Kropka i Marianny 25.04.05, 20:35
          za sterotyp Polakow.
          Wiekszosc osob na tym forum nie tylko rozumie przeczytane teksty, ale nawet wie
          kto je napisal.

          borsuk
          • kropekuk Niestety, ty do tych ludzi NIE NALEZYSZ... 25.04.05, 20:51
            kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1225406&KAT=239
            • dachs Re: Niestety, ty do tych ludzi NIE NALEZYSZ... 25.04.05, 20:56
              jak sie nauczysz pisac dowcipnie i z sensem, to sie i nasmiewac z Ciebie przestane
              • kropekuk A czy mnie zalezy na opini takiego czegos jak ty? 25.04.05, 20:57
                Byles NIKIM, jestes NIKIM i - ze wzgledu na wiek ponadpoborowy - bedziesz
                NIKIM...
                • dachs Re: A czy mnie zalezy na opini takiego czegos jak 25.04.05, 21:23
                  Naturalnie, ze nie nie musi Ci zalezec na opinii kogos takiego jak ja.
                  I bardzo dobrze.
                  Gdyby Ci musialo na niej zalezec, powiesilbys sie ze sromoty juz dawno w
                  najblizszym kiblu.
                  A ja mialbym Cie na sumieniu

                  Ale nie mozesz mi odmowic tej odrobiny radosci kiedy najpierw czytam tekst
                  zywcem skopiowany z onetu, potem watpliwej jakosci wesolek usiluje ironizowac:

                  "... Nie trac czasu na forum GW, napisz dokladnie to samo do "Wiezi" czy
                  "Tygodnika" (tam, gdzie swoj tekst ostatnio opublikowala). Mysle, ze opublikuja,
                  i ze pani Konsul wdziecznym sercem twa polemike przyjmie."

                  i dla ukoronowania muza intelektualna tego wesolka popiera go tekstem:
                  "ustosunkuje sie do tego chetnie troszke pozniej, bo teraz ide z przyjacielem na
                  kolacje.

                  Kropek ma racje. Pisz.W razie czego sluze pomoca. "

                  na sama mysl o tym co pani Marianna napisze po koacji robi sie cieplo na duszy.

                  pozdrawiam

                  borsuk



                  • kropekuk To zagladasz nam TEZ do prywatnej korespondencji? 25.04.05, 21:25
                    ADMIN!!! Ten hacker twierzi, ze nam na poczte wlazl - sprawdz blokady, prosze...
                    • dachs cieniutko z dowcipem 25.04.05, 21:32
                      ale tez sie niczego lepszego nie spodziewalem.
                      • kropekuk A u ciebie poteznie z ZAWISCIA... 25.04.05, 21:49
                        Tez sie po Polaku niczego innego nawet nie smialem spodziewac...
                        • dachs Re: A u ciebie poteznie z ZAWISCIA... 25.04.05, 22:12
                          a czego Ci, przepraszam, zadroszcze?
                          Bo juz sie w tych Twoich meandrach pogubilem.
                          Serio pytam. Jest cos czego moglbym Ci zazdroscic?
                          Dowcipu nie, kultury nie, taktu nie, wychowania nie, narodowosci nie, rozumu
                          nie... wiec czego?


                          • kropekuk Wszystkiego, misiu. Poczawszy od szmalu... 26.04.05, 00:20

                            • dachs Moze, moze... 26.04.05, 09:10
                              ...nie wiem ile zarabia starszy wozny w ministerstwie spraw wenetrznych, ale
                              narazie nie dales niczym poznac, ze Twoja kariera zawodowa przekroczyla ten
                              punkt.
              • hasz0 _____Kogo oni wysyłają do najważniejszej ambasady? 25.04.05, 21:02
                O ile przed przyjazdem do Nowego Jorku sądziłam, że wiem coś niecoś o polskim
                stereotypie Żyda i ta moja wiedza w zasadzie znalazła potwierdzenie u części
                nowojorskiej Polonii, o tyle stereotyp Polaka i Polski rozpowszechniony wśród
                amerykańskich Żydów z pewnością mnie zaskoczył....

                Praca w kancelarii premiera Jerzego Buzka, w charakterze doradcy do spraw
                stosunków polsko-żydowskich, pozwoliła mi dostrzec zupełnie inny poziom
                polsko-żydowskiego dialogu, którego przedmiotem była gra interesów, w której
                obie strony świadomie godziły się na polityczną instrumentalizację tego, co
                zwykłam uważać za wartość samą w sobie.
                ------------------------
                • kropekuk I wlasnie dlatego CHWALA PANI KONSUL !!! 25.04.05, 21:11

                • dachs haszu, zwroc uwage na ten fragment 25.04.05, 21:38
                  " A rabin mówi, że normalnie będzie wtedy, kiedy Polacy powiedzą o Żydach z UB,
                  że to byli przedewszystkim komuniści, a Żydzi o tych Polakach, co mordowali
                  Żydów, że to przedewszystkim kryminaliści."

                  Czy masz cos temu rozumowaniu do zarzucenia?













    • patience Jaki sliczny kubel zimnej wody;)..../nt 25.04.05, 21:48

      • wqrwiony faktycznie, zważywszy, że obok same kubły pomyj 26.04.05, 01:59
        • patience Re: faktycznie, zważywszy, że obok same kubły po 26.04.05, 02:02
          Nie zlapales. Idzie o kubel zimnej wody na Megalomanie Narodowa.
          • wqrwiony faktycznie po tym wyjaśnieniu zwątpiłem, 26.04.05, 02:08
            że złapałem, możesz więcej? albo do reszty zwątpię albo potwierdzisz, że dobrzez
            załapałem. Abstrahując od powyższych rozterek, moja uwaga była luźno związana z
            tematem, więc chyba nie załapałaś.
            • patience Re: faktycznie po tym wyjaśnieniu zwątpiłem, 26.04.05, 02:30
              A niewykluczone ze sie nie zlapalismy nawzajem. Szlo mi o kubel zimnej wody na
              Megalomanie Narodowa. To pytanko 'po co?' w dosyc zabawnym kontekscie ustawia
              wszystkie wojny polsko zydowskie na forum i nie tylko. Ale jest rowniez drugie
              dno, zabawna jest sama story tej pani, poczatkowe napuszenie z zacieciem
              misjonarskim, jak to bedzie organizowac Godzenie Narodow, i pozniejsza utrata
              pary . Rozbawilam sie oslupieniem przy pytaniu 'po co?'. No i pozniejsze juz
              skromniejsze podejscie, kiedy sie cieszy, ze w ogole przychodza do konsulatu
              jacys zawodnicy ktorzy potrafia rowniez po hebrajskiu. A rownoczesnie, choc chce
              dobrze, nie potrafi sie wyzwolic ze stereotypu Polski jednoetnicznej Adolfa,
              utrwalonej przez stalina. Mysli w kategoriach My/ONI. No po co moze przychodzic
              do konsulatu facet, ktory narzeka na kurs dolara w Polsce? Po Porozumienie
              Miedzy Narodami? A ona sie zachwyca jak pieknie mowi po polsku, hehe
              • d.nutka1 Re: faktycznie...ale po co? od razu wątpić? 26.04.05, 09:23
                patience napisała:

                > A niewykluczone ze sie nie zlapalismy nawzajem. Szlo mi o kubel zimnej wody na
                > Megalomanie Narodowa. To pytanko 'po co?' w dosyc zabawnym kontekscie ustawia
                > wszystkie wojny polsko zydowskie na forum i nie tylko. Ale jest rowniez drugie
                > dno, zabawna jest sama story tej pani, poczatkowe napuszenie z zacieciem
                > misjonarskim, jak to bedzie organizowac Godzenie Narodow, i pozniejsza utrata
                > pary . Rozbawilam sie oslupieniem przy pytaniu 'po co?'. No i pozniejsze juz
                > skromniejsze podejscie, kiedy sie cieszy, ze w ogole przychodza do konsulatu
                > jacys zawodnicy ktorzy potrafia rowniez po hebrajskiu. A rownoczesnie, choc
                chc
                > e
                > dobrze, nie potrafi sie wyzwolic ze stereotypu Polski jednoetnicznej Adolfa,
                > utrwalonej przez stalina. Mysli w kategoriach My/ONI. No po co moze
                przychodzic
                > do konsulatu facet, ktory narzeka na kurs dolara w Polsce? Po Porozumienie
                > Miedzy Narodami? A ona sie zachwyca jak pieknie mowi po polsku, hehe

                przecież ta pani konsul chciała dobrze!
                a że nie tak wyszło jak miała w planach?
                ciekawe czyich?
                bo przecież...sama nie wolna od stereotypów...
                niech najpierw sama się z nimi upora zanim zacznie innych nawracać
                ciekawe na co?
                na "przyjaźń polsko-jakąś tam"?
                czy myśmy już takich "przyjaźni" nie przerabiali w swojej historii?
                i to wcale nie tak odległej jeszcze
                • hasz0 ________Miej Proporcyum Mosci Panie_______________ 26.04.05, 10:11

                  _________Oczywiście że zwróciłem uwagę!


                  Mało tego!

                  __________Nawet miałe pierwszy zamiar skopiować tylko ten sam IDENRTYCZNY
                  fragment:
                  haszu, zwroc uwage na ten fragment
                  dachs 25.04.2005 21:38 + odpowiedz

                  " A rabin mówi, że normalnie będzie wtedy, kiedy Polacy powiedzą o Żydach z UB,
                  że to byli przedewszystkim komuniści, a Żydzi o tych Polakach, co mordowali
                  __________Żydów, że to przedewszystkim kryminaliści."

                  Tylko po sekundach zastanowienia wstrzymałam słowiański, słomiany zapał
                  jakże widoczny u Pani Konsul i przyponaię sobie inne fragmenty denotacji
                  pojednania:

                  "Jaki maja maja mieć w tym pojednaniu interes Zydzi?"
                  " Jaki jest kurs dolara do złotego" ("złotówka, pieniążkite okresl. mnie
                  denerwują)
                  I na twe pytanie:

                  "Czy masz cos temu rozumowaniu do zarzucenia?"
                  już sam sobie udzielisz odpowiedzi, jesli szcerej to identycznej z wypowiedzią
                  Ks. Chrostowskiego, wieloletniego przedstawiciela Episkopatu Polski ds Dialogu
                  Z Judaizmem.

                  Do Dialogu potrzebne sa dwie strony!

                  Czy Ty się tez ze mna zgadzasz? Bardzo Cię prosze o szczerosc
                  - nauczony dychototomia bezrobotnego11 i hasza w sprawie pogladu na
                  bezrobocie strukturalne na zamówienie tych elit jednoczonych nierozerwalnym
                  więzią strachu przed ujawnieniem prawdy o niewolonym narodzie, w czasie gdy
                  Europa się bogaciła.

                  Dziś przyznają sobie Wiktory, co rusz podnoszą kilkukrotnie apanaże
                  w Radach Nadzorczych ( vide gorsząca ostatnia sprawa w Polskiej Miedzi).

                  Me długie dyskusje z R7 miały na celu ujawnienie meandrów mentalności
                  postkomunistów własnie w takiej sprawie.
                  Nie liczyłbym na takich z ich obywatelską postawą w budowie demokracji i prawa.
                  Oni pisząc hasło Wandea nie maja na mysli msciwej, zwierzęcej rzezi
                  obrońców przyzwoitości i sprawiedliwości.

                  Pardon jesli mi znowu wyszedł w tym malutkim oknie bełkot.
                  Pozdrawiam #.
                  • d.nutka1 Re: ________Miej Proporcyum Mosci Panie__________ 26.04.05, 10:19
                    hasz0 napisał:

                    > Tylko po sekundach zastanowienia wstrzymałam

                    Haszu
                    czy "wstrzymałAm" to ty!?

                    bo o "słowiańskim zapale" to ja już wolę się nie wypowiadać za ciebie
                    • hasz0 Dnka nie błaznuj! slepa? -"że zwróciłem uwagę"/n 26.04.05, 10:34
                      • d.nutka1 Re: Dnka nie błaznuj! slepa? -"że zwróciłem uwagę 26.04.05, 11:11
                        a jak tu ja mam nie błaznować, jeśli na drugim biegunie mojej percepcji
                        umysłowej tego tematu jest "wariactwo traumy" już nie błazna
                  • dachs Re: ________Miej Proporcyum Mosci Panie__________ 26.04.05, 11:05
                    hasz0 napisał:

                    > Do Dialogu potrzebne sa dwie strony!

                    Masz racje. Jezeli druga strona nie bedzie chciala rozmawiac, nie da sie jej do
                    tego zmusic.
                    Ale...
                    Kto to jest ta druga strona?
                    Czy to jest ten chciwiec, ktory mierzy wszystko kursem zlotego do dolara?

                    Czy to jest ten skin, ktory pyta
                    > "Jaki maja mieć w tym pojednaniu interes Zydzi?"

                    Czy moze ta Zydowka z Izraela, ktora w Krakowie poczula swoje korzenie?
                    Czy moze po prostu Mosze, ktory od lat - glodny wszystkiego co polskie -
                    ignoruje nienawistne glosy i szuka chetnych do dialogu.

                    Od nas samych zalezy kogo uznamy za swoje wlasne odbicie.
                    Moim odbiciem jest Mosze, i ta turystka co korzenie odkryla i wielu moich
                    przyjaciol na emigracji, ktorzy zlego slowa na Polske nie powiedza.
                    Z nimi chce i bede rozmawiac.

                    Nie jest moim odbiciem kropekuk, ziejacy nienawiscia do Polski. Ktos taki nie
                    moze byc zadnym partnerem do rozmowy.

                    Nie mam wplywow politycznych, ani finansowych, nie mam mozliwosci walki z
                    organizacjami cynicznie eksploatujacymi holocaust i czerpiacych ze szkalowania
                    Polakow dorazne korzysci.

                    Ale mam, w swoim malym zakresie, mozliwosc zaprezentowania innego obrazu
                    Polaka, niz ten propagowany przez oszustow.
                    I robie to. Chyba to lepsze niz malowanie na scianach "Juden raus"? Zgadzasz
                    sie ze mna?

                    Dlatego dla mnie najwazniejszym fragmentem artykulu byly te slowa:

                    > " A rabin mówi, że normalnie będzie wtedy, kiedy Polacy powiedzą o Żydach z
                    > UB, że to byli przedewszystkim komuniści, a Żydzi o tych Polakach, co
                    > mordowali Żydów, że to przedewszystkim kryminaliści."

                    Reszta to tylko anegdotki.

                    pozdrawiam Cie

                    borsuk


                    • d.nutka1 Re: ________Miej Proporcyum Mosci Panie__________ 26.04.05, 11:09
                      dachs napisał:

                      > > " A rabin mówi, że normalnie będzie wtedy, kiedy Polacy powiedzą o Żydach
                      > z
                      > > UB, że to byli przedewszystkim komuniści, a Żydzi o tych Polakach, co
                      > > mordowali Żydów, że to przedewszystkim kryminaliści."

                      a antysemityzm to sobie Żydzi sami wyssali z palca

                      >
                      > Reszta to tylko anegdotki.
                      >
                      • dachs Re: ________Miej Proporcyum Mosci Panie__________ 26.04.05, 11:34
                        d.nutka1 napisała:
                        > a antysemityzm to sobie Żydzi sami wyssali z palca

                        Samego antysemityzmu nie. Ale jego rozmiary napewno.
                    • hasz0 Cóz ziarnka w trybach machin - proporcja żadna!/n 26.04.05, 11:12
                    • rycho7 Borsuk pieknoduch 26.04.05, 11:38
                      dachs napisał:

                      > Ale mam, w swoim malym zakresie, mozliwosc zaprezentowania innego obrazu
                      > Polaka, niz ten propagowany przez oszustow.

                      Masz mozliwosc, w swoim malym zakresie, dobrze napisales. Zakres mozliwosci
                      wlascicieli mediow jest, jak sadzisz mniejszy czy wiekszy?

                      Pewien proces trwa niezmiennie od I Kongresu Syjonistycznego w Szwajcarii w
                      polowie XIX wieku. Tam zadano kluczowe pytanie "po co?". Po co Zydom ma byc
                      dobrze w Polsce jezeli maja zaludnic Palestyne. Czy tego chca czy nie chca maja
                      sie przeprowadzic do Palestyny. "Po co" Borsuku twierdzisz, ze interesy nie sa
                      wazniejsze od uczuc? W interesy warto inwestowac pieniadze.
                      • dachs Re: Borsuk pieknoduch 26.04.05, 12:17
                        rycho7 napisał:

                        I wcale sie tego nie wstydze
                        Jestem staroswiecki i nowoczesniejszy juz nie bede.
                        Nauczono mnie w dziecinstwie, ze mam poprawe swiata zaczynac od siebie.
                        Wbito mi do glowy, ze za swoje niepowodzenia tez odpowiadam sam.
                        Nie zmienia mnie juz zadne koncerny, ani kongresy - nawet syjonistyczne.

                        > "Po co" Borsuku twierdzisz, ze interesy nie sa
                        > wazniejsze od uczuc? W interesy warto inwestowac pieniadze.

                        Ja tam zawsze pieniadze inwestowalem w uczucia. Nie zaluje smile

                        borsuk
                        • rycho7 start i meta 26.04.05, 12:29
                          dachs napisał:

                          > I wcale sie tego nie wstydze

                          > Ja tam zawsze pieniadze inwestowalem w uczucia. Nie zaluje smile

                          Oczywiscie masz racje. Z jednym drobnym wyjatkiem. Dobrze byloby abys widzial
                          swiat takim jakim on jest a nie takim jakim chcesz aby on byl. Oczywiscie
                          najlepiej widzeic dobrze oba swiaty. Na starcie i na chcianej mecie. Mozna
                          wtedy ewentualnie ocenic odleglosc i przeszkody. Docenic mozesz wtedy uzycie
                          dynamitu dla oczyszczania drog porozumienia.
                          • dachs Re: start i meta 26.04.05, 12:38
                            rycho7 napisał:
                            > Docenic mozesz wtedy uzycie dynamitu dla oczyszczania drog porozumienia.

                            Bardzo ladnie to ujales.
                            Tylko trzeba uwazac, by dynamit nie zniszczyl samej drogi.

                            pozdrawiam
                            borsuk
                            • rycho7 taternickie zamilowania Borsuka 26.04.05, 18:55
                              dachs napisal:

                              > Tylko trzeba uwazac, by dynamit nie zniszczyl samej drogi.

                              Nie watpie, ze jako milosnik trudnych przedsiewziec potepiasz wybudowanie paru
                              tuneli w Alpach. Nie ma to jak zaufanie kilku prawdziwych mezyczyzn zlaczonych
                              lina.

                              Mnie tam malo interesuje nienawisc Maorysow wzniecana przez aborygenskich
                              odszczepiencow przeciw Polakom. Jak Twoj udzial w Towarzystwie Przyjazni Polsko-
                              Maoryskiej?
                  • rycho7 postkomunizm Bismarcka 26.04.05, 11:29
                    hasz0 napisał:

                    > Me długie dyskusje z R7 miały na celu ujawnienie meandrów mentalności
                    > postkomunistów własnie w takiej sprawie.
                    > Nie liczyłbym na takich z ich obywatelską postawą w budowie demokracji i
                    prawa.

                    Nie wiem czym sobie zasluzylem az na takie komplementy. Liczenie na
                    folksdojczow przy budowie demokracji i prawa w Polsce to rzeczywiscie nadmiar
                    szczescia. Taki nigdy nie zrozumie tworczej sily liberum veto.
                • wqrwiony nie bardzo wiem o co się rozchodzi miłe Panie 26.04.05, 10:14
                  nie widzę żeby problem megalomanii narodowej należałoby postawić w puncie
                  centralnym zjawiska o którym pisze autorka a już napewno ocena tego artykułu
                  przez pryzmat "Megalomanii Narodowej" wyjaśnia tylko częściowo to i owo.
                  Nie rozumiem rozbawienia Patience z rzekomo urażonej dumy i ego wychodowanego na
                  stereotypie narodowo komunistycznym.

                  Danutko rozwiń.
                  ---
                  "Małgosiu co ci się najbardziej podobało/rozśmieszyło w cyrku?
                  - to, że tatuś miał źle dobraną muszkę do garnituru"
                  • hasz0 Ja własnie z powodów wyłuszczonych w liscie wolę 26.04.05, 10:31
                    by wyborcy wiedzielie w jakim duchu wychowano
                    kandydata na prezydenta lub na negocjatora warunków wejścia
                    do Unii.

                    Bo oni na tym nie stracą a wręcz przeciwnie zyskają
                    i to tym więcej im więcej straci zarządzany i wpuszczany w maliny naród.

                    Wiem, że to baaaaardzo nieeeepopraaaawne pooolityyyyyyycznie!
                    • dachs Re: Ja własnie z powodów wyłuszczonych w liscie w 26.04.05, 11:23
                      hasz0 napisał:

                      > by wyborcy wiedzielie w jakim duchu wychowano
                      > kandydata na prezydenta lub na negocjatora warunków wejścia
                      > do Unii.
                      >
                      > Bo oni na tym nie stracą a wręcz przeciwnie zyskają
                      > i to tym więcej im więcej straci zarządzany i wpuszczany w maliny naród.
                      >
                      > Wiem, że to baaaaardzo nieeeepopraaaawne pooolityyyyyyycznie!

                      I niepraktyczne, gdyz prowadzi na manowce.
                      Jezeli sie Haszu skoncentrujesz na semickosci naszych decydentow, to stracisz z
                      oczu aspekt duzo wazniejszy - ich wychowanie socjalistyczne i socjalistyczny
                      sposob myslenia.
                      Kto pisze o Kwasniewskim - Sztolcman, maskuje jego prawdziwe oblicze
                      partyjnego, komunistycznego janczara.
                      Stad niemoznosc postawienia wlasciwej diagnozy na przyszlosc.
                      Stwarza sie falszywe wrazenie, ze gdy wybierzemy na prezydenta nie-Zyda, gdy
                      rdzenni slowianie beda nas reprezentowac w Europie, nastanie czas dobrobytu i
                      ogolnej szczesliwosci.

                      Wpatrzonym w napletek kandydata wyborcom nie przyjdzie do glowy refleksja, ze
                      to nie Zydzi, a komunisci doprowadzil Polske do dzisiejszego stanu, ze nie
                      zydowski, a socjalistyczny sposob myslenia doprowadzil Europe na krawedz
                      katastrofy i ze do nie Zydzi, a socjalisci sa odpowiedzialni za te moralne
                      trendy, ktore potepiasz i z ktorymi nie mozesz sie zgodzic.

                      Wez pod uwage Haszu, ze Zyd (jak Polak i Eskimos) moze dbac o swoj interes na
                      rozne sposoby, nie musi niszczyc spoleczenstwa w ktorym zyje. Chyba ze jest
                      socjalista.
                      Bo socjalista zna tylko jeden sposob - socjalistyczny.

                      pozdrawiam

                      borsuk

                      • d.nutka1 Re: Ja własnie z powodów wyłuszczonych w liscie w 26.04.05, 11:34
                        dachs napisał:

                        > Wpatrzonym w napletek kandydata wyborcom nie przyjdzie do glowy refleksja, ze
                        > to nie Zydzi, a komunisci doprowadzil Polske do dzisiejszego stanu, ze nie
                        > zydowski, a socjalistyczny sposob myslenia doprowadzil Europe na krawedz
                        > katastrofy i ze do nie Zydzi, a socjalisci sa odpowiedzialni za te moralne
                        > trendy, ktore potepiasz i z ktorymi nie mozesz sie zgodzic.
                        >
                        > Wez pod uwage Haszu, ze Zyd (jak Polak i Eskimos) moze dbac o swoj interes na
                        > rozne sposoby, nie musi niszczyc spoleczenstwa w ktorym zyje. Chyba ze jest
                        > socjalista.
                        > Bo socjalista zna tylko jeden sposob - socjalistyczny.
                        >
                        > pozdrawiam
                        >
                        > borsuk
                        >

                        a kapitalista-Żyd czy nie Żyd -jest cacy jak Polak i Eskimos
                        • dachs Re: Ja własnie z powodów wyłuszczonych w liscie w 26.04.05, 12:23
                          d.nutka1 napisała:

                          > a kapitalista-Żyd czy nie Żyd -jest cacy jak Polak i Eskimos

                          No widzisz smile dokladnie o to chodzi.
                          • d.nutka1 Re: Ja własnie z powodów wyłuszczonych w liscie w 26.04.05, 12:28
                            dachs napisał:

                            > d.nutka1 napisała:
                            >
                            > > a kapitalista-Żyd czy nie Żyd -jest cacy jak Polak i Eskimos
                            >
                            > No widzisz smile dokladnie o to chodzi.

                            no właśnie o "to chodzi", ze ty wymieniłeś TYLKO socjalistów
                            • dachs Re: Ja własnie z powodów wyłuszczonych w liscie w 26.04.05, 12:30
                              d.nutka1 napisała:

                              > no właśnie o "to chodzi", ze ty wymieniłeś TYLKO socjalistów

                              no to rozjasnie Ci:
                              socjalista jest nie NIE CACY, obojetnie czy Zyd czy Eskimos.
                              Czy juz teraz zadowolona?
                              • d.nutka1 Re:piruety piruety piruety 26.04.05, 12:43
                                dachs napisał:

                                > d.nutka1 napisała:
                                >
                                > > no właśnie o "to chodzi", ze ty wymieniłeś TYLKO socjalistów
                                >
                                > no to rozjasnie Ci:
                                > socjalista jest nie NIE CACY, obojetnie czy Zyd czy Eskimos.
                                > Czy juz teraz zadowolona?

                                co ty borsuku?
                                w balecie przeszkolony za młodu?
                                • dachs Re:piruety piruety piruety 26.04.05, 12:52
                                  Jeszcze prosciej trzeba?
                                  Prosze bardzo:
                                  Socjalista - be
                                  kapitalista - cacy
                                  czy Zyd czy Eskimos nie gra zadnej roli.
                                  • d.nutka1 Re:piruety piruety piruety 26.04.05, 12:58
                                    dachs napisał:

                                    > Jeszcze prosciej trzeba?
                                    > Prosze bardzo:
                                    > Socjalista - be
                                    > kapitalista - cacy
                                    > czy Zyd czy Eskimos nie gra zadnej roli.

                                    a widział ktoś Eskimosa kapitalistę?
                                    a może widział ktoś Eskimosa socjalistę?

                                    przyznaję się bez piruetu, że ja jeszcze nie widziałam nawet na fotce
                                    widziałam natomiast na fotkach i nawet w reklamach Eskimosa w igloo lub
                                    polującego na foczki i jeszcze miałam informację, że Eskimosi wyrażają wzajemną
                                    miłość korzystając ze swoich wystających spod futer nosów.
                      • hasz0 Re: Ja własnie z powodów wyłuszczonych w liscie w 26.04.05, 12:53
                        > Kto pisze o Kwasniewskim - Sztolcman, maskuje jego prawdziwe oblicze
                        > partyjnego, komunistycznego janczara.
                        > Stad niemoznosc postawienia wlasciwej diagnozy na przyszlosc.
                        > Stwarza sie falszywe wrazenie, ze gdy wybierzemy na prezydenta nie-Zyda, gdy
                        > rdzenni slowianie beda nas reprezentowac w Europie, nastanie czas dobrobytu i
                        > ogolnej szczesliwosci.
                        >

                        Przecież nie piszę o semickości, antysemityzmie ale o

                        "> naszych decydentow, > aspekcie duzo wazniejszym - ich wychowaniu
                        > socjalistycznym i socjalistycznym > sposobie myslenia.

                        Znów - gdy tylko się wspomni o przybyszach ze Wschodu desygnowanych przez
                        Stalina
                        z rozkazem wymordowania patriotów - czyli o okupantach i sposobie wychowania
                        - jaki przeciez emanuje "tu i teraz" z postów - wyciagasz zgrany oręż
                        propagandy ze słowem... brrrrrrr - "napletek"...

                        Czy to nie socjalizm - jaki im przypisujesz nieuczciwie - pociagnął Cie swym
                        dobrodziejstwem do Niemiec?

                        To od Niemców możemy sie uczyć socjalizmu i socjalnych dobrodziejstw państwa!
                        A Broń Boże przypisywać tych cech bolszewckim dzieciom.

                        Nie można tu porozmawiać nigdy bez słowa "antysemityzm" z jednej strony
                        i "stosy" z drugiej?

                        Gdy piszę o "liberum veto" to w kontekscie pogardy zachodu do braku tradycji
                        demokratycznych nieokrzesanych Polan a nie do antydemokratycznej spuscizny
                        postkomunistów.

                        Gdy pisze o zamiataniu życiorysów dzisiejszych etosowców i dokonań ich przodków
                        - to jedynie z racji matactw grup trzymających włądzę we wszystkich IV
                        obliczach władzy ale jednej i wciąż tej samej sitwy!
                        Wyborcy niedoinformowani to woda naich młyn! Tak trudno to zrozumieć?
                        • dachs Re: Ja własnie z powodów wyłuszczonych w liscie w 26.04.05, 14:36
                          hasz0 napisał:

                          > Przecież nie piszę o semickości, antysemityzmie ale o
                          > " naszych decydentow, aspekcie duzo wazniejszym - ich wychowaniu
                          > socjalistycznym i socjalistycznym sposobie myslenia.

                          No to Cie zle zrozumialem.
                          W watku poswieconym polsko-zydowskiemu dialogowi przeczytalem taki Twoj tekst:

                          "...by wyborcy wiedzieli w jakim duchu wychowano kandydata na prezydenta lub na
                          negocjatora warunków wejścia do Unii."

                          Myslalem, ze piszac te slowa odnosisz sie do glownego tematu watku.
                          Prawde mowiac nadal nie jestem pewien, czy sie mylilem, gdyz czytam wlasnie
                          takie slowa:

                          > Znów - gdy tylko się wspomni o przybyszach ze Wschodu desygnowanych przez
                          > Stalina z rozkazem wymordowania patriotów - czyli o okupantach i sposobie
                          > wychowania - jaki przeciez emanuje "tu i teraz" z postów - wyciagasz zgrany
                          > oręż propagandy ze słowem... brrrrrrr - "napletek"...

                          Chodzi mi o uproszczenia.
                          Nie lubie sobie zycia ulatwiac stereotypami. Faktem jest, ze sowieckie wladze
                          chetnie zatrudnialy Zydow w organach bezpieczenstwa. Mialy do nich wieksze
                          zaufanie niz do rdzennych Polakow, dodatkowym atutem bylo ich poczucie
                          wyobcowania ze spoleczenstwa polskiego.
                          Spytam Cie tylko skad sowieci wiedzieli o ich niecheci wobec Polakow?
                          Czy wierzyli, ze zostalo one wyssane z mlekiem matki, czy opierali sie na
                          jakichs bardziej konkretnych przeslankach?

                          > Czy to nie socjalizm - jaki im przypisujesz nieuczciwie - pociagnął Cie swym
                          > dobrodziejstwem do Niemiec?

                          Zupelnie nie. Gdy tu przyjezdzalem wszystko bylo lepsze (czyt. bardziej
                          kapitalistyczne). A socjalizmu nie przypisuje im nieuczciwie. Od 8 lat rzadza
                          soclaisci, rosnie bezrobocie i zamiera gospodarka. A oni nie sa w stanie zrobic
                          nic innego jak tylko wymyslac na kapitalistow.

                          > To od Niemców możemy sie uczyć socjalizmu i socjalnych dobrodziejstw państwa!

                          Od Niemcow (i Szwedow tez) mozemy sie uczyc jak socjalne dobrodziejstwa panstwa
                          wpedzaja w kryzys zdrowa gospodarke.

                  • d.nutka1 Re: nie bardzo wiem o co się rozchodzi miłe Panie 26.04.05, 11:05
                    wqrwiony napisał:

                    > nie widzę żeby problem megalomanii narodowej należałoby postawić w puncie
                    > centralnym zjawiska o którym pisze autorka a już napewno ocena tego artykułu
                    > przez pryzmat "Megalomanii Narodowej" wyjaśnia tylko częściowo to i owo.
                    > Nie rozumiem rozbawienia Patience z rzekomo urażonej dumy i ego wychodowanego
                    n
                    > a
                    > stereotypie narodowo komunistycznym.
                    >
                    > Danutko rozwiń.

                    mam rozwijać nie swój wątek?
                    wprawdzie wiele mnie z Moszem łączy, ale to co nas wzajemnie łączy jest poza
                    tematem tego wątku-przynajmniej na ile ja umiem czytać teksty autorskie i
                    odautorskie, czyli...zanim dojdziemy do rzeczywistego dialogu między czy
                    pomiędzy to trzeba najpierw JASNO OKREŚLIĆ: nie "po co" ma być ten dialog-bo(bo
                    to oczywiste, że państwa ze sobą dialogują zamiast wojować)ale czy ten dialog
                    JEST NAM POTRZEBNY i DLACZEGO
                    niszczyć stereotypy?
                    wypierać się ich?
                    przerzucać się nimi w 'oknie dialogowym'?
                    na takie "przerzutki" nie mam ochoty
                    • hasz0 Głosowałaś na Kwacha? Cenisz Hubner?/nt 26.04.05, 11:09
                      • d.nutka1 Re: Głosowałaś na Kwacha? Cenisz Hubner? 26.04.05, 11:39
                        1.nie biorę udziału w głosowaniach od chyba 80r,lub nawet wcześniej,z przerwą
                        na 89r
                        2.nie lubię komisarzy-źle mi się to słowo kojarzy
                        i nawet komisarz w spódnicy nie wzbudza mojego zaufania-zwłaszcza komisarz w
                        spódnicy nie wzbudza mojego najmniejszego śladu zaufania
              • rycho7 Helgi i Danutki Megalomania Narodowa 26.04.05, 11:21
                Przeczekalem poczatek niniejszego watku poniewaz jego inicjator Mosze nie
                napisla nic od siebie. Mnie jednak interesowalo co do powiedzenia na ten temat
                ma on Zyd z Izraela o polskich korzeniach. Intersowalo mnie tez co maja do
                powiedzenia dyzurni forumowi syjonisci, Semici, filosemici i
                politpoprawnosciowcy. Okazalo sie, ze jak zwykle to samo. No to ja dziekuje za
                dalsza dyskusje. Przyjalem do wiadomosci. Ze spokojem wracam do przekuwania kos
                na sztorc. Sadzicie, ze wystarczy Wam te 400 bomb atomowych?
                • d.nutka1 Re: Helgi i Danutki Megalomania Narodowa 26.04.05, 11:41
                  rycho7 napisał:

                  > Ze spokojem wracam do przekuwania kos
                  >
                  > na sztorc. Sadzicie, ze wystarczy Wam te 400 bomb atomowych?

                  ale postraszył tym R7
                  • marianna.rokita Do wszystkich : 26.04.05, 12:10
                    Chyba Moshemu nie chodzilo o przepychanki.Takie mam wrazenie.

                    Poza tym, Borsuk pisze, ze nie kazdy jest Kropekukiem lub mna.
                    Widzisz Moshe jest wystarczajaco dorosly od dawien dawna, by sam ocenic z kim
                    pisac listy a z kim nie. Nie wiem czy Twoje "donosy"zrobily na nim wrazenie.
                    smile)))
                    • rycho7 gdzie jest slowo wlasne Mosze? 26.04.05, 12:16
                      marianna.rokita napisała:

                      > Chyba Moshemu nie chodzilo o przepychanki.Takie mam wrazenie.

                      Wybacz ale Twoje wrazenie nie jest tu istotne. Mosze moze wypowiedziec sie sam.
                      A nie robi tego. Znamienne.

                      > Nie wiem czy Twoje "donosy"zrobily na nim wrazenie.

                      Danutce zalezy jedynie aby jej donosy robily wrazenie na niej. Una juz tak ma.
                      • d.nutka1 Re: Rychowe oszczerstwa 26.04.05, 12:32
                        rycho7 napisał:

                        > Danutce zalezy jedynie aby jej donosy robily wrazenie na niej. Una juz tak ma.


                        podaj choć jeden fakt mojego donosu ty oszczerco
                      • kropekuk Moze uznal, ze nie warto gadac do antysemitow? 26.04.05, 12:57

                      • wqrwiony Re: gdzie jest slowo wlasne Mosze? 26.04.05, 13:59
                        moim zdaniem Mosze wklejając ten teskt chciał pokazać, że są ludzie po drugiej
                        stronie którzy mają świadomość kolosalnych zniekształceń perspektywy i
                        przekłamań jakie serwowane są przy okazji podejmowania tematu stosunków polsko
                        żydowskich.
                        Przecież gdyby nie uznawał, że spostrzeżenia i uwagi jakie odnowowuje autorka
                        tego tekstu są istotne i przynajmniej częściowo pokrywają się z jego odczuciami,
                        to nie poddawałby ich pod rozwagę. To patience jakąś ekwilibrystyczną
                        interpretacją zasugerowała, że podstawowa wartość artykułu to prztyczek w nos
                        narodowych megalomanów. W ten sposób pośrednio przypisała Mosze intencje które
                        jak sądzę nie powdowały nim przy publikowaniu tego tekstu.
                        • mosze_zblisko_daleka Czekalem troche... 26.04.05, 14:45
                          Nie chcialem przeskadzac, kiedys pisalem ze doprawdy nie rozumiem polakow i
                          zydow w ameryce. Tutaj mamy takie olbrzymie problemy ze antysemityzm czy jest
                          czy nie, nie jest tak wazne. Mozliwie dla zydow w ameryce ciezko im to zniesc.

                          Od kiedy mieszkam tutaj, nigdy nie czulem antysemityzm...tutaj nie ma
                          antysemitow... wink)
                          Wlasnie od filosemitow czuje sie zagrazony.
                          Mysle od kiedy sa Zydzi to jest antysemitzm. (Tak samo jak najstarszy zawod na
                          swiecie-nie chce obrazac nikogo, jesli biore taki przyklad)

                          Mysle ze Judaizm i antysemitzm to sa syjamskie blizniaki. Mnie osobiscie to nie
                          przeskadza, zyje z tym...zalezy czy antysemita zyje z judaizmem, to juz nie moj
                          interes!

                          Pzdr,
                          Mosze
                          • patience Re: hihiiii... 26.04.05, 15:15
                            No wlasnie. Mosze nie lubi byc filosemityzowany oraz Godzony Narodowo. Poniekad
                            ja tez. hihiiii
                          • rycho7 generalizacje Mosze 26.04.05, 19:16
                            mosze_zblisko_daleka napisał:

                            > Nie chcialem przeskadzac, kiedys pisalem ze doprawdy nie rozumiem polakow i
                            > zydow w ameryce.

                            Widocznie Mosze czytalismy rozne artykuly mimo, ze wydawalo mi sie, ze Ty
                            zamiesciles jeden. Mnie osobiscie ten artykul w niczym nie przeszkadza. Raczej
                            potwierdza, ze inni potrafia byc "slepi" w ten sam sposob co i ja. Nie
                            wiedzialem takze, ze mlodych obywateli Izraela wozi sie do USA aby ogladali
                            tam "polskie obozy koncentracyjne". Chyba piszemy o roznych swiatach z naszych
                            wyobrazen.

                            > Tutaj mamy takie olbrzymie problemy ze antysemityzm czy jest
                            > czy nie, nie jest tak wazne.

                            Ciekawe czy Herzl byl w stanie to przewidzec?

                            > Mozliwie dla zydow w ameryce ciezko im to zniesc.

                            Jezeli chodzi o kazdego niezarobionego dolara to sie w pelni zgadzamy.

                            > Od kiedy mieszkam tutaj, nigdy nie czulem antysemityzm...tutaj nie ma
                            > antysemitow... wink)

                            Tak dobrze znasz rosyjski i sluchasz tych mediow w Izraelu?

                            > Wlasnie od filosemitow czuje sie zagrazony.

                            Szmoncesujesz czy tak na serio? Bo na serio to moim zdaniem nie sa zarty.

                            > Mysle od kiedy sa Zydzi to jest antysemitzm.

                            Ksenofobiczna przesada. Sa konflikty interesow. Chcesz koniecznie licytowac sie
                            z Ormianami, Czeczencami, z narodem Prusow? Sprobuj przebic Prusow.
    • miriamfirst_ Re: Polin... 26.04.05, 14:40


      Podziwiam Cię, Mosze - że masz jeszcze siłę do podejmowania w tym środowiskó
      tematów jak wyżej. Ja już nie mam.

      Hag sameach, Mosze

      Miriam
      • d.nutka1 Re: Polin... 26.04.05, 17:33
        miriamfirst_ napisała:

        >
        >
        > Podziwiam Cię, Mosze - że masz jeszcze siłę do podejmowania w tym środowiskó
        > tematów jak wyżej. Ja już nie mam.
        >
        > Hag sameach, Mosze
        >
        > Miriam

        "Wlasnie od filosemitow czuje sie zagrazony."-to słowa Mosze z postu wyżej.
        Miriam!
        jesteś najgorszym wydaniem filosemitki jaki udoło mi się w życiu spotkać


        przyłączam się więc do opini Mosze
        od filosemitów we własnym gnieździe racz nas ustrzec Panie, bo to podobne do
        nazi w kazdym narodzie


        • miriamfirst_ Re: Polin... 26.04.05, 17:51

          Danusiu... co ty wiesz, co ty mozesz napisac - nic. Tylko, zeby dokuczyc, moge
          ci tylko wspolczuc. Czytajac twoje posty staje sie raczej... antysemitkasmile
          • d.nutka1 Re: Polin... 26.04.05, 17:55
            miriamfirst_ napisała:

            >
            > Danusiu... co ty wiesz, co ty mozesz napisac - nic. Tylko, zeby dokuczyc,
            moge
            > ci tylko wspolczuc. Czytajac twoje posty staje sie raczej... antysemitkasmile

            czytając takie moje posty to ty możesz co najwyżej zzasilić szeregi z
            antypolonizmem
            i potwierdzasz tym swoim postem, że nazi może występować w kazdej nacji
            • miriamfirst_ Re: Polin... 26.04.05, 18:07
              Danko, otworz skrzynkę, napisałam do Ciebie list, mimo Twoich słów.
              Pytałaś Mosze o modlitwę, którą dzisiaj odmawiali kapłani pod Kotel (ściana
              Płaczu) dzisiaj jest chol ha moed czyli czas powszedni dni świąt Pesach.
              Kapłani odmawiali odmawiane błogosławieństwo w modlitwie musaf (świateczna,
              dodatkowa, modlitwa odmawiana w święta i szabatu, symbolizująca ofiarę
              swiateczną w Światyni)

              Dzisiaj była wyjątkowa, bo świateczna, z charakterystycznym układem rąk w gest
              kapłański, z tałesami, ludzie na to nie patrzą, bo taki zwyczaj, słuchaja
              ivereheha ado-szem
              Adoszem veismrecha
              (...)

              pytałaś o tekst -
              "Oby Cię Bóg błogosławił i strzegł Cię"
              • perlisty Re: Polin... 26.04.05, 18:11
                miriam fascynujesz mnie coraz bardziej. najpierw te opisy roztoczanskiej
                przyrody, teraz pelne uduchowienie. co ty robisz kwiatuszku w takim bagnie?
              • patience Re: Miriam ty sie zdecyduj w ramach ktorej religii 26.04.05, 18:14
                ... ewangielizujesz. Chyba ze to ekumenicznie?

                PS. O dzieki ci Panie, za to forum i rozrywki, jakich mi dostarcza...wink)))))))
                • miriamfirst_ Re: Miriam ty sie zdecyduj w ramach ktorej religi 26.04.05, 18:21
                  patience napisała:

                  > ... ewangielizujesz. Chyba ze to ekumenicznie?
                  >
                  > PS. O dzieki ci Panie, za to forum i rozrywki, jakich mi dostarcza...;-
                  ))))))))
                  >

                  Nie wiem, co tu dla Ciebie takie śmieszne. Dziewczyna zadała pytanie, nie
                  uzyskała odpowiedzi dokładnej, to odpowiedziałam. Uogólnianie, że
                  ewangelizuję... złosliwości, no tak. A ja odpowiem Ci nie w tej poezji.
                  Piszesz "zdecyduj się" - po 68 to bardzo trudno. jestem bliska agnotycyzmowi,
                  obserwuję rytuały, czy to źle? Interesują mnie religijne obrzędy wszystkich
                  świątyń: cerwki, kościoła, synagogi. Pochodzenie do synagogi nie zobowiązujesmile

                  na przykład będąc dziecięciem czesto chadzałam na ochotnika do cerwkii. I kiedy
                  moja przyjaciółka, osoba wyznania prawosławnego zaprosiła mnie niedawno na
                  swieta cerkiewne, była zdumiona, że znam dokładnie obrządek. I tyle.

                  smile

                  M.
                  • d.nutka1 Re: Miriam ty sie zdecyduj w ramach ktorej religi 26.04.05, 18:27
                    miriamfirst_ napisała:

                    > Nie wiem, co tu dla Ciebie takie śmieszne. Dziewczyna zadała pytanie, nie
                    > uzyskała odpowiedzi dokładnej, to odpowiedziałam.


                    ta "dziewczyna" ma już na tyle dojrzały wiek, że potrafi sama znaleźć nie tylko
                    to czego szuka, ale i ODPOWIEDNIĄ osobe do współpracy w swoich poszukiwaniach
                    tobie Miriam dziękuję
                    ale nie skorzystam z oferowanej mi "współpracy"
                    • miriamfirst_ Re: Miriam ty sie zdecyduj w ramach ktorej religi 26.04.05, 18:40
                      d.nutka1 napisała:

                      > miriamfirst_ napisała:
                      >
                      > > Nie wiem, co tu dla Ciebie takie śmieszne. Dziewczyna zadała pytanie, nie
                      >
                      > > uzyskała odpowiedzi dokładnej, to odpowiedziałam.
                      >
                      >
                      > ta "dziewczyna" ma już na tyle dojrzały wiek, że potrafi sama znaleźć nie
                      > tylko to czego szuka, ale i ODPOWIEDNIĄ osobe do współpracy w swoich
                      > poszukiwaniach tobie Miriam dziękuję
                      > ale nie skorzystam z oferowanej mi "współpracy"

                      Ale ja Ci nie proponowałam żadnej współpracy.
                      Proponowałam w liście, abyś zaprzestała swoich wycieczek osobistych do mnie.

                      Oczywiście, poza wszystkim. Ok. jest taka przypowieść chasydzka... a, zresztą.
                      Znowu mnie o "ewangelizacje" posądząsmile
                  • patience Ty mi raczej wygladasz na ateistke 26.04.05, 18:29
                    ... z zacieciem ewangielizacyjnym. Tylko w nim nie chodzi o pojecie Absolutu, a
                    falujace lany zboz, zachody slonca oraz piers falujaca wzruszeniem. Co do
                    'dziewczyn' to kiedys tak nazywano sluzace ze wsi, przychodzace do Jasnie Pani
                    posprzatac. Ale byc moze samo ci sie tak skrobnęło, no nie? Totez sie nie czepiam.
                    wink
                    • miriamfirst_ Re: Ty mi raczej wygladasz na ateistke 26.04.05, 18:36
                      patience napisała:

                      > ... z zacieciem ewangielizacyjnym. Tylko w nim nie chodzi o pojecie Absolutu,
                      a
                      > falujace lany zboz, zachody slonca oraz piers falujaca wzruszeniem. Co do
                      > 'dziewczyn' to kiedys tak nazywano sluzace ze wsi, przychodzace do Jasnie Pani
                      > posprzatac. Ale byc moze samo ci sie tak skrobnęło, no nie? Totez sie nie
                      > czepiam.
                      > wink

                      Nie, ateizm jest mi obcy. A ja ... powiedzmy, chcę wierzyć, że Bóg istnieje.
                      Taki jest we mnie "zakład Pascala". A z Bogiem - mamy ze sobą na pieńku od
                      pewnego czasusmile

                      A jeśli chodzi o "dziewczyna, dziewczęta" - nie, nie z tą intencją pisałam.
                      Wiesz, ostatecznie Boy-Żeleński razem zProustem mogliby przewrócić się w grobie
                      z powodu tomu " w cieniu zakwitających dziewcząt"

                      • patience Re: Ty mi raczej wygladasz na ateistke 26.04.05, 18:46
                        no to powiedzmy ze na rozdrozu. Tak na powaznie, to agnostycyzm jest dosyc
                        trudny, sadze, ze rownie trudny, jak glebokie uczucie religijne. Tyle, ze w
                        religii mozna poszukac przewodnika duchowego, a tu sie pokonuje cala droge
                        samemu. Nie chce przez to powiedziec ze to jakis szczegolny stan ducha, raczej,
                        ze w trakcie rozwoju czlowiek odkrywa, ze jest tyle atrakcyjnych sciezek, ze
                        niekoniecznie akurat agnostycycm to jest to, co mu pasuje.
                        • d.nutka1 Re: Ty mi raczej wygladasz na ateistke 26.04.05, 19:00
                          patience napisała:

                          > Tak na powaznie, to agnostycyzm jest dosyc
                          > trudny, sadze, ze rownie trudny, jak glebokie uczucie religijne. Tyle, ze w
                          > religii mozna poszukac przewodnika duchowego, a tu sie pokonuje cala droge
                          > samemu. Nie chce przez to powiedziec ze to jakis szczegolny stan ducha,
                          raczej,
                          > ze w trakcie rozwoju czlowiek odkrywa, ze jest tyle atrakcyjnych sciezek, ze
                          > niekoniecznie akurat agnostycycm to jest to, co mu pasuje.

                          ciekawe
                          przez agnostycyzm do innej atrakcyjnej ścieżki smile
                          a może atrakcyjnego "przewodnika duchowego"?
                          muszę się zastanowić którego wybrać, chyba, ze poligamia wśród atrakcyjnych
                          przewodników duchowych jest dopuszczalna
                          • patience Re: Ty mi raczej wygladasz na ateistke 26.04.05, 19:17
                            Hehe a calkiem sporo ludzi przez agnostyzyzm trafilo do 'innej atrakcyjnej
                            duchowej sciezki', Na przyklad znany z TV dominikanin Maciej Zieba (nawiasem
                            mowiac, wroclawianin) to agnostyk z pochodzenia. Studiujac fizyke doszedl do
                            wniosku, ze jego powolaniem jest duchowna kiecka. Kraza legendy o tlumach
                            rzewnie szlochajacych panien z Wydzialu Fizyki, ktore go zegnaly na dworcu
                            kolejowym. Ale mysle ze kazdy sposob myslenia wymaga sporej odwagi, jesli ktos
                            chce sie w niego zanurzyc glebiej. Na przyklad tak pogardzany tutaj ateizm,
                            wcale nie jest prosty. A poradz sobie z problemem ulotnosci istnienia lub
                            potencjalnosci dobra. Czlowiek wierzacy moze dostrzec w innym czlowieku dobro
                            potencjalne, boskie pomazanie i potencjalna swietosc, ktorej moze nie ma, ale
                            moze byc. A w ulomnym swiecie zyje nadzieja raju. A ateista musi sobie radzic z
                            tym, co jest. Latwe? A wierzacy, na przyklad w czasie drugiej wojny swiatowej.
                            Latwo byc wierzacym w czasach, kiedy Bog zdaje sie o Ziemi zapomnial? Tez
                            nielatwe. Wydaje mi sie ze kazde podejscie ma swoje progi trudnosci, tylko ze
                            forum to nie miejsce, gdzie ludzie zwierzaja sie sobie z glebszych przezyc
                            duchowych.
                          • miriamfirst_ Re: Ty mi raczej wygladasz na ateistke 26.04.05, 19:23

                            Widzisz Danka, ty jesteś bardzo trudną osobą. Mówiąc delikatnie. Wszystkie
                            twoje reakcje sa... uciążliwe. Bo: napisać do ciebie normalnie, odpowiesz
                            niesympatycznie. Napisać do ciebie miło, powiesz, że ktoś chce sie wkraść w
                            twoje "łaski". Napisać ostro - będziesz biegała po forum z filosemityzmem,
                            antysemityzmem co wymyślisz. Za to "nazi" w stosunku do mnie, w Niemczech -
                            czekało by cię kolegium... Napisać merytorycznie - odpowiesz histerycznie lub
                            absurdalnie. Resume: nie pisac do ciebie w ogole, ale wtedy bedziesz zaczepiac,
                            i tak wkolo Wojtek...
                            • d.nutka1 Re: Ty mi raczej wygladasz na ateistke 26.04.05, 19:39
                              miriamfirst_ napisała:

                              >
                              > Widzisz Danka, ty jesteś bardzo trudną osobą. Mówiąc delikatnie. Wszystkie
                              > twoje reakcje sa... uciążliwe. Bo: napisać do ciebie normalnie, odpowiesz
                              > niesympatycznie. Napisać do ciebie miło, powiesz, że ktoś chce sie wkraść w
                              > twoje "łaski". Napisać ostro - będziesz biegała po forum z filosemityzmem,
                              > antysemityzmem co wymyślisz. Za to "nazi" w stosunku do mnie, w Niemczech -
                              > czekało by cię kolegium... Napisać merytorycznie - odpowiesz histerycznie lub
                              > absurdalnie. Resume: nie pisac do ciebie w ogole, ale wtedy bedziesz
                              zaczepiac,
                              >
                              > i tak wkolo Wojtek...

                              tylko tu nie insynuuj, ze ja wokól jakiegoś Wojtka się kręcę
                              ale jakby co to ten Wojtek po przeczytaniu mojej charakterystyki twojego
                              autorstwa omijać mnie będzie z daleka
                              dobyś uczynek spełniła Miriam
                              niech Haszem ci to wynagrodzi
                              • miriamfirst_ Re: Ty mi raczej wygladasz na ateistke 26.04.05, 19:47
                                d.nutka1 napisała:

                                > miriamfirst_ napisała:
                                >
                                > >
                                > > Widzisz Danka, ty jesteś bardzo trudną osobą. Mówiąc delikatnie. Wszystki
                                > e
                                > > twoje reakcje sa... uciążliwe. Bo: napisać do ciebie normalnie, odpowiesz
                                >
                                > > niesympatycznie. Napisać do ciebie miło, powiesz, że ktoś chce sie wkraść
                                > w
                                > > twoje "łaski". Napisać ostro - będziesz biegała po forum z filosemityzmem
                                > ,
                                > > antysemityzmem co wymyślisz. Za to "nazi" w stosunku do mnie, w Niemczech
                                > -
                                > > czekało by cię kolegium... Napisać merytorycznie - odpowiesz histerycznie
                                > lub
                                > > absurdalnie. Resume: nie pisac do ciebie w ogole, ale wtedy bedziesz
                                > zaczepiac,
                                > >
                                > > i tak wkolo Wojtek...
                                >
                                > tylko tu nie insynuuj, ze ja wokól jakiegoś Wojtka się kręcę
                                > ale jakby co to ten Wojtek po przeczytaniu mojej charakterystyki twojego
                                > autorstwa omijać mnie będzie z daleka
                                > dobyś uczynek spełniła Miriam
                                > niech Haszem ci to wynagrodzi

                                smile))))
                                Zaiste, grochem o ścianę rzucać, to sensowna robota, przy tej, jaką jest
                                czytanie twoich ...słów, i próba odpowiedzi na nie.

                                pzdr

                                M.,
                                • d.nutka1 Re: Ty mi raczej wygladasz na ateistke 26.04.05, 20:04
                                  miriamfirst_ napisała:

                                  > Zaiste, grochem o ścianę rzucać, to sensowna robota

                                  sensowna robota to będzie wtedy jak ty grochem o ścianę rzucisz i rozpoznasz
                                  jaki to beton ta sciana smile
                                  a może z cegły tylko?
                                  a może z innego materiału?
                                  rzuć groszek to on ci odpowie smile
                                  • miriamfirst_ Re: Ty mi raczej wygladasz na ateistke 26.04.05, 20:11
                                    d.nutka1 napisała:

                                    > miriamfirst_ napisała:
                                    >
                                    > > Zaiste, grochem o ścianę rzucać, to sensowna robota
                                    >
                                    > sensowna robota to będzie wtedy jak ty grochem o ścianę rzucisz i rozpoznasz
                                    > jaki to beton ta sciana smile
                                    > a może z cegły tylko?
                                    > a może z innego materiału?
                                    > rzuć groszek to on ci odpowie smile

                                    sensowna robota to będzie wtedy gdy grochówką o ściane rzucisz
                                    jaka to fakturę (nie rachunek) ma ta ściana
                                    a może ona z deski?
                                    a może z płytek?
                                    a może z makaronu?
                                    rzuć grochówkę to bedziesz miała odpowiedz.

                                    I w tym stylu mozesz nabełkotać mrowie postów.
                                    Droga moja, przestań zatem bełkotać, i połóż się spać. Paciorek, siusiu i spać
                                    Dobranoc. Nie rób wstydu sobie i przyjaciołom.
                                    smile))

                                    • d.nutka1 Re: Ty mi raczej wygladasz na ateistke 26.04.05, 21:58
                                      miriamfirst_ napisała:

                                      > I w tym stylu mozesz nabełkotać mrowie postów.

                                      twoim stylu o rzucaniu grochówką o ścianę?
                                      och, Miriam
                                      jaka ty kuchenna jesteś!
                                      nie ma się co dziwić, że "techniczne" rzuty groszkiem o ścianę są dla ciebie
                                      jak bełkot

                                      > Droga moja, przestań zatem bełkotać, i połóż się spać. Paciorek, siusiu i
                                      spać
                                      > Dobranoc. Nie rób wstydu sobie i przyjaciołom.
                                      > smile))
                                      >

                                      jakim przyjaciołom?
                                      jaki wstyd?
                                      że jajecznicę księciu przypaliłam?
                            • marianna.rokita Do Miriam: 26.04.05, 22:27
                              Napisalas:
                              > Widzisz Danka, ty jesteś bardzo trudną osobą. Mówiąc delikatnie. Wszystkie
                              > twoje reakcje sa... uciążliwe. Bo: napisać do ciebie normalnie, odpowiesz
                              > niesympatycznie. Napisać do ciebie miło, powiesz, że ktoś chce sie wkraść w
                              > twoje "łaski". Napisać ostro - będziesz biegała po forum z filosemityzmem,
                              > antysemityzmem co wymyślisz. Za to "nazi" w stosunku do mnie, w Niemczech -
                              > czekało by cię kolegium... Napisać merytorycznie - odpowiesz histerycznie lub
                              > absurdalnie. Resume: nie pisac do ciebie w ogole, ale wtedy bedziesz
                              zaczepiac, i tak wkolo Wojtek...

                              Widzisz, kazdy ma swoj idywidualny styl pisania, o czym na pewno wiesz.Danka
                              odpowiada dwuzznacznosciami, alegoriami, symbloami.Bo tak lubi i takie jest jej
                              swiete prawo. Jestem dla niej mila i nigdy przenigdy nie powiedziala mi, ze
                              chce sie wkrasc w jej laski. Poza tym, mimo symbolicznego i pelnego przenosni
                              stylu pisania, zalozmy,ze "panidankowania", Danka potrafi czesto odpowiedziec
                              bardzo celnie.

                              Ponadto jesli mam byc calkowicie szczera dziwie sie,ze nie potrafisz zwrocic
                              uwagi swojemu koledze Perle, ze piszac do Patience,do Tomka, czy do kogokolwiek
                              na tym forum "szmato""sp,ie,rd,al,aj","odpelznij"jest po prostu CHAMEM.Przez
                              wielkie CH.
                              Co jak co, Miriam ale Tobie chamstwa nie mozna zarzucic, wiec nie psuj swojego
                              dobrego wizerunku, takiego jaki istnieje w mojej pamieci, tolerowaniem podlosci
                              swoich kolegow. Zwrocic uwage komus,ze sie niewlasciwie zachowuje nie jest
                              takie trudne.
                              Ja zwrocilam uwage Krzysiowi i Dance,bo lubie ich oboje.Przynajmniej na tyle
                              mnie bylo stac.

                              Pozdrawiam
                              • miriamfirst_ Re: Do Miriam: 26.04.05, 22:58
                                marianna.rokita napisała:

                                > Napisalas:
                                > > Widzisz Danka, ty jesteś bardzo trudną osobą. Mówiąc delikatnie. Wszystki
                                > e
                                > > twoje reakcje sa... uciążliwe. Bo: napisać do ciebie normalnie, odpowiesz
                                >
                                > > niesympatycznie. Napisać do ciebie miło, powiesz, że ktoś chce sie wkraść
                                > w
                                > > twoje "łaski". Napisać ostro - będziesz biegała po forum z filosemityzmem
                                > ,
                                > > antysemityzmem co wymyślisz. Za to "nazi" w stosunku do mnie, w Niemczech
                                > -
                                > > czekało by cię kolegium... Napisać merytorycznie - odpowiesz histerycznie
                                > lub
                                > > absurdalnie. Resume: nie pisac do ciebie w ogole, ale wtedy bedziesz
                                > zaczepiac, i tak wkolo Wojtek...
                                >
                                > Widzisz, kazdy ma swoj idywidualny styl pisania, o czym na pewno wiesz.Danka
                                > odpowiada dwuzznacznosciami, alegoriami, symbloami.Bo tak lubi i takie jest
                                jej
                                >
                                > swiete prawo. Jestem dla niej mila i nigdy przenigdy nie powiedziala mi, ze
                                > chce sie wkrasc w jej laski. Poza tym, mimo symbolicznego i pelnego przenosni
                                > stylu pisania, zalozmy,ze "panidankowania", Danka potrafi czesto odpowiedziec
                                > bardzo celnie.
                                >
                                > Ponadto jesli mam byc calkowicie szczera dziwie sie,ze nie potrafisz zwrocic
                                > uwagi swojemu koledze Perle, ze piszac do Patience,do Tomka, czy do
                                kogokolwiek
                                >
                                > na tym forum "szmato""sp,ie,rd,al,aj","odpelznij"jest po prostu CHAMEM.Przez
                                > wielkie CH.
                                > Co jak co, Miriam ale Tobie chamstwa nie mozna zarzucic, wiec nie psuj
                                swojego
                                > dobrego wizerunku, takiego jaki istnieje w mojej pamieci, tolerowaniem
                                podlosci
                                >
                                > swoich kolegow. Zwrocic uwage komus,ze sie niewlasciwie zachowuje nie jest
                                > takie trudne.
                                > Ja zwrocilam uwage Krzysiowi i Dance,bo lubie ich oboje.Przynajmniej na tyle
                                > mnie bylo stac.
                                >
                                > Pozdrawiam
                                >

                                Marianno,

                                jeśli chodzi o Perłę, to moim zdaniem nie przekroczył dalej granicy, jaką i wy
                                wszyscy już dawno przekroczyliście. Natomiast różni się od was dużym plusem
                                ponieważ nie wyciąga spraw z tak zwanego "realu", i nie gra nimi tu na forum,
                                nie wplątuje w wasze pyskówki osób trzecich, zupełnie spoza forum, nie używa
                                nazwisk, danych itd - w czym wiele osób tutaj celuje, a z którymi wymieniasz
                                przyjazne posty. Jeśli nazywasz jego chamem, zastanów się, jak nazwać
                                swoich "przyjaciół". Zastanów się, bo musisz wartościować określenia - idąc w
                                głąb znaczenia słowa cham i chamstwa, bo w podłość, nikczemność itd itd

                                Twoja przyjaciółka Danuta, popełniła kiedyś dwa fatalne wątki na mój temat,
                                zupełnie dyskwalifikujące ją jako człowieka. Przepraszała potem w jednym ze
                                słynnych swoich ataków, mających miejsca zwykle w okolicach świąt katolickich.
                                Ja te przeprosiny przyjęłam, bo widzę, że jest to kobieta z szalonymi skokami
                                emocjonalnymi rzucającymi ją od ściany do ściany. Potraktowałam więc jej
                                występek, jak wybryk niepełnosprawnego dziecka, które nie wie co robi, i broi
                                na całego.

                                Poza wszystkim jestem pewna, że ty i ja - nie mamy sobie ABSOLUTNIE nic do
                                powiedzenia.


                                Miriam
                                • d.nutka1 Re: uzupełnienie oraz porada 27.04.05, 08:54
                                  miriamfirst_ napisała:

                                  > bo widzę, że jest to kobieta z szalonymi skokami
                                  > emocjonalnymi rzucającymi ją od ściany do ściany.

                                  zapomniałaś o opisie moich skoków radości aż pod sam sufit
                                  oraz o moich wijącym się po podłodze ciele w szponach rozpaczy

                                  no
                                  to już pełen obraz mojego pokoju

                                  a teraz porada
                                  zamiast postulować o zamknięcie forum o wiele prościej i z mniejszym nakładem
                                  strat proponuję abyś postulowała zamknięcie mnie wraz z moimi emocjami w
                                  kaftanie bezpieczeństwa z zakneblowaniem mi ust, abym nie podnosiła
                                  niepotrzebnego nikomu lamentu, który wszczynam bez powodu

                                  ps
                                  innym razem
              • d.nutka1 Re: Polin... 26.04.05, 18:22
                miriamfirst_ napisała:

                > Danko, otworz skrzynkę, napisałam do Ciebie list, mimo Twoich słów.

                sugerujesz publicznie, że mamy tajne kontakty na privie?

                > Pytałaś Mosze o modlitwę
                i odpowiedź Mosze w pełni mnie usatysfakcjonowała na dziś

                • miriamfirst_ Re: Polin... 26.04.05, 18:25
                  d.nutka1 napisała:

                  > miriamfirst_ napisała:
                  >
                  > > Danko, otworz skrzynkę, napisałam do Ciebie list, mimo Twoich słów.
                  >
                  > sugerujesz publicznie, że mamy tajne kontakty na privie?


                  Nie. Nigdy do Ciebie nie pisałam, ani Ty do mnie. To mój pierwszy list do
                  Ciebie.
                  >
                  > > Pytałaś Mosze o modlitwę
                  > i odpowiedź Mosze w pełni mnie usatysfakcjonowała na dziś
                  >
                  Nie zauważyłam.
                  • d.nutka1 Re: Polin... 26.04.05, 18:29
                    miriamfirst_ napisała:

                    > Nie. Nigdy do Ciebie nie pisałam, ani Ty do mnie. To mój pierwszy list do
                    > Ciebie.

                    naprawdę?
                    nie pamiętasz wcześniejszych?
                    może dwa ich były
                    a może trzy
                    czyżbyś i ty zwątpiła, że ja to ja?
                    • miriamfirst_ Re: Polin... 26.04.05, 18:31
                      d.nutka1 napisała:

                      > miriamfirst_ napisała:
                      >
                      > > Nie. Nigdy do Ciebie nie pisałam, ani Ty do mnie. To mój pierwszy list do
                      >
                      > > Ciebie.
                      >
                      > naprawdę?
                      > nie pamiętasz wcześniejszych?
                      > może dwa ich były
                      > a może trzy
                      > czyżbyś i ty zwątpiła, że ja to ja?

                      Naprawde nie pamiętam.
                      • d.nutka1 Re: Polin... 26.04.05, 18:40
                        miriamfirst_ napisała:

                        > d.nutka1 napisała:
                        >
                        > > miriamfirst_ napisała:
                        > >
                        > > > Nie. Nigdy do Ciebie nie pisałam, ani Ty do mnie. To mój pierwszy l
                        > ist do
                        > >
                        > > > Ciebie.
                        > >
                        > > naprawdę?
                        > > nie pamiętasz wcześniejszych?
                        > > może dwa ich były
                        > > a może trzy
                        > > czyżbyś i ty zwątpiła, że ja to ja?
                        >
                        > Naprawde nie pamiętam.

                        cóż za wybiórcza pamięć!
                        zajrzałam do poczty
                        ależ ty masz wybiórczą pamięć!
                        jak falujące łany zbóż i czy pierści dziewcząt u Prousta?
                • wqrwiony Re: Polin... 26.04.05, 19:02
                  d.nutka1 napisała:

                  > i odpowiedź Mosze w pełni mnie usatysfakcjonowała na dziś

                  mnie średnio, to, że w Ameryce większość zajmuje się swoimi sprawami nie jest
                  jakąś wybitnie odkrywczą konstatacją.
                  Jeżli Mosze tylko dla poparcia tej tezy wklejkę artykułu zrobił to przepraszam,
                  że powyżej formuowane przeze mnie spekulacje pod jego adresem okazały się
                  gwizdem nieszczerego podziwu, złośliwie wskazującego na odwagę do podnoszeniu
                  sobie poprzeczki.
                  Mosze przecież nie musi fikać, można przejść obok, przyglądając się z dystansem
                  i rozbawieniem jak pociesznie próbują zmierzyć się z przeszkodą ci którzy
                  uznali, że inaczej nie wypada.
                  • d.nutka1 Re: Polin... 26.04.05, 19:45
                    wqrwiony napisał:

                    > d.nutka1 napisała:
                    >
                    > > i odpowiedź Mosze w pełni mnie usatysfakcjonowała na dziś
                    >
                    > mnie średnio, to, że w Ameryce większość zajmuje się swoimi sprawami nie jest
                    > jakąś wybitnie odkrywczą konstatacją.
                    > Jeżli Mosze tylko dla poparcia tej tezy wklejkę artykułu zrobił to
                    przepraszam,
                    > że powyżej formuowane przeze mnie spekulacje pod jego adresem okazały się
                    > gwizdem nieszczerego podziwu, złośliwie wskazującego na odwagę do podnoszeniu
                    > sobie poprzeczki.
                    > Mosze przecież nie musi fikać, można przejść obok, przyglądając się z
                    dystansem
                    > i rozbawieniem jak pociesznie próbują zmierzyć się z przeszkodą ci którzy
                    > uznali, że inaczej nie wypada.

                    wqu..ony
                    bo zaraz ja się też wqu..ę
                    podczepiasz się do mojej odpowiedzi , która dotyczyła moich rozmówek z Miriam a
                    nie z Mosze
                    z Mosze nie dyskutowałam o treści jego postu, więc nie mogłam
                    napisać ,że "odpowiedź Mosze" dotyczyła treści zamieszczonego przez Mosze
                    artykułu.
                    • wqrwiony Bardzo Panią przepraszam 26.04.05, 22:14
                      • d.nutka1 Re: Bardzo Panią przepraszam 26.04.05, 22:23
                        OK
                        nawet jeśli te przeprosiny są natury...taktycznej
      • rycho7 Polin...jak wyszlo Miriam 26.04.05, 19:40
        miriamfirst_ napisała:

        > Podziwiam Cię, Mosze - że masz jeszcze siłę do podejmowania w tym środowiskó
        > tematów jak wyżej. Ja już nie mam.

        Nigdy nie zauwazylem na tym forum tematu postawionego tak jak w tym watku. Sily
        do podejmowania sprawy w sposob dotychczasowy nie warto miec. Natomiast Ty
        jeszcze wydaje sie nie masz zamiaru widzec innego punktu widzenia.
        • miriamfirst_ Re: Polin...jak wyszlo Miriam 26.04.05, 19:45
          rycho7 napisał:

          > miriamfirst_ napisała:
          >
          > > Podziwiam Cię, Mosze - że masz jeszcze siłę do podejmowania w tym środowi
          > skó
          > > tematów jak wyżej. Ja już nie mam.
          >
          > Nigdy nie zauwazylem na tym forum tematu postawionego tak jak w tym watku.
          Sily
          >
          > do podejmowania sprawy w sposob dotychczasowy nie warto miec. Natomiast Ty
          > jeszcze wydaje sie nie masz zamiaru widzec innego punktu widzenia.

          Wiesz co? reymont pisze o takich pompierskich - jak twoje tu, do mnie -
          wystąpieniach? "wlazla sroka na ambone, kracze i wydaje się jej, że jest
          księdzem"
          • rycho7 rabinackie nauki miriamfirst 26.04.05, 20:14
            miriamfirst_ napisała:

            > Wiesz co? reymont pisze o takich pompierskich - jak twoje tu, do mnie -
            > wystąpieniach? "wlazla sroka na ambone, kracze i wydaje się jej, że jest
            > księdzem"

            Dzieki uczestnictwu w tym forum uswiadomilem sobie swe postawy. Gdy zaczynalem
            to mialem wrazenie, ze okreslanie mnie jako antysemite powinno byc dla mnie
            obrazliwe. Wychowalem sie w otoczeniu o znacznej nadreprezentacji rowiesnikow o
            korzeniach judaistycznych. Nigdy nie mialem problemow z konfliktami etnicznymi
            o tym kierunku. Mialem ogromna wiedze i mile doswiadczenia.

            Po paru latach jestem swiadomym antysyjonista. I to dokladnie zgodnie z gra
            slow uzywana w artykule wstepnym. W UB w Polsce nie bylo Zydow, byli jedynie
            komunisci. W Izraelu nie ma Zydow, sa jedynie syjonisci. I nie chodzi przeciez
            o cel syjonizmu lecz o metody. Nie czuje sie w minimalnym stopniu obrazony gdy
            z ust glupkow slysze pod moim adresem, ze uwazaja mnie za antysemite.

            Wynioslosc panius takich jak Ty moglaby mnie ewentualnie obrazac, gdybym mogl
            uznac, ze cokolwiek wiesz o roznicach lub podobienstwach miedzy nami. Z samego
            nadymania sie nie wynika nic. Ja moglbym Cie takze nadac jak zabe przez slomke.
            Twoje wlasne wysilki robia na mnie identyczne wrazenie.

            To co tu zrobilas utwierdza mnie w przekonaniu o slusznosci obserwacji jakie
            poczynilem przez ostatnie lata. Dialog polsko-zydowski "a po co?". Kultura
            Zydow polskich. To jest jedynie sprawa i interes Polakow. Syjonisci w
            zagrabionej innym plemionom hebrajskim Palestynie maja inne wazniejsze
            problemy. Mosze bardzo wyraznie to napisal w niniejszym watku.
            • hasz0 Re: rabinackie nauki miriamfirst 27.04.05, 09:31
              Nowa kutura globalizacji jaką to oferuje nierozstrzygniete zwarcie metafizyki
              z technologią wyparła podział na dobre_złe czarne_białe
              i zatąpiła podziałem na 10.000 produktów troche_dobre / trochę_złe.

              Jakże wyraźnie widać to w relatywnej obronie chamstwa Perły chamstwem innym.
              Lub relatywizmie - bolszewik nieŻyd przed i Żyd niekomunista po powrocie do
              Izraela. Sztuczki ubierania sukienek różnych kultur, religii i systemów.

              Dysonanse konwenasów.
              • rycho7 cienkie ubeckie prowokacje miriamfirst 27.04.05, 13:24
                hasz0 napisał:

                > Sztuczki ubierania sukienek różnych kultur, religii i systemów.

                Porownujac donosy Miriam na forum o moderacji z jej dzialaniami na FA, widac,
                ze donoszenie z listy Wscieklegokamienia jest niesluszne a donoszenie do Adasia
                i bandy jest sluszne. Tusze wiec, ze donoszenie swego czasu do brata Adasia i
                jego kumpli po korzenu bylo sluszne jak najbardziej.

                Miriam "doklada staran" aby tu jej ktos pysknal, wtedy podniesie
                jazgot "gewalt, bija Zydow". No i wykaze, ze Mosze zamiescil na
                wstepie "niesluszny" artykul. Co juz Patience obwiescila, nie dyskutujac z
                zadnymi szczegolami "przemiany" autorki.
                • hasz0 Re: cienkie ubeckie prowokacje miriamfirst 29.04.05, 00:03
                  czy może już grube?
                  • patience Re: cienkie ubeckie prowokacje miriamfirst 29.04.05, 00:27
                    Krolowa Zimy padla, Haszu. Jest tylko twoj ogrod. Drf w przerwach miedzy
                    kolejnymi posiedzeniami w kwiecie lotosu nadal, ze blat okraglego stolu pekl.
                    Teraz kazdy z wlasnymi tw zasiadzie przy malych okraglych stolikach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka