Dodaj do ulubionych

4-literotura

27.04.05, 12:15
Nie zważając na kłody rzucane mi niesutannie pod nogi (przez dyrekcję tego Cyrku w Budowie, zakładam niniejszym wątek poświęcony dokumentowaniu interesujących aspektów twórczości rozwijającej się żywiołowo na Forach GW, w szczególności zaś na Aquanecie. Ten prąd literacki nazwałem prowizorycznie 4-literoturą, z nadzieją, że termin powszechnie się przyjmie, a ja zyskam choć niewielką sławę.

Wpisy własne ograniczę do niezbędnego minimum.

Obserwuj wątek
    • flondrowaty Re: 4-literotura 27.04.05, 18:42
      Autor: kropekuk
      Data: 27.04.2005 15:29

      I ta "strawa duchowa" przyslania im wszystko, kazda przewale tych [...]


      Interesujący przykład tekst niezrozumiałego. Wzorem pewnych semiologów nazwę go nie-tekstem.
      • owca_czarna Re: 4-literotura 27.04.05, 18:49
        flondrowaty napisał:

        > Autor: kropekuk
        > Data: 27.04.2005 15:29
        >
        > I ta "strawa duchowa" przyslania im wszystko, kazda przewale tych [...]
        >
        >
        > Interesujący przykład tekst niezrozumiałego. Wzorem pewnych semiologów nazwę go
        > nie-tekstem.

        flondrowaty, ale cenzury chyba nie zrobisz, bo do zbioru dołączam tekst,
        zapisany w mojej sygnaturce.

        czarna_owca
        • flondrowaty Re: 4-literotura 27.04.05, 19:04
          "Śliniące się fandango" to celne określenie pewnych układów, zawiązanych na tym Forum. Jednakże z punktu widzenia badań 4-literoturoznawczych jest rozczarowanimem. Atrakcyjniejsze byłoby "Śliniące się fuckando", ew. "Śliniące się furzando".
        • kropekuk Re: 4-literotura 27.04.05, 19:05
          Tuman nie wie, ze zadne POJEDYNCZE ZDANIE NIA MOZE I NIE MA PRAWA BYC TEKSTEM.
          Ale nie mysle przerabiac z tumanem programu pierwszej klasy gimnazjalnej.
          • flondrowaty Re: 4-literotura 27.04.05, 19:11
            kropekuk napisał:

            > zadne POJEDYNCZE ZDANIE NIA MOZE I NIE MA PRAWA BYC TEKSTEM.

            4-literoturoznawstwo wzbogaca się o ten rewolucyjny pogląd.

            NIA to NIA.
          • piq to o, o, o co chodzi? 28.04.05, 09:46
            kropekuk napisał:

            > Tuman nie wie, ze zadne POJEDYNCZE ZDANIE NIA MOZE I NIE MA PRAWA BYC
            TEKSTEM.

            Czyli na FAq piszesz same NIE-TEKSTY, si?

            A swoją drogą wyjaśnij bliżej, dlaczego nie ma prawa? Wańkowicz dostał przed
            wojną wierszówkę-równowartość samochodu za tekst składający się z dwóch słów.
            Było to zdanie proste. Ja wiem jakie.

            > Ale nie mysle przerabiac z tumanem programu pierwszej klasy gimnazjalnej.

            Bo wstydzisz się musieć mówić do tumana "Panie Profesorze"? Sądząc po twojej
            znajomości literatury musiałbyś być uczniem.
            • owca_czarna Re: to chodzi o cukier? 28.04.05, 10:42
              piq napisał:



              > Wańkowicz dostał przed
              > wojną wierszówkę-równowartość samochodu za tekst składający się z dwóch słów.
              > Było to zdanie proste. Ja wiem jakie.

              Czyżby za słowa: CUKIER KRZEPI tak sie wzbogacił? Zgadłam? smile

              czarna_owca
              • piq chodzi o cukier 28.04.05, 14:04
                "Cukier krzepi" po 5000 zł za słowo, razem 10 tys., za to kupił auto.
                • flondrowaty Re: chodzi o cukier 28.04.05, 14:36
                  To rozwijano:

                  Cukier krzepi
                  Wódka lepi(ej)
            • flondrowaty Re: to o, o, o co chodzi? 28.04.05, 13:51
              Szanowny Piqu,

              Dzięki za wyrazy uznania dla moich edukacyjno-belferskich wysiłków.

              Nie byłbyn jednak belfrem, gdybym nie wytknął Ci drobnego błędu.

              Zwracając się do k. napisałeś: <Sądząc po twojej znajomości literatury musiałbyś być uczniem.>

              Otóż należało napisać nie "musiałbyś" a "musiAłabyś". 4-literatura, choć w swym najgłębszym itd. ludyczna, jest jednak świadectwem dążenia ludzkości do prawdy.
        • ewa8a Re: 4-literotura 27.04.05, 19:55
          Zazdroszczę Ci tej sygnaturki. Nie wiem, czy wzorując się na owcy z kropką nie
          przywłaszczę jej sobie i będę później rozgłaszać na forum, że byłam pierwsza.
          • owca_czarna Re: 4-literotura 27.04.05, 20:07
            ewa8a napisała:

            > Zazdroszczę Ci tej sygnaturki. Nie wiem, czy wzorując się na owcy z kropką nie
            > przywłaszczę jej sobie i będę później rozgłaszać na forum, że byłam pierwsza.

            Ewo, słowa Miriam mnie urzekły i dlatego ciągam je za sobą. Szkoda tylko, że nie
            łażę po innych forach, bo propagowałabym je wszędzie: "śliniące się fandanga".
            Moja wyobraźnie oszalała!!! Chyba namaluję obraz pod takim tytułem !!! I to
            będzie moje pierwsze i ostatnie dzieło. Boskiesmile


            czarna_owca
            • ewa8a Re: 4-literotura 27.04.05, 20:14
              Czy możesz mi wyjaśnić, bo nie znam wątku kto się tak ślinił w tańcu i co to za
              panny - dziewczęta ?
              • pypcinski Re: 4-literotura 27.04.05, 20:17
                "Śliniące się w fandangu panny" -
                • ewa8a Re: 4-literotura 27.04.05, 20:24
                  Czy dobrze zrozumiałeś intencje autorki ?

                  >Również te wasze sliniące się fandanga, wykonywane w strone "panien-dziewcząt"
                  tego forum, o których się "słyszało" miriamfirst

                  Fandanga nie były moim zdaniem wykonywane przez panny, tylko na ich cześć.
                  Dlatego pytam, kto był tym obślinionym tancerzem, a właściwie tancerzami, gdyż
                  pada słowo ,,wasze".
                  • flondrowaty Re: 4-literotura 27.04.05, 20:41
                    Zdaniem założyciela tego wątku, idzie o Mańkę i Gabrychę. I to jest zabawne. I oto w 4-literoturze chodzi.
                    • ewa8a Re: 4-literotura 27.04.05, 20:54
                    • ewa8a Nie zgadzam sie z tobą Flondrowaty 27.04.05, 21:01
                      komp zaczął szaleć i wysłał nie napisany post, wbrew mojej woli.
                      Moim skromnym zdaniem sygnaturka Owcy to właśnie to o co Ci chodzi w tym wątku.
                      Przeczytaj dokładnie.Tancerze to nie osoby przez Ciebie wymienione.
                      Przypuszczam, że autorka jest w tym przypadku podmiotem lirycznym, który
                      przedstawia głęboko zarysowane sylwetki bohaterów – tancerzy.
                      Fakt, że się ślinią nie jest informacją o podłożu romantycznym ale w zasadzie
                      nie zmienia nastroju, który tworzy fandango i uszami wyobraźni słyszymy dźwięki
                      gitar i kastanietów.
                      To hedonistyczne podejście do życia wprawia w dobry nastrój, tym bardziej, że w
                      pobliżu są dziewczyny, bedące jeszcze pannami, zapewne młode i urodziwe.
                      To kawał dobrej literatury, pozytywnie działającej na wyobraźnię i postuluję o
                      przyznanie mu nagrody głównej.
                  • jaceq Nie "na ich cześć" 27.04.05, 23:36

                    a tylko "w stronę". To kolosalna różnica. Takoż nie tancerze byli obślinieni, a
                    same te fandanga śliniące [się] były. Dlatego właśnie to jest takie śmieszne,
                    nawet, jak za wszystkim stał ten movens wysokoprocentowy.

                    ewa8a napisała:
                    > Fandanga nie były moim zdaniem wykonywane przez panny, tylko na ich cześć.
                    > Dlatego pytam, kto był tym obślinionym tancerzem
                    _____________________________
                    "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
                    • ewa8a na ich cześć 28.04.05, 15:11
                      Pozwolę sobie pozostać przy własnym zdaniu. Fandanga wykonywane ,,w stronę” czy
                      też na ,,ich cześć” to wcale nie jest taka różnica, a juz na pewno nie
                      kolosalna, jak piszesz.
                      Natomiast co do ślinienia, jako że taniec nie może się ślinić a cały problem
                      jest trudny do zdefiniowania, proponuję załatwić rzecz polubownie i ustalić, że
                      była to metafora, która w sposób poetycki wykreowała podobieństwo tańca do
                      tancerza i przedstawiona została jako relacja rzeczy, a raczej czynności do
                      ludzi.
                      Nie ma się co spierać ,,śliniącesięfandango” to bardzo interesujący neologizm i
                      powinien na stałe zagościć w literaturze.
                      • jaceq A jednak 30.04.05, 16:43

                        Pani Ewo, a jednak. Fandango wykonywane "w stronę", niewątpliwie, ale - pytanie
                        niezadane wybrzmiewa w piątym wymiarze: którą mianowicie stroną zwrócony/a jest
                        fandangujący/a do podmiotu niefandangującego? Tu jest całe clou.
                        Odpowiedzi na pytania niezadane potrafił świetnie udzielać niejaki Spicymir ze
                        Spicymierza (IX w.), przez co w oczywisty sposób był niezwykle użyteczny dla
                        ówczesnej władzy.

                        Ale my tu sobie gadugadu, wieczorek półliteracki urządzamy, a tam Pan
                        flondrowaty z ważką kwestią ****ratury się boryka.

                        > Nie ma się co spierać ,,śliniącesięfandango” to bardzo interesujący neolo
                        > gizm i powinien na stałe zagościć w literaturze.

                        Nie ma co i powinien, oczywiście.
                        _____________________________
                        "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
              • owca_czarna Re: 4-literotura 27.04.05, 20:49
                ewa8a napisała:

                > Czy możesz mi wyjaśnić, bo nie znam wątku kto się tak ślinił w tańcu i co to za
                >
                > panny - dziewczęta ?


                Ewo,
                najlepiej byłoby zapytać sama autorkę o interpretacje tych słów. Albo po godz.
                24 napiszę do poradni językowej PWN. Ślini się fandango,to chyba tancerz
                wykonujący ten taniec, ale tu na forum??? A o tych panienkach, o których się
                "słyszało" - w cudzyslowie, to uważam, że ta pani powinna osobiście wyjaśnić
                kogo miała.


                czarna_owca
                • kropekuk Myslisz, ze miriam "panienki miala"? Zgroza!!!! 27.04.05, 20:54
                  A udawala taka porzadna heterowink
                  • owca_czarna hihihi nie dokończyłami: hehehe 27.04.05, 20:58
                    kropekuk napisał:

                    > A udawala taka porzadna heterowink

                    bo miało być : "..... miała na mysli"

                    owca_czarna

                    ps to jest tak jak sie robi 10 róznych rzeczy naraz smile)
                    • flondrowaty Koniec dyskusji na ten temat. 27.04.05, 21:06
                      Jestem jedynym tu znawcą reguł przedstawiania rzeczywistości przestawianej w 4-literoturze. Moje zdanie jest zatem wiążące i ostateczne.

                      Mańka i Gabrycha. "Śliniące się fuckando".
                      • ewa8a Re: Koniec dyskusji na ten temat. 27.04.05, 21:10
                        Masz apodyktyczne ciągoty. Gasisz dyskusję w zarodku i narzucasz swoje zdanie.
                        Ale dobrze, nie dyskutuję, bo mnie będzie Hasz podejrzewał, że gadam sama z
                        sobą. Bo wiesz, że ewa8a=flondrowaty?
                        • owca_czarna Re: Koniec dyskusji na ten temat. 27.04.05, 21:18
                          ewa8a napisała:

                          > Masz apodyktyczne ciągoty. Gasisz dyskusję w zarodku i narzucasz swoje zdanie.
                          > Ale dobrze, nie dyskutuję, bo mnie będzie Hasz podejrzewał, że gadam sama z
                          > sobą. Bo wiesz, że ewa8a=flondrowaty?

                          Ewo , hasz cicho siedzi, może przejrzał na oczy i juz wie, że Ty to nie
                          flondrowaty, a flondrowaty to nie Ty! Może przy okazji nauczył się rozrozniać
                          owcę.czarną od owcy_czarnej.

                          pozdrawiam

                          czarna_owca
                  • ewa8a Re: Myslisz, ze miriam "panienki miala"? Zgroza!! 27.04.05, 21:05
                    To nie tak Kropku. Ona jest jedynie obserwatorem i sama nie uczestniczy w tej
                    orgii. Nie rzucaj zbyt pochopnie oskarzeń, bo możesz być zganowany.
                    • flondrowaty Grozi wam zabananowanie. 27.04.05, 21:08
                      Termin jak najbardziej należący do skarbca pojęć 4-literotury.
    • flondrowaty Re: 4-literotura 27.04.05, 19:31
      Tu szlachetny pierwowzór polskich usiłowań 4-literoterackich:

      < Żona też jego była malutka a barzo miąsza, z wielkimi cyckami, włosy jej były jakoby szczeciny, brwi wielkie, ostre a smrodliwe jakoby na grzbiecie u wieprza, brodę jakoby u kozła, uszy jakoby u osła, oczy pochmurne a płynące, wzrok wężowy, ciało czarne a zmarszczone, cycki sinie jakoby ołów, pałce miała krótkie, mając na nich żelazne pierścienie, nozdrze oboje, wierzchnie i spodnie, miała nieboga barzo wielkie; goleni krótkie a miąsze, a kosmate jakoby i u niedźwiedzia; suknia jej była kosmata a rozerwana.>

      Niestety, autor nie widział, że to zdanie nie jest tekstem.
      • t0g Re: 4-literotura 27.04.05, 22:41
        flondrowaty napisał:

        > Tu szlachetny pierwowzór polskich usiłowań 4-literoterackich:
        >
        > < Żona też jego była malutka a barzo miąsza, z wielkimi cyckami, włosy jej
        > były jakoby szczeciny, brwi wielkie, ostre a smrodliwe jakoby na grzbiecie u wi
        > eprza, brodę jakoby u kozła, uszy jakoby u osła, oczy pochmurne a płynące, wzro
        > k wężowy, ciało czarne a zmarszczone, cycki sinie jakoby ołów, pałce miała krót
        > kie, mając na nich żelazne pierścienie, nozdrze oboje, wierzchnie i spodnie, mi
        > ała nieboga barzo wielkie; goleni krótkie a miąsze, a kosmate jakoby i u niedźw
        > iedzia; suknia jej była kosmata a rozerwana.>
        >
        > Niestety, autor nie widział, że to zdanie nie jest tekstem.

        Interesting peace of literature, indead! Tell me, Ghoti-like-creature, weather
        you are talking seriously, or kidding? The author must bee a mentally unstable
        person. Is this the keys?

        By the way, you haven't anserwred yet my question about the proper pronunciation
        of the word "ghoti" in English. I gave you a clear hint, in the case (keys?)
        you don't know.
        • mr.wykidajlo Atak polinteligentow na forum 27.04.05, 23:31
          > Tell me, Ghoti-like-creature, weather
          > you are talking seriously, or kidding?

          To zalezy profesorze, jaka aktualnie jest pogoda. Znaczy weather.

          Jesli doczeka Pan to Gwiazdki, to zona przesle Panu slownik. Albo wczesniej -
          na 1-go Maja.

          Zona twierdzi, ze z Panem, profesorze, coraz gorzej. I to pod kazdym wzgledem.

          A szkoda. POdobno w podstawowce dobrze sie Pan, profesorze, zapowiadal.
          • kropekuk Buhahahaha...Kolejny dal sie wypuscic!!! A KUKU! 27.04.05, 23:46
            Tomek, dawaj linka do poprawnego tekstu z forum testowego...
            Nie wiesz, madralo, ale kolejny dzien tak sie wlasnie
            angielskojezyczna "dyslekcja" i "dysgrafia" flondrowatego tu bawimy. Poki co
            nie zauwazyl ZAMIANY "pride" przez "proud", "weak" przez "week" i jeszcze paru.
            Moze nieladnie smiac sie z "dyslektyka", ale PO CO SIE WYMADRZA? I to na temat
            angielskiej skladni...
            • mr.wykidajlo Dziekuje Pani, pani Kropekuka 28.04.05, 16:32
              Dziekujemy, razem z zona, za ostrzezenie nas, ze Pan Profesor to taki figlarz i
              pulapkarz lingwistyczny jest. Moja zona, niech Pani sobie, Kropekuka, wyobrazi
              potraktowala powaznie pare dni temu jeden z tekstow Pana Profesora:

              > Czy Ty znasz moze francuski, Abprallu? Jak jest dokladnie takie powiedzenie
              "plus catholique .... papa? To slowko w srodku znaczy "niz" i ja zapomnialem,
              jak ono brzmi. Po angielsku to by brzmialo "more catholic that the Pope".

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=22516873&a=22522258
              Zona twierdzila, ze Profesor popelnil dosc prosty blad, uzywajac przy
              porownywaniu ("niz") slowa "that", a nie "than". Nie wiedziala, o naiwna
              katolka, ze znow wpadla w pulapke, bardzo sprytnie zastawiona przez Pana
              Profesora. Teraz jest tez pewna, ze Pan Profesor zna podstawowe slowa po
              francusku, skoro uzywa tego jezyka. Tylko sobie jaja, za przeproszeniem, robi z
              prostaczkow na forum.

              Niech Pani, Kropekuka, uscisnie Pana Profesora od nas przy najblizszej okazji.
              Sprawia nam duza przyjemnosc obcowanie (nawet wirtualne) z tak inteligentna
              osoba.

              The Wykidajlos

              PS. Moze byscie Panstwo wpadli kiedy do nas? Jesli Profesor nawet w polowie
              jest tak inteligentny jak sie przedstawia, to i tak wizyta obojga Panstwa (w
              sumie jednego pelnego inteligenta) bedzie dla nas duzym przezyciem i zaszczytem.
              Wizyta oczywiscie bez Kretyna. Pies nasz nie jest politycznie poprawny i chamow
              nie lubi. Qrwow tez nie.
              • t0g Mr. Wykidajło: "that", not "than" - typos happen 28.04.05, 19:47
                you moron. As far as French and Mrs. Wykidajło are concerned, do THAT to her in
                the French way - she will be delighted!

                As far as "than" is concerned, here's a nice piece (not niece pies!) of poetry
                for you:

                If Rabbit was bigger
                And fatter
                And stronger
                Or bigger than Tigger
                If Tigger was smaller
                Than Tigger's bad habit
                Of bouncing at Rabbit
                Would matter
                No longer!
                If Rabbit was taller.

                This is a "mruczanka" from the English original of "Kubuś Puchatek". If your old
                woman is such an expert in English, ask'er to find as many as three violations
                of English grammar in that short piece of poetry.
                • mr.wykidajlo Mrs.Wykidajlo jest zachwycona 28.04.05, 22:46
                  zarowno zagadka, jak i Panska propozycja. Mrs. Wykidajlo w odpowiedzi prosila,
                  by przekazac nastepujacy tekst, tu cytuje:

                  "If I were marianna, to bym zaprosila te chamstwo z Oregonu na seks party,
                  razem z kropekuka,
                  ale poniewaz nie jestem, to przeslij mu, drogi mezu, taka rade:

                  If you wanna fuck that funney
                  Fuck yourself, Profesorek - and save the money"

                  I na koniec prosila, aby przekazac wyrazy szacunku. Obcowanie z Panska
                  inteligencja i manierami wyraznie ja ekscytuje.

                  Mr. W.
                  • piq Mrs.Wykidajlo jest zachwycona..., 30.04.05, 01:33
                    ...i cieszę się z tego wraz - jak tuszę - z Panem, Mr Wykidajło. Chciałbym
                    wszakże dyskretnie - nie psując dobrego nastroju Państwa - poprawić jeden dość
                    poważny błąd arytmetyczny, który wkradł się w rozważania Mrs Wykidajło, raczej
                    z powodu jej dobrego serca niż niewiedzy: otóż Panowie/Panie Profesor i
                    Kropekuk razem nie tworzą całego inteligenta, lecz zaledwie około 7/16
                    inteligenta (licząc z pewnym naddatkiem, aby nikogo nie ukrzywdzić nie
                    doceniając). Dowód na to znajdziecie Państwo - jeśli będzie Pan, Mr. Wykidajło,
                    łaskaw przekazać tę wiadomość Mrs. Wykidajło - w "cała prawda o mnie", który to
                    bilans sporządzony przez niezależną siłę fachową w osobie starego felczera
                    Doctorova z Krakova Pan Profesor przytacza przy każdej okazji. Jest to
                    zrozumiałe, gdyż tak dobra opinia pana Doctorova (1/4) jest troszeczkę i tak
                    wzięta z zapasem, zważywszy na wynik < 7/16 dla obydwu Panów/Pań łącznie.

                    Łącze pozdrowienia dla Pana, Mr. Wykidajło, i proszę o przekazania serdeczności
                    Mrs. Wykidajło.
                    • mr.wykidajlo Chcialbym sprostowac, to bylo nieporozumienie 01.05.05, 20:04
                      Otoz w momencie gdy Mrs.Wykidajlo ustalala liste gosci na obiad, wymienila
                      Profesora (tzw. niepelna cwiartke) oraz Kropekuka/e (cwiartke czesciowa), po
                      czym zrobila pauze i po chwili zastanowienie kontynuowala: inteligent sie
                      przyda.

                      Opacznie zinterpretowalem slowa Mrs. Wykidajlo, gdyz pomyslalem, ze ta wzmianka
                      o inteligencie dotyczy zapraszanej pary cwiartek (a szan. malzonka mowiac o
                      inteligencie miala na mysli juz zupelnie kogos innego). I dlatego upgradowalem
                      ich do polowek. Ta nobilitacja cwiartek byla oczywistym absurdem z mojej
                      strony. Powinienem swymi watpliwosciami podzielic sie z malzonka. Ale,
                      machnalem reka - w koncu przeciez nie szlo o nikogo godnego uwagi.

                      Dziekuje Kol. Piq za spostrzegawczosc i przypomnienie czytelnikom opinii
                      starego felczera Doktorova z Krakova, ze cwiartka to cwiartka i wyzej ... nie
                      podskoczy.

                      Zarowno Mrs. Wykidajlo, jak i ja odwzajemniamy pozdrowienia.
                  • marianna.rokita Re: Mrs.Wykidajlo jest zachwycona 30.04.05, 02:57
                    Dziekujemy za dobre rady,Pani,Panie Wykidajlo.
                    Nie omieszkamy poinformowac o naszym party. Niestety,prosze nie liczyc na
                    zaproszenia.
                    • flondrowaty Na sex-parten-gardy proszę rozstrzygnąć 30.04.05, 07:22
                      dylemat zarysowany tu:


                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=23249656&a=23329790

                      Kibel dla dziewczynek w zawodówce czy ogólniaku?
          • flondrowaty Re: Atak polinteligentow na forum 28.04.05, 03:56
            Panie Wykidajło, nie przejmuj się Pan, to tylko szlachetny rycerz z Oregonu ratujący na siłę pewną damsel-in-distress.

            Jako znawcy 4-literotury rozpoznajemy w podjętych przez niego działaniach schemat ciągu funkcji, opisany ongiś przez formalistę V. Proppa. Aby zdobyć najwyższą wartość (czyli żywą wodę, oraz, przy okazji, królewnę) bohater narracji udaje na początku głupka. Zresztą - być może nie udaje. Być może musi być głupkiem, żeby w ogóle na tę ryzykowną wyprawę ruszyć. Mądrości nabiera dopiero wtedy, kiedy dostrzega, co właściwie zyskał. Zamiast cud-dziewicy w ramiona rzuca mu się przejrzała ruda baba z flachą żywej wódy w jednej i tytką Ghoti 'N' Chips w drugiej dłoni. Czy może dziwić, że w tej sytuacji naszemu rycerzowi pozostaje tylko błagalne: "Królestwo za konia!"?



            • flondrowaty Re: Atak polinteligentow na forum 28.04.05, 04:29
              flondrowaty napisał:

              > Panie Wykidajło, nie przejmuj się Pan, to tylko szlachetny rycerz z Oregonu rat
              > ujący na siłę pewną damsel-in-distress.
              >
              > Jako znawcy 4-literotury rozpoznajemy w podjętych przez niego działaniach schem
              > at ciągu funkcji, opisany ongiś przez formalistę V. Proppa. Aby zdobyć najwyższ
              > ą wartość (czyli żywą wodę, oraz, przy okazji, królewnę) bohater narracji udaje
              > na początku głupka. Zresztą - być może nie udaje. Być może musi być głupkiem,
              > żeby w ogóle na tę ryzykowną wyprawę ruszyć. Mądrości nabiera dopiero wtedy, ki
              > edy dostrzega, co właściwie zyskał. Zamiast cud-dziewicy w ramiona rzuca mu się
              > przejrzała ruda baba z flachą żywej wódy w jednej i tytką Ghoti 'N' Chips w dr
              > ugiej dłoni. Czy może dziwić, że w tej sytuacji naszemu rycerzowi pozostaje tyl
              > ko błagalne: "Królestwo za konia!"?


              Ach, zapomniałbym. Należy dodać, że owa ruda baba rzuca mu się w ramiona z okrzykiem: Buahahahahahahahahaha!
          • marianna.rokita Re: Atak polinteligentow na forum 28.04.05, 05:00
            Stac pana tylko na atak personalny? Klikam na koszsmile
            • flondrowaty Re: Atak polinteligentow na forum 28.04.05, 05:09
              Przejezdnych uprasza się stanowczo o niezaznaczanie swej przypadkowej obecności na tym 4-literoturoznawczym wątku przez uporczywe klikanie.
              • t0g Ain't we got fun? 28.04.05, 11:18
                I always wanted to buy a diner in NYC. I asked my rich uncle for a loan. But he
                was a real niggard. It turned out that for the monies he had sent me I couldn't
                buy even a modest diner. So I ended up as a soda-selling vendor.
                • t0g Re: Ain't we got fun? A real piece of junk! 28.04.05, 11:35
                  He pees on peas,
                  Hoping to find
                  Peace of mind!

                  A piece of junk it is, not a poem - right? (but not left - nothing was left!).

                  Mr. Green pees on GreenPeace, but loves green peas! (loves to eat, I mean).

                  Teraz coś po łacinie z tego cyklu:

                  Cum facies facies veneris ante Veneris
                  Ne sedeas, sed eas! - ne pereas per eas!
                  • t0g Może inaczej: 28.04.05, 11:40
                    A member of GreenPeace, Mr. Green, pees on any green piece he spots - with one
                    exeption: on green peas he pees not (he ties them in knots).
                    • flondrowaty Re: Może inaczej: 30.04.05, 00:50
                      t0g napisał:

                      > with one exeption

                      A fe!
      • flondrowaty Re: 4-literotura 28.04.05, 14:08
        A teraz o mężu onej:

        <Potem jako Marchołt, jakoby jakie zwierzę; na czterzech nogach począł chodzić

        Potem w nocy spadł wielki śnieg. Tedy Marchołt wziął w jednę rękę rzeszoto, a w drugą rękę nogę niedźwiedzią; a buty swoje na nogach opak obrócił i jął łazić po mieście na czterzech nogach jakoby jakie zwierzę. A gdy przyszedł przed miasta, nalazł w pustkach piec, wlazł w on piec. Potem, gdy był dzień, dworzanie królewscy naleźli ślad Marchołtów, a mnimając by był ślad jakiego dziwnego zwierzęcia, powiedzieli królowi.. Tedy król z wielkością psów i z łowcy jechał onym śladem.

        Potem jako Salomon przyszedł przed piec; gdzie Marchołt leżał

        Gdy zaś przyjechał przed piec, a już śladów zabrakło, zsiadł król i spojrzał w piec. A Marchołt leżał na twarzy u progu i spuściwszy spodnie pokazywał mu rzyć [i] jajca.

        Którego widząc król rzekł: - Kto jest ten, który tu leży?

        Marchołt odpowiedział: - Jam jest.

        Odrzekł król: - Czemu tak leżysz?

        Marchołt: - Dałeś mi poznać, że nie chcesz mi więcej w oczy patrzeć, skoro zaś nie chcesz mi patrzeć w oczy; patrz w moją rzyć!

        Na to król zawstydzony rzekł do sług swoich: -Schwyćcie go i zaprowadźcie go na szybienicę!

        A gdy był jęt Marchołt, rzekł do króla: - Miły królu, czyń, co chcesz; telko mi to raczy dać, iżbych był obieszon na tym drzewie, które ja sobie wybiorę!

        Odpowiedział Salomon: - Niechaj tak będzie, jako żądasz. Mnie to za mało stoi, na którym drzewie będziesz wisiał.

        I przykazał król Salomon sługam swoim pod gardłem, iżby go na tym drzewie obiesili, które sobie wybierze.

        Potem Marchołt był wiedzion na szubienicę

        Tedy słudzy jąwszy Marchołta chodzili po rozmaitych lesiech pytając go: - Chcesz na tym drzewie wisieć? A on odpowiedział: - Nie chcę.

        - A na tym chcesz? - Nie chcę.

        A tak nachodziwszy się po rozmaitych lesiech, dąbrowach, borzech, nie mogli żadnego drzewa naleźć, na którym by Marchołt chciał się biedzić z wiatrem. A tak słudzy nachodziwszy się z nim puścili go. A tak Marchołt uszedł rąk Salomonowych. Potem wróciwszy się do domu mieszkał w pokoju.>
        • perlisty Re: 4-literotura 28.04.05, 14:21
          zaraz, zaraz, czegos to nie rozumiem. watek mial byc ,,poswiecony
          dokumentowaniu interesujących aspektów twórczości rozwijającej się żywiołowo na
          Forach GW", a ty tu cytujesz jakies fragmenty literatury nieforumowej.trzymaj
          sie tematu.

          -----------------------------

          5,5 w porywach 6
          • flondrowaty Re: 4-literotura 28.04.05, 14:27
            To ja tu rządzę. Ja ustanawiam tematy.
            • perlisty Re: 4-literotura 28.04.05, 14:29
              uwazaj, zebys sam ze soba nie musial gadac.

              -----------------------------

              5,5 w porywach 6
              • flondrowaty Re: 4-literotura 28.04.05, 14:34
                Jak będzie trzeba - to będę.

                Tak z czystej ciekawości: nawiązujesz nickiem do tego wina "Perlistego" za 6.20 flaszka?
                • perlisty Re: 4-literotura 28.04.05, 14:41
                  pudlo. moj nick jest na czesc mojego przyjaciela. sygnaturka takze.
                  -----------------------------

                  5,5 w porywach 6
                  • flondrowaty Re: 4-literotura 28.04.05, 14:45
                    Aha. Derywat wtórny. Bo miałem nadzieję, że podzielisz się odrobiną proletariackiego humoru.
                    • perlisty Re: 4-literotura 28.04.05, 14:56
                      >Bo miałem nadzieję, że podzielisz się odrobiną proletariac
                      > kiego humoru.

                      widze, ze taki by ci najbardziej odpowiadal. humor miriam jest dla ciebie zbyt
                      wysublimowany.

                      -----------------------------

                      5,5 w porywach 6
    • lala.laleczna Jeśli twórczość literacka, to o "hihihi" nie wolno 28.04.05, 09:34
      nam zapomnieć.
      O śliniących się fandangach pamiętają wszyscy, a nikt nie docenia tej perły
      literatury, nagminnie używanej przez ... hm ... młodą i urodziwą część forum.
      Pensjonarka w granatowym fartuszku, kręcąca w rączce koniec mysiego ogonka ...
      O! Lube panie, błagam, przestańcie tak chichotać, bo to mocno niepoważne jest!
      • kropekuk Lalo, w twoim wieku jest to napewno niepowazne;) 28.04.05, 14:45
        A poza tym cie lubie - mimo szeregu wad nie torturujesz wlasnego
        jezyka "sliniacym sie fandango" czy "pukaniem w koszyczek"
        • lala.laleczna SZEREGU wad? Mam dwie wady: jestem stara i 28.04.05, 14:48
          brzydka (jeszcze starsza i brzydsza, niż wczoraj, oczywiście).
          Więcej wad nie pamiętam ;-D
          I na pewno (na pewno, na pewno, rozumiesz? ;-D) niedługo będę jeszcze starsza i
          brzydsza - to po to, żeby uspokoić blonga i perlistego!
          • kropekuk Zmien lusterko - minia ze starego zlazla:) 28.04.05, 14:59
            Przeciez masz sie czuc dobrze przede wszystkim sama z soba, nieprawdaz?
      • perlisty Re: Jeśli twórczość literacka, to o "hihihi" nie 28.04.05, 15:02
        a niech sobie pochichocza.zawsze to lepsze niz wyzwiska. miriam stworzyla
        swietne podloze do chichotu.nawiedzila forum i zaraz zrobilo sie weselej.

        -----------------------------

        5,5 w porywach 6
      • ewa8a Re: Jeśli twórczość literacka, to o "hihihi" nie 28.04.05, 15:02
        Droga lalu, autor wątku prosił wszak o dokumentowanie interesujących aspektów
        twórczości
        twórczości forumowej, a ty oburzasz się, że ktoś się śmieje. Zgadzam się z
        tobą, że chichot jest niepowazny, ale najbardziej niepoważnymi osobami są
        właśnie ci poważni.
        Przedstawiasz się Lalu jako matrona wiekowa i mało urodziwa a ja w tym węszę
        podstęp.
        Jesteś zapewne jakąś misską sprzed góra pięciu lat. Wszyscy na forum
        podziwiamy nieustannie twoją elokwencję, wigor, poczucie humoru i gdyby do
        tego jeszcze wyszła na jaw twoja nieziemska uroda, wielbiciele mogliby cię
        zasypywac pełymi uwielbienia mailami na priv oczywiście lub co gorsza wykonywać
        na forum w twoim kierunku jakieś śliniące się fandanga. Udajesz więc kogoś
        innego niż jesteś.

      • jaceq Re: Jeśli twórczość literacka, to o "hihihi" nie 30.04.05, 16:46

        lala.laleczna napisała:
        > a nikt nie docenia tej perły

        Spokojnie, Pani Lalu, spokojnie, docenia, docenia.

        _____________________________
        "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
    • flondrowaty Re: 4-literotura - znaczące odkrycie 29.04.05, 09:59
      Warto było poczekać.

      Niektórzy twórcy 4-literotury sięgają do tradycyjnych wzorców poetyckiej kreacji. Zakładaliśmy, nie mając jednak wyraźnego potwierdzenia, że w dobie postmodernizmu inni twórcy mogą rezygnować z wszelkich zabiegów, pozwalających na odróżnienie wypowiedzi poetyckiej od mowy komunikatywnej.

      Wczoraj pojawił się przykład nowej tendencji. W przytoczonym poniżej pionierskim tekście odnajdujemy szereg ważnych cech, które, wzięte razem, skłaniają nas do postawienia tezy o zaistnieniu nowego trendu w obrębie 4-literatury:

      A. W użyciu elementów języka nawiązanie do form zautomatyzowanych i spowszedniałych;

      B. Niski stopień organizacji;

      C. Niski stopień wieloznaczności (brak metafor);

      D. Wysoki stopień przewidywalności.

      E. Całkowita przekładalność na inny typ wypowiedzi.


      Autor: marianna.rokita
      Data: 29.04.2005 00:03

      Flondrowaty, young priest
      Once said to his pope:
      I like some reverend with red hair..
      Soo I fuck you church and it's super smile

      Obecność interesującego zestawu cech każe postawić pytanie o źródła tego typu twórczości. Roboczo nasuwa się skojarzenie z tradycyjną poezją szkolną, tzw. ustępową. Nie możemy jednak w pełni udokumentować tej hipotezy, brak bowiem w literaturze przedmiotu rzetelnie opracowanych danych na temat wpisów umieszczanych na ścianach żeńskich ubikacji. Sądzimy jednak, że jesteśmy na dobrym tropie. Ważną wskazówkę stanowią język, w którym ułożono utwór, oraz motyw buntu. Oba te elementy sugerują nieprzepartą dążność do wyrwania się z siermiężnej polskiej rzeczywistości. Zarazem jednak, i to trzeba podkreślić, specyficzna angielszczyzna, demonstracja niechęci do religii oraz uwielbienie nieokreślonej wolności - znajdujące swój wyraz we frazie: "I fuck you church and it's super smile" - wskazują na poziom, z grubsza, pierwszej klasy szkoły średniej.
      Otwarta pozostaje kwestia, czy szkoły zawodowej czy ogólnokształcącej.
    • piq Złota Myśl 4-literoturowa 30.04.05, 01:18
      Pozwolę sobie tu przytoczyć skrzydlate słowo, które na mnie zleciało, i
      stworzył żem myśl złotą tako oto:

      Zanim zaczniesz się cieszyć, że świat stanął przed tobą otworem, sprawdź, który
      to otwór.

      Dziękuję.
      • d.nutka1 Re: Złota Myśl 4-literoturowa 30.04.05, 08:20
        piq napisał:

        > Pozwolę sobie tu przytoczyć skrzydlate słowo, które na mnie zleciało, i
        > stworzył żem myśl złotą tako oto:
        >
        > Zanim zaczniesz się cieszyć, że świat stanął przed tobą otworem, sprawdź,
        który
        >
        > to otwór.
        >
        > Dziękuję.

        zaiste złota to myśl
        jeśli oczywiście się wie, co jest na końcu wybranego ootworu
        • flondrowaty Re: Złota Myśl 4-literoturowa 30.04.05, 08:25
          Górale mówią na to rzyć. Nie mylić z życiem.
    • flondrowaty O moderacji wiersz jeden 30.04.05, 10:58
      Modlitwa
      Autor: eu_lola
      Data: 30.04.2005 10:50

      Ja wiem kto ma racje i kto tu spamuje
      Poczucie wladzy ludzi deprawuje

      To sie tutaj wytnie tamto zablokuje
      Poczucie wladzy ludzi deprawuje

      Nikt mi nie podskoczy ¡ Ja tu decyduje ¡
      Poczucie wladzy ludzi deprawuje

      Duch PRL-u po forum sie snuje
      Poczucie wladzy ludzi deprawuje

      Nic w tym dziwnego, ze sie mnie szanuje
      Bo ja tu „KIMS“ jestem
      Wy jestescie ......


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=4592725&a=23366361
    • flondrowaty Re: 4-literotura - na długi weekend 30.04.05, 11:23
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=4592725
      • awgustinowitz Oraz: archiwalna anty-"Racja" 30.04.05, 11:49
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=2181371&v=2&s=0
    • lechuj1 Re: 4-literotura - to trza uwzględnić 10.05.05, 14:28
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=23725664

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka