Dodaj do ulubionych

Polacy gardzą Rosją a oczekują od niej pieszczot.

10.05.05, 02:32
To oczywista paranoja. Polska oficjalnie ma Rosję za szambo. Rusofobia
oficjalnych przedstawicieli osiąga ekstremum. Obciążamy Rosjan za to, że nie
wsparli Powstania Warszawskiego...skierowanego przeciw Rosji. Plujemy na
sąsiadów przy każdej okazji. Każde wydarzenie pod Kremlem jest z zasady
komentowane nieprzychylnie.
Po tym wszystkim chcemy uznania dla naszych działań dawnych i współczesnych,
otwierania rynku, a nawet sympatii (sic!)
Sami popychamy Rosję do zachowań irracjonalnych jak np. uznania Francji
(kolaborancji) za "mocarstwo" zwycięskie smile
Idiotyzm nad Wisłą jest faktem. Jaka jest jego przyczyna?
Mam nadzieję, że to promieniowanie agresywnych cieków wodnych. W przeciwnym
wypadku jest to rozkoszny, genetycznie uwarunkowany syndrom samobójczy smile

Obserwuj wątek
    • patience Re: Polacy gardzą Rosją a oczekują od niej pieszc 10.05.05, 03:06
      A bo ja wiem? Mam co do tej teorii taka watpliwosc, ze nie jestem pewna, czy aby
      Rosjanie potrzebuja kogokolwiek by sie wzbudzic do zachowan irracjonalnych? Moim
      zdaniem oni w tej dziedzinie osiagneli juz dawno mistrzostwo swiata... Na
      przyklad czy to ze strony Putina bylo madre i racjonalne, to naplucie Kwachowi w
      gebe? Poniekad sojusznikowi, ktory do niego pojechal, mimo wyraznych sygnalow ze
      strony opinii publicznej zeby nie jechal? No to pewnie teraz niektorzy sie piec
      razy zastanowia, zanim zechca cos rozegrac z kacykiem z Kremla.
      • palnick Re: Polacy gardzą Rosją a oczekują od niej pieszc 10.05.05, 03:15
        patience napisała:

        > A bo ja wiem? Mam co do tej teorii taka watpliwosc, ze nie jestem pewna, czy
        ab
        > y
        > Rosjanie potrzebuja kogokolwiek by sie wzbudzic do zachowan irracjonalnych?
        Moi
        > m
        > zdaniem oni w tej dziedzinie osiagneli juz dawno mistrzostwo swiata... Na
        > przyklad czy to ze strony Putina bylo madre i racjonalne, to naplucie
        Kwachowi
        > w
        > gebe? Poniekad sojusznikowi, ktory do niego pojechal, mimo wyraznych sygnalow
        z
        > e
        > strony opinii publicznej zeby nie jechal? No to pewnie teraz niektorzy sie
        piec
        > razy zastanowia, zanim zechca cos rozegrac z kacykiem z Kremla.
        ----------------
        Putin to nie kacyk. Bush znacznie bardziej wygląda na kacyka. Kwaśniewski
        chciał ratować co mógł. Nie całkiem się udało. Plujemy na Rosję - musimy być
        gotowi na zdwojoną reakcję smile
        • europitek Re: Polacy gardzą Rosją a oczekują od niej pieszc 10.05.05, 03:49
          Nie wszystcy, choc generalnie to mamy kompleks wyzszosci.

          Putin strzelil sobie dwa samoboje: polski i ukrainski. Bedzie mu teraz trudniej
          zalatwic cos w Polsce i na Ukrainie, a jest kilka takich zabawek, ktore
          chcialby miec. Mozliwe, ze celowo doprowadza do na tyle zlej sytuacji, by
          pozniejsze, nawet nieduze "gesty dobrej woli" urosly do miana
          wielkiego "poswiecenia" ze strony Rosji. Mysle, ze to jest czas pewnego
          przesilenia i za pare miesiecy Srogi Wolodia zacznie mieknac.
          Oczywiscie mozliwe jest, ze na tyle glupich doradcow, iz sprobuje cos
          wyszantazowac na nas i Ukraincach. To moze byc dla niego zabojcze, bo
          doprowadzi do poglebienia i utrwalenia zblizenia polsko-ukrainskiego. To
          proste, jesli dwa kraje maja wspolnego nieprzyjemnego sasiada to zaczynaja ze
          soba romansowac. A jesli potrwa to kilka lat (np. Juszczenko wygra tez nastepne
          wybory), to romansowanie moze przerodzic sie w glebsze uczucie.
          A dlaczego zachodni wydaja sie byc obojetni - a jak bedzie wygladal uklad sil w
          Unii po wejsciu Ukrainy: dwie wschodnie kuzynki moga razem niezle namieszac w
          istniejacym ukladzie sil. No, ale to piesn przyszlosci.
          • kropekuk Z Ukraina to on sie JUZ dogaduje!Bez wiedzy Polski 10.05.05, 03:58
            A poza tym ja bym trzy razy naplul przez lewe ramie, nim bym zacal mowic
            o "zblizeniu polsko-ukrainskim", by nie zapeszyc. Czy wy w to naprawde
            wierzycie???
            • europitek Re: Z Ukraina to on sie JUZ dogaduje!Bez wiedzy P 10.05.05, 04:29
              Tak sie dogaduje, ze ich olal jeszcze gorzej niz nas. Nie mowiac juz o
              Bialorusi. Nie boj bidy oni ten wielkoruski ton beda pamietac dluzej niz my i
              jak sie nadarzy okazja to go bolesnie ugryza.
              • kropekuk A jak ugryza Polakow, skoro o ukrainskiej pamieci 10.05.05, 05:17
                mowa?
              • kropekuk I jeszcze jedno, europitku:ja ciagle nie wiem, kto 10.05.05, 05:22
                w tej ukrainsko-ruskiej parze o kogo zabiega - Juszczenko nie musial przyjmowac
                zaproszenia do Moskwy, a przeciez lata tam na kazdy Putinowy gwizd wink

                A to gwoli pocieszenia - tego polskie media wam nie pokaza:fotka z Ukrainy za
                BBC:
                "The Victory was remembered in other ex-Soviet states, such as Ukraine, where
                this woman walked with a wartime portrait of Stalin."
                fot, nr 8
                news.bbc.co.uk/1/hi/in_pictures/4528455.stm
                Ludzcie sie dalej...wink
                • europitek Re: I jeszcze jedno, europitku:ja ciagle nie wiem 11.05.05, 02:15
                  Staram sie oceniac na podstawie realnych posuniec, a nie gestow. Bushowie
                  obcalowywali sie z Putinami - czy z tego wynika, ze USA zwroci Rosji Alaske.
                  Zwroc uwage na "drobny" szczegol: Juszczenko zorganizowal tez "wlasne" obchody.
                  Moze ktos wie, gdzie jest tekst jego przemowienia w Kijowie ?
                  Pamietaj: Juszczenko wygryzl Janukowycza, ktorego Putin aktywnie popieral w
                  czasie "pomaranczowej rewolucji", a duza czesc Ukrainy jest nastawiona
                  prorosyjsko. Juszczenko musi lawirowac.
          • monikaannaj Re: Polacy gardzą Rosją a oczekują od niej pieszc 10.05.05, 09:06
            > Putin strzelil sobie dwa samoboje: polski i ukrainski.

            No, udało mu sie jescze wkurzyc Czechów tym orderem dla Jaruzelskiego...
        • kropekuk A poza tym Kwasniewski sie juz nie liczy - to 10.05.05, 03:55
          musi widziec kazdy, bo...tak go zalatwil jego wlasny narod, co az dwa razy pod
          rzad go sobie wybral (laska plebsu na pstrym koniu jedzie).
          Nazywanie Putina "kacykiem" (cos co chyba by nikomu w swiecie nie strzelilo do
          glowy!) to zapewne jakis rodzaj magii slownej, polegajacy na oswajaniu
          Poteznego i Nieznanego wink
          A czy Polacy sa samobojcami? Coz, irlandcy pracodawcy juz od paru lat mowia o
          nich...self-fuckers wink
          • patience Nu, towariszcz Kropkukiejew. 10.05.05, 04:17
            Wy chyba nie szagali po Piccadily St. recently?
            • kropekuk Szagali szagali. Ale ruskiego "Royala" nie pijali 10.05.05, 05:17
              i troche szarych komorek jeszcze pozostalo wink
              • patience Re: Szagali szagali. Ale ruskiego "Royala" nie pi 10.05.05, 05:31
                nu, choroszyj komsomolec. So take care of all of them i pilnuj swego nosa.
                • kropekuk Dlaczego sadzisz, ze caly swiat ma twa obsesje na 10.05.05, 05:41
                  punkcie Rosji podzielac? Wskaz mi choc jeden logiczny powod, bo samopoczucie
                  Polakow i lechtanie ich megalomanii narodowej to ZADEN powod dla swiata.
                  Przynajmniej tak dlugo, poki Polska jest tym, czym jest wink
                  • patience Re: Dlaczego sadzisz, ze caly swiat ma twa obsesj 10.05.05, 06:00
                    a dlaczego ty dumajesz, ze jestes Brytyjczykiem i pracujesz w Home Office, he?
                    • kropekuk Bo to akurat prawda, moja ty Wszystkowiedzaca 11.05.05, 00:48
                      z miasta Breslau wink
                      • palnick Czy home office to biuro w domu :) n/t 11.05.05, 01:56
                        • jureek Re: Oczywiście, że tak 12.05.05, 12:10
                          W dobie internetu można przecież pracować nie wychodząc z domu i taka właśnie
                          forma pracy nazywa się "home office". Tylko dlaczego Kropepuk pisze to wielkimi
                          literami? No ale on nigdy z ortografii mocny nie był.
                          Jura
      • rycho7 dodatkowy kamyk do polskiego ogrodka 10.05.05, 08:32
        patience napisała:

        > czy aby
        > Rosjanie potrzebuja kogokolwiek by sie wzbudzic do zachowan irracjonalnych?

        Polacy nie uwazaja za potrzebne zrozumiec motywow i celow Rosjan. Wystarcza im
        nazwanie dzialan irracjonalnymi. Ciekawe jak irracjonalny narod byl w stanie
        opanowac pol Azji. Paranoja.
        • hymen Re: dodatkowy kamyk do polskiego ogrodka 10.05.05, 08:41
          rycho7 napisał:

          > Polacy nie uwazaja za potrzebne zrozumiec motywow i celow Rosjan. Wystarcza
          im
          > nazwanie dzialan irracjonalnymi. Ciekawe jak irracjonalny narod byl w stanie
          > opanowac pol Azji. Paranoja.

          To jakie są te motywy i cele Rosjan? Czyngis opanował niemal całą Azję, jego
          masz na myśli?
          • rycho7 Czy chcesz mi zaplacic za opracowanie ? 10.05.05, 09:43
            hymen napisał:

            > To jakie są te motywy i cele Rosjan?

            Nie oferowalem tu swoich uslug jako ekspert od spraw rosyjskich. Czy chcesz mi
            zaplacic za opracowanie na podany temat?

            > Czyngis opanował niemal całą Azję, jego masz na myśli?

            Rosjanie musieli sie uczyc od Kipczakow. Jak twierdza przez 700 lat. To nie
            mialo wplywu?
            • hymen A niby z jakiej racji mam wydawać pieniądze 10.05.05, 09:54
              na tak kiepską ofertę?
              rycho7 napisał:

              > hymen napisał:
              >
              > > To jakie są te motywy i cele Rosjan?
              >
              > Nie oferowalem tu swoich uslug jako ekspert od spraw rosyjskich. Czy chcesz
              mi
              > zaplacic za opracowanie na podany temat?

              Stwierdziłeś, że my, znaczy się Polacy, nie wiemy, Ty zaś wiesz. Napisz więc co
              wiesz, nie wymagam opracowania.


              >
              > > Czyngis opanował niemal całą Azję, jego masz na myśli?
              >
              > Rosjanie musieli sie uczyc od Kipczakow. Jak twierdza przez 700 lat. To nie
              > mialo wplywu?

              Pewnie miało. Jednak liczą się również relacje np Mongolia w XIII i w XX wieku
              czy też Rosja za Stalina i Rosja za Putina.
              • rycho7 ja nie przedstawialem oferty, nie jestem zwiazany 10.05.05, 10:55
                hymen napisał:

                > na tak kiepską ofertę?

                Dziekuje za ocene tago czego nie napisalem. To jest wlasnie wykwit polskosci.

                > rycho7 napisał:
                >
                > > hymen napisał:
                > >
                > > > To jakie są te motywy i cele Rosjan?
                > >
                > > Nie oferowalem tu swoich uslug jako ekspert od spraw rosyjskich. Czy chce
                > sz
                > mi
                > > zaplacic za opracowanie na podany temat?
                >
                > Stwierdziłeś, że my, znaczy się Polacy, nie wiemy,

                Tak ta wlasnie niewiedza zostala udokumentowana w poprzednich postach i
                podsumowana w poscie o irracjonalnosci.

                > Ty zaś wiesz.

                Tego akurat nie napisalem. Pisalem jedynie o moich obserwacjach niewiedzy
                Polakow. Nie wiem czy pojmiesz subtelna roznice. Gdy obserwuje, ze naukowcy nie
                wiedza jak przeprowadzic stabilna synteze jadrowa to nie oznacza, ze sam wiem.

                > Napisz więc co
                > wiesz, nie wymagam opracowania.

                Alez to wlasnie wymaga opracowania.

                > > > Czyngis opanował niemal całą Azję, jego masz na myśli?
                > >
                > > Rosjanie musieli sie uczyc od Kipczakow. Jak twierdza przez 700 lat. To n
                > ie
                > > mialo wplywu?
                >
                > Pewnie miało. Jednak liczą się również relacje np Mongolia w XIII i w XX
                wieku
                > czy też Rosja za Stalina i Rosja za Putina.

                No wiec czegos sie nauczyli. To cos mozna nazwac irracjonalnym lub to zglebic.
                Zglebianie moze miec na celu nasladownictwo i "wyparcie z rynku".
                Irracjonalizowanie sluzy jedynie rytualnemu kierowaniu do diabla.
                • hymen Pytanie o zapłatę jest ofertą. 10.05.05, 11:14
                  rycho7 napisał:

                  > hymen napisał:
                  >
                  > > na tak kiepską ofertę?
                  >
                  > Dziekuje za ocene tago czego nie napisalem. To jest wlasnie wykwit polskosci.

                  Napisałeś: "Polacy nie uwazaja za potrzebne zrozumiec motywow i celow Rosjan.
                  Czy chcesz mi zaplacic za opracowanie ?" To jest oferta i marksistowskie
                  egzorcyzmy tego nie zmienią.

                  >
                  > > rycho7 napisał:
                  > >
                  > > > hymen napisał:
                  > > >
                  > > > > To jakie są te motywy i cele Rosjan?
                  > > >
                  > > > Nie oferowalem tu swoich uslug jako ekspert od spraw rosyjskich. Cz
                  > y chce
                  > > sz
                  > > mi
                  > > > zaplacic za opracowanie na podany temat?
                  > >
                  > > Stwierdziłeś, że my, znaczy się Polacy, nie wiemy,
                  >
                  > Tak ta wlasnie niewiedza zostala udokumentowana w poprzednich postach i
                  > podsumowana w poscie o irracjonalnosci.

                  Polegało to na stwierdzeniu: "Polacy nie uwazaja za potrzebne zrozumiec motywow
                  i celow Rosjan. Wystarcza im nazwanie dzialan irracjonalnymi." Po czy w
                  momencie próby wyjaśnienia na czym polegają motywy i cele Rosjan, Rycho
                  chyłkiem się wycofuje. Przypisujesz innym swoje widzenie a na dodatek nazywasz
                  to udokumentowaniem. Nochalek dla Rysia :0).

                  >
                  > > Ty zaś wiesz.
                  >
                  > Tego akurat nie napisalem. Pisalem jedynie o moich obserwacjach niewiedzy
                  > Polakow. Nie wiem czy pojmiesz subtelna roznice. Gdy obserwuje, ze naukowcy
                  nie
                  >
                  > wiedza jak przeprowadzic stabilna synteze jadrowa to nie oznacza, ze sam wiem.

                  Jest też subtelna różnica między wypowiedzią naukowca a osobą, która powołuje
                  się na nauki, np historyczne. Ja domniemywam, że jeśli powołujesz się na naukę,
                  to wiesz na co się powołujesz i o to się właśnie ciebie pytam. A pytanie
                  brzmiało, jakie są cele i motywacje Rosjan?

                  >
                  > > Napisz więc co
                  > > wiesz, nie wymagam opracowania.
                  >
                  > Alez to wlasnie wymaga opracowania.

                  A to nie prawda. Da się to opisać w punktach, w skrócie w dowolnej formie. W
                  końcu zakres tematu jest ograniczony do współczesnych relacji Polsko-Rosyjskich
                  w kontekście urozystości w Moskwie. Nie żądam od Ciebie kompleksowych analiz
                  przecież.

                  > > > > Czyngis opanował niemal całą Azję, jego masz na myśli?
                  > > >
                  > > > Rosjanie musieli sie uczyc od Kipczakow. Jak twierdza przez 700 lat
                  > . To n
                  > > ie
                  > > > mialo wplywu?
                  > >
                  > > Pewnie miało. Jednak liczą się również relacje np Mongolia w XIII i w XX
                  > wieku
                  > > czy też Rosja za Stalina i Rosja za Putina.
                  >
                  > No wiec czegos sie nauczyli. To cos mozna nazwac irracjonalnym lub to
                  zglebic.
                  > Zglebianie moze miec na celu nasladownictwo i "wyparcie z rynku".
                  > Irracjonalizowanie sluzy jedynie rytualnemu kierowaniu do diabla.

                  Nie bardzo wiem, kogo masz na myśli pisząc nauczyli się? Rosjan czy Polaków?
                  • rycho7 marksistowskie odroznianie "czy" i "ile" 10.05.05, 13:31
                    hymen napisał:

                    > Napisałeś: "Polacy nie uwazaja za potrzebne zrozumiec motywow i celow Rosjan.
                    > Czy chcesz mi zaplacic za opracowanie ?" To jest oferta i marksistowskie
                    > egzorcyzmy tego nie zmienią.

                    Zapytanie "czy" oznacza watpliwosc, czy w ogole mozna mowic o handlu. Oznacza,
                    ze ja watpie abys chcial byc klientem. Proponuje Ci przynajmniej jakis kursik
                    na Akademii 1 lub 3 majowej.

                    > Polegało to na stwierdzeniu: "Polacy nie uwazaja za potrzebne zrozumiec
                    motywow
                    > i celow Rosjan. Wystarcza im nazwanie dzialan irracjonalnymi." Po czy w
                    > momencie próby wyjaśnienia na czym polegają motywy i cele Rosjan, Rycho
                    > chyłkiem się wycofuje. Przypisujesz innym swoje widzenie a na dodatek
                    nazywasz
                    > to udokumentowaniem. Nochalek dla Rysia :0).

                    Po co ja mialbym sadzic, ze warto sie silic na wyjasnianie czegkolwiek, jezeli
                    widze, ze wystarcza dzialanie magiczne irracjonalizacji? Jestesmy o pare krokow
                    przed dzialniami rynkowymi konsultantow. Konsultant musi umiec rozpoznac rynek
                    na uslugi. Rynku nie ma. Tego dowodza wpisy. To jest udokumentowane.

                    > Jest też subtelna różnica między wypowiedzią naukowca a osobą, która powołuje
                    > się na nauki, np historyczne. Ja domniemywam, że jeśli powołujesz się na
                    naukę,
                    > to wiesz na co się powołujesz i o to się właśnie ciebie pytam. A pytanie
                    > brzmiało, jakie są cele i motywacje Rosjan?

                    Widzisz, ja chyba wczoraj napisalem w innym watku, ze unikam dyskusji o Rosji.
                    Jestem w tym konsekwentny. Nie zalamie sie pod wplywem Twoich domyslow i
                    czytania miedzy wierszami. Po co mam pisac cokolwiek. I tak wiem, ze jak
                    napisze cos co uwazabym za zblizone do prawdy to zostalbym zelzony i obwolany
                    rzecznikiem Rosjan. Natomiast moje obserwacje Polakow moge opisywac.

                    > A to nie prawda. Da się to opisać w punktach, w skrócie w dowolnej formie.

                    Widzisz, dla wtajemniczonych to daje sie opisac w 2-3 slowach. No ale po co
                    wtedy cokolwiek pisac?

                    > W
                    > końcu zakres tematu jest ograniczony do współczesnych relacji Polsko-
                    Rosyjskich
                    > w kontekście urozystości w Moskwie.

                    Absolutnie sie z tym nie zgadzam. Nie rozumiesz meritum.

                    > Nie żądam od Ciebie kompleksowych analiz przecież.

                    Zadac mozesz cokolwiek. A co to mnie obchodzi?

                    > Nie bardzo wiem, kogo masz na myśli pisząc nauczyli się? Rosjan czy Polaków?

                    Nauczyli sie Rosjanie. Dzingis stworzyl imperium, oni tez.

                    Polak przed szkoda ...
                    • hymen Re: marksistowskie odroznianie "czy" i "ile" 10.05.05, 14:08
                      rycho7 napisał:


                      > Zapytanie "czy" oznacza watpliwosc, czy w ogole mozna mowic o handlu.
                      Oznacza,
                      > ze ja watpie abys chcial byc klientem. Proponuje Ci przynajmniej jakis kursik
                      > na Akademii 1 lub 3 majowej.

                      Czy oznacza jedynie pytanie bądź alternatywę. W sformułowaniu czy chcesz mi
                      zapłacić byłaby wątpliwość, gdyby nie postawione wcześniej pytania. Jeśli w
                      trakcie rozmowy pytasz się, czy chcesz mi zapłacić za odpowiedź, to ja odbieram
                      to jako zmianę charakteru naszej rozmowy z towarzyskiej na handlową. W głowie
                      Rysia oczywiście nie siedzę.


                      >
                      > > Polegało to na stwierdzeniu: "Polacy nie uwazaja za potrzebne zrozumiec
                      > motywow
                      > > i celow Rosjan. Wystarcza im nazwanie dzialan irracjonalnymi." Po czy w
                      > > momencie próby wyjaśnienia na czym polegają motywy i cele Rosjan, Rycho
                      > > chyłkiem się wycofuje. Przypisujesz innym swoje widzenie a na dodatek
                      > nazywasz
                      > > to udokumentowaniem. Nochalek dla Rysia :0).
                      >
                      > Po co ja mialbym sadzic, ze warto sie silic na wyjasnianie czegkolwiek,
                      jezeli
                      > widze, ze wystarcza dzialanie magiczne irracjonalizacji? Jestesmy o pare
                      krokow
                      >
                      > przed dzialniami rynkowymi konsultantow. Konsultant musi umiec rozpoznac
                      rynek
                      > na uslugi. Rynku nie ma. Tego dowodza wpisy. To jest udokumentowane.

                      Mącisz! Jakie wpisy? Jacy konsultanci? Nie rozmawiamy tu o wizycie handlowej,
                      tylko politycznej, a na dodatek w kontekście celów i motywacji Rosjan.

                      >
                      > > Jest też subtelna różnica między wypowiedzią naukowca a osobą, która powo
                      > łuje
                      > > się na nauki, np historyczne. Ja domniemywam, że jeśli powołujesz się na
                      > naukę,
                      > > to wiesz na co się powołujesz i o to się właśnie ciebie pytam. A pytanie
                      > > brzmiało, jakie są cele i motywacje Rosjan?
                      >
                      > Widzisz, ja chyba wczoraj napisalem w innym watku, ze unikam dyskusji o
                      Rosji.
                      > Jestem w tym konsekwentny. Nie zalamie sie pod wplywem Twoich domyslow i
                      > czytania miedzy wierszami. Po co mam pisac cokolwiek. I tak wiem, ze jak
                      > napisze cos co uwazabym za zblizone do prawdy to zostalbym zelzony i obwolany
                      > rzecznikiem Rosjan. Natomiast moje obserwacje Polakow moge opisywac.

                      Co oznacza, że wolisz być lżony za uwagi na temat Polaków. Twoja wola
                      oczywiście, nie mniej śmiem zauważyć, że lżenie Rycha raczej do fantastyki
                      forumowej bym zaliczył.

                      >
                      > > A to nie prawda. Da się to opisać w punktach, w skrócie w dowolnej formie
                      > .
                      >
                      > Widzisz, dla wtajemniczonych to daje sie opisac w 2-3 slowach. No ale po co
                      > wtedy cokolwiek pisac?

                      Po to, by wiedzieć o czym rozmawiamy. Tak ciągle obracamy się w kręgu domysłów.

                      >
                      > > W
                      > > końcu zakres tematu jest ograniczony do współczesnych relacji Polsko-
                      > Rosyjskich
                      > > w kontekście urozystości w Moskwie.
                      >
                      > Absolutnie sie z tym nie zgadzam. Nie rozumiesz meritum.

                      W takim razie, na czym polega meritum?

                      >
                      > > Nie żądam od Ciebie kompleksowych analiz przecież.
                      >
                      > Zadac mozesz cokolwiek. A co to mnie obchodzi?

                      Nic oczywiście. Tylko na co mi wtedy rozmowa z Tobą?

                      >
                      > > Nie bardzo wiem, kogo masz na myśli pisząc nauczyli się? Rosjan czy Polak
                      > ów?
                      >
                      > Nauczyli sie Rosjanie. Dzingis stworzyl imperium, oni tez.
                      >
                      > Polak przed szkoda ...

                      Imperium stworzyli również Fracuzi za Napoleona, Niemcy za Hitlera, Polacy za
                      Jagiellonów, Rzymianie, Egipt i tak dalej. Różne wielkości, trwałość ale co z
                      tego wynika? Koszty w każdym przypadku przerastały możliwości.
                      • rycho7 energia irracjonalnosci 10.05.05, 14:51
                        hymen napisał:

                        > to jako zmianę charakteru naszej rozmowy z towarzyskiej na handlową. W głowie
                        > Rysia oczywiście nie siedzę.

                        Sprawdz w prawie cywilnym podstawy uznania oferty za wiazaca, no i ewentualnie
                        zaskarz mnie do sadu, ze ja nie chce przyznac sie do oferty a Ty nie chcesz z
                        niej korzystac. Proste? Powodzenia.

                        > Mącisz! Jakie wpisy? Jacy konsultanci? Nie rozmawiamy tu o wizycie handlowej,
                        > tylko politycznej, a na dodatek w kontekście celów i motywacji Rosjan.

                        No to rozmawiajcie.

                        > Co oznacza, że wolisz być lżony za uwagi na temat Polaków. Twoja wola
                        > oczywiście, nie mniej śmiem zauważyć, że lżenie Rycha raczej do fantastyki
                        > forumowej bym zaliczył.

                        Skomplikowane masz te meandry myslowe. Ale to juz Twoj problem.

                        > Po to, by wiedzieć o czym rozmawiamy. Tak ciągle obracamy się w kręgu
                        > domysłów.

                        Wy moze sie obracacie, "w przereblu" rytualnych irracjonalizmow.

                        > W takim razie, na czym polega meritum?

                        Na tym na czym polega. Nie ma rynku dla konsultantow. Bezplatnych konsultacji
                        nie bedzie.

                        > Nic oczywiście. Tylko na co mi wtedy rozmowa z Tobą?

                        Utrwali Ci sie slowo irracjonalny w kontekscie polskich rytualow.

                        > Imperium stworzyli również Fracuzi za Napoleona, Niemcy za Hitlera, Polacy za
                        > Jagiellonów, Rzymianie, Egipt i tak dalej. Różne wielkości, trwałość ale co z
                        > tego wynika? Koszty w każdym przypadku przerastały możliwości.

                        Wynika z tego to, ze Rosjanie maja prawie 100 procent nieokrytych jeszcze
                        zasobow energii na ziemi. Moze to irracjonalne, ale co mnie obchodza rytualy
                        smiesznych ludkow nad Wisla?
                        • hymen energia irracjonalnosci, a gdzie ją widzisz?????? 10.05.05, 15:09
                          rycho7 napisał:

                          > hymen napisał:
                          >
                          > > to jako zmianę charakteru naszej rozmowy z towarzyskiej na handlową. W gł
                          > owie
                          > > Rysia oczywiście nie siedzę.
                          >
                          > Sprawdz w prawie cywilnym podstawy uznania oferty za wiazaca, no i
                          ewentualnie

                          Po co? Określiłem ją jako kiepską a nie wiążącą.

                          >
                          > zaskarz mnie do sadu, ze ja nie chce przyznac sie do oferty a Ty nie chcesz z
                          > niej korzystac. Proste? Powodzenia.

                          Jeszcze raz, po co?

                          >
                          > > Mącisz! Jakie wpisy? Jacy konsultanci? Nie rozmawiamy tu o wizycie handlo
                          > wej,
                          > > tylko politycznej, a na dodatek w kontekście celów i motywacji Rosjan.
                          >
                          > No to rozmawiajcie.

                          A widzisz tu kogoś innego po za nami, kto by rozmawiał? Możesz przyjąć, że
                          zamieszczasz posty sobie a muzom, mnie wsio rawno. W pewnym momencie przestanę
                          tylko odpowiadać.

                          >
                          > > Co oznacza, że wolisz być lżony za uwagi na temat Polaków. Twoja wola
                          > > oczywiście, nie mniej śmiem zauważyć, że lżenie Rycha raczej do fantastyk
                          > i
                          > > forumowej bym zaliczył.
                          >
                          > Skomplikowane masz te meandry myslowe. Ale to juz Twoj problem.

                          To proste jak młócenie cepem w stodole. A problem może być mój, jeśli tego
                          sobie życzysz.

                          >
                          > > Po to, by wiedzieć o czym rozmawiamy. Tak ciągle obracamy się w kręgu
                          > > domysłów.
                          >
                          > Wy moze sie obracacie, "w przereblu" rytualnych irracjonalizmow.

                          Jacy wy? Jeszcze raz się spytam, na wszelki wypadek. Rozmawiam z Tobą czy z
                          bliżej nie określną chałastrą forumową?

                          >
                          > > W takim razie, na czym polega meritum?
                          >
                          > Na tym na czym polega. Nie ma rynku dla konsultantow. Bezplatnych konsultacji
                          > nie bedzie.

                          Znaczy się masło maślane. Nie interesuje mnie.

                          >
                          > > Nic oczywiście. Tylko na co mi wtedy rozmowa z Tobą?
                          >
                          > Utrwali Ci sie slowo irracjonalny w kontekscie polskich rytualow.

                          Marzenie ściętej głowy. Raczej irracjonalne podejście Rycha do wymiany zdań na
                          forum.

                          >
                          > > Imperium stworzyli również Fracuzi za Napoleona, Niemcy za Hitlera, Polac
                          > y za
                          > > Jagiellonów, Rzymianie, Egipt i tak dalej. Różne wielkości, trwałość ale
                          > co z
                          > > tego wynika? Koszty w każdym przypadku przerastały możliwości.
                          >
                          > Wynika z tego to, ze Rosjanie maja prawie 100 procent nieokrytych jeszcze
                          > zasobow energii na ziemi. Moze to irracjonalne, ale co mnie obchodza rytualy
                          > smiesznych ludkow nad Wisla?

                          Irracjonalny jest wniosek o 100% niedkrytych zasobów. Ludkowie nad Wisłą nie
                          mają z tym nic wspólnego. To pomysł Rycha, który absolutnie do ludków znad
                          Wisły nie należy.
                          • rycho7 rytualne draznienie niedzwiedzia 10.05.05, 17:00
                            hymen napisał:

                            > rycho7 napisał:
                            >
                            > > Sprawdz w prawie cywilnym podstawy uznania oferty za wiazaca, no i
                            > ewentualnie
                            >
                            > Po co? Określiłem ją jako kiepską a nie wiążącą.

                            No widzisz, je nie wiedzialem, ze to Ty stanowisz w tym kraju prawo. Teraz juz
                            wszystko jasne.

                            > > zaskarz mnie do sadu, ze ja nie chce przyznac sie do oferty a Ty nie chce
                            > sz z
                            > > niej korzystac. Proste? Powodzenia.
                            >
                            > Jeszcze raz, po co?

                            Moze bys sie dowiedzial na jakim swiecie zyjesz. Wiem, ze Ci wystarczy jedynie
                            ten w Twoiej glowie.

                            > Jacy wy?

                            No ci od liczby mnogiej w Twoim zdaniu. Ja sie do nich na wszelki wypadek nie
                            zaliczam.

                            > Jeszcze raz się spytam, na wszelki wypadek. Rozmawiam z Tobą czy z
                            > bliżej nie określną chałastrą forumową?

                            Ja sie do "bliżej nie określnej chałastry forumowej" zaliczambo tu pisuje. Z
                            niesmakiem.

                            > > Utrwali Ci sie slowo irracjonalny w kontekscie polskich rytualow.
                            >
                            > Marzenie ściętej głowy.

                            To potwierdza kazda reakcja Polakow w sprawach rozyjskich.

                            > Raczej irracjonalne podejście Rycha do wymiany zdań na
                            > forum.

                            Zgadzam sie. Naruszylem swoje postanowienie o niewypowiadaniu sie na ten temat
                            i dostalem po glowie.

                            > Irracjonalny jest wniosek o 100% niedkrytych zasobów.

                            Wiem, ja powtarzam jedynie to co twierdza geolodzy. A oni twierdza, ze nalezy
                            szukac tam gdzie oni spodziewaja sie znalezc. Pelny irracjonalizm.

                            > Ludkowie nad Wisłą nie mają z tym nic wspólnego.

                            Bardzo slusznie. Nie ta kategoria. W tym chodzi o gigantyczne pieniadze a nie o
                            rytualne draznienie niedzwiedzia.

                            > To pomysł Rycha, który absolutnie do ludków znad Wisły nie należy.

                            Bardzo sluszny wniosek. Oni na takie pomysly organicznie nie sa w stanie wpadac.
                            • hymen zatem Stalin prezentował potęgę dinozaurów 10.05.05, 19:52
                              rycho7 napisał:


                              > No widzisz, je nie wiedzialem, ze to Ty stanowisz w tym kraju prawo. Teraz
                              juz
                              > wszystko jasne.

                              Gwoli wyjaśnienia, ja natomiast nie wiedziałem, że określenie kiepska oznacza
                              stanowienie prawa w tym kraju. Już wszystko jasne.


                              > Moze bys sie dowiedzial na jakim swiecie zyjesz. Wiem, ze Ci wystarczy
                              jedynie
                              > ten w Twoiej glowie.

                              Sugerujesz, że to sąd ma rozstrzygnąć na jakim świecie ja żyję? W sumie to
                              dosyć ciekawa propozycja pozwól jednak, że nie skorzystam.

                              >
                              > > Jacy wy?
                              >
                              > No ci od liczby mnogiej w Twoim zdaniu. Ja sie do nich na wszelki wypadek nie
                              > zaliczam.

                              Takie odpowiedzi nazywam to infantylizmem. Moje zdanie "Po to, by wiedzieć o
                              czym rozmawiamy." jest banalne. Nie ma znaczenia, czy się tu sam zaliczasz czy
                              nie.

                              >
                              > > Jeszcze raz się spytam, na wszelki wypadek. Rozmawiam z Tobą czy z
                              > > bliżej nie określną chałastrą forumową?
                              >
                              > Ja sie do "bliżej nie określnej chałastry forumowej" zaliczambo tu pisuje. Z
                              > niesmakiem.

                              No problem.

                              >
                              > > > Utrwali Ci sie slowo irracjonalny w kontekscie polskich rytualow.
                              > >
                              > > Marzenie ściętej głowy.
                              >
                              > To potwierdza kazda reakcja Polakow w sprawach rozyjskich.

                              Uogólnienie niczym nie uzasadnione. Po za tym odniosłeś je do jednego zdania
                              nie zaś do całej myśli w tym miejscu wyrażonej. Prymitywny zabieg.

                              >
                              > > Raczej irracjonalne podejście Rycha do wymiany zdań na
                              > > forum.
                              >
                              > Zgadzam sie. Naruszylem swoje postanowienie o niewypowiadaniu sie na ten
                              temat
                              > i dostalem po glowie.

                              Łamanie Twoich postanowień przez Ciebie samego ani mnie nie ziębi ani nie
                              parzy. Kto Ci po głowie dał?


                              > Wiem, ja powtarzam jedynie to co twierdza geolodzy. A oni twierdza, ze nalezy
                              > szukac tam gdzie oni spodziewaja sie znalezc. Pelny irracjonalizm.

                              A co geolodzy mają do powiedzenia na temat Imperium Wielkiej Rosji pod wodzą
                              Putina?

                              >
                              > > Ludkowie nad Wisłą nie mają z tym nic wspólnego.
                              >
                              > Bardzo slusznie. Nie ta kategoria. W tym chodzi o gigantyczne pieniadze a nie
                              o
                              >
                              > rytualne draznienie niedzwiedzia.

                              Nie widzę żadnego powodu, by nie drażnić niedźwiedzia, gdy w grę wchodzą te
                              gigantyczne pieniądze. Interes można nazwać dobrym wtedy, gdy strumień kasy
                              skierowany jest na ludków znad Wisły a nie w kierunku niedźwiedzi.

                              >
                              > > To pomysł Rycha, który absolutnie do ludków znad Wisły nie należy.
                              >
                              > Bardzo sluszny wniosek. Oni na takie pomysly organicznie nie sa w stanie
                              wpadac
                              > .

                              Kim są, ci mityczni oni? Bo wyobraź sobie, tu nad Wisłą pomysłów na Rosję jest
                              więcej niż jeden.
      • retrofood Re: Polacy gardzą Rosją a oczekują od niej pieszc 10.05.05, 13:02
        Marzę, że wreszcia głos na tematy rosyjskie będą zabierać politycy i dziennika-
        rze, którzy coś na temat Rosji wiedzą nie ze szkoły i z "Syzyfowych prac", a z
        tego powodu, że znają Rosję współczesną i coś o niej wiedzą. Przecież
        niemożliwością jest aby Putin przeprosił nas i pribałtów za czasy wojenne, nie
        rozliczając się za przestępstwa władzy wobec narodu rosyjskiego. A gdyby to
        zrobił generałowie armii i FSB zjedli by go żywcem, bo podciąłby korzenie ich
        władzy. Proces pojednania pomiędzy nami należy zacząć od rosyjskich
        podręczników historii i wzajemnego poznania kultury przez dużą część obywateli,
        a to wymaga zniesienia wiz. Z ostatnich 10 lat - pięć lat spędziłem w Moskwie i
        wierzcie, że brakuje mi w radiu chociażby kilku rosyjskich wykonanwców popu i
        rock-a, chociaż nie brakuje ósmorzędnych anglojęzycznych, o których nikt poza
        Polską nie słyszał, nawet w ich rodzimych krajach.
    • krzys52 Popieram Palnick. Polsce powinno zalezec na dobryc 10.05.05, 06:56
      na dobrych stosunkach z Rosja. Jakos nie wyobrazam sobie by na obchodach nie
      bylo rzadowej delegacji RP, na czele z Prezydentem.

      Ta porabana prawica pyszczy przeciwko Kwasniewskiemu i jego wyjazdowi do
      Moskwy, a w tym samym czasie, jednym tchem, chca wymoc na nim by wycisnal z
      Putina deklaracje na ktore tamtego niemoze byc stac z racji reprezentowania
      swojego narodu ktory takze ma swoja narodowa dume.

      W interesie narodowym dobrego patriotycznego prezydenta stac winno na
      pocalowanie takiego Putina publicznie w gola dupe. Tu nie moze byc mowy o
      jakims honorze czy wstydzie. Kwasniewski pokazal, ze gotow jest do poswiecen.

      K.
      • dachs Chyba dales w Palnick. 10.05.05, 10:22
        krzys52 napisał:

        > Ta porabana prawica pyszczy przeciwko Kwasniewskiemu i jego wyjazdowi do
        > Moskwy, a w tym samym czasie, jednym tchem, chca wymoc na nim by wycisnal z
        > Putina deklaracje na ktore tamtego niemoze byc stac z racji reprezentowania
        > swojego narodu ktory takze ma swoja narodowa dume.

        A jakie deklaracje maja niby obrazac dume narodowa Rosjan?
        Konkretniej moze, a nie tak z dna butelki.

        > W interesie narodowym dobrego patriotycznego prezydenta stac winno na
        > pocalowanie takiego Putina publicznie w gola dupe.

        Od krecenia sie w okolicy odbytu nie ma lepszego specjalisty od Ciebie Uszatku.
        Ale abstrachujac od braku kwalifikacji Kwacha, to za ca, w zasadzie, powinien
        Putina w dupe calowac?
        Na zapas, czy w podziece za cos o czym jeszcze nie wiem?

        > Tu nie moze byc mowy o jakims honorze czy wstydzie.

        A to wiemy. Wiemy ze u Ciebie takie pojecia nie wchodza w rachube.
        Ale pamiec masz fenomenalna. Ze jeszcze takie slowa pamietasz... smile

        • gretshen Stuknij sie w helm 10.05.05, 18:40
          niemiecka swinio
          • dachs ja już kiedyś uczulałlem panią na to 10.05.05, 20:46
            Pani nie rozumie słowa "wtórna", proszę szanownej pani Kreci.
            To znaczy po polsku, pani Polko, ze nie jest pani w stanie niczego samodzielnie
            wymysleć.
            Pod tym względem nawet nasz ulubiony kretyn ma nad panią ogromną przewagę.

            Nie jest to w żadnym wypadku komplement dla kretyna.
            Taki np. szczur ma kolosalną przewagę ewolucjną nad taką, dajmy na to, bakterią.
            • gretshen Kaz sie wypchac mielonym szklem :) 10.05.05, 23:06
              pokwikuj pokwikuj, niemiecka swinio antypolska. Tylko Szwabowi moze zalezec na
              zlych stosunkach Polski z Rosja. A ty az piszczysz do wrogosci we wzajemnych
              stosunkach tych panstw, Hitlerku.
              • dachs Re: Kaz sie wypchac mielonym szklem :) 10.05.05, 23:25
                O, tak juz lepiej, to juz przynajmniej cos nowego.
                Na mielone szklo to nawet sam Uszatek jeszcze nie wpadl.
                Jeszcze nie gratuluje ale wyrazam uznanie.
      • dokowski Jestem przeciw. Jesteśmy częścią NATO i UE. 10.05.05, 10:25
        krzys52 napisał:

        > na dobrych stosunkach z Rosja.

        Nasze stosunki z Rosją nie powinny być lepsze niż NATO z Rosją - powinny być
        przy tym bardziej nieufne i zdecydowanie roszczeniowe. Priorytetem naszej
        polityki wschodniej powinno być obalenie socjalistycznego reżimu na Białorusi,
        aby mieć wśród sąsiadów kolejny po Ukrainie wdzięczny i przyjazny naród.

        Polska jest przez kraje naszego regionu odbierana jako naród walczący o wolność
        i wolność niosący. Dobry rozwój naszego kraju będzie łatwiejszy w warunkach,
        gdy będziemy otoczeni przez wolne narody. Przyjazne stosunki z Rosją byłyby dla
        Polski szkodliwe. Polska powinna zacieśniać przyjazne stosunki z Ukrainą,
        Litwą, Łotwą i Estonią. Rosję powinniśmy traktować jak kraj Azji a nie Europy.
        • palnick Paranoja i zdziecinnienie w czystej postaci. 10.05.05, 12:35
          Dokowski napisał instrukcję , którą należy interpretować dokładnie odwrotnie -
          wtedy Polska może odnieść jakieś korzyści.
          Wykonanie zaleceń naszego geniusza politycznego to samobójstwo i kompromitacja.

          dokowski napisał:

          > Nasze stosunki z Rosją nie powinny być lepsze niż NATO z Rosją - powinny być
          > przy tym bardziej nieufne i zdecydowanie roszczeniowe.
          -------------
          P. A to dlaczego nie powinny być choć równie dobre? Roszczenia mają sens
          wówczas kiedy mogą być wyegzekfowane, w przeciwnym razie roszczący ośmiesza
          się .
          -------------
          > Priorytetem naszej polityki wschodniej powinno być obalenie socjalistycznego
          > reżimu na Białorusi, aby mieć wśród sąsiadów kolejny po Ukrainie wdzięczny i
          > przyjazny naród.
          -----------
          P. Priorytetem naszej polityki zagranicznej powinna być pomyślność NASZEGO
          narodu i państwa. Powinniśmy też zdać sobie sprawę z naszych niewielkich
          możliwości skutecznego, nie budzącego przykrych retorsji wpływania na sytuację
          w innych krajach. Proszę udowodnić, że Ukraincy nas wielbią i za co oraz co my
          z tego mamy.
          -----------
          > Polska jest przez kraje naszego regionu odbierana jako naród walczący o
          > wolność i wolność niosący.
          -----------
          P. Polska jest odbierana przez kraje naszego regionu jako naród zarozumiałych,
          wywyższających się bufonów, którzy nie kierują się w swoich działaniach
          racjonalnymi przesłankami.
          ------------
          > Dobry rozwój naszego kraju będzie łatwiejszy w warunkach, gdy będziemy
          > otoczeni przez wolne narody.
          ------------
          P. Które narody są niewolnikami i według jakich kryteriów? Dobry rozwój Polski,
          będzie łatwiejszy kiedy zaczniemy dbać o własne interesy.
          -----------
          Przyjazne stosunki z
          > Rosją byłyby dla Polski szkodliwe. Polska powinna zacieśniać przyjazne
          > stosunki z Ukrainą, Litwą, Łotwą i Estonią. Rosję powinniśmy traktować jak
          > kraj Azji a nie Europy.
          ------------
          P. Przyjazne stosunki z jakimkolwiek krajem są zawsze korzystne dla Polski.
          Traktowanie Rosji tak jak proponujesz to zwykły, szkodliwy idiotyzm.
          • dokowski Czytaj uchem a nie brzuchem 10.05.05, 16:49
            palnick napisał:

            > -------------
            > > Priorytetem naszej polityki WSCHODNIEJ powinno być ...
            -------
            > P. Priorytetem naszej polityki ZAGRANICZNEJ powinna być pomyślność NASZEGO
            > narodu i państwa.

            Co za głupek! Dalej nie czytam.
            • palnick Posługuj się mózgiem a nie dooooopą. 11.05.05, 00:07
              dokowski napisał:

              > palnick napisał:
              >
              > > -------------
              > > > Priorytetem naszej polityki WSCHODNIEJ powinno być ...
              > -------
              > > P. Priorytetem naszej polityki ZAGRANICZNEJ powinna być pomyślność NASZEG
              > O
              > > narodu i państwa.
              >
              > Co za głupek! Dalej nie czytam.
              ---------------
              Czy polityka wschodnia to polityka zagraniczna? Doku dajesz dupy
              intelektualnie. Wypowiedz się w sprawach w których nie będziesz się
              kompromitował. Albo rób co chcesz smile
              • dokowski Wróć do podstawówki, zobacz co to zbiór i podzbiór 11.05.05, 10:04
                Jak już sobie przypomnisz, to wytłumaczę ci dalej. Nie zniechęcaj się tak od
                razu.
    • lala.laleczna No coś podobnego. Polacy mają czelność nie 10.05.05, 08:42
      uwielbiać matiuszki Rossiji. Padalce wredne te Poliaczki, co, towarzyszu
      Palnick?
      Nawet tyluletnia okupacjia tych Poliaczków umu nie nauczyła, co, towarzyszu
      Palnick z towarzyszem Krzysiem?
      I jak tu tolerować tych Poliaczków, co, podnóżku Putina?
      Chyba czas najwyższy ponownie wkroczyć do Polszy, co, towarzysze?
    • d.nutka1 Re: Polacy gardzą Rosją a oczekują od niej pieszc 10.05.05, 08:59
      jak zauważyłam,to prawie każdy ma ambicję wypowiedzieć swoje zdanie w
      temacie...uczuć wzajemnych.... z rodzaju ambiwalentnych
      bo i pogarda i oczekiwanie pieszczot jednocześnie

      i to by było na tyle
      bo w temacie uczuć to kazdy ma swoje racje....ops chciałam napisać-każdy ma
      swoje uczucia i takie jest kazdego prawo je mieć
      a że uczucia przysłaniają rozum?
      najwięcej przysłoniły Lali, ale to też normalne
      wszak Lala kobietą jest i myśli uczuciami
      a że ma je teraz negatywne?
      pewnie ma powody osobiste
      może kiedyś o nich napisze?
      • lala.laleczna Ja mam powody polskie, a nie osobiste. Tak zwane 10.05.05, 09:05
        zaszłości historyczne.
        Uczyłaś się historii Polski?
        • d.nutka1 Re: Ja mam powody polskie, a nie osobiste. Tak zw 10.05.05, 09:12
          lala.laleczna napisała:

          > zaszłości historyczne.
          > Uczyłaś się historii Polski?

          a czy ja neguję twoje "polskie powody" do ambiwaletnych uczuć pogardy i
          oczekiwania na pieszczoty?
          możesz mieć je nawet od czasów "św.panienki" (żeby nie było wątpliwości, to mam
          na myśli historyczną postać Królowej Polski)
          • lala.laleczna Zeby było jasne: nie odczuwam pogardy w stosunku 10.05.05, 09:16
            do Rosji ani nie oczekuję pieszczot od Putina.
            Natomiast oczekuję - i mam do tego prawo - aby Putin powiedział: przepraszam.
            • d.nutka1 Re: Zeby było jasne: nie odczuwam pogardy w stosu 10.05.05, 09:42
              lala.laleczna napisała:

              > do Rosji ani nie oczekuję pieszczot od Putina.
              > Natomiast oczekuję - i mam do tego prawo - aby Putin powiedział: przepraszam.

              "przepraszam" ci wystarczy?
              a jak już je usłyszysz, to nie zapragniesz aby sobie głowę posypał popiołem i
              na klęczkach udal się do ...
              wyznacz odpowiednie miejsce twojej szczególnie ulubionej "pieszczoty"
              a jak już nasycisz się "pieszczotami" to pewnie zapragniesz rekompensaty za
              niedopieszczone miejsca,a potem...i tak będziesz gardzić bo jesteś ...taka
              laleczna
              • lala.laleczna Re: Zeby było jasne: nie odczuwam pogardy w stosu 10.05.05, 09:49
                > "przepraszam" ci wystarczy?

                Tak.

                > a jak już je usłyszysz, to nie zapragniesz aby sobie głowę posypał popiołem i
                > na klęczkach udal się do ...

                Nie.

                > wyznacz odpowiednie miejsce twojej szczególnie ulubionej "pieszczoty"

                Spróbuj przeczytać ze zrozumieniem to, co napisałam. Ja nie marianna, pieszczot
                od obcych facetów nie potrzebuję.

                > a jak już nasycisz się "pieszczotami" to pewnie zapragniesz rekompensaty za
                > niedopieszczone miejsca,a potem...i tak będziesz gardzić bo jesteś ...taka
                > laleczna
                A ty taka ... niepotrafiąca czytać ze zrozumieniem ...
                • d.nutka1 Re: Zeby było jasne: nie odczuwam pogardy w stosu 10.05.05, 09:59
                  lala.laleczna napisała:

                  >
                  > Spróbuj przeczytać ze zrozumieniem to, co napisałam. Ja nie marianna,
                  pieszczot
                  >
                  > od obcych facetów nie potrzebuję.
                  >

                  a ty Lalu zrozumialaś tytuł tego WĄTKU?
                  przecież to nie jest wątek o domaganiu się pieszczot dla Marianny przez Putina.
                  każda pieszczota i pogarda tobie z Marianną kojarzy?
                  • lala.laleczna Danuto. Tytuł wątku przeczytałam i z nim POLEMIZU- 10.05.05, 10:07
                    JĘ. Nie zgadzam się z nim znaczy się. Rozumiesz?
    • dachs Re: Polacy gardzą Rosją a oczekują od niej pieszc 10.05.05, 09:14
      Polacy nie oczekuja od Rosji zadnych pieszczet, zadnych nadzwyczajnych gestow,
      ani przywilejow.
      Polacy chca jedynie, zeby Rosja (chodzi mi o panstwo, a nie narod) przestala
      sie wreszcie zachowywac jak pijany, zakompleksiony osilek, ktore terroryzuje
      sasiadow na swojej ulicy.
      Co do powstania, masz akurat troche racji. Bylo naiwnoscia przypuszczac, ze
      zbrodniarz, ktory nas napadl w 39-tym r. raptem pomoze nam w 44-tym.
      Natomiast wskaz mi jedna "pieszczote" jakiej oczekujemy od Rosji.
      Z ciekawosci pytam. No chociaz jedna.

      > Każde wydarzenie pod Kremlem jest z zasady
      > komentowane nieprzychylnie.

      Acha, i jeszcze moze jakies wydarzenie na Kremlu, ktore mozna skomentowac
      przychylnie smile

      borsuk
      • d.nutka1 Re: Polacy gardzą Rosją a oczekują od niej pieszc 10.05.05, 09:24
        dachs napisał:

        > Natomiast wskaz mi jedna "pieszczote" jakiej oczekujemy od Rosji.
        > Z ciekawosci pytam. No chociaz jedna.
        >

        jedną tylko?
        czytałeś Borsuku dziś polskie gazety?
        choćby przegląd prasy jedynie
        "mamy" za złe Putinowi, że śmiał pominąć w wyliczance koalicjantów Polskę.
        ano śmiał i co?
        a w Polsce święte oburzenie "jak on śmiał"
        i na tę chwilę wszyscy zapomnieli, że przez ostatnie 15 lat opluwali LWP,
        które ....ano tak,było przecież potem okupantem własnego narodu
        • janosik6 [...] 10.05.05, 09:57
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • monikaannaj Jaką masz gorączke? Na oko ze 40 stopni. nt. 10.05.05, 10:05
        • dachs Re: Polacy gardzą Rosją a oczekują od niej pieszc 10.05.05, 10:14
          d.nutka1 napisała:

          > "mamy" za złe Putinowi, że śmiał pominąć w wyliczance koalicjantów Polskę.
          > ano śmiał i co?

          Jezeli uwazasz wymienienie 4-tej co do wielkosci sily zbrojnej koalicji za
          pieszczote, to latwo Cie dopiescic.
          Ja to uwazam po prostu za trzymanie sie prawdy historycznej.
          A, ze prawde historyczna falszuje sie zawssze w jakims celu, mam prawo miec
          podejrzenie, ze za tak wielkim klamstwem kryja sie wielkie cele.
          I te cele wcale mi sie nie podobaja.
          • rycho7 dziecinada 10.05.05, 11:21
            dachs napisał:

            > A, ze prawde historyczna falszuje sie zawssze w jakims celu, mam prawo miec
            > podejrzenie, ze za tak wielkim klamstwem kryja sie wielkie cele.
            > I te cele wcale mi sie nie podobaja.

            Putin jak dziecko udaje, ze jak zamknie oczy to rozlane mleko zniknie. Wazne
            czy do tej zabawy namowi naszych "sojusznikow" z EU lub NATO. Naszym zadaniem
            jest to aby nasi partnerzy az tak nie zdziecinnieli. My po prostu musimy
            pokazywac, ze juz wyroslismy z przedszkola. Putin gra na nasze rusofobiczne
            zdziecinnienie. Po to finansuje Rydzyka.
            • dachs Re: dziecinada 10.05.05, 11:59
              rycho7 napisał:
              > Putin jak dziecko udaje, ze jak zamknie oczy to rozlane mleko zniknie. Wazne
              > czy do tej zabawy namowi naszych "sojusznikow" z EU lub NATO.

              Moim zdaniem nie namowi.
              Schröder z Chirackiem nie sa wieczni, a wraz z nimi straci jedyne - w gruncie
              poparcie - jakie ma w EU.
              Co wiecej, ich poparcie dla niego wynika wylacznie z antyamerykanskiego kursu,
              z jakiego trudno im sie juz wycofac.
              Sojusznikow pisalbym bez cudzyslowu. Niezaleznie jaka opinie masz o nich,
              Polska przynaleznosc do EU i NATO jest faktem i nie da sie juz Polski sprzedac
              bez rozwalenia tych organizacji.
              Tak wiec, dopoki naszym sojusznikom bedzie zalezec na ich utrzymaniu, dopoty
              mozemy sie czuc bezpieczni
              > Naszym zadaniem
              > jest to aby nasi partnerzy az tak nie zdziecinnieli. My po prostu musimy
              > pokazywac, ze juz wyroslismy z przedszkola. Putin gra na nasze rusofobiczne
              > zdziecinnienie. Po to finansuje Rydzyka.

              Ale na szczescie przecholowal.
              W tym aspekcie nie traktuje wizyty Kwacha w Moskwie jako nieszczescie.
              Od wczoraj nie mozna juz nas o rusofobie posadzac.

              smile)

              borsuk
              • rycho7 umiec dac sobie napluc w twarz 10.05.05, 12:07
                dachs napisał:

                > W tym aspekcie nie traktuje wizyty Kwacha w Moskwie jako nieszczescie.
                > Od wczoraj nie mozna juz nas o rusofobie posadzac.

                Nie da sie z toba zazwyczaj podyskutowac. Za szybko dochodzimy do zgody. Co za
                los.
          • gretshen Re: Polacy gardzą Rosją a oczekują od niej pieszc 10.05.05, 20:49
            d.nutka1 napisała:

            > "mamy" za złe Putinowi, że śmiał pominąć w wyliczance koalicjantów Polskę.
            > ano śmiał i co?

            Jezeli uwazasz wymienienie 4-tej co do wielkosci sily zbrojnej koalicji za
            pieszczote, to latwo Cie dopiescic.
            Ja to uwazam po prostu za trzymanie sie prawdy historycznej.
            A, ze prawde historyczna falszuje sie zawssze w jakims celu, mam prawo miec
            podejrzenie, ze za tak wielkim klamstwem kryja sie wielkie cele.
            I te cele wcale mi sie nie podobaja.

            =============
            Na inna okzje twierdziles Szwabie, ze komuna mocno przesadzila ze zmyslaniem
            liczb dotyczacych LWP, oraz jego zaslug. Twierdziles, ze to tylko komunistyczna
            propaganda.

            Jako Szkopowi bardzo ci leza zle stosunki Polski z Rosja. Wiadomo. Myslisz o
            odzyskaniu Slaska.

            • dachs Re: Polacy gardzą Rosją a oczekują od niej pieszc 10.05.05, 21:07
              gretshen napisała:

              > Na inna okzje twierdziles Szwabie, ze komuna mocno przesadzila ze zmyslaniem
              > liczb dotyczacych LWP, oraz jego zaslug. Twierdziles, ze to tylko
              > komunistyczna propaganda.

              Bo komuna rzeczywiscie przesadzala z zaslugami LWP, pani Kreciu.
              Co nie zmienia faktu, ze nawet bez przesadnego podnoszenia zaslug LWP, Polacy
              mieli wklad w wojne taki jaki mieli. Czyli czwarta co do liczebnosci sile zbrojna.
              Czy to sie miesci w malenkiej, ondulowanej glowce?
              • gretshen Re: Polacy gardzą Rosją a oczekują od niej pieszc 10.05.05, 23:09
                Nie kwicz szwabski prosiaku nie kwicz. I tak wiadomo ze marzy wam sie izolacja
                Polski i zle stosunki ze wszystkimi sasiadami, Hitlerku.
          • jaski Re: Polacy gardzą Rosją a oczekują od niej pieszc 11.05.05, 02:00
            No co Ty, przeciez powiedzial FRANCJA
      • rycho7 o umiejetnosci zbierania sil 10.05.05, 09:48
        dachs napisał:

        > Polacy chca jedynie, zeby Rosja (chodzi mi o panstwo, a nie narod) przestala
        > sie wreszcie zachowywac jak pijany, zakompleksiony osilek, ktore terroryzuje
        > sasiadow na swojej ulicy.

        Do realizacji tego nie jest potrzebne chcenie lecz sila. Ciekawie myslisz
        Borsuku.

        W kupie sila. Jak jestesmy w EU i NATO to osilek moze nas terroryzowac jedynie
        symbolicznie. No i o te symbole teraz chodzi. W ktorym rzedzie d.pa prezydenta.

        Gdyby jeszcze te 15 km rurociagu z Niemiec to symbole bylyby zupelnie
        teoretyczne.
        • dachs Re: o umiejetnosci zbierania sil 10.05.05, 10:08
          rycho7 napisał:
          > W kupie sila. Jak jestesmy w EU i NATO to osilek moze nas terroryzowac
          > jedynie symbolicznie.

          O, wlasnie. W tym nadzieja.
          Ale najpierw sasiadow, ktorzy siedza od pijaka troche dalej, trzeba uswiadomic
          kim on wlasciwie jest.
          Bo do nich troche ciszej docieraja jego wrzaski, no i nie szczy im ciagle na
          plot.
          Jezeli d.pa prezydenta w dalekim rzedzie sie temu przysluzy, niech siedzi nawet
          w czwartym. Jezeli nie lepiej, zeby siedzial w domu.
          Nie wiem czy otwarte ponizanie prezydenta Polski przysluzy sie Putinowi.
          Putin liczy, ze tak. Moze ma racje. Ale moze sie tez i mylic i ten gest moze
          tak odpalic do tylu, ze sie nie pozbiera.
          Bo nawet najglupsi politycy na zachodzie sa na tyle madrzy, zeby na podstawie
          takich gestow wiedziec z jaka mentalnoscia maja do czynienia.
          Chirac i Schröder nie sa wieczni, a ich nastepcy wcale nie palaja entuzjamem do
          rzucania sie w objecia azjatyckiego cara.

          > Gdyby jeszcze te 15 km rurociagu z Niemiec to symbole bylyby zupelnie
          > teoretyczne.

          Wytarczy jak zaniechaja budowy rurociagu pod Baltykiem.
          Ciekawe gdzie sie raptem pochowaly te postepowe organizacje ekologiczne?

          pozdrawiam

          borsuk


        • lala.laleczna Re: o umiejetnosci zbierania sil 10.05.05, 10:15
          >
          > W kupie sila. Jak jestesmy w EU i NATO to osilek moze nas terroryzowac
          jedynie
          > symbolicznie.

          Niezupełnie. Nasi koledzy z UE to nas parokrotnie wydupcyli, wisz?
          • hasz0 ___Napisałem godzine temu długi post i sie zacieło 10.05.05, 10:42
            KGB czy jak mu tam FSB zamknęło kurek internetu.

            Napiszę więc w skrócie.
            Afera Orlenu to klucz do dyskusji.
            Kto za czym stoi wiadomo. Kwaśniewskiego rola w sprzedazy naftoportu Rosjanom
            też. Kto zabiegał o alternatywę rurociągów. Kto zablokował 150 km
            w Szczecinie. Kto zablokował Norwegie. Kto Brody.
            Jedynie nieoddanie Naftoportu pozostawia nam deskę ratunkową.


            Politycy i dzinnikarzyny piszą i mówia o medalch i miejscach w szeregu.

            Nie obchodzi ich mój gaz do pieca c.o. i kuchni ani ropa do auta.

            Nie obchodzi, że w Polsce jest tyle roboty do... zrobienia!!!!!.
            Tyle zysków zmyka za granicę, tyle forsy w funduszach, w ZUS, w PZU, w
            składkach na zdrowie, z podatków, VATów... a mamy zatory.

            Tylu berobotnych. A w LIDLach kupuję francuską marchew, niemieckie kartofle,
            belgijską kapustę, duńską cebulę i holenderski kwiatek do włoskiego kożuszka.

            Gdy napiszę cokolwiek o bankach, inwestorach i ekonomii
            pojawiaja się dyzurni H_Z-y i zamiast wykpić ekonomistów - "żal dumę ściska" -
            - bo wystarczy połączyć uciekające fundusze i marnowane finase z palącymi
            potrzebami i bezrobociem w sprawnym systemem przepływu usług i towarów w cyklu
            produkcyjnym napędającym koniunkturę - czekając na koreańskich inwestorów...
            - kpią z oszołoma, nie czując, ze kpia z siebie!

            • rycho7 do agentow wplywu FSB 10.05.05, 11:11
              hasz0 napisał:

              > KGB czy jak mu tam FSB zamknęło kurek internetu.

              Ja osobiscie nie mam nadajnikow na Uralu. Nie wiem wiec jak sie je przez FSB
              zalatwia.

              Kapitalizm to taki ustroj, w ktorym inwestuja ci, ktorzy maja pieniadze czyli
              kapital. Jest to ponoc najlepszym ze wszystkich innych modeli. Inne modele
              zawieraja interwencjonizm panstwowy.

              Hasz jak mozna domniemac woli aby pieniadze w polski sektor paliwowy byly
              inwestowane poprzez mafie z USA. Kazdy glupi wie, ze bedzie to mafia rosyjska.
              No bo mafie maja strefy wplywow. Bez konferencji w Jalcie.

              Czy Haszu w Polsce ma byc interwencjonizm panstwowy na poziomie Komitetu
              Centralnego w Episkopacie? Co ma byc? Konkretnie poza ogolnikowymi haselkami
              sprawiedliwosci itp.?
            • d.nutka1 Re: ___Napisałem godzine temu długi post i sie za 10.05.05, 11:28
              hasz0 napisał:

              > Gdy napiszę cokolwiek o bankach, inwestorach i ekonomii
              > pojawiaja się dyzurni H_Z-y i zamiast wykpić ekonomistów - "żal dumę ściska" -
              > - bo wystarczy połączyć uciekające fundusze i marnowane finase z palącymi
              > potrzebami i bezrobociem w sprawnym systemem przepływu usług i towarów w
              cyklu
              > produkcyjnym napędającym koniunkturę - czekając na koreańskich inwestorów...
              > - kpią z oszołoma, nie czując, ze kpia z siebie!
              >

              cokolwiek napiszesz we mnie już nie znajdziesz sojusznka
              bylam tu ostatnią kretynką, która takich jak ty traktowała poważnie
              a ty co?
              uległeś polskiej psychozie pogardy i też rzuciłeś we mnie kamieniem
              no to teraz czekaj razem z innymi na koreańskich inwestorow i rzucone ochłapy
              dotacji z unii
              a ja sobie jeszcze popatrzę,może jeszcze coś napiszę, może nawet i zakpię
              sobie....ale tak naprawdę to mi ciebie i tobie podobnych żal
              mądry sobie poradzi i tak
              a nad głupim może Bóg się ulituje
            • hazet_95 Re: ___Napisałem godzine temu długi post i sie za 10.05.05, 11:57
              hasz0 napisał:

              > Gdy napiszę cokolwiek o bankach, inwestorach i ekonomii pojawiaja się dyzurni
              > H_Z-y i zamiast wykpić ekonomistów - "żal dumę ściska" -
              > - bo wystarczy połączyć uciekające fundusze i marnowane finase z palącymi
              > potrzebami i bezrobociem w sprawnym systemem przepływu usług i towarów w
              > cyklu produkcyjnym napędającym koniunkturę - czekając na koreańskich
              > inwestorów...
              > - kpią z oszołoma, nie czując, ze kpia z siebie!

              Mógłbym z Ciebie kpić bardziej, ale zawdzięczasz to tylko bzdurom, które
              wypisujesz. Powyższej na przykład.

              Czy Ty nie jesteś w stanie zrozumieć, że prawa ekonomiczne opierają się Twojemu
              myśleniu życzeniowemu? Wszystkie te postulaty są bardzo pięknie sformułowane
              (nie jesteś aby współautorem przemówieniem Leppera?), powiedz tylko jak to
              zrobić, a Nobla z ekonomii masz w kieszeni.

              BTW - czas jakiś temu któryś z posłów SLD (nie pomnę teraz nazwiska - Dyduch?
              Martyniuk?) na hiobową dlań wieść, że jego pomysły gospodarcze będą negatywnie
              zweryfikowane przez rynek, zaproponował bodaj, aby "zawiesić gospodarkę
              rynkową". Nie masz z nim nic wspólnego w realu? Wiele Was łączy...

              I na koniec: ja, nie mając pojęcia o inseminacji krów, nie piszę o niej. Ty nie
              mając pojęcia o ekonomii usiłujesz występować z pozycji eksperta. Jak tu z
              Ciebie nie kpić?

              ==========================================================================
              "Government is not the solution to our problem; government is the problem"
              Ronald Reagan's 1st inaugurate
          • rycho7 muchi w kupie 10.05.05, 11:17
            lala.laleczna napisała:

            > Niezupełnie. Nasi koledzy z UE to nas parokrotnie wydupcyli, wisz?

            Sadzisz ze w kupie nie kipi zycie? To se pogrzeb.
    • palnick Link do ciekawego postu... 10.05.05, 14:19
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=23670201
      Co o tym sądzicie?
      • dachs Re: Link do ciekawego postu... 10.05.05, 14:49
        Dobrze, ze autor tego postu wie przynajmniej, ze:

        "A my byliśmy w gronie zwycięzców, chociaż nie takie to było zwycięstwo, o
        jakie walczyliśmy. Do tego zwycięstwa, do którego Armia Polska na wschodzie i
        zachodzie przyczyniła się znacząco: walcząc najdłużej, bez przerwy blisko 6
        lat i kończąc tę wojnę jako czwarta pod względem liczebności i siły armia
        Koalicji. Obok radzieckiej, tylko polska flaga biało-czerwona zawisła w
        zdobytym Berlinie."

        On wie, Ty wiesz, ja wiem.
        I dopoki tylko my o tym wiemy, mozemy sobie te wiedze wsadzic tam, gdzie Krzys
        chce pana wojta w dupe pocalowac.
        Byloby mi fajniej gdyby to o czwartej sile militarnej i najdluzszym wysilku
        wojennym bylo chocby jednym slowem uhonorowane.
        A juz zupelnie byloby mi dobrze, gdybym sie dowiedzial co sie stalo z
        zolnierzami, ktorzy zatkneli polska flage na Reichstagu.
        Ale jak spytam, to sie pewnie wujek Putin zmartwi, ze go o duperele mecze.
        Nieszczesna moja dola, rusofoba.

        borsuk




    • prawdziwystarywiarus Rosja gardzi wszystkimi, a oczekuje pieszczot n/t 10.05.05, 14:46
      palnick napisał:

      > To oczywista paranoja. Polska oficjalnie ma Rosję za szambo. Rusofobia
      > oficjalnych przedstawicieli osiąga ekstremum. Obciążamy Rosjan za to, że nie
      > wsparli Powstania Warszawskiego...skierowanego przeciw Rosji. Plujemy na
      > sąsiadów przy każdej okazji. Każde wydarzenie pod Kremlem jest z zasady
      > komentowane nieprzychylnie.
      > Po tym wszystkim chcemy uznania dla naszych działań dawnych i współczesnych,
      > otwierania rynku, a nawet sympatii (sic!)
      > Sami popychamy Rosję do zachowań irracjonalnych jak np. uznania Francji
      > (kolaborancji) za "mocarstwo" zwycięskie smile
      > Idiotyzm nad Wisłą jest faktem. Jaka jest jego przyczyna?
      > Mam nadzieję, że to promieniowanie agresywnych cieków wodnych. W przeciwnym
      > wypadku jest to rozkoszny, genetycznie uwarunkowany syndrom samobójczy smile
      >
      • palnick Kieszonkowa mocarstwowość kraju nad Wisłą. 10.05.05, 14:53
        Czy ktoś w końcu zauważy, że ciągłe atakowanie Rosji i próby upokorzenia tego
        kraju są szkodliwe dla Polski? Czy ktoś zrozumie, że nieudolne montowanie
        antyrosyjskich koalicji w regionie jest złe dla naszego kraju?
        To powoduje , ze Polska powoli jest postrzegana jako narod politycznych
        mącicieli i wichrzycieli. Takie postepowanie wydaje się ujawniać cechy
        karłowatowosci naszej nacji i, co smutne, jest to widoczne również
        historycznie. Tracimy przy tym calkowicie z pola widzenia współczesne realia.
        Wielcy tego swiata, a do nich Polska na pewno nie nalezy , beda tak prowadzili
        wlasna, dla siebie korzystna polityke. A sasiad pozostanie sasiadem.
        Ciekawe jest również to, że brak podobnych pokładów nienawiści w stosunku do
        Niemców, morderców milionów Polaków.
        • dachs Re: Kieszonkowa mocarstwowość kraju nad Wisłą. 10.05.05, 15:39
          palnick napisał:

          > Ciekawe jest również to, że brak podobnych pokładów nienawiści w stosunku do
          > Niemców, morderców milionów Polaków.

          Bardzo dobre pytanie.
          Sprobuj poszukac na nie odpowiedzi u Brandta, Kohla, Weizsäckera, no i
          oczywiscie nie zapomnij o Putinie.
          • hasz0 _______Ekonomiści od 7 boleści kpicie z siebie! 10.05.05, 16:11
            Żal mi was.

            "Piszesz program dla Leppera."
            "Zawieś prawa rynku."

            To są poważne diagnozy przyczyn stanu polskiej gospodarki,
            i przyczyn polskiego bezrobocia?

            "Nie znasz się to nie pisz."

            Gdy zachorujesz to tez nie pisz o medycynie i lekarzach
            - nawet jak dziecko zobaczy, że żle cie leczą.

            Od paru lat nie jakoś nie moge przeczytać diagnozy
            i recept fachowców forumowych.
            Przecież kolejne rządy liberalne realizują programy gospodarcze
            H_Z95. Pardon jego idola Balcerowicza.
            Więc hola panowie z wyśmiewaniem,
            Realia przeczą waszym kpinom.

            Pytam jeszcze raz - jest duzo do zrobienia w Polsce?
            Sa ludzi wykształceni, chetni i zdolni do pracy?

            Rola ekonomistów jest nie pieprzyc głupot tylko
            wdożyć system który to uruchomi.
            Wasza fachowa głupota niemoty powala.

            • dachs Haszu 10.05.05, 16:29
              o co masz do mnie pretensje?
              Ja tu o Putinie, a nie o ekonomii. smile)
              Ale jak chcesz to moze byc o ekonomii.
              Jak Cie czytam to mam wrazenie ze piszesz z komputera na baterie, bo wlasnie
              (jak codzien, na pare godzin) wylaczyli Ci prad, w rekawiczkach, bo kaloryfery
              jak zwykle nie grzeja, przez dziury w betonie blokowej kawalerki swiszcze
              wiatr, a Twoja zona juz piata godzinie nie wraca, bo stoi w miesnym za
              kawalkiem krowiego cyca na kartki.
              Co ja gadam, co ja gadam? Skad bys wzial baterie do komputera?
              smile)))
              Wychodzi na to, ze w ogole nie mozesz nic napisac. sad(

              Ale, ze duzo do zrobienia w Polsce jest, masz absolutna racje.

              pozdrawiam

              bosruk

              • hasz0 Hasz:Borsuku ! 10.05.05, 16:40
                Do nie do Ciebie tylko do ambitnych inaczej ekonomistów.
                Nie ja zacząłem. Odgryzłem się tylko.

                A w ogóle to młodsi mnie coraz bardziej wqrzają
                w przeciwieństwie do młodszych.
                Pozdrawiam

                P.S.
                Na razie jest zimno.
                Ale zajrzało słonko przez okienko.
                Wyłaczyli mi wczoraj prąd na 5 min!
                Na razie nie głoduję...
                No i prawa stopa mie się nie męczy podczas jazdy.
                Trzymam ją podgietą pod fotelem.
                Nie trzeba zmieniac biegów i wreszcie dłoń i łokieć mnie nie boli,
                moge nawet oprzec sobie na pdłokietniku.
                Siedzenia podgrzewane, osobna klimatyzacja dla kierowcy i szyberdach sprawiają
                że się juz tak starsznie nie męczę gdy jadę odpocząć...

                • hasz0 A głosowa nawigacja nie pozwala przegapic krzyżówk 10.05.05, 16:42
                  i
                  Jeszcze raz pozdrawiam.
                  Może jakoś przeżyje ten kryzys...
                  • dachs Re: A głosowa nawigacja nie pozwala przegapic krz 10.05.05, 16:46
                    I ja Cie pozdrawiam.
                    Gratuluje nabytku. To teraz do Hannoveru masz najwyzej 6 godzin smile
                    • hasz0 Trafiam pod adres w Au D i Benluxie/nt 10.05.05, 17:16
                • hazet_95 Inteligentny inaczej haszu 12.05.05, 18:27
                  hasz0 napisał:

                  > Do nie do Ciebie tylko do ambitnych inaczej ekonomistów.
                  > Nie ja zacząłem. Odgryzłem się tylko.

                  Nie wiem co Ci bardziej szwankuje - pamięć, czy wątpliwe IQ. Jeżeli jednak
                  przeczytasz ten post, to pozwolę sobie poprosić Cię, żebyś zerknął łaskawie na
                  swoje wcześniejsze posty i sprawdził, kto kogo wywołał do tablicy. A później
                  odszczekał swoje kłamstwo.

                  Czytam Cię z ambiwalentnymi odczuciami - wku..eniem i rozbawieniem zarazem.
                  Bardzo rzadko się włączam ze względu na, nazwijmy to, swoją higienę psychiczną.
                  Ale wywołany do tablicy odpowiadam.

                  Kłamałeś i kłamiesz. I, co gorsza, robisz to w sposób dziecięco naiwny.

                  Które to przykazanie "Nie mów fałszywego świadectwa... etc."? Twoja "odnowa
                  moralna" pozwala Ci je łamać?

                  ==========================================================================
                  "Government is not the solution to our problem; government is the problem"
                  Ronald Reagan's 1st inaugurate
            • rycho7 Przynajmniej nie musza obalac Czaru PGRu__________ 10.05.05, 17:15
              hasz0 napisał:

              > Żal mi was.

              Z pelna wzajemnoscia.

              > Od paru lat nie jakoś nie moge przeczytać diagnozy
              > i recept fachowców forumowych.

              Jak ktos juz ma dobra recepte to ja wdraza na rynku dla chwaly swego potefela.
              Nie dozdrabnia sie na forum. Adres Haszu nie ten.

              > Przecież kolejne rządy liberalne realizują programy gospodarcze Balcerowicza.

              Skads sie taki wzial. Episkopat go nie mianowal. W tym problem.

              > Więc hola panowie z wyśmiewaniem,
              > Realia przeczą waszym kpinom.

              A jak niby przecza?

              > Pytam jeszcze raz - jest duzo do zrobienia w Polsce?

              Jest bardzo duzo.

              > Sa ludzi wykształceni,

              Sa.

              > chetni i zdolni do pracy?

              Rozmarzyles sie. 70 procent mlodziezy po studiach planuje czmychnac.

              > Rola ekonomistów jest nie pieprzyc głupot tylko
              > wdożyć system który to uruchomi.

              Wbrew Episkopatowi i innemu ciemnogrodowi? A po co?

              > Wasza fachowa głupota niemoty powala.

              Przynajmniej nie musza obalac Czaru PGRu. Taniej.
        • jean-baptiste Do karła Palnicka 10.05.05, 16:03
          Rosja Putina upokarza Polaków. A nie Polacy Rosjan. Nikt nie montuje
          antyrosyjskich koalicji. Nie widziałem Kwaśniewskiego w Gruzji, w Kirgistanie i
          innych państwach, które nie chcą być pod carskim butem.

          Polska NIE JEST postrzegana jako naród politycznych mącicieli. Bo Polacy tacy
          nie są. To Rosja i rusofile tacy jak ty starają się o taki obraz. Między innymi
          takimi wpisami.
          • hasz0 Tu piszą fachowcy od reprezentowania obcych intere 10.05.05, 16:24
            sów.

            Mają czelność pisać o upokarzaniu z polskiej winy zaraz po tym jak pienili się
            że Kwach ma pojechać do Moskwy.

            Im sie mieści jednocześnie potęga mocarstwowa Rosji
            z tezą, ze Holandia jest 5 razy bogatsza od Rosji.

            Ze mozna prowadzić antyrosyjską politykę na Ukrainie i mieć dobre stosunki z
            Rosją itd.
            Oddawać stanowiska negocjayjne i odnosic korzysci.
            Walczyc w Iraku, miec tanią rope i kontrakty.

            A mnie oskarżaja o zyczeniowe myślenie.



            • rycho7 a Tobie sie nie miesci ? 10.05.05, 17:28
              hasz0 napisał:

              > Mają czelność pisać o upokarzaniu z polskiej winy zaraz po tym jak pienili się
              > że Kwach ma pojechać do Moskwy.

              Ja pisal bym nie o upokarzaniu lecz o prowokowaniu do antyrosyjskosci. Tow.
              Putin calkiem zgrabnie to robi.

              > Im sie mieści jednocześnie potęga mocarstwowa Rosji
              > z tezą, ze Holandia jest 5 razy bogatsza od Rosji.

              A Tobie sie nie miesci ? To, wiesz, ja nie podejmuje sie Ci tego wyjasniac. A
              po co?

              > Ze mozna prowadzić antyrosyjską politykę na Ukrainie i mieć dobre stosunki z
              > Rosją itd.


              Generalnie mozna. Tez nie podejmuje sie Ci tego wyjasniac.

              > Oddawać stanowiska negocjayjne i odnosic korzysci.

              Strasznie dobry musi byc z Ciebie negocjator.

              > Walczyc w Iraku, miec tanią rope i kontrakty.

              To Cie przerasta?

              > A mnie oskarżaja o zyczeniowe myślenie.

              Przesadzasz. To po prostu stwierdzenie faktow.
          • palnick Re: Do próżni jean-baptiste'a 11.05.05, 00:15
            jean-baptiste napisał:

            > Rosja Putina upokarza Polaków. A nie Polacy Rosjan.
            -----------
            W jaki sposób?
            ------------
            > Nikt nie montuje antyrosyjskich koalicji.
            ------------
            Oprócz polaczków.
            -------------
            Nie widziałem Kwaśniewskiego w Gruzji, w Kirgistanie i innych państwach, które
            nie chcą być pod carskim butem.
            ---------------
            A Ukraina chłoptasiu?
            ---------------
            > Polska NIE JEST postrzegana jako naród politycznych mącicieli. Bo Polacy tacy
            > nie są.
            -----------------
            Tak byś chciał niemoto. Nie jest istotne co my sami o sobie myślimy ale ważne
            jest jak postrzegają nas inni.
            ----------------
            To Rosja i rusofile tacy jak ty starają się o taki obraz. Między innymi
            takimi wpisami.
            ----------------
            Wpisy a życie. Temat na dłuższą dyskusję ale nie z toba padalcu smile
            >
            >
    • gretshen Widac coraz wieksze wplywy koltunerii narodowej 10.05.05, 16:27
      ktorej syndrom oblezonej twierdzy niezbedny jest do realizacji narodowej
      (narodowo-katolickiej) ideologii.
      Po Rosji przyjdzie kolej na odgrzanie niecheci do Ukrainy a dopiero pozniej do
      Niemiec.

      Cierpliwosci Palnicku smile
      • mr.wykidajlo Nie cierpie Ukrainy, pozniej Niemiec 10.05.05, 17:00
        Ale najbardziej wqrwia mnie Kretyn52. Z checia bym mu wsadzil palnick tam gdzie
        Murzyn. Uhh, rozzarzony. A Palnickowi - Kretyna. I apelowal o cierpliwosc.

        A jakby w końcu mieli malego, to bym go nazwal Kretynick.

        PS. Mrs.Wykidajlo troche sie zdenerwowala slowem "wqrwia", ale ogolnie z
        trescia listu sie zgadza.
        • gretshen Re: Nie cierpie Ukrainy, pozniej Niemiec 10.05.05, 18:43
          a moze nazwij go Zydel-Buracki...
    • gretshen Narodowo-katolicka koltuneria specjalizuje sie w 10.05.05, 20:39
      produkowaniu Polsce wrogow - im wiecej takich wokol tym lepiej. Mozna wtedy
      oskarzac wropgow ktorych sie naprodukowalo o nienawisc do Polski i Polakow,
      oraz zwalac na wrogow odpowiedzialnosc za wszelkie niepowodzenia Polski.
      Wypracowana w ten sposob atmosfera nienawisci i zagrozenia znakomicie pomaga
      skrzykiwac narod w kupe - wokol katolicko-narodowych wartosci. Wtedy cieszy sie
      takze kler oraz reszta religianckich swirow.

      W ten to sposob od stuleci usiluja narodowi kretyni zachowac narodowa
      unikalnosc Polakow oraz odrebnosc Polski.
      Nic nowego
    • dachs Ciagle czekam na odpowiedzi od Palnicka i Krzysia 10.05.05, 21:35
      pytania w zasadzie proste i odwolujace sie do ich niewatpliwej wiedzy w temacie.

      Do Palnicka:
      W zwiazku z tytulem jego otwierajacego postu:
      Wskaz mi prosze Palnicku jedna "pieszczote" jakiej oczekujemy od Rosji.

      Wzwiazku ze stwierdzeniem:
      > Każde wydarzenie pod Kremlem jest z zasady komentowane nieprzychylnie.

      Ponawiam pytanie o jakies wydarzenie na Kremlu, ktore mozna skomentowac przychylnie.

      Do Krzysia:
      Jakie konkretnie deklaracje Putina mialyby niby obrazac dume narodowa Rosjan?
      I dlaczego?

      Pytanie drugie w zwiazku z nastepujaca rada dla Kwasniewskiego:

      > W interesie narodowym dobrego patriotycznego prezydenta stac winno na
      > pocalowanie takiego Putina publicznie w gola dupe.

      Za co powinien prezydent Putina w dupe calowac?
      Na zapas, czy w podziece za cos o czym tylko Wy dwaj wiecie?

      Nie upieralbym sie tak przy tym, ale uwazam iz to nieladnie, ze obaj sie
      schowaliscie, wypuszczajac w pole slepa Krecie.


      borsuk
      • gretshen Krzys nie polemizuje z naziolami jak ty oraz 10.05.05, 23:11
        folksdojczami - jak ty. Nie doczekasz sie.
        • dachs Re: Krzys nie polemizuje z naziolami jak ty oraz 10.05.05, 23:22
          Ja tez z Krzysiem nie polemizuje, panno Kreciu.
          Ja odwoluje sie do jego wiedzy i doswiadczenia.
          Uwazam ze obowiazkiem jego i pana Palnicka jest podzielic sie z nami posiadana
          wiedza.
          Jezeli juz nie dla naszego dobra, to przynajmniej dla dobra ojczyzny.
          A teraz dobranoc.

          • 52krzys Wszystko mi sie poprzestawialo 10.05.05, 23:28
            zyje do gory nogami i odpowiedziec nie moge. Jestem przestawiony i wykrecony,
            jak kot z ogonem, albo jeszcze gorzej. A Gretshen zamiast gotowac obiad madrzy
            sie na necie. Dam jej wp...l jak wroce do domu. Ale gdzie mieszkam? Moze w
            Australii, tam jest podobno na odwrot. I czy ja to jestem Gretshen, czy na
            odwrot?

            Borsuk, ty faszysto! A moze na odwrot.
            • dachs Re: Wszystko mi sie poprzestawialo 10.05.05, 23:33
              ): awruk o
              • 52krzys [...] 10.05.05, 23:53
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • krzys52 Re: Krzys nie polemizuje z naziolami jak ty oraz 11.05.05, 04:45
            Re: Krzys nie polemizuje z naziolami jak ty oraz
            Autor: dachs
            Data: 10.05.2005 23:22 + dodaj do ulubionych wątków

            skasujcie post

            + odpowiedz cytując + odpowiedz

            --------------------------------------------------------------------------------
            Ja tez z Krzysiem nie polemizuje, panno Kreciu.
            Ja odwoluje sie do jego wiedzy i doswiadczenia.
            Uwazam ze obowiazkiem jego i pana Palnicka jest podzielic sie z nami posiadana
            wiedza.
            Jezeli juz nie dla naszego dobra, to przynajmniej dla dobra ojczyzny.
            A teraz dobranoc.

            ;;;;
            Nie watpie, ze miales na mysli Faterland, niemiecka swinio.






      • palnick Czekasz na odpowiedzi od Palnicka? To ją masz:) 11.05.05, 00:32
        dachs napisał:

        > pytania w zasadzie proste i odwolujace sie do ich niewatpliwej wiedzy w
        temacie .
        >
        > Do Palnicka:
        > W zwiazku z tytulem jego otwierajacego postu:
        > Wskaz mi prosze Palnicku jedna "pieszczote" jakiej oczekujemy od Rosji.
        ------------
        Oczekujemy od Rosji przeprowadzenia przez wrogie terytorium kolejnego rurociągu.
        Niemcy i Rosjanie wolą to zrobić na dnie Bałtyku - co oznacza wyższe koszty.
        Dlaczego nasi sąsiedzi ze wschodu i zachodu wolą ominąć najznakomitszy kraj na
        świecie? Polacy chcą wejść na rynek rosyjski i być lepiej traktowani od innych
        jednocześnie plując Rosjanom w twarz przy każdej ( generalnie durnej) okazji.
        ------------
        > W zwiazku ze stwierdzeniem: Każde wydarzenie pod Kremlem jest z zasady
        komentowane nieprzychylnie.
        ---------------
        Atak na teatr w Moskwie. Atak na szkołę gdzieś tam. Zawsze zaczynano u nas od
        deprecjonowania zabiegów strony rosyjskiej. My zrobilibyśmy to lepiejsmile Gó..
        prawda.
        -------------

        > borsuk
        • europitek Re: Czekasz na odpowiedzi od Palnicka? To ją masz 11.05.05, 02:27
          Mysle, ze Rosjanie i Niemcy mniej obawiaja sie braku naszej przychylnosci niz
          bajzlu decyzyjnego, jaki u nas panuje. Stan permanentnej rewolucji politycznej
          jest tak samo odstreczajacy jak anse historyczne.
        • dachs Re: Czekasz na odpowiedzi od Palnicka? To ją masz 11.05.05, 08:44
          palnick napisał:

          > Oczekujemy od Rosji przeprowadzenia przez wrogie terytorium kolejnego
          > rurociągu

          "Przez wrogie"?
          Dlaczego jestesmy uznawani za wrogow?
          Dlatego ze jestesmy w NATO i EU?

          > Niemcy i Rosjanie wolą to zrobić na dnie Bałtyku - co oznacza wyższe koszty.
          > Dlaczego nasi sąsiedzi ze wschodu i zachodu wolą ominąć najznakomitszy kraj
          > na świecie?

          Bo teraz - gdy przez Polske plynie gaz do Niemiec - nie da sie tak po prostu
          zamknac kurka. Gdy sie wybuduje rurociag pod Baltykiem Polska bedzie wystawiona
          na laske i nielaske.

          > Polacy chcą wejść na rynek rosyjski i być lepiej traktowani od innych

          Polacy chca bys traktowani nie gorzej, niz inni. Czy to takie przestepstwo?

          > Atak na teatr w Moskwie. Atak na szkołę gdzieś tam. Zawsze zaczynano u nas od
          > deprecjonowania zabiegów strony rosyjskiej.

          Ja Palnicku - jak pewnie wiesz - mieszkam w Niemczech. Stad wiem co wygadywaly
          na temat nieudolnosci akcji w teatrze i w Bieslanie media Niemieckie.
          Nie sadze, aby jakiekolwiek inne mogly je przewyzszyc w krytycznym wobec Rosjan
          tonie.

          > My zrobilibyśmy to lepiejsmile Gó..
          > prawda.

          Pewnie i nie. Ale poniewaz nie mordujemy Czeczenow to sie tego nigdy nie
          dowiemy.
          Chyba to i lepiej.

          borsuk
    • krzys52 Z katolicko-narodowa swolocza masz do czynienia 11.05.05, 04:40
      Palnicku. Ja nawet nie probuje z nimi rozmawiac.

      Wydawalo mi sie ze powiedzialem cos czego nikt nie bedzie podwazal: 'Polsce
      powinno zalezec na dobrych stosunkach z Rosja'. To papiez kretynow, Wojtyla
      Karol, sam ich tego uczyl, a wlasciwie probowal uczyc, ze nalezy zyc w zgodzie
      z sasiadami. Ci debile beda wojowac z Rosja smile)

      Dziwie sie, ze probujesz rozmawiac z tym szambem kretynizmu polskiego. Do
      takiego zidiocialego na starosc Borsuka nie dotrze nic i nigdy. To co ja
      powiedzialem mozna nazwac truizmem bo jedynie kompletny idiota, jak Borsuk oraz
      jemu podobni, glosic beda cos wrecz przeciwnego: ze "Polsce powinno zalezec na
      zlych stosunkach z Rosja". A do tego sprowadza sie napad tego kretynstwa na
      mnie.

      Francji, Wielkiej Brytanii, Stanom, Niemcom, Unii Europejskiej... zalezy na
      dobrych stosunkach z Rosja, w ich interesie sa dobre stosunki z Rosja, choc sa
      bogatsi i silniejsi, a ci nasi durnie proponuja wypiac sie na Rosje i olac ja
      starannie - tak na poczatek. Bo ponoc nie wymienil Polski wsrod swycieskich
      sojusznikow (nie wiem, nie bylem). A jesli nawet nie wymienil a wspomnial o
      Francji, na przyklad - to co? Swiat zawali sie od tego? Czy zapomnienie lub
      kretynizm Putina na jednym wystepie sa wystarczajacym powodem dla zwolywania
      pospolitego ruszenia? Pies go ogryzl, a mimo to Polsce powinno zalezec na
      dobrych stosunkach z Rosja.

      Hitlerek Borsuk widzi stosunki Polski z Rosja przez pryzmat interesow Niemiec,
      na ktorych naprawde mu zalezy, wiec wrzeszczy o szablach w dlon. Jakby bylo o
      co. Przyjdzie czas to Putin odszczeka to czego nie powiedzial. Swiat nie konczy
      sie na Putinie, przy czym Polsce powinno zalezec na dobrych stosunkach z Rosja.
      Putin przyszedl i odejdzie - Rosja pozostanie. Unia Europejska sie rozleci -
      aRosja pozostanie.

      Taka to juz jest ta katolicko-narodowa swolocz, ze slowem nie odezwie sie gdy
      miliardy dolcow rok w rok wywozone sa do Watykanu, gdy panstwo miast
      demokratycznym jest krypto wyznaniowym, gdy z tytulu gownianego systemu
      narzuconego Polsce przez kler z Wojtyla na czele macie tam teraz karuzele grup
      oligarchicznych... to wszystko kretynskim Moherom nie przeszkadza. Gotowi sa
      natomiast do rozpetania spirali nienawisci do Rosji i Rosjan z tytulu
      grubianstwa aroganckiego prezydenta Rosji.

      Czy nam cos ubylo, Palnicku, ze nie zostala Polska wymienione przez jakas
      skleroze badz balwana? Nie sadze, a ty? Wczesniej lub pozniej odbije mu sie to
      pijacka czkawka. My swoje wiemy.

      I tylko szkoda, ze niestety tak niewielu rozumie, ze Polsce powinno zalezec na
      dobrych stosunkach z Rosja.

      I cale szczescie, ze byl tam Kwasniewski a nie jakis Kaczor. Ten gotow bylby
      utopic wlasny kraj o przejezyczenie sie jakiegos Putina.

      Glupota tych ludzi jest begraniczna, Palnicku. Dzieki wychowniu przez ich
      zlodziejski kosciolek.

      Pozdrawiam
      K.
      .
      • d.nutka1 Re: Z katolicko-narodowa swolocza masz do czynien 11.05.05, 09:52
        krzys52 napisał:

        > Glupota tych ludzi jest begraniczna, Palnicku. Dzieki wychowniu przez
        złodziejski .....

        tu każdy każdego okrada poza nielicznymi wyjątkamiod kiedy pamiętam to kazda
        ustawa czy porozumienie jednym dawało aby innych okraść
      • dachs Re: Z katolicko-narodowa swolocza masz do czynien 11.05.05, 09:59
        krzys52 napisał:

        > Wydawalo mi sie ze powiedzialem cos czego nikt nie bedzie podwazal: 'Polsce
        > powinno zalezec na dobrych stosunkach z Rosja'.

        Klamiesz. Jak zwykle zreszta.
        Powidziales ze prezydent powinien calowac Putina w dupe.
        Moze w Twoim srodowisku budowanie dobrych stosunkow rzeczywiscie polega na
        calowaniu w dupe?
        Ale to rzadkosc na swiecie. Ani calowaniem, ani nawet wlazeniem z wazelina,
        dobrych stosunkow nie mozna na dluzsza mete zbudowac.
        Mozna w ten sposob jedynie zapewnic sobie jakies dorazne korzysci, jakis
        okresowy spokoj, ale zawsze stosunek calujacego do calowanego bedzie
        nienawistny, a calowanego do calujacego nieufny.

        > To papiez kretynow, Wojtyla Karol, sam ich tego uczyl, a wlasciwie probowal
        > uczyc, ze nalezy zyc w zgodzie z sasiadami.

        Chwila slabosci Krzysiu. Przyznales, ze Papiez jednak cos madrego powiedzial.
        Powinienes odpoczac moze? I przyjac podwojna porcje "Faktow i Mitow" na czczo.

        >... bo jedynie kompletny idiota, jak Borsuk oraz
        > jemu podobni, glosic beda cos wrecz przeciwnego: ze "Polsce powinno zalezec
        > na zlych stosunkach z Rosja". A do tego sprowadza sie napad tego kretynstwa
        > na mnie.

        Krzysiu, Przy calej sympatii do Ciebie nie sadze, zeby napad jakiegokolwiek
        kretynstwa na Ciebie sprowadzal sie do pogorszenia stosunkow z Rosja, jak to
        nam sugerujesz w tym fragmencie. smile
        Twoj stan samouwielbienia zaczyna przybierac juz naprawde niebezpieczne
        rozmiary. sad

        A pozatem znowu jestes goloslowny Krzysiu. Gdzie ja napisalem, ze "Polsce
        powinno zalezec na zlych stosunkach z Rosja"?
        Czy zechcesz sie pofatygowac i znalezc odpowiednie fragmenty na potwierdzenie
        tego oskarzenia?

        > Czy zapomnienie lub kretynizm Putina na jednym wystepie sa wystarczajacym
        > powodem dla zwolywania pospolitego ruszenia? Pies go ogryzl, a mimo to Polsce
        > powinno zalezec na dobrych stosunkach z Rosja.

        Zapomnienie lub kretynizm przywodcy bardzo duzego i silnego panstwa sa
        wystarczajacym powodem do niepokoju i do tego, zeby zwracac uwage innych na ten
        fakt. Tym bardziej (!) jezeli chodzi o tymczasowego przywodce narodu, z ktorym
        chcemy utrzymywac dobre stosunki na dluzsza mete.

        > Przyjdzie czas to Putin odszczeka to czego nie powiedzial. Swiat nie konczy
        > sie na Putinie, przy czym Polsce powinno zalezec na dobrych stosunkach z
        > Rosja.
        > Putin przyszedl i odejdzie - Rosja pozostanie.

        No widzisz, jak chcesz to potrafisz rozsadnie.
        Sam, o wlasnych silach, zauwazyles ze Rosja to nie Putin.
        Rosja zostanie i chodzi teraz o to, jaka Rosja zostanie po Putinie.

        O tym jak fatalny wplyw tymczasowy przywodca moze wywrzec na psychike i losy
        calego narodu swiadczy najlepiej przyklad Hitlera, ktory panowal tylko 15 lat,
        a Niemcy do dzis nie moga sie pozbierac.
        Putinowskie zabawy z pozostalosciami po ZSRR budza najczarniejsze obawy o
        przyszly ksztalt Rosji.
        Ksztalt Rosji jaki proponuje Putin nie bedzie do przyjecia ani dla Polakow, ani
        dla Niemcow i Francuzow. Tylko, ze tamci jeszcze o tym nie wiedza tak dobrze
        jak Polacy.
        Na sczescie pojawiaja sie i tu ludzie, ktrzy to zaczynaja rozumiec. Malo ich
        jeszcze, dlatego glos Polakow ciagle jest najglosniejszy w chorze.

        > Taka to juz jest ta katolicko-narodowa swolocz...,

        Biedny jestes z tym swoim fanatyzmem. Stosunek do Putina nie ma nic wspolnego z
        katolicyzmem.


        > ...to wszystko kretynskim Moherom nie przeszkadza. Gotowi sa
        > natomiast do rozpetania spirali nienawisci do Rosji i Rosjan z tytulu
        > grubianstwa aroganckiego prezydenta Rosji.

        Juz Ci kiedys mowilem, ze fanatyzm oslepia.
        Radiostacja ojca mocherka nadaje z Rosji wlasnie, a najwiekszym w Polsce
        rzecznikiem przyjazni z Rosja jest Giertych.
        Biedny, biedny durniu.

        > I tylko szkoda, ze niestety tak niewielu rozumie, ze Polsce powinno zalezec
        > na dobrych stosunkach z Rosja.

        Ujmijmy to inaczej:
        obrze, ze tak niewielu w Polsce uwaza, ze dobre stosunki z Rosja polegaja na
        calowaniu Putina w dupe.

        pozostajac.., i tak dalej

        borsuk

    • gretshen Krzysiowy suplemencik z watku Blonga, Palnicku 11.05.05, 20:38
      europitek napisał:

      Putin nie powiedzial niczego przypadkowo (rzuc okiem na moj post do bloga).
      Jest wsciekly na nas za Juszczenke i wyciaganie w "takiej podnioslej chwili"
      sprawy Katynia i paktu Ribbentrop-Molotow.

      Pomylil sie o tyle, ze pokazal zasadnosc polskich pretensji pod adresem Rosji i
      brak umiejetnosci dyplomatycznych.

      Zreszta Putin juz zlozyl samokrytyke - dal medal Jaruzelskiemu. Za co ? Chyba
      za II ws. Je tylko dziwie sie, ze Jaruzel go przyjal, bo w tych okolicznosciach
      mogl spokojnie odmowic. No, ale tak juz jest, ze starzy zolnierze biora medale
      od kazdego, kto je rozdaje.

      ;;;;;;;

      Gdyby na mojej waznej i uroczystej rocznicy, np. slubu, przy wznoszeniu toastow
      i skladaniu zyczen, jeden z gosci wyszedl z pretensjami i zaczal mendzic o
      jakiejs zadawnionej wasni to takze bym sie spienil - bez wzgledu na to po
      czyjej stronie racja byla.

      Calkiem niedawno, o ile mie pamiec nie myli, powiedzial przeciez Putin, ze za
      pakt R-M przepraszac nie beda. Wcale im sie nie dziwie bo niby dlaczego mieliby
      przepraszac skoro z ich punktu widzenia bylo to wtedy poprawne posuniecie, oraz
      jak najbardziej w interesie Rosji sowieckiej.

      Podobnie z ludobojstwem w Katyniu, do ktorego Rosjanie maja zamiaru sie
      przyznac. A to dlatego, ze jak dotad jedynie pokonanym mozna bylo wcisnac
      ludobojstwo. Tylko glupi bierze na siebie ludobojstwo na ochotnika. Za
      ludobojstwo placi sie ponadto odszkodowania. No wiec dal Putin grzeczna
      odpowiedz przed obchodami ale tluk nie rozumie, ze w tym miejscu powinien byl
      zatrzymac sie. To nie rosyjskie braki w dyplomacji wyszly najaw lecz polskie -
      to byla impertynencja, bez wzgledu na to po czyjej stronie racja. Na tej
      uroczystosci nalezalo powstrzymac sie z mendzeniem do ktorego nieco wczesniej
      zdazyl sie Putin ustosunkowac. Mozna bylo przelozyc na po-obchodach - gdy z
      cala pewnoscia wymieniona zostalaby Polska wsrod sojusznikow antyhitlerowskich.
      A tak dal Polakom po nosie Putin za zaklocenie jego!!! uroczystosci, w jego!!!
      domu.

      Pozdrawiam
      K.


      • europitek Re: Krzysiowy suplemencik z watku Blonga, Palnick 12.05.05, 02:51
        1. Czyzby Kwasniewski sie oflagowal i wzorem Leppera zablokowal mownice ? Czy
        tez siedzial cichutko w n-tym rzedzie ? Poza tym, jesli zapraszasz na wesele
        nielubianego kuzyna, to nie obrazasz go przy pierwszej okazji. Chyba, ze jest
        to wiejskie wesele i jestes kmiot. A Putin obrazil nie tylko Polakow, ale tez
        Ukraincow, Bialorusinow, b. Jugoslowian, Czechow, a wiec pokazna czesc rodzinki.
        2. Tlumaczenie typu "nie bedziemy przepraszac za to co bylo w naszym interesie"
        nawet mnie nie smieszy. Nikt nikogo nie ma za co przepraszac, o ile to co
        robil, to robil we wlasnym interesie. Kali by sie ucieszyl, ze jego filozofia
        ma kontynuatorow.
        3. Szczegolne podziekowania dla Niemcow i Wlochow swiadcza dobitnie, ze Putin
        chce ugrac cos na dzis, jakis tam maly geszefcik, a przy okazji troche
        zamieszac wsrod krajow UE.
        • krzys52 Re: Krzysiowy suplemencik z watku Blonga, Palnick 12.05.05, 04:33
          1. Czyzby Kwasniewski sie oflagowal i wzorem Leppera zablokowal mownice ? Czy
          tez siedzial cichutko w n-tym rzedzie ? Poza tym, jesli zapraszasz na wesele
          nielubianego kuzyna, to nie obrazasz go przy pierwszej okazji. Chyba, ze jest
          to wiejskie wesele i jestes kmiot. A Putin obrazil nie tylko Polakow, ale tez
          Ukraincow, Bialorusinow, b. Jugoslowian, Czechow, a wiec pokazna czesc rodzinki.

          No ale przeciez sam powiedziales ze:

          "Putin nie powiedzial niczego przypadkowo (rzuc okiem na moj post do bloga).
          Jest wsciekly na nas za Juszczenke i wyciaganie w 'takiej podnioslej chwili'
          sprawy Katynia i paktu Ribbentrop-Molotow." Z czego wynika, ze to strona polska
          wyciagala pierwsza czym puscila baka Putinowi w 'takiej podnioslej chwili'.

          Ten moj gosc z mojej paraleli pierwszy zaczal mendzic na temat starych
          pretensji. Idac Twoim tokiem rozumowania, natomiast, byl on jak najbardziej w
          porzadku, gdyz prawda byla po jego stronie, wiec nikt nie powinien obrazac sie
          na niego ze apiac wywlekal swoje nawet w "takiej podnioslej chwili".
          ;;

          2. Tlumaczenie typu "nie bedziemy przepraszac za to co bylo w naszym interesie"
          nawet mnie nie smieszy. Nikt nikogo nie ma za co przepraszac, o ile to co
          robil, to robil we wlasnym interesie. Kali by sie ucieszyl, ze jego filozofia
          ma kontynuatorow.

          Uwazam ze to mocno naciagniety argument. Przede wszystkim nie ma tu miejsca dla
          Kalego, gdyz nie wystepuje analogiczne postepowanie ktore wczesniej bylo
          potepiane przez strone potepiana aktualnie.
          Ponadto odnosisz miedzyludzkie normy postepowania do stosunkow
          miedzypanstwowych czy miedzynarodowych, a tu jedne nie przekladaja sie na
          drugie.
          Potraktowales stwierdzenie o interesie narodowym tak jakby pakt R-M byl dla
          Rosjan powodem do wstydu, jako ze nie wiadomo skad sie wzial. Tymczasem oni
          zawarli pakt z Hitlerem w trosce o wlasne bezpieczenstwo, i temu nie da sie
          zaprzeczyc. Czego maja sie wstydzic?! Wlasnej polityki zagranicznej
          obliczonejna dobro panstwa i narodu? Jakiz wiec bylby sens przepraszania za
          wczesniejsze dzialania ktore podjelo sie dla wlasnego bezpieczenstwa, tj.
          bezpieczenstwa wlasnego narodu. My nie mowimy tu o przypadkowym czy
          podbudowanym chamstwem potraceniem staruszki w tramwaju. Czy ma byc Rosjanom
          przykro teraz, ze przy okazji znow rozebrana zostala Polska? A jakie znaczenie
          moglo to miec dla Sowietow martwiacych sie o wlasne bezpieczenstwo, oraz o
          rozszerzenie strefy wplywow (stanu posiadania). W czesci odrobili potkniecie z
          1920r. No wlasnie... a czy za rok 1920 domagalismy sie przeprosin? A jesli nie
          to dlaczego?
          ;;

          3. Szczegolne podziekowania dla Niemcow i Wlochow swiadcza dobitnie, ze Putin
          chce ugrac cos na dzis, jakis tam maly geszefcik, a przy okazji troche
          zamieszac wsrod krajow UE.

          Mnie takze na to wyglada ale to jest juz chyba nieco inna historia. Jak na
          razie podtrzymuje swoje wczesniejsze stanowisko.
          .
          Pozdrawiam
          K.
          .
          PS... Bardziej niz tym co powiedzial Putin przejmuje sie 57 miejscem Polski w
          rankingu krajow inwestycyjnie atrakcyjnych.
          A Putinowi szlag na mogile.




          • europitek Re: Krzysiowy suplemencik z watku Blonga, Palnick 12.05.05, 09:39
            1. Obie moje wypowiedzi nie sa sprzeczne, poniewaz jedna dotyczy przebiegu
            samych uroczystosci, czyli slubu w czasie ktorego Kwach nie rozrabial, a druga
            dotyczy okresu przed tymze slubem. Nie do konca zrozumiales moje intencje. Bede
            sie tez upieral, ze akademie okolicznosciowe, to nie miejsce do robienia komus
            afrontow, podobnie jak wesele. Mozna sie klocic przed i po do woli, ale samo
            wesele jest swiete, a jesli jestes tak wsciekly, ze nie mozesz na kogos
            patrzec, to go nie zapraszasz. Ty jestes gospodarzem i masz obowiazek dbac o
            dobre samopoczucie gosci - gosc w dom, Bog w dom.
            2. Jesli juz tak, to a propos Kalego trzeba byloby powiedziec, ze filozofia
            taka z zalozenia jest niemozliwa do wykonania, bo 2 rozne zdarzenia nie moga
            byc identyczne, poniewaz nie moga sie odbyc w tym samym miejscu i w tym samym
            czasie. Mnie natomiast chodzilo o bardzo prosta sprawe: Polska zrobila cos, co
            zabolalo Putina - to zle, oj zle, ale jak Putin zrobil cos, co zabolalo Polske -
            nie ma sprawy, wszystko jest OK. Stosunki miedzynarodowe maja to do siebie, ze
            narody (panstwa) przemawiaja poprzez jednostki przez nie wytypowane. A te
            jednostki czesto maja swoje humery dobre i zle, nie jeden jedyny Putin miewa
            takie napady.
            3. Musze cie zmartwic. Otoz niniejszym zaprzeczam, ze pakt R-M z jego
            wszystkimi ogonami byl zawarty jedynie "w trosce o wlasne bezpieczenstwo"
            (nawet nie "przede wszystkim"). Jednoznacznie swiadczy o tym jego tresc,
            jasna, prosta i klarowna. A wstydzic maja sie tego, ze w celu osiagniecia
            korzysci terytorialnych zawarli pakt z bardzo niefajnym facetem, skrupulatnie
            go przestrzegali (z jednym wyjatkiem), wspolpracowali z III Rzesza na bardzo
            wielu polach (miedzy innymi "wymiana doswiadczen" sluzb policji politycznych,
            ze chetnie wydawali Niemcom ludzi, z ktorymi wiedzieli co bedzie. Powinni sie
            wstydzic, ze realizowali korzysci plynace z tego paktu w sposob bardzo
            brutalny, przesladujac na masowa skale ludnosc cywilna podbitych terenow .
            Powinni sie wreszcie wstydzic tego, ze dali sie wykolowac temu facetowi z
            wasikiem w sposob wrecz dziecinny. Powinni sie tez wstydzic naruszania
            podstawowych norm prawa miedzynarodowego, a jesli ktorej z tych norm nie
            uznawali, to dodatkowo powinni sie wstydzic tego wlasnie. Powinni sie wstydzic
            tego, ze przez 50 lat bali sie przyznac do swoich dzialan, czyli byli tchorzami.
            ((Pare "powinni" zostawie sobie jako rezerwe strategiczna).
            Dodatkowym smaczkiem "troski o wlasne bezpieczenstwo" jest to, ze chyba je
            oslabili, bo przesuneli granice o kilkaset kilametrow na zachod porzucajac
            solidne linie fortyfikacji na bylej polskiej granicy. Na nowej linii granicznej
            mieli tylko jedna twierdze - reszta to byly krzaki, z ktorych Niemcy ich
            wykurzyli w 1941 r. Okazalo sie przy tym, ze postepy armii niemieckiej sa tak
            szybkie, ze fortyfikacji na dawnej granicy nie udalo sie obsadzic na nowo.
            4. Za rok 1920 nie mamy sie czego domagac, bo to my bylismy stona agresywna.
            5. Ja tez nie bardzo przezywam wystepy Putina, tym bardziej, iz jest to facet
            bardzo przewidywalny. Zwlaszcza w sytuacjach kryzysowych reaguje jak odruch
            bezwarunkowy.

            Powodzenia w forumowych bojach (byle nie ze mna)
            • krzys52 __ Krzysiowy suplemencik z watku Blonga, Palnick 13.05.05, 04:03
              E.) 1. Obie moje wypowiedzi nie sa sprzeczne, poniewaz jedna dotyczy przebiegu
              samych uroczystosci, czyli slubu w czasie ktorego Kwach nie rozrabial, a druga
              dotyczy okresu przed tymze slubem. Nie do konca zrozumiales moje intencje. Bede
              sie tez upieral, ze akademie okolicznosciowe, to nie miejsce do robienia komus
              afrontow, podobnie jak wesele. Mozna sie klocic przed i po do woli, ale samo
              wesele jest swiete, a jesli jestes tak wsciekly, ze nie mozesz na kogos
              patrzec, to go nie zapraszasz. Ty jestes gospodarzem i masz obowiazek dbac o
              dobre samopoczucie gosci - gosc w dom, Bog w dom.

              K.) No wlasnie. Milo mi ze sie rozumiemy. Sam nawet powiedziales przeciez, iz:

              "Putin nie powiedzial niczego przypadkowo (rzuc okiem na moj post do bloga).
              Jest wsciekly na nas za Juszczenke i wyciaganie w 'takiej podnioslej chwili'
              sprawy Katynia i paktu Ribbentrop-Molotow."

              Z czego wynika, ze to strona polska wyciagala pierwsza pretensje, czym puscila
              baka Putinowi w 'takiej podnioslej chwili'. Zachowala sie jak ten gosc, ktorego
              gospodarz zaprosil, nie przypuszczajac nawet, ze ten bedzie koniecznie musial
              postawic na swoim.
              ;;
              E.) 2. Jesli juz tak, to a propos Kalego trzeba byloby powiedziec, ze filozofia
              taka z zalozenia jest niemozliwa do wykonania, bo 2 rozne zdarzenia nie moga
              byc identyczne, poniewaz nie moga sie odbyc w tym samym miejscu i w tym samym
              czasie. Mnie natomiast chodzilo o bardzo prosta sprawe: Polska zrobila cos, co
              zabolalo Putina - to zle, oj zle, ale jak Putin zrobil cos, co zabolalo Polske -
              nie ma sprawy, wszystko jest OK.

              K.) No to wtakim razie mowisz teraz o czyms zupelnie innym albowiem wczesniej,
              blednie wtracajac Filozofie Kalego, gdyz nie ma polskiej analogii dla Katynia i
              paktu R-M, - a FK jest na temat analogicznych zachowan - odniosles ja do
              owczesnej polityki zagranicznej SU (pakt) ktorej poprawnosc dzisiejsza Rosja
              widzi identycznie. O Katyniu juz mowilem – jedynie glupiec przyzna sie do
              ludobojstwa (Watykan przez 500 lat mial problemy z pokajaniem sie za jednego
              Galileusza, a Ty oczekujesz, ze Rosja przyzna sie do ludobojstwa i na ochotnika
              zrowna z Niemcami hitlerowskimi?)

              Teraz natomiast, dla odmiany, sugerujesz, ze z tym Kalim chodzilo Ci o
              analogiczne zachowania Putina i Kwasniewskiego... Gdy tymczasem przytoczony
              ponizej fragment Twojej wypowiedzi niezbicie swiadczy , o tym, ze miales za
              zle Putinowi potwierdzenie poprawnosci odnosnej polityki sowieckiej, w 1938
              roku.

              “Tlumaczenie typu ‘nie bedziemy przepraszac za to co bylo w naszym interesie’
              nawet mnie nie smieszy. Nikt nikogo nie ma za co przepraszac, o ile to co
              robil, to robil we wlasnym interesie. Kali by sie ucieszyl, ze jego filozofia
              ma kontynuatorow.

              ;;

              E.) Stosunki miedzynarodowe maja to do siebie, ze narody (panstwa) przemawiaja
              poprzez jednostki przez nie wytypowane. A te jednostki czesto maja swoje humery
              dobre i zle, nie jeden jedyny Putin miewa takie napady.

              K.) Przed Putinem byl Jelcyn, i choc dusza bardziej szczera, to jednak nie rwal
              sie do przyznawania do ludobojstwa czy przepraszania za pakt R-M. Obawiam sie
              przy tym ze jeszcze kilku nastepnych wladcow Rosji kontynuowac bedzie te sama
              linie – bez wzgledu na sklonnosci do napadow.

              E.) 3. Musze cie zmartwic. Otoz niniejszym zaprzeczam, ze pakt R-M z jego
              wszystkimi ogonami byl zawarty jedynie "w trosce o wlasne bezpieczenstwo"
              (nawet nie "przede wszystkim").

              K.) Przeciez sam wyraznie powiedzialem, ze nie “jedynie” – jaki ma wiec sens
              Twoje zaprzeczanie? (‘A jakie znaczenie moglo to miec dla Sowietow martwiacych
              sie o wlasne bezpieczenstwo, oraz o rozszerzenie strefy wplywow (stanu
              posiadania).) Nie bardzo rozumiem dlaczego oczekujesz od Putina,iz bedzie sie
              wstydzil za cos co bylo w interesie Rosji sowieckiej czyli takze w interesie
              pozniejszej Rosji. Mocarstwowosc i imperializm byla cecha Rosji carskiej,
              pozniej sowieckiej, ktora w tym kontekscie byla kontynuatorka swej
              poprzedniczki i dazyla do powiekszenia swej mocy, wplywow, terytorium, itp. Czy
              obydwie wczesniejsze Rosje nie dzialaly przypadkiem w interesie Rosji aktualnej?


              E.) Jednoznacznie swiadczy o tym jego tresc, jasna, prosta i klarowna. A
              wstydzic maja sie tego, ze w celu osiagniecia korzysci terytorialnych zawarli
              pakt z bardzo niefajnym facetem, skrupulatnie go przestrzegali (z jednym
              wyjatkiem), wspolpracowali z III Rzesza na bardzo
              wielu polach (miedzy innymi "wymiana doswiadczen" sluzb policji politycznych,
              ze chetnie wydawali Niemcom ludzi, z ktorymi wiedzieli co bedzie. Powinni sie
              wstydzic, ze realizowali korzysci plynace z tego paktu w sposob bardzo
              brutalny, przesladujac na masowa skale ludnosc cywilna podbitych terenow.

              K.) Mieli nadzieje na partnerstwo, zdobycze techniczne, naukowe, kulturowe i
              jakie tylko. Przeciez oni zawsze podziwiali Niemcow i chcieli uczyc sie od nich.

              E.) Powinni sie wreszcie wstydzic tego, ze dali sie wykolowac temu facetowi z
              wasikiem w sposob wrecz dziecinny.

              K.) No tego akurat wstydza sie z cala pewnoscia smile) Ale tez, czy nalezy sie
              wstydzic, ze zostalo sie oszukanym, czy tez raczej oszustpowinien sei
              wstydzic...

              E.) Powinni sie tez wstydzic naruszania podstawowych norm prawa
              miedzynarodowego, a jesli ktorej z tych norm nie uznawali, to dodatkowo powinni
              sie wstydzic tego wlasnie. Powinni sie wstydzic tego, ze przez 50 lat bali sie
              przyznac do swoich dzialan, czyli byli tchorzami.
              ((Pare "powinni" zostawie sobie jako rezerwe strategiczna).

              K.) No, minimalista to Ty nie jestes. smile Przy czym znow polityke panstw
              traktujesz tak jak zachowania jednostek. Problem w tym, ze nawet gdyby Putin
              byl zupelnie innym czlowiekiem to i tak nie reprezentuje Putin siebie a duzy
              narod ktory takze nie ma najmniejszego zamiaru by sie wstydzic za troske o
              wlasne przetrwanie i rozwoj. Wykiwanie ich przez Niemcow nie zmienia nic w
              poprzednim stwierdzeniu.

              E.) Dodatkowym smaczkiem "troski o wlasne bezpieczenstwo" jest to, ze chyba je
              oslabili, bo przesuneli granice o kilkaset kilametrow na zachod porzucajac
              solidne linie fortyfikacji na bylej polskiej granicy. Na nowej linii granicznej
              mieli tylko jedna twierdze - reszta to byly krzaki, z ktorych Niemcy ich
              wykurzyli w 1941 r. Okazalo sie przy tym, ze postepy armii niemieckiej sa tak
              szybkie, ze fortyfikacji na dawnej granicy nie udalo sie obsadzic na nowo.

              K.) Czy chcesz powiedziec przez to, ze zdecydowali sie na Pakt gdyz zalezalo im
              na oslabienia bezpieczenstwa panstwa?

              E.) 4. Za rok 1920 nie mamy sie czego domagac, bo to my bylismy stona
              agresywna.

              K.) No nie wiem, nie wiem. Z tego co pamietam, Ukraina byla taka sama
              wlasnoscia Rosji carskiej jak i Polska. Polityka Pilsudskiego nie moglaby
              zostac oceniona przez Rosje sowiecka jako agresywna gdyby tylko zechcieli oddac
              to co nie bylo ich. Polityka ta byla wyrazem troski a fortune Ukrainy, a nie
              niecheci do Rosji. Ponadto chodzilo o stworzenie buforu. My weszlismy na nie
              swoje ale nie byly to ziemie rosyjskie. W zamian sowieci doszli az do Wisly i
              mieli zamiar isc dalej – co bylo niewatpliwym aktem agresji obliczonym na
              ponowne pozbawienie Polski panstwowosci. Mysle wiec, ze mogliby przeprosic nas
              za rok 1920.


              E.) 5. Ja tez nie bardzo przezywam wystepy Putina, tym bardziej, iz jest to
              facet bardzo przewidywalny. Zwlaszcza w sytuacjach kryzysowych reaguje jak
              odruch bezwarunkowy.

              K.) Powinienes byc doradca Kwasniewskiego. Ten przewidziec nie potrafil. surprised))

              E.) Powodzenia w forumowych bojach (byle nie ze mna)

              K.) Dziekuje (nie wybieralem sie na boj, z Toba).

              Pozdrawiam
              K.

              • europitek Re: __ Krzysiowy suplemencik z watku Blonga, Paln 14.05.05, 01:26
                Jestes strasznie drobiazgowy, przez co zbyt doslownie odbierasz niektore
                sformulowania. Postaram sie odpowiedziec ci troche ogolniej, to moze uda sie
                tego uniknac.
                Kazde panstwo moze sobie myslec o sobie, co mu sie zywnie podoba, lecz rowniez
                inne panstwa moga o nim myslec co im sie podoba. (Ja wlasnie to robie - mysle
                co mi sie podoba, a nie to, co podoba sie Rosji.) I od opinia tych innych
                panstw jest wazniejsza od wlasnego mniemania o sobie, bo w decydujacy sposob
                wplywa na mozliwosci delikwenta na arenie miedzynarodowej. Nie odbieram Rosji
                (a wczesniej ZSRR) prawa do realizowania wlasnej wizji swiata, ale rownoczesnie
                ja krytykuje, pokazujac to, co zrobili zle lub co sie nie udalo.
                Nie bede po raz kolejny wyjasnial swoich slow w jakis drobnych sprawach, mimo
                iz widze brak zrozumienia z twojej strony - chyba to wlasnie przez ta
                drobiazgowosc w odczytywaniu znaczen. Ustosunkuje sie tylko do tego, co
                napisales o wojnie 1920 roku, bo to jest sprawa dosc istotna.
                Prawie natychmiast po przewrocie bolszewicy uznali prawo Polski i Finlandii do
                niepodleglosci, lecz nie Ukrainy. Dla nich byla to nadal "ziemia kanoniczna"
                panstwa rosyjskiego i dlatego czynnie zwalczali istniejace tam tendencje
                odsrodkowe - traktowali je jako sprawe wewnetrzna. Jedynie ze wzgledow
                taktyczno-propagandowych starali sie stworzyc pozory "odrebnego" traktowania
                Ukrainy. Kijowska wyprawa Pilsudskiego byla dla Rosji proba oderwania czesci jej
                terytoriow, tym bardziej, ze nie zareagowal on pozytywnie na rosyjska
                propozycje ustalenia granic, lecz wybral sie na tereny, ktore wedlug tej
                propozycji mialy pozostac przy Rosji.
                Pilsudski wyprawiajac sie do Kijowa wiedzial czym to grozi, lecz zapewne liczyl
                na bardziej sprzyjajacy rozwoj sytuacji militarnej na terenie samej Rosji.
                Mysle, ze liczyl na wieksze sukcesy Denikina w Rosji, co zwiazaloby jego i
                bolszewikow dluzsza wojna, a sam w tym czasie "zalatwilby" sprawe Ukrainy.
                Przeliczyl sie (z wielu powodow) i co sie stalo pozniej to wiemy. Zreszta
                postawa Rosji byla tu calkowicie zgodna z reprezentowanym wczesniej przez
                ciebie punktem widzenia i dziwie sie dlaczego w tej sprawie wyciagasz inne
                wnioski. A nasze polskie zamiary (unia, bufor itd.) nie mialy tu zadnego
                znaczenia dla oceny sytuacji.

                W kwestii Kwacha mylisz sie, moim zdaniem, glegoko. Razem z doradcami napewno
                rozwazali wariant "przykrosci" ze strony Putina i doszlo do wniosku, slusznego,
                ze one tez moga sie oplacac. Kwach to stary cwaniak i ma niezle rozeznanie w
                kwestii spraw wschodnich, co pokazal na Ukrainie.

                A tak juz na marginesie, ale waznym, tej calej sprawy jest to, ze teraz juz
                wiadomo o co Putinowi chodzilo, gdy chwalil antyfaszystow niemieckich i
                wloskich. Przeczytaj w "GW" tekst pt. "Rosja splaca dlugi po ZSRR", a
                zrozumiesz za co Putin tak "obcalowywal" Berlusconiego i Schroedera.

                Do zobaczyska
                • europitek Re: Errata 14.05.05, 08:38
                  Inkryminowany aktykul zniknal z GW (wyborcza.gazeta.pl).
                  Linki do info sa w:
                  Czy zamknac Aquanet? post: patience "A gdzie dokladnie?" z 14.05 godz 3.31.

                  W imieniu "GW" przepraszamy PT Klientow za chwilowe utrudnienia.sad
                • krzys52 Re: __ Krzysiowy suplemencik z watku Blonga, Paln 14.05.05, 23:30
                  No rzeczywiscie! Teraz przypomnialem sobie, z Twoja pomoca, ze z owczesnymi
                  relacjami pomiedzy bolszewicka Rosja, Ukraina, a Polska bylo dokladnie tak jak
                  mowisz surprised))

                  Mnie glownie chodzilo o przypomnienie, ze "prawda inaczej wyglada po tamtej
                  stronie gor", przy czym przerozne sa tego przyczyny. Innymi slowy Rosjani maja
                  prawo do innego, niz my, postrzegania koniecznosci potepiania paktu R-M oraz
                  przyznawania sie do ludobojstwa.

                  Masz oczywiscie racje, ze my mamy prawo do wlasnych osadow, zwlaszcza jako
                  strona skrzywdzona, niemniej nalezy dokladac wszelkich staran (mam tu na mysli
                  starania w granicach rozsadku) by poprawnie ukladac sobie stosunki, zwlaszcza,
                  z tak poteznym sasiadem jak Rosja. By to bylo mozliwe nalezy jednak pamietac
                  nie wylacznie o wlasnych ocenach oraz krzywdach - nalezy starac sie zrozumiec
                  racje (oby) partnera (w handlu, kooperacji, w dobrosasiedzkich stosunkach itp.).

                  W dalszym ciagu uwazam zatem, ze obecnosc Kwasniewskiego na uroczystosciach
                  moskiewskich byla jak najbardziej wskazana, a jego troska o narodowe interesy
                  nawet za cene wyjscia na durnia - godna podziwu. To wlasnie mialem na mysli w
                  jednym z wczesniejszych postow, iz:

                  "W interesie narodowym dobrego patriotycznego prezydenta stac winno na
                  pocalowanie takiego Putina publicznie w gola dupe. Tu nie moze byc mowy o
                  jakims honorze czy wstydzie. Kwasniewski pokazal, ze gotow jest do poswiecen."

                  - przy czym nie tyle chodzilo mi o Kwasniewskiego, w odnosnej sytuacji, choc
                  takze, co zdefiniowanie oczekiwan jakie mialbym generalnie w stosunku do
                  prezydentow - gdy sytuacja tego wymaga, bo o interes narodowy idzie. I nie
                  tylko do prezydentow.

                  No i jeszcze raz - Polsce powinno zalezec na dobrych stosunkach z Rosja.

                  Dzieki za info. o artykule - dotre smile

                  Pozdrawiam
                  K.

                  PS....Przyjemnie rozmawia sie z osoba nie majaca zwyczaju uciekania sie do
                  personalnych wycieczek.
                  • palnick Re: __ Krzysiowy suplemencik z watku Blonga, Paln 31.08.05, 01:48
                    up; bo na czasie smile
    • palnick Pokręcony rys historyczny - ale ciekawy. 11.05.05, 22:31
      www.histmag.org/archiwalia/mag41/H02x00.htm
      Tendencyjne, ale parę epizodów nie było mi znanych smile
      • dachs Pokręcony rys historyczny - ale ciekawy i pouczaja 12.05.05, 10:17
        Bardzo dobrze, ze dales nam ten link.
        Rzecz jest faktycznie super ciekawa.
        Jakby sie komus nie chcialo czytac, to streszcze

        400 lat temu bez mala, umarl car Iwany Grozny. Sam fakt w sobie banalny, ale
        Iwan, zanim odkorkowal, zdazyl poucinac lby calej swoje rodzinie. No i
        bezholowie sie zrobilo okropne.
        Nie bylo komu rzadzic, tron stal pusty, pretendenci sie wyrzynali z zapalem.
        Jednym slowem - smuta.
        W tej sytuacji pewien tajemniczy Polak (zreszta nie wiadomo czy przypadkierm
        nie Rosjanin), przy poparciu armii skadinad rosyjskiej, objal w posiadanie
        rosyjski tron, podajac sie za przeoczonego przez tate Iwana syna - Dymitra.
        Sponsorowal go zreszta wprost jeden taki jeden z listy najbogatszych, ktoremu
        chodzilo o dupe Maryni.
        To znaczy, zeby te dupe Maryni dobrze ulokowac.

        Rzadzil ponoc niezle, ale krotko, bo za madrze. A do tego katolik. Widocznie
        juz wtedy wplywy Krzysia52na forum kremlowskim byly znaczace.
        Tajemniczego przybysza pozbyto sie w sposob do dzis najchetniej w tamtych
        okolicach praktykowany - przez zarzniecie.
        Ale nasi przyjaciele moskiewscy nie mieli by o to zarzniecie, wcale do nas
        pretensji, gdyby nie to ze Marynia byla ambitna. Taka Jakubowska tamtych
        czasow, no - moze Jaruga.
        Namowila tate, zeby jej przywiozl nowego meza, a ruskim nalgala, ze to ten
        sam.
        Bujda byla tak naiwna, ze sie nawet tamtejsi skapowali i pogonili rodzince kota.
        Z tym, ze dalej burdel byl straszny. Najblizsze cywilizowana panstwo to byla
        Polska (silna i nowoczesna), wiec tzw. postepowe postanowily zaimportowac
        polskiego cara.
        Postawily wprawdzie warunek, zeby przestal byc, az taki postepowy, bo za duzo
        postepu to na Rosje wcale nie jest dobrze, ale warunek byl w koncu do przyjecia
        i sprawy mialy sie niezle.
        Niestety tu strona Polska dala troche dupy. Zamiast zajac sie energicznie
        nowym gospodarstwem, krol marudzil u siebie w domu. Inna rzecz, ze akurat jakis
        Szwed zaczal mu na grande krasc kury, wiec troche go to usprawiedliwia.
        Ruscy zniecierpliwien, ze juz pare miesiecy zadne glowy nie leca i (poza
        paroma burdami wszczetymi przez polskich poborowych) nic sie wlasciwie nie
        dzieje, stwierdzili, ze do dupy z taka wladza i sluszny gniew ludu obrocil sie
        przeciw sprawcom tego stanu rzeczy.
        Zydow wtedy nie bylo, wiec musieli zadowolic sie Polakami
        Polacy troche sie bronili, ale poniewaz i tak nie bardzo wiedzieli czego mogli
        by w tym barbarzynskim kraju szukac, wyszli po niezbyt przekonywujacym oporze.
        Poczem o calej awanturze zapomnieli, bo byla bezsensowna, stosunkowo bezkrwawa
        i jako taka malo interesujaca.

        No i tyle.


        400 lat pozniej okazuje sie, ze epizod ten (trwajacy w sumie 8 lat, a wiec
        krocej niz plany 3-letni i 6-letni razem wziete) do dzis ksztaltuje polityczne
        myslenie globalnego mocarstwa nuklearnego, ktorew rosci sobie prawo
        do decydowania o ksztalcie swiata.

        A Palnick pisze o polskiej paranoi.

    • palnick Historia szkodliwym alibi. 12.05.05, 00:11
      Dyskusja kojarzy mi się z powiedzeniem: "Mowi jak slepy o kolorach". Ja nie
      jestem ślepy. I Katyń i Kazachstan i Syberia i Riazań i Lenino. Poznałem
      system i poznałem ludzi, których w żaden sposób nie można obciążać zbrodniami
      systemu. Większość skrzwdzonych nie żyje, jak równiesz nie żyje większość
      krzywdzicieli. Czy tylko w imię pamięci już wygasłego bólu mamy przelać
      nienawiść na tych, którzy wprawdzie są dziedzicami systemu ale nie znając
      prawdziwej historii nie rozumieją zasadności zgłaszanych przez nas pretensji.
      Nie rozumiem, dlaczego współczesna młodzież tak łatwo i nawet chętnie akceptuje
      kontakty z potomkami agresorów i katów z za granicy zachodniej, a nie próbuje
      odnieść się w podobny sposób do potomków agresorów zza granicy wschodniej. Czy
      chodzi o roznice kulturowe, ekonomiczne? Trzeba realnie podchodzić do aktualnej
      rzeczywistości. Trzeba żyć tu i teraz. Nie wolno żyć historią i tradycyjną
      nienawiścią. O historii trzeba pamiętać i wyciągać z niej odpowiednie wnioski.
      Zyć trzeba i działać dla przyszłości i pomyślności Polski.



      • t0g Re: Historia szkodliwym alibi. 12.05.05, 08:37
        Bardzo madrze, Drogi Palnicku.

        Ja probowalem cos pisac w podobnym duchu jakis czas temu, ale nasiedli na mnie
        nie tylko forumowi wrogowie, ale i wiekszosc przyjaciol. Wiec wzialem morde w kubel.

        W ostastnim czasie jestem potwornie zapracowany i nie mam zupelnie energii do
        forumowych klotni. Dzis, na przyklad, musialem wylozyc o rezonansie
        cyklotrtonowym w polprzewodnikach o silnie anizotropowej masie efektywnej. Nic
        Ci to nie mowi? Wyobraz sobie, ze jeszcze pare dni temu mnie tez nic to nie
        mowilo! Ale mamy duze braki kadrowe, a ktos tego musi uczyc. Wiec obkladam sie
        ksiazkami i ryje.

        Byl taki jeden Bananka, ktory podobnie do Ciebie myslal, ale jakos znikl stad.

        Ja obecna sytuacje nazywam "polityka malych wzajemnych afrontow". Osobiscie mam
        pragmatyczne podejscie do zycia i dlatego nie za bardzo widze sensu w
        przeciaganiu tego rodzaju "dyplomacji".
        • europitek Re: Historia szkodliwym alibi. 12.05.05, 09:49
          No to jest nas trzech - przynajmniej w tej kwestii.
          Problem jest w tym, ze proces "zapomnienia" musi byc byc symetryczny, bo
          inaczej jedna ze stron zawsze wychodzi na frajera. W przypadku Niemiec okazalo
          sie, ze obie strony mniej wiecej "dojrzaly", ale z Rosja to sie jeszcze
          pociagnie dosc dlugo i to za obopolna "zgoda".
          • palnick Re: Historia szkodliwym alibi. 08.11.05, 00:36
            europitek napisał:

            > No to jest nas trzech - przynajmniej w tej kwestii.
            > Problem jest w tym, ze proces "zapomnienia" musi byc byc symetryczny, bo
            > inaczej jedna ze stron zawsze wychodzi na frajera. W przypadku Niemiec
            okazalo
            > sie, ze obie strony mniej wiecej "dojrzaly", ale z Rosja to sie jeszcze
            > pociagnie dosc dlugo i to za obopolna "zgoda".
            ---------------
            Niestety sad
    • palnick Rewelacja !!! 12.05.05, 00:31
      O moskiewskich uroczystościach słów kilka

      Naturalnie, dużo było obaw, lęków, nawet fobii - jak zwykle, gdy na
      horyzoncie pojawia się cokolwiek związanego z ZSRR albo Rosją. Prezydent
      Kwaśniewski zdecydował się jednak - ku przestrachowi i wściekłości
      antyrosyjsko nastawionej gawiedzi - pojechać do Moskwy, podtrzymując swe
      wcześniejsze zobowiązania. Zmył w ten sposób - choćby częściowo - hańbę, jaka
      spadła na Polskę za ingerencję w wewnętrzne sprawy Ukrainy i Rosji w okresie
      tzw. pomarańczowej rewolty. Żeby nie być posądzoną o rusofilię, nadmienię
      jedynie, że moje francuskie i niemieckie koleżanki (a, mam takie!) solidarnie
      śmiały się z wygłupów i wygibasów panów Kaczyńskich i Komorowskich,
      poobwieszanych pomarańczowymi pasami niczym kolejkowi stacze rolkami papieru
      toaletowego w słusznie minionych latach osiemdziesiątych. Żeby na starość tak
      fikać? Być może z żonami nie mają satysfakcji, to mogą się wyskakać w
      Kijowie - dodał sarkastyczny jak zwykle wnuś. Czyżby więc Kijów zamienił się
      w jedno wielkie łóżko, do którego zjechali się impotenci światowej polityki -
      dziwiłam się...

      Rosyjskie obchody dla odmiany wypadły świetnie. Pomijam już fakt przywrócenia
      do pamięci Rosjan wyklinanej w czasie rządów alkoholików czerwonej gwiazdy i
      sierpa i młota, zignoruję też dyplomatycznie (już i tak heretykuję sporo w
      RP!) czerwone sztandary dumnie łopocące nad wieżyczkami kiczowatych cerkwi i
      soborów w Moskwie (mało kto wie, że od czasów Putina krasnaja flaga jest na
      powrót symbolem rosyjskiego wojska), nie wspomnę też o sympatycznym i
      budzącym miłe skojarzenia hymnie Aleksandrowa, który zastąpił grafomańską i
      nieudaną - jak twierdzą wszyscy muzykolodzy, nawet ci nacjonalistyczni -
      melodię Glinki. To wszyscy wiemy, to wszyscy cenimy - i łza na pewno nam się
      w oku zakręciła na widok pełnych przepychu portetów Stalina, Kalininia i
      Żukowa. Nawet jeśli mamy do tych panów (a ja mam!) pewne zastrzeżenia.

      Mnie podobało się jedno: po raz pierwszy w Moskwie zagościli przywódcy tak
      wielu państw świata. Pomijając Blaira zajętego dobijaniem resztek opozycji w
      Labor Party, neurotycznych prezydentów Litwy i Estonii czy przystojnego
      podobno Gruzina (czyżby był wciekły, że na Kremlu rezyduje teraz Rosjanin?),
      można powiedzieć, ze do Moskwy udali się prawie wszyscy, co chcą, by ich
      traktowano jako normalnych przywódców postępowego świata. Irackich władz nie
      ujrzałam, bo one same chyba nie uważają się za władze, nie przyjechał też
      chory umysłowy Kim Dzong Il (że też mężczyźni potrafią jeszcze wariować po
      stracie ukochanej?), ani towarzysze z Tajwanu. I dobrze, niech wypoczywają,
      niech się kurują, tym bardziej, że w Tajpej to chyba już pakują manatki,
      odkąd pojęli, że Bush i Blair nie będą organizować kolejnej napastniczej
      wojny, by bronić ich kont bankowych oraz licznych metres i nałożnic. No -
      chyba się zagalopowałam - są jeszcze Komorowscy, Kaczyńsscy i Onyszkiewicze,
      zawsze gotowi wyręczać sojuszników z Waszyngtonu. Może oni... Eh.

      Bardzo natomiast dobrze odebrany został przyjazd Generała Jaruzelskiego, i to
      mówią akurat wszyscy w Rosji - i poza nią. Jest to polityk ceniony, lubiany i
      szanowany przez moskwiczan, jakkolwiek pamięta się mu zdradę obozu
      socjalistycznego, jakiej dokonał w 1989 roku. Rosjanie - co by o nich nie
      mówić - mają jednak 'niemnożno' taktu i takich rzeczy nie wypominają (Bush
      natomiast wyrwał by takiemu delikwentowi włosy z głowy i zaszczuł psem, to
      się nazywa kultura rodem z Teksasu!), za to częstują kawiorkiem, blinami i
      soljanką. A do tego czastuszki, uciechy fizyczne i obowiązkowo - kalinka.
      Ciekawe, czy generał tańczył?

      Głupio zachował się Klaus, wyskakując z prostackimi atakami na Jaruzelskiego.
      Daleka jestem od pochwał radziecko-polsko-węgierskiej interwencji w
      Czechosłowacji (w końcu, jak by nie patrzeć, Dubczek był jednak sto razy
      elokwentniejszy i przystojniejszy od Havla), uważam, że to błąd
      geopolityczny, choć w ówczesnej sytuacji (ostre napięcia na linii NATO-UW)
      chyba jednak nieunikniony. Ale żeby zaraz wyskawkiwać z niespotykanymi w
      dyplomacji tak ostrymi anatemami? Wstyd! Koleżanka z Brna mówiła mi jednak,
      że Klaus przeżywa ostatnio ostre zawirowania polityczne (korupcja w Urzędzie
      Prezydenckim, frustracja eurokonstytucją), że po prostu musiał wypalić. A że
      padło akurat na Generała to po prostu przypadek. Że w sumie, gdyby był pod
      ręką, to dostać mógłby nawet Bush. Zaraz, co ja piszę, czy to jest jeszcze
      legalne?!

      PS. Koleżanka jest członkinią Komunistycznej Partii Czech i Moraw, mógłby
      więc kto pomyśleć, że niereprezentatywna. A, guzik! W latach 80-ych często
      jeździłam służbowo do Czech i zawsze spotykałam się z oznakami sympatii do
      polskiego kierownictwa partyjno-rządowego. Dawano do zrozumienia, że
      chcieliby mieć tak elastycznego i adogmatycznego przywódcę jak Jaruzelski,
      zamiast twardogłowego Husaka i Grosza. Trochę inaczej było na Słowacji, gdzie
      już wówczas panował chory kult Wałęsy (nawet wśród partyjniaków!), ale
      Słowacja to kraj katolicki.

      Bardzo dobrze, że Bush nie zrobił żadnej draki. Już obawiałam się (po tym jak
      odwiedził prezydentkę Łotwy), że będzie jakiś harmider i szum. Okazało się
      jednak, że oba mocarstwa umieją ze sobą zgodnie współpracować i nie sobie nie
      robią z idiotycznych poszczekiwań Bałtów i (części) Polaków, tudzież pouczeń
      Verheugena i Junckera. Rosja nadal jest sobą i... to chyba dobrze dla nas
      Polaków, bo lepiej mieć u swych granic kraj pewny siebie i niezakompleksiony
      niż dziwaczną anarchię w stylu Gruzji, Armenii czy Mołdawii.

      Osobiście wypiłam wieczorem dwa kieliszki musującego wina mołdawskiego. Za
      ojczyznę i naszych przywódców oraz za poległych. Niech się świeci 9 maja,
      ogłaszam święto dla całego świata. Niech trwa.

      PPS. W piciu pomagałm mi wnuczek, jednak z racji tego, że następnego dnia
      miał egzamin pił tylko sześć kieliszków. Nie było strzemiennego.

      --
      "Zapisać w konstytucji prawo do seksu, masturbacji oraz uniknięcia
      konsekwencji współżycia płciowego. Uwolnić wszystkich homoseksualistów!
      Przestać palić na stosie feministki! Wypuścić z twierdzy Nieznalską, niech
      zaczerpnie świeżego powietrza przed egzekucją! Strzał w głowę niech będzie
      łagodny!"
      - z tez programowych mojego wnusia (zeszyt od biologii, s. 39, pisane różowym
      flamastrem na marginesie)

      • palnick Re: Rewelacja !!! Link do autorki. 12.05.05, 01:00
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=23803286&a=23803286
        • europitek Re: Rewelacja !!! Link do autorki. 12.05.05, 03:11
          Rety, ale sie wystraszylem ... a emerytka z Rzeszowa to niech sobie pisze co
          chce - ciekawy folklor.
          • patience Re: Rewelacja !!! Link do autorki. 12.05.05, 03:40
            Tez sie przerazilam na wstepie, ale mi przeszlo. Emerytka z Rzeszowa, uff...
            • dachs Re: Rewelacja !!! Link do autorki. 12.05.05, 08:18
              a mnie jest nie do smiechu, bo sa ciagle jeszcze tacy, ktorym sie to podoba.
              Jedyna nadzieja: moze tez emeryci smile)
              • palnick Dachs... 17.05.05, 00:51
                z miastaście a dupaście smile
      • palnick Wojciech Jaruzelski dla Izwiestii... 12.05.05, 21:43
        Świat
        PAP, MD /2005-05-12 10:44:00

        Gen. Jaruzelski: Mogiły powinny nas połączyć

        Wojciech Jaruzelski w wywiadzie dla czwartkowego wydania
        dziennika "Izwiestija", poświęconym stosunkom polsko-rosyjskim powiedział,
        że "mogiły powinny nas połączyć".

        Uważa, że takie bolesne wydarzenia w historii jak deportacje, Katyń, łagry,
        śmierć ludzi, mogą stać się podstawą lepszych stosunków wzajemnych.

        Gen. Jaruzelski podkreślił w wywiadzie dla rosyjskiego dziennika znaczenie
        frontu wschodniego w II wojnie światowej, rolę polskiego wojska, mówił też o
        zależności krajów "bloku wschodniego" od ZSRR po wojnie.

        Podkreślił, że z dziesięciu zabitych w II wojnie żołnierzy hitlerowskich ośmiu
        zginęło na froncie wschodnim.

        "Polska armia była liczniejsza niż francuska. Polacy walczyli wspólnie z Armią
        Czerwoną, wspólnie oswobadzali Warszawę. W 1945 roku polska armia jako jedyna
        armia sojusznicza wzięła udział w defiladzie na Placu Czerwonym" - przypomniał
        Jaruzelski.

        Odnosząc się do opinii o radzieckiej okupacji, stwierdził, że było
        to "wyzwolenie, wyzwolenie od faszyzmu", ale mówił też o powojennej zależności
        państw wschodniej Europy, w tym Polski, od ZSRR. Zaznaczył, że w pierwszych
        dziesięciu latach była to zależność całkowita.

        Jaruzelski podkreślił, że historia życia jego i jego rodziny - zsyłki na
        Syberię, uczestnictwo ojca w wojnie polsko-radzieckiej w 1920 roku - powinna
        zaważyć na tym, że powinien on "nienawidzić Rosjan".

        "Na Syberii początkowo tak było, spotkałem tu jednak ludzi, którzy nie zwracali
        uwagi, że jesteśmy Polakami, dzielili się z nami ostatnim kawałkiem chleba.
        (...) Zacząłem lubić ten kraj, a front jeszcze to uczucie umocnił" - powiedział
        Jaruzelski.

        Przekonywał, że stosunki między Polską a Rosją powinny być dobrosąsiedzkie.
        Zaznaczył, że takie bolesne wydarzenia w historii jak deportacje, Katyń, łagry,
        śmierć ludzi, mogą stać się podstawą lepszych stosunków wzajemnych.

        "Była w naszej historii taka karta, jednak nie powinna ona nas dzielić, tylko
        połączyć. (...) Największą ofiarę poniósł za stalinizmu naród radziecki. (...)
        600 tysięcy radzieckich żołnierzy leży w polskiej ziemi, każda mogiła jawi się
        jako lekcja, że trzeba żyć i myśleć o przyszłości. Mogiły powinny nas
        połączyć" - podkreślił generał.

        Jaruzelski przebywał w Rosji na zaproszenie prezydenta Władimira Putina.
        Uczestniczył w uroczystościach związanych z 60. rocznicą zwycięstwa nad
        hitlerowskimi Niemcami. W poniedziałek otrzymał z rąk rosyjskiego prezydenta
        Medal 60-lecia Zwycięstwa.

        Były polski prezydent po uroczystościach w Moskwie udał się do Kraju
        Ałtajskiego, gdzie w czasie wojny był zesłany, odwiedził m.in. grób ojca oraz
        pomnik upamiętniający represjonowanych Polaków.

        • dachs Re: Wojciech Jaruzelski dla Izwiestii... 13.05.05, 00:21
          palnick napisał:

          > Były polski prezydent po uroczystościach w Moskwie udał się do Kraju
          > Ałtajskiego, gdzie w czasie wojny był zesłany, odwiedził m.in. grób ojca oraz
          > pomnik upamiętniający represjonowanych Polaków.

          A po powrocie z Kraju Altajskiego, aktywny ciagle agent rosyjski (dawniej
          sowiecki) udzielil wywiadu zaprzyjaznionym z Polska rosyjskim mediom.
          • palnick Re: Wojciech Jaruzelski dla Izwiestii... 16.05.05, 01:10
            dachs napisał:

            > palnick napisał:
            >
            > > Były polski prezydent po uroczystościach w Moskwie udał się do Kraju
            > > Ałtajskiego, gdzie w czasie wojny był zesłany, odwiedził m.in. grób ojca
            > oraz
            > > pomnik upamiętniający represjonowanych Polaków.
            >
            > A po powrocie z Kraju Altajskiego, aktywny ciagle agent rosyjski (dawniej
            > sowiecki) udzielil wywiadu zaprzyjaznionym z Polska rosyjskim mediom.
            ------------
            Ssący pierś hitlerowskich Niemców dzik odważył się na fokls'deutschowski
            komentarz. Smutne.
    • xsawer Re: Polacy gardzą Rosją a oczekują od niej pieszc 13.05.05, 14:24
      Taaa...Polacy lubią kopać się z koniem, ale potem beczą, że koń miał podkowę.
      • dachs Re: Polacy gardzą Rosją a oczekują od niej pieszc 13.05.05, 14:26
        xsawer napisał:

        > Taaa...Polacy lubią kopać się z koniem, ale potem beczą, że koń miał podkowę.


        Nie leciec z jezykiem do konskiej dupy to i kon nie kopnie w glowke.
        • palnick Najwięcej ma do powiedzenia niejaki dachs. 16.05.05, 01:14
          Który kolaboruje/współżyje/korzysta z Niemieckiej dobroci smile To Niemcy
          wymordowali Polaków, nie Rosjanie. Jak sobie radzisz człowieku z życiem wśród
          morderców twojego narodu?
          • dachs Re: Najwięcej ma do powiedzenia niejaki dachs. 18.05.05, 14:40
            palnick napisał:

            > Jak sobie radzisz człowieku z życiem wśród
            > morderców twojego narodu?

            Gdyby nie to, ze calkowicie odcieli sie od hitleryzmu, ze przez ostatnich 60
            lat sypia sobie popiol na glowe, ze naprawde czuja sie winni wielkiej zbrodni,
            ze wyciagaja wnioski ze swojej przeszlosci i staraja sie zmienic, byloby mi
            ciezko.

            W takiej Moskwie np. byloby mi duzo lzej, gdybym nie slyszal ciagle, ze Polsza
            nie zagranica, ze Polacy niewdziecznicy bo do NATO przystapili, ze
            przystapienie do EU to powazne naruszenie interesow Rosji, (jakich interesow?),
            ze zbrodni katynskiej nie trzeba do konca wyjasniac (dlaczego? przeciez to NKWD
            mordowalo, a nie wspolczesna Rosja), zeby kraj szeroko rozpowszechnionego syfa
            i AIDS nie szykanowal Polakow wymaganiami zaswiadczen zdrowia, ze 17 wrzesnia
            ZSRR bronil swoich granic, zeby..., zeby..., zeby.




            • palnick Re: Najwięcej ma do powiedzenia niejaki dachs. 19.05.05, 00:04
              dachs napisał:

              zeby..., zeby..., zeby.
              ---------------
              Żeby rosja dała ci to co masz w kraju morderców Polaków (szmal), siedziałbyś
              cicho smile
    • krzy52 Rozumem gardzą palnicki a oczekują polemiki 14.05.05, 00:11
      palnick napisał:

      > To oczywista paranoja. Polska oficjalnie ma Rosję za szambo. Rusofobia
      > oficjalnych przedstawicieli osiąga ekstremum. Obciążamy Rosjan za to, że nie
      > wsparli Powstania Warszawskiego...skierowanego przeciw Rosji. Plujemy na
      > sąsiadów przy każdej okazji. Każde wydarzenie pod Kremlem jest z zasady
      > komentowane nieprzychylnie.
      > Po tym wszystkim chcemy uznania dla naszych działań dawnych i współczesnych,
      > otwierania rynku, a nawet sympatii (sic!)
      > Sami popychamy Rosję do zachowań irracjonalnych jak np. uznania Francji
      > (kolaborancji) za "mocarstwo" zwycięskie smile
      > Idiotyzm nad Wisłą jest faktem. Jaka jest jego przyczyna?
      > Mam nadzieję, że to promieniowanie agresywnych cieków wodnych. W przeciwnym
      > wypadku jest to rozkoszny, genetycznie uwarunkowany syndrom samobójczy smile


      Jaka to Polska, tumanie, ma Rosje za szambo ? Gdzie to, durniu wyczytałeś ?
      Pewnie u Urbana. Jakie to powstanie warszawskie było skierowane przeciwko
      Rosji ? Te w którym chciano zabijać Niemców i ich kolaborantów od Własowa
      i Kamińskiego? Kto cię poinformował o "każdym" wydarzeniu krytykowanym rzekomo
      w Warszawie ? Czy nie słyszałeś matole o imprezie atualnie odbywającej sie w
      Moskwie ? Nie słyszałeś o triumfalnym turnee po Polsce Chóru Aleksandrowa ?
      Twoja bezdenna głupota nie kwalifikuje sie właściwie do polemiki.
      Spróbój tylko cymbale zrozumieć do że dla Rosji sam fakt przystąpienia Polski
      do NATO i UE jest wystarczającym powodem do nieustannej wrogości i niechęci.
      To spostrzeżenie naprawdę nie wymaga wielkiej inteligencji. Ale widocznie nawet
      to jest za trudne dla takich ciemniaków.
      • palnick atp, itp kretyny :) 16.05.05, 01:15
        Pocałujta w dupę wójta prostaki z Danii smile
    • aurora.we.mgle palnick ma racje 18.05.05, 09:32
      zadziwiajace jak Polacy uwielbiaja robic sobie wrogow. na paranoje najlepsze sa
      wizerunki nowych wrogow. ciekawe kto niedlugo zastapi Rosje w tym wymiarze.
      • palnick Re: palnick ma racje 14.08.05, 22:52
        aurora.we.mgle napisała:

        > zadziwiajace jak Polacy uwielbiaja robic sobie wrogow. na paranoje najlepsze
        sa
        > wizerunki nowych wrogow. ciekawe kto niedlugo zastapi Rosje w tym wymiarze.
        ---------
        Na razie chyba nikt. Trwa wymiana kopów dyplomatycznych smile
    • wikul Rosja nie może się pogodzić z utratą wpływów... 14.08.05, 23:01
      ...w Europie Środkowo-Wschodniej i robi wszystko, znanymi metodami, by do tego
      nie dopuscić. Dziwne że o tym mówią co światlejsi Rosjanie ale dla niektórych
      oszołomów w Polsce jest to niedostrzegalne.
      • palnick Antyrosyjska histeria 28.08.05, 17:08
        "Satyrycy kabaretu „Klika”, Marek Sobczak i Antoni Szpak („Angora” nr 21 br.)
        w felietonie pt. „Wróg” pisali: „Udało się! Lata szczucia i podsycania
        nienawiści do Rosji zaczynają przynosić upragnione przez naszych polityków i
        sprzyjającą im propagandę efekty. Na razie, na dobry początek pognaliśmy
        artystów z moskiewskiego Teatru Bolszoj. A co, niech Ruskie wiedzą, że z nami
        PANAMI, żartów nie ma! Teraz, kiedy wiemy konkretnie, z imienia i nazwiska,
        kto NASZ WRÓG, nareszcie jesteśmy zadowoleni. Nareszcie możemy zacząć robić
        to, co najbardziej lubimy – WALCZYĆ Z NIM! Nasze piastowskie plemię bez
        wroga, bez walki z nim nie jest w stanie żyć i rozwijać się. Teraz ruszymy do
        przodu, bo jest, prezydent Władimir Putin, WRÓG nr 1 Polski i Polaków. Możemy
        go nareszcie jawnie, szczerze, po chrześcijańsku, nienawidzić i zwalczać! Od
        teraz nie tylko Kaczory-Potwory i propagandowe Monisie-Obłudnice, ale wszyscy
        Polacy będzie oburzali się na każdą wypowiedź neosowieckiego przywódcy. Od
        teraz wszystkie jego wystąpienia będziemy uznawać za antypolskie. Przedsmak
        tego, w jakim tonie będzie się mówiło o Rosji i jej przywódcy, mieliśmy we
        wszystkich telewizorniach podczas relacji z moskiewskich obchodów 60.
        rocznicy zakończenia II wojny światowej. Wszystko było na nie!”.
        • palnick Złe mięso z Polski. 10.11.05, 15:19
          Paru oszustów spowodowało retorsje dla całej branzy eksportującej do Rosji.
          Czy jest głupszy naród niż nasz?
          • hymen Re: Złe mięso z Polski. 10.11.05, 15:42
            palnick napisał:

            > Paru oszustów spowodowało retorsje dla całej branzy eksportującej do Rosji.
            > Czy jest głupszy naród niż nasz?

            To pretekst tylko zwłaszcza, że paru oszustów zdaje się z Danii pochodziło.
            Radio Erewań podawało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka