Gość: Siemasz
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
14.02.01, 15:37
Maluję już parę lat i interesuję się tym bardzo, dlatego postanowiłem się na ten temat wypowiedzieć.
Mury sa naszym "płótnem" i nie wyobrażam sobie, żebym malował gdzie indziej jak właśnie na blokach, murkach, ścianach, które, oczywiście, do nas nie należą. Nie obchodzi mnie zupełnie, że to jest nielegalne, choć czasem trzeba uciekać przed psami. Nie zastanawiam się, czyj może być tem murek. Nie będę chodził do jakiegoś tam kierownika, żeby mi na to pozwolił, a już na pewno nie będę malował za pieniądze. To ma być ode mnie dla innych, a nie inaczej. Największą nagrodą jest, jak ktoś zatrzyma się na chwilę na ulicy, popatrzy na moją pracę i powie:"konkret litery".
My żyjemy w trochę innych warunkach ("my" to ludzie w moim wieku, moi koledzy, którzy wiedzą, która godzina) niż starsi od nas i dlatego jest ta trudność w zrozumieniu tego, co robimy. Mamy swoje zasady, które mogą być śmieszne dla niektórych, ale się nimi kierujemy, bo uważamy je za nasze, słuszne.
I gadki jak w artykule "Ostra biegunka tagów" są typowo andrzejowe. Autor to społeczniak.
Nie lubimy społeczniaków i dlatego nie dziw się jak ktoś pojedzie ci z palucha.
Pa pa