galba
29.05.05, 15:09
Nie ma lewica szczęścia do swych idoli. Ikona skrajnego lewactwa - reżyser
Oliver Stone - okazał się narkomanem i skończonym idiotą siadającym za
kierownicą w "stanie wskazującym".
www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2005/05/28/AR2005052800565_pf.html
G.