Gość: Maj
IP: *.plock.sdi.tpnet.pl
11.09.01, 18:32
skurwysyny po prostu nie wiem jak można z zimną krwią planować takie akcje, oni
wszystko dokładnie przemyśleli. kilkadziesiąt, kilkaset tysięcy istnień
ludzkich nic dla tych ludzi nie znaczyło...
i inni, wierzący w to że działają w słusznej sprawie samobójczo ginąc w
zamachach...Lis ma rację, ŻADEN pilot by tego nie zrobił po przymusem broni -
mając zginąć, uratowałby przynajmniej innych... to byli wyszkoleni piloci-
samobójcy..... po prostu szok