Dodaj do ulubionych

Pierwszy "Partyzant" w pudle

08.07.05, 11:18
Według historyków, Aleksander O. był jednym z trzech największych oprawców
Urzędu Bezpieczeństwa na Suwalszczyźnie. Na podstawie dokumentów, które
stworzył w UB, cztery osoby skazano na karę śmierci. Aleksander O. w 1946
roku, mając 22 lata, pełnił obowiązki szefa III sekcji do walki z bandytyzmem
w suwalskim UB.

Proces wykazał, że Aleksander O. był w przeszłości współpracownikiem
sowieckiego wywiadu wojskowego Smiersz. Do jego obowiązków miało należeć
penetrowanie polskiego podziemia, tropienie dowódców oraz oficerów polskiego
wojska o poglądach antysowieckich. Za donoszenie O. miał pobierać od Rosjan
pieniądze. W PRL Aleksander O. był cenionym przez władze komunistyczne
pisarzem, który opisywał również zdarzenia powojenne o walkach
antykomunistycznych partyzantów z władzą ludową.

wiadomosci.onet.pl/1127273,11,1,0,120,686,item.html
Obserwuj wątek
    • lauriane Re: Pierwszy "Partyzant" w pudle 08.07.05, 13:10
      patience napisała:

      > Według historyków, Aleksander O. był jednym z trzech największych oprawców
      > Urzędu Bezpieczeństwa na Suwalszczyźnie. Na podstawie dokumentów, które
      > stworzył w UB, cztery osoby skazano na karę śmierci. Aleksander O. w 1946
      > roku, mając 22 lata, pełnił obowiązki szefa III sekcji do walki z bandytyzmem
      > w suwalskim UB.
      >
      > Proces wykazał, że Aleksander O. był w przeszłości współpracownikiem
      > sowieckiego wywiadu wojskowego Smiersz. Do jego obowiązków miało należeć
      > penetrowanie polskiego podziemia, tropienie dowódców oraz oficerów polskiego
      > wojska o poglądach antysowieckich. Za donoszenie O. miał pobierać od Rosjan
      > pieniądze. W PRL Aleksander O. był cenionym przez władze komunistyczne
      > pisarzem, który opisywał również zdarzenia powojenne o walkach
      > antykomunistycznych partyzantów z władzą ludową.
      >
      > wiadomosci.onet.pl/1127273,11,1,0,120,686,item.html
      L. Uff jeszcze jeden z pozorow niezaleznosci sadownictwa zachowany....
      Nawiasem mowiac, mialbym dla niego inny rodzaj kary:
      a mianowicie publikacja na lamach 2-3 najpopularniejszych dziennikow decyzji o
      wyroko (z wszelkimi detalami) i wyplacenie odszkodowania rodzinom
      pokrzywdzonych (naturalnie nie-symbolicznie) i to zamiast odsiedzenia 4.5 lat
      wiezienia....
      Co o tym sadzicie?
      J.C.
      • patience Re: Pierwszy "Partyzant" w pudle 08.07.05, 13:12
        A mnie interesuje to tropienie agentow wywiadu sowieckiego. Jak sie rozpedza to
        dojda do aktualnych szarz generalskich. I co wtedy? Czy agentowi nalezy sie szarza?
      • owca_czarna Re: Pierwszy "Partyzant" w pudle 08.07.05, 16:45
        lauriane napisał:


        > Nawiasem mowiac, mialbym dla niego inny rodzaj kary:
        > a mianowicie publikacja na lamach 2-3 najpopularniejszych dziennikow decyzji o
        > wyroko (z wszelkimi detalami) i wyplacenie odszkodowania rodzinom
        > pokrzywdzonych (naturalnie nie-symbolicznie) i to zamiast odsiedzenia 4.5 lat
        > wiezienia....
        > Co o tym sadzicie?
        > J.C.

        A co to za kara: "publikacja w prasie"? Troche mała. I kto miałby te
        odszkodowania zapłacić, z jakiej puli. On? Dla poszkodowanych, czy rodzin
        poszkodowanych byłoby to niedoczekanie.

        czarna_owca
        • lauriane Re: Pierwszy "Partyzant" w pudle 08.07.05, 17:50
          owca_czarna napisała:

          > lauriane napisał:
          >
          >
          > > Nawiasem mowiac, mialbym dla niego inny rodzaj kary:
          > > a mianowicie publikacja na lamach 2-3 najpopularniejszych dziennikow decy
          > zji o
          > > wyroko (z wszelkimi detalami) i wyplacenie odszkodowania rodzinom
          > > pokrzywdzonych (naturalnie nie-symbolicznie) i to zamiast odsiedzenia 4.5
          > lat
          > > wiezienia....
          > > Co o tym sadzicie?
          > > J.C.
          >
          > A co to za kara: "publikacja w prasie"? Troche mała.
          L. Mala? Publikacja wyroku z detalami? (nazwiska, okolicznosci itp)
          I kto miałby te
          > odszkodowania zapłacić, z jakiej puli. On?
          L. Wlasnie on z wlasnej badz jego rodzinnej kieszeni.....
          Dla poszkodowanych, czy rodzin
          > poszkodowanych byłoby to niedoczekanie.
          L. Dlaczego? W sensie spolecznym jest publiczne potepienie jego przestepstw, w
          sensie prywatnym wyplata odszkodowania, podkreslam nie-symboliczna....
          I to wszystko po to, zeby scierwo nie bylo zwolnione po 2-3 miesiacach kary ze
          wzgledu na tzw "zly stan zdrowia"....
          J.C.
          >
          > czarna_owca
          >
          • patience Re: Pierwszy "Partyzant" w pudle 08.07.05, 19:39
            Lauriano, nie chodzi o to zeby samemu sie zamienic w oprawce... Smutna prawda
            jest taka, ze ten czlowiek za pomoca bicia i torturowania wymusil na paru
            ludziach zeznania, ktore ich zaprowadzily na smierc. Zadna kara nie wyrowna tego
            co zrobil. Tak samo, jak zadne ludzkie starania nie przywroca zycia tym
            ludziom, nie uzdrowia niczyich odbitych nerek... To co sie stalo, juz sie nie
            odstanie. W kazdym wymiarze kara bylaby tylko symboliczna. Zasluzyl na ten
            wyrok, a w jego wieku to moze byc dozywocie. A jesli nie... to i tak
            sprawiedliwosc sie stala. Zbrodnia nie pozostala bez kary. Wystarczy.
        • owca_czarna Re: Pierwszy "Partyzant" w pudle 08.07.05, 18:24
          owca_czarna napisała:

          > lauriane napisał:
          >
          >
          > > Nawiasem mowiac, mialbym dla niego inny rodzaj kary:
          > > a mianowicie publikacja na lamach 2-3 najpopularniejszych dziennikow decy
          > zji o
          > > wyroko (z wszelkimi detalami) i wyplacenie odszkodowania rodzinom
          > > pokrzywdzonych (naturalnie nie-symbolicznie) i to zamiast odsiedzenia 4.5
          > lat
          > > wiezienia....
          > > Co o tym sadzicie?
          > > J.C.
          >
          > A co to za kara: "publikacja w prasie"? Troche mała. I kto miałby te
          > odszkodowania zapłacić, z jakiej puli. On? Dla poszkodowanych, czy rodzin
          > poszkodowanych byłoby to niedoczekanie.
          >
          > czarna_owca

          nie jestem przekonana, że Twoja propozycja, to adekwatana kara do popełnionego
          czynu. Ma sią rozumieć, że odszkodowanie zapłaciłby Olek.O. Facet jest juz w
          bardzo zaawnasowanym wieku i dlatego obawiam się, że kwoty określone przez
          Ciebie "nie - symbolicznymi" zrównałaby się, podczas egzekucji z wartościami
          zerowymi.

          czarna_owca

    • oleg3 Z forumowej teki 08.07.05, 13:22
      Był już (co najmniej) jeden wątek poświęcony Aleksandrowi O.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=25349085&wv.x=2&a=25349085
      Możesz się pogryźć z forumowym lewakiem babaribą smile)))
      • patience Re: Z forumowej teki 08.07.05, 13:25
        Wymyslilam ze szeregowiec odbiera emeryture w innej wysokosci niz wysoki
        stopniem oficer. Gilotyna epoletowa to nieglupi pomyslbig_grin
      • babariba666 tu się olegu nie ma o co gryźć :))) 09.07.05, 06:53
        ani mnie ziębi Omilianowicz, ani grzeje. Niespecjalnie też mam stosunek do jego literackich osiągnięć. Przypomniało mi się tylko, że w trakcie trwania procesu przeczytałem w jednej z lokalnych gazet, iż kluczowym 'dowodem' zbrodni Omilianowicza była dla sądu notatka nieżyjącej już osoby, w której to notatce osoba ta relacjonowała opowieść wcześniej zmarłej już osoby, mającej być ofiarą Aleksandra O.
        I w kwestii tego 'dowodu' się tylko wypowiadałem.
        Pzdr, G.
        • oleg3 Re: tu się olegu nie ma o co gryźć :))) OK n/t 09.07.05, 12:07

    • sas15 Miał,mieli,miał.mał,miał 08.07.05, 16:49
      Albo miał albo na pewno.Bo jak miał to kocia muzyka.
    • mariner4 Re: Pierwszy "Partyzant" w pudle 08.07.05, 22:52
      Aleksander O. Dobre! Może ktoś zna jego nazwisko? Dane personalne tych łobuzów
      się chroni, podczas gdy nazwiskami ludzio wiele mniej winnych wszyscy sobie gęby
      wycierają.
      M.
    • lisekrudy Re: Pierwszy "Partyzant" w pudle 09.07.05, 00:44
      Warto dodac, ze Aleksandra Omilianowicza oskarzal prokurator Radoslaw Ignatiew z
      IPN. Ten sam, ktory prowadzil sledztwo w sprawie zbrodni w Jedwabnem.
      • patience Re: Pierwszy "Partyzant" w pudle 09.07.05, 14:44
        Ignatiew? Zasluzyl na gratulacje. Dobry wyrok.
    • ewa8a Re: Pierwszy "Partyzant" w pudle 09.07.05, 07:14
      patience napisała:

      > Według historyków, Aleksander O. był jednym z trzech największych oprawców
      > Urzędu Bezpieczeństwa na Suwalszczyźnie.

      Zastanawiające, co ci historycy robili przez ostatnie 60 lat, że dopiero teraz
      na to wpadli.

      --------------------------------------------
      subtelna, normalna jednostka biologiczna
      ewa8a
      • owca_czarna Re: Pierwszy "Partyzant" w pudle 09.07.05, 08:33
        ewa8a napisała:

        > patience napisała:
        >
        > > Według historyków, Aleksander O. był jednym z trzech największych oprawcó
        > w
        > > Urzędu Bezpieczeństwa na Suwalszczyźnie.
        >
        > Zastanawiające, co ci historycy robili przez ostatnie 60 lat, że dopiero teraz
        > na to wpadli.
        >
        > --------------------------------------------
        > subtelna, normalna jednostka biologiczna
        > ewa8a

        a ja o żadnym Omilianowiczu-pisarzu nigdy nie słyszałam. Ciekawe czy tych
        pozostałych też dosięgła juz ręka sprawiedliwiści.

        czarna_owca
        • lisekrudy Pisarz Omiljanowicz 09.07.05, 12:03
          owca_czarna napisała:

          > a ja o żadnym Omilianowiczu-pisarzu nigdy nie słyszałam.

          Na przyklad Biblioteka Narodowa odnotowuje:

          1) Zanikające echa / Aleksander Omiljanowicz, Wyd. 2., Warszawa : Wydaw.
          Ministerstwa Obrony Narodowej, 1979.

          2) Wyrok / Aleksander Omiljanowicz, Wyd. 3., Warszawa : Wydaw. Ministerstwa
          Obrony Narodowej, 1976.

          3) Szpiegowski nokturn / Aleksander Omiljanowicz, Warszawa : Wydaw. Min. Obrony
          Narodowej, 1985.

          4) Duch zemsty / Aleksander Omiljanowicz, Warszawa : "Bellona", 1991.

          5) Duch Białowieży / Aleksander Omiljanowicz, Wyd. 3, Lublin : Wydaw. Lubelskie,
          1977.

          6) Cienie powracają / Aleksander Omiljanowicz, Warszawa : Wydaw. Min. Obrony
          Narodowej, 1982.

          7) Azyl w dżungli / Aleksander Omiljanowicz, Warszawa : Wydaw. Min. Obrony
          Narodowej, 1989.

          8) Argentyńska mozaika / Aleksander Omiljanowicz, Warszawa: Wydaw. Min. Obrony
          Narodowej, 1984.
          • ewa8a Re: Pisarz Omiljanowicz 09.07.05, 13:55
            Ściganie zbrodniarzy to również domena historyków.
            Oprawców wskazywano nie tylko na podstawie dokumentacji UB, żylii żyją
            jeszcze świadkowie i ofiary. O wielu z nich wiedziano od dawna.
            Rolą publicystów i historyków było, by sprawy nabrały szerszego rozgłosu, a
            oprawcy przestali być anonimowi. Sprawę tego osobnika można było nagłośnić
            kilkanaście lat temu, kiedy jeszcze nie był zgrzybiałym starcem. IPN istnieje
            od 7 lat, a dopiero teraz dowiadujemy się o Aleksandrze Omiljanowiczu, choć juz
            w 1948r. był skazany za brutalne traktowanie więźniów i odsiedział 4 lata z
            zasądzonych 8.
            • lisekrudy Re: Pisarz Omiljanowicz 09.07.05, 16:55
              ewa8a napisała:

              > Ściganie zbrodniarzy to również domena historyków.

              Nie. To nalezy do prokuratorow.

              > oprawcy przestali być anonimowi. Sprawę tego osobnika można było nagłośnić
              > kilkanaście lat temu, kiedy jeszcze nie był zgrzybiałym starcem.

              Historycy nie sa od naglasniania tylko od prowadzenia badan. "Naglasnianie" to
              rola prasy. Nie mieszajmy nauki z propaganda.

              > IPN istnieje od 7 lat,

              Nie. IPN zacal byc tworzony latem 2000 r., a sledztwo przeciwko Omiljanowiczowi
              wszczeto w 2001 r., czyli bardzo szybko (sygn. S/77/01/Zk). Wystarczy zajrzec do
              internetu, zeby to sprawdzic:
              www.ipn.gov.pl/sled_bialystok_8.html
              www.ipn.gov.pl/akt_oskarzenia_aleksander_o.html
              >a dopiero teraz dowiadujemy się o Aleksandrze Omiljanowiczu, choć juz

              Kto sie tym interesowal, ten wiedzial od dawna.
              • ewa8a Re: Pisarz Omiljanowicz 09.07.05, 19:05
                Lisku, strasznie jesteś czepialski, ale czepiasz się bezzasadnie.

                >> Ściganie zbrodniarzy to również domena historyków.

                > Nie. To nalezy do prokuratorow.

                W przypadku spraw, którymi zajmuje się IPN bardzo dużą rolę odgrywają właśnie
                historycy. Oni są tym pierwszym ogniwem w ,,ściganiu’’.
                Czy rozumiesz słowo ,,również” ?

                > Historycy nie sa od naglasniania tylko od prowadzenia badan. "Naglasnianie" to
                rola prasy. Nie mieszajmy nauki z propaganda.


                A gdzie ja napisałam, że to historycy mają nagłaśniać ? Napisałam wszak
                ,,Rolą publicystów i historyków było, by sprawy nabrały szerszego rozgłosu ‘’
                Przyznasz chyba, że ktoś tą prasę powinien poinformować.

                > Nie. IPN zacal byc tworzony latem 2000

                Instytut Pamięci Narodowej, którego prekursorem była Główna Komisja Badania
                Zbrodni Niemieckich w Polsce, działa pod nazwą Główna Komisja Badania Zbrodni
                Hitlerowskich w Polsce - Instytut Pamięci Narodowej już od 1984r. W grudniu
                1998r. przekształcono go w Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania
                Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, co nietrudno sprawdzić i warto było
                zrobić przed pouczaniem mnie.

                Było zatem wystarczająco dużo czasu, by wszcząć śledztwo, a nie czekać, aż
                delikwent osiągnie wiek matuzalemowy.


                --------------------------------------------
                subtelna, normalna jednostka biologiczna
                ewa8a
                • lisekrudy Re: Pisarz Omiljanowicz 09.07.05, 19:48
                  ewa8a napisała:

                  > W przypadku spraw, którymi zajmuje się IPN bardzo dużą rolę odgrywają właśnie
                  > historycy. Oni są tym pierwszym ogniwem w ,,ściganiu’’.

                  Czy rozumiesz slowo "sciganie"?

                  > Przyznasz chyba, że ktoś tą prasę powinien poinformować.

                  Historycy pisza ksiazki i artykuly i to ich rola. Dziennikarze moga je czytac
                  lub nie.

                  > Było zatem wystarczająco dużo czasu, by wszcząć śledztwo, a nie czekać, aż
                  > delikwent osiągnie wiek matuzalemowy.

                  Przyznasz jednak chyba, ze przed 1989/90 rokiem sciganie p. Omiljanowicza bylo
                  niemozliwe ze wzgledow politycznych. Mozliwe stalo sie dopiero w 1991 r., kiedy
                  do ustawy o Glownej Komisji wprowadzono pojecie zbrodni stalinowskich i
                  umozliwiono ich sciganie. Jesli jest wiec zwloka, to najwyzej dziesiecioletnia,
                  a nie szescdziesiecioletnia, jak sugerowalas.

                  Owszem, zgadzam sie, ze sciganie sprawcow zbrodni komunistycznych postepuje zbyt
                  malo energicznie. Ale to nie jest domena ani historykow, ani dziennikarzy.
                  • ewa8a Re: Pisarz Omiljanowicz 09.07.05, 20:05
                    > Czy rozumiesz slowo "sciganie"?

                    Np ujawnianie pewnych szczegółów.

                    > Historycy pisza ksiazki i artykuly i to ich rola. Dziennikarze moga je czytac
                    lub nie.

                    A w książkach mogą poruszać problemy, które z kolei mogą zainteresować
                    dziennikarzy . Historycy także sami pisują artykuły.

                    > Przyznasz jednak chyba, ze przed 1989/90 rokiem sciganie p. Omiljanowicza bylo
                    niemozliwe ze wzgledow politycznych. Mozliwe stalo sie dopiero w 1991 r., kiedy
                    do ustawy o Glownej Komisji wprowadzono pojecie zbrodni stalinowskich i
                    umozliwiono ich sciganie. Jesli jest wiec zwloka, to najwyzej dziesiecioletnia,
                    a nie szescdziesiecioletnia, jak sugerowalas.

                    Przypomnę ci co napisałam w pierwszym na ten temat :
                    > Sprawę tego osobnika można było nagłośnić
                    kilkanaście lat temu, kiedy jeszcze nie był zgrzybiałym starcem.

                    KILKANAŚCIE !

                    Natomiast nic nie stało na przeszkodzie, by wcześniej także interesować nią
                    interesować. Sprawy Katynia też nikt oficjalnie wówczas nie badał.


                    --------------------------------------------
                    subtelna, normalna jednostka biologiczna
                    ewa8a
          • subtelna.x Re: Pisarz Omiljanowicz 09.07.05, 14:30
            lisekrudy napisał:

            > owca_czarna napisała:
            >
            > > a ja o żadnym Omilianowiczu-pisarzu nigdy nie słyszałam.
            >

            a dlaaczego jego nazwiska nie piszecie Omilianowicz?
            byłoby bardziej po polsku no nie?
            • ewa8a Re: Pisarz Omiljanowicz 09.07.05, 14:32
              Bo tak jest to nazwisko pisane w publikacjach, które się ukazują.

              --------------------------------------------
              subtelna, normalna jednostka biologiczna
              ewa8a
              • subtelna.x Re: Pisarz Omiljanowicz 09.07.05, 14:56
                ewa8a napisała:

                > Bo tak jest to nazwisko pisane w publikacjach, które się ukazują.
                >

                jeśli o mnie chodzi, to umiem przeczytać jego nazwisko(nie jego literaturę)
                jako Omiljanowicz, ale jako autora-wykonawcę tego co zrealizował jako
                Omiljanowicz wolalabym żeby jego nazwisko na zawsze zostało wymazane z "księgi
                żywych" uprawnionych do wszelkich praw obywatelskich demokratycznego Państwa.
                za błędy młodości każdy z nas płaci lub płacić powinien.
                ja zapłaciłam bardzo wysoką cenę za swój 'błąd młodości'i może dlatego bez
                subtelności tym razem i bez "zmiłuj się" mojego
                • patience Re: Pisarz Omiljanowicz 09.07.05, 15:27
                  > ja zapłaciłam bardzo wysoką cenę za swój 'błąd młodości'i może dlatego bez
                  > subtelności tym razem i bez "zmiłuj się" mojego

                  hmm... pomnazanie cierpien? Skoro ja cierpie, to popieram karanie innych tak
                  mocno, zeby tez to cierpienie poczuli? To ludzkie, ale czy ma sens? Wiesz,
                  szczerze powiedziawszy nigdy sie nie potrafilam wczuc w psychike czlowieka ktory
                  potrafi torturowac innych ludzi. Nie mam pojecia co mysli skazany Omilianowicz w
                  swojej celi i czego zaluje. Czy tego ze torturowal czy tego ze go zlapali. Jak
                  to u niego jest z uczuciami empatii i wspolczucia. W jego przypadku to nie byly
                  "bledy mlodosci". Za pomoca tortur wydobywal z ludzi zeznania, ktore ich
                  prowadzily na smierc. Popelnil straszliwe czyny i zadna kara, jak by o tym
                  pomyslec, nie bylaby wystarczajaca. Tamten system, system polityczny ktory
                  nagradzal ludzi za to ze torturowali, a karal tych, ktorzy sie na to nie
                  zgadzali, byl systemem bardzo gleboko niemoralnym. Nie chodzi wiec ani o
                  rekompensate, ani zemste, tylko dokladnie o to, zeby przerwac lancuch przemocy.
                  Moralnosc nie jakas szczegolnie podniosla i wyszukana, tylko taka w najprostszym
                  sensie, ze torturowanie jest zlem. Dziedziczenie przemocy tez jest zlem. My nie
                  jestesmy tacy jak oni.

                  A potepienie? Bedzie. W tekstach historykow i w ogolnej ocenie tamtego systemu.
                  Przeciez to dopiero poczatek.
                  • subtelna.x Re: Pisarz Omiljanowicz 09.07.05, 15:40
                    patience napisała:

                    > > ja zapłaciłam bardzo wysoką cenę za swój 'błąd młodości'i może dlatego be
                    > z
                    > > subtelności tym razem i bez "zmiłuj się" mojego
                    >
                    > hmm... pomnazanie cierpien? Skoro ja cierpie, to popieram karanie innych tak
                    > mocno, zeby tez to cierpienie poczuli?

                    przesadzasz Patience
                    przesadzasz na pewno jeśli mnie miałlaby dotyczyć ta wypowiedź.
                    któż z naas jest bez winy całe życie?
                    chyba tylko święty

                    > To ludzkie, ale czy ma sens?

                    pomnażanie cierpienia NIE MA SENSU
                    ale łatwo pomylić niepomnażanie cierpienia ze Sprawiedliwością lub jej brakiem

                    >Wiesz,
                    > szczerze powiedziawszy nigdy sie nie potrafilam wczuc w psychike czlowieka
                    ktor
                    > y
                    > potrafi torturowac innych ludzi.

                    ja też nie
                    ŚWIADOME zadawanie cierpienia jest mi mentalnie obce, ale odróżniam...je od
                    chwilowego zadawania bólu w celach...eeetam, to nie ten wątek

                    > Nie mam pojecia co mysli skazany Omilianowicz
                    > w
                    > swojej celi i czego zaluje. Czy tego ze torturowal czy tego ze go zlapali. Jak
                    > to u niego jest z uczuciami empatii i wspolczucia. W jego przypadku to nie
                    byly
                    > "bledy mlodosci".

                    miał ponoć wtedy 22 lata
                    z mojej 'opcji wiekowej' to jeszcze bardzo młody i nie całkiem ukształtowana
                    osobowość


                    >Za pomoca tortur wydobywal z ludzi zeznania

                    takaa praca sad

                    , ktore ich
                    > prowadzily na smierc.

                    taki wyrok sądu i wykonanie


                    Popelnil straszliwe czyny i zadna kara, jak by o tym
                    > pomyslec, nie bylaby wystarczajaca. Tamten system, system polityczny ktory
                    > nagradzal ludzi za to ze torturowali, a karal tych, ktorzy sie na to nie
                    > zgadzali, byl systemem bardzo gleboko niemoralnym.

                    "niemoralny" tylko?
                    bywał często ZBRODNICZY

                    Nie chodzi wiec ani o
                    > rekompensate, ani zemste, tylko dokladnie o to, zeby przerwac lancuch
                    przemocy.

                    no pewnie
                    tylko to powinno przyświecać jako cel
                    aa nie "odreagowanie" krzywd czyniąc inne krzywdy

                    > Moralnosc nie jakas szczegolnie podniosla i wyszukana, tylko taka w
                    najprostszy
                    > m
                    > sensie, ze torturowanie jest zlem.

                    współcześnie-terroryzm jak zwalczać skutecznie a nie "hasłowo"?

                    >Dziedziczenie przemocy tez jest zlem. My nie
                    > jestesmy tacy jak oni.

                    terroryzm to dziedziczenie przemocy

                    >
                    > A potepienie? Bedzie. W tekstach historykow i w ogolnej ocenie tamtego
                    systemu.
                    > Przeciez to dopiero poczatek.
                    >
                    >

                    mam taką nadzieję, że tym początkiem nadejdzie koniec terroryzmu
          • hasz0 Lisek! płacą Ci nadal budżetowe pieniądze za 09.07.05, 19:21
            przezywanie Hasza kłamcą?

            Tu kilku robi to za darmo.
            Możesz sie zwolnić...
      • lisekrudy Re: Pierwszy "Partyzant" w pudle 09.07.05, 12:05
        ewa8a napisała:

        > Zastanawiające, co ci historycy robili przez ostatnie 60 lat, że dopiero teraz
        > na to wpadli.

        Nie pisz bzdur. A od kiedy historycy maja dostep do dokumentacji UB/SB?
        • hasz0 Komu Ty służysz, Lisku? 09.07.05, 19:23
        • ewa8a Re: Pierwszy "Partyzant" w pudle 09.07.05, 19:28
          Skoro jego sprawa była już na wokandzie w 1948, nie była tajemnicą, do której
          dostęp miało tylko UB.

          --------------------------------------------
          subtelna, normalna jednostka biologiczna
          ewa8a
    • babariba666 widzisz, gdzie się ja nie obejrzę, to mam... 09.07.05, 17:11
      ...w rodzinie ofiary różne politycznych rozpierdziuch, które przodków spotkały moich.
      Osobistego mojego dziadka, jako uczestnika wojny z 20 roku 'znikli' sowieci w roku 1940 w Grodnie gdzieś.
      Młode moje jest jeszcze bardziej poszkodowane, bo jego pradziadek drugi na liście katyńskiej się znajduje, jako ubity przez sowietów porucznik KOP-u. Ale czy z tego ma coś dzisiaj wynikać???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka