Dodaj do ulubionych

Vive la France !

14.07.05, 23:07
Francuska gospodarka podobno ledwo zipie . Wykańcza ją 'socjal' . Francuzi
nie chcą pracować , jedni żyją z zasiłków , zaś ci którzy jeszcze pracują -
wiecznie strajkują .

A co mowią dane statystyczne ?

Francja to :

6. gospodarka świata
5. eksporter świata
6. co do wielkości nadwyżka na rachunku bieżącym
3. dawca pomocy dla krajów Trzeciego Świata wg wielkości
9. dawca pomocy dla krajów Trzeciego Świata w % PKB
6. potęga przemysłowa świata
5. potęga w sektorze usług
5. producent zbóż
4. producent mięsa
8. konsument miedzi
9. konsumnet cynku
10. konsumnet niklu
8. konsument aluminium
9. producent kauczuku syntetycznego
7. konsumnet kauczuku
9. konsument ropy naftowej
7. konsument energii

Obserwuj wątek
    • sen.dzia.li Rzeźnia nr 4 14.07.05, 23:17
      Vonnegut napisał znaną książkę "Rzeźnia nr 5". Przebiłeś go - Francja, zgodnie
      z Twoją pochwałą, ma nr 4.
      • v.ci Re: Rzeźnia nr 4 14.07.05, 23:49
        sen.dzia.li napisał:

        > Vonnegut napisał znaną książkę "Rzeźnia nr 5". Przebiłeś go - Francja,
        zgodnie
        > z Twoją pochwałą, ma nr 4.

        Spaleś ? Miałeś jakieś koszmary ? Vonnegut nie był Francuzem . Zamiast "Rzeźni"
        polecam jego "Pianolę" z 1952 r. , jedną z pierwszych powieści
        antykorporacyjnych .

        Polecam też literaturę francuską . Dorobili się aż 14 noblistów w dziedzinie
        literatury . To rekord świata .
        • sen.dzia.li Widzę, żeś tradycyjny komuch, a nie nowoczesny lew 15.07.05, 02:52
          a nie nowoczesny lewicowiec. To tradycyjny komuch oblicza - jak wielki spust
          surówki z hutniczego pieca i ile medali olimpijskich.

          Nowoczesny lewicowiec interesuje się prawami zwierząt i nie chwaliłby Francji
          akurat za to, że w światowym rankingu przypadło jej bardzo
          wysokie miejsce: rzeźni nr 4.

          Przy okazji. Nie jestem rolnikiem, natomiast jestem podatnikiem w Unii
          Europejskiej. Co z tego wynika? Że do tych farmerów hodujących, a potem
          zabijających zwierzęta dokładam z własnej kieszeni. Ta duma Francji, jak by
          powiedział tradycyjny komuch, lub ta hańba Francji, jak by powiedział
          nowoczesny lewicowiec o skrajnych poglądach, to się wykluwa za ukradzione
          pieniądze. Mnie ukradzione.




          > Spaleś ? Miałeś jakieś koszmary ? Vonnegut nie był Francuzem .
          Zamiast "Rzeźni"
          > polecam jego "Pianolę" z 1952 r. , jedną z pierwszych powieści
          > antykorporacyjnych .
          >
          > Polecam też literaturę francuską . Dorobili się aż 14 noblistów w dziedzinie
          > literatury . To rekord świata .


          No, to już lepiej. Nie jestem przesadnie antyfrancuski i jak najbardziej
          akceptuję to wyróżniające się miejsce Francji - wielu spośród nich z
          przyjemnością czytałem.

          I jeszcze muszę coś przyznać. O ukradzionych pieniądzach mówiłem z emfatyczną
          przesadą. Nie należy tego rozumieć dosłownie, nie należę do tych, którzy
          twierdzą, że podatki to kradzież. Przy tym zastrzeżeniu, że nie należy tego o
          ukradzionych pieniądzach rozumieć dosłownie, podtrzymuję wyżej napisane,
          również jako wyraz niechęci do interwencjonizmu i fiskalizmu.

          sen
          • v.ci Re: Widzę, żeś tradycyjny komuch, a nie nowoczesn 15.07.05, 23:29
            Choćby z racji wieku nie mogę być "tradycyjnym komuchem" . Jako niepełnoletni
            nie mogłem należeć do PZPR . Aczkolwiek "nowoczesnej" lewicowości w wydaniu New
            Labour Mr Blaira też nie wyznaję .

            Nie mogłeś nie zauważyć nacisku postawionego nie na produkcję ( o
            żadnym "wytopie surowki" w moim poście nie ma mowy ! ) , lecz na konsumpcję :

            8. konsument miedzi
            9. konsumnet cynku
            10. konsument niklu
            8. konsument aluminium
            7. konsumnet kauczuku
            9. konsument ropy naftowej
            7. konsument energii


    • wikul Vive la ZSRR i Polska Ludowa ! 14.07.05, 23:18
      Napisz jakie statystyki w swoim czasie miał Związek Sowiecki i Polska Ludowa.
      Zwłaszcza że zbliża się 22.lipca .
      • v.ci Re: Vive Napoleon ! 14.07.05, 23:44
        22 lipca Napelon nadał ( w Dreźnie , Niemcy ) Księstwu Warszawskiemu całkiem
        przyzwoitą konstytucję ...

        Można byłoby zmodyfikować święto i nadal je obchodzić jako Dzień Europejski lub
        coś w tym stylu .

        Zajefajnie byłoby wyskoczyć wyskoczyć w górki w przedłużony, lipcowy weekend wink
      • pndzelek Vive USA 14.07.05, 23:59
        Ich dane sa takie jak dane ZSSR i PRL.
    • v.ci Re: Vive la France ! 14.07.05, 23:35
      Lokaty Francji :

      19. pod względem PKB na 1 mieszkańca wg siły nabywczej
      17. w rankingu HDI (Indeks Rozwoju Ludzkości)
      16. na Indeksie Rozwoju w zależności od płci
      12. pod względem najlepszych uwarunkowań dla biznesu
      19. w rankingu kreatywności
      10. w nakładach na badania i rozwój liczonych w % PKB
      7. w liczbie przyznawanych patentów
      9. w liczbie patentów wdrożonych
      13. (dopiero!) w kosztach (pełnych) zatrudnienia robotników
      4. kapitał na giełdach
      7. sieć dróg
      13. pod względem liczby posiadaczy aut na 1000 mieszkanców
      6. miejsce w liczbie pasażerokilometrów w transporcie lotniczym
      8. sieć linii kolejowych
      4. w liczbie km przejechanych przez 1 pasżera kolei
      10. pod względem kolejowych przewozów towarowych
      1. miejsce w liczbie odwiedzających kraj turystów
      6. nakłady na turystykę
      3. wpływy z turystyki
      13. przewidywana długość życia
      3. przewidywana długosć życia kobiet
      15. najniższa umieralność niemowląt
      8. wydatki na zdrowie w % PKB
      14. ilość łóżek szpitalnych na 1000 mieszkańców
      17. liczba lekarzy na 1000 mieszkanców
      37. (dopiero!) liczba rozwodów na 1000 mieszkanców
      17. liczba linii telefonii stacjonarnej na 100 mieszkanców
      7. sprzedaż książek
      4. sprzedaż płyt CD z muzyką
      • wikul A co z ZSRR i Polską Ludową ? 14.07.05, 23:40
        Też mieli niezłe osiągnięcia, nie gorsze od Framcji.
        • pndzelek To samo co ze Stanami Zjednoczonymi 15.07.05, 00:00
          Tylko idiota, albo zupelny nieuk, nie wie jaka jest roznica miedzy danymi
          statystycznymi krajow totalitarnych a demokracji.
        • v.ci Vive la France ! 15.07.05, 00:08
          Gorsze .

          Francja :
          9. ilośc telefonów stacjonarnych
          8. ilośc telefonów komórkowych
          10. ilośc hostów internetowych
          7. liczba użytkowników Internetu

          Nagrody Nobla :
          3. w Pokojowych ( 9 )
          5. w dziedzinie fizjologii i medycynie ( 6 )
          4. w fizyce ( 8 )
          4. w chemii ( 6 )
          i jedna w ekonomii

          Sport
          4. potęga igrzysk letnich ( 189 złotych medali, 195 srebrnych, 216 brązowych )
          13. igrzysk zimowych ( 22 zlote , 22 srebrne , 28 brązowych )




    • ben.huur I w milosci! 14.07.05, 23:44
    • wolomin_w_nocy Re: Vive la France ! 15.07.05, 10:17
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050715/ekonomia/ekonomia_a_2.html
    • xiazeluka Oj, niech nam viv, dużo viv... 15.07.05, 10:45
      Kiedy Francja wygrała jakąś wojnę?

      Algieria - haniebny odwrót.
      Indochiny - kompromitująca klęska.
      II wojna - lepiej nie gadać. Zresztą znowu pomoc przynieśli Amerykanie.
      I wojna - żabojadów wyręczyli Amerykanie.
      1870-71 - cesarz w niewoli prymitywnych Prusaków...

      • sz0k Re: Oj, niech nam viv, dużo viv... 15.07.05, 10:50
        Napoleon dawał rade, do czasu oczywiście smile
        • xiazeluka Kiepsko z żabojadami, skoro muszą sięgać... 15.07.05, 11:16
          ...po wzorce militarne dwa wieki wstecz, do dorobku, tfu, Korsykanina...
          • v.ci To nie Rosjanie/mróz pokonali armię Napoleona 29.12.05, 09:58
            Wielką Armię zdziesiątkowały wszy

            Karolina Piotrowska 22-12-2005, ostatnia aktualizacja 23-12-2005 12:05

            Napoleon I w czasie pamiętnego marszu na Rosję poniósł klęskę nie tylko z
            powodu siarczystych mrozów i determinacji obrońców

            Wodzów, którzy dorównywaliby Napoleonowi Bonaparte politycznym i wojskowym
            geniuszem, można by zliczyć na palcach jednej ręki. Francuskiemu przywódcy
            udało się podbić niemal wszystko, co było w Europie do podbicia. Ale nie Rosję.

            Od dawna historycy mnożyli hipotezy, dlaczego rosyjska kampania zakończyła się
            tak sromotną klęską. Powszechnie uważa się, że to przez siarczysty mróz, na
            jaki Francuzi byli całkowicie nieprzygotowani (anegdota mówi, że od niskich
            temperatur metalowe guziki francuskich mundurów rozsypały się, co skutecznie
            uniemożliwiło walkę napoleońskim żołnierzom).

            Inną wersję wydarzeń z 1812 r. ogłosili właśnie naukowcy z Université de la
            Méditerranée w Marsylii. Ich zdaniem to rosyjskie wszy zdziesiątkowały wojska
            Napoleona (szczegółowa praca na ten temat ukaże się w styczniowym
            numerze „Journal of Infectious Diseases”wink. Cztery lata temu zespół dr. Dideria
            Raoulta wyruszył w okolice Wilna, gdzie zatrzymały się wojska cesarza w czasie
            odwrotu. Choć na Rosję wyruszyło aż 500 tysięcy żołnierzy, do Wilna dotarł
            jedynie co 20., a całą wyprawę przeżyło tylko 3 tys. rekrutów. Tych, którzy
            polegli w trakcie marszu, chowano w masowych grobach - w ziemi składano razem
            nawet od 2 do 3 tys. zwłok. Dr Raoult postanowił przeszukać jeden z takich
            grobów i dokładnie przebadać XIX-wieczne szczątki pod kątem chorób, na jakie
            cierpieli napoleońscy żołnierze. Tym, co trafiło do analiz, były zęby
            pochodzące od 35 osób. - Chodziło nam o miazgę zęba, czyli silnie unaczyniony i
            unerwiony fragment tkanki wypełniający komorę i kanały korzeni - wyjaśnia
            badacz. - Tkanka ta dobrze się zachowuje i idealnie nadaje np. do analiz DNA.
            Uczonym udało się wykryć ślady dwóch groźnych zarazków - Rickettsii prowazakii
            i Bartonelli quintana. - Bakterie te wywołują poważne, wysoce zakaźne choroby -
            tyfus oraz tzw. gorączkę okopową, której w czasach Napoleona praktycznie nie
            potrafiono leczyć, a już zwłaszcza w warunkach polowych - wyjaśnia autor badań.
            Ślady bakterii znaleziono w co trzeciej badanej próbce, zatem zaraza musiała
            zebrać spory plon w cesarskich szeregach.

            - Wydaje się, iż wszystkiemu były winne wszy - mówi dr Raoult. - W próbce
            ziemi, jaką pobraliśmy z grobu, pośród resztek umundurowania żołnierzy
            znaleźliśmy pozostałości tych pasożytów, które - jak pokazały badania
            genetyczne - były zarażone bakteriami, które zaatakowały ludzi.

            za: gazeta.pl

      • hasz0 _________________________a wczoraj przed wieczorem 15.07.05, 10:54
        (14 Lipiec 1789 - 14 lipiec 2005)i przed ambasadą Republiki Francji

        Polacy dziekowali jej za wykupienie gospodarki

        gwizdami
        • hasz0 Podałem swrvieli do sądu w rocznicę 14.07. 15.07.05, 16:42
          • hasz0 Pracownicy firm prywtyz. przez Francuzów manifest 15.07.05, 18:49
            owali przed ambasadą francuską.

            A tu są huty z dedykacją dla H_Z95 po moich z nim wielotygodniowych dyskusjach
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=26489038&a=26512158
            • hazet_95 Gdybyś #--u wiedział, że obligacje 16.07.05, 17:41
              ...to papiery DŁUŻNE, to nie robiłbyś z siebie publicznie idioty.

              ==========================================================================
              "Government is not the solution to our problem; government is the problem"
              Ronald Reagan's 1st inaugurate
              • szach0 Kto idiotą?_____Gdybyś #--u wiedział, że obligacje 18.07.05, 09:30
                nie robiłbyś z siebie idioty!"

                Tak napisał H_Z95 gdy zacytowałem dosłownie!!! artykuł z GW.
                To proszę państwa, to tu z siebie zrobił idiotę?

                A już kilka razy wczesniej zwracałem mu uwagę, że można i trzeba dyskutować z
                każdym kto podnosi problem - ale bez zachłystywania się wąsko wyspecjalizowaną
                wyuczona wiedzą i przyłapywania rozmówców na błednie używanych jak tu u laika,
                jakim z pewnością jest dziennikarz - terminach-lapsusach językowych.
                H_Z95 jak zwykle nie odnióśł się ani do sensu ani do treści artykułu.
                Nadyskutowałem sie z nim pare lat temu i znam na wylot jego Balcerowiczowe
                zakłęcia-mantry.

                Mam też parę papierów dłużnych objętych w nocy przez włamywacza
                a sasiadce powiedziałem, że ukradł mi pieniądze.

                ---------------------------------------------------------
                Sprzedaż Mittal Steel Polskich Hut Stali była jedną z kluczowych prywatyzacji
                rządu Leszka Millera. Największy na świecie koncern hutniczy
                kupił za 1,4 mld zł cztery polskie huty skupiające ok. 70 proc. krajowej
                produkcji.... Zanotowała ona ok. 1,7 mld zł. zysku netto.
                #############################################################################
                Co stało się z tymi pieniędzmi? Według związkowców polska firma ich już nie ma.
                Kupiła za nie obligacje wyemitowane przez spółkę matkę - Mittal Steel Holdings.
                Działacze informują o obligacjach za 500 mln dol. Papiery na kwotę 300 mln
                miały objąć d. Polskie Huty Stali, a za 200 mln koksownia Zdzieszowice, także
                kontrolowana przez Mittala. W ten sposób pieniądze z Polski służyłyby
                finansowaniu działalności Mittal Steel Holdings.
                ##############################################################################
                - Cała operacja i sposób jej przeprowadzenia są niezgodne z prawem i oznaczają
                złamanie umowy prywatyzacyjnej - powiedział podczas piątkowej konferencji
                prasowej Władysław Molęcki, szef Solidarności w dąbrowskim oddziale koncernu
                dawnej Hucie Katowice.
                • hazet_95 Skoroś, wielbicielu Łukaszenki 18.07.05, 19:59
                  taki yntelygentny (ile wynosiło to słynne na całe forum IQ???), to nie
                  powtarzaj bezkrytycznie głupot wygenerowanych przez nawiedzonych związkowców, a
                  wydrukowanych przez żądnego szmalu z wierszówek dziennikarza.

                  I pomyśl.

                  ==========================================================================
                  "Government is not the solution to our problem; government is the problem"
                  Ronald Reagan's 1st inaugurate
                  • hasz0 __________________Skoroś, wielbicielu Cimoszenki 20.07.05, 21:04
                    znalazł w tekście błednie uzyty przez laika
                    termin

                    np. papiery podłużne zamiast banknoty
                    aktywa zamiast aktywista
                    kreacja zamiast agregacja

                    nalezy dowcipnie sprostować ale odnieść się do meritum
                    problemu jakim jest jedynie tobie nieznany fakt nielegalnych transferów
                    kapitału z Polski tj. eksport miejsc parcy i import bezrobocia.

                    Opisałem ci tyle przykładów w czasie naszych wielomiesięcznych dyskusji
                    ( zawyżanie cen importu z zagranicznej centrali i sprzedaż tu w kraju
                    ze "stratą", różne tricki bankowo-kredytowe filii w Polsce, omijanie prawa
                    podatkowego, zamykanie produkcji na miejscu i przenoszenie za granicę)

                    W sprawach systemowych upatrujesz szansy w poprawie wskaźników, przepisów,
                    podatków ogólnie makroekonomii etc a nie w utrwalaniu władzy złodziei
                    i oszustów.

                    Absurdalny poskomunistyczny korporacjanizm prawa to 5000 do 300 w
                    porównywalnej wilekościa i historią wejscia do UE Hiszpanii.

                    Panstwowy kapitalizm poskomunistyczny obnazyła Komisja Orlenu
                    - kancelaria prezydenta i rzad...

                    A ty wyzywasz Hasza od ostatnich!
                    Wstyd mi za Ciebie!
                    Dedykuję ci na opamietanie:

                    psforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=26489038&a=26718202
      • v.ci Jesteś aż tak słaby z historii , xiazeluka ? 15.07.05, 23:24
        A choćby Wojnę Stuletnią z Anglią wink

        Napoeleon wygrał przez 12 lat praktycznie wszystkie bitwy począwszy do Marengo
        w 1800 na Borodino w 1812 . Twierdzi się , że bitwa pod B. została nie
        rozstrzygnięta , ale przecież Kutuzów nie powstrzymał marszu wojsk
        napoleonskich i zajęcia Moskwy . Francuzi nie przegraliby wojny z Rosją , gdyby
        nie ostra zima .

        Wspólnie z Anglią , Turcją i Sardynią wygrala z Rosją wojnę krymską 1856 r.

        Główny ciężar I wojny światowej poniosła Francja . USA przystapiły do wojny
        dopiero w 1917 r. Zginęło prawie 1,4 mln żołnierzy francuskich , miliony
        zostało kalekami . W moim mniemaniu pamieć o ogromie tych strat w dużym stopniu
        spowodował francuską rejteradę w 1940 r.
        • sz0k Po czym poznać współczesnego komucha? 15.07.05, 23:28
          Jest frankofilem.
          Na dźwięk słowa: 'Szwecja' musi chyba orgazmu dostawać...
          v.ci polecam podróż do Korei Płn. oni tam pewnie we wszystkim są przodującym
          narodem świata...
          • v.ci Jesteś tak głupi i ograniczony 15.07.05, 23:31
            że sz0k .

            sz0k napisał:

            > Jest frankofilem.
            > Na dźwięk słowa: 'Szwecja' musi chyba orgazmu dostawać...
            > v.ci polecam podróż do Korei Płn. oni tam pewnie we wszystkim są przodującym
            > narodem świata...

            Idź czyścić Januszkowi K.-m. buty .
            • v.ci Re: Jesteś tak głupi i ograniczony 15.07.05, 23:36
              Jestem frankofilem , nie tylko szwedofilem , lecz skandynawofilem , rusofilem (
              lubię opowiadania Czechowa i "Mistrza i Małgorzatę") , anglofilem ( przepadam
              za XIX-wiecnymi powieściami angielskimi , Thackeray, Dickens etc. )

              Jestem nawet amerykanofilem . Podałbym rękę F.D. Rooseveltowi , JFK i
              Carterowi . Lubię Vonneguta , Jonesa , Springsteena .

              i uważam , że Beyonce jest niezla wink

              • abprall Re: Jesteś tak głupi i ograniczony 15.07.05, 23:44
                vicia, jak dołozysz germanofila, to jestesmy OK...wez pozor na yankeesow...
                ... ten liniał w jałcie popie..ł po plansz-mapie jak w rulecie... qrwa
                rooswelt nie wiedział gdzie poland lezy...mimo, ze protokolarnie powienien być
                trzeżwy..

                ---------
                qrwa jak ja nie lubie yankeesów.......

                --------
                pieprzone cywile
              • mr_watchman Żądam więcej statystyk! 16.07.05, 00:45
                Przede wszystkim dotyczących poziomu bezrobocia, bo ostatnio chyba znowu im
                wzrosło.

                Ale oczywiście nie zmienia to faktu, że Francja to wprost raj na ziemi, eden,
                ziemia obiecana i co tam jeszcze.

                v.ci napisał:

                > Jestem nawet amerykanofilem . Podałbym rękę F.D. Rooseveltowi , JFK i
                > Carterowi .

                Problem w tym, że oni nie podaliby ręki tobie.
            • sz0k No już się tak nie denerwuj 15.07.05, 23:39
              Walizki spakowane? Wódz Kim potrzebuje takich oddanych aktywistów jak ty. I nie
              zapomnij zabrać ze sobą swojego hero Ikonowicza, możesz mu nawet nadal czyścić
              buty jak tak lubisz.

              Chociaż w sumie, po co masz się męczyć... Szwecja jest bliżej, a różnicy w
              zasadzie żadnej... więc jak wolisz.
              • kiciaczek2006 BOŻE, TY WIDZISZ I NIE GRZMISZ !!! 16.07.05, 00:05
                > Szwecja jest bliżej, a różnicy w
                > zasadzie żadnej...

                Bezmiar ludzkiej głupoty może przyprawić o zawał serca.
                • hasz0 Siedźcie cicho w przedpokoju pt. "San Domingo"/nt 16.07.05, 00:51
                • tonquelec BOŻE, TY WIDZISZ I NIE GRZMISZ !!! Właśnie... 16.07.05, 13:11
                  Ale może niedługo nie wyrobi i pier... w tą Szwecje...

                  > Bezmiar ludzkiej głupoty może przyprawić o zawał serca.

                  Trudno się nie zgodzić:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=25549652&a=25549652
        • xiazeluka Towarzyszu, ostrożnie 18.07.05, 08:48
          Radość z nadziei na przyłapaniu mnie na błędzie pozbawiła Was umiejętności
          czytania ze zrozumieniem. Pytałem się o "ostatnie" sukcesy militarne Francji, a
          nie w ogóle - no bo wiadomo, że czasami i ślepa kura trafi w ziarno...

          A teraz do rzeczy:

          1. Wojnę Stuletnią pamięta się nie tyle z końcowego wyniku, co serii
          kompromitujących klęsk ciężkozbrojnego rycerstwa żabojadzkiego poniesionych z
          rąk angielskich Robin Hudów.

          2. Napoleon przed Borodino przegrał pod Essling (choć należy przyznać, że była
          to wyłacznie plama na honorze, konsekwencji militarnych nie było), Borodino to
          właściwie remis z formalnym wskazaniem na Bonapartego (utrzymał pole bitwy),
          zaś znakomity sukces pod Auerstadt to dzieło Davouta, jedynego z marszałków,
          który dorównywał Napoleonowi geniuszem taktycznym. Oczywiście - Napoleon był
          wybitnym wodzem, temu nie ma co zaprzeczać. Problem jedynie w tym, towarzyszu,
          że od czasów Korsykanina ślimakojady nie dorobiły się żadnego innego wodza tej
          klasy, ani też nie wygrały samodzielnie żadnej poważniejszej wojny.

          3. Tłumaczenie, że "bysmy wygrali, ale zima/lata/deszcz/susza" nam
          przeszkodziły dowodzi bezdennej głupoty osoby wygłaszającej taki pogląd.
          Warunki terenowo-pogodowe, towarzyszu, są takie same dla obu stron, po drugie,
          jeśli planuje się atak na państwo, w którym występują zimy nieco ostrzejsze od
          tych, które spotyka się na Lazurowym Wybrzeżu, to należy o pogodzie pomyśleć
          zawczasu, a nie zwalać winę na Naturę. Powiedzcie, towarzyszu, jeśli Wy,
          dowodząc kompanią czołgów, puscicie je bez rozpoznania i utopicie w bagnie, to
          kogo należy za karę rozstrzelać - towarzysza czy bagno?

          4. "Wspólnie" to i Polska wygrała II wojnę światową. Pytałem się o samodzielny
          sukces Francji.

          5. Francuzi z trudem powstrzymali Niemców podczas I wojny światowej, można
          wręcz napisać, że Paryż uratował Petersburg. Potem, w wojnie pozycyjnej,
          Francuzi okazali się niezdolni do przełamania strategicznego linii niemieckich,
          co zapamiętali tak dobrze, że jeszcze 20 lat później trzymali się
          przestarzałych wzorców wojny pozycyjnej, nie potrafiąc docenić broni pancernej
          i lotnictwa jako samodzielnych związków operacyjnych. Straty francuskie
          wynikały z ordynarnej, średniowiecznej taktyki - ataku czołowego na
          ufortyfikowane linie nieprzyjaciela; nic więc dziwnego, że straty w jednej
          bitwie szły w setki tysięcy zabitych.

          • v.ci Re: Towarzyszu, ostrożnie 20.07.05, 20:04
            1. Wojnę Stuletnią pamięta się chyba bardziej z powodu bohaterskich czynów pewnej dziewicy z grodu Orlean wink

            4. Mała poprawka : Wojna Krymska miala miejsce w 1854 , a nie 1856 .

            5. Petersburg uratował Paryż !? Raczej przeciwnie ! To Rosja podpisując w 1917 zawieszenie broni z Niemcami pogrążyła Francję , umożliwiając przerzucenie niemieckich wojsk na front zachodni .

            O jakim to "ataku czołowego na ufortyfikowane linie nieprzyjaciela" prawisz ? Czy Francja atakowała w 1940 Linię Zygfryda !?
            > ufortyfikowane linie nieprzyjaciela
            > ufortyfikowane linie nieprzyjaciela
            • xiazeluka Re: Towarzyszu, ostrożnie 21.07.05, 08:51
              v.ci napisał:

              > 1. Wojnę Stuletnią pamięta się chyba bardziej z powodu bohaterskich czynów
              pewnej dziewicy z grodu Orlean wink

              Wie towarzysz, dlaczego Dżoana była dziewicą? Była tak paskudna z wyglądu, że
              amatorów jej wdzięków Niebo jej nie przychyliło - była androgenem.
              No, ale niech towarzysz powie szczerze - czy ktoś, kto zna lub kojarzy Darkównę
              wie, że przeszła do historii w okresie Wojny Stuletniej?

              > 5. Petersburg uratował Paryż !? Raczej przeciwnie ! To Rosja podpisując w
              1917
              > zawieszenie broni z Niemcami pogrążyła Francję , umożliwiając przerzucenie
              niemieckich wojsk na front zachodni .

              Towarzysz popisuje się teraz lewacką logiką - który rok był wcześniej: 1914 czy
              1917? A w 1917 pojawiła się już z odsieczą jankeska kawaleria... Towarzyszu,
              zajmijcie się może dalej cytowaniem, ponieważ próby samodzielnego budowania
              związków przyczynowo-skutkowych towarzysza przerastają.

              > O jakim to "ataku czołowego na ufortyfikowane linie nieprzyjaciela" prawisz ?

              Czy towarzysz kiedykolwiek słyszał o francuskich ofensywach w okresie I wojny
              światowej? A jeśli słyszał - to obiło się towarzyszowi o uszy, jak to w
              praktyce wyglądało? Wie może towarzysz, dlaczego akurat właśnie w tym okresie
              Żabojady zmuszone były zrezygnować z paradnych, krzykliwie kolorowych
              uniformów, bijących z daleka w oczy obsług karabinów maszynowych, ubranych w
              mundury o ordynarnej zgniłozielonej barwie?
        • v.ci Re: Jesteś aż tak słaby z historii , xiazeluka ? 15.10.05, 23:39
          Dokładnie 200 lat temu , 15 X 1805 - Francja pokonała Austrię w bitwie pod Ulm.
        • v.ci 200·lecie bitwy pod Ulm 23.10.05, 19:20
          napoleon.gery.pl/bitwy/ulm.html
    • felusiak1 Re: Vive la France ! 16.07.05, 09:43
      Niestety juz w 2004 Francja nie miala nadwyzki w obrocie zagranicznym.
      Ale nie o tym chcialem. Ten zbior z rankingow, podliczanie medali i medalikow
      dodawanie nagrod nobla nie ma w zasadzie znaczenia. USA i tak bije Francje na
      glowe i lokcie.
      Towarzysz V.C. namalowal sielankowy obrazek z ktorego nie wynika, ze francja
      jest w glebokim kryzysie. Wysokie bezrobocie i spadajacy PKB na glowe oraz
      niezasymilowana populacja immigrantow spedzaja sen z oczu francuzow
      albo nie spedzaja ale wtedy nalezaloby stwierdzic, ze francuzi sa slepi i z
      wlasnej woli rzucaja sie w przepasc albo daja nurka do nienapelnionego woda basenu
      • v.ci Byleś kiedyś w jakimś black ghetto ? 17.07.05, 21:20
        Czy to żona Felusiaka postanowiła pisać na forum ? wink

        PKB Francji NIE SPADA . Proszę nie kłamać . W zeszłym roku wzrosł o 1,7 % .

        A czy mieszkańcy amerykańskich murzyńskich gett są "zasymilowani" ? Chyba z przestępczością . Stykają się z nią na codzień . Biała większość "asymiluje" masowo w więzieniach . W tym USA ma niekwestionowany REKORD świata . Europejskie dzielnice zamieszkane przez imigrantów są spokojne i wyglądają sielankowo w porównaniu z gettami niektórych amerykanskich miast i miastami w rodzaju Camden koło Filadelfii . Francuskieskie dzielnice imigrantów nie różnią się wyglądem od normalnych polskich blokowisk , gdzie mieszkają średnio zamożni ludzie , jak np. ...prezydent Częstochowy ...

        Rozruchy w podparyskich dzielnicach zamieszkanych przez Arabów można zliczyć na palcach jednej ręki . Cześciej zdarzały się już w latach 90. w Anglii np. w Bradford i w 2000 w Leeds , gdzie grupa muzułmańskiej młodzieży rozjuszonej aresztowaniem kolegi obrzuciła posterunek policji cegłami i spaliła 25 samochodow .

        Europejskie "rozruchy" to jednaj 'rybka' w porównaniu z tym , co niejednokrotnie działo się w USA , na czele z kilkudniową wojną domową w L.A. po skatowaniu Rodneya Kinga w 1992 , kiedy to spłonęły dziesiątki budynków , splądrowano niemal wszystkie sklepy w dzielnicy South-cCentral i zginęło ponad 50 osób ...

        Do najbardziej niszczycielskich zamieszek mozna zaliczyć także :

        1919 - Chicago
        1943 - Harlem , N.Y.C.
        1965 - Watts , L.A.
        1968 - Waszyngton i.in. miasta


        felusiak1 napisała:

        > Niestety juz w 2004 Francja nie miala nadwyzki w obrocie zagranicznym.
        > Ale nie o tym chcialem. Ten zbior z rankingow, podliczanie medali i medalikow
        > dodawanie nagrod nobla nie ma w zasadzie znaczenia. USA i tak bije Francje na
        > glowe i lokcie.
        > Towarzysz V.C. namalowal sielankowy obrazek z ktorego nie wynika, ze francja
        > jest w glebokim kryzysie. Wysokie bezrobocie i spadajacy PKB na glowe oraz
        > niezasymilowana populacja immigrantow spedzaja sen z oczu francuzow
        > albo nie spedzaja ale wtedy nalezaloby stwierdzic, ze francuzi sa slepi i z
        > wlasnej woli rzucaja sie w przepasc albo daja nurka do nienapelnionego woda bas
        > enu
        • felusiak1 Re: Byleś kiedyś w jakimś black ghetto ? 18.07.05, 00:46
          moj towarzyszu bylem nie tylko w murzynskich dzielnicach ale tez w Camden.
          A jak pojedziesz do Mt. Vernon i zobaczysz w jakich domach mieszka murzynska
          srednia klasa to twoj obraz swiata zalamie sie i umrzesz na atak serca.
          A blokowiska publiczne z zewnatrz wygladaja rownie dobrze jak te we francji.
          Istotne jest to czego nie widac i wieczory i noce bywaja niebezpieczne.
          • v.ci Re: Byleś kiedyś w jakimś black ghetto ? 20.07.05, 20:11
            felusiak1 napisała:

            > moj towarzyszu bylem nie tylko w murzynskich dzielnicach ale tez w Camden.
            > A jak pojedziesz do Mt. Vernon i zobaczysz w jakich domach mieszka murzynska
            > srednia klasa to twoj obraz swiata zalamie sie i umrzesz na atak serca.
            > A blokowiska publiczne z zewnatrz wygladaja rownie dobrze jak te we francji.
            > Istotne jest to czego nie widac i wieczory i noce bywaja niebezpieczne.

            Czy więcej jest w USA 'Mt. Vernonów' czy raczej 'Camdenów' ? W każdym kraju i w każdej grupie narodowościowej/rasowej/społecznej ( może z wyjątkiem pariasow w Indiach , funkcjonuje zawsze mniejszościowa , kilku czasem nawet kilkunastu procentowa grupa , której dobrze się powodzi . Czy ja pisałem , że wszyscy Afroamerykanie żyją w nędzy ?


            To w Stanach są 'blokowiska' !? Niczym w PRL-u ? Ba ! Niczym w KRL-D ?

            Czy to prawda , że w wielu murzyńskich gettach matki kładą dzieci spać w wannach , by uchronić je przed postrzałem w razie nocnej strzelaniny ?
            • felusiak1 Towarzysz jest niereformowalny 21.07.05, 05:13
              Wanny sa specjalne, pancerne i maja wbudowane smoczki.
              Gdybyscie towarzyszu zapoznawali sie z wiedza nieco uwazniej zapytalibyscie
              gdzie sa ojcowie tych dzieci z wanien.
              A blokowiska owszem sa i to o standarcie przewyzszajacym to mieszkanko w ktorym
              wy towarzyszu mieszkacie.
              • v.ci Re: Towarzysz jest niereformowalny 21.07.05, 18:04
                felusiak1 napisała:

                > Wanny sa specjalne, pancerne i maja wbudowane smoczki.
                > Gdybyscie towarzyszu zapoznawali sie z wiedza nieco uwazniej zapytalibyscie
                > gdzie sa ojcowie tych dzieci z wanien.

                Jak to gdzie ? W rozsianych po całym kraju więzieniach federalnych , stanowych i prywatnych . Byznes więzienny kwitnie w USA . Ile % PKB wytwarza ?


                > A blokowiska owszem sa i to o standarcie przewyzszajacym to mieszkanko w ktorym
                > wy towarzyszu mieszkacie.

                Drogi Wielki Bracie zza Wielkiej Wody ,
                Czy pracujesz w CIA w dziale satelelit szpiegowskich ? A może w dziale Echelon i podsłuchaliście moje rozmowy telefoniczne ?

                Skąd możesz wiedzieć cokolwiek o moim "mieszkanku" ? Nie jest to co prawda apartament przy Dakota Street , jednak zapewniam Cię , że jego standard nie odbiega zbytnio od średniej amerykańskiej .
                • felusiak1 Re: Towarzysz jest niereformowalny 22.07.05, 20:22
                  Towarzyszu dajecie plamy za kazdym razem. Wieziennictwo pozera nasz PKB a nie
                  wytwarza. Ale my zgadzamy sie placic gdyz dzieki temu nasze ulice sa bezpieczne.
                  Troche mnie zaniepokoiliscie piszac o prywatnych wiezieniach. Gdzie one sa,
                  w jakich krajach i czy mozna zarobic?
                  No i na koniec co to jest Dakota Street?
                  • v.ci Re: Towarzysz jest niereformowalny 22.07.05, 22:10
                    Miałem na myśli luksusowy apartamentowiec na 72nd Street pod nazwą Dakota
                    House .

                    Wydawało mi się , że masz niezle rozeznanie w ekonomii , a tu proszę ...

                    Nie wiedziałem , że budowanie licznych , ogromnych kompleksow więziennych nie
                    tworzy PKB .

                    Czy tysiące wyprodukowanych ton cementu , żelbetonu , stali (na kraty) i setki
                    mil drutu kolczastego nie pomnaża PKB ?

                    Nie wspomnę już o produkcji umundurowania , pałek dla strażników , broni ,
                    amunicji do tejze nie rozkreca koniunktury ?

        • peacemaker2 Re: Byleś kiedyś w jakimś black ghetto ? 21.07.05, 21:56
          A skad to przekonanie o diskryminacji?

          Biała większość "asymiluje" masow
          > o w więzieniach . W tym USA ma niekwestionowany REKORD świata

          To nie biala wiekszosc wsadza do wiezienia, ale sady. A to ze wiekszosc czarni.
          Co zrobic ze wybrali takie zycie. Bez roznicy czy jestes bialy czy czarny,
          Polak czy Niemiec. Jak popelniasz przestepstwa to twoje miejsce jest w
          wiezieniu. Koniec kropka.
          • v.ci Re: Byleś kiedyś w jakimś black ghetto ? 22.07.05, 20:10
            peacemaker2 napisał:

            > A skad to przekonanie o diskryminacji?

            Choćby z raportów Amnesty International . Może nie przekonanie , ale w dużym
            stopniu uzasadnione podejrzenie .
            >
            > Biała większość "asymiluje" masow
            > > o w więzieniach . W tym USA ma niekwestionowany REKORD świata
            >
            > To nie biala wiekszosc wsadza do wiezienia, ale sady. A to ze wiekszosc
            czarni.
            >
            > Co zrobic ze wybrali takie zycie. Bez roznicy czy jestes bialy czy czarny,
            > Polak czy Niemiec. Jak popelniasz przestepstwa to twoje miejsce jest w
            > wiezieniu. Koniec kropka.

            Żeby ten świat chciał być taki prosty jak w Twoim poście ...

            Chyba nie byłeś w USA . Ja też nie (i zbytnio nie żałuję), ale wiem z wielu
            źrodeł , że zwłaszcza w południowych stanach na czle z Teksasem) sam fakt bycia
            Czarnym w oczach sąsiadow , policji i sądów sprawia że jesteś PODEJRZANY .


            • felusiak1 Re: Byleś kiedyś w jakimś black ghetto ? 22.07.05, 20:26
              No toscie towarzyszu strzelili gafe. Peacemaker2 nie tylko, ze mieszka w USA to
              na dodatek wkrotce bedzie policjantem. Ostatnio przebywal w Iraku i ma wiele
              ciekawych rzeczy do powiedzenia.
              Amnesty International stracila resztki wiarygodnosci i stala sie cyganska wrozka.
              Nie przywolujcie jej opinii bo wstyd mi za was, towarzyszu VC.
              • v.ci Re: Byleś kiedyś w jakimś black ghetto ? 22.07.05, 22:01
                Taaak ? Jak Ty wszystko o wszystkich wiesz ... Zastanawiające ... Potrafisz
                nawet ocenić zza ocenanu standard mojego mieszkania .

                A skąd wiesz , że Peacemaker napisał prawdę ? Byłeś z nim na piwie ?
                jesdliście 'fries of freedom' z jednej torebki ? ;-0
      • v.ci Re: Vive la France ! 22.07.05, 20:04
        felusiak1 napisała:

        > Niestety juz w 2004 Francja nie miala nadwyzki w obrocie zagranicznym.
        > Ale nie o tym chcialem. Ten zbior z rankingow, podliczanie medali i medalikow
        > dodawanie nagrod nobla nie ma w zasadzie znaczenia. USA i tak bije Francje na
        > glowe i lokcie.
        > Towarzysz V.C. namalowal sielankowy obrazek z ktorego nie wynika, ze francja
        > jest w glebokim kryzysie. Wysokie bezrobocie i spadajacy PKB na glowe oraz
        > niezasymilowana populacja immigrantow spedzaja sen z oczu francuzow
        > albo nie spedzaja ale wtedy nalezaloby stwierdzic, ze francuzi sa slepi i z
        > wlasnej woli rzucaja sie w przepasc albo daja nurka do nienapelnionego woda
        bas
        > enu

        Nie . To Ty jak zwykle przedstawiasz sielankowy obraz USA . Niestety nie
        wszystkim powodzi się tak jak Cosby'emu czy Winphrey . Zagubione na prowincji
        stanu Mississipi miasteczka i wioski wyglądają niewiele lepiej niż w niejednym
        kraju Trzeciego Świata . Niektorzy mieszkańcy tamtych rejonów są tak biedni ,
        że własnoręcznie reperują telewizory . Czarno-białe ...

        A propos asymilacji . Według spisu ludności ludności w USA w 2002 r. tylko 2,9
        % to wszystkich małżenstw to związki międzyrasowe .

        Jeszcze w 1987 r. tylko 48 % Amerykanów nie miało nic przeciwko związkom
        mieszanym .
    • subtelna.x Re: Vive la France ! 16.07.05, 13:34
      v.ci napisał:

      > Francuska gospodarka podobno ledwo zipie . Wykańcza ją 'socjal' . Francuzi
      > nie chcą pracować , jedni żyją z zasiłków , zaś ci którzy jeszcze pracują -
      > wiecznie strajkują .
      >
      > A co mowią dane statystyczne ?
      >
      > Francja to :
      >
      > 6. gospodarka świata
      > 5. eksporter świata
      > 6. co do wielkości nadwyżka na rachunku bieżącym
      > 3. dawca pomocy dla krajów Trzeciego Świata wg wielkości
      > 9. dawca pomocy dla krajów Trzeciego Świata w % PKB
      > 6. potęga przemysłowa świata
      > 5. potęga w sektorze usług
      > 5. producent zbóż
      > 4. producent mięsa
      > 8. konsument miedzi
      > 9. konsumnet cynku
      > 10. konsumnet niklu
      > 8. konsument aluminium
      > 9. producent kauczuku syntetycznego
      > 7. konsumnet kauczuku
      > 9. konsument ropy naftowej
      > 7. konsument energii
      >

      średnia z 17 gałęzi wychodzi 6,82
      jak na ambicje Francji to chyba nie jest zbyt wiele, ale w G8 miesci się
      jeszcze i pozostawia miejsce dla Rosji i jeszcze jakiś "jeden z ułamkiem"
      pozostaje dla nas...za 1000 lat.
      niech strajkują, bo wtedy nasze szanse na poprawę naszego 99 miejsca odliczania
      od 1000 rosną
      czemu 99 miejsce?
      bo pamiętam jeszcze jak propaganda komunistyczna ogłaszała sukces ONZ o
      przyjęcie do swojego grona 100-nego organizmu państwowego
      • v.ci Re: Vive la France ! 20.07.05, 20:30
        Zauważ tylko , że Francja nie jest demograficzną potęgą . Ma tylko 60,5 mln ludności , co daje jej 21. miejsce w świecie .


        subtelna.x napisała:

        > v.ci napisał:
        >
        > > Francuska gospodarka podobno ledwo zipie . Wykańcza ją 'socjal' . Francuz
        > i
        > > nie chcą pracować , jedni żyją z zasiłków , zaś ci którzy jeszcze pracują
        > -
        > > wiecznie strajkują .
        > >
        > > A co mowią dane statystyczne ?
        > >
        > > Francja to :
        > >
        > > 6. gospodarka świata
        > > 5. eksporter świata
        > > 6. co do wielkości nadwyżka na rachunku bieżącym
        > > 3. dawca pomocy dla krajów Trzeciego Świata wg wielkości
        > > 9. dawca pomocy dla krajów Trzeciego Świata w % PKB
        > > 6. potęga przemysłowa świata
        > > 5. potęga w sektorze usług
        > > 5. producent zbóż
        > > 4. producent mięsa
        > > 8. konsument miedzi
        > > 9. konsumnet cynku
        > > 10. konsumnet niklu
        > > 8. konsument aluminium
        > > 9. producent kauczuku syntetycznego
        > > 7. konsumnet kauczuku
        > > 9. konsument ropy naftowej
        > > 7. konsument energii
        > >
        >
        > średnia z 17 gałęzi wychodzi 6,82
        > jak na ambicje Francji to chyba nie jest zbyt wiele, ale w G8 miesci się
        > jeszcze i pozostawia miejsce dla Rosji i jeszcze jakiś "jeden z ułamkiem"
        > pozostaje dla nas...za 1000 lat.
        > niech strajkują, bo wtedy nasze szanse na poprawę naszego 99 miejsca odliczania
        >
        > od 1000 rosną
        > czemu 99 miejsce?
        > bo pamiętam jeszcze jak propaganda komunistyczna ogłaszała sukces ONZ o
        > przyjęcie do swojego grona 100-nego organizmu państwowego
    • institoris1 Re: Vive la France ! 18.07.05, 19:10
      acz niechetnie, zmuszony jestem przyznac, ze jest pare rzeczy zwiazanych z Francja, a godnych pochwaly. Co mi akurat do glowy wpadlo:
      - prawie 40% zuzywanej we Francji energii pochodzi z elektrowni atomowych, co jest jednym z najwyzszych, jesli nie najwyzszym, wskaznikiem w swiecie- tak trzymac, a udzial energi atomowej jeszcze zwiekszac!
      -ostatnie wypowiedzi pana Sarkozego o imigrantach, lojalnosci imigrantow wobec nowej ojczyzny i jej wartosci- brawo!
      -wydatki na wojsko wynosza 2,5 PNB i sa jednymi z wyzszych w Europie- pozwala to Francji utrzymywac sily szybkiego reagowania, zdolne do ofensywnych operacji na calym swiecie, Francja dorobila sie calkiem przyzwoitego lotniskowca (czy tam nawet dwoch)- chlubny wyjatek na tle zniewiescialej Europy!
      - Tour de France, impreza calkiem niczego sobie.
      i.
      • canaris.jr Re: Vive la France ! 18.07.05, 20:54
        francja lotniskowce :
        Charles de Gaulle
        265 metrow , 40.000 Tonn, do 40 samolotów

        ? planowane w latach , między 2010 i 2015 (1)
        265 m , 40.000 Tonn, do 40 samolotów

        europie niepotrzbne są lotniskowce (francja nalezy do mocarstw to wtedy obligo
        do operacji na morzach swiata.)
        bałtyk jest w zasięgu lądowego lotnictwa taktycznego....
        • v.ci Francja zawsze była taka "zacofana"... 19.07.05, 23:19
          19 VII 1900 - w Paryżu ruszyła pierwsza linia metra o długości 10 kilometrów i
          300 metrów. Pociągi pokonywały tę trasę w 33 minuty.

          źrodło : www.ny.pl

          • v.ci Re: Francja zawsze była taka "zacofana"... 22.07.05, 20:15
            Najwyższy wiadukt świata!

            W południowo-zachodniej Francji uroczyście otwarto najwyższy wiadukt na
            świecie. Ma długość 2,5 km i wysokość 270 m.
            Najwyższy z siedmiu pilarów wiaduktu ma wysokość 343 m, czyli znacznie więcej
            niż Wieża Eiffel'a (300m).

            Wiadukt znajduje się w Masywie Centralnym, na trasie łączącej Paryż z Morzem
            Śródziemnym i spaja dolinę rzeki Tarn. Dla użytkowników będzie dostępny od 17
            grudnia.

            Zbudowany został w rekordowo krótkim czasie - 3 lat. Autorem projektu jest
            znany brytyjski architekt, Norman Foster.

            Wiadukt przeszedł testy odporności na wiatry wiejące z prędkością 250 km/h.

            Budowa wiaduktu kosztowała prawie 400 mln euro. Wybudowała go firma Eiffage (ta
            sama, która budowała Wieżę Eiffela) bez państwowych dotacji.

            W zamian otrzymuje koncesję na pobieranie opłat za przejazd przez 75 lat.
            Opłata ma wynosić 4,6 euro.

            Wiadukt Millau w południowej Francji

            Dyrektor Eiffage zapowiedział wczoraj w Paryżu: "Zobowiązaliśmy się wobec władz
            na sto dwadzieścia lat. Ale myślę, że wiadukt stać będzie przez trzysta,
            czterysta lat, a prawdopodobnie o wiele dłużej."

            Wybawienie dla kierowców

            Nowo otwierany wiadukt będzie zbawieniem dla kierowców zmierzających nad Morze
            Śródziemne.

            Do tej pory przejazd przez ten rejon był dla nich prawdziwym utrapieniem. Po
            dojechniu do doliny rzeki Tarn musieli zjechać z autostrady i pokonać dolinę
            lokalnymi drogami.

            W lecie tworzą się tu nawet kilkudziesięciokilometrowe korki.

            Dzięki nowoczesnej konstrukcji problem ma zniknąć.
            www.bbc.co.uk/polish/ciekawostki/story/2004/12/041214_france_bridge.shtml
            • v.ci Re: Francja zawsze była taka "zacofana"... 22.07.05, 22:49
              www.bbc.co.uk/polish/scitech/story/2005/06/050614_le_bourget.shtml
          • v.ci Re: Francja zawsze była taka "zacofana"... 25.07.05, 20:28
            25 VII 1909 - Francuski pilot i konstruktor Louis Bleriot jako pierwszy dokonał
            przelotu nad kanałem La Manche maszyną cięższą od powietrza - samolotem własnej
            konstrukcji.
            • porque Vive la France-płonące przedmieścia Paryża 04.11.05, 08:02
              Płonące przedmieścia Paryża

              Takiej atmosfery nie było we Francji od bardzo dawna. Setki spalonych
              samochodów, zniszczone sklepy, policyjne pojazdy i posterunki ostrzeliwane ostrą
              amunicją. Kolejne zatrzymania i kary aresztu wymierzane w trybie doraźnym,
              jedynie potęgujące wyjątkową falę przemocy, jaka od tygodnia rozlewa się po
              peryferiach stolicy Francji. Dzielnice-getta, zamieszkane głównie przez rodziny
              imigrantów z arabskiej i czarnej Afryki, przypominające nocami teren walk
              partyzantki miejskiej. Związek zawodowy Action Police (AP), zrzeszający ok. 20
              proc. funkcjonariuszy, który domaga się od MSW wprowadzenia godziny policyjnej
              na północno-wschodnich przedmieściach Paryża, argumentuje, że inaczej wojna
              domowa ogarnie kilkaset następnych zakazanych dzielnic. Tysiące apeli w
              Internecie do mieszkańców gett o "wzniecenie powstania przeciwko państwu
              francuskiemu".
              Państwo nie znajduje najwyraźniej recepty na opanowanie sytuacji na płonących
              przedmieściach. Lewicowa opozycja atakuje rząd, a zwłaszcza ministra spraw
              wewnętrznych Nicolasa Sarkozy'ego, obwiniając go o podsycanie napięcia. Sarkozy
              określił sprawców tych zajść mianem hołoty i łobuzów, zapowiadając dla nich zero
              tolerancji. Ale to on stał się nagle prowokatorem, krytykowanym nawet we własnym
              obozie rządzącej prawicy. Minister delegowany do spraw promocji równości szans
              (nadzwyczaj wymyślny tytuł) Azouz Begag, wychowany na ubogich peryferiach Lyonu,
              Algierczyk z pochodzenia, publicznie potępił Sarkozy'ego za jak to nazwał
              wojenną semantykę. O Begagu niewiele słyszano wcześniej; w szczególności nie
              odwiedzał on gorących przedmieść na co szef MSW jednak się odważa.
              Niewykluczone, że zwolennicy premiera Dominique'a de Villepina szukają już teraz
              sposobu na osłabienie pozycji Sarkozy'ego, który najpewniej będzie rywalizował z
              urzędującym szefem rządu (faworytem Jacques'a Chiraca) w wyborach prezydenckich
              w 2007 r.
              Nicolas Sarkozy nie wycofuje się jednak ze swoich pozycji. Robi, co może a nie
              ma powodu brać osobistej odpowiedzialności za dziesięciolecia bezradności
              Francji wobec problemu kolorowych przedmieść, które w wielu przypadkach
              zamieniły się w miasta bezprawia. Z rządami handlarzy narkotyków i tzw. ekonomią
              równoległą. Arabscy i czarni imigranci nie znajdując deklarowanej przez władze
              pomocy integracyjnej tworzą własny system: państwo w mieście. Wara policji od
              ich blokowisk. Nie kusi ich ani nowy program rozbudowy miast, proponowany przez
              ministra Jeana Louisa Barloo, ani rządowa opieka roztaczana nad kultem
              muzułmańskim. Francja płaci dziś w ten sposób za niegdysiejsze wyrzuty sumienia,
              czyli przyjmowanie na swej ziemi w latach 60. setek tysięcy przybyszy z byłych
              kolonii. Potomkowie imigrantów z paryskich przedmieść nie uznają tej ziemi za
              własną, czując się wciąż obywatelami drugiej kategorii. Ale to też nie takie
              proste. Wielu z nich taka właśnie rola odpowiada: świadczenia socjalne, tanie
              mieszkania, a jednocześnie wrogość wobec państwa, które postępując zapewne
              nieumiejętnie wymaga tylko lojalności od swych obywateli wszelkich ras i wyznań.
              To minimalne wymaganie, ale podstawowe.

              www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051104/swiat/swiat_a_4.html
              • porque Re: Vive la France-rozkład państwa trwa juz od lat 04.11.05, 08:30
                Obecnie we Francji często mówi się o „społecznej nerwicy” czy o „społeczeństwie
                bez ojców”, ale istnieją różne rodzaje sieroctwa. Brak idei, brak wspólnego
                celu, zastępowanie myślenia o dobru wspólnym ideą konkurencji, lekceważenie
                różnic i podsycanie napięć, rezygnacja z kultury na rzecz masowych wzorców,
                preferowanie konsumpcji i odrzucanie wszystkiego, co wiąże się z długotrwałym
                wysiłkiem i wewnętrzną przemianą, prowadzi być może do zbudowania „nowego
                społeczeństwa”. Jednak czy takie społeczeństwo będzie lepsze od poprzednich?
                O Bruay–la–Boissičre do niedawna mało kto słyszał. Miasto żyłoby sobie
                spokojnie, gdyby pewnego dnia nie doszło do ulicznych starć młodzieży z policją.
                Właściwie nie to stało się przyczyną większego niż zwykle zainteresowania,
                położoną w departamencie Pas–de–Calais, niepozorną mieściną.

                W rozróbach, jakich wiele — tak we francuskich metropoliach, jak i miasteczkach
                prowincji — najbardziej ucierpiał postronny obserwator, czyli reporter
                francuskiej telewizji. W ten sposób problem lokalny przerodził się w
                ogólnospołeczny.

                Od czasu do czasu można usłyszeć informacje o ofiarach, wybitych witrynach czy
                spalonych samochodach. Często — jak wynika z policyjnych raportów — okazją do
                wszczęcia bójki czy ulicznej bitwy jest błahostka: Nowy Rok, pierwszy dzień
                wiosny, piłkarski mecz, okolicznościowy festyn czy wizyta „sąsiadów” z innej
                dzielnicy czy wioski. Jeśli do tego doliczyć „pojedyncze przypadki” i „drobne
                ekscesy”, rysuje się dość ponury obraz sytuacji. W Fontenay–aux–Roses, po
                obejrzeniu filmu Scream 3, 16–letni Ludovic, mający opinię spokojnego i
                opanowanego chłopca, wpadł w furię, po czym ciężko ranił swojego ojca i macochę.
                W Nicei dwóch siedemnastolatków uśmierciło kolegę w wyjątkowo okrutny sposób,
                bowiem... denerwował ich swoim skuterem i powodzeniem u dziewczyn. Uczniowie z
                Bondy za swe szkolne niepowodzenia postanowili zemścić się na nauczycielach za
                pomocą koktajlu Mołotowa. W Lille, Mons–en–Baroeul, Villeneve–d’Ascq czy
                Tourcoing doszło do podpaleń, zamieszek i starć z policją. Na nieszczęście jeden
                z podpalaczy został ciężko ranny, inny został zabity przez policję podczas
                plądrowania sklepu. Nie ma właściwie miesiąca, a nawet tygodnia, żeby nie doszło
                do napadu na kolegę czy koleżankę ze szkoły, pobicia nauczyciela, podpalenia
                samochodu czy zuchwałej kradzieży. „Modne” stały się napady na podróżnych w
                pociągu i kierowców w miejskich środkach komunikacji. Ich autorami w większości
                przypadków są ludzie młodzi.

                Po zajściach w Bruay–la–Boissičre poważnie zastanawiano się nad tym, czy
                reporter ucierpiałby tak bardzo, gdyby stróże porządku byli bardziej opanowani i
                zbyt ochoczo nie sięgali po gaz, pałki i inne środki przymusu. Analizowano
                materiał zdjęciowy. Dyskutowano o granicach dozwolonej interwencji, wreszcie o
                zachowaniu policji i samej młodzieży. Po opadnięciu pierwszych emocji
                dopuszczono do głosu opinię publiczną, która — jak się okazało — miała wyrobione
                zdanie na temat ulicznych zajść, ale nie potrafiła jednoznacznie ich ocenić.

                Dlaczego młodzież wychodzi na ulicę? Co robi i co robić powinna policja, szkoła
                i inne instytucje? Skąd biorą się agresywne postawy, apatia, nihilizm i
                bezmyślność? Co robi i co powinno czynić państwo? Gdzie są rodzice? Kto jest
                odpowiedzialny za wychowanie i wpajanie określonych wartości? Jakie mają to być
                wartości? — pytano.

                O zwykłych aktach wandalizmu przestało się nawet mówić. Minister spraw
                wewnętrznych Francji próbował w dość spektakularny sposób udowodnić, że państwo
                doskonale sobie radzi z wszelką przemocą. Minister edukacji zaproponował
                utworzenie specjalnej, szkolnej policji, która miałaby ochraniać uczniów i
                nauczycieli. Niektórzy politycy nie zawahali się złożyć wizytę ofiarom...
                policyjnych interwencji. Opozycja po raz kolejny oskarżyła rząd, że nie umie
                zapewnić obywatelom bezpieczeństwa, rząd zaś zaapelował o większe zaufanie do
                stróżów porządku.

                W styczniu 1999 roku, po serii napadów we francuskich szkołach, toczyła się na
                łamach prasy dyskusja na temat przemocy w szkole. „Odrzućmy wizję społeczeństwa
                dekadenckiego czy rozwydrzonej młodzieży. Starajmy się zrozumieć, że nie
                istnieje żaden cudowny środek...” — mówił na łamach „Le Nouvel Observateur” Eric
                Debarbieux z Uniwersytetu w Bordeaux. Zdaniem francuskiego socjologa i pedagoga,
                trzeba pożegnać się z mitem równości szans. Sytuacja w szkołach jest
                odzwierciedleniem sytuacji społecznej i, podchodząc pragmatycznie do
                zagadnienia, problemu nie da się rozwiązać „generalnie”. Trzeba — jak się to
                czyni w Europie — szukać „lokalnych” rozwiązań. Jeśli mówimy o nienawiści w
                szkole, trzeba by zapytać, czy społeczeństwo żyje w duchu tolerancji,
                poszanowania dla swoich przekonań, respektu dla prawa oraz odmiennych zwyczajów
                i tradycji.

                W związku z wydarzeniami w Lille i Bruay–la–Boissičre trudno było uniknąć
                również innego pytania — o społeczne podłoże konfliktów. Nie jest bowiem
                tajemnicą, że zabity w Lille Riad Hamlaoui był z pochodzenia Algierczykiem, do
                rozruchów zaś w Bruay–la–Boissičre doszło w arabskiej części miasta. Getta, czy
                to arabskie, czy murzyńskie — jak sądzi się w potocznej opinii — są o wiele
                częściej nękane przez wandali i bandytów niż inne skupiska ludności.

                Najlepszym rozwiązaniem byłoby tworzenie oddzielnych szkół dla poszczególnych
                nacji. Osobne szkoły dla Hindusów i Pakistańczyków w Wielkiej Brytanii, w
                Izraelu zaś dla Żydów i Palestyńczyków nie są niczym zaskakującym — twierdzą
                jedni. Francja jest krajem, w którym integracja od dawna dawała najlepsze
                rezultaty i nie ma powodu, żeby powracać do przestarzałych metod — uważają inni.

                „Trzeba uczyć dzieci szacunku dla innych. Ale ten obowiązek spoczywa nie tylko
                na nauczycielach. Musi zająć się tym rodzina” — postulował autor książki
                Insécurité: le défi de l’homme (Zagrożenie: wyzwanie dla człowieka). Michel le
                Mappian uważa, że nie wystarczy mówić o wychowaniu w szkołach, o bezrobociu i
                sytuacji przedmieść. Sądy i zwiększone oddziały policji nie wystarczą, by
                zapewnić bezpieczeństwo i zlikwidować poczucie zagrożenia. Oprócz współdziałania
                rodziców i wychowawców potrzebny jest... nowy plan urbanizacyjny. Trzeba
                zlikwidować getta. Nie ma sytuacji bez wyjścia, są ludzie — jak twierdził
                adwokat z Nantes — którzy się zagubili, którym trzeba ukazać nowe perspektywy.

                Już w starożytności, w dialogu Sokratesa z Timajosem, można spotkać się z ideą,
                której w ostatnim okresie przybyło zwolenników. Stan, gdzie każdy zna swoje
                miejsce i zajmuje się tym, co właściwe dla jego pochodzenia, byłby może idealnym
                rozwiązaniem w doskonałym państwie, ale takie państwo nie istnieje. Separacja
                okazuje się niekiedy koniecznym rozwiązaniem, ale jest dobra tylko w
                ekstremalnych sytuacjach i na krótką metę. Zamknięcie prowadzi do coraz większej
                izolacji i, czasem, alienacji. Trzeba też pamiętać, że istnieją jeszcze inne
                getta, które nie mają nic wspólnego z pochodzeniem, tradycją czy religią. Zawsze
                będą istnieć biedni i bogaci, dzieci ludzi zamożnych i dzieci, których szanse na
                zrobienie kariery już na starcie są znacznie ograniczone.
                Istnieją granice rodzicielskiej autonomii. Dziecko nie jest własnością ani
                matki, ani ojca i drakońskie czy spartańskie metody wychowawcze dawno straciły
                rację bytu. Metoda, w której państwo czy nawet religijna lub narodowa wspólnota
                przejmuje rodzicielskie obowiązki — jak pokazują minione dziesięciolecia —
                również się nie sprawdza.
                Ani rodzice, ani dzieci nie żyją tylko dla siebie. Żadna wspólnota narodowa czy
                religijna nie istnieje wyłącznie dla siebie. Mniejsze dobro s
                • porque Re: Vive la France-rozkład państwa trwa juz od la 04.11.05, 08:35
                  ćd:
                  Żadna wspólnota narodowa czy religijna nie istnieje wyłącznie dla siebie.
                  Mniejsze dobro służyć powinno większemu. Istnieją różne tradycje i obyczaje
                  związane z kształceniem i wychowaniem. Jest wiele wzorców zachowania i
                  społecznej organizacji, wszystkie one jednak winny służyć jednemu: dobru całej
                  wspólnoty, a nie dobru poszczególnych ludzi czy społeczności. Sprawiedliwość
                  społeczna nie jest abstrakcyjnym nakazem ani teoretycznym wymysłem. Nie da się —
                  na dłuższą metę — podtrzymywać sztucznych podziałów, tworzyć getta dla biednych
                  czy bogatych, czarnych czy białych, dobrze czy źle wychowanych. Można siłą
                  oddzielać zwaśnionych, próbować stworzyć „doskonałe” — pozbawione tożsamości —
                  społeczeństwo. Można siłą, przy pomocy policji, wprowadzać porządek i uczyć
                  karności. Takie nauki jednak na niewiele się zdają.
                  Przemoc, z jaką spotykamy się dzisiaj wszędzie we Francji — tak na ulicy, jak i
                  w domu rodzinnym — pociąga wielu młodych. Sądzą oni, że siłą najłatwiej
                  udowodnić swoje racje. Wiadomo jednak, że po siłowe argumenty sięgają
                  najczęściej ludzie słabi. Nienawiść w szkole czy uliczne rozróby bulwersują
                  wielu, rzadko mówi się o sprawach, które są mniej widoczne i nie wzbudzają
                  wielkiego zainteresowania — tak wśród polityków, jak i zwykłych obywateli. Ta
                  sama gazeta, która rozwodziła się na temat młodocianych agresorów, niewiele
                  miejsca poświęciła 15–miesięcznemu martwemu dziecku odnalezionemu w śmietniku
                  przy drodze D117 koło Saint– –Lizier. Policja poszukiwała wyrodnej 22–letniej
                  matki. O ojcu czy lokalnej społeczności, z której zapewne wywodzili się rodzice,
                  nie było żadnej informacji. Inna gazeta rozpisywała się na temat „godnej
                  śmierci”, czyli skracania życia za przyzwoleniem człowieka cierpiącego.
                  Co ma robić młody chłopak czy dziewczyna, kiedy rodzice nie mają dla nich czasu?
                  Co pozostaje staremu człowiekowi, kiedy dzieci go nie chcą, a państwo do niczego
                  go nie potrzebuje? Jak leczyć społeczne choroby czy nerwice, skoro społeczeństwo
                  zamiast leczyć swoje dzieci, woli się ich pozbyć albo udawać, że nic się nie stało?
                  Prawdziwa siła w gruncie rzeczy nie objawia się za pomocą koktajli Mołotowa czy
                  policyjnych pałek, zaś każda ludzka niemoc zasługuje na interwencję (pomoc!), a
                  nie na lekceważenie i obojętność. Każdy, komu te sprawy wydają się odległe,
                  winien sobie uświadomić, że sam — prędzej czy później — może znaleźć się na
                  śmietniku.
                  *

                  MAREK WITTBROT-Paryż 2000r.
                  ur. 1960, pallotyn, dziennikarz, autor tekstów poświęconych literaturze i
                  sztuce współczesnej, mieszka w Paryżu.


          • dachs w stosunku do Anglii - tak 04.11.05, 10:42
            Pierwszą linię metra londyńskiego o długości 6,5 kilometra, łączącą City z
            dworcem kolejowym Paddington, od której ówczesnej nazwy "Metropolitan" wywodzi
            się nazwa metra w wielu językach (ale nie w języku angielskim!), otwarto 10
            stycznia 1863 roku.
            • jean-baptiste A w Warszawie 12 dni później wybuchło powstanie :/ 04.11.05, 13:28
              Coż za przepaść.

              --
              Votre JBcrying(
    • wasze_blagorodie Re: Vive la France ! 07.11.05, 00:33
      • Byleś kiedyś w jakimś black ghetto ?
      v.ci 17.07.05, 21:20 + odpowiedz
      > A czy mieszkańcy amerykańskich murzyńskich gett są "zasymilowani" ? Chyba z
      > przestępczością . Stykają się z nią na codzień .
      > Biała większość "asymiluje" masowo w więzieniach . W tym USA ma
      > niekwestionowany REKORD świata . Europejskie dzielnice
      > zamieszkane przez imigrantów są spokojne i wyglądają sielankowo w porównaniu
      > z gettami niektórych amerykanskich miast i
      > miastami w rodzaju Camden koło Filadelfii . Francuskieskie dzielnice
      > imigrantów nie różnią się wyglądem od normalnych
      > polskich blokowisk , gdzie mieszkają średnio zamożni ludzie , jak
      > np. ...prezydent Częstochowy ...

      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3002907.html
      "Coraz więcej podpaleń, straty sięgające setek milionów euro, bezsilność
      policji. Jedenasta już noc zamieszek na przedmieściach miast w całej Francji.
      Najgorsza od ponad tygodnia: zniszczonych 1300 aut i kilkanaście budynków
      (...)
      Sieją zniszczenie wbrew wszystkim, nawet wbrew woli przeciętnych mieszkańców
      przedmieść. Ci ostatni, choć bardzo narzekają na biedę, bezrobocie, rasizm i
      brak równości szans we Francji - aktów wandalizmu mają już serdecznie dość.
      (...)
      Ale Francuzi arabskiego i afrykańskiego pochodzenia są przekonani, że to rząd
      dał bandytom pretekst. Szef MSW Nicolas Sarkozy w dość obelżywy sposób
      wypowiadał się o niektórych mieszkańcach przedmieść. Policję od lat oskarża się
      o rasizm. - To była bomba z opóźnionym zapłonem - twierdzi Mohammed, 35-letni
      mieszkaniec cieszącego się wyjątkowo złą sławą blokowiska Tros Milles w Aulnay.
      (...)
      Bilans strat jest przerażający. Spłonęło 2,8 tys. samochodów i kilkadziesiąt
      budynków. Niektóre sprawiają szokujące wrażenie - tak jak ogromny salon Renault
      pod Aulnay-sous-Bois. Olbrzymi budynek spłonął doszczętnie razem z
      kilkudziesięcioma samochodami wewnątrz i na parkingu na dachu. Pod wpływem
      ognia strop - wraz z samochodami na dachu - runął w dół. Straty sięgają kilku
      milionów euro. Z dymem poszedł warsztat i magazyn z wykładzinami dywanowymi.
      Nie tylko przedsiębiorcy rozpaczają - bandyci skazali na bezrobocie ponad sto
      osób. Dwie szkoły i papiernię spalono w podparyskim Grigny, w Evreux
      (Normandia) zniszczono centrum handlowe, pocztę i dwie szkoły. Z kolei w
      Corbeil-Essonnes spłonęła restaurację McDonald's. Także tam bandyci wjechali do
      wnętrza ukradzionym samochodem, a następnie podpalili go."
      • wasze_blagorodie Jak wyglądają częstochowskie blokowiska... 07.11.05, 00:40
        • Byleś kiedyś w jakimś black ghetto ?
        v.ci 17.07.05, 21:20 + odpowiedz
        > Francuskieskie dzielnice imigrantów nie różnią się wyglądem od normalnych
        > polskich blokowisk , gdzie mieszkają średnio zamożni ludzie , jak
        > np. ...prezydent Częstochowy ...

        Wg. v.ci. blokowiska częstochowskie wyglądają tak jak blokowiska imigrantów we
        Francji.
        GW opisuje takie francuskie blokowisko:
        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3002907.html
        "Przez weekend blokowiska Clichy wyglądały spokojnie. Ale wystarczy, że wejdzie
        na nie ktoś "obcy", by zaraz pojawiła się agresja. Doświadczył tego
        fotoreporter "Gazety" osaczony na jednym z podwórek przez kilku wyrostków,
        zanim nawet wyjął aparat fotograficzny, i musiał uciekać. Okoliczne wieżowce są
        w dramatycznym stanie. Wiele mieszkań było już tak zniszczonych, że
        administracja musiała je zamurować - nie ma pieniędzy na remont. Z zewnątrz
        całe piętra straszą rzędami zamurowanych okien. Nie ma świateł, windy nie
        działają od lat, mury zaczynają kruszeć. Okolica tonie w śmieciach. Na osiedlu
        nie ma żadnej apteki. Do sklepów trzeba dojechać autobusem. Ponad 30 proc.
        mieszkańców bloków od lat nie ma pracy."

        Bez zdziwienia stwierdzam, że wszystkie posty v.ci. mają tyle sensu ile post o
        blokowiskach imigrantów we Francji.
        • felusiak1 Tak wygladaja przedmiescia Paryzewa 07.11.05, 03:20
          msnbcmedia.msn.com/j/msnbc/Sections/Newsweek/Components/Photos/Mag/051114_Issue/051105_France_wide.hlarge.jpg
          • porque Vive la France 07.11.05, 22:50
            Zamieszki objely juz ponad 300 francuskich miast.
            Tak wyglada potwierdzenie nieudolnej integracji spolecznej, ktora w zupelnie
            innym swietle byla latami przedstawiana przez rzadowa propagande.
            • porque Re: Vive la France 07.11.05, 22:57
              > Zamieszki objely juz ponad 300 francuskich miast.
              Dorzucam link;

              www.lemonde.fr/web/module_chrono/ifr/0,11-0@2-3226,32-705641@51-704172,0.html
              Le Monde.fr : Les violences urbaines au jour le jour
          • porque Re: Tak wygladaja przedmiescia Paryzewa 07.11.05, 23:19
            www.cnn.com/interactive/world/0511/gallery.paris.violence.thurs/content.3.4.html
        • porque Re: Jak wyglądają częstochowskie blokowiska... 07.11.05, 23:15
          > > Francuskieskie dzielnice imigrantów nie różnią się wyglądem od normalnych
          > > polskich blokowisk , gdzie mieszkają średnio zamożni ludzie , jak
          > > np. ...prezydent Częstochowy ...

          www.lemonde.fr/web/illustration/0,32-0,40-706815,0.html
          medias.lemonde.fr/mmpub/edt/ill/2005/11/04/h_3_ill_706491_banlieue.jpg
          h_3_ill_706491_banlieue.jpg (JPEG Image, 463x309 pixels)

          www.iht.com/images/2005/11/06/web.1106paris15sls.jpg
          web.1106paris15sls.jpg (JPEG Image, 500x350 pixels)
          • porque Vive la France-the racist state 11.11.05, 17:00
            Skutkiem najgorszej integracji w Europie oraz rasistowskiej polityki spolecznej,
            liczba gett we Francji wzrosla kilkukrotnie w przeciagu tylko jednego pokolenia!
            Obrazuje to mapka w linku ponizej;
            www.lemonde.fr/web/vi/0,47-0@2-3226,54-709033@51-704172,0.html
            Le Monde.fr : Une forte hausse des quartiers-ghettos

            Vive la France! Qui conduit à l'apartheid social et territorial.

            "This is a sick state, a state swollen into impotence,' said Francois Bayrou,
            leader of the centrist group of moderate Gaullists who supported President
            Jacques Chirac`s Movement for a Presidential Majority, or UMP. 'This is a
            democracy that does not function at all well; a system where reality never comes
            into the political discourse."

            Vive la France!
    • wasze_blagorodie Re: Vive la France ! 12.11.05, 21:01
      v.ci ironizował:

      > Francuska gospodarka podobno ledwo zipie . Wykańcza ją 'socjal' . Francuzi
      > nie chcą pracować , jedni żyją z zasiłków , zaś ci którzy jeszcze pracują -
      > wiecznie strajkują .
      >

      v.ci jakoś ostatnio nie pisze o wyższości polityki francuskiej wobec
      mniejszości etnicznych, nad polityką USA. Być może na www.lewica.pl nie
      pojawiły się żadne "wytyczne" i v.ci. jeszcze nie wie, co ma mysleć.

      Natomist na forum Świat rozwinęła się dość ciekawa dyskusja, wywołana
      zdemolowaniem przez polskiej kaplicy w Houdain na północy Francji.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=31867099&v=2&s=0
      Jeden z rozmówców przytoczył wywiad z prof. ANDRZEJEM KŁOPOTOWSKIM, wykładowcą
      na Uniwersytecie Paris XIII, od kilkunastu lat mieszkającym we Francji

      Oto jego fragmenty:

      "-(Andrzej Kłopotowski) Wszystkie te przedmieścia są podobne do siebie -
      blokowiska przeplecione
      osiedlami domków jednorodzinnych. Za najgorszą uchodzi północna część Paryża,
      fatalny jest też wschód. Na południu jest różnie, znajdują się tam
      również "dobre” dzielnice.

      - Dobre, bo białe?

      -(Andrzej Kłopotowski) Właściwa linia podziału przebiega między biednymi a
      bogatymi. Jeśli ma się
      pieniądze, mieszka się w dobrej dzielnicy niezależnie od koloru skóry. Gdy
      przed laty po raz pierwszy trafiłem do Paryża, zamieszkałem tuż obok uczelni,
      w dzielnicy Ville Taneuse. To było straszne miejsce zamieszkane niemal
      wyłącznie przez Arabów i emigrantów z czarnej Afryki. Jeśli w sąsiedztwie
      byli jacyś etniczni Francuzi, to wyłącznie ludzie ze społecznego dna.
      Większość moich sąsiadów nie miała pracy. Choć do uniwersytetu miałem blisko,
      czynsze były niskie, a mieszkania, jak na polskie warunki, luksusowe,
      wyprowadziłem się w obawie o swoje życie. W ciągu czterech lat miałem 3
      włamania, dwukrotnie zostałem napadnięty, ledwie uszedłem z życiem. Tak
      wygląda paryskie getto.

      -(Andrzej Kłopotowski) Tak, ponieważ uniwersytet, na którym wykładam, jest
      częścią edukacyjnej gry
      pozorów we Francji. Studia dla wielu Arabów (bo ci stanowią gros studentów,
      biali studenci są w mniejszości) są sposobem na bezrobocie, rozrywkę i
      kontakty z dziewczynami, które kulturowo są zakazane w ich środowisku
      domowym.




      - Jak wygląda codzienność wykładowcy?

      -(Andrzej Kłopotowski) Zwyczaj kłaniania się wykładowcy nie istnieje. Na sali
      siedzą młodzi ludzie
      w czapkach, na co nie można zwrócić uwagi, żeby nie stać się obiektem
      agresji. Student może wejść na zajęcia podczas wykładu nie zwracając uwagi na
      prowadzącego, wita się podaniem ręki z wszystkimi kolegami. Najlepszymi
      studentami są Afrykańczycy wysłani na studia do Francji przez swoje rządy.
      Reszta to - od czasu gdy zniesiono egzaminy na studia - całkowicie
      przypadkowe zbiorowisko. Jeśli doda pan do tego fakt, że zlikwidowano
      możliwość powtarzania klasy w liceum (przechodzi się automatycznie do
      kolejnej), to można sobie wyobrazić, jaki jest poziom tych studentów.
      Zdolniejsi i zamożniejsi wiedzą, że furtką do kariery są wyłącznie elitarne
      grandes ecoles. Sytuacja na uniwersytetach to i tak wielki komfort dla
      wykładowcy. Znacznie gorzej jest w college'ach i w liceach, gdzie pobicia
      nauczycieli są niemal codziennością. Istnieje we Francji pojęcie "złego
      spojrzenia” - wystarczy, że spojrzy pan na człowieka w sposób, który ten uzna
      za prowokujący, aby narazić się na nieprzyjemności. Takie sytuacje zdarzają
      się często, ale dotyczą w zasadzie tylko Arabów.




      - Gdy rozmawialiśmy przed kilkoma miesiącami, ostrzegał pan, że sytuacja
      społeczna we Francji musi doprowadzić do wybuchu. Diagnoza okazała się
      trafna.

      -(Andrzej Kłopotowski) Wybuch był łatwy do przewidzenia, bo łatwo przewidzieć
      przyszłość człowieka
      urodzonego w biednej dzielnicy. W moim miasteczku jedynym większym pracodawcą
      jest fabryka tapet, która jest aktualnie na skraju bankructwa co już powoduje
      protesty, a doprowadzi do stopniowego upadku całego miasta. Sytuacja w
      arabskich dzielnicach jest jeszcze gorsza. Większość z tych ludzi nigdy nie
      znajdzie pracy. Jeśli pracodawca ma do wyboru Araba i etnicznego Francuza, na
      pewno nie zatrudni tego pierwszego."


      A dla v.ci. zapatrzonego w lewicowe brednie, francuskie dzielnice mniejszosci
      niczym nie różnily się od częstochowskich osiedli.
      Oto przykład jak ideologia zaślepia. Chociaż wydaje się, że trzeba mieć
      określone predyspozycje, aby ideologii tak całkowicie ulec.

      • gloubiboulgomm Merci v.ci! "Malgré tout.." Pan sie nie myli, 18.11.05, 18:51
        oni(chyba) tez. Kto ma racje?????

        PS:czy mozna miec wiadomosci o koledze, ktôry mial "apnéees du sommeil"?
        (przerwy oddechania podczas snu.)
        • v.ci Od 2006 francuska TV o zasięgu globalnym 01.12.05, 23:13
          W 2006 roku ma wystartować francuska stacja telewizyjna o zasięgu globalnym,
          która jak mówią komentatorzy, ma stanowić odpowiedź francuskiego rządu na
          amerykańską stację CNN.

          We wtorek premier Dominique de Villepin podpisał porozumienie o utworzeniu
          spółki między Telewizją Francuską a prywatną stacją TF1, otwierając drogę do
          stworzenia Francuskiej Stacji Informacji Międzynarodowej (CFII), która miałaby
          konkurować z BBC czy CNN. Francuska stacja miałaby docierać do odbiorców w
          Europie, Afryce oraz na Bliskim i Środkowym Wschodzie. Nowa telewizja ma
          nadawać przez 24 godziny na dobę po francusku, ale w pewnych godzinach będą
          emisje po angielsku, arabsku, hiszpańsku.

          Zgodnie ze słowami prezydenta Jacquesa Chiraka CFII będzie miała za
          zadanie "przekazywanie francuskich wartości i wizji świata do innych części
          kuli ziemskiej".
          • felusiak1 Re: Od 2006 francuska TV o zasięgu globalnym 29.12.05, 19:18
            wyglada na to, ze francuzi na czele z ich tatusiem nie potrafia wyzwolic sie z
            kolonialnych snow i ciaqgle nie rozumieja, ze czas Francji skonczyl sie
            w 1871 roku. 130 lat pozniej snia sie im te same sny.
    • nowytor Francja zarabia i bogaci się na różne sposoby 30.12.05, 12:17
      np. współpraca z Adolfem Hitlerem - czy Francja coś straciła czy zyskała na II wojnie światowej?
      współpraca z Husajnem - ciekawe czy pomagali w "utrzymaniu władzy"?

      a może coś takiego?
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3086077.html
      Czy o takiej pomocy i miejscu w rankingach pisałeś?

      Przypomnij jeszcze o projekcie Czyraka i razPutina o korytarzu przez Polskę
    • wikul Re: Vive la France ! 01.01.06, 13:02
      Francja: W sylwestra znów zapłonęły auta

      PAP 01-01-2006,

      Setki tysięcy Francuzów i turystów spędziło noc sylwestrową tradycyjnie na
      słynnym deptaku Pól Elizejskich i pod wieżą Eiffla, świętując Nowy Rok
      szampanem, w blasku rozświecających niebo ogni sztucznych.

      Po doświadczeniach poprzednich miesięcy w tym roku sylwestrowym zabawom
      towarzyszyła jednak wzmocniona, choć dyskretna obstawa tysięcy policjantów,
      mająca zapobiec ew. ekscesom, zamieszkom i aktom wandalizmu. W sumie w całym
      kraju w gotowości było 25 tys. policjantów. Pierwszy policyjny bilans nocnych
      wydarzeń mówi o "relatywnym spokoju", jednak nie dotyczy to wszystkich regionów.

      Niespokojnie było zwłaszcza na odległych od Champs-Elysee przedmieściach
      Paryża, a także w wielu ośrodkach prowincjonalnych. Podobnie jak w październiku
      i listopadzie zapłonęły tam setki samochodow i posypały się kamienie, rzucane
      przez zbuntowaną młodzież.

      Wg opublikowanego przed świtem raportu francuskiego ministerstwa spraw
      wewnętrznych, w sylwestrową noc podpalono w całej Francji 249 samochodów, z
      tego 84 w obejmującym Paryż departamencie Ile-de-France, a co najmniej kilka w
      samym Paryżu. W całej Francji policja zatrzymała 121 osób.

      W Tuluzie, na południowym zachodzie kraju, w jednej ze szkół wybuchł niewielki
      pożar, który udało się szybko ugasić. W Nicei na wybrzeżu śródziemnomorskim
      strażaków wezwanych do rzekomego pożaru powitał grad kamieni. W miasteczku La-
      Seine-sur-Mer, w niedalekim departamencie Var na południu Francji młodzi
      chuligani również obrzucili kamieniami strażaków. Niewielki pożar w ośrodku
      kultury wybuchł też na podparyskim przedmieściu Argenteuil.

      Sylwester przypomniał Francuzom rozpoczętą 27 października i trwającą przez 3
      tygodnie falę rozruchów młodzieżowych w całej Francji, podczas której na masową
      skalę dochodziło do aktów wandalizmu, zwłaszcza podpaleń samochodów. W
      szczytowym momencie w ciągu jednej nocy spłonęło wówczas 1408 pojazdów.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3091340.html
      • wikul Re: Vive la France ! 05.01.06, 01:16
        Dzisiaj dowiedziałem sie z telewizji że banda chuliganów zdemolował francuski
        pociąg. Okradła, pobiła i wymolestowała pasażerki. Nigdzie jednak na www tego
        nie znalazłem.
        • abprall Re: Vive la France ! 05.01.06, 01:43
          Bahnpolizei leitete Randalierer zum Zug
          Nach der Randale in einem Neujahrszug in Südfrankreich streiten sich die
          Staatsbahn und die Polizei um die Verantwortung. Eine Jugendbande hatte
          eineinhalb Stunden lang Angst und Schrecken unter den rund 600 Fahrgästen
          verbreitet, etliche von ihnen beraubt und belästigt.
          Marseille/Paris - Zu den Überfällen im Sonderzug von Nizza nach Lyon am frühen
          Sonntagmorgen kam es, nachdem eine Wachmannschaft der SNCF den Zug verlassen
          hatte. Innenminister Nicolas Sarkozy warf der Bahn vor, die Polizei nicht vorab
          informiert zu haben. Staatschef Jacques Chirac forderte Strafen für die Täter,
          von denen zunächst nur wenige festgenommen wurden. Was im Zug zwischen Nizza
          und Lyon vorgefallen sei, "ist völlig inakzeptabel", sagte Chirac am Mittwoch
          vor Journalisten.
          Bahnpolizisten hätten am Ende der Silvesternacht in Nizza rund hundert
          Jugendliche zu dem Sonderzug nach Lyon geleitet, teilte die örtliche
          Départementverwaltung am Mittwoch mit. Die SNCF erklärte in Marseille, sie habe
          den um 6 Uhr in Nizza losgefahrenen Regionalexpress mit 600 Fahrgästen wegen
          befürchteter "Störer" an Bord eigens durch drei Wachleute mit Hund begleiten
          lassen. Bis Saint-Raphaël an der Côte d'Azur habe es keinerlei Zwischenfälle
          gegeben. Dort sei die Wachmannschaft ausgestiegen und "eine Gruppe von fünf bis
          sechs Personen" habe laut Polizei angefangen, durch den Zug zu ziehen, und
          einen Masseneffekt ausgelöst, berichtet die Zeitung "Le Monde".

          Zwischen Saint-Raphaël und dem Bahnhof Les Arcs (Var) wurden mehr als hundert
          Reisende von insgesamt circa 20 angetrunkenen Jugendlichen bedroht und einige
          ihrer Wertgegenstände wie Handys und Portemonnaies beraubt und angegriffen.
          Eine 20-jährige Frau wurde bei dem Überfall Opfer sexueller Gewalt. Fahrgäste,
          die mit dem Handy die Polizei alarmierten, wurden angeschrien: "Du bist tot, du
          wirst krepieren." Das Zugpersonal habe "unmittelbar" Ordnungshüter angefordert,
          erklärte die SNCF; Gendarmen aus Les Arcs seien wenige Minuten nach dem Zug
          gegen 7 Uhr im Bahnhof eingetroffen und hätten dann ebenfalls "unmittelbar
          eingegriffen".
          Dagegen berichtet "Le Monde", der Zug habe in Les Arcs statt weniger Minuten
          insgesamt 108 Minuten Aufenthalt gehabt, da zunächst nur drei Polizeibeamten
          eintrafen, die Verstärkung anfordern mussten. Derweil hätten die Jugendlichen
          eine Stunde lang mit ihren Plünderungen fortgefahren, hätten Müll verteilt,
          Sitze und Vorhänge zerrissen und Fensterscheiben zerschlagen. "Der Zug wurde
          richtiggehend geplündert, es gab Panikszenen", sagte der Staatsanwalt von
          Draguignan, Dominique Luiggi.
          Jugendliche entkamen nach Notbremsung
          Erst nach massivem Polizeieinsatz konnte der Zug seine Fahrt Richtung Lyon
          fortsetzen. Doch in der allgemeinen Verwirrung konnten laut "Le Monde" die
          meisten der Jugendlichen entkommen, kurz vor Marseille zogen sie die Notbremse
          und flüchteten über die Gleise. Nur drei Täter, darunter ein Minderjähriger,
          konnten festgenommen werden. Sie werden am 6. März vor Gericht gestellt.

          Passagiere hatten die Horrorfahrt publik gemacht. Die Bahn stellte zwei
          Strafanzeigen wegen Sachbeschädigung sowie "der gesamten Ereignisse an Bord".
          Innenminister Sarkozy bestellte nach eigenen Angaben SNCF-Chef Louis Gallois in
          sein Ministerium ein, "um genau zu verstehen, was seitens der SNCF geschehen
          ist". Der Chef der rechtsgerichteten Partei Bewegung für Frankreich, Philippe
          de Villiers, machte Sarkozy und Präsident Jacques Chirac "mitverantwortlich"
          für den Vorfall, weil sie nur redeten statt handelten. Die zwei Festgenommenen
          mit marokkanischem Pass müssten sofort ausgewiesen werden.
          Die Randale in Südfrankreich ereignete sich rund acht Wochen nach den
          Jugendkrawallen in den Vorstädten. Da es zum Jahreswechsel generell ruhig
          blieb - entgegen der Befürchtungen der Behörden - ist der damals beschlossene
          Ausnahmezustand Notstand heute aufgehoben worden. Während der Unruhen im
          Oktober und November hatten junge Leute aus Einwandererfamilien rund 9000 Autos
          und etwa 300 Gebäude angezündet.
          www.spiegel.de/img/0,1020,561101,00.jpg



          -----------------
          pieprzone cywile

    • wasze_blagorodie Re: Vive la France ! 24.03.06, 12:52
      Gazeta Wyboracza podaje:
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34209,3227258.html
      "30 proc. Francuzów przyznało się w sondażu, że ma rasistowskie poglądy. Czy
      niechęć do kolorowych przestaje być nad Sekwaną tematem społecznego tabu?

      Wyniku sondażu przeprowadzonego przez CSA, renomowany francuski instytut
      badania opinii, są co najmniej zaskakujące: aż 30 proc. uczestników badania
      przeprowadzonego na reprezentatywnej tysiącosobowej próbie przyznało się, że ma
      rasistowskie lub "nieco" rasistowskie poglądy.
      (...)
      Wyniki sondażu poważnie zaniepokoiły francuską Narodową Komisję Konsultacyjną
      ds. Praw Człowieka, która zamówiła badanie. - Nasze społeczeństwo jako całość
      przestało być czujne na rasizm i antysemityzm - stwierdził Pascal Clement,
      przedstawiciel Komisji. W raporcie przekazanym rządowi Komisja [Narodowa
      Komisja Konsultacyjna ds. Praw Człowieka] dzieli się obawą, że rasizm zaczyna
      być we Francji czymś społecznie dopuszczalnym"
      • v.ci Francja - Brazylia 1:0 02.07.06, 12:08
        Adieu les Brasiliens !

        Allez les bleux !
        • wikul Re: Francja - Brazylia 1:0 02.07.06, 19:24
          v.ci napisał:

          > Adieu les Brasiliens !
          >
          > Allez les bleux !


          Musisz odświerzać nieświerze kotlety przy okazji tej miłej informacji ?
          Czy też uważasz że to ma jakiś zwiazek z gospodarką ?
          • v.ci Airbus - Boeing 1:0 do przerwy ;-) 19.07.06, 20:46
            Tanie linie AirAsia złożyły zamówienie na 40 maszyn typu Airbus A320. Producent
            samolotów poinformował, że AirAsia ma dodatkowo opcję na zakup jeszcze 30
            maszyn.
            W oddzielnym komunikacie Airbus poinformował również, że grupa leasingowa ILFC
            zamówiła sześć takich samolotów.

            afp/jurczynski/skw.


            • porque Re: Airbus - Boeing 1:0 do przerwy ;-) 19.07.06, 22:46
              Haha, nie ma to jak slepa propaganda.
              Boeing od poczatku roku otrzymal prawie 500 zamowien na nowe samoloty a Airbus
              tylko 150. W ostatnim miesiacu akcje gieldowe Airbusa spadly o ponad 25%.

              gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33182,3422392.html
              Airbus w kryzysie - szefowie pod lupą
              • porque Re: Airbus juz w II lidze 19.07.06, 22:57
                nwestorzy już wycofali 7 mld euro z Airbusa, obniżając w ten sposób cenę akcji
                firmy o 34 proc. To ich najniższa cena od ponad dwóch lat.
                Airbus już jest dłużny liniom lotniczym dziesiątki milionów euro za przesuwanie
                terminów.

                www.infomarket.pl/?loc=forum&watek=91
                Airbus nie radzi sobie z duzym samolotem

        • jaceq Re: Francja - Brazylia 1:0 19.07.06, 22:51
          > bleux !

          Chyba "noir"? Jeden Żydan to zaraz nie cały kukluksklan.
          • porque Knockout! 27.10.06, 03:28
            Przez pierwsze 9 miesiecy 2006r Boeing zdobyl 736 zamowien na nowe samoloty i
            wszystko wskazuje, ze ustanowi nowy rekord. W tym samym okresie Airbus uzyskal
            226 zamowien. We wrzesniu wplynelo do Boeinga 175 nowych zamowien, do Airbus
            tylko.. 4(cztery).
            Według dziennika "Financial Times" dziś Airbus jest o dekadę za Boeingiem.

            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33205,3666581.html
            Airbus leci w dół: A380 później, A350 w ogóle?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka