Dodaj do ulubionych

W jednym z wątków zadałem pytanie ...

IP: *.mofnet.gov.pl 23.08.02, 14:06
... dlaczego w Polsce utajniane są informacje na temat AIDS. I wątek ten
zniknął. Przyznam, że zaskoczyło mnie to, gdyż myślałem, że to z głupoty i
pruderii temat ten jest zaniedbany. Teraz jednak się zaniepokoiłem. Mam
nadzieje, że to przypadek, i że teraz ten wątek nie zniknie tak szybko.

Brakuje w Polsce publikacji, które wyjaśniają co robić, jak uprawiać seks,
czego unikać, aby zminimalizować ryzyko zarażenia. Zauważyłem, że ludzie np.
nie wiedzą, czy połknięcie spermy osoby zarażonej zwiększa ryzyko zarażenia
wobec wyplucia spermy po stosunku. Nie wiedzą czy stosunek przerywany jest
bezpieczniejszy niż stosunek z wytryskiem. Nie wiedzą czy pieszczoty dłonią
grożą zarażeniem przez skórę od wydzieliny z pochwy. Czy przy stosunku
analnym może się zarazić osoba penetrująca odbyt, itd., itp.

Dlaczego Polacy nie są uświadamiani? Kto jest odpowiedzialny za szerzenie się
epidemii w Polsce z powodu braku takich informacji? Mam nadzieję, że
bezpodstawne jest straszne podejrzenie, że to tylko pruderia, że rządzący
dewoci wolą, aby ludzie umierali w męczarniach, niżby mieli dopuścić do
publicznej wiadomości tak intymnych szczegółów.
Obserwuj wątek
    • Gość: # W jednym z wątków zadałem pytanie ... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.08.02, 14:24
      Niech polykaja!

      Przynajmniej nie beda sie rozmnazac!
    • Gość: AndrzejG To zrób cykl wykładów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.02, 14:26
      To jak najbezpieczniej?
      Tylko nie mów mi o szklamce wody.

      • Gość: doku Tego akurat robić mi nie wolno IP: *.mofnet.gov.pl 23.08.02, 15:01
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > To jak najbezpieczniej?

        Ale na to mogę odpowiedzieć.

        A powinno być tak. Rodzice powinni być w dobrym, bezpruderyjnym kontakcie z
        dziećmi na tematy seksualne. Idea wychowawcza powinna byc prosta: nieczysty
        jest każdy, kto zażywał seksu. Rodzice powinni mieć wielu przyjaciół - innych
        rodziców, którym ufają, że wychowują dzieci w czystości. Przyjaźń ich powinna
        być oparta na tym właśnie zaufaniu, że ich dzieci są czyste - powinni po
        przyjacielsku interesować się życiem seksualnym i prywatnym przyjaciół, aby
        mieć pewność, że pilnują swoich dzieci i nie molestują ich.

        W takim środowisku zaprzyjaźnionych rodzin dopiero można zezwolić dzieciom na
        kontakty seksualne z dziećmi przyjaciół. Dzieci należy zachęcać do seksu z
        dziećmi przyjaciół wcześnie, aby nie czuły pokusy szukania niebezpiecznego
        seksu na własną rękę. Aby całkowicie usunąć pokusę szukania niebezpiecznego
        seksu poza gronem naszych przyjaciół, należy troszczyć się o urozmaicanie życia
        seksualnego dzieciom. Oczywiście małżeństwa możliwe są tylko ze sprawdzonym
        partnerem z czystej zaprzyjaźnionej rodziny.
        • Gość: AndrzejG Re: Tego akurat robić mi nie wolno IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.02, 15:24
          Gość portalu: doku napisał(a):

          >
          > seksualnego dzieciom. Oczywiście małżeństwa możliwe są tylko ze sprawdzonym
          > partnerem z czystej zaprzyjaźnionej rodziny.

          Czystość rasy?
          • Gość: doku czystość dziewictwa IP: *.mofnet.gov.pl 23.08.02, 16:18
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Czystość rasy?

            Aleś Ty tępy dzisiaj, przeczytaj jeszcze raz uważnie.
            • Gość: AndrzejG Re: czystość dziewictwa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.02, 16:27
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
              >
              > > Czystość rasy?
              >
              > Aleś Ty tępy dzisiaj, przeczytaj jeszcze raz uważnie.

              No to czytaj:

              >Oczywiście małżeństwa możliwe są tylko ze sprawdzonym
              > partnerem z czystej zaprzyjaźnionej rodziny

              co to jest czysta zaprzyjaźniona rodzina?

              • Gość: doku Taka w której dzieci zachowały dziewictwo IP: *.mofnet.gov.pl 23.08.02, 16:40
                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
                > co to jest czysta zaprzyjaźniona rodzina?

                Radzę dobrze, przeczytaj raz jeszcze uważnie moją pierwszą odpowiedź
                • Gość: AndrzejG Re: Taka w której dzieci zachowały dziewictwo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.02, 16:46
                  Gość portalu: doku napisał(a):

                  > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
                  > > co to jest czysta zaprzyjaźniona rodzina?
                  >
                  > Radzę dobrze, przeczytaj raz jeszcze uważnie moją pierwszą odpowiedź

                  No przecież czytam i Ty przeczytaj jeszcze raz cos napisał:

                  >W takim środowisku zaprzyjaźnionych rodzin dopiero można zezwolić dzieciom na
                  >kontakty seksualne z dziećmi przyjaciół. Dzieci należy zachęcać do seksu z
                  >dziećmi przyjaciół wcześnie, aby nie czuły pokusy szukania niebezpiecznego
                  >seksu na własną rękę.

                  Czyli nie ma juz czystej zaprzyjaźnionej rodziny ,bo dzieci straciły dziewictwo.
                  Twoja propozycja jest nielogiczna.

                  Andrzej
                  • Gość: doku Człowieku, czy ty w ogóle myślisz? IP: *.mofnet.gov.pl 23.08.02, 17:41
                    A może mój styl ci nie pasuje? poproś kogoś żeby ci własnymi wytłumaczył , bo
                    ja chyba dla ciebie zbyt precyzyjny jestem.

                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                    > Czyli nie ma juz czystej zaprzyjaźnionej rodziny ,bo dzieci
                    > straciły dziewictwo

                    To nie ma znaczenia, czy stracą dziewictwo przed ślubem, czy po? Ważne jest,
                    żeby zacząć uprawiać seks z dziewiczym partnerem, to jest gwarancja czystości.
                    Partnerów można zmieniać, ale tylko na takich, którzy zachowali czystość, czyli
                    nigdy nie uprawiali seksu z kimś, kto nie był czysty w tym właśnie sensie.
                    Czego tu można nie rozumieć?
                    • Gość: AndrzejG Re: Człowieku, czy ty w ogóle myślisz? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.02, 18:17
                      Gość portalu: doku napisał(a):

                      > A może mój styl ci nie pasuje? poproś kogoś żeby ci własnymi wytłumaczył , bo
                      > ja chyba dla ciebie zbyt precyzyjny jestem.
                      >
                      > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
                      >
                      > > Czyli nie ma juz czystej zaprzyjaźnionej rodziny ,bo dzieci
                      > > straciły dziewictwo
                      >
                      > To nie ma znaczenia, czy stracą dziewictwo przed ślubem, czy po? Ważne jest,
                      > żeby zacząć uprawiać seks z dziewiczym partnerem, to jest gwarancja
                      czystości.
                      > Partnerów można zmieniać, ale tylko na takich, którzy zachowali czystość,
                      czyli nigdy nie uprawiali seksu z kimś, kto nie był czysty w tym właśnie
                      sensie.
                      > Czego tu można nie rozumieć?


                      Ty i precyzja??? Nie żartuj.
                      W poprzednim poscie udowodniłem ci brak logiki w rozumowaniu,
                      a ty znów sie unosisz.
                      Spokojnie chłopcze.Czy ty przyszedłeś tu zbawiać swiat , czy dyskutować?
                      Jak szukasz klakierów dla swoich wspaniałych pomysłów to powiedz,
                      a słowem do ciebie się nie odezwę.

                      Wracając do twoje wspaniłej myśli.Dalej jest nielogiczna
                      ponieważ napisałeś ,że czystość to jest zachowanie dziewictwa.
                      Dla mnie też nie jest istotne czy tracisz ją przed ,cz po małżeństwie.
                      Tracisz i już nie masz i co prawisz farmazony o zmianie partnera
                      na czystego.Przynajmniej jeden jes nieczysty , a poza tym cóz
                      to za wspaniałomyslnośc w wybieraniu partnerów za swoje dzieci.
                      To zawrzyj kontrakt małżeński ze swoją zaprzyjaźniona rodziną
                      przy urodzeniu dzieci i pilnuj ich czystości.

                      Dla mni enormalną rodziną jest taka , w której rodzice potrafią
                      porozmawiać ze swoimi dziećmi o wszystkim , bez pruderii
                      i potrafią słuzyć dobrą radą , ale tylko wtedy gdy dziecko
                      o nia poprosi.Oczywiście , czasami taka prośbe można sprowokować,
                      ale to juz jest umiejętność rzadka. Po cholerę tworzyć komuny
                      zaprzyjaźnionych rodzin z celem uświadamiania seksualnego dzieci
                      i do tego namawiać ich do seksu.Seks do nich sam przyjdzie
                      i do jednych przychodzi wcześniej a do innych później , to wszystko zależy
                      od dojrzewania fizycznego i psychicznego . Ty na siłe chcesz uczyć
                      znajdowania szczęscia seksualnego.To musi wychodzic z wnetrza człowieka,
                      do tego trzeba dorosnąć i siłowe rozwiazania , bo takim jest twój pomysł
                      nic tu nie dadzą.To jest sfera intymmna i jak masz dzieci , to uważaj aby
                      nie przyłapały cię na figlach , bo się porzygają , naewt jak z toba
                      bedzie ich matka.
                      Nakazami możesz dłubac sobie w podatkach i tak tam wszystko pieprzycie,
                      a nie w tak delikatnej sferze jaka jest psychika.

                      Andrzej

                      • Gość: doku Nie dbam o takie pozory, dbam o ścisłość IP: *.mofnet.gov.pl 24.08.02, 12:26
                        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                        > ty znów sie unosisz. Spokojnie chłopcze.

                        Żywa dyskusja jest ciekawsza niż takie ględzenie w twoim stylu. Mam żywy,
                        niespokojny umysł i zdaję sobie sprawę, że niektórych wpędza to w kompleksy

                        > Wracając do twoje wspaniłej myśli.Dalej jest nielogiczna
                        > ponieważ napisałeś ,że czystość to jest zachowanie dziewictwa.

                        Nie pisałem, że utrata dziewictwa jest równoznaczna z utratą czystości. Pisałem
                        jasno, że czystość można utracić np. w wyniku stosunku z kimś nieczystym, czyli
                        z kimś kto miał dziewiczy stosunek z niedziewiczym nieczystym partnerem. Mój ty
                        ambitny polemisto spróbuj zrozumieć najpierw coś takiego, co nazywa się
                        rekurencją (jeśli nie pomyliłem nazwy). Chodzi o to konstrukcję logiczną typu:

                        0. Dziewica i prawiczek są czyści - oznaczę ich C0 (ce zero)
                        1. Jeśli dziewica z prawiczkiem mają stosunek (czyli C0 z C0) i żadnego
                        stosunku z nikim innym, to pozostają czyści (C1)
                        2. Jeśli C1 ma stosunek z C1 lub C0, jeśli C0 ma stosunek z C1, i żadnego
                        stosunku z nikim innym, to pozostaje czysty (C2)
                        ...
                        N. Jeśli CK, dla dowolnego K < N, ma stosunek z CL, dla dowolnego L < N, i z
                        nikim innym, to pozostają czyści (dołączają do zbioru C(K+1) lub C(L+1),
                        możliwe jest powstanie zbioru CN)

                        Jeżeli ktokolwiek (nawet ktoś czysty) ma stosunek z kimś, kto nie należy do
                        sumy zbiorów C0, C1, ..., to traci czystość.

                        • Gość: AndrzejG Fałsz - chłopcze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.08.02, 13:21
                          Gość portalu: doku napisał(a):

                          > 0. Dziewica i prawiczek są czyści - oznaczę ich C0 (ce zero)
                          > 1. Jeśli dziewica z prawiczkiem mają stosunek (czyli C0 z C0) i żadnego
                          > stosunku z nikim innym, to pozostają czyści (C1)
                          > 2. Jeśli C1 ma stosunek z C1 lub C0, jeśli C0 ma stosunek z C1, i żadnego
                          > stosunku z nikim innym, to pozostaje czysty (C2)
                          > ...

                          W punkcie 1 piszesz '(czyli C0 z C0) i żadnego stosunku z nikim innym, to
                          pozostają czyści (C1)', a w punkcie drugim 'jeśli C0 ma stosunek z C1'.
                          a przecież według twojego schematu c0 mże tylko z c0 i z nikim innym(pkt1)
                          wtedy zachowuje czystość.
                          W ten sposób kolejne N punktów padają po kolei.
                          Twoja teoria jest do dupy.

                          Andrzej

                          Zgłoś się do # na korepetycje z logiki
          • Gość: kunce raczej system kastowy IP: *.chello.pl 23.08.02, 16:34
            tam też "ci inni" są nieczyści.

            Szalona prewencja, ale prewencja. Czy juz masz Doku taki krąg rodzin?
            • Gość: kunce i jeszcze jedno IP: *.chello.pl 23.08.02, 16:36
              "jako lekarz" zapomniałeś, że już są osoby czyste tzn. nie uprawiające seksu, a
              mające AIDS. Np. AIDS wrodzone.
              • Gość: doku no to co? IP: *.mofnet.gov.pl 23.08.02, 16:43
                Gość portalu: kunce napisał(a):

                > są osoby czyste tzn. nie uprawiające seksu, a
                > mające AIDS. Np. AIDS wrodzone.
                • Gość: kunce Re: no to co? IP: *.chello.pl 23.08.02, 16:47


                  > Gość portalu: kunce napisał(a):
                  >
                  > > są osoby czyste tzn. nie uprawiające seksu, a
                  > > mające AIDS. Np. AIDS wrodzone.

                  ano to, że w tym wypadku Twoje założenie wychowawczw - cyt: "Idea wychowawcza
                  powinna byc prosta: nieczysty jest każdy, kto zażywał seksu" - traci sens.
                  • Gość: doku Nie traci sensu, jest tylko formalnie niepełna IP: *.mofnet.gov.pl 23.08.02, 17:53
                    Gość portalu: kunce napisał(a):
                    > ano to, że w tym wypadku Twoje założenie wychowawczw - cyt: "Idea wychowawcza
                    > powinna byc prosta: nieczysty jest każdy, kto zażywał seksu" - traci sens.

                    Wydawało mi się oczywiste, że wyniki badań nie są tajemnicą między tak
                    zaprzyjaźnionymi rodzinami. Do takiego grona zaprzyjaźnionych rodzin mogą
                    dołączyć tylko rodziny dokładnie przebadane.
            • Gość: doku Nie mam IP: *.mofnet.gov.pl 23.08.02, 16:44
              Gość portalu: kunce napisał(a):

              > Czy juz masz Doku taki krąg rodzin?
    • wir1 doku,idź zrób siusiu i do łóżeczka_____nt 23.08.02, 14:45
    • _karp Żelazna Dama 23.08.02, 14:57
      Słyszałem kiedyś o wypowiedzi premier Margaret T. skierowanej do różnej maści
      edukatorów w W. Brytanii:
      "Czy wy już naprawdę nie macie młodzieży nic więcej do powiedzenia jedynie to
      aby śmiało sięgała po prezerwatywy."
      Nie ukrywam, że wypowiedź Mag osobiście jest mi bliska.
      • Gość: doku Mnie ona jest w ogóle bliska ... IP: *.mofnet.gov.pl 23.08.02, 15:04
        _karp napisał:

        > Nie ukrywam, że wypowiedź Mag osobiście jest mi bliska.

        ... nie tylko ta jej wypowiedź, ale cała idea, żeby mówić dzieciom wszystko
        czego potrzebują dla zdrowia i bezpieczeństwa
    • Gość: kunce "ja jako lekarz..." - doku popisałeś sie! IP: *.chello.pl 23.08.02, 15:15
      teraz myślę, że jednak jestes księgowym z Min. Fin. nie lekarzem.

      Lekarz nie użyłby słowa "epidemia" pisząc o AIDS w Polsce. Bo - Łaska Boska -
      epidemii u nas nie ma. W przeciwieństwie np. do krajów Afryki czy wielu byłych
      republik - sierot po ZSRR.

      Po drugie - Wirusem HIV nie można się zarazic jak odrą czy grypą, a więc
      prewencja leży w rekach indywidualnych osób, nie służb epidemiologicznych.

      Po trzecie: ludzie nie chcą wiedzieć, jak uprawiać seks z zakażonym Hiv, bo
      wykluczają możliwość uprawiania seksu z nosicielami czy chorymi. Wyjątki
      stanowia partnerzy zdiagnozowanych chorych, którzy takich szczegółów dowiaduja
      sie od lekarza leczącego ich partnera.

      A poza tym tak naprawde to niewiele wiadomo o zwiekszaniu ryzyka zakażenia przy
      stosowaniu określonych technik seksualnych. Wiadomo,że nawet mikrouraz w
      obrębie błon śluzowych może pomóc wirusowi sie tam dostać. A przy tym wirus
      jest bardzo delikatny i poza ustrojem naprawde szybko ginie.

      Tak zwane grupy ryzyka, poprzez stowarzyszenia i instytucje działajace na ich
      rzecz, mają dostęp do informacji o zachowaniach zwiększających i
      minimalizujących ryzyko.
      • Gość: luka Re: 'ja jako lekarz...' - doku popisałeś sie! IP: *.k.mcnet.pl 23.08.02, 15:25
        Gość portalu: kunce napisał(a):

        > teraz myślę, że jednak jestes księgowym z Min. Fin. nie lekarzem.

        Dopiero teraz? Przecież to jasne jak słońce, że nasz aztecko-holenderski
        złodziejaszek wyleguje się na stołku w MinFinie w charakterze darmozjada od
        przekładania z miejsca na miejsce segregatorów.

      • Gość: doku mogę być księgowym IP: *.mofnet.gov.pl 23.08.02, 16:16
        Gość portalu: kunce napisał(a):

        > Po trzecie: ludzie nie chcą wiedzieć, jak uprawiać seks z zakażonym Hiv, bo
        > wykluczają możliwość uprawiania seksu z nosicielami czy chorymi.

        Bzdura. To jest kluczowe zagadnienie, bo ludzie poznający kogoś nowego pragną
        na wszelki wypadek tak uprawiać seks, aby nie zarazić się.
        • Gość: kunce Re: mogę być księgowym IP: *.chello.pl 23.08.02, 16:30
          "Zauważyłem, że ludzie np.
          nie wiedzą, czy połknięcie spermy osoby zarażonej zwiększa ryzyko zarażenia
          wobec wyplucia spermy po stosunku."

          Doku, to zdanie stwierdza, że ludzie mają świadomość, że idą do łóżka z
          zakażonymi, tylko chcą takie fikołki wyczyniać, by nic przy tej okazji nie
          złapać.
          • Gość: doku są świadomi zagrożenia IP: *.mofnet.gov.pl 23.08.02, 16:45
            Gość portalu: kunce napisał(a):

            > ludzie mają świadomość, że idą do łóżka z zakażonymi

            to nie to samo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka