V kolumna czerwonych

18.08.05, 16:58
GW napisała:

> Premier Marek Belka poprosił w czwartek ministra sprawiedliwości Andrzeja
Kalwasa o to, by przerwał urlop i niezwłocznie podjął działania w sprawie
zarzutów i pomówień wobec kandydatów na prezydenta - poinformowało w
komunikacie przesłanym PAP Centrum Informacyjne Rządu.
"Niedawne publikacje związane z osobą jednego z kandydatów na stanowisko
prezydenta RP nakazują mi domagać się od Prokuratora Generalnego, aby w
stosunku do wysuwanych publicznie zarzutów i pomówień w stosunku do osób
kandydujących na to stanowisko, podejmować działania w trybie niezwłocznym,
kończyć je w możliwie najkrótszym terminie, a o ich wynikach informować
opinię publiczną" - podkreślił premier w oświadczeniu.<
-----------------------------------------------------------------------------

Jak z tego widać komuszek zawsze komuszkiem pozostanie niezależnie od
przynależności partyjnej. Jak tylko nadepnięto na odcisk kandydatowi tzw.
lewicy natychmiast znalazł sie jego obrońca. I to gdzie? A u Demokratów
właśnie. I tak oto PD ma swoich szeregach komuszka o którego Frasyniuk walczy
bardziej niż Rokita o Niceę... A ów komuszek walczy z podobną desperacją o
dobry wynik Cimoszki. Piekne to wszystko...
    • dokowski V kolumna znaczy coś innego 18.08.05, 20:20
      v_2 napisał:

      > Premier Marek Belka poprosił w czwartek ministra sprawiedliwości

      V kolumną nazywasz legalny rząd?

      > zarzutów i pomówień wobec kandydatów na prezydenta

      zauważ, że nawet Belka uznaje że to nie tylko pomówienia, ale też i poważne
      zarzuty, skoro ma się nimi zająć prokurator
      • v_2 Re: V kolumna znaczy coś innego 18.08.05, 21:13
        V kolumną czerwonych w PD nazywam p. Belkę.
        • snajper55 Re: V kolumna znaczy coś innego 18.08.05, 22:03
          v_2 napisał:

          > V kolumną czerwonych w PD nazywam p. Belkę.

          Bo jak on smie dawać Cimoszewiczowi szansę na obronę przed zarzutami !
          Czerwony !

          S. wink)
          • v_2 Re: V kolumna znaczy coś innego 18.08.05, 22:15
            Ależ niech facet ma prawo do obrony. Tylko po co wzywany w tym celu jest
            minister sprawiedliwości? A sąd ( niezawisły )+ prokuratura nie wystarczą/ Może
            potrzebny jest minister aby stosowne naciski wywarł na tych niezawisłych?
          • qwardian Re: V kolumna znaczy coś innego 18.08.05, 22:21
            Cimoszewicz miał szansę, żeby przedstawić swoje argumenty przed komisją
            sejmową. Teraz pan prokurator zajmie się kłamstwem kandydata Cimoszewicza
            związany z zatajeniem faktu posiadania aktywów spółki PKN Orlen.
            • snajper55 Re: V kolumna znaczy coś innego 18.08.05, 22:58
              qwardian napisał:

              > Cimoszewicz miał szansę, żeby przedstawić swoje argumenty przed komisją
              > sejmową. Teraz pan prokurator zajmie się kłamstwem kandydata Cimoszewicza
              > związany z zatajeniem faktu posiadania aktywów spółki PKN Orlen.

              Zatajał, tylko zapomniał zataić w oświadczeniu majatkowym z pażdziernika 2001.

              S.
              • qwardian Re: V kolumna znaczy coś innego 19.08.05, 20:17
                Wtedy nie zatrzymano jeszcze Modrzejewskiego. Wtedy nie było jeszcze komisji do
                spraw Orlenu. W ogóle to w jaki sposób Cimoszewicz był tak cwany żeby kupować
                jakiekolwiek akcje w 2001 roku. Nie nazywa się przecież polishAM a ja byłem
                jedynym, któru kupował wtedy akcje. Yes or No?
                • snajper55 Re: V kolumna znaczy coś innego 20.08.05, 08:11
                  qwardian napisał:

                  > Wtedy nie zatrzymano jeszcze Modrzejewskiego.

                  Nie rozumiesz - nie można ukrywać tego, co już zostało ujawnione. To, że
                  Cimoszewicz ma akcje zostało ujawnione w jego oświadczewniu, więc twierdzenie,
                  że potem starał się to ukryć jest pozbawione jakiegokolwiek sensu.

                  > Wtedy nie było jeszcze komisji do spraw Orlenu.

                  W kwietniu 2002 też jej nie było.

                  > W ogóle to w jaki sposób Cimoszewicz był tak cwany żeby kupować
                  > jakiekolwiek akcje w 2001 roku.

                  Nie kupował w 2001, tylko w 2000 roku.

                  > Nie nazywa się przecież polishAM a ja byłem
                  > jedynym, któru kupował wtedy akcje. Yes or No?

                  No.

                  S.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja