Na wstepie chcialem podziekowac wszystkim tym,ktorzy nie zaleznie
od swoich pogladow skomentowali wypowiedz Korwina-Mikke,czyli temat mojego
pierwszego natym forum postu.
Rozpetala sie wczoraj dyskusja na temat ogolnie - komunizmu oraz
Hitlera.Mysle,ze (pomimo tego co powiedzialem wczoraj) ciezko jest mowic o
Hitlerze ze wzgledu na zbyt duzy podzial dowodow swiadczacych o tym,ze Hitler
byl dyktatorem prawicowym czy odwrotnie (socjalistycznym) Powiem krotko,ze
czytalem dzis ciekawy artykul o podobienstwie faszyzmu i socjalizmu,ale autor
wyraznie stwierdza,ze jedyne co laczy te dwa systemy to wlasnosc panstwowa.
Pisanie calego wywodu na temat komunizmu byloby dosyc meczace (dlatego dziela
naukowcow,sa - o ile wogole - kupowane to na ogol za duze pieniadze)
Nie chce przez to zasugerowac,ze jestem naukowcem,bo nie a jedynie
przeprosic tych,ktorzy oczekuja pracy naukowej na temat marksistowkiej nauki.
Wielu z was komunizm kojarzy sie z masowymi mordami,wywozami na Sybir,zabiciem
wolnosci,falszem,antyklerykalizmem,zacofaniem,oddaniem wladzy chlopu i robolowi
itd... Zdementowanie tego wszystkiego swiadczyloby o wyjatkowo zlym charakterze
osoby,podwazajacej fakty.Ja nie zaprzeczam...
Dobrze wspominam moje dziecinstwo,ktore przypadlo na czasy gierkowkie
(Rozumiem przy tym,ze byl to najlagodniejszy okres socjalizmu.) Pamietam radosc
z jaka przyjmowalem bananowa milupe z Peweksu

(Teraz rozumiem jak to
dobrze,ze byl tylko jeden unikalny peweks.) A przede wszystkim pamietam ludzi o
wiele bardziej zyczliwszych niz dzis.Czy ludzi mozna odmienic przy nastepnej
rewolucji? Mysle,ze tak i dlatego w socjalizm badz jego wyzsza forme (komunizm)
szczerze i oddanie wierze,ot dlaczego.To tak bardzo krotko.Wiecej kiedyndziej...