sceptyk
06.09.02, 15:10
Jako wyzej. Chcialbym sie pozbyc, a wlasciwie podzielic sie Swirem. Na
chodzie, choc troche zuzyty. Minimalne koszty eksplopatacji. Nie je. nie
pije, nie spi, nawet butow nie potrzebuje, bo nie wychodzi z domu. Siedzi
przy komputerze i swiruje. Swir w zasadzie jest bliski urzeczywistnienia
odwiecznej idei mysli ludzkiej, czyli perpetuum mobile. Sam sie napedza.
Nalezy dodac, ze Swir moze byc wykorzystany do calego szeregu zadan w
gospodarstwie domowym. Takich jak grzebanie w piwnicach, na strychach, w
ziemnych spizarkach w poszukiwaniu zleconych, a zagubionych przedmiotow.
Mozna nawet wynajmowac go sasiadom.
Swir posiada zasluzone referncje. Jest zreszta znany wielu na Forum. O jego
jakosci i popularnosci swiadczy ponizszy slogan reklamowy::
Cale forum czeka
Na Swira z Klodzeka
Jedynom niedogodnosciom jest, ze trzeba mu w pokoju na noc zaslony zasuwac
lub okiennice zamykac, aby go przy swietle lampki pielegniarze nie
dostrzegli.. Aha, i nalezy nan wolac albo Muchomorku, albo Moj Ty Napciu
Bonaparciku.
Do uruchomienia Swira potrzbne jest haslo-kod. Przekaze je nowemu
wlascicielowi. Zalecalbym tez ubezpieczenie Swira. Na wszelki wypadek, gdyby
pilegniarze jednak go dostrzegli. Tylko oczywiscie nie warto przeplacac za
ubezpieczenie. Ot, jak za hulajnoge lub ruski zegarek. W koncu jak nasz Swir
zostanie powtornie izolowany (pielegniarze) badz sie zuzyje, znajda sie
nastepne. Ich nigdy nie zabraknie.
Przejecie Swira to naprawde dobry interes!
Wszelkie zgloszenia na tym forum. Z napisem na kopercie 'Swir'. Kto pierwszy
ten lepszy!