sceptyk
11.07.01, 12:54
'Jedwabne', ze uzyje skrótu myslowego, ma zapewne kilka wymiarów. Moralny -
stalo sie nieszczescie i nalezy nad nim pochylic glowe. W spokoju i bez szumu
medialnego.
Ma tez wymiar zwiazany z szukaniem sprawiedliwosci. Nalezy znalezc i wskazac
winnych, a o ile mozliwe - ukarac ich.
Mozna tez na Jedwabne patrzec np. z religijnego punktu widzenia, albo godzenia
sie narodow (nie bardzo co prawda widze jak sie mamy godzic, bo do zgody
potrzebna jest wola dwoch stron), albo jako przestrogi na przyszlosc. Itd, itp.
Ale mozna i nalezy widziec Jedwabne równiez w aspekcie polityczno
miedzynarodowym, a zwlaszcza jak obchody rocznicy mordu w Jedwabnem wplyna na
wizerunek Polski i Polakow na swiecie. Mnie osobiscie obchodzi to i dlatego
kilka uwag na ten temat.
Wczoraj, czyli 10-go lipca, ogladalem, pod katem wiadomosci o Jedwabnem, BBC
World, CNN i krajowa telewizje jednego z krajow europejskich. 'Krajowa'
telewizja nadala reportaz na jednym z czolowych miejsc w glównym wydaniu
dziennika. Sens wiadomosci, w skrócie: 'Polska przyznaje sie do winy w udziale
w holokauscie'. W telegazecie tejze stacji wiadomosc nastepujacej tresci:
'President Kwasniewski officially takes responsibility for massacre of 1600
Jews 60 years ago in small Polish town of Jedwabne'.
Nastepnie rozmowa z potomkiem jednej z ofiar, który w reku caly czas trzyma
ksiazke Grossa i powtarza zasadnicze tezy zawarte w tej ksiazce.
BBC i CNN - w glównych wydaniach dziennikow, na czolowych miejscach. BBC jako
druga wiadomosc, CNN - jako 4ta-5ta. Filmowy reportaz i tekst b. podobny.
Kwasniewski przepraszajacy w Jedwabnem - jako glówny element tej pozycji.
Polska przyznaje sie do winy, do udzialu w holokauscie, do zamordowania/
spalenia 1600 Zydow. Mowa jest o rosnacej liczbie dowodów na to, ze to Polacy
zrobili, a nie Niemcy jak to do tej pory uwazano. Znowu wspominany Gross i jego
ksiazka.
W zadnym z ogladanych przeze mnie programów nie bylo ani slowa na temat
skomplikowanej sytuacji geo-politycznej tych obszarów w latach 1939-45. Nie
bylo ani slowa o tym, ze panstwa Polskiego tam nie bylo wtedy (ktoz z
telewidzow na swiecie wie to?). Nie bylo ani slowa, ze IPN prowadzi badania i -
byc moze - ustalenia beda inne niz Grossowe. Z praktycznego punktu widzenia
zostalismy juz przed swiatem osadzeni. Prokuratorem i sedzia jest jeden i ten
sam czlowiek - Jan Tomasz Gross, a glownym dowodem - jego ksiazka. Nie polskie
sadownictwo, wladze, Kosciol, polskie spoleczenstwo, nie jakas miedzynarodowa
instytucja, czy chocby nawet zydowska wydaja obowiazujacy osad w tej sprawie.
Nie - to wszystko zastapil J.T.Gross, ktorego tezy utwierdzilo oficjalne
przyznanie sie do winy i przeprosiny polskiego Prezydenta.
Nikt na swiecie, poza historykami i badaczami, nie bedzie sie zaglebial w
szczegoly, czy interesowal sie ostatecznymi wynikami badan IPN. IPN moze
sledztwo w tej sprawie zamknac. Bo ta sprawa dla swiata juz jest zamknieta!
Koniec, kropka. Dzis beda inne wiadomosci, a jutro jeszcze inne. Zycie pedzi
naprzod. Polska bedzie w swiadomosci setek milionow (a moze i miliarda - nie
wiem jaka jest laczna ogladalnosc BBC i CNN) ludzi na swiecie istniala od
przeprosin Prezydenta 10 lipca 2001 jako jeden ze sprawcow holocaustu.
Znikoma mniejszosc interesuje moralny aspekt przeprosin, co tak czesto jest
podnoszone tu na Forum. To sie nie liczy, bo 'zwyczajni' ludzie nie beda
analizowac wymiaru moralnego. Oni dostali wiadomosc telewizyjna i to
zapamietaja. Nic wiecej.
Polityka a moralnosc to sa dwie, niestety, rózne rzeczy. Polityka zagraniczna
nie polega na posunieciach moralnych, ale na takich ktore sluza krajowi.
Kwasniewski, jak kurek na kosciele obracajacy sie tam skad wieje wiatr, ubija
wlasny interes swa polityczna poprawnoscia (no bo jaki popularny bedzie na
arenie miedzynarodowej, a jakie synekury po zakonczonej kadencji beda na niego
czekac!), nie baczac na szkody jakie wyrzadza krajowi i ludziom w nim
mieszkajacym. Tych szkód juz sie nie odrobi. Moze za pare pokolen?