Dodaj do ulubionych

o zlodziejach

IP: 5.2.* / 199.43.14.* 09.09.02, 20:46
Nie bedzie o Zydach, ani o Gierku ani o Papiezu, ale o zlodziejach
srodowiska. Nie jestem zadnym wojujacym ekologiem ale to, ze inni mnie
okradaja z dobra wspolnego jakim jest czyste i ladne srodowisko zaczyna mnie
ogromnie wku... Do prawie zadnego lasu nie mozna w Polsce wejsc bez odruchu
wymiotnego. Wyrzuca sie materialy po remontach domow i odpadki w pudelkach po
komputerach. Wsrod smieci sa zapisane zeszyty dzieci, po ktorych latwo mozna
dojsc kto jest syfiarzem jednak nie robi sie nic bo ponoc szkodliowsc
spoleczna tego czynu jest znikoma. Wisla jak byla sciekiem, tak pozostaje -
jak to jest, ze Warszawy nie stac na normalna oczyszczalnie sciekow? Jak to
jest, ze nikt z kandydatow na prezydenta o tym nie mowi? W Polskich rzekach i
jeziorach rozmiary klusownictwa wolaja o pomste do nieba - czy nikogo to nie
rusza? Krajobraz na Mazurach, Pomorzu i wielu miejscach jest upstrzony
pozostalosciami po wesolej ekspansji gospodarczej z czasow Gierka (im
ladniejsze miejsce w lesie tym bardziej konieczna byla obora na 1000 krow lub
fabryk srub), ktore strasza i bola patrzec. Na wsi pozwala sie ludziom
budowac kazdy koszmar bez zadnego nadzoru budowlanego - im wscieklejszy kolor
tym lepiej. To jest moim zdaniem zlodziejstwo, okrada nas sie z mozliwosci
odpoczynku w miejscu bedacym wspolna wartosci a takze z dorobku pokolen,
ktore ta przyrode dla nas zachowaly. I wkurza mnie to ciagle maglowanie tych
kilku wysluzonych juz watkow, gdy wszedzie smieci i syf, za ktory sami
odpowiadamy...
Obserwuj wątek
    • wild bolszewik-społeczny Kszatek strzyże PRLouszami? 09.09.02, 21:09
      Gość portalu: kszatek napisał(a):

      > Na wsi pozwala sie ludziom
      > budowac kazdy koszmar bez zadnego nadzoru budowlanego - im wscieklejszy kolor
      > tym lepiej. To jest moim zdaniem zlodziejstwo, okrada nas sie z mozliwosci
      > odpoczynku w miejscu bedacym wspolna wartosci a takze z dorobku pokolen,
      > ktore ta przyrode dla nas zachowaly.

      Ty zajmij się swoimi dobrami materialnymi a ja swoimi ok?

      dla społecznego-bolszewika jeszcze raz przypomne:

      kradzież - zagarnianie własności materialnej jednostek bez ich zgody

      gdy posiadasz tyle samo co masz a skrobiesz słowo "złodziej" jestes albo
      mitomanem wierzącym w irracjonalne bajki albo ... oszustem ( brzmi lepiej? )
      a te "NAS" to kszatek i kszatek2? :smile



      Gość portalu: kszatek napisał(a):

      > Na wsi pozwala sie ludziom
      > budowac kazdy koszmar bez zadnego nadzoru budowlanego

      a co proponujesz aby rozwiazać Twoje problemy? podpalacie? czy burzycie?
      • Gość: kszatek Re: bolszewik-społeczny Kszatek strzyże PRLouszam IP: 5.2.* / 199.43.13.* 09.09.02, 21:22
        Po pierwsze - troszke wyciales moje slowa z kontekstu drogi Wildzie, w wygodny
        dla siebie sposob. Jesli chodzi o architekture wiejska to co proponuje to
        nadzor architektoniczny i koniec z dobrowolka w doborze ksztaltu, rozmiarow i
        koloru budowli - oczywiscie niszczenie krajobrazu to wandalizm i w tym
        kontekscie slowo 'zlodziejstwo' bylo niewlasciwe, ale i tez do tego sie w moim
        zamierzeniu nie mialo odnosci. Po drugie - uwazam, ze wyrzucanie smieci do
        wspolnego lasu, syfienie i klusownictwo to na pewno zlodziejstwo - odbiera mi
        sie czesc moja czastke dobra wspolnego. Po trzecie - skad wniosek o
        bolszewizmie, moj drogi?
        • Gość: k`k Re: bolszewik-społeczny Kszatek strzyże PRLouszam IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.09.02, 21:32
          Dlaczego jeśli mam ziemię muszę pytać się dziesiątki instytucji o zgodę
          Buduję na swoją odpowiedzialność ,za swoje w końcu pieniądze,a w przypadku
          jakiegoś nieszczęścia,tfu,rząd i administracja i tak mi nie pomoże.
          Jak tak dalej pójdzie to nie będzie można pomalować ścian w wychodku bez 5-ciu
          tuzinów stempelków(a co za tym idzie 5-ciu tuzinów dowodów uiszczenia opłaty za
          coś tam.









          .






















          • Gość: kszatek Re: bolszewik-społeczny Kszatek strzyże PRLouszam IP: 5.2.* / 199.43.13.* 09.09.02, 21:37
            oczywiscie, nie uwazam, ze nalezy przesadzac z biurokracja, ale mnie oczy bola
            jak patrze na niektore potworki i marzy mi sie, zeby nadzor architektoniczny
            powazniej podchodzil do akceptowania projektow zabudowy - tyle
        • wild a jesteś w Loży Cyrkla i Architekta?<:)) 09.09.02, 21:44
          Gość portalu: kszatek napisał(a):

          > Po pierwsze - troszke wyciales moje slowa z kontekstu drogi Wildzie, w
          wygodny
          > dla siebie sposob. Jesli chodzi o architekture wiejska to co proponuje to
          > nadzor architektoniczny i koniec z dobrowolka w doborze ksztaltu, rozmiarow i
          > koloru budowli -

          "koniec" to ignorowanie praw własności ... to jest wolność w sztuce! to jest
          ich prywatna rzezba-mieszkanie - móżdżku cenzorski



          oczywiscie niszczenie krajobrazu to wandalizm i w tym
          > kontekscie slowo 'zlodziejstwo' bylo niewlasciwe, ale i tez do tego sie w
          moim
          > zamierzeniu nie mialo odnosci. Po drugie - uwazam, ze wyrzucanie smieci do
          > wspolnego lasu, syfienie i klusownictwo to na pewno zlodziejstwo - odbiera mi
          > sie czesc moja czastke dobra wspolnego. Po trzecie - skad wniosek o
          > bolszewizmie, moj drogi?

          bolszewik to ktoś kto ignoruje prawo własności do własnej cegły i osoba
          cenzurująca sztuke ludowa według szablonów partii...
          • Gość: kszatek Re: a jesteś w Loży Cyrkla i Architekta?<:)) IP: 5.2.* / 199.43.14.* 09.09.02, 21:50
            nie jestem w lozy cyrkla i architekta (nawet nie do konca wiem o co ci chodzi -
            jakos mam zawsze z tym problem w twoim przypadku).

            jesli chodzi o ingerencje - coz troche masz w tym racji, ale czy pewne
            ograniczenie dla 'wolnoc tomku...' to od razu bolszewizm?
            • wild jak wejdziesz do chatki Tomka... 09.09.02, 21:54
              Gość portalu: kszatek napisał(a):

              > nie jestem w lozy cyrkla i architekta (nawet nie do konca wiem o co ci
              chodzi -
              >
              > jakos mam zawsze z tym problem w twoim przypadku).
              >
              > jesli chodzi o ingerencje - coz troche masz w tym racji, ale czy pewne
              > ograniczenie dla 'wolnoc tomku...' to od razu bolszewizm?

              i mu pomalujesz sciany tak jak Ty chcesz a nie jak chce Tomek, masz wtedy coś z
              bolszewika itp.
              • Gość: kszatek Re: jak wejdziesz do chatki Tomka... IP: 5.2.* / 199.43.14.* 09.09.02, 21:59
                no i widzisz durniu - nie jestesmy w stanie sie dogadac bo ja o chlebie ty o
                niebie. w wielu krajach nadzor architektoniczny nie pozwala na wolnoc tomku
                zeby nie niszczyc krajobrazu, np. nie daje sie pozwolenia na budowe jesli
                budowla jest zbyt wysoka, ma dach razaco odbiegajacy od stylu regionalnego itd.
                itd. Tak jest w wielu regionach np. Austrii, Szwajcarii i nie kazdy to widzi
                jako bolszewizm. Poza tym to dziekuje za twoje opinie. Czuwaj
    • monopol kszatek - masz całkowitą rację 09.09.02, 22:13
      Gość portalu: kszatek napisał(a):

      > Nie bedzie o Zydach, ani o Gierku ani o Papiezu, ale o zlodziejach
      > srodowiska. Nie jestem zadnym wojujacym ekologiem ale to, ze inni mnie
      > okradaja z dobra wspolnego jakim jest czyste i ladne srodowisko zaczyna mnie
      > ogromnie wku... Do prawie zadnego lasu nie mozna w Polsce wejsc bez odruchu
      > wymiotnego. Wyrzuca sie materialy po remontach domow i odpadki w pudelkach po
      > komputerach. Wsrod smieci sa zapisane zeszyty dzieci, po ktorych latwo mozna
      > dojsc kto jest syfiarzem jednak nie robi sie nic bo ponoc szkodliowsc
      > spoleczna tego czynu jest znikoma. Wisla jak byla sciekiem, tak pozostaje -
      > jak to jest, ze Warszawy nie stac na normalna oczyszczalnie sciekow? Jak to
      > jest, ze nikt z kandydatow na prezydenta o tym nie mowi? W Polskich rzekach i
      > jeziorach rozmiary klusownictwa wolaja o pomste do nieba - czy nikogo to nie
      > rusza? Krajobraz na Mazurach, Pomorzu i wielu miejscach jest upstrzony
      > pozostalosciami po wesolej ekspansji gospodarczej z czasow Gierka (im
      > ladniejsze miejsce w lesie tym bardziej konieczna byla obora na 1000 krow lub
      > fabryk srub), ktore strasza i bola patrzec. Na wsi pozwala sie ludziom
      > budowac kazdy koszmar bez zadnego nadzoru budowlanego - im wscieklejszy kolor
      > tym lepiej. To jest moim zdaniem zlodziejstwo, okrada nas sie z mozliwosci
      > odpoczynku w miejscu bedacym wspolna wartosci a takze z dorobku pokolen,
      > ktore ta przyrode dla nas zachowaly. I wkurza mnie to ciagle maglowanie tych
      > kilku wysluzonych juz watkow, gdy wszedzie smieci i syf, za ktory sami
      > odpowiadamy...

      Wreszcie ktoś poruszył ważny problem ( niezwiązany z WTC, Izraelem, Irakiem i
      Jerzym Urbanem ), który coraz bardziej staje się wyraźny. Ogólne zasyfienie
      bardzo dobrze jest widoczne w rejonie, w którym mieszkam. Jest to teren
      nagminnie najeżdżany latem przez tabuny turystów, którzy znaczenie słów
      porządek i czystość zapomnieli już dawno. Okazuje się, że pozostawianie puszek,
      flaszek, rzygowin, a także sranie gdzie popadnie, stało się już regułą.
      Ulubiona zabawą niektórych jest wywożenie śmieci z domu do lasu i rozpieprzanie
      ich po jak największej powierzchni. Inni lubią topić nieczystości w jeziorze.
      Do lasu rzeczywiście nie chce się wchodzić - grzyby już dawno przestały tam
      rosnąć, a w ich miejscu pojawiły się wszelkie przedmioty na codzień używane (
      lub nie ) w gospodarstwach domowych.

      Co do estetyki polskich miast i wsi, to ta niestety pozostawia bardzo wiele do
      życzenia. Polacy nie dbają o swoje otoczenie, są ewidentymi bałaganiarzami,
      zamiast domu często stawiają oborę lub innego typu prowizorkę, a zmysły
      estetyczne nielicznych wrażliwych na piękno jednostek mają głęboko w dupie.
      Nikt też nie kwapi się, żeby cokolwiek w tym zakresie zmienić. Socrealistyczne
      pozostałości architektury z okresu komuny są z definicji ohydne, natomiast nad
      tym co buduje się obecnie, nikt nie panuje. Można sobie postawić wszystko,
      nawet w środku wielkiego miasta, niezależnie od tego, czy jest to piękne, czy
      też kurewsko paskudne. Do tego należy dołożyć dziurawe jak ser szwajcarski
      drogi i pociągi śmierdzące kloaką. Całość zebrana do kupy stanowi piękną
      wizytówkę naszego kraju. Przykro...
      • Gość: kszatek mamy racje, ze syf i zgodzmy sie, ze tak bedzie IP: 5.2.* / 199.43.13.* 09.09.02, 22:28
        bo jak probujesz nawet cos konkretnego przedyskutowac zeby zmienic to narazasz
        sie od razu na zarzut bolszewizmu i to od kolesia wilda. chyba jestesmy nacja
        co zawsze bedzie pograzona w syfie i malkontenctwie, dyskutujac o Zydach,
        weszac przeciwko kazdemu i wspominajac nieistniejaca sielanke lat 70 ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka