Dodaj do ulubionych

Szczery i osobisty zapis stanu ducha w zwiazku z Jedwabnem

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.01, 07:33
NA POCZATKU PROSZE WSZYSTKICH RASISTOW, SZOWINISTOW I ANTYSEMITOW: ZOSTAWCIE
TEN WATEK W SPOKOJU, BO TO CO TU PISZE, BOLI BARDZO JAKO CZLOWIEKA I JAKO
POLAKA. TO JEST ZA POWAZNA SPRAWA NA NACJONALISTYCZNE WYGLUPY.

PROSZE ROWNIEZ MIRIAM, MOSZE, TEREKA I INNE OSOBY NARODOWOSCI LUB POCHODZENIA
ZYDOWSKIEGO O UWAZNE PRZECZYTANIE I ZROZUMIENIE MOJEGO STANU DUCHA. PISZE
RZECZY NIE ZAWSZE DLA WAS MILE MILE, ALE SZCZERZE. BEDE WDZIECZNY ZA OPINIE.
BEDE ZOBOWIAZANY ZA REFLEKSJE.

INNYCH CZYTELNIKOW PROSZE O ZROBIENIE OSOBISTEGO BILANSU PRZEZYWANIA OSTATNICH
WYDARZEN I EWENTUALNE UWAGI. NIE WIEM JAK WY, ALE JA CZULEM SIE FATALNIE.


Ostatnie dni byly dla mnie bardzo trudne, odczulem to niemal fizycznie -
wlasnie ze wzgledu na to, na co patrzylem w zwiazku z Jedwabnem, Radzilowem i
pewnie kilkoma innymi miejscowosciami w Polsce. Bo sprawa nie jest prosta, gdy
tymczasem doczekala sie prostych, polaryzujacych rozwiazan i w mediach, i na
szczeblu oficjalnym. Mysle ze w ogole ten rok jest bardzo niedobry dla dziela
zblizenia i zrozumienia wzajemnego Polakow i Zydow.

Bo:
A: - mysle sobie, i znam z opowiadan moich dziadkow i rodzicow - z pewnoscia
Polacy nie wszyscy sa bohaterami, a z jeszcze wieksza pewnoscia nie wszyscy sa
uczciwymi, prawymi ludzmi. Mama mi opowiadala o szmalcownikach, babcia, ktora w
czasie wojny ukrywala Zydow, wspominala, ze musiala sie oplacic jednemu z
takich gnojkow - ktorego pozniej zreszta partyzanci z Armii Krajowej zatlukli
jak psa za to. Dlatego wiem, ze w zbrodni Jedwabienskiej brali udzial Polacy. I
jest pewnie dluzsza lista podlosci, ktorych moi rodacy sie dopuscili wobec
braci Zydow, wspolobywateli. W koncu zaledwie 3-4 pokolenia wczesniej tacy
ludzie wydawali rannych powstancow styczniowych wojskom carskim (a ktorych
Zydzi ukrywali). W koncu przed wojna istnialy getta lawkowe. W koncu
np. "Rycerz Niepokalanej" zawieral tresci antysemickie. W koncu wreszcie
zaledwie nieco ponad 20 lat wczesniej kraj zlepil sie na powrot w organizm
panstwowy, a podzialy zaborowe widac jeszcze do dzis, a wiaze sie to rowniez z
odbiorem "obcych", a wiec innych narodowosci. Jest jeszcze wiele innych "w
koncu". W kazdym razie wiem: to byli Polacy, ktorzy zrobili te rzeczy...

Ale:
B: - zadaje sobie pytanie, chociaz jestem czlowiekiem przytomnym i nie daje sie
nikomu ani sobie wepchnac w ramki "narodowe" w rozumieniu nacjonalizmu:
dlaczego wlasnie MY jestesmy postawieni przed swiatem w roli zbiorowego
sukinsyna, wspolsprawcy Holocaustu? To MY oznacza dla mnie raczej dziedzictwo
moich przodkow, tozsamosc kulturowa, wspolna historie - czyli narod nie z krwi,
ale raczej z ducha. To Polacy, Niemcy, Tatarzy, Litwini, Ormianie, Lemkowie,
Karaimi, Ukraincy, Austriacy, Czesi, Rosjanie, Slowacy, Francuzi, Zydzi,
Holendrzy i 100 innych narodowosci, sposrod ktorych wywodza sie ci, ktorych
nazywamy zbiorowo Polakami, bo wybrali polskosc jako swoja przynaleznosc
nazwijmy to panstwowa. To zwykli przyzwoici ludzie, ktorych przeciez byla
ogromna masa. Odczuwam to jako gleboka niesprawiedliwosc. Odczuwam to jako
dyskryminacje.
Dlaczego? Dlaczego swiat nam to robi? Dlaczego o zbrodniarzach z Jedwabnego nie
mowi sie jako o zdrajcach i zwyrodnialcach po prostu, tylko jako o Polakach. Ja
zrozumialem teraz mieszkancow Jedwabnego: przeciez oni tez zostali wepchnieci
do wora z napisem "mieszkancy Jedwabnego" i okrzyknieci en bloc sprawcami tego
mordu! Jak sie czuja ci, ktorzy w tym nie brali udzialu? Jak sie czuja ci,
ktorzy sie temu sprzeciwiali? Jak sie czuja ich dzieci i wnuki? Czuja sie tak
jak ja i jak czuliby sie moi dziadkowie, gdyby zyli.

Teraz swiat wbil sobie do glowy, ze Polacy mordowali Zydow. A jednoczesnie
swiat gowno wie o tym, ze w strukturach Panstwa Podziemnego byla specjalna
jednostka organizacyjna pomocy Zydom "Zegota", czego w innych krajach
okupowanych nie bylo. Swiat nic nie wie o tym ze, o ile dobrze pamietam,
przezylo wojne ok. 300 tys. Zydow polskich, co byloby niemozliwe bez pomocy ze
strony SASIADOW - Polakow czy tez po prostu porzadnych ludzi. Swiat nie
interesuje sie tym, ze w Polsce (i dalej na wschod) za ukrywanie Zydow bez
gadania szlo sie pod sciane albo do obozu wraz z cala rodzina, a czasem i wsia,
czego nie robiono we Francji czy w Belgii. Nikt nie pamieta, ze polskie
podziemie wykonywalo wyroki sadow Panstwa Podziemnego na denuncjantach Zydow. A
wiec Panstwo Polskie - mimo ze istnialo w bardzo okrojonej formie - czynnie
wystepowalo w obronie swoich obywateli zydowskiej narodowosci lub pochodzenia.
A jednoczesnie swiat nie rozliczyl sie - i nie rozliczy - ze swojej wlasnej
winy. Smierc Szmula Zygielbojma poszla na marne (przemycony z Polski na Zachod
zeby dac swiadectwo o zagladzie Zydow popelnil samobojstwo widzac obojetnosc
Zachodu wobec tej straszliwej hekatomby). Dlaczego nikt nie wypomina Anglikom
okrutnej smierci 2 tysiecy uciekinierow zydowskich, ktorzy dotarli do Hajfy na
rumunskim statku i nie zostali wpuszczeni do portu, a potem przez dlugi czas
dryfowali bez paliwa, jedzenia i wody, zanim litosciwa torpeda radzieckiej
lodzi podwodnej nie polozyla kresu ich cierpieniom? To tylko jeden przyklad,
ktory sam znalazlem. Kto wie ile bylo innych? Przeciez to nic nie kosztowalo,
by ich uratowac, nikt nie ryzykowal zyciem! Stanowisko angielskie bylo takie:
musielismy to zrobic, bo inni poszliby za ich przykladem!!! I to swiata nie
oburza! I swiat o tym nic nie wie i nie chce wiedziec! Dlaczego nikt nie
wspomina o odeslaniu przez wladze amerykanskie liniowca pasazerskiego
wypelnionego Zydami z Belgii i Holandii z redy Nowego Jorku z powrotem do
Rotterdamu, gdzie na nabrzezu juz czekali SS-mani? Czy tu bylo jakies ryzyko?
Czy fakt, ze USA nie byly wtedy w stanie wojny z Niemcami usprawiedliwia ten
podly czyn? Dlaczego nikt nie mowi "Francuzi wydawali Niemcom Zydow na smierc",
skoro wladze Vichy urzadzaly lapanki na Zydow? To Vichy, nie Francuzi - mowia
Francuzi i mowi swiat! Dlaczego nie zniszczono komor gazowych i krematoriow w
hitlerowskich obozach, kiedy mozna to bylo zrobic?

I wreszcie - last but not least - co robili w tym czasie Zydzi amerykanscy,
zeby niesc JAKAKOLWIEK POMOC swoim mordowanym braciom?! Podobno przed grudniem
1941 bali sie posadzenia, ze pchaja USA ku wojnie... Ale przeciez w tym czasie
w Europie zaczynala sie dopiero rzez Zydow. No wiec co oni, sposrod ktorych
wywodzi sie najwiecej oskarzycieli Polakow o wspoludzial w Holokauscie, zrobili
dla swoich braci? Oni, ktorzy mieszkali w bezpiecznym kraju, mieli co jesc,
chodzili do kina, teatru i na koncerty, bawili sie i pilnowali interesow, gdy
ich rodacy wraz z dziecmi skwierczeli na rusztach krematoriow, a pomagajacy im
Polacy wraz z dziecmi patrzyli w lufy karabinow plutonu egzekucyjnego? Dlaczego
oni mieli to gdzies, podczas gdy akurat oni najbardziej nie powinni!?

Przemawia przeze mnie gorycz czlowieka niesprawiedliwie oskarzonego, czlowieka,
ktory chcac nie chcac urodzil sie Polakiem, ma taka spuscizne historyczna jaka
ma, i ktory rowniez chcac nie chcac stal sie jednym z tych, ktorych swiat
pokazuje palcem - ten jest z narodu mordercow. I ja wiem, ze nie zostane
antysemita, poniewaz ludzmi tego pokroju umyslowego - bez wzgledu na
narodowosc - gleboko sie brzydze. Brzydza mnie szowinisci zydowscy i
jacykolwiek, a zwlaszcza polscy, bo wlasni. Tyle tylko, ze widze, jak wielu
innych zwyklych, przyzwoitych Polakow, ktorzy zostali wraz ze mna postawieni
przed swiatowa opinia publiczna i oskarzeni, powoli spychanych jest przez
sytuacje i atmosfere ku niecheci do Zydow, ku antysemityzmowi, ku szowinizmowi.
Mysle ze te same uproszczenia popchna wielu Zydow ku antypolonizmowi. Powstanie
miedzy tymi narodami rzadko zaludniona przestrzen, ktora przez dlugie lata
bedzie rana na wzajemnych stosunkach.

I na koniec: przeproszenie przez glowe Panstwa Polskiego za czyny band
Obserwuj wątek
    • Gość: piotrq CZESC DRUGA IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.01, 07:35
      I na koniec: przeproszenie przez glowe Panstwa Polskiego za czyny bandy
      skurwysynow w imieniu narodu to dla mnie nacjonalizm a rebours, ale tez
      nacjonalizm. Rozumiem, ze sprawa Holocaustu to sprawa eksterminacji narodu. Ale
      dlaczego pozwalamy Hitlerowi odniesc posmiertny sukces, przyjmujac jego sposob
      widzenia: narod jako calosc, jako podmiot historii, jako zasada relacji miedzy
      ludzmi. Idac tym torem myslenia Amerykanie powinni przeprosic - jako narod -
      Wietnamczykow - jako narod - za My Lai, bo oddzialek por. Calleya to przeciez
      byli Amerykanie! Ale Amerykanie nie przeprosili... bo to przeciez byly tylko
      jednostki, kilkudziesieciu ludzi, wiec nie narod. Skad zatem inna miarka dla
      Polakow? Czy jest to sposob dla swiata, zeby absmak moralnego kaca po
      Holokauscie zlikwidowac znajdujac kozla ofiarnego? To wstretne. To oburzajace.
      I niesprawiedliwe.
      Oczywiscie, ze najpierw trzeba patrzec na belke we wlasnym oku a potem na
      zdzblo w oku blizniego. Tylko ze gdy ja znajduje te belke, swiat wklada ciemne
      okulary.

      I w ten oto sposob sam - kierujac sie prostym poczuciem wlasnej przynaleznosci
      narodowej i drugim: naturalnym poczuciem sprawiedliwosci - stalem sie
      laboratoryjnym i doswiadczalnym dowodem na to, jak NARODOWE traumy wplywaja na
      ludzi. Sam posluzylem sie w moich wywodach jednostka "narod", z ktora to
      metodologia zaraz potem sam sie tez rozprawilem. A to swiadczy jak bardzo jest
      to trudna sprawa, i jak bardzo zle i brutalnie zostala zalatwiona - przez
      media, przez politykow, przez przedstawicieli, przez duchownych. Przykro mi,
      ale mam wrazenie, ze nad ta calopalna straszna mogila w Jedwabnem znowu uniosl
      sie cien nacjonalizmu, ktory to nacjonalizm przeciez zabil tych niewinnych,
      biednych ludzi. I nacjonalizm ow bedzie sie teraz karmil ta tragedia, zaciazy
      na wzajemnych stosunkach Polakow i Zydow podczas gdy swiat jutro zainteresuje
      sie czym innym - np. trasa koncertowa Michaela Jacksona. Bo nic bardziej sie
      teraz nie liczy jak medialnosc. I nic bardziej nie zaciera sensow waznych dla
      ludzkosci, dla czlowieczenstwa.

      Z lekiem patrze w przyszlosc, bo jezeli naprzeciw siebie staja nie ludzie, lecz
      narody - tak, jak to sie dzieje w przypadku Jedwabnego - to przed nami straszne
      w swoich skutkach wydarzenia. Moze sie okazac, ze inwektywy, ktorymi obrzucaja
      sie nawzajem szowinisci polscy i zydowscy za jakis czas nagle stana sie cialem:
      Polak bedzie antysemita, a Zyd polakozerca. I oby tylko na tym sie skonczylo.
      • Gość: Mosze Nie jest tak ciemno... IP: *.inter.net.il 16.07.01, 08:28
        Czytalem z wielkim bolem co pisales. Ja mysle ze to sa za duze wyrzuty sumienia
        twoje i niesprawedliwe !!
        Wiemy tez ze inni ANNA FRANK (Holandia)o Francii i Angli to szkoda wcale slow.
        Szwajcaria ktora kolorabotowala z Hitlerem i Norwegia i Kroatia i Wegry ktorzy
        wysylali dywizje do Niemcow i byli jeszcze gorsi od nich-wszystko wiemy i
        pamietamy wszystko.
        Mysle ze teraz juz najwyszsza pora otwozyc nowe zycie i dac zagoic te rany
        ktore mamy (polacy i zydzi).
        U nas sie mowi: "Daj dla odchodzacych (poleglych) isc...witaj zywych..."
        Serdecznie pozdrawiam,
        Mosze
        • Gość: piotrq Re: Nie jest tak ciemno... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.01, 12:10
          Dziekuje serdecznie Mosze za szybka odpowiedz. Ja tez uwazam, ze trzeba patrzec
          naprzod, w przyszlosc, i dlatego tak bardzo sie boje, ze ktos moze probowac nas
          sklocic upraszczajac trudne i delikatne problemy z naszej wspolnej przeszlosci.

          Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie
      • Gość: witek Re: CZESC DRUGA- do Piotra IP: *.chello.pl 16.07.01, 10:06
        Drogi Piotrze.Jestem wzruszony Twoją wypowiedzią.Dziękuję również Mosze za
        szybką i i tak życzliwą odpowiedż. Niewiele mogę dodać do tego co
        napisałeś.Odczucia, przeżycia rodzinne i doświadczenia mam podobne. Włączyłem
        się do dyskusji w tym Forum z potrzeby podzielenia sie swoimi przemyśleniami z
        Polakami,ale również z gromną nadzieją, że będą mnie czytać wrażliwi Żydzi
        polscy i Ci, którzy mieszkają za granicą. Mam, mimo wszystko nadzieję, że nasza
        tutaj rozmowa ma ogromny sens. Nawet jeśli kilkoro z tych inteligentnych ludzi
        zechce zrozumieć inny punkt widzenia, pochylić się nad odczuciami innych,
        uwolnić się od swoich uprzedzeń -to warto!! To nie będzie łatwe ale ktoś, kiedyś
        musi zacząć. Mamy o co walczyć. Musimy zacząć od chęci poznania siebie. Dziękuję
        Mosze za rolę jaką tu pełni.Mam nadzieję, przekazuje swoim bliskim, że w Polsce
        jest wielu ludzi czujących i myślących jak Ty Piotrze. Dziękuję Ci i gratuluję
        tak przemyślanej, wyważonej i mądrej pracy.
        Pozdrawiam bardzo życzliwie Witek
    • sceptyk Re: Szczery i osobisty zapis stanu ducha w zwiazku z Jedwabnem 16.07.01, 10:21
      Porzadny tekst. Uczciwy, madry, odwazny.

      sc-k
      • adams40 Re: Szczery i osobisty zapis stanu ducha w zwiazku z Jedwabnem 16.07.01, 10:51
        Gratuluję Piotrq !!!! Czekam az odezwą się ci wszyscy którzy obciązaja wszystkich Polaków za
        Jedwabne. Tych snajperów , krzysiów52, lisków e tutti quanti . Tych co chcą na cały naród
        przeniesc winy zezwierzęconej garstki społeczenstwa . Nie ma na to mojej zgody . tak samo
        nie ma zgody na rozciąganie winy na Francuzów za Vichy , na Amerykanów za Mai Lai , Zydów
        za stalinizm.!!!!!!!!!
    • Gość: Indris Nieporozumienie przez Rydzykowy mit IP: *.ibspan.waw.pl 16.07.01, 10:49
      piotrq napisał:
      (...)dlaczego wlasnie MY jestesmy postawieni przed swiatem w roli zbiorowego sukinsyna,
      wspolsprawcy Holocaustu? "
      i z tego założenia wyprowadził resztę swoich tez. Ale to założenie JEST FAŁSZYWE ! Takie twierdzenia
      wmawia Polakom m.in. o. Rydzyk i część skrajnej prawicy. Nie jest wykluczone, że i wśród Żydów
      mogą się znajdować oszołomy, ale to nie oni dominują. Najlepszym na to dowodem jest zachowanie
      się w Jedwabnem ambasadora Izraela, Weissa, a także rabina Bakera - eks-jedwabianina.
      Słowo 'przepraszam' - moim zdaniem niepotrzebne - wypowiedział prezydent nie w imieniu państwa
      ani narodu, ale w imieniu tych, którzy wyznają pewne przytoczone przez niego poglądy. Ja ich nie
      wyznaję, więc w moim imieniu ich nie wygłosił. Ale pod całą resztą wystąpienia mógłbym się
      podpisać.
      Nie jest też prawdą, że o innych cytowanych przez piotrq-a łajdactwach względem Żydów NIC się nie
      mówiło - najlepszym dowodem jest to że piotrq o nich wie. O 'słynnej' akcji "Vel d'Hiv", kiedy to policja
      francuska (petainowska) urządziła łapankę na paryskich Żydów i spędziła ich na velodrom (stąd
      nazwa) gdzie przejęli ich Niemcy w wiadomym celu - dowiedziałem się na kursie w Instytucie
      Francuskim, gdzie też obejrzałem film (emitowany też w polskiej TV) "Monsieur Klein" poświęcony tym
      wydarzeniom.
      O postawie Żydów amerykańskich wobec Holocaustu opowiada książka Wymana "Pozostawieni
      samym sobie" , której polskie tłumaczenie wydał PIW w r. (chyba) 1995. Jak z niej wynika, wcale nie
      byli oni tak bierni ,jak u nas się mniema, ale nie byli też tak wszechmocni jak uważa przeciętny
      Polak.
      Ale najważniejsze jest to, co pozwolę sobie jeszcze raz powtórzyć: NIE MA żadnego zbiorowego
      oskarżenia narodu polskiego. Jest Rydzykowy MIT takiego oskarżenia.
      • Gość: piotrq Re: Nieporozumienie przez Rydzykowy mit IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.01, 12:06
        Drogi Indrisie,
        ja nie slucham ojca Rydzyka ani jego tuby. Ja widze, jak to - jak to sie teraz
        mowi - MEDIALNE wydarzenie jest przedstawiane w dziennikach telewizyjnych czy
        radiowych. MEDIALNOSC tego przekazu polega na ujeciach Kwasniewskiego w mycce i
        uproszczonej do absurdu informacji - bo kto by sie tam pieprzyl z szerszym
        tlumaczeniem o co chodzi. Bo to, co mnie najbardziej boli, to narysowanie tego
        obrazu gruba krecha. To jest tak, jakby zamiast "Szaulisi urzadzali pogromy"
        powiedziec "Litwini urzadzali pogromy", bo trzeba by tlumaczyc, kto to
        szaulisi, a nie ma czasu antenowego. Zreszta jakbys sobie przypomnial nawet
        relacje w polskiej TV, to uzywano zwrotu "mieszkancy Jedwabnego", tak, jakby
        wszyscy oni byli tymi zbrodniarzami.
        Inna rzecz to kwestie francuska czy amerykanska, tak, jak to opisales. Ja
        rozumiem, przyznaj jednak, ze ksiazke przeczyta 1000 osob, a o filmie 3/4
        Francuzow nie slyszalo. A TV oiglada mnostwo ludzi i na niej buduje swoje
        wyobrazenie o swiecie. Sprawa Jedwabnego w Polsce stala sie sprawa kazdego
        nieomal czlowieka z ulicy. I mysle ze dobrze. Tylko ze na tej tragedii zeruje
        mnostwo dziennikarskich zer i nacjonalistycznych debili, ktorych nie interesuje
        prawda. Ich interesuje "material" albo zbijanie politycznego kapitalu, albo
        czynienie zadosc swoim uprzedzeniom i nienawisciom. I nastepuje potworny metlik
        w glowach i polaryzacja na zasadzie "ja jestem za Polonia" a "ja jestem za
        Makkabi" - bez wdawania sie w szczegoly, bez refleksji!!! TO MNIE PRZERAZA.

        Sprobuj mnie zrozumiec.

        pzdr
      • Gość: P.C. Re: Nieporozumienie przez Rydzykowy mit IP: *.dorms.usu.edu 16.07.01, 18:51
        Gość portalu: Indris napisał(a):

        > Jest Rydzykowy MIT takiego oskarżenia.

        "JEDWABNE, Poland
    • Gość: mietek Re: Szczery i osobisty zapis stanu ducha w zwiazku z Jedwabnem IP: *.toya.net.pl 16.07.01, 11:07
      Brawo.Nic dodać,nic ująć.Ale to było o przeszłości i terażniejszości.A jakie
      wnioski na przyszłość trzeba wyciągnąć,żeby Polak znów nie był głupi po
      szkodzie?Chodzi mi o to,że my zawsze na końcu jesteśmy frajerami.Przed wojną
      byliśmy omamieni układami,potem oszukani,potem sprzedani,a taraz chcą nas kupić
      za grosze.Parę wieków temu przyjęliśmy przeganianych z cełej Europy
      Żydów,stworzyliśmy im warunki do normalnego życia,pracy i robienia
      INTERESÓW.Żydzi mogli bez przeszkód kultywować swą tożsamość narodową i może
      właśnie dzięki Polakom przetrwali?Ale i tak,koniec końców my jesteśmy
      najgorsi.A do Niemców nikt nie zgłasza najmniejszych pretensji.A ja mam.Państwo
      niemieckie powinno nam pokryć straty materialne/łatwo policzalne/ poniesione w
      czasie wojny i straty moralne/nie do wyliczenia/ każdej rodziny,która straciła
      ojca,brata,matkę,dziatka.Przecież Rodzina pozbawiona np.ojca skazana jest na
      degradację na wiele pokoleń.Jeszcze raz zapytam: dlaczego my zawsze na końcu
      zostajemy frajerami?Gdy po zwycięskiej bitwie pod Wiedniem delegacja Polaków
      przybyła do Rzymu z dobrymi wieściami,musiała poczekać na korytarzu,bo Papież
      właśnie rozpoczął drugie śniadanie /patrz muzea watykańskie/.Odnoszę
      wrażenie ,że sam sobie jesteśmy winni.Nie dziwmy się,że nas nie szanują,skoro
      my sami siebie nie szanujemy.PS.nadchodzi nowy sprawdzian - Unia
      Europejska /brr/.
      • Gość: # Re: Szczery i osobisty zapis stanu ducha w zwiazku z Jedwabnem IP: *.wroclaw.tpnet.pl 16.07.01, 12:13
        Od marca pisze o sprawstwie niemieckim w Jedwabnem, Radziwillowie i innych
        miejscowosciach. Pisze, ze wystepowalem w obronie Zydow i ponosze do dzis konsekwencje
        walki z falszem panstwowym.
        Nie dalem najmniejszego powodu do osobistych napasci na mnie, upominajac dyskutantow
        o kulturze dyskusji o najtrudniejszych i dotykajacych spraw zbrodni systemow i roznic kulturowych
        w czczeniu pamieci tychze ofiar.
        Nie napisalem ani jednej rzeczy sprzecznej z faktami, ktorych potwierdzenia doczekaly sie
        pozniejsze ustalenia i badania.
        Doznalem samych zniewag, niewyobrazalnych w naszej kulturze tolerancji i goscinnosci.
        O ile pamietam od rozpoczynajacego watek rowniez.

        Nie wierze dlatego w SZCZEROSC UCZUC, ktore pozwalaja patriotyzm, w michnikowski sposob
        mylic z nacjonalizmem a co gorsza z nazizmem - by tylko zastapic niepoprawny hitleryzm i zbrodnie
        niemieckie, niepoprawne politycznie jak w orwelloskim swiecie 21 wieku.
        Jak pies do jeza uzywa Pan Piotr slowa narod.
        A to rodzina, ROD, narod a wreszczie OJCZYZNA a nie jakies lokalne "haimaty"
        bez korelacji z historia kultury, polityki i ducha narodow.
        Nowy porzadek ma swoich "komandosow", ktorzy po hanbie cofneli sie do tylu lekko skrecajac
        w lewo ! Sam repertuar haniebnych wyzwisk dla wspolziomkow jest Panska legitymacja,
        umiescil Pan bramke rasistowskoksenofobiczna uzywajac Panskiej wyznawanej terminologii.

        Efekt "Jedwabnego utrwalenia postaw paranoidalnych" masowo ksztalcony w mediach
        zachodnich i wycieczkach do Auschwitz (nie Oswiecim) ilustruje wypowiedz Judith Kubran
        uczestniczki hucpy politycznej z glownym klamca:
        corka ocalalego w Jedwabnem dzieki Polakom Zyda mowi -
        "ocalal, bo kopal row pod straza niemieckich zandarmow i oni nie zgodzili sie wydac go
        Polakom, choc ci tego zadali"

        Przykladow podobnych sa dziesiatki tysiecy + podreczniki potegujace szeregi oglupionych.
        Czy skladal Pan protest do Ministerstwa Edukacji w jakims kraju?
    • Gość: P.C. Szczery i osobisty zapis stanu ducha w zwiazku z Jedwabnem IP: *.chem.usu.edu 16.07.01, 20:27
      Co do faktow - podpisuje sie pod wypowiedzia Piotra.
      Roznimy sie jednak reakcjami. U Niego wywoluja one
      gorycz, u mnie - zimna zlosc (widocznie jestem gorszym
      chrzescijaninem). Wojna byla w zeszlym stuleciu, ja jej
      nie pamietam, Zyd dla mnie to mogl byc sasiad, kolega z
      pracy, jakis autorytet w jakiejs dziedzinie (Milton
      Friedman!). Komu to przeszkadzalo?
      Kochani Zydzi, macie zal, ze Zydzi nie sa lubiani? To
      dajcie sie lubic, badzcie sasiadami, kumplami z pracy.
      Niech Zyd nie kojarzy sie z cwanym adwokatem, obludnym
      rabinem, szowinistycznym pisarzem, leczacym narodowe
      kompleksy naszym kosztem. Bo glownie takich Zydow
      poznaje teraz Polak. Nie popierajcie ich, rowniez
      milczeniem. Nie pozwalajcie, zeby wyrabiali opinie
      calemu Waszmu narodowi.

      P.C.
      • Gość: witek Re: PYTANIE DO PIOTRA I WSZYSTKICH IP: *.chello.pl 16.07.01, 21:48
        Myślę,głęboko WIERZĘ , że Żydzi mają ogromny problem z takimi ludżmi, tak samo
        jak inne narody. Gdyby było inaczej, to nie tylko ta nasza dyskusja nie miałaby
        sensu....
        Ciekawe są reakcje na wypowidż Piotra, chociaż myślałem, że wiele innych osób,
        czasami tak aktywnych odezwie się.
        Praca Piotraq ma jedną wadę.Jest trochę za długa jak na warunki komputera/z
        niektórymi, drobnymi sprawami m ó g ł bym polemizować/.Całość uważam za tak
        wartościową, że chciałbym się spytać Państwa czy nie uważacie, że powinien Piotr
        wysłać ją do Magazynu Gazety aby mogła przeczytać i potem o tych sprawach
        dyskutować cała Polska/i nie tylko/. Nie mam nic wspólnego z prasą i nie wiem
        jak to najlepiej zorganizować. Mam nadzieję, że ktoś z nas Piotrowi,i nam
        potrafi rozwiązać tę sprawe/oczywiście gdyby Piotr chciał/. Witek
        • Gość: max do Witka ... IP: *.net.bialystok.pl 16.07.01, 22:01
          co do aktywnosci ...
          za duzo sie czlowiek powtarza, moje zdanie, czasami brzmi ( a raczej pisze )
          jak jakas mantra i czlowiekowi sie odechciewa pisac etc.
          nawet jedno słowo...
          bo te forum wiesz to takie myk i polecialo ...
          w innym miejscu czlowiek sie uwiezmie a w innym daruje
          moze powstanie bardziej specjalistyczna strona z opiniami takie FreedomVocie wink
          moze chodzi o katalogowanie tematow , a moze o co innego...



          pozdr.
    • Gość: Stoik Jest dużo lepiej IP: *.math.uni.lodz.pl 16.07.01, 22:11
      Twój tekst jest bardzo ciekawy i poruszający, ale też bardzo pesymistyczny.
      Byłoby bardzo źle, gdyby ludzie posiadający tyle dobrej woli co Ty takie
      właśnie wyciągali wnioski. Piszesz, że sprawa Jedwabnego bardzo źle przysłużyła
      się stosunkom polsko-żydowskim. To prawda połowiczna. Rzeczywiście, znacznie
      pogorszył się stosunek Polaków do Żydów, u tych słabszych umysłem przechodząc w
      jawny antysemityzm, u mądrzejszych rodząc poczucie niesprawiedliwości i
      rozgoryczenia o którym piszesz. Są to uczucia bardzo przykre i w obecnej
      sytuacji zrozumiałe.

      To rozgoryczenie ma też swoje źródła historyczne. Byliśmy wychowani na
      Mickiewiczu i Sienkiewiczu - Polacy byli zawsze bohaterskimi męczennikami.
      Tymczasem jesteśmy jacy jesteśmy - średni. Ani lepsi, ani gorsi. W dodatku w
      ciągu ostatnich miesięcy wydaje się nam, że inni nas uważają za gorszych. To
      tylko złudzenie. Można bez trudu wybrać artykuły gazetowe piszące stronnicze
      artykuły o Polsce. Można też równie łatwo znaleźć artykuły wyważone. Kilka
      cytatów z tych ostatnich z prasy niemieckiej zostało natychmiast skwitowanych
      pogardliwym - i kto tu nas poucza. Niemcy wymordowali cały naród, Polacy jedną
      wioskę. Różnica jest ogromna i żaden rozsądny człowiek bez złej woli nie pisze
      o Polakach jako współsprawcach holokaustu. Nie zauważyłem tego nawet w cytatach
      specjalnie dobieranych na tym forum. Niemcy po wojnie za swoje czyny
      odpokutowali tysiąckrotnie (to nie jest cytat z Michnika). Przez wiele lat od
      zakończenia wojny byli reedukowani, głównie przez Amerykanów. Płacili i nadal
      płacą odszkodowania. Stali się obiektem kpin w rozmaitych wojennych komediach
      itp itd. Nie mówię już o straszliwie poniszczonych niemieckich miastach, takich
      niemieckich Warszawach. O tym się w Polsce nie mówi, bo wiadomo - wszystkiemu
      są winni Niemcy. A przecież ci winni Niemcy już dziś nie żyją lub są
      przynajmniej pod osiemdziesiątkę. Rozmawiając z młodymi Niemcami odczułem tę
      samą nutę rozgoryczenia i poczucia niesprawiedliwości. Mówili - ja przecież
      nikogo nie zabiłem. A wielu Polaków mówi o nich - hitlerowcy.

      Na krótką chwilę Polska stała się obiektem zainteresowania świata. Nie
      przeceniajmy jednak znaczenia tego faktu. Dla przeciętnego Amerykanina Polska
      jest kraje całkowicie egzotycznym, takim jak dla nas Tajlandia. Amerykanie
      znacznie bardziej interesują się zaginioną kochanką senatora niż nami.

      Co do prezydenta - nie przepraszał, jak wiesz, w imieniu całego narodu, mimo że
      niektóre stacje telewizyjne do tego jego wypowiedź sprowadziły. Słowo
      przepraszam nie jest tu właściwe, należałoby raczej wyrazić swoje ubolewanie.
      Tym niemniej gest prezydenta jest z punktu widzenia pozycji Polski w świecie
      bardzo korzystny. Polska zaczyna być traktowana jako kraj nowoczesny i
      demokratyczny, który zdaje sobie sprawę z tego, że w jego historii były także
      ciemne karty. Taki jest też ton wielu artykułów prasowych. Po 50 latach
      zakłamywania i mitologizowania historii jest to bardzo potrzebne. Co przeciętny
      Polak wie o wypędzaniu Niemców z "naszych ziem odzyskanych"? Co znajdziemy na
      ten temat w podręcznikach historii, ile powstało filmów i powieści? Czy czekamy
      na nowego, tym razem niemieckiego Grossa? Inne narody nie są lepsze, ale w tych
      cywilizowanych obywatele przynajmniej wiedzą, co w ich historii było wielkie, a
      co godne pożałowania.

      Uważam natomiast, że gest prezydenta miał największe znaczenie dla tych Żydów,
      którzy mają poczucie krzywdy wyrządzonej im w czasie wojny. Dla nich i dla ich
      dzieci pojednanie z Polakami jest szczególnie trudne. Ostatnia uroczystość w
      Jedwabnem mogła w tym tylko pomóc.

      Cała tragedia Jedwabnego okaże się niepotrzebna, jeśli nie wyciągniemy z niej
      wniosków na przyszłość. Nie będzie dobrze dopóki słowo Żyd będzie w Polsce
      traktowane jak obelga. Nie będzie dobrze, jeśli na ścianach domów widać będzie
      gwiazdę Dawida na szubienicy. Jestem umiarkowanym optymistą. Młodzi są znacznie
      bardziej tolerancyjni niż starzy, ale problem nie zniknie, jeśli nie będziemy
      aktywnie szerzyć tolerancji i zwalczać nietolerancję, zwłaszcza poprzez
      oświatę. Nie dopuśćmy do sytuacji, w której Polska będzie postrzegana jako kraj
      Hansów. Problem nie ogranicza się oczywiście do antysemityzmu, nietolerancja ma
      wiele obliczy.

      Podsumowując, poczekajmy, aż czas uleczy ból z powodu odczuwanej przez nas
      niesprawiedliwości i zabierzmy się do roboty, abyśmy się niczego już nie
      musieli wstydzić.

      Serdecznie pozdrawiam
      • Gość: max zwalczać nietolerancję? w jaki sposob? Policja mysli? IP: *.net.bialystok.pl 16.07.01, 22:27
        >Młodzi są znacznie
        >
        > bardziej tolerancyjni niż starzy, ale problem nie zniknie, jeśli nie będziemy
        > aktywnie szerzyć tolerancji i zwalczać nietolerancję, zwłaszcza poprzez
        > oświatę. Nie dopuśćmy do sytuacji, w której Polska będzie postrzegana jako kraj
        >
        > Hansów. Problem nie ogranicza się oczywiście do antysemityzmu, nietolerancja ma
        >
        > wiele obliczy.

        Stoiku czy wiesz ze wchodzimy przez tą "nietolerancje" na "pole" o duzym stopniu
        manipulacji? moim zdaniem wystarczy karac wystepki FIZYCZNE tj napasc na druga
        osobe a nie MYSLI
        Ja nie chce uswiadamiac nikogo ze ma fałszywe postrzeganie rzeczywistosci!
        semita, antysemita, faszysta, antyfaszysta, skin, trockista, tu mozna wymienic
        dziesiatki "dziwactw" i co? i NIC!
        nalezy karac czyny a nie mysli! fizyczna napasc na drugiego czlowieka to jest
        wiadomy znak reakcji na osobe ktora jest agresorem...
        bo tak tropiciele nietolerancji zamienia sie w totalistow-manipulatorow


        pozdr.
        • Gość: Stoik Re: zwalczać nietolerancję? w jaki sposob? Policja mysli? IP: *.math.uni.lodz.pl 16.07.01, 22:37
          > Stoiku czy wiesz ze wchodzimy przez tą "nietolerancje" na "pole" o duzym stopni
          > u
          > manipulacji? moim zdaniem wystarczy karac wystepki FIZYCZNE tj napasc na druga
          > osobe a nie MYSLI
          > Ja nie chce uswiadamiac nikogo ze ma fałszywe postrzeganie rzeczywistosci!
          > semita, antysemita, faszysta, antyfaszysta, skin, trockista, tu mozna wymienic
          > dziesiatki "dziwactw" i co? i NIC!
          > nalezy karac czyny a nie mysli! fizyczna napasc na drugiego czlowieka to jest
          > wiadomy znak reakcji na osobe ktora jest agresorem...
          > bo tak tropiciele nietolerancji zamienia sie w totalistow-manipulatorow
          >
          >
          > pozdr.

          Absolutnie się z Tobą nie zgadzam. Mein Kampf narobiło więcej złego niż
          dziesiątki bojówkarzy. Nie powiedziałem, że należy zwalczać metodą wsadzania do
          więzienia. Walczy się z nietolerancją przede wszystkiem słowem, poprzez jej
          wskazywanie. Istnieją też przepisy prawa, niestety zupełnie nie przestrzegane,
          które zabraniają szerzenia nienawiści na tle religijnym czy narodowościowym.
          Więcej złego od skinów bijących niewinnych ludzi robią mędrcy tacy jak Tejkowski,
          Bender, Nowak czy Pająk (przepraszam tych, co przypadkiem noszą te same
          nazwiska), jak również całe rzesze "prawdziwych Polaków" spod znaku Moskala.

          Pozdrawiam
          • Gość: max Policja mysli? IP: *.net.bialystok.pl 16.07.01, 22:51
            > Absolutnie się z Tobą nie zgadzam. Mein Kampf narobiło więcej złego niż

            Mein Kampf? Kapital? Dziela Lenina? Pamietniki Goebelsa? Pismidla Nietzchego?
            Wiersze Trockiego?

            Wybacz ale ja jestem za wolnoscia słowa pisanego i mowionego!

            > dziesiątki bojówkarzy. Nie powiedziałem, że należy zwalczać metodą wsadzania do
            >
            > więzienia. Walczy się z nietolerancją przede wszystkiem słowem, poprzez jej



            slowem? napotkasz tylko pusty smiech! i zwiekszoną ochote do
            narodowosocjalistycznej "zabawy"


            > wskazywanie. Istnieją też przepisy prawa, niestety zupełnie nie przestrzegane,
            > które zabraniają szerzenia nienawiści na tle religijnym czy narodowościowym.
            > Więcej złego od skinów bijących niewinnych ludzi robią mędrcy tacy jak Tejkowsk
            > i,
            > Bender, Nowak czy Pająk (przepraszam tych, co przypadkiem noszą te same
            > nazwiska), jak również całe rzesze "prawdziwych Polaków" spod znaku Moskala.


            Czlowieku! zebys zaczał ich represjonowac to wtedy pojawily by sie tabuny
            nacjonal-bolszewickiego myslenia!

            bija? kara!
            mowia? wolnosc slowa! jak z pisarzami sf-socjal-fiction

            Ps. to samo sie tyczy tez komunistow majacych za cel wymordownie elementu
            imperialistycznego i antyspolecznie nieprzystosowanego a za co karac?
            za napasc fizyczna! a nie proze pisarska i mowienie dadistycznym wierszem...




            pozdr.
            • Gość: Stoik Wcale nie policja IP: *.math.uni.lodz.pl 16.07.01, 23:15
              No cóż, w tym punkcie chyba nie dojdziemy do porozumienia. Uważam, że karanie
              czynnych napaści nic nie da, jeśli będziemy pozwalać na nawoływanie do tych
              napaści. Nie jest też wszystko jedno, kto pisze podręczniki historii dla
              naszych dzieci.
              • Gość: max Stoiku! plzzzz! IP: *.net.bialystok.pl 16.07.01, 23:33
                Gość portalu: Stoik napisał(a):

                > kto pisze podręczniki historii dla
                > naszych dzieci.

                Kto pisze? autor! a jaki? wybierz sobie! WOLNOSC WYBORU!
                tez w nauczaniu!

                "nasze"? przypomina mi sie "kawal" :
                "- wszystkie dzieci sa nasze - powiedzial pedofil do pedofila" (satyra)
                nieobrazaj sie! ok?wink

                dzieci sa rodzicow! a ktorzy maja miec zagwarantowana wolnosc wyboru rodzaju
                nauczania:
                - ateisci jak zechca ateistyczna
                - animisci animistyczna wink
                - talmudysci talmudystyczna
                - katolicy jak zechca to katolicka
                - darwinisci darwinistyczna etc etc

                i wykladaja swoje ciezko zarobione pieniazki i placa dla najlepszego ( jakiego
                uwazaja ) filozofa nauczyciela
                game over

                Stoiku! prosze! traktuj ludzi jako wolne istoty a nie małpy ktore nie maja wyboru
                w czymkolwiek :]


                pozdr wink

                • Gość: Stoik Mówił dziad ... IP: *.math.uni.lodz.pl 16.07.01, 23:39
                • Gość: Stoik Mówił dziad ... IP: *.math.uni.lodz.pl 16.07.01, 23:48
                  Przepraszam, enter mi się nacisnęło. Nie obraź się, ten dziad to ja. Dalej
                  całkowity brak zgody, również na to, że traktuje ludzi jak małpy. Niektóre małpy
                  mogłyby się poczuć obrażone. Nie mam nic przeciwko temu, żeby katolik uczył się z
                  książki katolickiej, a ateista z ateistycznej. to kompletnie nie o to chodzi!
                  Chcę, żeby nasze dzieci (bez dowcipu) uczyły się z książek rzetelnych, które nie
                  uczą ich, że tylko katolicy (ew. ateiści) są ok, a inni są be. Właśnie oświata
                  wydaje mi się najsilniejszą bronią w walce z nietolerancją. Drugiego człowieka
                  nie należy poniżać, nawet jeśli nie używa się do tego siły fizycznej. To, co
                  proponujesz, to anarchia. Nie mam nic przeciwko anarchistom, pod warunkiem, że
                  nie rządzą (to oksymoron). Hitler też nie był małpą, realizował tylko swoje
                  pragnienia. Zdaje się, że własnoręcznie nikogo nie zabił (nie pamiętam, jak to
                  było z jego żoną i psem).
                  Pozdrawiam
                  • Gość: max Re: Mówił dziad ... juz raz bylem dziadem ;) IP: *.net.bialystok.pl 17.07.01, 00:23
                    > Hitler też nie był małpą, realizował tylko swoje
                    > pragnienia. Zdaje się, że własnoręcznie nikogo nie zabił (nie pamiętam, jak to
                    > było z jego żoną i psem).

                    Hitler Mao dr.Polpot ...

                    w słowie małpa rozumiem brak wolnej woli wink ale w pewnych okolicznosciach ma
                    odwrotny wydzwiek ...
                    no wiesz nie lubie monopolu na cos na podrecznik, jedynie sluszne mysli poglady
                    etc. niecierpie centralistycznego myslenia.
                    luuuz wink wszytko zalezy od zmiany w trybach systemu aby odpowiednio zacyknelo...
                    aby kazdy poczul mam wybor
                    • Gość: Stoik Zawieszenie broni IP: *.toya.net.pl 17.07.01, 00:29
                      Nic dodać, nic ująć - też nie lubię centralizmu. W ramach wolności - wolność
                      mówienia rzeczy niewygodnych (bez nienawiści).
        • Gość: snajper Re: zwalczać nietolerancję? w jaki sposob? Policja mysli? IP: 10.10.120.* / *.stoen.waw.pl 17.07.01, 13:07
          Karanie jedynie za fizyczną napaść ? A co z tymi, co szczują jednych na drugich
          a potem patrzą sobie jak pióra lecą ? Oni mają rączki czyste, nie uwalane
          krwią. Czy mają pozostać bezkarni ? Czy ludzie świadomie wykorzystujący
          naiwność innych, siejący nienawiść za pomocą kłamstw i socjotechniki mają
          zostać bezkarni ? Będziemy karać wykonawców ich chorych ambicji - znajdą sobie
          nowych. To tak jak byśmy wyrywali tylko liście chwastów, zostawiając korzenie.
          Karanie jedynie za fizyczną napaść to za mało.
    • vist _FAKT__MEDIALNY____________________Nowa__moralność.___ 16.07.01, 23:39

      Polacy zostali NOMINOWANI przez media do roli morderców z Jedwabnego.

      Nie było ratunku.

      NOMINACJA jak czuliśmy przez skórę, przejdzie. (czyli byliśmy "ugotowani")

      Nasz bunt, prawda, uczciwa ocena.... wobec dynamiki NOMINACJI nie

      miały znaczenia.

      Siła bezwładności i podświadome chęci światowej 'OPINII PUBLICZNEJ'

      przesądziły o prawdzie medialnej. (PRAWDZIE GŁÓWNEJ)

      Nasz prezydent świadom tego faktu zrobił to co wobec apetytów 'OPINII'

      zrobić optymalnie było można.

      A optymalniej było się przyznać, niż mówić o śledztwie (IPN) w toku.

      TAKIE SĄ REGUŁY TV-SHOW.

      'OPINIA ŚWIATOWA' jest zadowolona i nasycona.

      Teraz, kiedy już jesteśmy laureatami LAST BEST TV-SHOW, mozemy

      sobie kameralnie porozmawiać.

      Ale o czym ?

      O tym czego nikt nie pokaże (w TV)? Po co ?

      Jak przyjdzie nastepna runda, mamy być narodem

      ŚWIEŻO UCYWILIZOWANYM.

      To "kupią". Innych szowinistycznych gadek nie (kupią).

      Patrzmy i uczmy się ...

      Oglądając uważnie TV i czując trend będziemy coraz bliżej

      lepszych (jak dotąd) od nas narodów "wolnego świata".

      Tylko tak (!) wejdziemy do Unii Europejskiej.


      pzdr

      Vist_____________________________________
      P.S.
      Musimy przekonać świat, że komunizm wietrzeje
      nam z głów, w wiarygodny dla świata sposób.
      Wiarygodny, czyli taki jak ONI sobie to
      wyobrażają.
      [Taki jest scenariusz !]
      • sceptyk Re: do Vista 17.07.01, 16:11
        Pisze teraz, bo potem zapomne. W zasadzie masz sporo racji. A zwlaszcza masz
        racje w tym, ze podchodzisz do sprawy pragmatycznie, a nie jak wiekszosc
        dyskutantow moralizujac lub myslac zyczeniowo. Co do roli Kwasn. - roznimy sie
        zasadniczo. Jestem absolutnie przekonany, ze jego obecnosc byla tam
        niepotrzebna. Wielki blad. Trzeba sie bylo dogadac z Kosciolem i uczcic
        rocznice w sposob religijny, judeo-chrzescijanski.

        Oskarzac moze kazdy. Dopiero przyznanie do winy powoduje, ze oskarzenie nabiera
        wagi. A jak to jeszcze zrobisz przed kamerami CNN! Zauwaz, ze jestesmy teraz
        nie tylko mordercami z Jedwabnego, jak piszesz, ale mordercami w sensie
        ogólnym, wspólwykonawcami holokaustu.

        No i gdybys cos sobie w komputerze przestawil, zeby troszke ciasniej pisac...

        sc-k
        • Gość: Vist _od_Vista_ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.07.01, 17:00
          sceptyk napisał(a):

          > Trzeba sie bylo dogadac z Kosciolem i uczcic rocznice w sposob religijny,
          > judeo-chrzescijanski.

          *** Tak byłoby najlepiej.

          Ale są dwa (jak nie wiecej) powody.

          1. Kosciół nie chce się dogadywać z Kwasem. ("... nogę chcą mu podać...")

          2. Reprywatyzacja. (Kościół już syty, mógłby Żydów poprzeć)


          > Zauwaz, ze jestesmy teraz nie tylko mordercami z Jedwabnego,
          > jak piszesz, ale mordercami w sensie ogólnym, wspólwykonawcami holokaustu.

          Ale mordercami "pokajanymi" czyli neofitami.

          A to niezła rola. (oczywiście w mediach)

          Nowe "krzyże na żwirowisku" ?

          Wszyscy już byli gotowi na to. Polak - katolik - pogrom - żwirowisko.

          Czyli skansen umysłowy świata - polscy talibowie.


          Kwas medialnie jest orłem przy Glempie, czy Rydzyku.


          I dobrze, bo jakby ktoś "dał czadu w stylu Lecha".......


          I tak my jakoś wybrnęliśmy...

          Teraz niech się Żydzi martwią jak sympatycznie i medialnie

          mordować Arabów.



          pzdr

          Vist__________________________________
          P.S.
          > No i gdybys cos sobie w komputerze przestawil, zeby troszke ciasniej pisac...
          Mh.. dużo piszę między wierszami. Nie widać tego u Ciebie ? smile
    • Gość: TEREK Jesteśmy na początku drogi .............................. IP: *.chello.pl 16.07.01, 23:52
      1. Zostałem wywołany przez PIOTRQ do tablicy. Najchętniej nie zabierałbym
      głosu, gdyż prawie dwa tygodnie temu uczestniczyłem na Kazimierzu w zajęciach
      prowadzonych przez Tannę np. Our roots and roads to each other (było to w
      ramach Fest. Kult. Żydowskiej). Zapewne Piotrq ze swoją wypowiedzią znalazłby
      tam swoje właściwe miejsce. Mnie te zajęcia dały bardzo dużo, tak ze względu na
      wzajemny stosunek Żydów do siebie, do Tradycji, do chrześcijan, jak i do innego
      zwykłego człowieka. Zapraszam, PiotrzeQ, na przyszły rok.

      2. Piotrzeq, niepotrzebnie bierzesz na siebie taki ciężar. Cały naród to nie
      jedno Jedwabne. A Jedwabne to nie synonim morderców. Uczestniczyłem w trzech
      spotkaniach organizowanych przez środowisko żydowskie w sprawie Jedwabnego (w
      tym w dwóch uczestniczył Jan Gross): nigdy nie została sformułowana równość, iż
      Jedwabnianie to mordercy! Tym ludziom trzeba pomóc. Medal ma dwie strony, jedna
      to rachunek sumienia (nie jestem przekonany, że konieczne było słowo
      Przepraszam), druga to zrozumienie okoliczności zjawiska, dlaczego do tak
      strasznej zbrodni doszło.

      3. Dla mnie Jedwabne jest symbolem trudnych relacji polsko-żydowskich, które
      znalazły swój wyraz w ekstremalnej postaci. Czy do tego musiało dojść? Jestem
      przekonany, że nie. Mało tego. Z ust wielu polskich Żydów w wieku ok 80 lat
      wielokrotnie słyszałem, że niemożliwe jest to, co opisuje Gross. A jednak tak
      się stało. Ekstremalne warunki wyzwoliły powstanie niekontrolowanych odruchów.

      4. Sprawa żydowska była bardzo gorącym zagadniem do rozwiązania w II poł lat
      trzydziestych w Polsce (wycieczka na Madagaskar, do Ameryki Łacińskiej?..;
      większość z tych co przetrwali wojnę, jednak z wycieczki musiała skorzystać).
      Pocieszające, że nie tylko w Polsce. Ten problem nie byłby łatwo rozwiązany
      przez II RP, gdyż wiele krajów nie chciało przejąć Żydów. Mały pogromik w
      polskim wykonaniu - czemu nie, ale żeby mordować?!

      5. To zabrzmi strasznie, ale Adolf rozwiązał za chrześcijan ich własną sprawę.
      Tylko dlaczego za miejsce kaźni wybrał właśnie Polskę? Jedwabne jest tutaj
      niewielkim epizodem.

      6. Nikt Polaków za Jedwabne nie oskarża i nie wolno na siebie brać zbiorowej
      odpowiedzialności, nie rozumiejąc gdzie jest przeczyna nieszczęścia? A gdzie
      jest przyczyna nieszczęścia? Przyczyna leży w braku wychowania ludzi w miłości,
      a przynajmniej w poszanowaniu do siebie. I tu się zaczyna utrzymanie tradycji
      antyjudaistycznych i antysemickich w wychowaniu chrześcijańskim (więcej jako
      nie będący chrześcijaninem powiedzieć mi nie jest wolno, bo wiem, że nie będę
      obiektywny). Przypadek Jedwabnego to ekstremalny skutek takiego wychowania
      (ekstremalny, a nie typowy!). Na tym Forum Lisek i inni relacjonowali
      zachowanie się ks. Orłowskiego, miejscowego biskupa.....

      7. Piotrq pytał, czy Żydzi amerykańscy nie mają na sumieniu odpowiedzialności
      za milczenie w czasie II w. św. Sprawa bardzo skomplikowana. Trzeba tu
      pamiętać, że USA - dziś mieniące się obrońcą praw człowieka - w czasie wojny
      traktowało nie tylko murzynów ale też i Żydów jako zarazę, którą trzeba
      niszczyć. Nie dość że Europa została wciągnięta "przez tą zarazę" do wojny, to
      jeszcze Ameryka miałaby być w to zamieszana?
    • Gość: Lisek Re: Szczery i osobisty zapis stanu ducha w zwiazku z Jedwabnem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.01, 01:23
      Drogi PiotrzeQ,

      Dziekuje za Twoj szczery i gleboki list. Niestety nie moge teraz zrewanzowac Ci
      sie rownie dlugim wywodem. Powiem wiec tylko, ze mimo iz bardzo szanuje Twoja
      wypowiedz, w tej sprawie blizszy jest mi sposob myslenia Stoika, Tereka i
      Indrisa. W skrocie mowiac, nie uwazam, zebysmy jako Polacy zostali napietnowani
      jako zbiorowy sukinsyn i morderca (tak to jakos sformulowales?). Przeciwnie,
      przewazajacy ton prasy swiatowej, jesli juz pisze nt. polskich dyskusji wokol
      Jedwabnego, podkresla, ze toczy sie u nas powazna i uczciwa debata. Osobiscie
      zreszta mniej dbam o to, co w tej sprawie mowia o nas inni. Uwazam, ze te
      wszystkie dyskusje sa przede wszystkim potrzebne nam samym. Oczywiscie, masz
      racje, ze kazda zbiorowosc ma swoje rozrachunki z przeszloscia. Ale to sa ich
      problemy, z ktorymi sami musza sie uporac - i w wielu wypadkach staraja sie to
      czynic. Dla nas powinno byc istotne, jakie wnioski my wyciagniemy z tego, co
      zdarzylo sie w Jedwabnem.

      Pozdrawiam,
      Lisek
      • sceptyk Re: Szczery i osobisty zapis stanu ducha w zwiazku z Jedwabnem 17.07.01, 12:00
        Gość portalu: Lisek napisał(a):

        > W skrocie mowiac, nie uwazam, zebysmy jako Polacy zostali napietnowani
        > jako zbiorowy sukinsyn i morderca (tak to jakos sformulowales?). Przeciwnie,
        > przewazajacy ton prasy swiatowej, jesli juz pisze nt. polskich dyskusji wokol
        > Jedwabnego, podkresla, ze toczy sie u nas powazna i uczciwa debata. (,,,)
        Dla nas powinno byc istotne, jakie wnioski my wyciagniemy z tego, co
        > zdarzylo sie w Jedwabnem.
        ----------------------------

        Wiadomosc z dzisiejszego dziennika Internet. PAP:

        "N.Y.Times" zamiescil tez list rabina Zeva Friedmana, ktery chwali te
        korespondencje za to, ze polozono w niej nacisk na bojkot uroczystosci w
        Jedwabnem ze strony niektorych srodowisk i postawy negacji polskiej
        odpowiedzialnosci za masakre.

             "Dlaczego sprawcy tej zbrodni pozostali bezkarni? Powinno się odmowic
        pelnego przyjecia do zachodniej rodziny narodow kazdemu baltyckiemu czy
        wschodnioeuropejskiemu krajowi, ktory nie okazuje pelnego potepienia zbrodni
        przeciw ludzkosci, popelnionych przez ich rodakow w czasie II wojny swiatowej"
        pisze autor listu.
        ----

        Po drugie: zapewne jakies wnioski juz wyciagnales. Ciekaw jestem. Moj jest
        nastepujacy: trzymac sie rekami i nogami NATO, nie dopuscic do tego, aby wojna i
        obce wojska przetoczyly sie jeszcze kiedys przez polska ziemie, gdyz wtedy, w
        warunkach ekstremalnych, wobec upadku panstwa, prawa i powszechnego zagrozenia
        wlasnego zycia, wyzwalaja sie prymitywne, atawistyczne instynkty wsród ludzi (nie
        u Niemcow, Polakow czy Zydow, ale w rasie ludzkiej jako takiej). Ci, którzy
        potrafia takie instynkty okielznac w warunkach esktremalnych, sa potem czesto
        wskazywani jako bohaterowie. Oczywiscie jesli przezyja.

        sceptyk
    • Gość: doku Świat wie o naszych zasługach i podziwia Polaków IP: *.mofnet.gov.pl 17.07.01, 11:00
      Przeczytałem uważnie opis Twoich przeżyć z stwierdzam, że opierają sie one na
      złudzeniu, zrozumiałym zresztą z perspektywy naszego podwórka. Perspektywa ta
      mówi nam, że ważne jest tylko to, co dzieje sie u nas, a informacje z zagranicy
      łatwo przeoczyć. Ale prawdą jest, że świat wie już od dawna, iż wśród Polaków
      jest najwięcej Sprawiedliwych... Świat wie, że Francuzi pomagali Niemcom w
      mordowaniu Żydów, że to głównie Austriacy byli oprawcami w obozach, że
      Szwajcaria zdradziła i ograbiła uciekinierów, że Watykan..., że USA... Każdy z
      tych krajów musiał uporać się ze swoją cząstką odpowiedzialności za Holocaust,
      ze swoim wstydem i poczuciem winy. Niektóre jeszcze się nie uporały, ale
      niektóre maja to już za sobą, np. USA odkupiły swoje winy już po stokroć. Wiem,
      Amerykanom, Niemcom, Szwajcarom jest łatwiej, bo są bogaci i mogą płacić. Ale
      czy biedny nie może zrobić nic, oprócz umycia rąk? Może! Teraz, po tylu latach
      udawania (socjaliści nie mają wstydu, że nic sie nie stało, nareszcie próbujemy
      coś zrobić. Jest to bolesna terapia, ale konieczna.
      • Gość: k. Re: Świat wie o naszych zasługach i podziwia Polaków IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 17.07.01, 11:05
        Mam dokumenty
        Z ks. Edwardem ORŁOWSKIM, proboszczem parafii Jedwabne rozmawia Maria
        Kaczyńska.
        Jak Ksiądz Proboszcz odebrał uroczystość z 10 lipca w Jedwabnem?
        – Jestem w posiadaniu dokumentów, w świetle których uroczystość była
        celebrowaniem kłamstwa. Kiedy Niemcy napadli na ZSRR, za Białymstokiem Rosjanie
        wpadali w okrążenia, tzw. kotły. Niemcy w tych kotłach zidentyfikowali ok. 100
        jednostek NKWD i kilkadziesiąt jednostek złożonych z osób narodowości
        żydowskiej. Żydzi byli uzbrojeni i ramię w ramię z NKWD walczyli przeciwko
        Niemcom. Niemcy w 22 miejscowościach zorganizowali odwet. Skierowno tam
        oddziały gestapo. Te oddziały we wszystkich miejscowościach dokonywały
        egzekucji, w Jedwabnem też, ponad wszelką wątpliwość. Wszędzie rozstrzeliwano
        40-50 młodych Żydów, a resztę palono w myśl zasady, że tych Żydów, którzy
        podnieśli rękę na Niemców, trzeba wytępić do trzeciego pokolenia. Tak się
        stało. Wszędzie w lipcu 1941 roku wykonywano te wyroki, również w Jedwabnem.
        Angażowali w to miejscowych ludzi. W Jedwabnem kazali Polakom pędzić Żydów z
        rynku na obecną ul. Krasickiego, a później kazali im się wycofać. Przeczytali
        wyrok, rozstrzelali 40-osobową grupę, a resztę spalili. A jak się trzech
        Polaków zaplątało, to też ich spalili.
        Czy takie dokumenty posiada również prokurator?
        – Te dokumenty dotarły do mnie nieoficjalnie, ale ze źródeł państwowych. Wie o
        ich istnieniu rząd, wie też Instytut Pamięci Narodowej.
        A więc to, co odbyło się 10 lipca...
        – Jest to kłamstwo. Sam teolog żydowski to przyznał. Stwierdził, że w świetle
        tych dokumentów ta uroczystość powinna zupełnie inaczej wyglądać.
        Jak Ksiądz żyje z taką świadomością?
        – Normalnie. Ofiary zbrodni otaczamy miłością, modliłem się za nie wspólnie z
        parafianami. Ale jednocześnie mówimy, że nie ma zbiorowej odpowiedzialności.
        To dlatego pozwolił Ksiądz w dniu uroczystości umieścić na terenie kościoła
        transparent z cytatem z Norwida, mówiącym o konieczności poszukiwania prawdy?
        – Cytatu tego użył wcześniej także Ojciec Święty w wypowiedzi dotyczącej Żydów.
        A nikt nie posądza Ojca Świętego o to, że jest nieprzychylnie nastawiony do
        Żydów.
        Czy sytuacja w Jedwabnem wróciła do normy?
        – Sytuacja w Jedwabnem była w normie i nigdy nie została z niej wytrącona. Sami
        Żydzi widzieli, że mieszkańcy zachowali się spokojnie, mimo że media szalały.
        Ludzie znają prawdę i oczekują jej oficjalnego potwierdzenia.
        Dziękuję za rozmowę.

        Ks. Edward Orłowski.
        • Gość: doku Re: Świat wie o naszych zasługach i podziwia Polaków IP: *.mofnet.gov.pl 17.07.01, 13:06
          Absurdem jest cytowanie krętactw jakiegoś księdza w sprawie pogromu Żydów, w
          którym udział brał inny ksiądz, proboszcz tej samej parafii
          • Gość: karol wszyscy kręcą tylko Ty masz rację IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 17.07.01, 13:18
            Ja nie znam księzy co kłamią znam zato rabinków krętaczy
          • Gość: # Re: Świat wie o naszych zasługach i podziwia Polaków IP: *.wroclaw.tpnet.pl 17.07.01, 17:06
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Absurdem jest cytowanie krętactw jakiegoś księdza w sprawie pogromu Żydów, w
            > którym udział brał inny ksiądz, proboszcz tej samej parafii

            Ten "inny" ksiadz NIE BRAL UDZIALU w pogromie. I tyle. Nie bylo go w Jedwabnem.
            Tworca faktow medialnych nieprzystajacych do rzeczywistosci a pozytecznych politycznie
            niejaki Gieremek( nazwisko przybrane od ratujacych go Polakow) bylby dumny
            z bezrefleksyjnych "nasladowcow".
            Obroncy prawdy - sa ignorancko zamilczani, bo przytaczaja realia i fakty
            zamiast pasujacych do tezy "faktow medialnych". Sztuczny swiat - sztuczni ludzie.
            Paranoiczne wypowiedzi o "kretactwach ksiedzy" - w ktorym slowie, zdaniu czy tezie?
            Pytam za przeproszeniem retorycznie bo od klamcow i ich nasladowcow oczekiwac mozna
            epitetow ogolnikow nigdy dowodu swego klamstwa.
            No coz logika nie dopuszcza mozliwosci udowodenienia klamstwa.
            Dopuszcza natomiast klamcow do przeprosin. Niestety nie za siebie !
            • Gość: snajper Re: Świat wie o naszych zasługach i podziwia Polaków IP: 10.1.1.* / *.waw.cdp.pl 17.07.01, 18:35
              a kiedy Pan, Panie #, przeprosi za swoje kłamstwa ? I za cytowanie kłamstw
              innych nawiedzonych ? Oczywiście jest to pytanie retoryczne. >Bo od klamcow i
              ich nasladowcow oczekiwac mozna epitetow ogolnikow nigdy dowodu swego klamstwa.
              No coz logika nie dopuszcza mozliwosci udowodenienia klamstwa<.
          • Gość: Vist _Na_NOMINACJĘ_?_______________________SAMOKRYTYKA !_____ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.07.01, 17:44
            Gość portalu: doku napisał(a):
            > Absurdem jest cytowanie krętactw jakiegoś księdza w sprawie pogromu Żydów, w
            > którym udział brał inny ksiądz, proboszcz tej samej parafii


            Jak pisałem powyżej.

            Media nominowały nas na morderców.

            "Krętactwa" nie pomogą.

            Tylko publiczna samokrytyka !

            Wie o tym nasz prezydent.

            Ale część ludzi jakaś niewyuczalna (?)

            Inne kraje złożyły samokrytyki. A my co ? Lepsi ?

            Demokracja, tolerancja, otwartość...

            Skąd my to znamy ?

            pzdr

            Vist___________________
      • sceptyk Re: Świat wie o naszych zasługach i podziwia Polaków 17.07.01, 11:24
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Przeczytałem uważnie opis Twoich przeżyć z stwierdzam, że opierają sie one na
        > złudzeniu, zrozumiałym zresztą z perspektywy naszego podwórka. Perspektywa ta
        > mówi nam, że ważne jest tylko to, co dzieje sie u nas, a informacje z zagranicy
        > łatwo przeoczyć. Ale prawdą jest, że świat wie już od dawna, iż wśród Polaków
        > jest najwięcej Sprawiedliwych... Świat wie, że Francuzi pomagali Niemcom w
        > mordowaniu Żydów, że to głównie Austriacy byli oprawcami w obozach, że
        > Szwajcaria zdradziła i ograbiła uciekinierów, że Watykan..., że USA... Teraz,
        po tylu latach udawania (socjaliści nie mają wstydu, że nic sie nie stało,
        nareszcie próbujemy coś zrobić. Jest to bolesna terapia, ale konieczna.
        ------------------------

        A Ty, b.madry doku co wiesz tyle o swiecie, to z jakiego podwórka swoje poglady
        ex catedra wyglaszasz i jako fakty je przedstawiasz, ze sie spytam uprzejmie? Jak
        mówisz swiat, to konkretnie co i kogo masz na mysli? Ja akurat mieszkam na jednym
        z podworek zagranicznych i mam calkowicie inne wrazenie niz Ty, jesli chodzi o
        wiedze o naszych zaslugach, a podziwu tez jakos nie widze. I prosze bardzo w
        kwestii holokaustu do tej samej ligi razem z Francuzami i Austriakami mnie nie
        awansuj.

        • Gość: doku Przepraszam za niezamierzoną niezręczność. IP: *.mofnet.gov.pl 17.07.01, 13:21
          Jest dla mnie jasne (i myślałem, że to widać w tekście), że zasługi i winy
          Polaków są inne niż Austriaków i Francuzów. Napiszę to jaśniej: Polacy mają
          uznane wielkie zasługi, choćby jako Sprawiedliwi (na którym to podwórku o tym
          nie wiedzą?); Polacy, w odróżnieniu od Austriaków, nie zapisywali się do SS,
          aby poszaleć w obozach; Polacy, w odróżnieniu od Francuzów, nie poddali się bez
          walki sąsiadowi o równej sile i nie stworzyli kolaboranckiego rządu, który
          pomagał łapać i mordować Żydów. Jest to chyba jasne dla wszystkich. Ale nie
          można zamykać oczu na to, że jednak ciążą na nas winy, chociaż mniejsze. Nie
          róbmy więc cyrku wokół przeprosin tam, gdzie się należą.
    • Gość: snajper Re: Szczery i osobisty zapis stanu ducha w zwiazku z Jedwabnem IP: 10.10.120.* / *.stoen.waw.pl 17.07.01, 14:14
      > Bo sprawa nie jest prosta, gdy tymczasem doczekala sie prostych,
      > polaryzujacych rozwiazan i w mediach, i na szczeblu oficjalnym.

      Niestety, media mają to do siebie, iż KAŻDĄ sprawę, nawet najbardziej
      skomplikowaną upraszczają. Wsak informacja o niej musi się zmieścić w
      pięciominutowych informacjach ze świata. To jest cena, jaką płacimy za ilość
      przekazywanych informacji. Za ilość płacimy jakością. Natomiast na szczeblu
      oficjalnym rozwiązanie sprawy Jedwabnego nie było raczej rozwiązaniem
      upraszczającym. Czego w nim Tobie brakowało ?

      > dlaczego wlasnie MY jestesmy postawieni przed swiatem w roli zbiorowego
      > sukinsyna, wspolsprawcy Holocaustu

      Nie jako współsprawcy holokaustu, tylko jako sprawcy mordu w Jedwabnem. A
      dlaczego ? Dlatego, że to zrobili nasi ziomkowie. Czy jednak jest to powód do
      tak bolesnych odczuć ? Rosjanie zabili Polaków w Katyniu. Czy ktokolwiek wciąż
      im to wypomina ? Czy wszyscy Rosjanie są przez to traktowani jako naród
      sukinsynów ? Każdy naród ma swoje ciemne karty historii i każdy rozsądny
      człowiek zdaje sobie z tego sprawę. Nie jest to powód do rozpaczy. Mleko się
      rozlało. Trzeba uważać, aby nie rozlało się po raz drugi. I to chyba jest
      najważniejsze.

      > Teraz swiat wbil sobie do glowy, ze Polacy mordowali Zydow. A jednoczesnie
      > swiat gowno wie o tym, ze w strukturach Panstwa Podziemnego byla specjalna
      > jednostka organizacyjna pomocy Zydom "Zegota

      Świat niczego nie wbił sobie do głowy. Gdyby dwa zdania w wiadomościach
      wystarczały by do wbicia czegoś światu do głowy, to świat byłby baaardzo mądry.
      News'y mają to do siebie, iż wpadają jednym uchem i wypadają drugim. Nas one
      bolą, dlatego wydaje się nam, iz każdy zwraca na nie uwagę. Ale tak napawdę
      kogóż interesują jakieś zbrodnie w Kinszasie, w Jedwabnem czy innym Puerto
      Rico. Sam zresztą przytaczasz przykłady, o czym to świat nie chce pamiętać, nie
      pamięta.
      Masz pretensje do świata, iż nie wie o Żegocie. a czy Ty cokolwiek wiesz o
      ruchu oporu w Niemczech, czy na Wegrzech ? Czy oni mają mieć o to do Ciebie
      pretensje ? Nie wymagaj za dużo od innych. Nikt nie jest w stanie i nikt nie
      będzie nigdy chciał wiedzieć wszystkiego o wszystkim. Nawet już u historyków
      pojawił się podział na pewne specjalizacje. Masz fachowców od średnioweicza,
      którzy nie interesują się innymi epokami itd

      > Nikt nie pamieta, ze polskie podziemie wykonywalo wyroki sadow Panstwa
      > Podziemnego na denuncjantach Zydow

      Tak, nikt nie pamięta. Będą za to pewnie pamiętać (niektórzy, nieliczni) że
      Poalcy mordowali Żydów. Ale to nie będzie powód do potępiania Polaków
      dzisiejszych. Dzisiejsi Polacy prędzej mogą być potępiani za to, że MIMO mordu
      w Jedwabnem tolerują w swoim kraju antysemityzm.

      > Przemawia przeze mnie gorycz czlowieka niesprawiedliwie oskarzonego,
      > czlowieka, ktory chcac nie chcac urodzil sie Polakiem, ma taka spuscizne
      > historyczna jaka ma, i ktory rowniez chcac nie chcac stal sie jednym z tych,
      > ktorych swiat pokazuje palcem - ten jest z narodu mordercow.

      Niepotrzebnie czujesz się rozgoryczony. Nie Ty jesteś przecież oskarżony. Jest
      tak jak napisałeś: masz taką spusciznę historyczną jaką masz i koniec. Czy
      jesteś z narodu morderców ? Tak !! Tak jak WSZYSCY inni ludzie. Każdy naród
      kiedyś kogoś zamordował. Amerykanie modrowali Indian. Anglicy mordowali
      Hindusów. Serbowie - Chorwatów. Muzułmanie - chrześcijan. Katolicy -
      protestantów (i wzajemnie). Japończycy - Amerykanów. Austalijczycy -
      Aborygenów. Itd, itp. Witaj wsród narodów moredrców !! wink Polska nie jest ani
      lepsza, ani gorsza od innych. Jest normalnym krajem i nikt nie będzie jej dziś
      wytykał palcami za zbrodnie sprzed 60 lat.

      Na razie tyle, a jako podsumowanie przyjmij serdeczne pozdrowienia i
      podziękowania za bardzo osobisty list. Choć nie dzielę z Tobą twojego wstydu
      (?), zażenowania, to potrafię je zrozumieć. Głowa do góry ! Fakt ujawnienia
      zbrodni w Jedwabnem nie jest powodem do poczucia winy. Jest to fakt
      oczyszczający atmosferę, jest to jak przecięcie nabrzmiałego wrzodu. Nie ma
      innego lekarstwa jak jego przecięcie. Teraz już trwa okes leczenia. A świat ma
      tyle innych godnych potępienia faktów! Zbrodnia w Jedwabnem jest niestety
      jedynie jednym z wielu, wielu godnych potępienia zdarzeń.
      • Gość: piotrq Snajper i Sanitariusz (Oficer i Dzentelmen) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.01, 02:18
        Witam cie i dziekuje za kubeczek letniej wody na moj rozpalony leb smile

        Masz duzo racji, ale ja pisalem o stanie ducha, a nie umyslu. Mozna to
        nazwac smile "wczuciem sie w SWOJE WLASNE polozenie". Dla mojego umyslu cala ta
        sprawa byla bardzo plodna. Poczynilem duzo ciekawych obserwacji na sobie, dzieki
        czemu np. zdalem sobie troche sprawe z mechanizmow rzadzacych okresowym
        skretynieniem dowolnego losowo wybranego przez Historie narodu. Ze zdumieniem
        stwierdzilem np. ze podobne odczucia mogly lec u podwalin faszyzmu. I natychmiast
        potem pytanie: czy gdzies wlasnie teraz nie legaja?
        Generalnie jednym z glownych powodem mojej goryczy - co nie wiem, czy bylo
        dostatecznie jasne - byla obawa o los polsko-zydowskich kontaktow. Przy takich
        okazjach niebacznym slowem mozna rozdzielic ludzi na dziesiatki lat albo wiekow.
        Sprawa jest tak delikatna, ze az strach sie jej nawet przygladac.

        Trudno mi soie teraz pisze bo nie spalem dwie nocki (praca!!!), ale odpisze ci
        jak sie troche wyspie. W kazdym razie - cytujac klasyke ze zlapanych in
        flagranti - co do tego wypracowania "to nie jest to co myslisz".

        Pozdrawiam

        PS. Ja mam smith&wessona sportowego bardzo fajnego (rewolwer). A ty, jako
        snajper? Jak masz, to napisz co masz, a jak nie masz, to napisz czego nie masz,
        oj niewyspanym dzis o nie. |-o
    • Gość: Putka Re: Szczery i osobisty zapis stanu ducha w zwiazku z Jedwabnem IP: 212.160.211.* 17.07.01, 15:07
      Patrzmy na dramat Jedwabnego znając tragedię polskich rodzin okrutnie wymordowa-
      nych i spalonych żywcem nie w jednej stodole, a w około 300 /pojemnościowo oce-
      niając/ też przez swoich SASIADOW. A w miejscowości Koniuchy / ok.250 osób/
      przez starszych braci. Pokolenia które by narodziły sie z tamtych ofiar (ok.100
      tys.) dzis by całkowicie mogły stanowić ludność Warszawy tj.ok. 1,5 mln osób.
      Omówienie właśnie wydanego zbioru dokumentów zacytowałem w wątku "Nowe ślady
      Jedwabnego...", ale bez zainteresowania.
      • Gość: # Re: Szczery i osobisty zapis stanu ducha w zwiazku z Jedwabnem IP: *.wroclaw.tpnet.pl 17.07.01, 17:22
        Gość portalu: Putka napisał(a):

        > Patrzmy na dramat Jedwabnego znając tragedię polskich rodzin okrutnie wymordowa
        > -
        > nych i spalonych żywcem nie w jednej stodole, a w około 300 /pojemnościowo oce-
        > niając/ też przez swoich SASIADOW. A w miejscowości Koniuchy / ok.250 osób/
        > przez starszych braci. Pokolenia które by narodziły sie z tamtych ofiar (ok.100
        > tys.) dzis by całkowicie mogły stanowić ludność Warszawy tj.ok. 1,5 mln osób.
        > Omówienie właśnie wydanego zbioru dokumentów zacytowałem w wątku "Nowe ślady
        > Jedwabnego...", ale bez zainteresowania.

        Byle dalej od ustalonych juz w trakcie ekshumacji prawdy. Rabini uciekli przed nia w poplochu
        przerywajac ekshumacje - niestety dla nich, za pozno. Odnalazly sie zdjecia wozow opancerzonych,
        ciezarowek,
        motocykli dwu batalionow Niemcow 10.07.1941 w JEDWABNEM ! 300 -tu zolnierzy.
        Preszlo setka pociskow z jdnej serii fabrycznej ( mniej prawdopod. niz w Totolotku)
        bedacej na wyposazeniu niemieckim. Zeznania o seriach maszynowych do wylamujacych wrota ofiar,
        rowniez polskich.
        Potwierdzily, sprzeczna z kazda teza klamcy Grossa, dokumenty, rozkazy i zeznania swiadkow
        zydowskich w archiwach niemieckich i sadu Lomzy z 1949.
        Dwie wersje zeznan Szmula Wasersztajna z przerobionym "nas" maszynowym na "nie"
        recznym pismem "-rozstrzeliwali" po 4 letnim, samotnym ??? "badaniu Grossa.
        Do 68 w Polsce jako "socjolog" komunistyczny - specjalista propagandowy.
        Dyskutujcie sobie dalej. O faktach medialnych - tak potrzebnych KLAMCOM.
        • Gość: Vist _KŁAMSTWO____________________________czyli__fakt_medialny._ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.07.01, 01:14
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Byle dalej od ustalonych juz w trakcie ekshumacji prawdy. Rabini uciekli przed
          > nia w poplochu przerywajac ekshumacje - niestety dla nich, za pozno.

          > Odnalazly sie zdjecia wozow opancerzonych, ciezarowek,
          > motocykli dwu batalionow Niemcow 10.07.1941 w JEDWABNEM ! 300 -tu zolnierzy.
          .....

          > Dyskutujcie sobie dalej. O faktach medialnych - tak potrzebnych KLAMCOM.


          Oburzony Haszu !

          Tak. Pisałem o faktach medialnych.

          To jest potrzebne. Nie dla utrzymania kłamstwa.

          Ale dla rozumienia, jak TO działa.

          'OPINIA' poznaje "prawdę" poprzez fakty... medialne.

          A to o czym napisałeś powyżej nie będzie już czytane.

          TAK FUNKCJONUJE SPOŁECZEŃSTWO MEDIALNE !

          Sorry, w XXI wieku tak żyjemy. Cynicza prawda.

          Prawda jest w telewizji. sad

          Wymyślona przez lobbystów.



          pzdr

          Vist___________________________________
        • Gość: Vist _PRAWDA__________________z________________ekshumacji__ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.07.01, 01:35
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Byle dalej od ustalonych juz w trakcie ekshumacji prawdy. Rabini uciekli przed
          > nia w poplochu przerywajac ekshumacje - niestety dla nich, za pozno.

          > Odnalazly sie zdjecia wozow opancerzonych, ciezarowek,
          > motocykli dwu batalionow Niemcow 10.07.1941 w JEDWABNEM ! 300 -tu zolnierzy.

          > Preszlo setka pociskow z jdnej serii fabrycznej ( mniej prawdopod. niz w Toto
          > lotku) bedacej na wyposazeniu niemieckim.
          > Zeznania o seriach maszynowych do wylamujacych wrota ofiar,
          > rowniez polskich.

          > Potwierdzily, sprzeczna z kazda teza klamcy Grossa, dokumenty, rozkazy i zez
          > nania swiadkow zydowskich w archiwach niemieckich i sadu Lomzy z 1949.

          > Dwie wersje zeznan Szmula Wasersztajna z przerobionym "nas" maszynowym na
          > "nie" recznym pismem "-rozstrzeliwali" po 4 letnim, samotnym ??? "badaniu
          > Grossa.

          > Do 68 w Polsce jako "socjolog" komunistyczny - specjalista propagandowy.

          > Dyskutujcie sobie dalej. O faktach medialnych - tak potrzebnych KLAMCOM.


          Haszu !

          Proszę o źródło.

          To naprawdę istotne.



          pzdr

          Vist___________________
    • tyu Szczera i osobista próba dyskusji z Piotrqiem w zw. z Jedwabnem 18.07.01, 19:23
      Niestety, to moje ostatnie kilkadziesiąt godzin przed wyjazdem wakacyjnym, mam
      wiele roboty i TYLKO DLATEGO nie czytam przedmówców, mimo, że wiele nicków
      zapowiada ciekawe wypowiedzi. Przepraszam za ewentualne powtarzanie się.

      Najogólniej - nie zgadzam się z tezami Piotrqa, ale doceniam jego chęć dojścia
      do prawdy. Będzie to więc polemika z człowiekiem myślącym i czującym i to w nim
      cenię.
      Już na początku - teza, że "ze w ogole ten rok jest bardzo niedobry dla dziela
      zblizenia i zrozumienia wzajemnego Polakow i Zydow."
      Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie. Właśnie BARDZO RADYKALNE przedstawienie
      sprawy, m.in. przez Prezydenta RP, pozwoliło na UWIARYGODNIENIE naszych,
      Polaków, intencji. Uważam, że właśnie ciągłe asekurowanie się, że to nie było
      typowe, że to byli wykolejeńcy, margines, że nie mamy z nimi nic wspólnego...
      że to właśnie sprawiłoby, że NAM POLAKOM byłoby milej tego słuchać, ale do
      dzieła dialogu nie wniosłoby to nic. Zaznaczam - asekurowanie takie byłoby
      prawdziwe. Nie chodzi o przemilczanie, albo przejaskrawianie czegoś, ale jednak
      NOVUM i PRZEŁOM w dialogu polegały właśnie na przyznaniu, że TO TEŻ BYLI POLACY.

      Nie wiem, czy - gdybym to ja miał występować zamiast A. Kwaśniewskiego - czy
      użyłbym słowa "przepraszam". Myślę, że GŁÓWNIE o to słowo chodzi i o związaną z
      nim interpretację, że jeśli ktoś przeprasza, to znaczy, że zawinił. Ta wina
      może być tylko zbiorowa - w tym sensie, że JEDNAK członkowie NASZEGO narodu (a
      więc ludzie, z którymi, nawet wbrew naszej woli, coś jednak nas łączy) byli
      zbrodniarzami mordującymi przedstawicieli innego narodu. Między te narody - te
      zbiorowości - legł cień, m.in. związany z tą zbrodnią i zbrodniami podobnymi,
      choć dokonanymi gdzie indziej. JAKIEŚ wytłumaczenie się zbiorowości, która
      wydała zbrodniarzy, wobec zbiorowości, która wydała pomordowanych - musi być.
      Kwestia formy? Być może, ale tu - myślę - najbardziej liczy się i będzie się
      liczył SKUTEK, nie dyskusyjność takiego, czy innego zwrotu. Skutek, moim
      zdaniem, jest ZDECYDOWANIE POZYTYWNY! Być może osoby, które, tak jak Piotrq,
      gorzko te uroczystości przeżyły, JESZCZE tego skutku nie widzą, lub widzą np.
      durne komentarze ("Der Spiegel" itp). Czas pokaże, jestem tego pewien, że
      skutek NAJWAŻNIEJSZY - wzajemne zaufanie społeczeństw: polskiego i żydowskiego -
      nadejdzie, właśnie dzięki uroczystościom w Jedwabnem. Czas pokaże - ale trzeba
      patrzeć. Myślę, że Ty potrafisz to zrobić bez uprzedzeń.
      Inne sprawy, pochodne względem omawianych. Obecnie np. młodzież izraelska jest
      uczona w szkołach (Mosze, popraw, proszę, jeśli tak nie jest) że Polska, to
      siedlisko antysemityzmu i że właśnie dlatego w Polsce były największe obozy
      zagłady (a nie np. ze względu na "ekonomikę transportu", bo najwięcej Żydów do
      czasu Holokaustu żyło przecież w Polsce). Takie "drobiazgi" jak ten, że TYLKO w
      Polsce pomoc Żydom była karana śmiercią, też są przemilczane. Bardzo skuteczną
      metodą niedopuszczanie do głosu argumentów na rzecz Polaków jest właśnie
      imputowanie nam zatwardziałego antysemityzmu, po czym KAŻDY argument odbija się
      jak od ściany. Teraz, po BARDZO RADYKALNEJ catharsis w Jedwabnem, jest szansa
      na obalenie tego "argumentu" polskiej zatwardziałości. Postawa ambasadora
      Weissa w Jedwabnem też wróży tej sprawie jak najlepiej, a AMBASADOR nie
      wygłasza przecież opinii PRYWATNYCH...
      To wszystko, by zadziałać, potrzebuje czasu. Teraz jeszcze jest "noc i mgła",
      niewiele widać. Kiedyś zobaczymy wspólnie, jestem pewien.
      Pozdrawiam Cię serdecznie.





      • Gość: Mosze Szerosc i prawda... IP: *.barak.net.il 19.07.01, 00:57
        tyu napisał(a):

        > skutek NAJWAŻNIEJSZY - wzajemne zaufanie społeczeństw: polskiego i żydowskiego
        > -
        > nadejdzie, właśnie dzięki uroczystościom w Jedwabnem. Czas pokaże - ale trzeba
        > patrzeć. Myślę, że Ty potrafisz to zrobić bez uprzedzeń.
        > Inne sprawy, pochodne względem omawianych. Obecnie np. młodzież izraelska jest
        > uczona w szkołach (Mosze, popraw, proszę, jeśli tak nie jest) że Polska, to
        > siedlisko antysemityzmu i że właśnie dlatego w Polsce były największe obozy
        > zagłady (a nie np. ze względu na "ekonomikę transportu", bo najwięcej Żydów do
        > czasu Holokaustu żyło przecież w Polsce). Takie "drobiazgi" jak ten, że TYLKO w
        >
        > Polsce pomoc Żydom była karana śmiercią, też są przemilczane. Bardzo skuteczną
        > metodą niedopuszczanie do głosu argumentów na rzecz Polaków jest właśnie
        > imputowanie nam zatwardziałego antysemityzmu, po czym KAŻDY argument odbija się
        >
        > jak od ściany. Teraz, po BARDZO RADYKALNEJ catharsis w Jedwabnem, jest szansa
        > na obalenie tego "argumentu" polskiej zatwardziałości. Postawa ambasadora
        > Weissa w Jedwabnem też wróży tej sprawie jak najlepiej, a AMBASADOR nie
        > wygłasza przecież opinii PRYWATNYCH...
        > To wszystko, by zadziałać, potrzebuje czasu. Teraz jeszcze jest "noc i mgła",
        > niewiele widać. Kiedyś zobaczymy wspólnie, jestem pewien.
        > Pozdrawiam Cię serdecznie.

        Nie wiem skad bierzesz ze ucza sie o antysemitizmie w Polsce i obozach smierci
        "Tylko" w polsce. To poprostu tania propagada. Pisza o roznych obozach Bergen-
        Belsen,Mauthausen, Dachau, Terezin i jeszcze duzo innych w Rumunii i Austri.

        Nigdy nikt nie mowil tak, kiedy sie uczylem i moi dziec tez, ze Hitler zrobil
        obozy dlatego ze polacy antysemici. Czytalem ich ksiazki i wiem o co chodzi. Sa
        ksiazki uratowanych z obozow i ghetach to co innego. To ich osobiste spotkania z
        Holokaustu i opowiadaja ze nie dostali pomocy od miejscowych. (Polakow, Wegrow,
        Czechow i innych.) Kazdy wiedzial ze pomoc zydow to pewna smierc pomagajacym. Ale
        tez byli inni co specjanie szukali i wydawali ...
        Pamietami o Kroatach, Ukraincow, Wegrow, Francuzow i innych. Byl tez wyjatek w
        Bulgarii, kiedy Krol Michael byl przeciwko wydania zydow do gestapo i robil
        prawie wszystko, tak ze duzo zydow bulgarskich uratowalo sie. Tak samo bylo w
        Danii ze wciagu jednej nocy "wysiedlili" wszystkich zydow do neutralnej Szwecii
        i ludzie zostali uratowani.
        Nasz Glowny Rabin Mosze Lau tez byl ukryty z cale jego rodzina u polakow i wszycy
        uratowali sie. Rabin caly czas to wspomina i chwali polakow.

        Jest tez opowiadane u nas ze po wojnie, kiedy zydzi szukali dzieci ukrywanych w
        klasztorach w pewnym miejcu, znalazl ojciec swoja coreczke i chcial ja zabrac to
        siostry spytali sie ksiedza czy maga to zrobic i oddac corke zydowi. Ten ksiadz
        natychmiast pozwolil oddac. Ojciec co slyszal to powiedzial do ksiedza: "Ty
        jeszcze bedziesz Papiezem - bo jestes szlachetnym. Ten ksiadz nazywal sie Wojtyla
        dzisiejszy Papiez Jan Pawel II.
        Serdecznie Pozdrawiam,
        Mosze
        i chcieli ich zabrac

        • tyu Re: Szczerosc i prawda... do Mosze 19.07.01, 16:47
          Dziękuję za sprostowanie i uzupełnienia, w tym za bardzo ciekawą informację o
          późniejszym papieżu.
          Te moje informacje o uczeniu izraelskich dzieci o polskim antysemityźmie mam
          m.in. z relacji i wywiadów z młodzieżą izraelską przybyłą do Polski na Marsz
          Żywych. Być może (oby) nie były to postawy typowe. W polskich szkołach też
          przecież wiele zależy JAKI nauczyciel uczy. Mam nadzieję, że uroczystości w
          Jedwabnem, w tym wystąpienie ambasadora Weissa, przyczynią się do tego, by te
          głosy, które przytoczyłeś, o pomocy Polaków dla Żydów w czasie wojny, były tym
          chętniej słuchane.
          Pozdrawiam!
        • vist _Szerosc i prawda..._____ortograficzna ?_ 19.07.01, 16:58
          Gość portalu: Mosze napisał(a):
          ...
          > Pamietami o Kroatach, Ukraincow, Wegrow, Francuzow i innych. Byl tez wyjatek w
          > Bulgarii, kiedy Krol Michael byl przeciwko wydania zydow do gestapo i robil
          > prawie wszystko, tak ze duzo zydow bulgarskich uratowalo sie. Tak samo bylo w
          > Danii ze wciagu jednej nocy "wysiedlili" wszystkich zydow do neutralnej Szwecii
          > i ludzie zostali uratowani.
          > Nasz Glowny Rabin Mosze Lau tez byl ukryty z cale jego rodzina u polakow i wszy
          > cyuratowali sie.

          > Rabin caly czas to wspomina i chwali polakow.

          Cześć Mosze !

          Czy to "pomyłkowo" piszesz wszystkie inne narodowości z dużej litery

          za wyjątkiem Polaków. (?)

          smile


          pzdr

          Vist_________________________
          P.S.
          Kroaci - po polsku Chorwaci.
          • Gość: Mosze Re: _Szerosc i prawda..._____ortograficzna ?_ IP: *.inter.net.il 19.07.01, 18:16
            vist napisał(a):

            > Gość portalu: Mosze napisał(a):
            > ...
            > > Pamietami o Kroatach, Ukraincow, Wegrow, Francuzow i innych. Byl tez wyjat
            > ek w
            > > Bulgarii, kiedy Krol Michael byl przeciwko wydania zydow do gestapo i robi
            > l
            > > prawie wszystko, tak ze duzo zydow bulgarskich uratowalo sie. Tak samo byl
            > o w
            > > Danii ze wciagu jednej nocy "wysiedlili" wszystkich zydow do neutralnej Sz
            > wecii
            > > i ludzie zostali uratowani.
            > > Nasz Glowny Rabin Mosze Lau tez byl ukryty z cale jego rodzina u polakow i
            > wszy
            > > cyuratowali sie.
            >
            > > Rabin caly czas to wspomina i chwali polakow.
            >
            > Cześć Mosze !
            >
            > Czy to "pomyłkowo" piszesz wszystkie inne narodowości z dużej litery
            >
            > za wyjątkiem Polaków. (?)
            >
            > smile
            >
            >
            > pzdr
            >
            > Vist_________________________
            > P.S.
            > Kroaci - po polsku Chorwaci.

            No jak myslisz Vist, czy to specjalne z mala litere? Moja klawiatura nie jest taka
            dobra juz i zobacz o ktorej godz. wysylalem ten post unas jest +1 godzina smile)
            I jak jeszcze czujesz sie pokrzywdzony to prosze wybaczyc. Jestesmy przeciez
            dorosli... (po heb. nie ma wcale duze litery - wszystkie sa duze i tez pisujace
            razem jak litery reczne (nie drukowane) smile) )
            Pozdrawiam Serdecznie,
            Mosze





          • Gość: snajper Re: _Szerosc i prawda..._____ortograficzna ?_ IP: 10.1.1.* / *.waw.cdp.pl 19.07.01, 18:56
            vist napisał(a):

            > Gość portalu: Mosze napisał(a):
            > ...
            > > Pamietami o Kroatach, Ukraincow, Wegrow, Francuzow i innych. Byl tez wyjatek w
            > > Bulgarii, kiedy Krol Michael byl przeciwko wydania zydow do gestapo i robil
            > > prawie wszystko, tak ze duzo zydow bulgarskich uratowalo sie. Tak samo bylo w
            > > Danii ze wciagu jednej nocy "wysiedlili" wszystkich zydow do neutralnej
            > > Szwecii i ludzie zostali uratowani.
            > > Nasz Glowny Rabin Mosze Lau tez byl ukryty z cale jego rodzina u polakow i
            > > wszycy uratowali sie.
            > > Rabin caly czas to wspomina i chwali polakow.
            >
            > Cześć Mosze !
            >
            > Czy to "pomyłkowo" piszesz wszystkie inne narodowości z dużej litery
            > za wyjątkiem Polaków. (?)
            > smile
            > pzdr
            >
            > Vist_________________________
            > P.S.
            > Kroaci - po polsku Chorwaci.

            Nie wszystkie inne. Żydów napisał trzy razy z małej litery, a Polaków dwa razy.
            Tak więc 3 : 2 dla Polski wink
      • adams40 Re: Szczera i osobista próba dyskusji z Piotrqiem w zw. z Jedwabnem 19.07.01, 16:59
        tyu napisał(a):

        > Niestety, to moje ostatnie kilkadziesiąt godzin przed wyjazdem wakacyjnym, mam
        > wiele roboty i TYLKO DLATEGO nie czytam przedmówców, mimo, że wiele nicków
        > zapowiada ciekawe wypowiedzi. Przepraszam za ewentualne powtarzanie się.
        >
        > Najogólniej - nie zgadzam się z tezami Piotrqa, ale doceniam jego chęć dojścia
        > do prawdy. Będzie to więc polemika z człowiekiem myślącym i czującym i to w nim
        >
        > cenię.
        > Już na początku - teza, że "ze w ogole ten rok jest bardzo niedobry dla dziela
        > zblizenia i zrozumienia wzajemnego Polakow i Zydow."
        > Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie. Właśnie BARDZO RADYKALNE przedstawienie
        > sprawy, m.in. przez Prezydenta RP, pozwoliło na UWIARYGODNIENIE naszych,
        > Polaków, intencji. Uważam, że właśnie ciągłe asekurowanie się, że to nie było
        > typowe, że to byli wykolejeńcy, margines, że nie mamy z nimi nic wspólnego...
        > że to właśnie sprawiłoby, że NAM POLAKOM byłoby milej tego słuchać, ale do
        > dzieła dialogu nie wniosłoby to nic. Zaznaczam - asekurowanie takie byłoby
        > prawdziwe. Nie chodzi o przemilczanie, albo przejaskrawianie czegoś, ale jednak
        >
        > NOVUM i PRZEŁOM w dialogu polegały właśnie na przyznaniu, że TO TEŻ BYLI POLACY
        > .
        >
        > Nie wiem, czy - gdybym to ja miał występować zamiast A. Kwaśniewskiego - czy
        > użyłbym słowa "przepraszam". Myślę, że GŁÓWNIE o to słowo chodzi i o związaną z
        >
        > nim interpretację, że jeśli ktoś przeprasza, to znaczy, że zawinił. Ta wina
        > może być tylko zbiorowa - w tym sensie, że JEDNAK członkowie NASZEGO narodu (a
        > więc ludzie, z którymi, nawet wbrew naszej woli, coś jednak nas łączy) byli
        > zbrodniarzami mordującymi przedstawicieli innego narodu. Między te narody - te
        > zbiorowości - legł cień, m.in. związany z tą zbrodnią i zbrodniami podobnymi,
        > choć dokonanymi gdzie indziej. JAKIEŚ wytłumaczenie się zbiorowości, która
        > wydała zbrodniarzy, wobec zbiorowości, która wydała pomordowanych - musi być.
        > Kwestia formy? Być może, ale tu - myślę - najbardziej liczy się i będzie się
        > liczył SKUTEK, nie dyskusyjność takiego, czy innego zwrotu. Skutek, moim
        > zdaniem, jest ZDECYDOWANIE POZYTYWNY! Być może osoby, które, tak jak Piotrq,
        > gorzko te uroczystości przeżyły, JESZCZE tego skutku nie widzą, lub widzą np.
        > durne komentarze ("Der Spiegel" itp). Czas pokaże, jestem tego pewien, że
        > skutek NAJWAŻNIEJSZY - wzajemne zaufanie społeczeństw: polskiego i żydowskiego
        > -
        > nadejdzie, właśnie dzięki uroczystościom w Jedwabnem. Czas pokaże - ale trzeba
        > patrzeć. Myślę, że Ty potrafisz to zrobić bez uprzedzeń.
        > Inne sprawy, pochodne względem omawianych. Obecnie np. młodzież izraelska jest
        > uczona w szkołach (Mosze, popraw, proszę, jeśli tak nie jest) że Polska, to
        > siedlisko antysemityzmu i że właśnie dlatego w Polsce były największe obozy
        > zagłady (a nie np. ze względu na "ekonomikę transportu", bo najwięcej Żydów do
        > czasu Holokaustu żyło przecież w Polsce). Takie "drobiazgi" jak ten, że TYLKO w
        >
        > Polsce pomoc Żydom była karana śmiercią, też są przemilczane. Bardzo skuteczną
        > metodą niedopuszczanie do głosu argumentów na rzecz Polaków jest właśnie
        > imputowanie nam zatwardziałego antysemityzmu, po czym KAŻDY argument odbija się
        >
        > jak od ściany. Teraz, po BARDZO RADYKALNEJ catharsis w Jedwabnem, jest szansa
        > na obalenie tego "argumentu" polskiej zatwardziałości. Postawa ambasadora
        > Weissa w Jedwabnem też wróży tej sprawie jak najlepiej, a AMBASADOR nie
        > wygłasza przecież opinii PRYWATNYCH...
        > To wszystko, by zadziałać, potrzebuje czasu. Teraz jeszcze jest "noc i mgła",
        > niewiele widać. Kiedyś zobaczymy wspólnie, jestem pewien.
        > Pozdrawiam Cię serdecznie.
        >
        >
        > Chylę czoła ! Rzeczywiscie czas pokaze. Oby.
        >
        >

        • tyu Re: Szczera i osobista próba dyskusji z Piotrqiem... do Adamsa 19.07.01, 18:38
          Wzajemne ukłony i pozdrowienia z gór, gdzie duchem już prawie jestem!
          Ale - myślę - pewne sprawy były zbyt ważne, by je zostawić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka