wild
21.09.02, 15:25
Unia Europejska: czeskiego rumu nie będzie wolno dłużej nazywać rumem...
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=297314&kat=1329
Pożegnanie z czeskim rumem PAP 2002-09-19 (15:34)
Po raz ostatni znany czeski producent rumu, Zakłady Spirytusowe Stock z
Pilzna, wypuściły na rynek 1,2 mln butelek z etykietkami, na których widnieje
nazwa rum.
Od nowego roku, zgodnie z wymaganiami Unii Europejskiej, będzie można pod
nazwą rum produkować i sprzedawać jedynie takie napoje alkoholowe, które
wyrabiane są z trzciny cukrowej. Czeski rum, zgodnie z recepturami
pochodzącymi jeszcze z czasów monarchii austro-węgierskiej - produkowany jest
z melasy buraczanej i spirytusu wytwarzanego ze zboża.
Czescy producenci, w tym także pilzneński Stock, starali się wymyślić nową
nazwę dla napoju, szczególnie po zakończonej niepowodzeniem próbie walki z UE
o zachowanie tradycyjnej nazwy.
Próbowano słowo rum zastąpić podobnie wyglądającymi i podobnie brzmiącymi
słowami bum, albo pum. Próby nie udały się. Ostatecznie producenci zgodzili
się, że ze stosowanej od dawna nazwy tuzemsky rum (miejscowy rum) w nazwie
nowej pozostanie (jedynie w formie rzeczownika: tuzemak) słowo miejscowy.
Stock, który od 55 lat produkuje tuzemsky rum Bożkov z etykietką
przedstawiającą płynący w pełnej gali żaglowiec, pożegnalną serię wypuścił
dodatkowo z napisem: po raz ostatni oraz z fragmentem rozpościerającej się
flagi Unii Europejskiej.
Gdy producenci pogodzili się z pożegnaniem nazwy rum, nie chcą się z nią
pożegnać właściciele czeskich gospod i restauracji. I po Nowym Roku w naszej
karcie czeski rum będzie figurował pod swą dotychczasową nazwą - powiedział
Martin Szpic z gospody U Krzelowcu w Pilźnie, w zachodnich Czechach. Nie
umiem sobie wyobrazić, aby moi bywalcy prosili mnie o nalanie paru
miejscowych. Zawsze będą chcieli parę rumów - dodał.(ks)
urzędnik-bolszewik znów zajmuje się kontrolą słownictwa?